Strony

czwartek, 20 sierpnia 2026

Oniricon cz. 1173

     Śniło mi się, że:




Fot. za: Polish Masters of Art


- prezydent Karol Nawrocki złożył oficjalną wizytę w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, zarządzanym przez Monikę Strzępkę, gdzie ofiarował bukiet czerwonych róż na ołtarzu Wilgotnej Pani przedstawianej jako złota wagina,



- na początku XX wieku młody wiedźmin Geralt zamieszkał razem ze swoim mistrzem, Prestonem Holtem na rosyjskiej prowincji, starsi mężczyzna i kobieta  podwieźli Geralta czerwonym samochodem, w czasie jazdy Geralt modlił się do Boga jako ,,stwórcy mitochondriów'' i smucił się z powodu ateizmu Andrzeja Sapkowskiego, zabił w samoobronie dwa agresywne wilczarze i narzekał, że europejskie rządy finansowały ruchy rewolucyjne w Rosji oraz romans Clintona z Miedzińską w USA, aby niszczyć konkurencję na arenie międzynarodowej. 

Oniricon cz. 1172

                     Śniło mi się, że:




Fot. za: The Metropolitan Museum of Art


- znalazłem w wypożyczalni starą księgę z Bizancjum, która zamieniła się w dwie książki: gruzińską i turecką,



- Leszek Miller siedział za stołem ubrany w czarny garnitur, na szyi miał czerwony fular w czarne grochy, były premier lżył Ukraińców i pokolenie Z, aż z gniewu zamienił się w olbrzymią ropuchę,




- w szkole byłem całkowicie zwolniony z lekcji matematyki,




- znalazłem w lodówce karton mleka z twarzą wąsatego Meksykanina, zamiast sombrera miał wystający z głowy żółty pręt (z myśli poprzedzających zaśnięcie),



- Monice Strzępce objawiła się indyjska bogini Yoni, czczona przez nią pod imieniem Wilgotnej Pani, Yoni poprosiła dyrektorkę teatru, aby lepiej traktowała swoich podwładnych,



- zbuntowany ks. Piotr Natanek bardzo się ostatnio zmienił, zapuścił czarną brodę i wąsy oraz odprawiał msze obnażony do pasa, pokazując przy tym imponujące mięśnie,

- jadłem czekoladki, podczas gdy Babcia martwiła się, że nikt nie pamięta o jej urodzinach, usłyszałem tę skargę i podzieliłem się z Babcią praliną,





Ryc. za: TeePublic


- w Empiku spotkałem Pavlasa ov Vidłara z całkowicie ogoloną głową, który zapytał mnie czy lubię skinheadów, w odpowiedzi zadałem mu pytanie czy nabiłby murzyńskie dziecko na widły, a wtedy Pavlas zrobił dziwną minę,



- w Szczecinie mieszkała para Murzynów, którzy ostrzegali swojego synka, aby wracał do domu przed zmierzchem, bo w przeciwnym razie złapią go skinheadzi, upieką i zjedzą.