Strony

piątek, 6 lutego 2026

,,Opowieści niesamowite z języka polskiego''

 

,,Sławianie, my lubim sielanki’’

- Adam Mickiewicz ,,Dziady cz. III’’



W 2023 r. przeczytałem po raz pierwszy ,,Opowieści niesamowite z języka polskiego’’ pod redakcją Piotra Pazińskiego. Antologia zawiera 33 opowiadania, łączące tak różnorodne gatunki jak powieść gotycka, baśń, horror, kryminał, powieść szpiegowska, fantasy, realizm magiczny 1 i science fiction.



Autorami prezentowanych utworów byli: Anna Mostowska (ok. 1762 – ok. 1811), Józef Maksymilian Ossoliński (1748 – 1826), Zygmunt Krasiński (1812 – 1859), Jan Barszczewski (1790 – 1851), Roman Zmorski (1822 – 1867), Józef Korzeniowski (1797 – 1863), Sygurd Wiśniowski (1841 – 1892), Konstanty Górski (1862 – 1909) 2, Bolesław Leśmian (1877 – 1937) 3, noblista Władysław Stanisław Reymont (1867 – 1925), Antoni Lange (1862 – 1929), Franciszek Mirandola (właśc. Franciszek Pik, 1871 – 1930), Stefan Grabiński (1887 – 1936) 4, Wacław Filochowski (1889 – 1944), Stanisław Baliński (1898 – 1984), Jerzy Sosnkowski (1894 – 1945), Mieczysław Smolarski (1888 – 1967), Józef Relidzyński (1886 – 1964), Józef Tyszkiewicz (1880 – 1944), Janusz Meissner (1901 – 1978), Bruno Schulz (1892 – 1942) 5 i Stanisław Lem (1921 – 2006) 6.



Zbiór otwierają utwory napisane pod wpływem oświeceniowej tendencji do racjonalizowania podań o duchach i upiorach. W opowiadaniu Mostowskiej duch straszący w Zameczku był mistyfikacją młodej szlachcianki, Idalii i kilku wtajemniczonych przez nią kobiet. Postawiły sobie za cel dać nauczkę zarozumiałemu Edmondowi, który kobiety za istoty przesądne i niezdolne do utrzymywania tajemnicy. Ossoliński, założyciel sławnego Ossolineum opisał pomyłkę dwóch pijanych włóczęgów, biorących żywego człowieka za ożywającego wisielca. Uzbrojony szlachcic, czytelnik romansów rycerskich, idąc nocą przez cmentarz sądził, że napotkał diabła. (Przygoda ta czyni go podobnym do Don Kichota 7). W okolicach Trembowli na Ukrainie szlachcic wracający nocą przez bezdroża przestraszył się parobka, biorąc go za upiora. Mądry Pan Podstoli ocalił przed samosądem Podstarościego chorą psychicznie staruchę. Chłopi oskarżali ją o sprowadzanie nieurodzaju i odbierania krowom mleka. Zresztą sama kobieta, będąc niespełna rozumu uważała się za czarownicę i opowiadała niestworzone historie o swoim uczestnictwie w sabatach.



Romantyzm zapoczątkował zgoła przeciwny nurt, polegający na poszukiwaniu utraconej mitologii słowiańskiej. Traktują o tym takie prace jak ,,Niesamowita Słowiańszczyzna’’ Marii Janion 8 i ,,W romantycznym kręgu słowiańskich wierzeń’’ Tadeusz Linknera. Romantycy cenili folklor np. białoruski (J. Barszczewski) i mazowiecki (R. Zmorski) upatrując w nim pozostałości dawnych pogańskich wierzeń.



Można pani z XI wieku, Johanna z Gozdawy była fikcyjną bohaterką ,,Mściwego karła i Masława, księcia mazowieckiego’’ Zygmunta Krasińskiego. Wyróżniała się okrucieństwem, zażywając kąpieli we krwi dziewic. Wspólnikiem jej zbrodni był karzeł Gonda. Johanna zamierzała wykąpać się we krwi Zbisławy z Czernic, narzeczonej rycerza Jordana z Bordan. Z kolei Gonda planował zabić swą panią w zemście za doznane od niej poniżenie. W finale cała czwórka ginie w płomieniach z rozkazu postaci historycznej, księcia Masława (? - 1047), wodza pogańskiego powstania po śmierci Mieszka II. Pierwowzór Johanny stanowiła Elżbieta Batory (1560 – 1614) 9, której służył karzeł imieniem Ficzko. Powieść gotycka Krasińskiego wywarła wpływ na moje dostępne na tym blogu opowiadanie fantasy ,,Pomoc bociana’’ ;).



Na Witebszczyznie żył nieszczęśliwy posiadacz krzyczących włosów na głowie. Urodził się w rodzinie szlacheckiej i został ,,wychowany bezstresowo’’ według dzisiejszych określeń. Jego młoda żona miała na imię Amelia. Kobieta na próżno usiłowała ostrzec męża przed złym czarownikiem. Miał postać wędrownego dziada i hodowcy czarnych królików (w rzeczywistości: nietoperzy). Za jego radą dziedzic zasadził w swoim ogrodzie dęby (pomimo ostrzeżeń ogrodnika, że drzewa te skracają życie sadzących je osób) oraz kazał zburzyć starą kapliczkę wraz z krzyżem. W końcu nakłonił kochającą go żonę do ścięcia warkocza. W rezultacie Amelia umarła, zaś włosy na głowie wdowca poczęły krzyczeć. Przypuszczam, że przekonanie o złowrogim wpływie dębów na długość życia człowieka może być przejawem demonizacji wierzeń pogańskich Słowian, dla których dąb był świętym drzewem.



Strzyga z baśni Zmorskiego była zaklętą królewną, owocem kazirodczej miłości króla Gwoździka do własnej siostry. Miała czarną skórę, okazałe kły i rude włosy. Pożerała ludzi, przez co ojciec uwięził ją w kościele. Odczarował ją młody sierota, Marcin, który spędził całą noc zamknięty w świątyni ze strzygą. W przeżyciu pomogły mu rady mądrego starca. Po zdjęciu czaru z królewny, zmartwychwstali pożarci przez nią ludzie (sam narrator wątpi w ten szczegół). Marcin poślubił królewnę i objął tron jako król Ćwieczek. Ten przekaz ludowy wywarł wpływ na opowiadanie fantasy ,,Wiedźmin’’ Andrzeja Sapkowskiego 10.




Fotos z filmu ,,Kytice''

Upiór Stach był niegdyś młodym żołnierzem z Puszczy Zielonej na Kurpiach, który poległ na wojnie. Po śmierci odwiedził ukochaną Kasię i chciał zaciągnąć ją ze sobą do grobu. Dziewczyna schroniła się przed nim w kostnicy (,,z deszczu pod rynnę’’). Stach poprosił o pomoc upiora zamieszkującego kostnicę. Na szczęście Kasia obroniła się przed nim rzucając w niego paciorkami różańca. Podobną historię opisał czeski poeta romantyczny, Karel Jaromir Erben (1811 – 1870) 11.



Upiór złego pana, skąpca i okrutnika strzegł ukrytego przez siebie za życia skarbu. Parobek Jan Zmora z pomocą miłosiernej wdowy po dziedzicu, wykradł mu kosztowności i rozdzielił je ubogim.



Zjawiona z baśni Leśmiana była błędnym ognikiem, przybierającym postać pięknej srebrnowłosej kobiety w białej sukni. Uwodziła białowłosego młodzieńca. Postać ta symbolizuje zapewne nieuchwytność marzeń.



Dola była słowiańskim demonem losu, ukazanym jako czarnowłosa kobieta w siwej sukni. Ścigała narratora opowiadania Mirandoli, unoszącego się w powietrzu w onirycznej wizji.



Dwa opowiadania ze zbioru przedstawiają personifikacje śmierci. Metr (franc. mistrz) tańca, zapraszający ,,kiedy sobie tego najmniej życzą i kiedy o mnie najmniej myślą’’ był elegancko ubranym kościotrupem w kapeluszu, okularach i żółtych rękawiczkach. Pokazał bohaterowi opowiadania Korzeniowskiego (stryja brytyjskiego pisarza, Josepha Conrada, 1857 – 1924) kamienicę w Warszawie, gdzie ludzie tracili czas i swoje zdolności na pijaństwo i inne bezużyteczne zajęcia. Przesłanie ,,Narożnej kamienicy’’ głosi: nie marnuj życia, bo nie wiesz kiedy umrzesz! Kawaler Makaber, przodownik średniowiecznego dance macabre (tańca śmierci) pojawił się w opowiadaniu Smolarskiego na pokładzie niemieckiego statku pasażerskiego ,,Makaber’’. Wkrótce potem płynący po Bałtyku wycieczkowiec zatopiła morska mina. Opowiadanie ma wymowę antywojenną. Zwraca uwagę scena, w której niemiecki kapitan był dumny z zamordowania cywilnej kobiety podczas I wojny światowej. (Niestety w putinowskiej Rosji nie brakuje podobnych do kapitana Wolgemuta…).



Zbigniew Opaliński był młodym polskim arystokratą, mieszkającym w Wiedniu. Zafascynowany nauką, uczestniczył w przełomowych badaniach dr. Discolorisa (nazwisko znaczące). Wspólnie przeprowadzali eksperymenty z barwieniem ludzkiego ciała na dowolne kolory. Discoloris uczynił Zbigniewa niewidzialnym. Niestety umarł, nie zdążywszy przywrócić mu naturalnego zabarwienia ciała. ,,Niewidzialny’’ Sygurda Wiśniowskiego (1881) został opublikowany wcześniej niż ,,Niewidzialny człowiek’’ H. G. Wellsa (1897).




Zaginiony poemat patriotyczny młodego uczestnika insurekcji Kościuszkowskiej (1794) był literacką odmianą Świętego Graala. Poszukiwał go wytrwale w bibliotekach tytułowy ,,biblioman’’, stary Leonard Sztremen. Zaraził swoim poczuciem misji młodego bibliotekarza, Gościszewskiego. W opowiadaniu tym zwraca uwagę bardzo krytyczna ocena Górskiego wobec polskiej literatury XVIII wieku jako wyzutej z patriotyzmu. Dostało się nawet Ignacemu Krasickiemu (1735 - 1801) i Franciszkowi Karpińskiemu (1741 - 1825).



Spirytyzm był bardzo popularny w XIX i na początku XX wieku 12. Sam Reymont brał udział w seansach jako medium (czego rzecz jasna nie pochwalam). W ,,Dziwnej opowieści’’ pisał o zjawie Karola, ukazującego się przyjaciołom w dniu swojej śmierci. Warszawski dziennikarz Hubert Pogoda z opowiadania Relidzyńskiego zakochał się w duchu Marii Ożarowskiej, pięknej szlachcianki z Kresów. Kobieta zginęła przed laty gdy jej balkon oderwał się od domu i spadł na ulicę. Pod jej wpływem Pogoda zaczął wierzyć w reinkarnację. Popełnił samobójstwo, aby być ze swoją kochanką. Możliwa jest tu interpretacja mówiąca o demonicznym zwiedzeniu. Tyszkiewicz, katolicki apologeta słusznie ostrzegał przed spirytyzmem. Rotmistrz Aleksander Zgórny, bohater walk z bolszewikami spotkał na seansie szatana pod postacią drapieżnika o świecących oczach i cuchnącym oddechu. Demon opętał lekkomyślnego wojskowego. ,,Seans’’ Tyszkiewicza jest także satyrą na snobistyczne mieszczaństwo, przyjmujące bezmyślnie każdą modę. Dziś Tyszkiewicz miałby zapewne dużo do powiedzenia o fajnopolakach, lemingach i innych michnikoidach.



Sobowtóra (rozumianego jako nadprzyrodzona istota w rodzaju niemieckiego doppelgangera) posiadał Fulgienty Trzon, niezwykle inteligentny szaradzista, nieszczęśliwie zakochany w pannie Wandzie. Wyznał jej miłość za pomocą skomplikowanego rebusu. Sobowtór Trzona zamordował jego rywala, Jana Sędziaka i doprowadził do zawału serca samego Fulgientego. Swojego sobowtóra spotkał na cmentarzu również wspomniany wyżej Hubert Pogoda. Postać Trzona budzi we mnie osobiście sympatię i współczucie. Przyznaję, że posiadam z nim pewne cechy wspólne…

Akcja niektórych opowiadań rozgrywa się w fantastycznych miejscach.



Tytułowa Ulica Dziwna w Warszawie nie figurowała w oficjalnej topografii miasta. Można było na niej spełnić wszystkie swoje marzenia. Bohater opowiadania Mirandoli, ubogi, bezdzietny telegrafista Franek mieszkał ze swoją żoną Tośką. Dowiedział się o Ulicy Dziwnej słysząc komunikat alfabetem Morse’a 13 nadawany przez wodę kapiącą z kranu.





Jasne było majątkiem rodziny Jasnych na Kresach. Można było się tam dostać pociągiem. Była to senna i apatyczna Arkadia, w której czas dosłownie zatrzymał się. Mieszkająca w niej panienka Marta uznawała klon za ogrodnika. Obawę budził leśniczy wycinający las. Opowiadanie ,,Koniec rodziny Jasnych’’ Balińskiego było wzorowane na ,,Upadku domu Usherów’’ E. A. Poe’go 14.



Sanatorium Pod Klepsydrą, prowadzone przez dr. Gotarda stanowiło nieudaną próbę budowy ziemskiego raju poprzez zawracanie upływającego czasu. Zamiast szczęścia panował w nim marazm, wszechobecny brud, zaniedbanie i senność trwająca całą dobę. Można się było dostać pociągiem widmem. Józef, syn Jakuba spotkał uwiązanego łańcuchem w budzie introligatora, przypominającego wilkołaka. Mieszkańcy Sanatorium żyli w cieniu nadchodzącej zagłady – wojny i rewolucji.



Młoda czarownica Makryna (,,Czad’’ Grabińskiego) uwodziła Ożarskiego, który zabłąkał się zimą na odludziu. Mieszkała w chacie. Była jednocześnie lubieżnym starcem olbrzymiego wzrostu. Obie postaci zaklęte w jednym ciele próbowały zgwałcić Ożarskiego. Ten zabił obu napastników w samoobronie. Jego przygoda mogła być halucynacją spowodowaną ulatniającym się czadem.



Innym przykładem człowieka władającego magią był Majkin, rosyjski egiptolog i rewolucjonista. Leczył pacjentów medycyną antyczną i wykonywał tatuaże. Przedstawiały skarabeusza, symbol egipskiego boga Ozyrysa. Znak ten dawał Majkinowi władzę nad noszącymi go osobami (nasuwa to analogię z apokaliptycznym znamieniem Bestii). Po 1917 r. pracował dla bolszewików i szkodził odrodzonej Polsce.



Pociąg widmo (specjalność Grabińskiego) niepokoił pracowników i użytkowników kolei. Zderzając się z innymi pociągami, przenikał przez nie, nie uszkadzając ich. Pasażerowie zostawali jednak po takiej przygodzie na trwałe naznaczeni szaleństwem.



Mniej znani niż Grabiński są dziś dwa Autorzy piszący fantastykę lotniczą. Jerzy Sosnkowski, brat gen. Kazimierza Sosnkowskiego (1885 – 1969) pisał o niewidzialnych rekinach powietrznych, atakujących lotników, Mnichu (zjawie mężczyzny w habicie, trzymającego w ręku krzyż i wskazującego pilotom niewłaściwy kierunek) oraz o nieprzyjaznym lotnikom Duchu Białego Szczytu (zapewne Mont Blanc w Alpach). Z kolei Janusz Meissner opisał dziwnego pasażera w brązowym płaszczu. Jego pojawienie się w kabinie pilota zapowiadało katastrofę. W opuszczonym hangarze nr 7 straszył upiór utopionego pilota, siedzący za sterami wraku samolotu.



Zbiór kończą dwa opowiadania science fiction Stanisława Lema. W pierwszym z nich pilot Pirx spotkał we wraku statku kosmicznego ,,Koriolan’’ robota Terminusa (imię rzymskiego boga granic). Zadaniem automatu było łatanie dziur cementem. Ocalał jako jedyny z załogi, ponieważ nie potrzebował tlenu. Z kolei Ijon Tichy miał do czynienia z prof. Zazulem, brzydkim, garbatym i złośliwym karłem. Zazul sklonował samego siebie, spełniając tym sposobem odwieczne marzenie alchemików o uzyskaniu homunkulusa 15.



Bujna wyobraźnia i wspaniałe pomysły polskich Autorów są dla mnie powodem do narodowej dumy :).




1 Odsyłam do posta: ,,Realizm magiczny’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Konstanty Górski i Wielka Lechia’’.

3 Odsyłam do postów: ,,Bolesław Leśmian – arcypolski piewca Niesamowitej Słowiańszczyzny’’, ,,Przygody Sindbada Żeglarza’’ i ,,Klechdy sezamowe’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Demon ruchu’’.

5 Odsyłam do postów: ,,Bruno Schulz’’ i ,,Sanatorium Pod Klepsydrą’’.

6 Odsyłam do posta: ,,Stanisław Lem’’.

7 Odsyłam do posta: ,,Don Kichot’’.

8 Odsyłam do posta: ,,Niesamowita Słowiańszczyzna’’.

9 Odsyłam do postów: ,,Elżbieta Batory’’ i ,,Pani na Czachticach’’.

10 Odsyłam do posta: ,,Geralt i inni’’.

11 Odsyłam do posta: ,,Kytice’’.

12 Odsyłam do posta: ,,Jasnowidz w salonie czyli spirytyzm i paranormalność w Polsce międzywojennej’’.

13 Odsyłam do posta: ,,Samuel Morse’’.

14 Odsyłam do posta: ,,Opowieści niesamowite z języka angielskiego’’.

15 Odsyłam do posta: ,,Homunkulus’’.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz