piątek, 19 kwietnia 2013

Wokół ,,Zmierzchu''


,, [...] A propos filmów. Robiliśmy ostatnio z gimnazjalistami scenki ewangelizacyjne. Obiecałem im, że po wszystkim, zabiorę ich do kina. Film wybierali sami. Pojechaliśmy na kolejną część modnej sagi o ... wampirach. Siedziałem w fotelu – [...]. Zaczyna się film. Dziewczyny wpatrzone jak w obrazek. Pierwszy dialog: ‘Czym jest dla ciebie małżeństwo’? – pyta dziewczyna wampira. A on odpowiada: ‘W moich czasach oznaczało ono, że się kogoś bardzo kocha’. A ona na to: ‘A w moich to znak, że się zaliczyło wstrętną wpadkę’. Myślę: Kurczę, to jest temat! Zacząłem o tym rozmawiać z dzieciakami w samochodzie. Miałem temat na trzy katechezy o wierności i czystości.
Uczysz się od wampirów?- Jeśli trzeba, to tak. My, duszpasterze młodzieży, katecheci, musimy się nauczyć wyławiać w morzu pop – kultury subtelności, punkty zaczepienia. Po to, by znaleźć język, który zrozumieją młodzi’’ - ,,Gość Niedzielny’’, wywiad M. Jakimowicza z ks. Przemysławem Kaweckim.



Studiując w latach 2005 – 2010 historię na Uniwersytecie Szczecińskim, na drugim roku miałem zajęcia z prof. Carolusem ov Oliviusem z Krakowa. Postawił on wymóg, aby studenci czytali ... gazety. Sięgnąłem więc po znajdujące się w uniwersyteckiej czytelni liberalne czasopisma ,,Forum’’, ,,Wprost’’, ,,Politykę’’ i ,,Newsweek’’, których zwykle nie czytam i natrafiłem tam na artukuły o twórczości amerykańskiej pisarki fantasy wyznania mormońskiego, Stephenie Meyer; autorki tetralogii o miłości wampira i dziewczyny. W owych artykułach zwracano uwagę na promowanie w tych książkach takich wartości jak czystość przedmałżeńska i wierność, a nawet motyw pro life, przeto myślałem - ,,o sancta simplicitas’’! – że doczekają się pochwały ze strony Kościoła. W 2009 r. przeczytałem cały cykl złożony z tytułów: ,,Zmierzch’’, ,,Księżyc w nowiu’’, ,,Zaćmienie’’ i ,,Przed świtem’’. Spodobały mi się wówczas powyższe konserwatywne wartości (np. to, że Bella z narażeniem życia broniła swego nienarodzonego dziecka, mimo oporu prawie całego klanu Cullenów i wilkołaka Jacoba Blacka), dobra znajomość legend związanych z wampirami ze strony autorki (np. o Nelapsi – słowackim wampirze zdolnym wymordować całą wioskę), zaś moją ulubioną bohaterką była siostra Edwarda, Alice Cullen.

Tetralogia wywarła również wpływ na moje sny. Śniło mi się bowiem, że:

- wszystkie wampiry występujące w sadze miały czarne nosy,
- byłem na jakiejś imprezie u rodziny Cullenów, w czasie której wyskakiwało się przez okno,
- Edward i Bella pojechali do Polski, aby w Tatrach polować na kozice i pić ich krew,
- Edward był człowiekiem, a Bella wampirem, mieli się pobrać, w czasie ślubu Bella miała zamienić swego męża w wampira, ojciec Edwarda wiózł go samochodem na ślub, lecz młodzieniec nie chciał się żenić, bo bał się, że straci duszę.



Potępienie filmu ,,Księżyc w nowiu’’ (2009 r.) przez Papieską Radę ds. Kultury przyjąłem ze smutkiem, jednak po dogłębnym namyśle i rozważeniu argumentów ,,za’’ i ,,przeciw’’, rozumiem, że cykl stwarza okazje do poważnych nadużyć, do niebezpiecznej fascynacji złem[1], bowiem:
- bardzo, ale to bardzo głupi, lub niewyrobiony religijnie czytelnik może uznać, że wampiryzm (rytualne picie krwi, np. u satanistów, czy w sektach wampirycznych) jest czymś dobrym i zacząć to praktykować (przeglądałem książkę ,,Wampiry same o sobie’’ i widziałem w telewizji – na ,,Polsacie’’ i na TLC tych co uwierzyli, że są wampirami i wciąż nie mogę się nadziwić jak ludzie mogą być tak fantastycznie głupi),
- czytelnik niewyrobiony religijnie mógłby pomyśleć, że grzech pierworodny jest czymś pozytywnym (pogląd gnostyków, masonów i satanistów), zważywszy na biblijne motto tomu pierwszego i ilustrację na okładce przedstawiającą dłonie wampira trzymające jabłko. Ktoś mógłby tu w obronie ,,Sagi Zmierzchu’’ powiedzieć, że może to symbolizować zakazany charakter miłości Edwarda i Belli, a nie pochwałę grzechu pierworodnego (analogicznie nie można uznać ,,Mistrza i Małgorzaty’’ za powieść satanistyczną), niemniej istnieje niebezpieczeństwo, że czytelnicy wyciągną wnioski dalekie od ortodoksji i dlatego Kościół potępił. Co gorsze, pani Meyer jest mormonką, a mormoni jako gnostycy oceniają upadek Adama i Ewy nie jako grzech pierworodny, ale jako postęp duchowy (!). Trzeba wiedzieć, że taki pogląd jest nie do zaakceptowania przez jakichkolwiek chrześcijan!
- Bella tęskniąc za Edwardem ma koszmary, halucynacje (?) i słyszy głosy, co upodabnia ją do osób opętanych, ktoś niewiarygodnie głupi mógłby pomyśleć, że opętanie jest fajne, a tymczasem jest to niewyobrażalne nieszczęście i straszne cierpienie, którego nie życzyłbym nawet Palikotowi. Oponent mógłby powiedzieć, że może tu chodzić raczej o przedstawienie miłości jako siły, która przezwyciężyła rozstanie, o alegorię miłości trudnej i wiecznej, sięgającej nawet poza grób (opinia pewnej polonistki znaleziona w Internecie),
- sposób widzenia starości i śmierci różni się od tego, jaki zaprezentowali J. R. R. Tolkien i C. S. Lewis, budzi skojarzenia z okultystyczną ideą renovatio (będącą jednocześnie jednym z odwiecznych marzeń ludzkości, bowiem już Gilgamesz pełen smutku po śmierci Enkidu poszukiwał rośliny ,,Starzec Wiecznie Młody’’). Jednak w chrześcijaństwie starość i śmierć, choć przykre i budzące lęk, też są wpisane w historię zbawienia każdego człowieka (św. Franciszek z Asyżu potrafił nawet śmierć nazywać siostrą), dodać można, że Luthien z ,,Silmarillionu’’ i Arwena z ,,Władcy Pierścieni’’, w imię miłości do Berena i Aragorna rezygnujące z nieśmiertelności, stanęły przed znacznie trudniejszym i bardziej dojrzałym wyborem niż Bella.
- Papieska Rada ds. Kultury oskarżyła ,,Księżyc w nowiu’’ o ,,dewiacyjne przesłanie’’ (miłość dziewczyny do wampira). W baśniach, legendach i mitach jest sporo wzmianek o miłości między przedstawicielami różnych gatunków. Zarówno w ,,Pięknej i Bestii’’, w pięknych baśniach ,,Ptak zielonopióry’’, ,,Turkusowy potwór’’  i  ,,Królowa wąż’’ Carla Gozziego, jak też w ,,Żabim królu’’ (wersja wschodnioeuropejska: ,,O królewnie zaklętej w żabę’’), miłość pozwala kobiecie lub mężczyźnie uwolnić kochanka, lub kochankę z ciała zwierzęcia. W baśni Andersena o Małej Syrence, tytułowa bohaterka chce zostać człowiekiem, aby połączyć się z ukochanym księciem. W oryginale, owa historia nie ma happy endu, który dopisała dopiero wytwórnia  Disneya. Duże podobieństwo do baśni Andersena wykazuje czeska opera ,,Rusałka’’ Antonina Dvořaka, również bez happy endu. Czytelnik mógłby jednak w obronie ,,Sagi Zmierzchu’’ powiedzieć, że przecież już w starożytnych mitach, bogowie i boginie mieli wspólne potomstwo z ludźmi, np. Herakles, Perseusz, Helena Trojańska i jej bracia Dioskurowie byli dziećmi Zeusa z różnych matek, Tezeusz – Posejdona, Achilles – nimfy morskiej Tetydy, Eneasz był synem bogini Wenus, zaś bracia Romulus i Remus – Marsa. Ruski mag i pieśniarz Bojan, o którym wspomina ,,Słowo o wyprawie Igora’’ był wnukiem boga Welesa. W późniejszych opowieściach, bogów nieraz zastąpiły demony i zwierzęta. I tak Merlin był synem diabła, zaś serbski Żmij Ognisty Wilk – żmija ognistego. Polska baśń ze Śląska opowiada o zabijającym olbrzymy herosie Giży, synu kobiety i lwa. Ruski bohater Wołch Wsiesławicz był synem węża. Bohaterem francuskiego folkloru jest Jan Niedźwiedź (Jean l’Ours), syn kobiety i niedźwiedzia.  W bardzo chwalonych przez katolików ,,Opowieściach z Narnii’’  synowie i córki Franka i Heleny wzięli sobie współmałżonków z nimf i leśnych bożków, Doktor Cornelius był półkarłem (płynęła w nim krew ludzi i karłów i z tego powodu czystej krwi karzeł Nikabrik chciał go zabić jako zdrajcę rasy), zaś król Kaspian X poślubił gwiazdę, córkę Ramandu i nikt tego nie nazywa ,,dewiacyjnym przesłaniem’’! Powieść C. S. Lewisa ,,Dopóki mamy twarze’’  jest retelingiem greckiego mitu o miłości boga Erosa i pięknej śmiertelniczki Psyche, w książce określanej barbarzyńskim imieniem ,,Istra’’. Psyche – Istra zostaje poślubiona (złożona w ofierze) bogu, synowi mrocznej bogini Ungit, który w nagrodę za jej szlachetność zamienia ją w boginię. Tego też nikt nie nazywa ,,dewiacyjnym przesłaniem’’, podobnie jak chwalonego na łamach  ,,Niedzieli’’ ,,Gwiezdnego pyłu’’ Neila Gaimana (miłość człowieka Tristana Thorna i gwiazdy), czy trylogii Andrzeja Pilipiuka o kuzynkach Kruszewskich, alchemiku Michale Sędziwoju i wręcz anielskiej, wampirzej księżniczce Monice Stiepankovic (książki o ich przygodach można nabyć w katolickiej księgarni ,,Tolle’’). Dlaczego? Może dlatego, że w tradycji mitologicznej, zamiana człowieka w boga jest nagrodą (jak w micie o Heraklesie) podczas gdy zamiana w wampira jest karą. W podlaskiej legendzie, Kozaczka Oksana zgodziła się wyjść za diabła, w zamian za obietnicę, że jej lud znajdzie miejsce, gdzie nie będzie nękany najazdami Tatarów. W ten sposób miało dojść do zasiedlenia Podlasia, zaś Oksana za swój czyn poszła do ... Nieba. Została bowiem żoną diabła, aby ratować swoich pobratymców, a nie po to, by zostać diablicą, co odróżnia ją od Belli.
 - bardzo kontrowersyjna sprawa utraty duszy, podczas gdy Jezus ostrzegał, przed narażaniem się na potępienie, słowami: ,,Co przyjdzie człowiekowi, choćby cały świat zyskał, a na duszy  swojej szkodę poniósł?’’ Argumentem jakby łagodzącym ostrość tego naprawdę poważnego zarzutu, jest to, że tylko Edward uważa się za odrzuconego przez Boga, podczas gdy Carlisle i Bella wierzą, że jeśli wampir (w wielu wypadkach człowiek zamieniony w wampira wbrew swej woli) żyje przyzwoicie, to może liczyć na Boże Miłosierdzie,
- poważne zastrzeżenia, budzi to, że aby uratować swoją córkę Renesme przed zabiciem przez klan Volturich, Edward godzi się na to, aby goszczące u niego wampiry polowały na niewinnych ludzi i nawet pożycza im samochody. Bella ma z tego powodu wyrzuty sumienia, lecz nie protestuje. Czy nie jest to czasem relatywizm moralny, czynienie zła, aby wynikło zeń dobro? W jednej z baśni  Andersena, matka, która straciła dziecko, udała się do ogrodu Śmierci, gdzie życie dzieci było zaklęte w kwiatach, aby prosić o zwrócenie swej pociechy. Gdy Śmierć nie chciała, kobieta zagroziła, że wyrwie pozostałe kwiaty. Nie udało jej się jednak przebłagać Śmierci i musiała się pogodzić z tym co nieuchronne. Niech Czytelnik porówna obie narracje i sam wyciągnie wnioski.
- w końcu: jeden z wampirów, wezwanych przez Carlisle’a na pomoc w obronie małej Renesme przed klanem Volturich, nazywał się Alisteir i pochodził z Wielkiej Brytanii, co nasuwa skojarzenia z satanistą Aleisterem Crowleyem.
            Św. Ignacy Loyola pisał w ,,Ćwiczeniach duchowych’’, że jeśli coś wydaje nam się białe, a Kościół uczy, że jest czarne, to trzeba wtedy zmusić się, żeby to uznać za czarne. Krytyka ,,Zmierzchu’’ nie jest co prawda dogmatem, ale jako katolikowi głupio, by mi było w czymkolwiek nie zgadzać się z Watykanem.  Fiat voluntas Tua, non mea!




[1] Zdaniem egzorcystów fascynacja złem jest o tyle niebezpieczna, że może niepostrzeżenie przerodzić się w opętanie. Ostrzeżenie dotyczy głównie ludzi młodych. 

Pieśni Świtki i Jurgi


,,Pieśń Świtki”: ,,Mój kochanek jest synem Południa. Jego siwy koń dyszy pod nim. Jego pas ze smoczej skóry błyszczy w promieniach Słońca. Niewidzialna zbliżę się do kochanka; pojrzę na niego ze skały. Piękny był, gdy ujrzałam go po raz pierwszy pod sędziwym dębem Lesawika; on wysoki, najpiękniejszy z ludu Krobatów’’.



,,Pieśń Jurgi’’: ,,Czyż już opuściłaś swą zieloną drogę w pachnącym lesie, złotowłosa córko Dennicy? Świteź zaprasza falami, wśród wodorostów jest łoże twego spoczynku. Wodne zwierzęta i wodniki przychodzą oglądać twoją krasę. Widzą jak jesteś piękna we śnie i napełniają się radością. Spoczywaj, o Świtezianko w twym srebrzystym jeziorze i wracaj do mnie wesoła’’. 



Ekologia




Poniżej prezentuję dwa teksty, poświęcone ochronie zwierząt, które napisałem w klasie szóstej:



,,ochrona zwierząt, zwierzęta są najliczniejszą grupą taxonomiczną. Zasiedlają wszystkie kontynenty. Mimo rozlicznych badań ciągle nie wiemy ile ich gatunków żyje na Ziemi. Być może, żyje ich 4500 000 z czego 1400 000 już opisanych, lub 33 500 000 gatunków (podane tu liczby określają liczbę gatunków zwierząt razem z roślinami).
Od czasu swego pojawienia się na Ziemi, rozmaite rzędy i rodziny, a nawet typy zwierząt wymierały. Według prawa Couviera, charakterystyczne dla danej epoki geologicznej formacje faunistyczne wymierały na wskutek katastrof takich jak: upadki meteorytów lub komet, powodzie, trzęsienia ziemi czy wybuchy wulkanów. Oprócz podanych tu kataklizmów do wymierania poszczególnych zwierząt przyczyniały się również zmiany klimatu, zmiany szaty roślinnej czy konkurencja pokarmowa. To, że zwierzęta mimo to w ogóle przetrwały wydaje się Czytelnikowi paradoxalne, ale ich prawdziwa gehenna rozpoczęła się dopiero 2 mln lat temu.
Wtedy to pojawił się nowy dziwny gatunek, z pozoru z góry skazany na wymarcie, nie posiadający kłów i pazurów, o słąbo rozwiniętych zmysłach, kiepsko biegający. Rekompensatą tych słabości był i jest jego mózg, silnie rozwinięty, zdolny do logicznego myślenia. Byliśmy to my – ludzie. Początkowym sposobem utrzymania się człowieka pierwotnego było zbieractwo. Polegało ono na wędrówce po lesie i zbieraniu jadalnych roślin. Później człowiek zaczął polować i łowić ryby, dając podwaliny myślistwu i rybołóstwu. Początkowo przybycie jeszcze jednego drapieżnika, jakim był człowiek, nie stanowilo zagrożenia dla całości królestwa przyrody; polowano tyle, by móc się wyżywić. Jednak liczba ludzi stale wzrastała i udoskonalała broń myśliwską, o czym może Czytelnik zobaczyć w art. o łowiectwie. Tak więc z winy ludzi pierwotnych wymarły takie zwierzęta jak: niedźwiedzie jaskiniowe, mamuty, nosorożce włochate, megaterium, glyptodony, moa, dinorisy, i tygrysy szablozębne i megacerosy. Te 2 gatunki mogły wyginąć również z powodu ich wielkich kłów i poroży, o czym pisałem w odpowiednich częściach. Wymienione tu zwierzęta, żyjące w Starym i Nowym Świecie, to oczywiście tylko niektóre z nich. Kiedy Aborygeni przybyli do Australii z Indonezji, wytępili roślinożerne torbacze takie jak diprodon, paleroczestes i prokpodon (z drapieżników tylakosmilus i lew workowaty), które stanowiły pokarm dla dużego (8 m dł) warana o nazwie megalenia, który z braku pokarmu wyginął. Podobny przypadek miał miejsce w XVIII w. na Nowej Zelandii, gdzie harpagornis wyginął razem ze swoim źródłem pokarmu, czyli nielotnymi ptakami moa i dinoris.
Wiele ludów starożytnych upatrywało w zwierzętach bóstwa np. starożytni Egipcjanie czcili: koty, wilki, szakale, skarabeusze, małpy, krokodyle, pelikany, mangusty, oraz byka Apisa. Starożytni Grecy natomiast: węże, orły, sowy, delfiny i kukułki. Rzymianie przeszczepili na swój grunt i zmodernizowali krwawe boje od Etrusków. Odbywały się one w cyrkach. Najsłynniejszym z nich było Koloseum. Z gladiatorami walczyły tam: lwy, tygrysy, lamparty, słonie, nosorożce, bawoły, tury, krokodyle, niedźwiedzie, wilki, hieny itd. widowiska były coraz wymyślniejsze. Zdarzyło się nawet, że cesarz Neron urządził polowanie niedźwiedzi polarnych na foki. Z rzymskich walk gladiatorów biorą rodowód hiszpańskie walki byków. Z ich powodu lew zniknął z Europy, wyginął marokański słoń afrykański i została zredukowana sudańska populacja nosorożca białego.
W średniowieczu [...] człowiek ‘przyczepił się’ do wilka. Chociaż były tępione, człowiek wówczas niechcący przyczynił się do zwiększenia się ich populacji. Z powodu wojen, głodu, epidemii, w średniowieczu ludzie padali jak muchy. Wilki zjadały ich trupy i z powodu obfitości pokarmu dobrze się rozmnażały. Pewna populacja żyjąca w Szwajcarii dała nazwę stolicy tego państwa. Chodzi mi o niedźwiedzie brunatne. Już w średniowieczu w okolicach obecnego Berna, ludzie wytępili niedźwiedzie brunatne, ale czasy świetności szwajcarskich niedźwiedzi utrwaliły się w nazwie ‘Berno’, która pochodzi od niemieckiego Bär, czyli niedźwiedź. Podobny przypadek miał miejsce w XII w. w hrabstwie Zähringen. Wtedy również zaczęły się początki ... ochrony przyrody. Wielkie obszary leśne, bogate w zwierzynę były terenami łowieckimi królów, książąt, cesarzy, czy rycerstwa. Dlatego też przetrwaly w stanie nienaruszonym czasem aż do XX w. W niektórych państwach np. w Polsce władcy wydawali edykty zakazujące polowań na niektóre zwierzęta. Prekursorem ochrony przyrody w Polsce jest bez wątpienia król Bolesław Chrobry, który wziął pod opiekę prawa bobry.
Na przełomie XV i XVI w. rozpoczęły się wielkie [odkrycia] geograficzne. Jednym z ich skutków była expansja kolonizacyjna Europejczyków w Nowym Świecie. Ich kolonozatorskie zapędy zaowocowały oprócz ludobójstwa i handlu niewolnikami, wytępieniem wielu unikatowych przedstawicieli fauny amerykańskiej. Chociaż tubylcy Afryki, Nowego Świata, Australii i Bieguna Północnego polowali na nie (mięsna dieta tych ludów jest urozmaicona czego przykładem może być to, że Indianie z Ameryki Południowej jedzą nawet wszy), nie mogli zagrozić istnieniu całych populacji. U dobrze zorganizowanych administracyjnie Murzynów np. Zulusów również istniały obszary łowieckie królów, podobnie jak w Europie. Mimo ważnej roli, jaką mięso odgrywało w diecie murzyńskiej, zagrożenie myśliwstwem pojawiło się dopiero w czasach kolonialnych. Jedynym błędem Murzynów względem przyrody ojczystej była technika rolnictwa żarowego polegająca na wypalaniu pewnych obszarów przeznaczonych pod uprawę. Gdzie niegdzie rolnictwo żarowe stosowane jest jeszcze dzisiaj.
Kiedy europejscy myśliwi przybyli do Afryki, dla trofeów lub bez powodu mordowali zwierzęta całymi tuzinami, bez ograniczeń i bez skrupułów; czego przykłądem była śmierć całego stada bawołów. Słowo ‘safari’ oznaczające zoologiczną wyprawę fotograficzną, kiedyś oznaczało właśnie takie krwawe mordy. W wyniku zbójeckich rzezi Europejczyków na afrykańskiej faunie wyginęły: kwagga, antylopa modra, niedźwiedź z Atlasu i berberyjska odmiana lwa afrykańskiego, o czarnej grzywie sięgającej brzucha. Czarę goryczy dopełnił szybki rozwój miast i przemysłu, a przede wszystkim używanie w Trzecim Świecie przestarzałych pestycydów (DDT), niszczących wszystkie organizmy w zasięgu użycia.
Z wszystkich narodów pierwotnych największą sławę w dziedzinie rozsądnej gospodarki zasobami naturalnymi zdobyli sobie Indianie. W zależności od terenu zamieszkania trudnili się: rolnictwem, zbieractwem, rybołóstwem czy myślistwem. Do tych ostatnich należeli mieszkańcy Wielkich Równin. Podstawą utrzymania tych ludzi były stada bizonów, które w mitologii indiańskiej były darem Wielkiego Ducha. Tryb życia Indian był związany z sezonowymi wędrówkami bizonów w poszukiwaniu świeżej trawy. Podczas łowów ginęło tylko tyle zwierząt ile wystarczyło na wyżywienie i ubranie. Ich celem padały samce. Każda część bizoniego trupa była wykorzystywana (nawet języki, z których Indianie robili szczotki do włosów).
Sielanka bizonów skończyła się z chwilą przybycia Europejczyków. Mordowali je tysiącami z bezdusznej żądzy mordu i w celu zamorzenia prawowitych mieszkańców tych ziem – głodem. Oprócz bizonów ucierpiały antylopa widłoroga i wilk z gatunku Canis rufus. Całkowicie wytępiono: gołębia wędrownego, papużkę karolińską, kulika eskimoskiego.
Podobna sytuacja nastąpiła w Ameryce Południowej. Aby uniknąć zabijania [ptaków] do zdobycia piór, [Indianie] używali małych dawek trucizny, oszałamiających ptaka. Po zdobyciu piór puszczali ptaka wolno.
Zanim od XVIII w. Europejczycy rozpoczęli kolonizację Australii, zamieszkiwali ją Aborygeni. Były to plemiona pochodzące z Indonezji, prowadzące prymitywny tryb życia jedynie w naszym subiektywnym rozumieniu. Jak opisane poprzednio ludy, ci również polowali, ale nie mogli doprowadzić do ich całkowitego wytępienia. Jedynym błędem rdzennych mieszkańców Australii było sprowadzenie psa domowego, który zdziczał i wytworzył nowy gatunek zwany ‘dingo’ , który stał się wrogiem licznych tamtejszych zwierząt. Sam dingo ucierpiał jednak od człowieka; rząd australijski wypłacał premię za każdy ich skalp. Przybycie Europejczyków do Australii zaszkodziło również wielu innym zwierzętom. Krokodyle różańcowe były mordowane dla skór i pod pretextem zjadania zwierząt gospodarskich. Masowe rzezie tych gadów, doprowadziły do tego, że przetrwał w ogrodach zoologicznych i hodowlach. Podjęto się więc programu reintrodukcji. Populacja krokodyli różańcowych na wolności powoli rośnie. Cenione były również skóry emu. Najwięcej ucierpiały jednak torbacze. Z tych samych powodów co dingo, tępiono wilka workowatego. Ten okazały (1 – 1,1 m dł i 50 cm ogon) drapieżny torbacz całkowicie zniknął z powierzchni Ziemi. Na szczęście dobrze poznaliśmy jego wygląd, na podstawie  spreparowanych okazów znajdujących się w muzeach, fotografii ( w tym kolorowych) i skamieniałych szkieletów.
                    Torbaczom współczesnym zagrażają:
autostrady i linie linie kolejowe, po których poruszają się niebezpieczne dla torbaczy pojazdy (w trosce o koale, dzrewa znajdujące się na przeciwległych brzegach autostrady są łączone linami). Torbaczom roślinożernym [zagraża] konkurencja pokarmowa ze strony bydła, królików, owiec, a mięsożernym – psów, lisów i łasic. Akcje mordowania królików, podczas których gazowano również nory wombatów, zastawianie sideł itd. Z Nowej Zelandii zniknęły kurobród nowozelandzki i łazik. O istnieniu tego ostatniego dowiedzieliśmy się przypadkowo, kiedy latarnik mieszkający na wysepce Stephen odebrał kotu kilka ptaszków i przesłał je pocztą do zbadania ornitologom w Londynie.
Kolejnym ludem do omówienia są Eskimosi mieszkający na Biegunie Północnym. Również ich wykorzystanie środowiska nie przekraczało potrzeb. Natomiast w wyniku rabunkowej exploatacji Bieguna Północnego zniknęły z przyrody: kaczka labradorska, alka olbrzymia i krowa morska. Historia poznania tego zwierzęcia napotkała równie wielkie rzeszkody co odkrycie łazika. W XVIII w. niemeicki lekarz okrętowy Georg Steler opisał tego wielkiego (10 m dł) przedstawiciela syren. Wielkie spustoszenie w faunie Bieguna Północnego uczyniło też wielorybnictwo, (o którym pisaliśmy w art. o wielorybach) i rybołóstwo. Oprócz ryb ginęły bezkręgowce np. kryle (skorupiaki) i kalmary (mięczaki). Spowodowało to śmierć głodową ptaków morskich, waleni i płetwonogich. Wielkim zagrożeniem dla ryb są trawlery. Wielka sieć zwana trałem przypomina ogromną ‘kieszeń’, z której żadna sztuka się nie uratuje. W związku z tym ryby morskie mają swoje okresy ochronne. Morskie ryby, które mogą być hodowane w akwarium (plakats indyjski, zebrosom, graniec koralowy, ustniczek cesarski, strojniś siatkolicy, nefrytek itd.) są poławiane w morzach tropikalnych opływających Filipiny, Nową Gwineę i Australię. Łowi się je siatką i przechowuje w zbiorniku wypełnionym wodą. Aby ułatwić sobie zadanie, niektórzy rybacy oszałamiają ryby różnymi chemicznymi truciznami np. cyjankiem. Otrute ryby są łatwiejsze do złowienia. Trucizna rozprowadza się po morzu; przynosząc śmierć rozmaitym zwierzętom morskim. Przez takie połowy do sklepów zoologicznych  [trafiają] ryby morskie osłabione, krótko żyjące. Owa metoda jest nielegalna. Innymi sposobami rybackimi niszczącymi faunę raf koralowych są sieci kotwicowe i naganianie ryb do sieci przez ludzi, którzy tratują rozmaite bezkręgowce żyjące na dnie.
W XVIII w. rozpoczęła się w Europie rewolucja przemysłowa. Udoskonalono metody produkcji i wyprodukowano tony spalin i wielu innych produktów ubocznych, które zatruły: glebę, powietrze i wodę. Zatrucia wody i regulacja koryta rzecznego spowodowały śmierć i pozbawiły siedliska wiele rozmaitych zwierząt. Betonowanie brzegów i pozbawianie ich roślinności, pozbawiły miejsca zamieszkania wydry, bobry, żółwie błotne i wiele innych zwierząt. Toxyczne odpady spuszczane przez gospodarstwa domowe i zakłady przemysłowe zabiły miliony zwierząt: ryb, płazów, ptaków. Niektóre z nich na drodze ewolucji stały się odporne na działanie trujących odpadów, co zainspirowało  niemieckiego naukowca Baura do wydzielenia klas czystości wody: pierwsza, druga, trzecia, czwarta, pozaklasowe. W tych ostatnich jedynymi organizmami są bakterie. Zanieczyszczenia zagrażają również morzom i oceanom. Jeszcze nie tak dawno niektóre pańśtwa spuszczały do nich swoje zanieczyszczenia. Wielkim zagrożeniem są też zatonięcia tankowców, kiedy to ropa naftowa rozlewa się na powierzchni. Każde zwierzę, które podpłynie ku powierzchni, zostaje oblepione tą mazią. Do ratowania zwierząt ekolodzy używają środków rozpuszczających. Najsłynniejsza katastrofa tankowca (,,Exxon Valdes’’) wydarzyła się 24 marca 1989 r. w Zatoce Księcia Williama na Alasce. Zginęło w niej 33 000 ptaków (136 bielików) i 980 wydr morskich.
W Wielkiej Brytanii dymy fabryczne spowodowały pociemnienie pni brzóz i wyginięcie jasnej odmiany krępaka brzozowego, na rzecz ciemnej rasy tego motyla, która lepiej maskowała się w nowych warunkach.
Mimo wielkiegi zniszczenia pośród zwierzostanu naszego globu, znaleźli się ludzie ratujący je. Rządy wszelkich państw wydają pzrepisy ochronne dla zagrożonych zwierząt. W niektórych krajach np. w Niemczech istnieją partie tzw. ‘zielonych’ , czyli ekologów. W trosce o ochronę przyrody ludzie utowrzyli rozmaite organizacje ekologiczne np.
a.) Międzynarodowa Organizacja Przyjaciół Ziemi
b.) Międzynarodowa rada Ochrony Ptaków (w herbie rybołów)
c.) WWF (panda wielka)
d.) Międzynarodowy Fundusz na Rzecz Opieki nad Zwierzętami (foka)
e.) WSPA
f.) IWRB (łabędź)
g.) Greenpeace
h.) Bank Ochrony Środowiska
i.) Liga Ochrony Przyrody
j.) REFA.
Niestety istnieją również sekty nawiązujące do pogańskich kultów przyrody.
W wielu art. pisałem, że jakieś zwierzę ‘znajduje się w Polskiej Czerwonej Księdze’. Co to takiego? W 1949 r. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody powołała komisję, która opracowała urzędowy spis zagrożonych i ginących [gatunków] zwany ‘Czerwoną Księgą’. W 1992 r. jej regionalny przekład ukazał się w Polsce jako ‘Polska Czerwona Księga’.
W trosce o ratowanie zwierzat wzięto pod opiekę rządu lub osób prywatnych tereny o wysokich walorach przyrodniczych, tworząc z nich rezerwaty lub parki narodowe np. Białowieski Park Narodowy (Polska), Królewski Sanktuarium Chitun (Nepal), Kruger National Park (RPA), Yellowstone National Park (USA), Galapagos (Ekwador), Uluru (Australia) i wiele innych.’’ - ,,Ciekawostki z życia zwierząt cz. V’’ z 1999 r.

,,ochrona zwierząt wodnych, Na całym swoim areale koralowiec czerwony jest poławiany dla wapiennej skorupki służącej do wyrobu ozdób. Handel tym towarem stanowi dla koralowca poważne zagrożenie, dlatego rząd australijski wyznaczył 36 000 km² Wielkiej Rafy Koralowej jako rezerwat przyrody. Z płazińców giną przez człowieka 2 wypławki: czarny i biały będące biologicznymi wskaźnikami czystości wody. Na szczęście nie trzeba ich było umieścić w Polskiej Czerwonej Księdze. Giną natomiast liczne skorupiaki, w tym jadane przez człowieka, co nieraz niszczyło równowagę w przyrodzie. Langusty cenione dla mięsa są tak masowo odławiane, że ich pokarm, jeżowce rozpleniły się bezkarnie i niszczą roślinnośc morską. Zmasowane połowy kryla doprowadziły do śmierci głodowej wielu zwierząt morskich. Plany wykorzystania kryla do walki z głodem powinny więc sprowadzić się do hodowli tego skorupiaka, aby obydwie strony miały pożywienie. Skrzypłocz mordowany przez rybaków i innych ludzi z powodu absurdalnej nienawiści do niego oraz nagrody wypłacanej za każdy dostarczony odwłok przez rząd amerykański stał się gatunkiem ginącym. W Japonii wyginął całkowicie. U skorupiaków słodkowodnych również niewesoło. Skrzelopływka bagienna żyje wyłącznie na pograniczu Polski i Słowacji, oraz na Biegunie Północnym. Do bioindykatorów należą raki. Wiele morskich ślimaków, obdarzonych piękną muszlą jest dla niej zabijanych i sprzedawanych w sklepach z pamiątkami. Wśród małzy najbardziej zagrożona jest skójka perłorodna. Kiedyś jej perły były cenione (na dworze saskim tylko takich używano). Dodatkowo zagrażają jej sprowadzone do naturalnego środowiska piżmak i pstrąg tęczowy, oraz rosnące zanieczyszczenie wód. Znajduje się w Polskiej Czerwonej Księdze.
Z 4 gatunków minogów zamieszkujących Polskę, 3 figurują w Polskiej Czerwonej Księdze. Są to: minóg rzeczny, strumieniowy i ukraiński. Giną z powodu odłowów i zanieczyszczenia zbiorników wodnych. Krytyczna jest też sytuacja jesiotrów, ginących z powodu mięsa i cennej ikry, kawioru. W Polskiej czerwonej Księdze znajduje się jesiotr zachodni, prawdopodobnie nie występujący już w Polsce. W Turkmenii ginie jego krewniak, jesiotr wschodni. Masowe połowy szkodzą śledziowi, dorszowi (w celu jego ochrony ograniczono połowy w okresie letnim) i strzępielowi, będącemu gatunkiem ginącym. Wymierają również rekiny z żarłaczem ludojadem na czele. Ta wielka ryba ginie zaplątując się w siatki odgradzające plaże od rekinów. Dodoatkowo ludzie je poławiają dla mięsa i wątroby, z której produkuje się tran. Zdarza się też, że morskie ryby akwariowe są poławiane za pomocą trucizny. Żaba zwinka, zwana ‘żabą dalmatyńską’ znajduje się w Polskiej Czerwonej Księdze. Żyje na południu Poslki i nad obszarem Morza Śródziemnego. We Francji z powodu upodobania do żabiego mięsa, pospolite gdzie indziej żaby, takie jak żaba trawna, czy żaba wodna stały się rzadkością i coraz częściej ma miejsce import tych płazów. Z ropuch najbardziej zagrożona jest grebiuszka, zaś z rzekotek – chwytnica kolorowa (z powodu niszczenia jej siedlisk). Traszka karpacka ginie z powodu zatrucia wód. Znajduje się w Polskeij Czerwonej Księdze. Po latach tępienia na potrzeby ludowej kuchni i medycyny chińskiej zaczęto ochraniać salamandrę olbrzymią. Z gadów gadów słodkowodnych dla ich skór zabito wiele krokodylowatych. Gatunkami ginącymi są : aligator missipijski, krokodyl syjamski i krokodyl z Orinoko. Z powodu skór zginęło wiele węży morskich, zaś dla skorup – żółwi szylkretowych i skórzastych. Wśród ptakówprowadzących wodny tryb życia wybito całkowicie : alkę olbrzymią, kaczkę labradorską i kulika eskimoskiego, z ssaków – krowę morską. Ze współczesnych syren ginący jest diugoń. Zagrożone są 3 gatunki wydr: wydra, arirania, wydra morska. Oprócz wydry w Polskiej Czerwonej Księdze znajduje się bóbr europejski, foka szara i morświn.’’ - ,,Ciekawostki z życia zwierząt cz. VI’’ z 1999 r. 


W drugiej klasie gimnazjum, ucząca mnie biologii pani Okiena ov Vanasax poleciła napisać o różnicach między ekologią a ochroną środowiska. Postanowiłem uczynić to w cenionej przez Platona formie dialogu i dostałem za to szóstkę. Poniżej prezentuję ów dialog, czy też raczej dramat.


,,Ekologia i ochrona środowiska Zielony: Opinia publiczna znów ma bzika. Tym razem chodzi o wyrazy związane z pańskim zawodem. Pełno jest ‘ekologicznych’ produktów, ‘ekologicznych’ środków spożywczych, ‘ekologicznych’ poczynań. Jak ja, chroniący przyrodę zawodowo powinienem interpretować swoją profesję, bo przecież stara niemiecka zasada mówi: ‘der Ordnung muss sein?’
Ekolog: Brak racji tłumu, ale nasze działania są faktycznie podobne.
Z: Proszę o wyjaśnienie.
E: Jeśli pan pozwoli sięgnę po przykłady. Interesuje mnie jak powstało życie na naszej planecie. Czy na pewno wywodzi się z ‘prabiotycznej zupy’? Co sprawiło, że pojedyńcze struktury DNA i RNA stały się jednokomórkowcami, jak zmiany środowiska wpłynęły na ich późniejszą budowę tkankową, czy możemy przyznać rację Dänikenowi, oraz ile szczepów bakterii, glonów i pierwotniaków wyginęło bezpotomnie i co było tego przyczyną?
Z: Jak to co? Człowiek zniszczył!
E: Panie, nie rozśmieszaj mnie. Nasz gatunek powstał dopiero 2 mln lat temu i nie zawsze był czynnikiem destrukcyjnym, bo życie istniało już wcześniej. Jestem ciekaw jaką rolę odgrywali nasi przodkowie w ówczesnych ekosystemach?
Z: Destrukcyjną. Od czasu opanowania ognia wytępili znaczne ilości zwierząt. Płakać mi się chce, jeśli pomyślę, że na terenie USA nie zobaczymy już: mamutów, Bison priscus, Casteriodes, kamelopsów, mastodontów, teratornisów... Buuu!
E: Nie płacz. Ja też żałuję. Co jednak sprawiło, że mimo wytępienia przez przodków Indian wymienionych przez pana zwierząt, ich potomkowie zyskali sławę mądrze korzystających z zasobów naturalnych?
Z: Nie wiem.
E: Słuchaj więc. Indianie podobnie jak inne ludy pierwotne kolonizujące dany teren, byli prymitywnie wyposażeni przez technikę. Tak więc w okresie tzw. ‘blitzkriegu’ ginie bliżej nieokreślona liczba miejscowych gatunków, ale ludzie aby przetrwać muszą się dostosować. I tak wszystko jest dobrze, dopóki zza oceanu nie przybędzie kolejna grupa ludzi, nie wytnie w pień tej pierwszej i znów nie ‘nabroi’ w ekosystemie...
Z: Właśnie. Np. w Australii rolnicy tępili miejscową faunę, wytępili wilka workowatego i emu czarne, nasprowadzali królików, opuncji i innego świństwa, etc, etc.
E: Masz rację. Nie chciałbym ich usprawiedliwiać, ale aby być bezstronnym zacytuję panu ‘National Geografic’:
‘Australijscy farmerzy nie są głupi i nie byli tacy 100 lat temu. Nie było przecież, że Europejczycy przyjeżdżali i niszczyli środowisko. Sytuacja jest bardziej złożona. Ci ludzie przywieźli ze sobą sposoby gospodarowania ziemią, które uważali za właściwe. Nie wiedzieli jednak o El Niño’.
Z: No to źle gospodarowali. W Polsce tępi się wilki dla niegodziwych pasterzy. Nawet Bardotka o to wrzask robiła. Wstydzę się za rodaków.
E: Teoretycznie słusznie. Wilk jak wszystkie duże drapieżniki utrzymuje równowagę w ekosystemie eliminując ‘wybrakowane egzemplarze’. Szkody wyrządzają tylko wtedy, gdy jest ich bardzo dużo. Jest to gatunek bardzo elastyczny (choć do pewnych granic; w Niemczech nie powiodla się jego reintrodukcja), może więc już się rozmnożył dostatecznie...
Z: Ale tępić nie wolno. Jeśli się poluje to w granicach rozsądku.
E: Słusznie. A’propos wiesz co zadecydowało o gehennie wilka workowatego?
Z: Ludzie.
E: A dlaczego?
Z: Z sadyzmu.
E: Chyba lubisz zwierzęta, że tak ich bronisz. Posluchaj. Wilki workowate zostały zmuszone do odłowów owiec, bo ich naturalna strawa, czyli kangury, zostały powystrzelane. Był dramat dla obu stron. Szkoda tylko, że farmerzy załatwili to w tak egoistyczny sposób.
Z: Fajnie się z panem prowadzi dialog.
E: Co z tego wynika? Otóż pańska profesja jest jakby autonomiczną częścią mojej. Pana domena to śledzić zbrodnie człowieka w przyrodzie i zaradzać im, a moja jest cała reszta wzajemnych interakcji między organizmami, które tym łatwiej chronić im lepiej się je zna.

                                                               KONIEC’’


W fantazji o Ordanie z Brustaborga, z naszego świata do Cudomirii przybyła uzbrojona w karabiny maszynowe komuna ekoterrorystów. Zamieszkała w ziemiankach w Lesie Sierpickim, żywiąc się grzybami, jagodami i korzonkami i broniła ludziom wstępu do lasu. Jeden z ekoterrorystów namalował sprayem na jatce rzeźnika napis: ,,Mięso to morderstwo’’, po czym zaczął jeść bułkę z szynką. Gdy rzeźnik zobaczył napis, pomyślał, że to klątwa i zabił ekologa nożem. Szaman ekoterrorystów wywołał z piekieł dwa potwory – czarne oksztonie – grabarze[1], wielkości nosorożców, Likaiosa i Likaię, by polowały na ludzi. Ordan zabił potwory i schwytał ekoterrorystów, którym król Dobromir VII Rudy nakazał obciąć lewe dłonie, oba uszy i nosy, po czym kazał im wrócić do naszego świata.



Śniło mi się, że:



- obszar Białowieskiego Parku Narodowego został zmniejszony,
- byłem ekologiem i prowadziłem dużego psa koło zagrody dla zwierząt takich jak bawoły i bizony, miałem nadzieję, że pies będzie na nie szczekał, one zaś go zaatakuję, lecz to się nie stało, później razem z innymi ekologami protestując przeciwko jedzeniu mięsa przez ludzi, rzucałem kiełbasę psu,
- w Puszczy Białowieskiej zostałem uwięziony przez kłusownika.




[1] Oksztoń grabarz – gatunek szakala żyjący w polskich lasach. Zapożyczony z książki Jana Gondowicza ,,Zoologia fantastyczna uzupełniona (uzupełniona)’’.

Kontrowersyjna ropucha




Ropucha Betel – Gausse, bodaj najbardziej kontrowersyjna postać mojej mitologii, wymyślona pod wpływem ,,Mistrza i Małgorzaty’’, początkowo pojawiła się w mojej fantazji z 2003 r. o weselu w Pawlaczycy razem z czarownicą (?) Melindą i potworem Wiłkokukiem. Osiągała rozmiary cielaka, jeśli zaś chodzi o jej przynależność gatunkową, to nie była to południowoamerykańska aga, tylko nienaturalnie wielka ropucha szara (Bufo bufo). Jej imię jest nazwą gwiazdy. Była noszącą złotą koronę, królową jeziora Mamir w Burus. Mieszkała na jego dnie w pałacu z opalu, a służył jej dobry potwór Wiłkokuk i rusałka Marycha. Dlaczego nazwałem ją kontrowersyjną? Otóż pochodzi ze średniowiecznych wyobrażeń piekła, gdzie miała żyć ogromna ropucha kopulująca z potępionymi. To monstrum miało nękać min. rycerzy poległych na turniejach zamiast na wojnach z poganami w Polsce i na Węgrzech. Ma ona również swoje związki z folklorem słowiańskim, gdzie wodniki często wyglądały jak pół – ludzie, pół – płazy (np. słynny ,,Wodjanoj’’ z ryciny Iwana Bilibina, mający ponadto wąsy suma, czy ,,ropuszasty król jeziora’’ z polskiej pieśni ludowej, cytowanej w książce ,,Samozagłada?’’ Joanny Iwaszkiewicz, traktującej o ekologii). Moim zdaniem królowa Betel – Gausse jest tak samo moralna jak kot Behemot z ,,Mistrza i Małgorzaty’’, niemniej z powodu tej postaci nachodziły mnie liczne wątpliwości natury moralnej i lęk, że zostanę fałszywie oskarżony o promowanie satanizmu, co byłoby dla mnie wielkim nieszczęściem, jestem bowiem katolikiem, a satanizmem się brzydzę. Myślałem, by przerobić ją na żabę, a nawet by pytać się o zdanie Episkopatu Polski (sic!). Wątpliwości odeszły, gdy jeden z dominikanów, pracujących w Centrum Informacji o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych powiedział, że skoro jest to postać z folkloru, to może być w mojej książce.



Kim był Boruta?


Boruta Borowy Rokita Leśny Duch Lesavik Laskowiec Leszy Puscetus Wilczy Pasterz  (Vujči Pastir) – obok królowej Betel – Gausse najbardziej kontrowersyjna postać mojej mitologii. Postać Boruty (bohatera pozytywnego!) nie powinna jednak gorszyć nikogo, kto tak jak ja, interesuje się wierzeniami dawnych Słowian, bowiem:



,,Znany jest w folklorze słowiańskim pan lasów, zwany leśnym duchem, albo też borowym lub borutą. Przybierał on czasem postać zwierzęcą, pasł stada jeleni, saren i zajęcy. Temu leśnemu panu, nieprzyjaznemu wobec ludzi, przydawano niekiedy kobietę, leśną matkę, utożsamianą z Babą – Jagą’’ - ,,Życie świata. Religie i mity. 12. Religia dawnych Słowian, str. 24’’.



Boruta był więc początkowo słowiańskim odpowiednikiem greckiego Pana, czy rzymskiego Fauna, a ponadto owe imię nosił średniowieczny władca Słowian z Karyntii. Dopiero później utożsamiono go z diabłem. Jest to postać czysto folklorystyczna (każdy egzorcysta powie, że nie istnieje coś takiego jak ,,polski diabeł’’), co nie zmienia faktu, że polski folklor jest, przynajmniej moim zdaniem, stanowczo przeładowany diabłami, przypominającymi nieco angielskie gobliny (kto nie wierzy, niech zerknie do książki Adama i Barbary Podgórskich ,,Encyklopedia demonów’’), zaś budowanie wizerunku obecnej Łęczycy na popularności diabła Boruty budzi poważne wątpliwości natury religijnej, jako relatywizacja zagrożenia stwarzanego przez złe duchy i jest negatywnie oceniane przez miejscowych duszpasterzy.
W mojej mitologii, Boruta jest jednak kimś innym; nie diabłem, ale pogańskim duchem lasów całego świata, jednym z Enków i odpowiednikiem Oromego z ,,Silmarillionu’’. Tworząc tę postać sięgnąłem więc do źródeł, jeśli wolno mi będzie użyć takiego porównania, postąpiłem trochę tak jak Tolkien, który wymyślając swoje elfy, odrzucił ich bajkowy wizerunek psotnych duszków, uganiających się wśród kwiatów, na rzecz niemal boskich istot przypominających z jednej strony nordyckich alfów, a z drugiej – irlandzkich sidh. Ponadto uspokajam, że serdecznie brzydzę się satanizmem i biblijnego Belzebuba, który odbierał cześć od dawnych Fenicjan, nigdy bym nie przedstawił jako postaci pozytywnej. 

czwartek, 18 kwietnia 2013

,,Bursztynowa Księga''


,,Bursztynowa Księga’’ – fantazja z 2011 r. opowiadająca o prasłowiańskiej księdze z czasów Mieszka I, którą spisano głagolicą na bursztynowych tabliczkach, w nieznanym dotąd języku, który uczeni z Uniwersytetu w Złocieńcu nazwali językiem runwirskim. Język ten, należący do języków słowiańskich jest obecnie rekonstruowany. ,,Bursztynowa Księga’’ (,,Jantarova Kniga’’) została odnaleziona w naszych czasach w Szczecinie w dziupli drzewa rosnącego na działce mojego przyjaciela Voytakusa ov Višnica. Opowiada o dramatycznych przemianach, które w roku 2012 miał jakoby zainicjować upadek zaczarowanego meteorytu o niemal boskich mocach. Prezentowanego tu tekstu w żadnym wypadku nie należy traktować jako przepowiedni czy proroctwa, bowiem tylko Bóg zna datę końca świata, człowiek zaś nie powinien dążyć do jej poznania, ale tak żyć, by zawsze być gotowym na przyjście Chrystusa. Natomiast to co Czytelnik ma przed oczyma jest wyłącznie literacką fantazją i tak powinno być traktowane. 



Lista przemian na świecie spowodowanych upadkiem Wielkiego Meteorytu 7 lipca 2012 r. (do 7 lipca 2013 r):



1. Meteoryt spadnie na Gdańsk i zniszczy go wgniatając w ziemię. W jednej chwili wyschnie Bałtyk, Morze Śródziemne, Morze Czarne, Morze Czerwone, Kanał Mozambicki, Zatoka Perska, Cieśnina Beringa, Kanał Panamski, Cieśnina Magellana i Cieśnina Cooka. Na dnie wyschniętego Bałtyku, Szwedzi zaczną budować ogromne miasto Landsort.



2. Ponownie wynurzą się z oceanów Atlantyda, Lemuria, Mu, Lyonesse (będzie należeć do Wielkiej Brytanii jako przedłużenie Kornwalii), półwysep Sunda łączący w jedną całość Jawę, Sumatrę i Borneo oraz wąski grzbiet oceaniczny Hiva, którego częścią będzie Wyspa Wielkanocna (do Chile). Wielu polityków będzie się domagać, aby przenieść na Atlantydę Izrael, a także Czeczeńców, Basków, Tybetańczyków i inne narody nie mające obecnie niepodległego państwa.
3. Sahara zamieni się w wielkie jezioro słodkiej wody.



4. Wyleje Balaton zatapiając Węgry, Słowację, Chorwację, Słowenię, Ruś Zakarpacką (Ukraina) i Siedmiogród (Rumunia). Emigracyjny rząd węgierski obierze za swą siedzibę Paryż. Wielu Węgrów i wszyscy Słowacy zamieszkają w Polsce. Lidia Eliza Mlynarkova, sprawująca urząd prezydenta Słowacji zamieszka w Zakopanem, a po jakimś czasie poślubi pierwszego neopogańskiego prezydenta Polski; Olgierda Hanuszkiewicza. Wyleją również rzeki Wełtawa, Łaba i Odra w Czechach. Zamieni to ów kraj w rozległe bajoro pokryte tropikalną roślinnością, zamieszkane przez zarażone malarią i żółtą febrą komary, jadowite węże, pająki, skorpiony i skolopendry, powstałe na drodze ,,ekspresowej ewolucji’’ z bakterii nowe gatunki krokodyli, chupacabry, olbrzymie nietoperze – wampiry, wielkie, mięsożerne rośliny, dzikie koty, wilki i wilkołaki, ogromne ludożercze żółwie, krwiożercze małpy, dinozaury i smoki, oraz mięsożerne grzyby – szpeki. Większość Czechów z prezydentem na czele opuści swój kraj, udając się do Polski, Niemiec i Austrii (emigracyjny rząd czeski będzie przebywać w Wiedniu).



5. Wyleje Bajkał zatapiając Mongolię, rosyjską republikę autonomiczną Buriację i chińską, autonomiczną Mongolię Wewnętrzną.
6. Potężny wybuch wulkanu zaleję lawą całą Islandię, łącznie ze stołecznym Reykiavikiem.



7. Wielka Brytania, Irlandia, Bretania, Islandia, Wyspy Owcze, Svalbard, Grenlandia i wyspy należące do Kanady w jednej chwili połączą się w jeden ląd wśród straszliwych trzęsień ziemi. Ów ląd otrzyma nazwę Thule.



8. Na świecie wystąpią masowe rozruchy na tle religijnym, wykreowane przez masonerię. Rząd włoski będzie próbował zająć zbrojnie Watykan.  Na szczęście Bóg tak jak wcześniej na siedmiu braci z Efezu, ześle nadprzyrodzony sen na Papieża, kardynałów i wszystkich mieszkańców Watykanu. Watykan pogrąży się w ziemi, zaś obudzony smok św. Sylwestra I ogniem z paszczy powstrzyma wszystkich agresorów.
9. Wielkie jeziora mazurskie wyleją i połączą się w jedno wielkie jezioro.
10. Wyleją wielkie jeziora na pograniczu amerykańsko – kanadyjskim tworząc morze śródlądowe.
11. W ciągu tygodnia USA i znaczne połacie Kanady zostaną zniszczone przez wielkie trzęsienia ziemi, potężne gradobicie, powodzie, pożary, tsunami, które zatopi Nowy Jork i Waszyngton... Prezydent USA zginie w trakcie trzęsienia ziemi pod gruzami Białego Domu. Zniszczone zostaną wszystkie budynki i elektrownie atomowe. Zginie 90 % ludności USA i Kanady, a ci co ocaleli, cofną się do czasów pierwotnych. Wówczas Rosja zajmie opustoszałą Alaskę, Meksyk – stany Arizonę, Teksas i Nowy Meksyk, Chiny – Kalifornię, Kuba – Florydę, Samoa Zachodnie – amerykańskie Samoa, zaś Hawaje, które jako jedyne nie ucierpią, ogłoszą niepodległość.



12. Powstanie nowy kontynent Sahul z połączenia Australii, Tasmanii, Nowej Zelandii i Nowej Gwinei.



13. Uaktywni się potężna magia, wydobywająca się z meteorytu. W jednej chwili na całym świecie przestanie działać Internet, elektryczność, radio, telefony komórkowe, wszelkie pojazdy mechaniczne, samoloty, łodzie podwodne i broń palna. Wszystkie elektrownie atomowe spłoną w jednej chwili, a wielkie skażenie radioaktywne połączy się z ,,promieniowaniem magicznym’’ z meteorytu, tworząc coraz to dziwniejsze hybrydy; ludzi z głowami zwierząt, ludzi o wielu parach rąk, olbrzymy, karły, chimery... Otworzą się wrota do innych wymiarów, skąd przyjdą mityczne istoty, takie jak smoki. Na świecie zaroi się od fantastycznych i prehistorycznych istot, powstających również na drodze ,,ekspresowej ewolucji’’ z bakterii, bądź rodzących się na drodze mutacji. Przykładowo polskie i rosyjskie lasy przemierzać będą mamuty, na terenach byłej Islandii kobiety będą rodzić elfy, Nowozelandki będą rodzić hobbity, na Wawelu znów zamieszka smok, do Warszawy i Wilna powrócą syreny i bazyliszki, Pakistan będą pustoszyły hordy minotaurów, na łąkach Grecji paść się będą jednorożce i pegazy, w morzach i oceanach zaroi się od olbrzymich potworów zatapiających statki, Oslo i Sztokholm będą łupione przez stada trolli i wilkołaków, w Rumunii zaroi się od wampirów, pewna młoda Polka urodzi 40 krasnoludków, zaś obywatelka Belgii urodzi smerfa, w lasach Serbii kryć się będą centaury, postrachem Kazania stanie się smok Zilant i oczywiście wiele zwierząt, takich jak psy i koty będzie umiało mówić. Ze związków ożywionych przez meteoryt, mitycznych bogów i demonów, narodzi się wielu herosów o nadludzkiej sile, potrafiących zamieniać się w zwierzęta i dokonywać innych niezwykłych czynów.



14. Wyleje Morze Kaspijskie zatapiając znaczne połacie Rosji. Otrzyma nową nazwę – Morze Vilayet.
15. Wszystkie wulkany na całej Ziemi wybuchną jednocześnie. Lawa zacznie się wylewać również z góry Ślęży w Polsce.
16. Wielkie trzęsienie ziemi w jeden dzień zrówna z poziomem morza łańcuchy górskie: Alpy, Apeniny, Pireneje, Himalaje, Pamir, Hindukusz, Góry Skaliste, Apallachy, Kordyliery i Andy, oraz Wyżynę Tybetańską. Jezioro Tititaca wyleje i stanie się morzem śródlądowym. Tybet zamieni się w pełne potworów bagna.
17. Jezioro Wiktorii i Tanganika w Afryce wyleją i staną się tak duże jak Morze Czarne.



18. Wszystkie wyspy Morza Karaibskiego połączą się w jedną wyspę, która otrzyma nazwę Antilla. Również archipelag Galapagos połączy się w jedną wielką wyspę.
19. Cała Polinezja połączy się w jedną wielką wyspę.
20. Chiny zostaną zniszczone przez katastrofalną suszę. Wyschną rzeki Huang – ho i Jancy – ciang, a cały Kraj Środka stanie się tak suchy jak pustynia Atacama.

            Lista przemian politycznych (do końca XXI wieku)



21. W Polsce prezydentem zostanie rodzimowierca Olgierd Hanuszkiewicz z PO. Dokona rzeczy zdawałoby się niemożliwej; zjednoczy przeciwko sobie PiS i Platformę (inne partie zresztą też). Dokona zamachu stanu i wprowadzi neopogańską dyktaturę. Będzie krwawo prześladował chrześcijan, a także judaistów i muzułmanów; palił obrazy religijne, kościoły, cerkwie, synagogi i meczety; jako religię państwową wprowadzi dawne wierzenia słowiańskie. Z jego rozkazu wielu biskupów i innych duchownych, w tym o. Tadeusz Rydzyk poniesie śmierć męczeńską na Narodowym Ołtarzu Świętowita w Warszawie. Straszna śmierć nie ominie też neopogańskiej opozycji (coś jak noc długich noży). Mordów politycznych w Polsce i za granicą będzie dokonywała tajna policja ,,Żmija’’. Wielu Polaków uda się z tego powodu na emigrację do Niemiec, Szwecji, na Białoruś, Ukrainę, do państw bałtyckich i do Rosji. W Mińsku PiS i PO w obliczu wspólnego wroga, połączą się w jedną ponadpartyjną organizację dla wszystkich przeciwników Hanuszkiewicza o nazwie Ruch Obrony Demokracji (ROD). Zostanie wybrany emigracyjny prezydent Polski, po cichu tolerowany przez reżim Łukaszenki. Zakonspirowana siedziba ROD – u mieścić się będzie w Mińsku, jednocześnie posiadając delegatury i wiceprezydentów w Kijowie, Moskwie, Wilnie, Rydze, Tallinie i Astanie. Przyczółkiem dywersantów ROD – u w Polsce będzie Hajnówka. Na Białoruś uda się min. prymas Polski, któremu uda się przemycić Cudowny Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, chroniąc go w ten sposób przed zniszczeniem. W miejsce tych Polaków, którzy wyemigrują, prezydent Hanuszkiewicz przyjmie licznych Czechów, Słowaków i Węgrów, którzy zasilą jego armię, a którym pozwoli ... wyznawać chrześcijaństwo. Po jakimś czasie  Hanuszkiewicz koronuje się w Krakowie na króla Polski, razem ze swą żoną, prezydent Słowacji. Pod jej wpływem będzie powoli, lecz systematycznie łagodził prześladowanie chrześcijan, aż do całkowitego zaprzestania represji. Podobno umrze pojednany z chrześcijańskim Bogiem. W polityce zagranicznej, Hanuszkiewicz wyprowadzi Polskę z Unii Europejskiej. Wyda wojnę Niemcom, odbierając im całość wyspy Uznam, oraz Łużyce (Łużyczanom pozwoli na wyznawanie chrześcijaństwa). Zwycięży również Danię, odbierając jej terytorium sporne, które dziś jest granicą morską Polski i Danii. Po długim i krwawym oblężeniu zdobędzie szwedzkie miasto Landsort zbudowane w miejscu dawnej Głębi Landsort w miejscu gdzie dziś jest Bałtyk. Wielkie i bogate miasto zostanie doszczętnie złupione, zaś młode i piękne Szwedki zostaną niewolnicami Polaków. Hanuszkiewicz nazwie to ,,zemstą za Potop’’ . W traktacie pokojowym Szwedzi zostaną zmuszeni do oddania Polakom drogocennych przedmiotów, które ich przodkowie zagrabili w czasie potopu w latach 1655 – 1660. Ów warunek zostanie solennie spełniony pod groźbą zajęcia i spustoszenia Sztokholmu przez Polaków. Interweniując w wojnie domowej na Litwie, przyłączy do Polski Wileńszczyznę. Wyśle również kontyngent zbrojny w celu obrony Rosji zaatakowanej przez Chińczyków, Mongołów i Ujgurów. Na czas owej kampanii dojdzie do zawieszenia broni między królem Olgierdem a emigracyjnym prezydentem w Mińsku. Pod wpływem zdobycia Berlina przez wojska polskie, z Unii Europejskiej wystąpią Słowenia, Bułgaria, a także emigracyjne rządy Czech i Słowacji. Owe pięć państw słowiańskich, oraz Chorwacja utworzy Wspólnotę Słowiańską (niedługo potem dołączy do nich Ukraina). W preambule aktu założycielskiego Wspólnoty Słowiańskiej znajdzie się wymuszona przez Hanuszkiewicza inwokacja do Peruna, Świętowita, Swaroga, Welesa, Chorsa, Roda i Mokoszy ,,oraz do wszystkich bogów, bogiń, bogunów i herosów Wiecznej i Świętej Słowiańszczyzny’’.. Runwirowie, lud z odległej przyszłości, pochodzący od obecnych Słowian, będą czcić Olgierda Hanuszkiewicza jako jednego z herosów.



22. Biorąc przykład z Polski, również Litwa wprowadzi u siebie pogaństwo jako kult państwowy. Towarzyszyć temu będą liczne protesty wyznających religie monoteistyczne Litwinów, Tatarów, Rosjan i Polaków, działających w ROD – zie. Do ich tłumienia prezydent Litwy skieruje wojsko, co doprowadzi do wybuchu krwawego powstania. Wówczas Olgierd Hanuszkiewicz wyśle polsko – czesko – słowacko – węgierskie wojsko do tłumienia powstania katolików, prawosławnych i muzułmanów. Do walki włączą się również siły zbrojne Białorusi, Rosji, Łotwy, Estonii, Finlandii i Szwecji, oraz zakonspirowane siły zbrojne ROD – u przybyłe przez ,,zieloną granicę’’ z Białorusi. Finowie walcząc przeciw Polakom zapędzą się aż do Torunia, lecz zostaną pokonani. Ostatecznie obaj prezydenci Litwy – pogański i katolicki, oraz polski wiceprezydent rezydujący w Wilnie, zostaną skrytobójczo zamordowani przez polską tajną policję ,,Żmiję’’. W wyniku tego, na mocy porozumienia podpisanego w Kaliningradzie, Litwa zostanie podzielona między Polskę a Białoruś. Obraz Jezusa Miłosiernego, jak również Cudowny Obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej uda się ewakuować do Mińska.



23. Chiny zniszczone przez apokaliptyczną suszę, będą szukać nowego miejsca zamieszkania za Amurem. Dojdzie do najazdu pozbawionych własnego państwa Chińczyków i Mongołów, oraz pragnących założyć własne państwo Ujgurów na Rosję. Szef chińskiej partii komunistycznej ogłosi się cesarzem. Wojska chińskie, za którymi wlec się będą rzesze uchodźców zajmą Tajwan, rosyjski Daleki Wschód, Kamczatkę, Alaskę, Sachalin i uzyskawszy ten przyczółek wciąż będą się posuwać na zachód. Prezydent Unii Europejskiej ogłosi krucjatę w obronie Rosji zagrożonej przez ,,żółte niebezpieczeństwo’’. W marszu na Moskwę, Chińczycy będą nadawać niepodległość wszystkim rosyjskim republikom autonomicznym, co zyska im dodatkowych sojuszników. W końcu Moskwa zostanie zdobyta, wśród nieopisanej rzezi. Na Kremlu załopoczą flagi chińska i min. czeczeńska z wizerunkiem wilczycy. Cesarz chiński zasiądzie na tronie carów, zaś ostatni prezydent Rosji zbiegnie do obwodu kaliningradzkiego. Tam chronić go będzie polski garnizon. Nastanie dziewięć lat pokoju. Po ich upływie Chińczycy zdobędą Białoruś (wówczas to rozstrzelają ostatniego emigracyjnego prezydenta Polski z ROD – u), Wileńszczyznę i obwód kaliningradzki. Uroczystą egzekucją ostatniego prezydenta Rosji, przypieczętują likwidację tego państwa. Tymczasem Mongołowie, Ujgurowie i Buriaci zaatakują Łotwę, Estonię i Finlandię. Nastąpią wielkie wędrówki ludów. Rzesze uchodźców z Rosji i Białorusi zaleją Ukrainę i Polskę. Król Olgierd Hanuszkiewicz wraz z żoną zginie w trakcie trzęsienia ziemi w pustoszonej przez zdesperowanych i uzbrojonych w maczugi i broń białą uchodźców z Białorusi. Polacy wyparci z Polski przez Rosjan, Białorusinów i Litwinów zdobędą Niemcy. Niemcy z kolei rzucą się na państwa Beneluxu i Francję, Francja na Hiszpanię, Hiszpania na Portugalię, a wielu Europejczyków, wypartych ze swych ziem, będzie budować drewniane łodzie i tratwy, by dostać się do Thule i na Atlantydę.



24. W Indiach do władzy dojdzie partia hinduistycznych fundamentalistów, która wprowadzi dyktaturę podobną do nazistowskiej. Jej lider ogłosi się cesarzem i bogiem. Zakazane zostaną wszystkie religie oprócz hinduizmu i wszystkie języki prócz hindi i sanskrytu. Idąc w ślady Chin, Indie w tym samym czasie podbiją: Sri Lankę, Melediwy, Bangladesz, Nepal, Bhutan, Pakistan, Afganistan, Iran, Irak, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Tadżykistan, Uzbekistan, Kirgistan, Kazachstan (z najazdem będą walczyć Polacy z ROD – u), Gruzję, Armenię, Azerbejdżan, Jordanię, Syrię, Turcję, Cypr, Liban, Izrael, Egipt, Sudan, Sudan Południowy, Etiopię, Erytreę, Arabię Saudyjską, Jemen, Oman, Bahrajn, a nawet Grecję. Hinduscy czarnoksiężnicy uzyskają pomoc demonicznych bóstw Śiwy, Kali i Mahakali, które będą ciskały bombami atomowymi w Mekkę, Medynę, Jerozolimę, Betlejem, Nazaret i Górę Athos. Nieco później w skład Imperium Indyjskiego wejdą: Lemuria, Mu, Fidżi, Komory, Seszele, Mauritius i Reunion.
25. Korea Północna idąc w ślady Chin i Indii, w tym samym czasie podbije Koreę Południową i Japonię, zamieniając je w komunistyczne piekło na ziemi.



26. Turcy uchodząc przed krwawymi prześladowaniami ze strony Hindusów, założą nowe państwo na terenach obecnych Niemiec (Łużyce ze stolicą w Budziszynie uzyskają niepodległość). Albania zjednoczy się z Kosowem i oderwie część ziem od Macedonii. Irańczycy zajmą Austrię, zaś Afgańczycy - Szwajcarię. Szwecję czeka najazd wypędzonych Palestyńczyków. Indonezja i Surinam będą toczyć wojnę o podział Holandii. Do Belgii wkroczą wojska kongijskie uzbrojone w maczety. Prezydent Unii Europejskiej zostanie uroczyście ścięty maczetą. Francja i Monako zostaną podbite przez Algierię. Libia i Somalia będą walczyć między sobą o podział Włoch. Maroko podbije Hiszpanię i Portugalię.



27. Brazylia ogłosi się cesarstwem i utworzy jedno państwo z Angolą, Mozambikiem i Zielonym Przylądkiem. Wybuchnie wojna brazylijsko – marokańska o Portugalię. W jej wyniku Portugalia stanie się częścią Imperium Brazylijskiego.
28. Państwa Ameryki Łacińskiej, używające języka hiszpańskiego, na konferencji w Limie utworzą cesarstwo Wielkiej Kolumbii. Jego stolica mieścić się będzie w Limie. Do Wielkiej Kolumbii zostaną włączone Filipiny i Hiszpania zdobyta na wojnie z Marokiem.
29. Zniszczenie Wielkiej Brytanii zaowocuje upadkiem Commonwealthu. Kraje byłej Wspólnoty, z wyjątkiem Kanady, która ulegnie zniszczeniu, ogłoszą pełną niezależność.

            Dalsze zmiany:



30. Poczynając od roku 2100, aż do końca trzeciego tysiąclecia będzie miało miejsce jeszcze wiele przemian przyrodniczo – politycznych. Wszystkie kontynenty utworzą jeden wielki ląd, aby potem znów się podzielić. Wypiętrzą się nowe łańcuchy górskie, pojawią się nowe morza, oceany, jeziora i rzeki. Nastąpi kilkakrotne przebiegunowanie. Wiele lądów zostanie zalanych, wiele nowych dopiero się wynurzy. Ludzkość nękana kataklizmami, epidemiami, atakami dzikich bestii takich jak orkowie, oraz magią meteorytu, stoczy się do czasów jaskiniowych. Będą po sobie następować globalne zlodowacenia i ocieplenia klimatu. Zaginie współczesne piśmiennictwo, ale tradycja ustna okaże się nadzywczaj trwała. W wyniku przemian geologiczno – klimatyczno – magicznych i wędrówek ludów, wyginie bezpowrotnie wiele współczesnych narodów takich jak Amerykanie, Brytyjczycy, Niemcy, Francuzi, Kanadyjczycy, Turcy, Arabowie, Japończycy, czy Brazylijczycy, podczas gdy Aborygeni, Buszmeni, Aramejczycy, Czeczeńcy, Cyganie, czy Ajnu okażą się nadzwyczaj odporni, a nawet stworzą wielkie mocarstwa. Największym państwem przyszłości będzie imperium czeczeńskie, podczas gdy Rosjanie wyginą. Około roku 3000 sytuacja się unormuje. Nastąpi nowa epoka, tzw. era runwirska pod wieloma względami przypominająca erę hyboryjską (12 000 lat p. n. e.), rozsławioną przez Roberta Ervina Howarda. Weźmie ona swą nazwę od walecznego ludu Runwirów; potomków dzisiejszych Słowian, którzy będą zamieszkiwali wielkie połacie kontynentu czeczeńskiego. W owym czasie pogrzebany pod ziemią Watykan, znów znajdzie się na powierzchni. Odleci w nieznane smok św. Sylwestra I, zaś uśpiony Papież wraz z wszystkimi mieszkańcami Watykanu, zostanie obudzony przez anioły. Dowie się od nich o wszystkich przemianach i pierwszych misjonarzy wyśle do ludu Runwirów. Chrześcijaństwo przebywające dotąd w stanie anabiozy przebudzi się i dzięki nawróconym Runwirom, znów zacznie rozszerzać się po całym spoganiałym świecie... 

środa, 17 kwietnia 2013

Precz z komuną !




,,Po wojnie Hitler przepędzony
                                lecz
                                Stalin
                                nadal się
                                panoszy
rządów zdrajców nadszedł czas,
                                narodziny
                                PRL – u
Moskiewski Antychryst
                                ogłosił
I znów krew polska się
                                polała
                tak przez cały czas                                Rękoma
                                ZOMO
                                   i
                ‘nieznanych sprawców’
                wzmacniano stołek
                                dla
                szubrawców’’ - ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy’’


wtorek, 16 kwietnia 2013

Geralt z Rivii - król moich snów


Śniło mi się, że:



- w liceum byłem na klasowym spotkaniu z Sapkowskim; w moim śnie był nastolatkiem i powiedział, że wszystko co napisał, napisał dla zabawy,
- w nocy włączyłem telewizor, aby oglądać ,,Wiedźmina’’ i zobaczyłem oko ropuchy zajmujące cały ekran,
- czytając ,,Trylogię husycką’’ w magiczny sposób zostałem przeniesiony do tamtych czasów, stąd miałem wyrzuty sumienia, czy będąc katolikiem mogę walczyć w husyckim wojsku,
- Cirilla trafiła do Lasu Niekochanych, spotkała tam nagą i bardzo bladą dziewczynkę bez głowy, która płakała, bo nie miała mamy; wiedźminka postanowiła zostać w lesie, aby zaopiekować się nią,
- Geralt i Gimli udali się na wyprawę po smoczy skarb,
- w naszych czasach istniała sekta ,,Ludzie Mory’’, która porywała ludzi i zamieniała ich w wiedźminy,
- Sapkowski w czasie rozmowy ze Stanisławem Beresiem miał brodę i wielkie kły,
- latem spotkałem Sapkowskiego na plaży nad jeziorem Głębokim w Szczecinie,
- Litwin Varnas z opowiadania ,,Wyspa Mnichów’’ Jewgienija Olejniczaka (we śnie zlał mi się w jedno z Birkartem von Grellenortem i księciem Janem Ziębickim) złożył w ofierze Rogatemu Bogu (albo diabłu) kruka i swój środkowy palec, który złamał, po czym przepraszał kudłatego i siedzącego na ognistym tronie bożka, za to, że zdradził magię i prześladował Reynevana,
- wbrew zakazowi Mamy poszedłem odwiedzić pewengo menela, a ten mówił, że mnie upiecze; przestraszyłem się tego i uciekałem, pomocy udzielili mi księża z parafii św. Stanisława Kostki w Szczecinie (ów sen mógł być odległym echem sceny z ,,Pani Jeziora’’, kiedy to wędrująca po różnych światach Cirilla spotyka Leśnego Dziadka, który chciał ją zgwałcić i zjeść),
- Michaelowi O’Brienowi nie podobało się, że wiedźminy (wiedźmaki, jak je nazwał) były mutantami, uprawiały seks i miały błonę między palcami,
- chciałem kupić Sapkowskiemu kiełbasę jałowcową, lecz nie było jej, więc kupiłem inną,
- Sapkowski pojechał do Afryki, promować ,,Narremturm’’; książka zainteresowała słonia, który jednak został zastrzelony przez autora,
- w cukierni Buddy’ego Valastro zalęgły się białe skunksy o czerwonych oczach, które chciały podbić cały świat; Geralt i Cirilla postanowili, że będą z nimi walczyli do końca,
- wiedźminy były syberyjskimi szamanami,
- Sapkowski nosił długie, siwe włosy,
- w ,,Sadze o wiedźminie’’  występowała czarodziejka z USA, zajmująca się piractwem,
- Geralt chodził razem z Jaskrem po nocnym mieście i rozdawał jałmużnę każdemu napotkanemu żebrakowi (dawał im monety z moim imieniem i nazwiskiem), jakiś król powiedział mu, że pójdzie za grzechy do Leśnego Piekła, czym go nastraszył, Jaskier uspokajał wiedźmina, że Leśne Piekło nie istnieje, podobnie jak Zielone Piekło i Leśne Dziewierza, w tym śnie wystąpiła też wzmianka o proroku Lebiodzie jako bogu greckim lub rzymskim, którego ktoś postrzelił, lecz potem został on wyleczony, w karczmie ludzie myśleli, że Geralt nie żyje i jeden z nich, noszący perukę kpił z jego życia, gdy tymczasem Geralt zjawił się w karczmie i popsuł całą zabawę,
- w świecie Wiedźmina występowały takie krainy jak Czechy i Francja, występował też smok, którego ludzie chcieli otruć malując go toksycznymi farbami, potem zaś tego smoka chcieli zabić rzeźnicy,
- Geralt nosił zbroję,
- byłem w redakcji jakiejś gazety, gdzie za wielkim stołem w kształcie elipsy siedzieli Sapkowski, ks. Jan Oko, Jakopas ov Statev i parę innych osób, których nie znałem; kazano mi wymienić pięć ulubionych dziennikarek,
- w drugim tomie ,,Trylogii husyckiej’’ (,,Boży bojownicy’’) występował mówiący wąż i czarny, rogaty i otyły bożek, zwany Belzebubem, który w rzeczywistości nosił imię na ,,T’’, którego zapomniałem,
- Geralt czcił wielkiego, dobrego węża Seta. 

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Rusałka nad morzem



W fantazji ,,Córka węża’’, opowiadającej o małej rusałce Bognie Nowickiej, która wychowywała się wśród ludzi, tytułowa bohaterka spędzała wakacje nad Bałtykiem. Zanurkowała w morzu i spotkała morską królową Juratę w jej bursztynowym zamku. Widziała usługujące jej morskie smoki, węże, syreny, nimfy takie jak: morzeczki, redunice, nereidy, okeanidy i czeltice. Jej oczom ukazały się również morskie bożki: olbrzymia, trójgłowa foka Ceta, zielony, podobny do wielkiej ryby potwór Indrik - ,,matka wszystkich zwierząt’’, Śledziura – człowiek z głową śledzia, Anatolij Rdzeniejew – człowiek bez skóry zjadający żelazo, Glada – bogini wskazująca drogę żeglarzom i Gosk – Gâc. Jurata dała dziewczynce perły i skrzynkę złotych monet dla rodziców. Następnie pokazała jej całe swe królestwo. Obie wyszły na ląd w Tatrach, wysiadając z widmowej łodzi pływającej po Morskim Oku. Jurata obroniła Bognę złotym trójzębem przed atakiem smoka. Następnie obydwie powróciły do morza. Bogna wyszła na brzeg razem ze skarbami, zaś jej rodzice nie zmartwili się, bo pod wodą czas płynął inaczej niż na lądzie.




           

niedziela, 14 kwietnia 2013

Tapir z Sonoru


Tapir z Sonoru – jego pierwowzór należał do gatunku tapir anta żyjącego w lasach tropikalnych Ameryki Południowej. Inne gatunki tapirów to: tapir panamski (jego areał sięga najdalej na północ), andyjski (najgęściej owłosiony) i malajski, zwany czaprakowatym, żyjący w Azji Południowo – Wschodniej.



,, - Pewnego razu, pewien dziwaczny sonorski zwierz, zwany ‘tapirem’ wsiadł do łodzi i odpłynął z rodzinnej puszczy, aż ujrzał brzegi Europy. Spodobała mu się; osiadł w lesie koło Presnau i zatrudnił się u Pana Dżeka, gdzie rzucał masłem w widownię i wołał: ‘Bestie’!, aby ją bawić. Raz naraził się Kościejowi i został zesłany do kopalni gwiezdników, gdzie zabił go okrutny dozorca. Co ciekawe, dwa razy spotkał się z Tatrą – obecną królową Aplanu – opowiadała Leśna Matka w kraju Sonor’’ – Kosa Oppman ,,Perłowy latopis’’. 

Legenda rodu białych niedźwiedzi Eaneawattów




,,- Czy wiecie co mam wspólnego z kryształową czaszką Kościeja? – zapytał Wilson Eaneawatt. – Oboje pochodzimy z Sonoru! Jest to ogromny kontynent na zachód od Ultima Thule; są tam lodowe pola, lasy, stepy, rzeki, jeziora, bagna, pustynie, miasta, góry. Żyje tam wielu ludzi o miedzianej skórze, tudzież kudłate istoty podobne do ludzi. Sonor roi się od zwierząt – wiele z nich jest takich samych co w Aplanie. Dawnymi czasy, mój kontynent należał do państwa Lynxów. Ich utrapieniem był mój przodek, Inilatus. Polował na Lynxów; zabijał i pożerał ich ciała i łupił kosztowności. Pewnego razu ubił go w ciężkiej walce, wojownik Leliva, zwany potem ‘Ravicz’. Syn zbója został jako łup wojenny przywieziony do Ynańska, gdzie się wychowywał i dał początek rodowi Eaneawattów – na tym opowieść się skończyła’’ – Kosa Oppman ,,Perłowy latopis’’



Pieśń serwala Otocjano


,,Na rajeckiej ziemi, tam gdzie Nilus płynie, tam gdzie Nandia stoi, tam gdzie żyją słonie; zwierząt hufce zachodziły w głowę, czy ich królem jest lew czy lampart, lubartem zwany. Lew; Pan z Wielką Głową, Zamęt Budzący, toczył spór z lampartem o skórze cętkami jak niebo gwiazdami upstrzonej. Zapaśnicy byli siebie godni – w kły i pazury jak smoki uzbrojeni, szybcy, zwinni, postrach zwierzat, a na ich wojnę patrzyło całe Południe. Raz lew wdarł się w pantery ziemne siedziby, myśląc, że z boju ostatniego zwycięzcą wyjdzie. Jakże się omylił! W tunelu utknął, a mniejszy odeń leopard był nad lwem górą...’’



Bóbr


Bóbr – tego największego gryzonia Europy wprowadziłem do swojej mitologii pod wpływem ,,Sagi o ginących i uratowanych’’ Stefana Maciejewskiego. Ów autor w rozdziale o bobrach wspomniał, że Polska nie ma swojego odpowiednika kanadyjskiego pisarza o indiańskim imieniu Szarej Sowy (Grey Owl), piszącego utwory o tych wspaniałych zwierzętach. Czytelnik mógłby tu zaoponować, że przecież opis polowania na bobra występuje w ,,Krzyżakach’’ H. Sienkiewicza, zaś w ,,Ogniem i mieczem’’ pojawia się wzmianka o bobrach białych ze starości. Nawiasem mówiąc czytałem powieść dla dzieci ,,Sejdżio i jej bobry’’  pióra Szarej Sowy. Poniżej przedstawiam własny ,,bobrzy’’ mit:



,,Leśna Matka urodziła nowe zwierzę; okazałe, pokryte brązowym futrem, z płaskim, pokrytym łuską ogonem, płetwiastymi łapami i zębami jak u szczura. Nazwała je ‘bóbr’. Wpuściła swe dziecko do jeziora Vikora w Burus, aby stamtąd bobry rozeszły się aż po Krainę Białych Pól.
- Niech buduje sztuczne zbiorniki wodne, w których woda będzie się czyścić, niech dostarcza mięsa, futra i stroju! – rzekła.
                Bobry zaś, dzieci Boruty i Dziewanny, rozmnożyły się po całym Burus i wyszły poza jego granice’’ – Kosa Oppman ,,Perłowy latopis’’.

                Ponadto rzeka Biebrza nosi w moich utworach swą dawną nazwę Bobra (po starokrasnemu: ,,Castra’’).