niedziela, 7 kwietnia 2013

Baba Jaga


Baba Jaga (Vava Jaha) – najsłynniejsza z czarownic Roxu. Nikt, nawet ona sama, znająca liczne inne sekrety, nie wiedział ile ma lat. Powiadali o niej bajarze, że była ,,stara jak świat’’. Narodziła się jako siódma córka siódmej córki późną jesienią, w noc zaćmienia Księżyca. Jej narodzinom towarzyszyły znaki takie jak trwoga ogarniająca ludzi, ataki złych istot z lasów i moczarów, czy wreszcie piorun, który uderzył w blaszanego kurka na dachu kąciny.



Nim została nazwana Babą Jagą, nosiła w latach swej młodości imię Dziewa Jaga, później zaś – Ciota Jaga. Jako Dziewa Jaga była smukła i pełna dziewiczego wdzięku. Miała długie pukle o pięknej, miedzianej barwie i wielkie, pełne niewinności oczy koloru bławatków. Każdy kto na nią spojrzał, imaginował sobie, że jest łagodna i dobra. Jako Ciota Jaga nadal była piękna, lecz jej ciało nosiło już ślady niejednego porodu, twarz pokrywały zmarszczki, dłonie – odciski od ciężkiej pracy, a włosy zaczynały już siwieć. Jej serce zżerały ustawiczne gorycz i niepokój. Baba Jaga w ostatniej odsłonie swego żywota budziła strach. Była chuda prawie jak Kościej i wysoka. Miała skołtunione, siwe włosy, twarz gęsto usianą zmarszczkami, bliznami i brodawkami, długi nos, spiczaste uszy, tylko jedno oko, w którym widać było kozła (drugie przegrała w karty z Čortem Piekłosem), żelazne, kończyste zęby, obwisłe piersi i kościste kończyny o powykręcanych palcach zakończonych ptasimi szponami. Ponadto była zarośnięta brudem i miała donośny, męski głos. Ubierała się w brudną i połataną suknię ubogiej chłopki z Ludu Roksany.
Pierwsze czary poznawała jako Dziewa Jaga od swej babki Makryny, która była szeptuchą i zabierała swą wnuczkę na sabaty na szczycie Łysej Góry w Analapii. Kiedy Dziewa Jaga liczyła sobie dwunastą wiosnę życia, Makryna zabrała ją do ukrytej w Grzybowym Lesie, bazaltowej świątyni, źle widzianego przez wołwchów, wężokształtnego bożka Sof – Theobaldusa, czczonego na Atlantydzie i w Lemurii. Słowianie nazywali go zaskrońcem Łamaczem Kości. W czasie okropnych misetriów, wąż wbił swój ognisty język w srom dziewczyny, a ta zemdlała z bólu. Gdy oprzytomniała, powiedziano jej, że została czarownicą. Otrzymała własną miotłę do latania, kilka chowańców – czarnego kota, ropuchę, węża i kruka, oraz sotnię diasków – pomniejszych Čortów, mających spełniać każdą jej zachciankę. Czytała oprawione w skórę dziewic i pytonów czarnoksięskie księgi pełne straszliwych zaklęć i rytuałów. Uczęszczała na sabaty na Łysej Górze, w Dendropolis, Posanie, Babich Górach w Analapii, a raz nawet w Hercynii w dalekiej Germanii. Polubiła orgie i smak wódki. Zrazu korzystała z čortowskich mocy, aby leczyć, jednać miłość, odnajdywać zgubione rzeczy, przewidywać pogodę, lecz im częściej wzywała diasków na swe usługi, tym bardziej, niepostrzeżenie stwała się taka jak one. Jej serce napełniało się pychą z powodu poznania sekretów nieznanych jej towarzyszkom zabaw z dzieciństwa. Im więcej wypowiadała zaklęć, tym jej dusza, zrazu biała, szarzała, aż stała się czarna jak skóra nocnicy.
Podobała się młodzieńcom, dostrzegała jednak tylko jednego junaka – Borysa Kurjatycza. Ten jednak nie zauważał z kolei Dziewy Jagi, zadurzony w pięknej Mołenie. Czarownica czym prędzej uwarzyła napój miłosny, który miał rozpalić ku niej uczucie jej wybranka. Zadała mu ów afrodyzjak w kwasie chlebowym, lecz niestety, warząc go, pomyliła proporcje składników, co w efekcie dało silną truciznę. Borys Kurjatycz godzinami konał w męczarniach, Mołena zaś powiesiła się w oborze. Wiec skazał Dziewę Jagę na wygnanie za nieumyślne spowodowanie śmierci, ona zaś odchodząc rzuciła na swą rodzinną wieś przekleństwo, które sprowadziło pożar...
Jako Ciota Jaga wiele lat spędziła na dworze czarnoksiężnika Musulusa, tyrana Bałtów. Pod jego kierunkiem pogłębiała wiedzę magiczną i ogrzewała jego łoże. Po opuszczeniu Musulusa, resztę życia spędziła błąkając się po drogach i bezdrożach Roxu i budząc trwogę.
Przez długie wieki swojego życia Baba Jaga posiadła większą wiedzę czarnoksięską niż Hermes Trismegistos, Masiulis, Kirke, Medea, Punczkin z Bharacji, Jannes i Mambre – kapłani egipscy, wróżka z Endor, car Salomon Mądry, Szymon Mag, czy Elimas Bariesu. Potrafiła wróżyć z rozbitego jajka, jak też z jabłka toczącego się po porcelanowym talerzyku z Sinea; z lotu ptaków, kart, które Astarot wręczył królowej Malkieš Lysarayacie, trzewi zwierząt ofiarowanych Čortom, linii papilarnych, syku i trzasku żółwich skorup pękających w wiecznie płonącym ogniu z paszczy smoka, z chodu konia przechodzącego przez rozłożone włócznie, smaku uryny, koźlich kości, z patyczków i kamyków... Nie obce było jej też czytanie z oczu, którego nauczyła się od pewnej panońskiej strzygi. Powiadano o Babie Jadze, że zsyłała choroby i koszmary, bezpłodność na mężów i niewiasty, szaleństwo, zadawała pokuśniki w jadle i napoju, czytała w myślach i władna była przechodzić przez dziurkę od klucza. W wielkim, czarnym kotle warzyła burze z piorunami, tornada, gradobicia i śnieżyce, aby niszczyły chaty i pola. Lubowała się w trucicielstwie i powodowaniu poronień. Nie dawała spokoju zmarłym, wywołując ich bardzo często. Z wielką biegłością używała magicznego pisma aklo, hieroglifów egipskich, celtyckiego ogam i run z Nürtu. Naśladując wiedźmy z grodu Wołoczebnika, uczyniła siebie praktycznie nieśmiertelną, przez to, że oszukała Mar – Zannę chowając swą duszę przed jej bystrym wzrokiem w małym jajeczku w gniazdku sikorki na wyspie Ranie na Morzu Srebrnym. W ten sposób Mar – Zanna, którą nazywają Śmiercią nie mogła mocą swego lodowego ościenia oddzielić duszy czarownicy od jej ciała.
Baba Jaga przemierzała przestworza siedząc w drewnianym moździerzu i odpychając się miotłą. Mieszkała w chatce na kurzej nóżce, która potrafiła obracać się na wszystkie strony, a nawet poruszać się skokami. Jej locum otaczał płot, na którym zamiast garnków suszyły się ludzkie i zwierzęce czaszki, z których oczodołów wydobywało się nocą sine światło.
Powszechnie bano się jej okrucieństwa. Swymi żelaznymi zębami, oraz szponami zatrutymi trupim jadem, rozszarpywała i pożerała ludzi i zwierzęta od ryjówek i myszy po tury, żubry i niedźwiedzie. Nie gardziła też owadami, żabami, jaszczurkami, wronami, bocianami, a nawet muchomorami i wilczymi jagodami. Najchętniej pożerała dzieci, które wabiła do siebie słodyczami. Piekła je żywcem, dusiła zwisającymi do kolan piersiami, wycinała rzemień z pleców – wszystkich jej okrucieństw na wołowej skórze być nie spisał! Wśród tych nielicznych dzieci, którym udało się wyrwać z jej szponów były Janisław i Perlana oraz Vasylisa Czarodziejka.
Miała dwie córki – czarownice Sapuchę i Welindę.



Umarła w czasach Nerona. Kiedy analapijska królowa Wanda Dziewicza wraz z orszakiem udawała się przez stepy do Dendropolis z poselstwem do króla Roxu, Irosława, Baba Jaga zapragnęła ją pożreć. Gdy królowa wraz z drużyną nocowała na stepie, Baba Jaga zsyłała na nich wabiące sny, lecz jedynie niejaki Bogusław, znany z chciwości dał się skusić i został pożarty. Nie zdążyła go pożreć, gdy w jej chacie znaleźli się nagle Wanda, towarzyszący jej heros Opos ze Svamii, oraz pozostali wojowie, którzy się nagle przebudzili. Baba Jaga dobyła szabli – daru od króla ażdach i już chciała ich wszystkich pozabijać, gdy ugryzł ją do krwi sysun. Był to ten sam sysun, którego litościwa królowa Wanda nie pozwoliła zabić Oposowi, mimo, iż istoty te piły ludzką krew. Opos chciał zabić Babę – Jagę, lecz Wanda poprzestała na złamaniu jej miotły, w której zaklęta była moc czarownicy. Królowa Analapii chciała ją zabrać do Dendropolis na sąd króla Irosława, lecz Baba Jaga resztką swej magicznej mocy wypowiedziała przeciwko sobie pireńskie przekleństwo ,,virało’’, w wyniku którego pękło jej serce. Tym sposobem sama wyrzekła się swej nieśmiertelności, choć do dziś żyje w baśniach i utworach fantasy, jako jeden z nieśmiertelnych symboli ,,niesamowitej Słowiańszczyny’’

Dziwy Cmentarza Centralnego




W fantazji  ,,Liber terriblis’’  ze starego cisu rosnącego na szczecińskim cmentarzu wychodziła mumia, zaś w ,,Kurierze’’, ,,Głosie’’ i ,,Moim Mieście’’ pojawiły się notatki o straszącej końskiej czaszce, oraz o ghulach i wąpierzach, które zaatakowały nocą Klub Aktywności. Na czele straszydeł biegł jednooki goryl – ludożerca. Młody Wołch Kowalski spotkał wychodzącego ze studni, asarmackiego króla Ordana z Brustaborga. Został przezeń pasowany na rycerza i otrzymał miecz ,,ku obronie Szczecina’’. Profesor Roman Andriejewicz Rusakow z Uniwersytetu Szczecińskiego (Polak pochodzenia rosyjskiego, jego pierwowzorem był jeden z profesorów, który mnie uczył), po powrocie z cmentarza spotkał rusałkę w białej sukni proszącą go o pomoc w zabiciu potwora Wija, który miał moc zabijania wzrokiem, a którego powieki były tak ciężkie, że trzeba je było podnosić widłami. Profesor spełnił prośbę rusałki, zaś jego ośmioletni wnuczek Igor usiadł na zaczarowanej ławce i został uprowadzony przez trupiszony. Uwolniły go krasnoludki z plemienia Uboża. Chłopiec był na dworze Skarbnika i dostał odeń czarodziejski czerwony kamień, który grzał w zimie jak ogień w kominku. Osiemnastoletnia Ewa spotkała na cmentarzu Osmętnice, które pocałowały ją w usta i popadła z tego powodu w depresję. Na szczęście jej chłopak, którym był sam Wołch Kowalski wyruszył by ją odczarować. Znalazł Radość Życia zawieszoną między niebem a ziemią. Poleciał w jej kierunku rydwanem ciągniętym przez łabędzie i uwolnił Radość Życia ze srebrnej klatki strzeżonej przez wielkiego, złotego pająka krzyżaka, który po zabiciu zamienił się w deszcz złotych iskier. Jednak przed śmiercią pająk ukłuł Wołcha, a ten ciężko zachorował i dopiero pocałunek Ewy przywrócił mu zdrowie. Wczesnym zimowym rankiem rodzina Nałęczów ujrzała na niebie wielki łeb rozwierającego pysk rosomaka. Gdy jeden z nich się przeżegnał, widziadło znikło, ludzie zaś w pośpiechu opuścili cmentarz. Podobna przygoda spotkała na cmentarzu rodzinę Kalinowskich, którzy ujrzeli na niebie ogromny łeb wilka Fenrira. Ten sprawił, że ludzie ślizgali się po lodzie i nie mogli utrzymać równowagi. Wilk zamierzał ich pożreć i w tym celu schodził z nieba, lecz Kalinowskich obronił król Ordan z Brustaborga. Pan Franciszek Kiełżykowski między cmentarnymi drzewami spotkał Amazonki i został zaproszony przez ich królową do Cudomiri. Po przybyciu do Królestwa Amazonek pomógł jej następczyni tronu wydostać się z niewoli w Labiryncie, gdzie więził ją demon Nikander, sługa Czarnoboga, mający na swe usługi hufiec żelaznych kościotrupów o czerwonych oczach. Nocą, postrachem cmentarza była ogromna Królowa Hien o czarnym futrze i czerwonych oczach. Nosiła złotą koronę, a zamiast tylnej łapy miała ostro zakończoną kość. Rozkopywała groby. Zabił ją Wołch Kowalski i pogroził palcem jej poddanych, na których grzbietach latały murzyńskie czarownice. Innym wyczynem Wołcha było zabicie gołymi rękami na zaśnieżonym cmentarzu, z początkiem nowego roku, polującego na ludzi piekielnego psa Garma. Jednym z mieszkańców Cmentarza Centralnego był stwór Kocmołuch (zaczerpnięty z wiersza Leśmiana), który pilnował, by nikt nie okradał grobów. Raz pewien złodziej, gdy go zobaczył, umarł na biegunkę i ze strachu, więc Kocmołuch pożałował i chciał zrezygnować z pilnowania cmentarza. Jednak jego przyjaciele – grzybowe ludki przekonały go, że był to tylko nieszczęśliwy wypadek i że nie powinien rezygnować z ochrony cmentarza. 



Caprona





W fantazji o Ordanie z Brustaborga, główny bohater przybył na kontynent Capronę, zamieszkany przez dinozaury. U jej wybrzeży zwiedził podwodne miasto Amonites, którym rządził mozazaur Morseusz. Miasto posiadało w herbie syrenę Amyntię Amonę – pierwszą królową Amonites i caprońską boginię morza. Owa syrena miała zielone włosy, srebrne, baranie różki, zaś jej ogon pokrywały srebrne łuski z wizerunkami ludzkich twarzy. Amyntia Amona stworzyła z perły podwodne miasto, morskie gady i samego Morseusza. Ów miał za żonę morską dziewicę Ampiti, dla której oddalił liczne żony – syreny i nereidy. Ordan pomagał władcy morskiego miasta w walce z olbrzymim rekinem Malchusem z gatunku Carcharodon megalodon i wspierającą go ośmiornicą Ninurtą, którą pociął mieczem, podczas gdy kapitan zagryzł rekina. Po wyjściu na ląd, Ordan ujrzał pojedynek króla – tyranozaura Rexa XXXIV z księciem triceratopsów Trycepodonem XVIII. Ordan chciał zrazu wspomóc triceratopsa, lecz towarzyszący mu cimolestes Cimalos radził mu, by pozostał neutralny. Jednak witeź nie posłuchał rady i zabił tyranozaura, zaś triceratops mu podziękował i uspokoił cimolestesa mówiąc, że zabicie króla w obronie swojej, lub przyjaciół  nie pociągnie za sobą kary. Triceratops zaprosił Ordana do swego dworu, gdzie ten wysłuchał opowieści jaszczura Parena A’hatina o przybyciu na Capronę Tomisława Wilhelma z herosami Smużem i żeglarzem Novicą var Vandalus, oraz ujrzał ich kamienne posągi wykute przez australopiteki. Na zaproszenie króla pterozaurów Kajaktala, Ordan był w Chmurnym Państwie, gdzie na obłokach gnieździły się rozumne pterozaury.



Ów kontynent został zaczerpnięty z twórczości Edgara Rice Burroughsa, twórcy postaci Tarzana.

Ordan z Brustaborga i Pan Kleks


W fantazji o Ordanie z Brustaborga, pan Ambroży Kleks był polskim Żydem i nazywał się Abraham Weissman (kto nie wierzy, może sprawdzić na stronie polonica net. ;). Wysłał swoje oko na dno Bałtyku, by szukało Świętego Graala, jednak owe poszukiwania nie przyniosły skutku. Pan Kleks zaprosił do swej Akademii w Warszawie herosów z  mitologii greckiej – Achillesa, Heraklesa, Tezeusza, Odysa, Jazona, Edypa, Meleagra, Perseusza i Belerefonta, a także Ordana na doroczny bal postaci baśniowych, legendarnych i mitycznych. Ordan zauważył, że uczniowie Pana Kleksa raczyli się złotymi rybkami, wyławianymi z akwariów. Bohater na prośbę kierownika Akademii został dłużej, a nawet został przyjęty w poczet jej członków, mimo, że jego imię nie zaczynało się na ,,A’’. Pan Kleks zorganizował akademicką pielgrzymkę do Walencji, aby móc ujrzeć w miejscowej katedrze Świętego Graala. Ordan bronił pielgrzymów przed atakiem ETA, zaś w katedrze uczestniczył w adoracji świętego naczynia. Po powrocie do Polski, Ordan powrócił do swego świata, Cudomirii, zaś Adaś Niezgódka, po latach wstąpił do zakonu.



Żmij Grabal – car, suzeren Ordana, wysłał go do Sinea, aby sprowadził dlań doktora Pai – Hi – Wo; nieśmiertelnego maga z plemienia Serów, aby podzielił się z nim tajemnicą nieśmiertelności. Ordan wyruszył nad Morze Ciemne, do portu Samas na Wyspie Eleuteryjskiej. Jednak statek nie chciał odbić od brzegu. Doktor ukazał się Ordanowi we śnie, po czym przybył do Grabal – cara i rozmawiał z nim całą noc. Następnie wrócił do Sinea.

Śniło mi się, że:

- w Akademii Pana Kleksa jedzono żywcem złote rybki,
- chłopcy z Akademii udali się na wycieczkę do Szczecina, podczas której Adaś Niezgódka spotkał się ze swym przyjacielem św. Jurkiem Dudkiem, który pokazywał mu bociany,
- wśród bohaterów mitologii greckiej, których zaprosił Pan Kleks znalazł się Kościej.

List Libuszy do Wandy


,, [...] Ciężka jest moja praca w rozstrzyganiu spraw gardłowych. Aż strach pisać ile to wymaga mądrości i jak straszną to pociąga za sobą odpowiedzialność! Ostatnio przyprowadzono przede mnie człowieka zwanego Biwojem. Był on od większości moich poddanych niższy o głowę, miał czarne włosy i wąsy, oczy brązowe. Ubrany był w ciemnozieloną koszulę i białe spodnie. Miał ze sobą ogiera Šemika, maści kasztanowatej, o złotej grzywie i ogonie. Był oskarżony o zamordowanie i ograbienie swego towarzysza wędrówki, Suchmana z Ludu Roksany. Oskarżyciele twierdzili, że ciało Suchmana zamieniło się w rzekę, z której teraz pije jego wierny koń. Długo i mam nadzieję sumiennie sądziłam Biwoja, mając nadzieję, że jest niewinny. Jednak nie można było stwierdzić, ani winy, ani niewinności. Wreszcie jeden z moich doradców imieniem Wołek rzekł powołując się na Kosę Oppmana:



- Dilwica, by wszystkim udowodnić swą miłość do Jovana, biorąc Ageja i Welesa na świadków, włożyła rękę do ognia i wyciagnęła ją nienaruszoną, co było znakiem prawdy jej słów.
                To zainspirowało mnie do innego sądu bożego. Kazałam by Biwoj skoczył na Šemiku ze szczytu wysokiej skały w moim grodzie. Jak przeżyje i będzie zdrów, będzie to znaczyło, że jest niewinny. Cały czas nękały mnie obawy i wyrzuty sumienia czy nie wydałam dlań zbyt surowego wyroku i czy nie nadużyłam świętego imienia Ageja i Enków. Tymczasem Biwoj skoczył i o dziwo przeżył, a gawiedź poczęła wiwatować.
- Jest niewinny – rzekłam, a on skłonił mi się wpół, wsiadł na Šemika i odjechał na nim w siną dal. Kilka dni później odnalazł się Suchman z Roxu, który nie został zabity, lecz dobrowolnie się odłączył w wyniku sprzeczki. Patrząc na Biwoja doznałam dziwnego uczucia – miałam wrażenie, że gdybym nie składała ślubów dziewictwa, mogłabym być jego żoną. Nie należy jednak w tej materii wyrokować pochopnie

              z życzeniami licznych błogosławieństw od Ageja, Enków i jytnas, Twoja siostra
              - Libusza, królowa Bohemii’’.

,,Widłuża''


 ,,Widłuża’’ – poemat z II wieku p. n. e. spisany przez Kajetana z Pontu, syna Greka i Słowianki w językach greckim i słowiańskim. Tytuł poematu jest słowiańską nazwą Troi, zaś bohaterami są Słowianie – przeważnie Analapowie, biorący udział w wojnie trojańskiej. Większość z nich – jak Śreniawa Krzywonos, Doliwoj, Kund i Kajtaw walczyło pod sztandarami króla Priama, choć nieliczni tacy jak Macedończyk Włodzimierz Krasne Słoneczko (w bylinach błędnie utożsamiany ze św. Włodzimierzem I Wielkim) biło się po stronie Greków. ,,Widłużę’’ wspomina w jednej ze swych prac szalony mnich Clithianus, lecz przez długi czas poemat uważano za zaginiony. Dopiero w 1817 r. francuski orientalista Pierre François Ogáin odnalazł w Turcji spisany na pergaminie egzemplarz ,,Widłuży’’ z IV wieku naszej ery. Zakupił go i przetłumaczył na język francuski. Przekład angielski nastąpił w 1860 r., polski zaś 1926 r. W 2012 r. Uniwersytet w Złocieńcu przygotował drugie wydanie w języku polskim, z którego korzystałem pisząc opowiadanie ,,Słowianie pod Troją’’ ze zbioru ,,Wymrocze’’. 

P. S. Pomysł na nazwanie Troi Widłużą zaczerpnąłem od Czesława Białczyńskiego.

,,Gołębia Księga''


,,W  czasach, gdy po świecie  chodzili   bohaterowie,          
                                         Z woli Ageja rozwarły się niebios podwoje
                                        I spadła na ziemię Księga Niebieska; Księga Gołębia
                                        Była to księga ogromna, opasła i święta
                                        Mieściła w sobie Zakon Ageja i bajów tysiące,
                                        Opowieści o Ziemi, Księżycu i Słońcu,
                                        O gwiazdach, kamieniach, roślinach  i zwierzach
                             O rozumnych rasach, a wśród nich o ludziach i ich obrońcach – bohaterach...’’
                                        ,,Wiersz o Gołębiej Księdze’’ (,,Stich o Gołubinoj Knidze’’).



,,Tego lata nastała pamiętna noc dla całego Szczecina. Po upalnym, lipcowym dniu, wieczorem sklep nieba przecięły błyskawice i spadł deszcz. Nagle niebo się rozwarło i przy dźwiękach trąby, na dach wysokiego niczym góra hotelu Radisson, poczęła majestatycznie opadać ogromna, spisana na pergaminie Xięga, oprawiona w skórę błękitnego smoka, na której okładce widniały utworzone z pereł dwa gołębie. Wtedy to, Pan Prezydent Szczecina razem z orszakiem proboszczów wszystkich parafii, trzymających kadzidła i śpiewających pieśni nabożne, udał się w uroczystej procesji na wyniosły szczyt Radissonowy, aby zdjąć z niego Xięgę. A kiedy już to uczynił i złożył ją w Skarbcu Urzędu Miejskiego, cały Szczecin od najbogatszego biznesmena do najuboższego żebraka ogarnęło wzruszenie. Każdy przeczuwał, że coś się wydarzy, ale co – tego nikt nie wiedział’’ - ,,Liber terriblis’’.


,,Codex vimrothensis''


,,Codex vimrothensis’’ (,,Kodeks Wymrocza’’) – jego pierwowzorem był ,,Codex heidelbergensis’’. Jest to wielka, 27 – tomowa księga z XVII wieku, którą przez pięćdziesiąt lat pisało kilka kolejnych panów Błyszczyńskich, w tym pan Innowojciech, o którym pisał Bolesław Leśmian.  Jest to prawdziwa skarbnica dawnych mitów, ciekawostek, zadziwiających hiostorii i oszałamiających, barwnych miniatur. Często jeden mit miał kilka wariantów. ,,Codex...’’ zawiera mity, legendy, podania, bajki, baśnie, anegdoty, pieśni, teksty kultowe, zagadki... Jej autorzy postawili sobie za cel odtworzyć mitologię Słowian. Pracę zredagował i dał do druku, na polecenie pana Stanisława Błyszczyńskiego, żydowski arendarz Lesman, przodek Bolesława Leśmiana.



Mu




,,12 dnia miesiąca ardaszir [w kalendarzu Amazonek: grudzień] dobiliśmy do złotonośnych, obfitujących w perły i klejnoty brzegów wielkiej wyspy Mu, leżącej na południe od Bharacji i Seylanu. Ziemia ta, zrodzona w pierwszym wieku obecnej ery dwunastej, cieszy się łaską Xvaru [Słońca] i deszczami obfitymi. Płyną przez nią cztery wielkie rzeki: Purgana, Ticon, Asfa i Zaiza – nar, nie brak też rozległych, malarycznych bagien, pełnych niewyobrażalnych wręcz potworów, oraz wielkich, malowniczych jezior, z których największe i najgłębsze jest Zothiq – szan. Jego wody upajają jak soma Ariów i zsyłają natchnienie wieszcze. Najwyższym wzniesieniem jest zawsze pokryta świeżą zielenią, święta góra Turnya (Turana), na której szczyt, co roku po stromych schodach wchodzą królowie Mu, aby palić kadzidła bogom w intencji całego królestwa. Nie ma pod Słońcem, takich kruszców i kamieni, nawet najrzadszych, których nie można by znaleźć na Mu. Wyspę ową porastają nieprzebyte, wiecznie zielone lasy, pełne dzikiego zwierza, takie jak w Bharacji. Rośnie tu lotos czarodziejski, używany w obrzędach przez szamanów z dalekiej Białopolski, grzyb co sprowadza widzenia, rodzące najzjadliwsze trucizny drzewo Bohun Upas, bagienne i leśne drzewa pożerające ludzi i zwierzęta, a także ryż, palmy wszelkich rodzajów, pomarańcze, persymony, cytryny, pszenica, proso, salaki, kaktusty, których sok mogą pić ludzie, mango, grzyby mun, stanowiące przysmak w Sinea, korzeń kudzu, którym Sineańczycy leczą skutki opilstwa, mandragora, co krzyczy wniebogłosy, gdy ją z ziemi wyrywają, drzewa cynamonowe, sandałowe, tekowe, hebanowe, cudowny lek żeń – szeń, co tak jak mandragora ma korzeń w kształcie człowieka, bagienne mangrowce, drzewa, których korzenie sterczą z wody niczym szczudła, ananasy, aloes, bajecznie kolorowe storczyki i setki innych. Jeszcze większym bogactwem i różnorodnością odznacza się świat zwierzęcy wyspy Mu. Żyją na niej słonie i tygrysy, złociste i czarne pantery, gepardy, pantery mgliste, irbisy, wilki, cyjony, szakale, hieny, taraje, tury, nosorożce, bydło zebu, bawoły arni, gaury, bentengi, dziki, tapiry czaprakowate, przeróżne małpy – od małych rezusów po duże orangutany, jelenie i antylopy, nietoperze rudawki, czarne pawie, sępy, marabuty, dzikie kury, bajecznie kolorowe bażanty, kaczki mandarynki, papugi, krokodyle, gawiale i aligatory, kobry, pytony siatkowe, kameleony, gekony, wodne, lądowe i morskie , rodzące szylkret żółwie, warany, jaszczurki, zwane ‘smokami latającymi’, nadrzewne żaby poruszające się lotem ślizgowym, rekiny, płaszczki, morskie i słodkowodne ryby o oszałamiających barwach, ośmiornice, perłopławy, rozgwiazdy, korale, ogromne motyle, wije i pająki, modliszki, patyczaki, straszyki i nieprzebrane zastępy innych. Co więcej na Mu można uświadczyćwielogłowego smoka, bazyliszka, białego jednorożca o czarnym rogu, ze świecącym, czerwonym czubkiem i zadem w czarne pasy, gryfa, skrzydlatego warana, olbrzymie nietoperze polujące na ludzi, takie jak ahool, sfinksy o ciałach lampartów i tygrysów, zatapiające okręty węże morskie, Centaury – braminów, biegłych w czarnoksięskiej sztuce tantry, feniksy, syreny i morskie rusałki o upajającym głosie, nimfy, które w Bharacji nazywają się ‘apsary’, elfy, zwane ‘ribhu’, podziemne, dwugłowe karły o brązowej, lśniącej od oliwy skórze, biegłe w sztuce kowalskiej, Cyklopy – ludożerców i zionące ogniem olbrzymy, Nagów – węże o ludzkich głowach, Kynokefale, Akefale, latające na żurawiach, afrykańskie skrzaty zwane Pigmejami... Ludzie z Mu są potomkami Grabu i Jodły. Wzrostu wysokiego, skórę mają ciemną, prawie czarną, włosy czarne i długie. Za strój wystarczą im przepaski z białego jedwabiu, wszyscy zaś, tak niewiasty jak i mężowie, możni i ubodzy, uginają się pod ciężarem ozdób ze złota, srebra, pereł, kamieni i kości słoniowej, niczym konie Giptów. Mężowie noszą ponadto białe turbany, w wielkiej cenie jest też malowanie białych kropek na skórze u obu płci, czym podobni są do kaledońskich Piktów. Dzielą się na szereg plemion, takich jak: Tałuzu, Saisa, Szasta, Sorba, Karburu, Sombari, Zibu, Taizona, Kałaba, Koziri, Makuru – anwasz, Makuru – abi, Amaza – tari – tari, Muza – sipasz – szan, Kubalone, Konena – arida i szereg mniejszych. Nad nimi wszystkimi panuje plemię Naacala, z którego wywodzą się królowie Mu. Ludy owe czczą niezliczonych bogów i boginie, takich jak Latyr - zasiadający na górze Turana władca burzy i Koła Czasu, Turus – władca zwierząt, przedstawiany jako biały jeleń, [...] i setki innych. Ludzie z Mu czczą owych bogów sprośnymi przestawieniami w teatrach, ukazującymi ich prawdziwe bądź wymyślone zbrodnie. Źle skończy taki naród, co nawet własnych bogów nie szanuje! Wielkim poważaniem wśród możnych jak i ubogich cieszy się zakon braminów, nazywany Wielkim Białym Bractwem (Brudasait’vo Gracilis Vakilis). Należą do niego siwobrodzi mężowie w powłoczyste szaty odziani, zaś ich siedziba mieści się w wieży z marmuru w grodzie stołecznym. Wielka jest ich władza, uważają się za bogów i nawet król nic nie może uczynić przeciwko nim. Władają sztuką magiczną, tak, że potrafią bez skrzydeł unosić się w powietrzu, spać na gwoździach, zaklinać węże i dokonywać szeregu innych rzeczy dziwnych, na Mu określanych mianem cudów. Mężowie ci, wielce są zakłamani; domy wdów objadają dla pozoru odprawiając długie modły. Lubują się w bogactwach i zaszczytach, choć wzywają wszystkich wokół do ubóstwa, skromności i rozwoju duchowego. Choć pod ich oknami, dzieci mrą z głodu, nawet palcem nie ruszą, by im pomóc, tłumacząc to obłudnie prawami boga Samsary. Swym uczniom bronią jedzenia mięsa (zamiast niego zalecają pić krowią urynę), sami zaś mięsem się raczą od wielkiego święta... czyli bardzo często. Obawiam się, że złość Wielkiego Białego Bractwa przetrwa nawey upadek Mu. Byliśmy w grodzie stołecznym – porcie Ar – Paragan nad rzeką Zaiza – nar. Miasto to jest dziesięciokrotnie większe niż nasz Arxgard [nad Termodontem], pełne marmurowych pałaców i świątyń o złotych dachach, rzeźbionych kolumn, zwieńczonych posągami lwów i sineańskich smoków, teatrów, łaźni, zamtuzów, kramów, warsztatów i dzielnic, gdzie Bieda z Nędzą hulają. Inne wielkie miasta to Palur – Palarat, Supra – upramat, Pułgar – bułabar, Ar – alarab, Burgora – alabarat, Atuana, Kazir – dżabarat i szereg innych. W chramach Mu i Lemurii kwitną wszelkie nauki, oraz sztuka magiczna, lecz ich osiągnięcia trzymane są w tajemnicy przed obcymi ludami. Mu zjednoczył Tamir I Dalima, król plemienia Naacalów w IV wieku ery XII. Obecnie władcą jest Karak (Kharak), o którym mówią, że jest tyranem... [...]’’ – Klea Dziejopisarka ,,Diariusz’’. 

Wielkie podróże Ordana


W fantazji o  Ordanie z Brustaborga, główny bohater odbył podróż morską na pokładzie okrętu ,,Quetzacoatl’’ razem z królem Atlantydy,  Atahulapusem  (jego pierwowzorem był Atahualpa, żyjący w XVI wieku ostatni władca Inków), w czasie której odkrył Wyspy Ognia. Po powrocie na Atlantydę, Ordan zabił w lesie grzechotnika wielkości pytona, polującego na ludzi, oraz bronił wioski Olitanii przed potworem Latającą Głową. Atlanci czcili ogromnego węża Tlaloca, żądającego ofiar z dzieci w zamian za opady deszczu. Ordan zgłosił się na ochotnika na ofiarę i zabił potwora, za co królewicz Montesuma wydał nań wyrok śmierci, przed którym bohater zbiegł do Copanu.



                W Lemurii  Ordan  spotkał w nadmorskiej wiosce rybackiej wielorękich ludzi palących opium w tawernie ,,Na Moście’’. Bohater, ostrzeżony wspomnieniem o Nikocie - demonie zniewolenia nikotynowego, wyszedł czym prędzej i spotkał w lesie księżniczkę – pustelniczkę Lobiti. Chciał ją bronić przed olbrzymim białym bulterierem Malsą, lecz ten okazał się przyjazny. Lizał księżniczkę i obcinał nożyczkami paznokcie u jej stóp. Lobiti ugościła Ordana w swej chacie i opowiedziała o dręczącym Lemurię demonie Vetal – opimasie, który nauczył jej mieszkańców palić opium. Ordan wyruszył w drogę razem z Malsą, na szczyt wysokiej góry Kamash w paśmie Ilberosa. Tam ujrzeli demona opium pod postacią gigantycznego nietoperza o tysiącu szponastych rąk i zabili go. Niestety Malsa zginął w walce. Po śmierci demona, spłonęło całe opium na Lemurii. Księżniczka Lobiti, opłakując swojego psa, kazała zanurzyć go w górskim jeziorze Pałmak, z którego wyszedł wskrzeszony.



                 Po przybyciu do Talcu – stolicy Mu w Cudomirii, spotkał króla Pirtu – pavu, który pokłócił się z przyjacielem Muszajem – szermieżem o niskimi wzroście. Wyzwał go na pojedynek ,,na śmierć, nie niewolę’’. Ordan w decydującej chwili rozdzielił obu chcących się pozabijać przyjaciół. Nocą, odkrył, że do ich komnat skrada się dama dworu – czarownica Kalapona, która chciała zdobyć do czarów serca obu bohaterów Mu. Kiedy Ordan ją zabił i pokazał na dworze jej mówiącą głowę, Pirtu – pavu i Muszaj pojednali się.

W Eldorado uratował kąpiącą się królewnę przed długim jak anakonda węgorzem elektrycznym. Jej ojciec obdarzył go za to złotem i ugościł.

Ordan dostał się na wyspę Hy Brasil przez drzwi w Rokitnickim Siole, w pogoni za Czarnym Mnichem Jeremitiaszem, wiedzącym jak uzdrowić żmija Grabal – cara. Ordan dopadł modlącego się Jeremitiasza w puszczy i usiłował zmusić go do wyjawienia sekretu. Jednak Czarny Mnich w rękach bohatera stale zmieniał postać, aż wreszcie zmęczony wyrywaniem się, wyjawił witeziowi jak uzdrowić jego suzerena. Po raz drugi przybywszy na tę wyspę, Ordan spotkał świętych i królów plemion Hibernii, oraz walczył z potworem Aunyainą, z którego ran wychodziły węże i jaszczurki.

Ordan przybił do brzegów  kontynentu Terra Australis Incognita na statku ,,Calari’’ razem z żeglarzem Palmantidesem Cuculusem z Avalonu. Wybrzeże lądu było skute lodem, lecz było to tylko złudzenie, bowiem dalej, ląd okazał się żyzny, zielony i gorący. Żyły na nim smoki i jednorożce, a w rzekach pełno było klejnotów. We śnie odkrywcom ukazała się bogini Maud, pani wyspy Maudii i całego kontynentu, odziana w białą, koronkową suknię. Prosiła ich o pomoc. Rano odkrywcy spotkali krajowców. Byli to ludzie podobni do Pacyfidów, noszący kolorowe, powłóczyste szaty z jedwabiu. Powiedzieli oni o złu, które opanowało wyspę Maudię. W jej podziemiach, nemijska wyprawa wysłana przez hunlandzkiego księcia Drakona, założyła królestwo Nową Svavię. Jej władca, czarnoksiężnik Thor – Wotan var Gardan skuł wyspę lodem i mocą mrocznej energii Vril, uwięził w zbudowanej przez siebie górze Arianberg, boginię Maud. Svavijczycy planowali podbój lądu i już wychodzili na powierzchnię, gdy stanął przeciwko nim Ordan, a z nim Avalończycy i tubylcy. Wszyscy razem zniszczyli Nową Svavię, zaś Ordan strzałą z łuku rozbił górę Arianberg i uwolnił królową Maud. Ta chciała go poślubić i uczynić bogiem, lecz on nie chciał, bo był wierny Tygrysiej Lilii.

 Nowa Atlantyda –  była  królestwem bogatym, potężnym i rozpustnym. Jego władcą był czczony jako bóg, król Gothus Septimanus. Mieszkające w nim niewiasty miały wielu mężów. Nowoatlanci zabawiali się walkami gladiatorów i gladiatiorek, utrzymywali licznych astrologów i czarowników, uprawiali rozpustę w świątyniach, prowadzili wojny zaborcze dla łupów i niewolników, oraz składali ofiary z ludzi i zwierząt. Ordan został pochwycony i zmuszony do walki w amfiteatrze w stołecznym Gigantopolis. Zwyciężył na arenie smoka, diatrymę i mandorę, aż w końcu zburzył amfiteatr i razem z grupką innych niewolników, to jest z trzema Murzynami, Amazonką, Atlantem, Hyperborejczykiem, Serem, Heftalitą, Marsuanem, Kolchistańczykiem, Cymbarczykiem i Variagiem, uciekł w głąb puszczy. Zbiegowie, błąkając się po niej, natrafili na dom pięknej kobiety Alseidy, córki bogatego wojownika. Jej mężowie stowarzyszeni w Legionie Włóczni i Miecza oddawali jej cześć boską i składali ofiary z ludzi. Ordan zrobił z nimi porządek, zaś samozwańcza bogini została zasztyletowana i spalona przez Amazonkę, która zjadła na surowo jej serce i wątrobę. Idąc dalej drużyna natknęła się na klasztor pięknych i wiecznie młodych kapłanek w białych szatach, które najpierw oddawały się mężczyznom na łożu – ołtarzu z kości słoniowej, a potem ich długo sztyletowały i jeszcze żywych paliły. Mężczyźni jednak chcieli tego, bo wierzyli, że taka śmierć uczyni ich bogami. Ordan rozbił ołtarz strzałą z łuku, rozpędził kapłanki i zburzył ich klasztor. Następnie razem z innymi zbiegami opuścił Nową Atlantydę i pożeglował do Asarmathu.

Kalopea – ląd w fantastycznym świecie zwanym Cudomirią, zamieszkany przez potomków Bolesława Dzikiego –  króla Asarmathu wygnanego przed wiekami za zabicie św. Ostapuna, oraz przez skrzydlate psy.  Ordan z Brustaborga przybył do stołecznego Nowego Glenia, gdzie stał wysoki do nieba posąg Bolesława Dzikiego. Kalopejska królowa Galassa za byle co karałą niewolnice obcinaniem palców. Przeciw niej spiskował hrabia Ferrox, który zdobył magiczną broń – Czerwony Topór. Miał on czerwone ostrze, długi, drewniany trzon i zatrute kolce. Tym toporem Ferrox porąbał straż królowej i ją samą, po czym ogłosił się królem. Rozpętał terror. Bojąc się spisku polecił Czerwonemu Toporowi zabić Ordana, lecz heros zniszczył magiczną broń. Wówczas spiskowcy zabili Ferroxa w wychodku i chcieli obwołać Ordana królem, lecz ów opuścił Kalopeę.

 Ziemia Gamy – tropikalna wyspa w fantastycznym świecie, zwanym Cudomirią, pełna słoni, lwów, tygrysów, lampartów, nosorożców, małp, pawi, węży i papug. Od reszty świata oddzielała ją wyrastająca z morza kościana krata z bramą udekorowaną czaszką smoka. Ordan z Brustaborga, po przybyciu na ową wyspę spotkał w dżungli plemię Vegów, którzy nigdy nie zabijali zwierząt, nie jedli mięsa, ani nie nosili skór. Odziewali się w stroje z liści bananowca i płótna. Gościnnie przyjęli Ordana. Część z nich porwał mechaniczny, pozłacany orzeł. Ordan pomógł Vegom szukać pobratymców. Okazało się, że porwał ich książę Bajazyt, aby zmuszać do walki na arenie, co było zakazane. Ordan uwolnił Vegów i zwierzęta, z którymi mieli walczyć, Bajazyta zaś uwięził i postawił pod sąd króla Gamy z Lusitu (jego pierwowzorem był Vasco Da Gama). Władca ugościł Ordana, razem z poselstwem z Dżawy i Smatry, oraz geografem Magibusem ibn Magusem (jego pierwowzorem był XV – wieczny indyjski nawigator Ibn Madżid, którego Da Gama zabrał na pokład). Król Gama osądził księcia Bajazyta. Na prośbę Vegów darował mu życie, lecz wygnał na wyspę Bajan, rządzoną przez sułtana Vaju – tiśnu.

 Terra Magellanica – wyspa w fantastycznym świecie zwanym Cudomirią, której władcą był nieśmiertelny i wiecznie młody, XVI – wieczny portugalski odkrywca w służbie hiszpańskiej, Ferdynand Magellan. Pokazał w swoim domu  Ordanowi  freski przedstawiające swoje podróże – zarówno tę dookoła świata, jak też do nieznanej wcześniej galaktyki, wraz z wszytskimi przeżytymi wówczas przygodami, napotkanymi ludźmi i zwierzętami. Magellan dał Ordanowi latający statek, którym bohater po wielu latach tułaczki, wrócił do ojczystego Asarmathu.

 Pacyfida – w fantastycznym świecie, zwanym Cudomirią, był to kontynent na Morzu Pacyfickim. Klimatem i roślinnościom przypominała Polinezję, choć rosły tu też wielkie, mięsożerne rośliny, którym składano ofiary z dzieci i dziewic. Na Pacyfidzie żyły lądowe rekiny, delfiny i wieloryby, gigantyczne płazy i gady, takie jak traszki, salamandry, marszczelce, jaszczurki, węże, hatterie, żółwie i krokodyle, wielkie, nielotne ptaki, takie jak: albatrosy, dodo, korońce pióropuszniki, kurostrusie, papugi, tukany, dzioborożce, pawie, bażanty, koguty, maleńkie mysikoniki, świnie, dziki, dzikie, psy, bydło, kozy i konie. Pacyfidzi wyglądem i strojem przypominali Polinezyjczyków. Ich królestwo założył św. Pacyfik Żeglarz, władca łagodny, unikający prowadzenia wojen. Ordan obronił pacyfidzką królową Elpis Melenę IV przed Polongiem; wielkim lotokotem – wampirem, a ta pokazała herosowi swe królestwo.

 Polaris – w fantastycznym świecie, zwanym Cudomirią była to wyspa na Morzu Sinym, leżąca u wybrzeży kontynentu Ziemi Ulro, na północ od wyspy Huzyki. Było to pokryte śniegiem i lodem królestwo ze stolicą w Bolarusie. Broniła go armia jeżdżąca na rydwanach ciągniętych przez niedźwiedzie polarne. Do Polaris przyjechali handlować Losowie z Wyspy Zielonej. Ordan został przyjęty przez królową Luru, której towarzyszył Poltu – gronostaj wielkości tygrysa. W wielkim szmaragdzie zdobiącym żelazne berło, Luru przechowywała eliksir długowieczności i wiecznej młodości. Przywitała gościa z Asarmathu grając na organach wodnych. Ordan zabawił parę dni w jej zamku, lecz królowa nie chciała mu pozwolić udać się w dalszą drogę. W końcu przyleciał latający talerz i Luru została zaproszona na jego pokład. Porwały ją zielone ludziki z czułkami. Trzymały ją w klatce obok stada niedźwiedzi polarnych. Ordan ruszył ją uwolnić, gdy tymczasem na latającym talerzu wybuchł bunt. Biały niedźwiedź Szernitu rzucił ciężką tarczą na sternika i go zabił, po czym uwolnione zwierzęta zaatakowały załogę, która ewakuowała się w przezroczystych kapsułach. Ordan na grzbiecie białej klaczy Ikony cwałował po niebie i dopędził latający talerz, który począł spadać. Heros posadził królową i jej gronostaja na grzbiecie Ikony, zaś białe niedźwiedzie uratowały się skacząc w morze. Władczyni nagrodziła Ordana workiem złotego piasku i srebrnym kompasem.



 Hyperborea  toczyła niegdyś wojnę z Asarmathem. Jego król Dobromir VII Rudy wysłał Ordana z poselstwem na ową wyspę, leżącą na Morzu Sinym, w celu nawiązania pokojowych stosunków. Po przybyciu na Hyperboreę, Ordan spotkał jasnoskórych ludzi o blond włosach, wśród których gościł bóg Apollo, na którego cześć składano ofiary z osłów. Hyperborejczycy zwykle żyli w spokoju i dostatku, jednak od jakiegoś już czasu trapił ich potwór. Ordan razem z Apollem zabił pożerającego ich dzikiego psa Garma. Tubylcy przyjęli poselstwo i przysłali listy i dary dla króla Asarmathu.



 Kukania – Szlarafia; hobbicki raj obfitujący we wszelką żywność i napoje, którego bram strzegły ogry. Ordan z Brustaborga zwiedzał ją razem z hobbitem Colinem, którego poznał w Lanidium – stołecznym grodzie celetińskiego królestwa Vrit.

 Największy bohater Wenedów, dostał się do również do Zalustrza przez lustro Tygrysiej Lilii. Była to kraina księcia Zapusta, odzianego w łachmany i czapkę z papieru, pana na zamku Mantua. W stołecznym Obrogradzie, Ordan spotkał blaszanego kurka na dachu, który piał ,,Wajhę przełóż’’, suczkę Verę Ravialis, każącą smutasom płacić podatek fikaniem koziołków, zaprzężone do wozów kobiety, zamiast mózgów mające cukierki, a także ludzi jedzących zupę garścią. Ordan zwiedzał szkołę, gdzie profesor Ośla Głowa uczył picia wódki i skoków i gdzie podczas apelu palono ognisko na szkolnym korytarzu.

Ordan bawił również w tajemnych  grodach Kitieżu i Niekrasovie, Orzechowej Ziemi, Białej Wodzie, Darii i wielu innych niezwykłych krainach.



Dopisane do kanonu


W jednym z poprzednich postów przedstawiłem kanon Sapkowskiego. Poniżej chciałbym przedstawić własną listę książek, które moim zdaniem można by wpisać do już istniejącego kanonu fantasy. Ową listę propozycji będę rozbudowywał:

Czesław Białczyński ,,Księga tura’’

Andriej Bielanin ,,Tajny wywiad cara Grocha’’

Anna Brzezińska ,,Żmijowa harfa’’

Michaił Bułhakow ,,Diaboliada''
,,Mistrz i Małgorzata’’ – owa pozycja może budzić tu zastrzeżenia o tyle, że zdaniem Sapkowskiego nie zalicza się do fantasy.

Orson Scott Card ,,Oczarowanie’’ – retelling rosyjskiej baśni o Iwanie Duraku, jako o amerykańskim Żydzie, który przed laty emigrował z rodziną z Ukraińskiej SRR, zaś wracając do wolnej już Ukrainy odnalazł przejście do magicznego świata Prasłowian, gdzie walczył z Babą Jagą i odnalazł miłość swego życia. Powieść ta podoba mi się znacznie bardziej niż cykl tego samego autora o Alvinie Stwórcy.

Lin Carter ,,Czarnoksiężnik z Lemurii’’ – pierwsza część cyklu o Thongorze, pozostałe części nie doczekały się polskiego przekładu,

Jerzy Cepik ,,Bizon z jaskini Dewy'' - polska powieść prehistoryczna

Juraj Červenák – trylogia ,,Bohatyr’’ o Ilji Muromcu  i innych bohaterach ruskich bylin,
- cykl ,,Czarnoksiężnik’’ o przygodach słowiańskiego wojownika i maga Czarnego Rogana i jego mówiącego wilka Gorywałda,

Rafał Dębski ,,Kiedy Bóg zasypia’’ – czerpiąca garściami ze skarbca mitologii słowiańskiej, powieść, której akcja rozgrywa się w Polsce w czasach Bolesława Zapomnianego (między Mieszkiem II a Kazimierzem Odnowicielem).

Jacek Dukaj ,,Wroniec’’ – powieść w baśniowy sposób opisująca stan wojenny widziany oczami małego chłopca

Tomasz Duszyński ,,Droga do Nawi'' - słowiańska urban fantasy; polska odpowiedź na Siergieja Łukjanienkę :),
,,Pietia i Witia. Co złego to nie my'' - zbiór opowiadań o przygodach dwóch sowieckich klonów, które uciekły z wojskowego laboratorium i zawędrowały do Polski, przeżywając przygody podobne do tych jakie miał Jakub Wędrowycz.

Anatol France ,,Wyspa Pingwinów’’

Neil Gaiman ,,Koralina’’
                     ,,Na szczęście mleko''
                    ,,Ocean na końcu drogi''
                     ,,Odd i Lodowi Olbrzymi’’
                    ,,Sandman: Senni łowcy’’

Witold Gombrowicz ,,Opętani''

Igor Górewicz ,,Borek i bogowie Słowian'' - polska odpowiedź na ,,Alicję w Krainie Czarów''.

 Jarosław Grzędowicz - zbiór wczesnych opowiadań ,,Azyl'' (na szczególną uwagę zasługuje utwór science fantasy ,,Twierdza Trzech Studni'')
- ,,Księga Jesiennych Demonów''
- tetralogia ,,Pan Lodowego Ogrodu''
 - ,,Popiół i kurz. Opowieści ze świata POMIĘDZY''; warto zwrócić uwagę na rozsiane tu i ówdzie wątki anty - magiczne.

Ursula K. Le Guin ,,Dary’’ – powieść z 2004 r. opowiadająca o ludziach żyjących w magicznym świecie innym niż Ziemiomorze,

Maciej Guzek ,,Królikarnia’’

Henry Rider Haggard ,,Kleopatra''

Robert Ervin Howard ,,Królestwo cieni i inne opowiadania z mitologii Cthulhu''
,,Kull - banita z Atlantydy''
,,Solomon Kane. Okrutne przygody''
,,Tygrysy morza’’  - zbiór opowiadań o piktyjskim wodzu Branie Mak Mornie i celtyckim korsarzu Cormacu Mc Arcie. ,,Gościnnie’’ pojawia się w tym zbiorze waluzyjski król Kull z Atlantydy.
,,Wysłańcy Walhalli''

Romana Kaszczyc ,,Kiedy kruk był biały''

Caitlin R. Kiernan ,,Beowulf’’ – nowelizacja filmu z 2006 roku, na podstawie scenariusza Neila Gaimana.

Aleksander Killman ,,Króle i bogi’’ (polska i katolicka odpowiedź na ,,Mgły Avalonu’’)

Garry Killworth ,,Spalony dąb’’

Maja Lidia Kossakowska ,,Ruda sfora’’ – powieść osadzona w realiach mitologii jakuckiej.
- tetralogia ,,Upiór Południa''
- zbiór opowiadań ,,Więzy krwi''

Feliks W. Kres ,,Prawo sępów’’

Maciej Kuczyński ,,Atlantyda wyspa ognia’’

Henry Kuttner ,,Elak z Atlantydy’’

Stephen Lawhead – tetralogia ,,Pendragon’’ – chrześcijańska odpowiedź na ,,Mgły Avalonu’’.

Tanith Lee ,,Demon ciemności’’ – pierwszy tom z cyklu o demonicznych władcach Płaskiej Ziemi. Klimatem nawiązuje do ,,Baśni z 1001 nocy’’, zaś postać tytułowego bohatera Ażrarna mogła wywrzeć wpływ na komiks ,,Sandman’’ Neila Gaimana.

Konrad T. Lewandowski – cykl ,,Saga o kotołaku’’

C. S. Lewis ,,Dopóki mamy twarze’’ – piękny retelling greckiego mitu o Erosie i Psyche.
                    ,,Listy starego diabła do młodego’’ – swoisty podręcznik kuszenia, w zawoalowany sposób chwalący miłosierdzie Boga. Co prawda w tej książce jest więcej teologii niż fantastyki, niemniej jest na tyle dobra, że szkoda byłoby jej nie włączyć do kanonu.
                 ,,Mroczna wieża'' - zbiór dotąd niepublikowanych opowiadań z gatunków science fiction i fantasy; na uwagę zasługuje min. retelling greckiego mitu o powrocie Menelaosa i Heleny do domu,
                    ,,Pakameria’’ – dla szczególnych miłośników Narnii; książka ta, opowiadająca o krainie zantropomorfizowanych zwierząt w ubraniach, była pokłosiem dziecięcych zabaw C. S. Lewisa i jego brata, oraz jednym z pierwowzorów Narnii.

Astrid Lindgren ,,Bracia Lwie Serce’’

Howard Philips Lovecraft ,,W poszukiwaniu nieznanego Kadath’’

Tomasz Łysiak ,,Bliznobrody''
                           ,,Psy Tartaru''

George Macdonald ,,Królewna i goblin’’
                                ,,Na skrzydłach Północnej Wichury’’
                                 ,,Złoty klucz’’

Tadeusz Miciński ,,Nietota. Księga tajemna Tatr'' - autor kontrowersyjny i dzieło kontrowersyjne,  lecz mimo to warte przeczytania ;)

Katarzyna Berenika Miszczuk ,,Szeptucha''

Michael Moorcock ,,Gloriana’’
                              ,,Kawaler mieczy’’
                              ,,Klejnot w czaszce''

Sean H. Moore ,,Kull zdobywca’’ – nowelizacja filmu z 1997 r. pod tym samym tytułem, w którym główną rolę grał Kevin Sorbo.

Sławomir Mrugowski ,,Strzygonia’’

Małgorzata Nawrocka – antymagiczna trylogia ,,Anhar’’,  ,,Alhar, syn Anhara’’ i ,,Ariel, wnuk Alhara'' – w zamyśle autorki – polska i katolicka odpowiedź na ,,Harrego Pottera’’ (imię Anhar znaczy ,,anty – Harry’’); moim zdaniem owa trylogia zasługuje na czwarte miejsce w pierwszej dziesiątce zaraz po dziełach Tolkiena, Lewisa i Macdonalda,
- ,,Twierdza aniołów'' - katolicka angel fantasy, 

Jewgienij Olejniczak ,,Archipelag Khuruna’’

Michalina Olszańska ,,Atlantyda dziecko gwiazd’’

Christopher Paolini – cykl ,,Dziedzictwo’

Alexandra Pavelkova ,,Opowieści o Vimce’’

Andrzej Pilipiuk – cykl ,,Jakub Wędrowycz’’
 - tetralogia ,,Kuzynki Kruszewskie'' (,,Kuzynki – Księżniczka – Dziedziczki -  Zaginiona’’)
                       - trylogia  ,,Wampir z M – 3’’,  ,,Wampir z MO''  i ,,Wampir z KC'' polska odpowiedź na ,,Zmierzch’’, która zawiera ponadto nawiązania do ,,Mistrza i Małgorzaty’’, wyśmiewająca zarówno modę na wampiry jak też komunizm,

Krzysztof Piskorski ,,Poczet dziwów miejskich''

Jean Raspail ,,Siedmiu jeźdźców’’

Mary Renault ,,Król musi umrzeć'' - retelling greckiego mitu o Tezeuszu,

Paweł Rochala ,,Bogumił Wiślanin''

Witalij Ruczinski ,,Powrót Wolanda, albo nowa diaboliada'' - sequel ,,Mistrza i Małgorzaty'', którego akcja toczy się w Moskwie w latach 80 - tych w dobie pierestrojki

Andrzej Sapkowski - cykl ,,Saga o wiedźminie’’
                                ,,Sezon burz''; najnowsza powieść o wiedźminie, której akcja poprzedza wydarzenia opisane w Sadze. Umieściłem tę pozycję w kanonie, ponieważ cenię wiedzę i wyobraźnię Sapkowskiego, mimo to bardzo nie spodobał mi się cytat z La Veya przed rozdziałem siedemnastym.
 - cykl ,,Trylogia husycka’’
                                ,,Żmija’

Ekaterina Sedia ,,Tajemna historia Moskwy’’

Maria Siemionowa ,,Wilczarz’’ – rosyjska heroic fantasy, na podstawie, której nakręcono w Rosji film ,,Volkodav’’. Jej bohater nawiązuje do ,,Ostatniego Mohikanina’’  Jamesa Fenimore’a Coopera, lecz żyje w realiach zbliżonych do Rusi Kijowskiej. Jest on porównywany zarówno do Conana jak też do Wiedźmina, lecz moim zdaniem przewyższa ich obu.

L. Sprague de Camp ,,Szalony demon’’

Robert Stiller ,,Krymhilda'' - polska odpowiedź na ,,Legendę o Sigurdzie i Gudrun'' ;-)


Michał Studniarek ,,Herbata z kwiatem paproci’’

Dorota Terakowska ,,Władca Lewawu’’

Aleksandar Tesic – trylogia ,,Kosingas’’ opowiadająca o serbskim księciu Marku i bitwie na Kosowym Polu,

J. R. R. Tolkien ,,Beowulf'' - oprócz przekładu staroangielskiego eposu, na szczególną uwagę zasługuje dołączony retelling ,,Sellic Spell'',
                                ,,Beren i Luthien'' - przepiękna historia o miłości; lepsze niż ,,Zmierzch'' ;),
                 ,,Dzieci Hurina’’ – smutna, epicka opowieść o Turinie Turambarze; jednym z największych bohaterów pierwszej ery Śródziemia i jego siostrze Nienor Niniel.
                          ,,Gospodarz Giles z Ham’’
                           ,,Kowal z Przylesia Większego’’
                           ,,Księga zaginionych opowieści’’ – wczesna wersja mitologii Tolkiena.
                        ,,Legenda o Sigurdzie i Gudrun’’ – poemat Tolkiena odnoszący się do skandynawskiej wersji legendy o Nibelungach (Sigurd to niemiecki Zygfryd).
                             ,,Listy świętego Mikołaja’’ 
                            ,,Liść dzieło Niggle’a’’
                            ,,Łazikanty’’
                           ,,Mitopoeia'' - poemat o roli mitów w życiu człowieka; rodzaj twórczego manifestu     Tolkiena,  
                            ,,Niedokończone opowieści’’
                            ,,Nowy cień'' - kontynuacja ,,Władcy Pierścieni'', niestety zaledwie rozpoczęta
                      ,,Opowieść o Kullervo'' - pierwszy utwór Tolkiena zainspirowany fińskim eposem ,,Kalevalą''.
                            ,,Pan Błysk'' 
                 ,,Przygody Toma Bombadila’’ – zbiór wierszy, których głównym bohaterem jest drugoplanowa postać z ,,Władcy Pierścieni’’, pominięta w ekranizacji,
                            ,,Upadek króla Artura''.

Mark Twain ,,Jankes na dworze króla Artura''
                       ,,Pamiętniki Adama i Ewy''

Catheryne M. Valente ,,Nieśmiertelny’’ – urzekająco piękny retelling o Kościeju, Marii Moriewnej i głupim Iwanie, którego akcja rozgrywa się w Rosji w czasach Lenina i Stalina. Nasuwa mi skojarzenia z ,,Mistrzem i Małgorzatą’’.
                                    – dylogia ,,Opowieści sieroty’’ – czerpie z legend średniowiecznych i z wielu mitologii, takich jak grecka, skandynawska, słowiańska, arabska, a nawet japońska. Nawiązuje ponadto do ,,Baśni z 1001 nocy’’.

Karl Edward Wagner – cykl ,,Kane’’

Kirył Yeskov ,,Ostatni Władca Pierścienia’’

Roger Zelazny ,,Pan Światła’’ – powieść nawiązująca do mitologii indyjskiej; jej głównym bohaterem jest heros Mahasamatman, czczony w Indiach również pod imieniem Maitreja.