czwartek, 15 maja 2014

Wernyhora

,,Trzy postronne sępy trzy razy ciebie rozszarpią’’; ,,Nadejdzie czas, gdy Anglik sypnie złotem, Francuz wspomoże, Muzułmanin konia napoi w Horyniu’’.


Podróżujący w czasie słowiański heros Żmij Ognisty Wilk spotkał Wernyhorę i słuchał jego proroctw. Kozacki wieszcz zapowiadał rozbiory i odzyskanie niepodległości przez Polskę, rządy Beruta; tyrana zwanego tez Diabłem – Kogutem, oraz cień skrzydeł Wrony padający na udręczoną Polskę. Wernyhora przepowiedział też nadejście potwornego, sinego niedźwiedzia. Potwór ten, latający pod postacią gwiazdy o dziewięciu promieniach, sypał z paszczy rozżarzonymi monetami. Obalał krzyże, zjadał dzieci, udzielał śluby sodomitom i stawiał półksiężyc na wieży kościoła. Żmij Ognisty Wilk zapowiedział Wernyhorze, że ukręci kark sinemu niedźwiedziowi. 

Krecik

,,Krecik jest głupi i macha łopatą'' – Voytakus ov Viernitis


Mam sentyment do tej pięknej, czechosłowackiej kreskówki z czasów mojego dzieciństwa, w której nie było ani przemocy, ani okultyzmu, ani seksu, ani przekleństw, które są zmorą niestety dużej części współczesnej popkultury. Film opowiadał o przygodach mieszkającego w lesie Krecika i innych zwierząt. Widziałem jak Krecik uprawiał len, aby zrobić z niego spodnie, uciekał przed lisem, przebaczył osie, a nawet zatykał kiełbasą rury wydechowe samochodów. Owe sympatyczne zwierzątko pojawia się w polskim 




zbiorze opowiadań rural fantasy Tomasza Duszyńskiego ,,Pietia i Witia. Co złego to nie my'', w którym tytułowe klony, które uciekły z sowieckiego laboratorium i wędrowały po Polsce pełniąc funkcję egzorcystów – amatorów, przybyły do Czechosłowacji. Tam spotkały Krecika i innych bohaterów czechosłowackich kreskówek. W mojej twórczości, Krecik jest pierwowzorem czechosłowackiego kreta Kr'teka z powieści ,,Pawlaczyca cz. II Dziadostwo kontratakuje''. Spośród moich znajomych, wielkim miłośnikiem Krecika jest Irenaus ov Artisevicius. 


,,Wyspa Pingwinów''

,,[...] zaś
św. Mael chrztem
alk olbrzymich
był zajęty’’ - ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy’




W trzeciej klasie gimnazjum przeczytałem wydaną w 1908 r. powieść francuskiego noblisty Anatola France'a (1844 – 1924) pt. ,,Wyspa Pingwinów'', którą znalazłem na strychu. Jest to wczesny utwór z gatunku fantasy, będący satyrycznym spojrzeniem na historię Francji. Akcja utworu rozpoczyna się we wczesnym średniowieczu, kończy zaś się w bliżej nieokreślonej przyszłości (ostatnia, ósma księga nosi tytuł ,,Czasy przyszłe. Historia bez końca'' co nasuwa skojarzenia z późniejszym dziełem - ,,Niekończącą się historią'' Michaela Ende). Miejscem akcji jest Pingwinia ze stolicą w Alca; odpowiednik Francji. Rywalizuje z nią Marsuania; odpowiednik Niemiec, albo Wielkiej Brytanii. Pingwini nienawidzili Marsuanów tylko za to, że ci byli ich sąsiadami. W powieści są też wzmianki o takich miejscach jak: afrykańska kraina Nigrycja (Sudan), Nowa Atlantyda (USA; nazwa zaczerpnięta z XVII – wiecznego traktatu Francisa Bacona), starożytny Rzym, Francja (narrator znalazł w pingwińskiej ziemi franka z wizerunkiem Ludwika Filipa I), Bułgaria, a nawet Polska (krótka wzmianka o wachlarzu królowej Marii Leszczyńskiej, żony Ludwika XV). Na kartach powieści przewija się całe multum bohaterów.




Pierwszym z nich jest celtycki misjonarz św. Mael (Malachiasz); człowiek autentycznie święty, mądry i miłosierny i mimo antyklerykalnych poglądów autora, ukazany z wielką sympatią. Kiedy odbywał swój imram, dotarł na polarną wyspę zamieszkaną przez wymarłe w 1844 r. morskie ptaki, alki olbrzymie, błędnie nazywane pingwinami (słowo ,,pingwin'' pochodzi od walijskiego ,,pen gwyn'', czyli ,,biała głowa''; początkowo nazywano tak alki olbrzymie, później nazwę przeniesiono na właściwe pingwiny żyjące u wybrzeży Antarktydy, Patagonii, Galapagos1, Australii i Nowej Zelandii, a nawet Afryki2). Z powodu słabego wzroku pomylił ptaki z ludźmi i … ochrzcił je. Wówczas w Niebie rozpętał się burzliwy spór, o to co należy zrobić z ochrzczonymi ptakami (uznałem, że była to satyra na parlamentaryzm, który nawet w Niebie nie zdaje egzaminu). Wreszcie Bóg zdecydował się zamienić alki w ludzi (ma się wrażenie, że jest to humorystyczne nawiązanie do teorii ewolucji). Św. Mael mieszkał razem z nimi i opiekował się nowym ludem. Początkowo Pingwini chodzili nago, a wraz z pojawieniem się na ich wyspie ubrań, pojawiła się też pożądliwość.
Patronką Pingwinii była św. Orberoza; bardzo piękna kobieta, która jako pierwsza Pingwinka założyła suknię. Związała się z Pingwinem, o imieniu Kraken (jego imię jest nazwą legendarnego potwora morskiego, podobnego do ośmiornicy). Wspólnie uknuli spisek; Kraken przebrał się za groźnego smoka z Alca, zaś Orberoza go poskromiła (widać tu nawiązanie do francuskiej legendy o św. Marcie i smoku Tarasce). Ów sceptycyzm wobec kultu świętych był powodem, dla którego ,,Wyspa Pingwinów'', tak jak wszystkie dzieła France'a znajdowała się na Indeksie Ksiąg Zakazanych (N. Davies ,,Europa''). Kraken poślubił Orberozę i został pierwszym królem Pingwinii. Na pamiątkę rzekomego smoka, królowie Pingwinów nosili złoty, smoczy grzebień (koronę), zaś Drakon, syn Krakena założył dynastię Drakonidów.
Należeli do niej tacy władcy jak Brian Pobożny; mecenas nauki i sztuki, zawołany myśliwy, który skazywał na śmierć harfiarzy lepszych od siebie i jego żona, królowa Glamorgana. Ta usiłowała uwieść świętobliwego księdza Oddoula niczym żona Potyfara, Józefa, a gdy ten oparł się jej zalotom, fałszywie oskarżyła go o próbę gwałtu i przyczyniła się do skazania go na stos. Na szczęście Oddoul został uwolniony z więzienia przez anioła, który przybrał postać służącej Gudruny. W roku 900 umarł Kollik Krótkonosy; ostatni Drakonida, a na tron wstąpił jego kuzyn Bosko Wspaniały. Jednym z jego potomków był okrutny wojownik Drakon Wielki, który przeniósł do Alca relikwie św. Orberozy. Synem Drakona Wielkiego był Chum Kulawy, ojciec Bola, brata Guna. W imieniu tego ostatniego rządziła regentka, królowa Crucha, o której tak pisał kronikarz Johannes Talpa:




,,Królowa Crucha urodą i wdziękiem postaci nie ustępuje ani Semiramidzie Babilońskiej, ani Pentesilei, królowej Amazonek, ani Salome, córze Herodiady. Ale osoba jej przedstawia pewne właściwości, które wydawać się mogą pięknymi lub szpetnymi, zależnie od sprzecznych opinii ludzkich i sądów świata. Ma dwa małe różki na czole, które ukrywa pod bogatymi kędziorami swych złotych włosów; jedno oko ma czarne, drugie błękitne, szyję pochyloną na lewo jak Aleksander Macedoński, sześć palców u prawej ręki i małpią główkę poniżej pępka.
Chód jej jest majestatyczny, obejście uprzejme. Jest wspaniała w swoich wydatkach, ale nie zawsze umie podporządkować rozsądek zachciankom.
Pewnego dnia zauważywszy w stajniach pałacowych młodego stajennego niezwykłej piękności, natychmiast zapałała doń nieokiełznaną miłością i powierzyła mu dowództwo wojsk. Na bezwzględną pochwałę tej wielkiej królowej zasługuje obfitość darów, jakie czyni kościołom, klasztorom i kaplicom państwa, a w szczególności klasztorowi w Beargarden, w którym z łaski Pana złożyłem śluby zakonne w jedenastym roku mego życia. W tak wielkiej liczbie zamówiła msze za dusze swoją, że każdy ksiądz w kościele pingwińskim jest, rzec można, gromnicą zapaloną w obliczu nieba, by ściągnąć miłosierdzie Boskie na dostojną królową
''.

Johannes Talpa (jego nazwisko znaczy po łacinie ,,Jan Kret'') był kronikarzem; mnichem z klasztoru w Beargarden, który napisał po łacinie 12 ksiąg ,,De Gestis Pinguinorum''. Przedstawił się w następujący sposób:




,,Głowa moja […] dawno już straciła ozdobę swych złotych kędziorów i podobna się stała do owych wypukłych, metalowych zwierciadeł, które tak dobrze są znane damom pingwińskim. Postać moja krepa zawsze, z wiekiem zmalała jeszcze i pochyliła się. Siwa broda ogrzewa mi piersi. […]. Urodzony w rodzinie szlacheckiej i od dzieciństwa przeznaczony do stanu duchownego, musiałem się uczyć gramatyki i muzyki. Czytać uczyłem się pod dyscyplina mistrza Amicusa, który właściwiej winien by nazywać się Inimicusem. Ponieważ niełatwo przychodziło mi nauczyć się liter, ćwiczył mnie rózgą tak zapamiętale, że piekącymi śladami wydrukował mi alfabet na pośladkach. […]. W młodości mej tak silny był żar mych zmysłów, iż nawet w cieniu lasów miałem wrażenie, że płonę w kotle, nie zaś, że świeżym oddycham powietrzem. Uciekałem od niewiast. Daremnie! Dosyć było dzwoneczka lub butelki, by mi je przywieść na myśl''.

Marbode był XV – wiecznym mnichem benedyktyńskim, wielbicielem Wergiliusza. Spisał po łacinie swą wizję Hadesu, w którym spotkał słynne postaci starożytne i gdzie rozmawiał z samym Wergiliuszem. Opowiadanie to wydał pan du Clos des Lunes.
Le Rouquin zajmował się strzyżeniem psów i … pijaństwem, zaś jego żona była stręczycielką i wyplatała krzesła. W czasie wielkiej pingwińskiej rewolucja, kiedy motłoch spalił zwłoki króla Drakona Wielkiego, owa kobieta włożyła do słoika popiół i ogryzione kości, aby potem twierdzić, że uratowała przed profanacją relikwie św. Orberozy.
Wyniesiony do władzy przez rewolucję Trinco był rzecz jasna odpowiednikiem Napoleona Bonaparte. Tak pisał o nim młody malajski maharadża Dżambi podróżujący po Pingwinii:

,, […] Trinco rozciągnął władzę Pingwinów na Archipelag Turkusowy i na Kontynent Zielony, podbił ponurą Marsuanię, zatknął swe sztandary na lodach bieguna i na gorących piaskach pustyni afrykańskiej. Powoływał pod broń ludnośc we wszystkich krajach, które zdobył; w szeregach tych, które defilowały za naszymi wyćwiczonymi strzelcami, za naszymi grenadierami, huzarami, dragonami, artylerią, szli żołnierze żółci w swych niebieskich pancerzach podobni do raków stojących na ogonach; czerwonoskórzy z głowami zdobnymi w pióra papug i potrząsający kołczanami zatrutych strzał; Murzyni zupełnie nadzy, uzbrojeni w swe zęby i paznokcie; Pigmeje jadący na żurawiach, szły goryle podpierające się pniami drzew i prowadzone przez starego samca, na którego włochatej piersi błyszczał krzyż Legii Honorowej. […]''.

Później Pingwinią zaczęli rządzić prezydenci tacy jak: Paturle, Janvion, Truffaldin, Coquenpot i Bredouille. W owych czasach żył dr. Obnubile, który poszukując idealnego, to jest pacyfistycznego społeczeństwa, wybrał się w podróż do Nowej Atlantydy ze stolicą w Gigantopolis (odpowiednik USA). Wielkie było jego rozczarowanie, gdy odkrył, że i tym krajem rządzi plutokracja podżegająca do wojen. Widać tu wpływ idei socjalistycznych na prozę France' a. W 1917 r. jako tzw. ,,pożyteczny idiota'' protestował przeciwko francuskiej interwencji w ogarniętej pożogą rewolucji Rosji, zaś w 1921 r. wstąpił do Francuskiej Partii Komunistycznej.
W powieści występują również ojcowie Agaric i Cornemuse, zarabiający na handlu likierem św. Orberozy (kiedy w polskich sklepach pojawiła się woda mineralna ,,Kinga'', skojarzyła mi się właśnie z tym likierem), Pyrot niesłusznie oskarżony o kradzież wiązek siana (jego pierwowzorem był oczywiście Dreyfuss), Fulgencjusz Tapir (miał ruchliwy nos, co upodabnia go do tapira) i wiele innych postaci. Występuje tez motyw wojny światowej niszczącej cywilizację. Jej przyczyną było zajęcie przez Pingwinię Nigrycji (Sudanu). Jest to nawiązanie do XIX – wiecznego sporu brytyjsko – francuskiego o Faszodę. Po wojnie miały miejsce zamachy anarchistyczne, w końcu zaś cywilizacja cofnęła się do czasów pierwotnych.
Mimo, że nie zawsze zgadzam się z France' m, jego powieść wywarła duży wpływ na rozwój mojej wyobraźni. Pod jej wpływem, w trzeciej klasie gimnazjum pisałem niedokończoną powieść ,,Palana kraina turów'', odnoszącą się do historii Polski. Moje inne fantazje o podobnej tematyce to ,,Suberland'' – futurystyczna opowieść o inteligentnych żubrach, które po wymarciu Polaków zajęły ich miejsce, oraz ,,Wyspa Niedźwiedzi'' – historia Rosjan pochodzących od niedźwiedzi polarnych ochrzczonych przez św. Teofama (Bogusława). Kiedy w liceum pożyczyłem powieść nauczycielowi historii, panu Ravialusowi ov Simajdisowi, skojarzyła mu się z twórczością Marcina Wolskiego, zaś w 2006 r. na studiach dowiedziałem się od mediewisty, dr. Kristoferianusa ov Petelinova, że to nieprawda, jak podaje France, iż mnisi wyskrobywali dzieła starożytne, aby na odzyskanym w ten sposób pergaminie zapisywać ,,Biblię''.




1 Areał pingwina galapagoskiego sięga najdalej na północ z wszystkich pingwinów



2 U wybrzeży RPA żyje pingwin okularowy.