środa, 30 października 2024

Suwerenni obywatele

 

 


,,Suwerenni obywatele wierzyli w jedną podstawową rzecz: czy to z wyboru, czy to z urodzenia, czy to na podstawie swoiście pojmowanej definicji stali się suwerenni i nie podlegają prawu Stanów Zjednoczonych. Na przykład suwerenny obywatel oskarżony o uchylanie się od płacenia podatków utrzymywałby, że skoro w sali sądowej znajduje się flaga ze złotymi frędzlami u dołu, to sędzia orzeka według prawa morskiego, nie może więc wydawać wyroków na lądzie. Przez takie podejście pakowali się w beznadziejne, niekiedy komiczne sytuacje podczas zatrzymań przez policję albo przesłuchań w sądzie. Kompilacje scen pod tytułem Sovereign Citizens Getting Owned [Suwerenni obywatele w opałach] mają na You Tubie miliony wyświetleń'' - Will Sommer ,,Uwierz w Plan. Skąd się wziął QAnon i jak namieszał w polityce'' 



W polskim Internecie nie brakuje ich naśladowców...

,,Nordyckie opowieści''

 

,,Mamy do czynienia z wielką poezją, która nadal może nas poruszać jako taka. […] Twórca tej poezji umiał stworzyć ponurą, zabójczą atmosferę, jakiej wymagał temat. Żyje ona w pamięci jako […] najbardziej przesycona tą demoniczną energią i siłą, jaką można znaleźć w staronordyjskich poematach’’ - J. R. R. Tolkien 

 


W październiku 2024 r. przeczytałem ,,Nordyckie opowieści’’ tercetu polskich skandynawistek: Agnes Ársól Bikowskiej, Kingi Eysturland, Anny A. Prorok i Emiliany Konopki. Zbiór zawiera baśnie i legendy z Islandii, Norwegii i Wysp Owczych, które wcześniej nie były publikowane w Polsce. Są to historie o istotach nadprzyrodzonych; elfach, krasnoludach, huldrach, niksach, trollach, potworach morskich i lądowych, czarownikach oraz zwykłych ludziach; silnych i niezależnych kobietach, rozbójnikach i rycerzach.

Przedstawione w książce wierzenia ewoluowały wraz z upływem wieków.



Już w ,,Eddzie’’, najważniejszym źródle do poznania mitologii pogańskich Skandynawów, oprócz bogów (Asów i Wanów) oraz olbrzymów pojawiają się jasne i ciemne elfy (ljosalfar i svfartalfar), a także krasnoludy.

Przyjęcie chrztu oznaczało w pierwszej kolejności odrzucenie kultu bogów, podczas gdy wyobrażenia demonologiczne przetrwały znacznie dłużej. Łączyły się z nową religią, tworząc synkretyczną kulturę ludową.



Zdegradowane elfy przekształciły się w ukryty lud (huldufolk). W niektórych opowieściach posiadały nawet własne kościoły. Widziano w nich dzieci Adama i Ewy, które matka próbowała ukryć ze wstydu przed Bogiem, lub upadłe anioły, które zachowały neutralność podczas buntu Lucyfera.



W przeciwieństwie do elfów, trolle stanowczo wystąpiły przeciwko chrystianizacji. Walczył z nimi św. Olaf II Haraldsson (995 – 1030), król Norwegii 1. Dobrą cechą trolli była ich prawdomówność (stąd przysłowie: ,,uczciwy jak troll’’). Przypisywano im także posiadanie skarbów (,,bogaty jak troll’’) i niekiedy też zamków. Istniały trolle leśne, górskie, a także morskie, o ciałach pokrytych wodorostami, mające szczęki z zębami rekinów. (Morską odmianę posiadały też draugar, czyli islandzkie upiory, żywe trupy 2). W farerskiej legendzie olbrzymi troll i wiedźma na próżno usiłowali przyholować dryfujące Wyspy Owcze do Islandii.



Ślub zawarty w kościele przez człowieka z huldrą, leśną kobietą, posiadającą krowi ogon, powodował odpadnięcie tej zwierzęcej części ciała.



Wierzono w magiczną moc księży, później zaś pastorów. Wśród praktykujących magię na Islandii, mężczyźni znacznie przeważali nad kobietami. Używali magicznych ksiąg: Czarnej (najbardziej demonicznej), Szarej i Czerwonej. Szkoła magii mieściła się w niemieckim mieście Wittenberdze (kolebce reformacji). Czarów można się też było uczyć w islandzkiej Czarnej Szkole. Obywała się bez dyrektora, zaś magiczne zaklęcia były zapisane na jej ścianach. Diabeł porywał ostatniego wychodzącego absolwenta (jeden z nich przechytrzył złego ducha kosztem utraty swego cienia). Za specjalistów od magii uchodzili praktykujący szamanizm Lapończycy (Saamowie) 3.



Morski wąż Ormur z Islandii stanowi zdegradowaną postać straszliwego Jormundgandra.



Charakterystyczne dla islandzkiego folkloru są demony aktywne w okresie Bożego Narodzenia. Gryla była przerażającą trollicą. Miała rogi i wiele ogonów. Początkowo pożerała dzieci, z czasem jej wizerunek został złagodzony. Ostatecznie została rozdawczynią prezentów. Posiadała wielkiego, strasznego kota Jólekotturin i trzynastu brzydkich synów, Świątecznych Chłopców, którzy kolejno nawiedzali domostwa, by płatać figle 4.



Pierwsze zapisy etnograficzne pojawiły się w XVII wieku. Ludowe wierzenia skandynawskie stanowiły natchnienie dla miejscowych artystów doby romantyzmu. W XX i w XXI wieku inspirowały i do dziś inspirują twórców fantasy, jak cytowanego powyżej J. R. R. Tolkiena, J. K. Rowling, Andrzeja Sapkowskiego i wielu innych. Współcześnie bohaterem popkultury, przeznaczonej dla farerskich dzieci jest mały troll z pięcioma głowami.

Część opisanych w książce wierzeń posiada swoje odpowiedniki w innych rejonach północnej Europy.


Do niemieckiego karła Rumpelsztyka (zwanego też w polskim przekładzie Titeliturym) podobna jest islandzka trollica Gilittur. Uprzędła wełnę na prośbę leniwej kobiety, lecz później kazała jej odgadnąć swe imię.




Ryc. za: A Book of Creatures


Nykur, podstępny demon wodny, topiący potrzebujących wierzchowca ludzi pod postacią szarego konia, przypomina szkocką kelpie.



Kópakona i selkona były morskimi kobietami pochodzącymi odpowiednio z Wysp Owczych oraz Islandii, przybierającymi postać fok. Istniały też męskie osobniki tej zmiennokształtnej rasy. Płodziły one z kobietami z lądu dzieci z błoną pławną lub z nadliczbowymi palcami. Bardziej znanymi odpowiednikami tych istot były selkie z wybrzeży Szkocji i Irlandii.




Ryc. za: A Book of Creatures


Islandia obfitowała w mitologiczne endemity, takie jak upiory, zrodzone z ofiar dzieciobójstwa (niestety proceder ten utrzymywał się jeszcze długo po przyjęciu chrztu), jadowita ryba öfuguggi oraz ptaki nurkujące w gorących źródłach (relacja o tych ostatnich pochodzi z XVII wieku).




Ryc. za:  A Book of Creatures

Skoffin, przypominający wyłysiałego lisa, posiadał jednocześnie cechy bazyliszka. Wykluwał się z jaja i potrafił zabijać wzrokiem.



Skuggabaldur był demonicznym kotem, groźnym dla człowieka. Potrafił nakłonić domowego mruczka do zabicia swojego właściciela. Jednocześnie posiadał cenne futro.

Recenzowaną pozycję oceniam jako bardzo ciekawą i wartościową, mogącą stanowić źródło oryginalnych inspiracji dla twórców fantasy.



1 Odsyłam do posta: ,,Św. Olaf i troll’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Draugar – złe duchy Skandynawów’’.

3 Zainteresowanych islandzką magią odsyłam do postów: ,,Spodnie z ludzkiej skóry’’ i ,,Szkoła elfów’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Tajemna strona Świąt’’.