,,Typem przeszłego wieku jest Panglos Woltera. Ten Panglos, francuski Hiob, w największym spodleniu moralnym nie traci dobrego humoru; walając się w śmieciach i wypluwając zęby, zawsze pyszni się i cieszy, że był i jest filozofem’’ - Adam Mickiewicz ,Przedmowa’’ do polskiego przekładu ,,Giaura’’ George’a Byrona.
O Wolterze dowiedziałem się po raz pierwszy w klasie czwartej.
,,KIM BYŁ KANDYD?
Kandyd jest bohaterem satyrycznej powieści autorstwa francuskiego pisarza Voltaire’a (Woltera), który żył w latach 1694 – 1778.
Prawdziwe imię Woltera brzmiało François Marie Arouet. Większą część życia poświęcił na zwalczanie tyranii, atakując domniemanych przeciwników za pomocą ostrej satyry. […]
Wolter był przez pewien czas więźniem w osławionej Bastylii, a później przebywał na wygnaniu w Anglii. Ostatecznie osiedlił się w Szwajcarii’’ - Bridget Daly (red.) ,,Kim oni byli? Księga pytań i odpowiedzi o sławnych ludziach’’
Ojciec przyszłego filozofa uskarżał się na ,,dwóch synów szalonych, z których jeden wykończy mnie bezbożnością, a drugi dewocją’’. Wolter, tak jak wcześniej Kartezjusz, pobierał nauki w kolegium jezuitów, co nie przeszkodziło mu później atakować tego zakonu. Brał udział w pracach na ,,Wielką encyklopedią francuską’’; napisał do niej hasła ,,Tolerancja’ ’i ,,Genewa’’. Był nadwornym filozofem króla Prus, Fryderyka II Hohenzollerna. Choć zwalczał zinstytucjonalizowane religie, obwiniając je o wojny i prześladowania, odrzucał też ateizm Holbacha (słynne zdanie: ,,Gdyby nie było Boga, należałoby Go wymyślić’’). Nienawidził Polaków z powodu ich przywiązania do katolicyzmu i pochwalał pierwszy rozbiór Polski (pisma w w obronie naszego kraju publikowali wówczas inni filozofowie oświeceniowi jak J. J. Rousseau i Gabriel Mably). Choć początkowo bronił Żydów, po tym jak poniosły fiasko jego szemrane interesy w Prusach prowadzone wespół z jednym z nich, został zajadłym antysemitą. Opowiadano o nim, że na łożu śmierci jadł własne odchody (wspomina o tym Gustav Flaubert w powieści ,,Pani Bovary’’). Kiedyś na kazaniu w kościele słyszałem zresztą jak ksiądz mówił jak Wolter umierając wołał o księdza, lecz jego bezbożne otoczenie nie chciało dopuścić do jego pojednania z Bogiem i Kościołem.
W gimnazjum przeczytałem po raz pierwszy ,,Kandyda, czyli optymizm’’ (franc. ,,Candide, ou l’Optimisme’’); powiastkę filozoficzną z 1759 r. w przekładzie Tadeusza Boya Żeleńskiego. Ponownie sięgnąłem po nią na drugim roku studiów historycznych na Uniwersytecie Szczecińskim.
Tytułowy bohater, którego imię pochodzi od łacińskiego ,,candidus’’ - śnieżnobiały był młodym, niedoświadczonym i naiwnym domownikiem westfalskiego barona Thunder – ten – trocka, po uszy zakochanym w pięknej Kunegundzie. Pobierał nauki u filozofa, mistrza Panglossa (,,wielomównego’’), z uporem twierdzącego, że ,,żyjemy w najlepszym z możliwych światów’’. Postać Panglossa stanowi gorzką satyrę na niemieckiego filozofa Gottfrieda Leibniza. Kandyd, wypędzony z zamku za pocałowanie Kunegundy, przeżył liczne niebezpieczne przygody takie jak krwawa, wyniszczająca i obdarta z wszelkiego heroizmu wojna (odbicie wojny siedmioletniej z lat 1756 - 1763) czy trzęsienie ziemi w Lizbonie (1755 ). Na jego życie dybała zarówno portugalska Inkwizycja jak południowoamerykańscy kanibale z fikcyjnego, indiańskiego plemienia Uszaków (próba obalenia mitu ,,dobrego dzikusa’’ propagowanego przez J. J. Rousseau1). Spotkał sześciu obalonych władców (w tym Stanisława, króla Polski; chodzi rzecz jasna o Stanisława Leszczyńskiego) oraz okaleczonego murzyńskiego niewolnika wskazującego na swoje cierpienie jako na ,, cena za jaką jadacie cukier w Europie’’). Kandyd dotarł do jezuickich redukcji w Paragwaju, a nawet do legendarnego Eldorado. 2 Po tych wszystkich przygodach młodzieniec spoglądał już na świat diametralnie inaczej. Uznał, że powinien ,,uprawiać swój ogródek’’.
W powiastce obecne są motywy fantastyczne.
Pierwszym z nich jest wojna Bułgarów i Abarów. W czasach Woltera Bułgaria była częścią Turcji osmańskiej. Abarowie to inaczej Awarowie; azjatycki lud, który we wczesnym średniowieczu ciemiężył Słowian (stąd w tworzonej przeze mnie mitologii slawianistycznej wywodzi się imię Abary Mladnicy; słowiańskiego odpowiednika greckiej Hebe). Obecnie potomkowie Awarów zamieszkują Dagestan, jedną z republik autonomicznych w Rosji.
Bawiąc w Ameryce Południowej, Kandyd spotkał nagie dziewczęta uciekające przed małpami człekokształtnymi, które gryzły je w pośladki. Młodzieniec czym prędzej zastrzelił zwierzęta, pogrążając panny w smutku. Małpy były bowiem ich kochankami. W dzikich krajach żyło wiele hybryd zrodzonych ze związków ludzi z innymi naczelnymi, o czym wspominają już starożytne mity o satyrach, egipanach i faunach. W czasach Woltera, (a nawet później!) tego typu fantazmaty były obecne nie tylko w literaturze podróżniczej, ale nawet naukowej. Sam Karol Linneusz uważał szympansa i orangutana za pierwotne odmiany człowieka.
,, […] Niefrasobliwe tasowanie cech ludzkich i zwierzęcych sprawiło, że obok antropoidów pakowano do wspólnego worka Pigmejów oraz inne prymitywne ludy, jak też rzekomych mieszańców powstałych ze skrzyżowania małp i uprowadzonych przez nie kobiet’’ - Andrzej Trepka ,,Co kaszalot je na obiad?’’
Eldorado, legendarny kraj złota, było czymś w rodzaju laickiego raju na Ziemi. Jego mieszkańcy żyli szczęśliwie bez żadnych kapłanów, a ich modlitwy miały charakter wyłącznie dziękczynny. Zjadali pieczyste z ptaków od kolibrów po kondory. Chętnie podzielili się z Kandydem swoim złotem i dali mu czerwone barany mające transportować drogocenny kruszec. Niestety w drodze powrotnej Kandyd utracił złoto.
Choć jestem daleki od podzielania antyreligijnych poglądów Woltera, zainspirowałem się jego najsłynniejszym dziełem. Plemię Uszaków użyczyło bowiem imienia złemu Lynxowi - człowiekowi z głową rysia, imieniem Uszak; nadzorcy kopalni gwiezdników z ,,Tatry’’.
1 Odsyłam do posta: ,,Powrót do natury’’.
2 Odsyłam do posta: ,,Eldorado’’.