poniedziałek, 8 czerwca 2020

Oniricon cz. 598

Śniło mi się, że:





- zobaczyłem w umywalce jakiegoś owada, myślałem, że to rybik cukrowy i chciałem go zalać wodą, lecz gdy okazało się, że to była mucha oszczędziłem ją,
- istnieje gra planszowa inspirowana historią  XXI wieku, w której były nawiązania do masowych protestów w Rosji i epidemii psiej grypy w Hiszpanii,






- nalegałem na to, aby mieć w domu białe szczenięta foksterierów, lecz Mama ostrzegała, że trzeba będzie po nich dużo sprzątać,







- pokazywałem Pavlasowi ov Vidłarowi na you tube czeską kreskówkę ,,Mach i Szebestowa'',






- kiedy szedłem przez skwer, krążyła nade mną rybitwa wielkości samolotu, zwana Avis indica,
- u wybrzeży Japonii rozbił się statek z ładunkiem cebuli,
- u wybrzeży Chin rozbił się statek z ładunkiem kosztownych przyborów do walki z wampirami,
- Polka weszła do basenu razem ze swym mężem Chińczykiem,







- św. Joanna d'Arc pochodziła z Wielkiej Lechii,






- Scytowie nazywali samych siebie Olbiformes, czyli ,,bojących się rzeki Olbii'',
- w rozmowie z Rosjaninem wyraziłem nadzieję, że powstanie komiks ,,Asterix u Scytów'',






- w mojej twórczości Celtowie jak walijski szewc Manawydan ap Manaman z ,,Mabinogionu'' przeżywali przygody na Rusi, podczas gdy Słowianie zapuszczali się do Afryki,






- krytykowałem reality show ,,Celebrity Splash'' jako ,,głupkowaty'' i mówiłem, że ,,nie musimy przyjmować każdego świństwa z Zachodu'', twierdziłem, że kultura Wschodu jest bardziej czysta i wartościowa i jako przykład podałem powieść ,,Zakon Smoka'' serbskiego autora Aleksandara Tesicia,





- na Boże Narodzenie przed szczecińskim kościołem p. w. Serca Jezusowego mówiłem Pavlasowi ov Vidłarowi, że dla rosyjskich szowinistów ,,ziemią ruską'' są wszystkie ziemie zajmowane niegdyś przez Rosję carską oraz cała Słowiańszczyzna, wyraziłem nieśmiałą nadzieję, że nie wszyscy Rosjanie są szowinistami, za co profesor na wykładzie uznał mnie za rusofila,





- w Ameryce Południowej żyje homoseksualny ostronos rudy, z którego pyska wyrasta rura od odkurzacza zakończona butem,






- Wojciech Cejrowski proponował, aby kościół w Ameryce Południowej gdzie wygłoszona kazanie przeciwko LGBT zamienić w bazylikę,






- pewien katolik zraził się do Kościoła, bo nie znalazł w nim wiary w teorie spiskowe i został mormonem, wypożyczyłem z biblioteki napisane przezeń opracowanie ,,Księgi Mormona'', aby posłużyć się nim w trakcie prowadzenia bloga,






- Serbowie wyruszyli ze swych siedzib na północy do Puszczy Dziewańskiej na Bałkanach, wycięli ją i zamieszkali na jej obszarze, zobaczyłem rudą, serbską księżniczkę tęskniącą za nową ziemią,






- w altmedowej gazecie czytałem pseudonaukowy artykuł o leczeniu chorób poprzez wywoływanie pęcherzy,
- byłem Mistrzem z powieści Michaiła Bułhakowa, robiłem zakupy w sklepie spożywczym gdzie posmarowałem dwie kromki chleba keczupem, zaś przesłuchujący mnie milicjant uznał mnie za alkoholika,






- żyjąc w równoległym świecie miałem ochotę wysmarować smalcem nagą Joannę Senyszyn i spalić ją na stosie, UWAGA: To tylko sen, na jawie nie chcę nikogo mordować,
- miażdżyłem swoje genitalia dwiema deskami pomalowanymi na biało. 

niedziela, 7 czerwca 2020

Łysa miłość






W kwietniu 2004 r. będąc w Warszawie na konkursie filozoficznym razem z panem Andreusem ov Leovishinerem usłyszałem od miejscowego taksówkarza, że jeśli mężczyzna ma łysą głowę, oznacza to, iż żona go kocha. Ciekawe czy warszawiak wymyślił to na poczekaniu czy też jest to wierzenie ludowe?





Czy płanetnice noszą spódnice?







Byłem dziś świadkiem jak sąsiad na widok kobiety w spódnicy podziękował jej, za to, że ... dba o pogodę. Uzasadnił to tym, iż kiedy kobiety noszą spodnie wówczas pada deszcz ;).




sobota, 6 czerwca 2020

,,Ciemny kryształ''









W czerwcu 2020 r. obejrzałem po raz drugi amerykański film fantasy ,,Ciemny kryształ’’ (ang. ,,The Dark Crystal’’) z 1982 r. w reżyserii Jima Hensona (1936 – 1990), Franka Oza (ur. 1944) i Gary’ego Kurtza (ur. 1940). O filmie dowiedziałem się po raz pierwszy w 2010 r. czytając zamieszczoną w internecie listę zagrożeń duchowych egzorcysty ks. Piotra Sawy (uspokajam, że w 2015 r. Kościół zakazał spowiedzi furtkowej, której owa lista miała służyć).
Akcja filmu rozgrywa się w zamierzchłej przeszłości na odległej planecie, gdzie nie było ludzi, za to świeciły nad nią aż trzy słońca.






Tytułowy Ciemny Kryształ był magicznym klejnotem, od którego całości zależało utrzymanie równowagi na planecie. Władająca planetą rasa Świetlistych rozbiła kryształ co doprowadziło do tragedii; rozdarcia istot owej rasy na dobrych Mistyków i złych Skeksów.






Mistycy byli mądrymi i łagodnymi czarodziejami o wyglądzie owłosionych jaszczurek o czterech rękach.






Z kolei Skeksowie byli paskudnymi, agresywnymi potworami podobnymi do sępów, które krzywdziły innych mieszkańców planety wysysając z nich energię życiową i zamieniając w niewolników. Na swe usługi mieli potwory podobne do wielkich, czarnych krabów. Dla ciekawostki: demon zwany skeksem pojawia się w polskiej powieści fantasy Jarosława Grzędowicza ,,Popiół i kurz. Opowieść ze świata Pomiędzy’’1.






Głównym bohaterem jest młodzieniec Jen z humanoidalnej rasy Gylfingów (niejako odpowiednika hobbitów), którego rodzinę wymordowały Skeksy. Jenem opiekował się czarodziej z rasy Mistyków. Na łożu śmierci (w tym samym czasie nastąpił zgon imperatora Skeksów będącego jego alter ego) powierzył Jenowi misję odszukania brakującego kawałka Ciemnego Kryształu i scalenia go (nasuwają się tu analogię z Gandalfem powierzającym hobbitowi Frodo misję zaniesienia Jedynego Pierścienia do Mordoru). W czasie swojej wyprawy Jen przeżył wiele przygód i spotkał dziwaczne stworzenia jak np. wiedźmę Ogrę czy dziewczynę z rasy Gylfingów – Kirę, sierotę wychowywaną przez pokrewny lud Podlingów, która znała mowę zwierząt i była obdarzona motylimi skrzydłami.






Dużym plusem są bardzo dobre jak na owe czasy efekty specjalne (dla ciekawostki: Jim Henson zasłynął też jako twórca Muppetów, Ulicy Sezamkowej i Fraglesów) i szlachetne postaci głównych bohaterów (szczególnie spodobała mi się dobra i łagodna Kira, w której dostrzegam podobieństwo do Jeny ov Blackeyovej ;). Zastrzeżenia natury religijnej wzbudziły natomiast we mnie: masoński symbol oka w trójkącie i nawiązania do gnostyckiej psychologii Carla Gustava Junga (demoniczne Skeksy zostały przedstawione jako archetyp Cienia, który należało zintegrować).



1 Odsyłam do posta: ,,Popiół i kurz. Opowieść ze świata Pomiędzy’’.

piątek, 5 czerwca 2020

Indikopleusta - list Księdza Jana do Ziemowita


Panie Bracie!

[…] Spośród wielkich podróżników, a zarazem też świętych jakich wydało nasze stulecie, do najwybitniejszych należy Boleslav Baškievic Indikopleusta. Pochodził ze starego, pamiętającego jeszcze czasy Aleksandra Wielkiego słowiańskiego rodu z Macedonii, pieczętującego się herbem 






Korab, którego używał patriarcha Noe, przez Twój lud nazywany Dobromirem. Jego ojciec, Baško Kapinimirović, wasal cesarza Greków zasiadającego na tronie w Carogrodzie, zadbał o wszechstronną edukację syna, sprowadzając dlań najlepszych nauczycieli. Wśród nich znalazło się 







miejsce dla ekscentrycznego mnicha Kosmasa z Anatot, który wbrew powadze innych filozofów, tak chrześcijańskiej jak i pogańskiej wiary, upierał się, że Ziemia kształtu jest płaskiego niczym placek. Oprócz jazdy konnej, ćwiczeń fechtunku i łowów, umysł młodego Boleslava zajmowało studiowanie greckich i arabskich ksiąg poświęconych sztuce geografii, które rozbudzały w nim pragnienie dalekich podróży. Marzenie jego spełnić się miało gdy przybył jako paź na dwór cesarski w Carogrodzie. Cesarz dostrzegł jego zamiłowanie do zgłębiania tajników geografii i na dwudzieste 






urodziny Boleslava mianował go kapitanem morskiej ekspedycji mającej szukać wysp Arinn i Taprobana w pobliżu Bharacji. Stąd właśnie wziął się jego przydomek; Indikopleusta, bo dotarł do kraju Indów o wężowych nogach. Pokłosiem wyprawy Bizantyjczyków, na której czele stał dzielny Słowianin, było sporządzenie nowych, dokładnych map lądów Oceanu Wyrajskiego, który Persowie nazywają Morzem Vorukaša. Kopie tych map, dar od cesarza bizantyjskiego, posiadam w swoim pałacu w stołecznym Cristopolis. Boleslav w czasie żeglugi opisał wiele roślin i zwierząt nieznanych 







Arystotelesowi, Pliniuszowi i innym uczonym zamierzchłych czasów jak choćby hipopotamy morskie o rybich ogonach, morskie strusie z archipelagu Maladava, mewy czy też rybitwy osiągające 






rozmiary smoków, którym nadał nazwę ,,avis indica’’, achibobuki – ptaki, których odchody stanowi ambra i parę innych. Po pięciu latach jego korab ,,Tryton’’ powrócił do portu nad Bosforem z ładunkiem pereł, rubinów, zamorskich przypraw i pachnideł, jedwabiu, bakalii, oraz kruchej porcelany z Sinea. Niejedna panna wysokiego rodu rada byłaby zostać jego żoną czy choćby nałożnicą, jednak w sercu Boleslava nurtowały inne myśli aniżeli ożenek.







W czasie swej żeglugi, bawiąc w Królestwie Malabaru u wybrzeży Bharacji, napotkał mędrca Arhatusa, syna Brahmy, tak sędziwego, że pamiętał czasy przybycia do jego ojczyzny św. Tomasza Apostoła. Słuchając Arhatusa, którego ongiś ochrzcił sam Apostoł Tomasz, Boleslav zatęsknił za innym życiem niż te, które wiódł do tej pory.





Powróciwszy do Carogrodu zrzekł się ofiarowanych mu zaszczytów i bogactw. Opuścił dwór cesarski i udał się w góry Taurus w Anatolii gdzie został pustelnikiem pędzącym dni na postach i modlitwach. Tak odnalazł pokój w sercu, a okoliczni pasterze przychodzili doń ze swymi troskami.






Powiadają, że kiedy Boleslav sławił Boga swymi modłami, przeszkadzał mu uciążliwy ryk dobiegający z gardzieli wielkiego, zielonego smoka mającego swe leże w skalnej rozpadlinie. Smok ryczał dniem i nocą, aż w końcu święty mąż zniecierpliwiony hałasem, wyprosił u Boga, aby uwolnił go od gadziny. Wówczas z czarnej jak kir chmury spadł piorun i zabił smoka. Boleslav widząc śmierć bądź co bądź pięknego zwierzęcia, odczuł żal i znów poprosił Boga, aby ożywił gada. Na prośbę pustelnika smok ożył i odtąd został jego najlepszym przyjacielem. […] Umarł Boleslav Baškievic Indikopleusta w sędziwym wieku gdy jego siwa broda dosięgła ziemi. Smok wykopał mu grób swymi ogromnymi szponami i pilnował zwłok przed radymi rozwłóczyć je zwierzętami. Warował przy zwłokach świętego całe trzydzieści lat nic nie jedząc i nic nie pijąc, aż w końcu żałość wielka zamieniła jego ciało w odłam skalny, który po dziś dzień pasterze pokazują za opłatą w górach Taurus.


Z życzeniami błogosławieństwa Bożego i św. Boleslava Baškievicia
 – Ksiądz Jan.

czwartek, 4 czerwca 2020

Oniricon cz. 597

Śniło mi się, że:






- w równoległym świecie naziści napadli na Hiperboreę, w ich armii służyli Svastowie - ożywione, czarne swastyki, które w miejscu przecięcia się ramion miały oczy i usta pełne ostrych zębów, którymi gryzły, walczyłem w obronie Hiperborei uzbrojony w kosą postawioną na sztorc i zabijałem Svastów raniąc ostrzem kosy ich twarze (ramiona odrastały), nazistom służyły również Horkruksy (,,horrible crux'') - żółte, odwrócone krzyże z oczami i zębami,






- Wielki Bóg Pan nosił też imię Abundius (,,Obfitość''), miał rogi i był cały zielony, młody, walijski poeta zwrócił się do niego z prośbą o pomoc dla Wielkiej Brytanii walczącej z nalotami niemieckimi podczas II wojny światowej,






- ucieszyłem się, że gąsienica trociniarki kasztanówki przypomina ptasie odchody lub sałatkę jarzynową i trzymałem wykonany z pasty do zębów model tej gąsienicy w wannie bez wody, lecz Mamie nie podobała się moja fascynacja odchodami,





- byłem czarnym, brodatym turem Konradem T. Lewandowskim, który władał Polską z Jasnej Góry i posiadał magiczne zwierciadło ze skorupy żółwia błotnego,







- w Księdze Liczb Jozue zaprzyjaźnił się z mówiącą ludzkim głosem królową pszczelego roju,






- zagrałem w horrorze, w którym pojawił się płonący krucyfiks i wszyscy moi znajomi zamieniali się w wilkołaki, po zakończeniu sesji bałem się wracać wieczorem do domu,
- kiedy opuściłem zajęcia w szkole dowiedziałem się, że moja Babcia wskoczyła zimą w ubraniu do Odry, na szczęście przeżyła i o własnych siłach wyszła z rzeki, aby odpocząć na przystanku tramwajowym, potem Babcia zabrała mnie na pielgrzymkę do Grecji, Konstantynopola i Etiopii, aby odnaleźć i zjeść jelita Jezusa Chrystusa oraz zobaczyć Arkę Przymierza, porównywałem tę pielgrzymkę do poszukiwania Świętego Graala przez Rycerzy Okrągłego Stołu, na śniadanie w hotelu była jajecznica, lecz byłem zbyt leniwy, aby ją sobie przynieść,







- zamierzałem napisać recenzję ,,Leśnego ludku i smoków'' Tony'ego Wolfa,






- zobaczyłem parę Żyrafian; nagich ludzi o ciemnoniebieskiej skórze, mających kostne wyrostki na głowie oraz długie, łyse ogony,
- w bibliotece odkryłem, że słowa ,,Mitoslavia'' używał zapomniany, anglosaski autor z lat 90 - tych XX wieku piszący dark fantasy, w jego książkach Mitoslavia była podziemną krainą, w której śpiewano hymn Słowacji: ,,Kto tej partii słucha, będzie w raju'',






- Christopher Paolini pisał min. o białym rosyjskim smoku i krainie zwanej Węgra (Węgry),
- byłem Andrzejem Pilipiukiem i napisałem zbiór opowiadań inspirowanych mitologią słowiańską dla ,,os i szerszeni'' (to jest dla wydawców o mrocznych upodobaniach), niestety antologia nie ukazała się drukiem, potem przyszli do mnie Konrad T. Lewandowski i Janes ov Calcium, ten pierwszy zabrał mnie na spacer,
- doszedłem do wniosku, że słowiańscy bogowie nie są wszechmogący z wyjątkiem Ageja i Mokoszy,






- rozmawiałem z Alexandrusem ov Cocelaise o Polakach ratujących Żydów w czasie II wojny światowej; wymieniłem rodzinę Ulmów, rotmistrza Pileckiego, św. Maksymiliana Kolbe, oraz Jana i Antoninę Żabińskich, zaś Alexandrus wspomniał o kapitanie Merskim,






- wolałem używać na blogu określenia ,,pseudonaukowy'' zamiast ,,szurski'' tłumacząc to tym, że ,,tu jest Polska i mówi się po polsku'', próbowałem też znaleźć polski odpowiednik słowa ,,perm''. 

środa, 3 czerwca 2020

Oniricon cz. 596

Śniło mi się, że:






- pisałem posta o św. Janie Chrzcicielu, stwierdziłem w nim, że był on surowy dla siebie i łagodny dla bliźnich, dodałem, że był największym prorokiem Starego Testamentu, lecz ,,najmniejszy w Królestwie Niebieskim będzie większy od niego'', bo Nowy Testament nieskończenie przerasta Stary,






- księżniczka Tulisów, której grobowiec odkryto na Syberii nazywała się Tulisia, bo lubiła się przytulać,





- pisałem posta o rozbójniku Rumcajsie, w którym zamierzałem zacytować tekst Andrzeja Pilipiuka o tej postaci,






- Rzymianie używali do walki słoni pływających w morzu, zaś wieloryby powstały z ludzi, którzy tak mocno nienawidzili, że zamienili się w zwierzęta,






- pewna kobieta wstydziła się, że nie lubiła imion męskich kończących się na ,,ty'',
- jeśli zakopie się w ziemi kawałek samochodu, wówczas wyrośnie z niego nowy samochód,






- Zulus był wdzięczny Allanowi Quatermainowi, że zabrał go na pierwszą w jego życiu  wyprawę myśliwską do Afryki,
- pod wieczór wróciłem tramwajem z bardzo dalekiej wycieczki, przez pomyłkę wysiadłem przed swoim poprzednim domem, musiałem iść pieszo do aktualnego miejsca zamieszkania, a gdy już zapadła noc kilkakrotnie wychodziłem do parku w samych majtkach,






- poszedłem do ogrodu gdzie zobaczyłem samicę koczkodana mającą głowę i piersi pięknej Murzynki, obawiałem się  poczęstować to stworzenie kulkami białej i ciemnej czekolady, aby się nie zatruła, lecz małpa powiedziała mi, że naczelne mogą jeść czekoladę jak ludzie, potem głaskałem 30 - centymetrowego konika, który skojarzył mi się z eohippusem,





- oprócz więzienia Guantanamo na Kubie, Amerykanie posiadają również podobną bazę w RPA,







- byłem kobietą, która w latach 90 - tych XX wieku opublikowała ,,Tatrę. Suplement'' za co pochwalił ją Jacek Piekara,






- jakaś starsza pani nie wiedziała jak politycznie poprawnie powiedzieć ,,niepełnosprawny'' i powiedziała: ,,paranienormalny'',






- dziennikarka twierdziła, że udział we Mszy Świętej odbiera radość z Wielkanocy, a ja zaoponowałem, że przecież kąpiel w Morzu Sargassowym jest przyjemnym nabożeństwem,





- staropolski asceta św. Kazimierz Korsak był herbu Korab tak jak Noe,






- śląski górnik Karlik został królem podziemnych karłów, choć był niski znacznie przewyższał je wzrostem, ubierał się w samą przepaskę biodrową i wysoko sznurowane sandały,
- na balu podałem kobiecie swój żółty płaszcz do podtrzymania, zaś pani Anna ov Stipulova kazała mi ją przeprosić,







- po latach spotkałem nauczycielkę historii, panią Annę ov Scayapakovą, która w czasie lekcji na sali gimnastycznej chwaliła Sowietów walczących o Wał Pomorski, potem w rozmowie z nią wspomniałem o wydanych i sprzedanych ,,Tatrze'' i ,,Tatrze. Suplement'', lecz nauczycielka wątpiła czy zdołam się z tego utrzymać,






- ojcem Adolfa Hitlera był Kazimierz Hitler,





- kiedy szedłem ulicą kioskarka zastanawiała się czy należę do organizacji Czarnych Panter,
- Dariusz Kwiecień pracuje nad nową grą planszową lub komputerową,






- Krzysztof Dreczkowski przytoczył legendę o serbskim herosie Wiaczesławie Jasnym Sokole; synu królowej i sokoła, wyraził też nadzieję, że Aleksander Wielki został zbawiony.