piątek, 25 sierpnia 2017

Rola zwierząt w kulturze człowieka. Prolog







Astronauci z amerykańskiej stacji kosmicznej Voyager w charakterze pamiątki z Ziemi mają na pokładzie kasetę z nagranymi głosami długopłetwców. Dźwięki tych waleni, jeszcze bardziej różnorodne niż głosy ptaków, faktycznie nadają się do powyższego symbolicznego celu. Przedmiotem naszych rozważań będzie głębszy wymiar tego zjawiska. Człowiek posiada najlepiej rozwiniętą inteligencję, dla naszego tematu – wyobraźnię. Kiedy jednak ,,zejdziemy z piedestału'' łatwo się przekonamy, że nasza wyobraźnia jest tworem ograniczonym – niczego nie tworzy ,,od zera'', ale przyswaja do swych potrzeb to co już istnieje. Gatunek Homo sapiens wyewoluował wśród dzikiej przyrody, wśród roślin i wśród zwierząt, które nigdy nie były mu obojętne. Zwierzę od początku bowiem, było dla człowieka wrogiem, bądź obiektem łowów, lub hodowli, podmiotem kultu, przykładnie chronione, lub bezrozumnie tępione. Po prostu zwierzęta były wszystkim. Utrwalone w życiu codziennym jak i w kulturze. Motywów zwierzęcych pełno jest zarówno na ścianach prehistorycznych jaskiń, w religiach starożytnych, w ,,Biblii'' (np. opowieść o Arce Noego) jak i na wawelskim arrasie z lampartami. Nawet na orbicie okołoziemskiej rozbrzmiewają nagrane głosy wielorybów, o czym napisałem na samym początku. Czasem nawet poszczególne części zwierząt urastają do rangi symboli pozytywnych, bądź negatywnych. I tak nikt nie chciałby mieć rogów, dużych uszu czy ogona, ale za to skrzydła budzą już powszechny zachwyt! CDN





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza