Śniło mi się, że:
- kiedy Janes ov Calcium zdziwił się, że filozof może zajmować się naukami matematyczno - przyrodniczymi, przypomniałem mu o Talesie z Miletu, Pitagorasie, Arystotelesie i Erneście Hȁckelu, przyjacielu Benedykta Dybowskiego,
- szedłem całkiem nago po ulicy i trochę się wstydziłem, nikt jednak mnie nie zaczepiał,
- Daruć ov Küjvis prosił swojego ojca, Markusa, aby zabrał z jego mieszkania zielony, posklejany krzyż, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,
- zwiedzałem piekło razem z diabłem - przewodnikiem, zapytałem go czy mają już miejsce dla Putina,
- byłem całkowicie uczłowieczonym Tytusem de Zoo, razem z Romkiem, zamienionym w dziewczynkę i A'Tomkiem pojechaliśmy do ZSRR, gdzie spotkaliśmy Stalina, dyktator zabronił nam przechodzenia przez park w trakcie wyrzucania śmieci, aby pozbawić nas w ten sposób przyjemności i zagroził, że dowie się o każdym przejawie naszego narzekania, wygarnąłem Stalinowi, że ZSRR rozpadnie się, on zaś odparł, że nie stanie się to za jego życia,
- dowiedziałem się z amerykańskiego filmu dokumentalnego o Księdze Chaima, którą wcześnie chrześcijanie uznawali za piątą ewangelię, św. Chaim, rabin nawrócony na chrześcijaństwo, opisywał jak w czasie ukrzyżowania Jezus Chrystus bronił się przed oprawcą, bijąc go w głowę zbutwiałą Biblią,
- królowa Elżbieta II powiedziała mi, że księżna Diana była czarodziejką i zwodziła ludzi,
- w XVI wieku Twardowski był w Szczecinie, którym władała królowa Sedina,
- dałem papierzaka kobiecie pracującej w budce z fast foodami i wyraziłem nadzieję, że nie robię jej krzywdy, potem spotkałem w Szczecinie Tomasza Żbikowatego, który był niski i czarnowłosy, zapytałem go dlaczego przez tyle miesięcy nie pisał komentarzy na moim blogu, odpowiedział, że zniechęciła go do tego sztuczna inteligencja, następnie poszliśmy na boisko piłki nożnej, gdzie Tomasz Żbikowaty najadł się wstydu z powodu kupy zrobionej w majtki, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło.
- terapeutki z KTA, mające głupie, lewackie poglądy, zabrały mnie na grób zmarłej aktywistki na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie, każda z nich była ubrana na różowo, przebywając wśród nich, bałem się, że zostanę uznany za lewaka,
- ucieszyłem się znajdując w bibliotece ,,Opowieści niesamowite z języka islandzkiego'',
- w grudniu 2025 r. spędzałem Wielkanoc razem z Voytakusem ov Višnicem w szpitalu psychiatrycznym, pielęgniarka poczęstowała starego pacjenta kawałkami święconego jajka.











