piątek, 12 kwietnia 2013

Ordan i prof. Schtroiseman


Prof. dr. hab. Jan Schtroiseman – wybitny polski uczony, pochodzenia żydowskiego; zoolog i paleontolog, wynalazca wehikułu czasu, żarliwy katolik i patriota. W czasie jednej ze swych licznych podróży badawczych, przybył do Cudomirii, gdzie pochwycili go z zamiarem upieczenia i spożycia, rudowłosa Lisa z wyspy Kola i jej towarzysz Wargowicz. Byli to ludzie mogący przybierać postać lisicy i wargacza. Na szczęście Ordan uwolnił profesora z pomocą kuli ognia i zaopiekował się nim w czasie pobytu w Cudomirii. Zaprowadził uczonego do stołecznej biblioteki, oraz do Akademii Legetyjskiej. W akademickim muzeum profesor ujrzał tak niezwykłe eksponaty jak: siedmiomilowe buty, miotłę czarownicy, pazur gryfa, łapę smoka zakonserwowaną w spirytusie, róg jednorożca, pantofelki z płatków białej róży królowej czarownic Małgorzaty, przekrój smoczego jaja, pióropusze z piór feniksów i żar – ptaków, maski bojowe krasnoludów, miecze, zbroje i maczugi herosów, czarodziejską szpicrutę z siedmiu jedwabi, miecz samosieczny, kij samobij, stół samonakrywający się, czarodziejskie różdżki, klonową sochę Mikuły z Mosochu, której nie mogło unieść trzydziestu junaków Volgi Buslajevicza, złoty kubek przeznaczony do uczt weselnych (sporządzony ze złotej rzęsy przez niebiańskiego Złotnika – Złotniczeńka), kożuch Margusa – króla Samawii, uszyty z trzydziestu skór wilków i niedźwiedzi, czarodziejski rubin króla Maty (przy jego blasku można było podkuwać noca konie), warkocze Roszpunki, latający dywan, lampę oliwną, w której mieszkał dżin, olbrzymi żołędź z Wielkiego Dębu, wielki na całą salę kocioł Dagdy, włosy Walaszki, wiecznie świeży, różany wieniec i lamparcią skórę Dionizosa – Bachusa, młot Thora, gęśle kupca Sadkova z Novogradu, gęśle – samograje, skorupy jaja, z którego wykluła się Helena, wykonane z muszli grzebienie syren, lusterko Afrodyty – Wenus, tarcza i włócznia Aresa – Marsa, alatyr, czapka niewidka, próbki eliksiru młodości, złote jabłka, śpiewające jabłka i tańczącą wodę, strój i koszyk Czerwonego Kapturka, pióra aniołów, widły i łańcuchy diabłów, piekielne narzędzia tortur, posągi bożków z całego świata, amulety, talizmany, złote pierścienie dawane przez skrzata Rogasza, przez jelenie, rysie, sokoły i łabędzie, złote jajko, saboty skąpca Kazema z Uraku i wiele innych eksponatów. Prof. Schtroiseman badając czarodziejski szafir, przez przypadek zmniejszył Ordana do wymiarów krasnoludka. Przerażony sam się zminiaturyzował. Razem przeżyli liczne przygody, takie jak atak kruka nasłanego przez Grabal – cara, aż w końcu zostali odczarowani przez Dziewannę.



Innym razem, bohater towarzyszył prof. Schtroisemanowi w badaniach nad plemionami Błudników – ludzi z głowami kukułek i Świecników – dzikich ludzi w czarnych kapotach, mających świecące palce.



Uczony badał wypożyczony z muzeum Akademii Legetyjskiej, rysiański, srebrny naszyjnik w kształcie kłów rysia. Ordan założył go sobie na szyję i razem z profesorem cofnął się w czasy Otokara Dzikiego. Przyjaciele spotkali plemię Paprudów – półnagich, dzikich ludzi z wytatuowaną paprocią. Ordan przyjęty do ich plemienia, odbył pełną przygód wędrówkę, razem z synem wodza, Orszanem, by uwolnić jego narzeczoną Tolissę z plemienia Dubian. Została ona bowiem porwana przez Żelaznego Orła i uwięziona przez Andżarów. Byli to podobni do ziemskich żmijów, pokryci brązową, łuskowatą skórą, przybysze z planety Gadziny, którzy z pomocą ziemskich niewolników, budowali miasto na ziemiach późniejszego Kolchistanu. Po drodze spotkali Navicę – piękną, bosą blondynkę, która w zielonym dzbanie nosiła wodę dla zmarłych. Przechodząc przez ziemie plemienia Wężan, czczących żmije, napotkali jego królową i kapłankę Sniję, która chciała, aby junacy podnieśli kamień w kształcie głowy kajmana, pod którym skrywały się jadowite gady. Orszan rozbił głaz strzałą z łuku, a wtedy węże zabiły Sniję. W dalszej drodze, na polanie zaczepił ich Corter Tabakir i poczęstował tabaką. Ordan i Orszan odmówili, lecz prof. Schtroiseman spróbował i się zatruł. Na szczęście został wyleczony zielem Tymian rosnącym na Miedzianej Górze. Aby je zdobyć, Ordan i Orszan walczyli na szczycie góry z Lichem. Nad rzeką Donaster, junacy spotkali prostą dziewczynę Zojkę, która chciała obudzić pogrązonego w czarodziejskim śnie wewnątrz jaskini, księcia Kakacjusza. Był to władca plemienia Nestrzan, mający bronić je przed demonicznym Czarnym Wojskiem – rycerzami w czarnych zbrojach, z czarnymi pióropuszami i na czarnych koniach. Jednak za każdym razem, Zojce przeszkadzał Zielony Pajac. Ordan i Orszan ostatecznie zbudzili księcia i pomogli mu wygrać bitwę. W dżungli, junacy z powodzeniem walczyli z Tlucuru – mechanicznymi pająkami z Gordu, które chwytały niewolników dla Andżarów. Wreszcie w Ra – rece spotkali krokodyla, który brał za żony dziewice z miejscowych plemion. Przeciwko Andżarom wybuchło wielkie powstanie zniewolonych istot różnych ras. Wzięli w nim udział ludzie, leśni ludzie, dziwy, syleny, satyry, leśne dziady, Płanetnicy, Jeżanie, Orłowcy, Koziczanie, Puszczyki, Sarenowie, Zajęczanie, Rysianie, Oxiowie, Wydrzanie, olbrzymy, wodniki, karły, żmijowie, mamuty, nosorożce włochate, tarpany, tury, żubry, piżmowoły, turonie, turońki, bawoły Arava, wilkołaki, viragfeju emeberek, Hontawańczycy, Centaury, Minotaury, Arymaspowie, gryfy, Żbiczanie, Bastowie, Czarne Uszy, Dziczanie, kotołaki, smoki (po uprzednim zdjęciu im blokad mózgu) i niedźwiedzie. Andżarowie zostali pokonani, zaś uwolniona Tolissa poślubiła Orszana.



Tymczasem Ordan i prof. Schtroiseman na krótko znaleźli się w czasach Geser – saura; króla plemienia Asavar – math, który czcił svamijskiego boga burzy imieniem Ukko i wprowadził jego kult z podbitej Tuenoli.
W czasach Bolesława Brodatego, króla Asarmathu, Ordan i prof. Schtroiseman bronili Vratislavy przed najazdem Fu – Thara; wodza Sineańczyków. W czasie bitwy, Ordan złamał kamieniem skrzydło zdrajcy – czarownikowi  Kanimirowi z Kuszabi, zamienionemu w kanię.



            Ordan i prof. Schtroiseman przenieśli się w jeszcze inne czasy. Trafili do miasta Sarras w Nabatei, gdzie w Zamku Węża spotkali uwięzioną boginię Fatimę. Była nadludzko piękna, miała złote skrzydła, miedziane włosy, niebieskie oczy, jasną cerę i nosiła ciemnobłękitną suknię. Towarzyszyły jej anielice Elenei, Silena, Al – Manat i Lidis. Chcąc ją uwolnić, podróżnicy w czasie toczyli walkę ze strzegącymi bogini demonami: Bafometem – czarnym, rogatym olbrzymem, sypiącym iskry, Rycerzami Świątyni, noszącymi czerwone krzyże na białych płaszczach, wielorybem Bahmutem, upiorzycą Lilith i jej córkami Lilin – złymi nocnicami walczącymi wyszukaną bronią, Silą – wielbłądzicą o smoczej głowie i skórze, dwunożnym smokiem Bilatem, Vahabitosem – olbrzymem o psiej głowie, ludźmi – skorpionami, Huwawą, Ghulą – wielką, bezwłosą hieną, Ufrytem – olbrzymem o głowie orła, Samaelem – potwornym, czarnym psem o czerwonych oczach, ciskającym z nich promieniami niszczącymi niczym laser, Asalem – potwornym, rudym psem, zionącym ogniem i zsyłającym burzę piaskową, Asmadajem – sześciorękim olbrzymem o trzech głowach rogatych likaonów, uzbrojonego w zatrute szable, Bel – Zibaajem – władcą much o żądłach zatrutych trupim jadem, oraz z najgroźniejszym z nich – Baal – Iblisem. Po zwycięskim i wyczerpującym boju, Ordan przeciął mieczem kajdany bogini, ta zaś opuściła zamek, by wspomóc Nabatejczyków i Amazonki, dowodzone przez królową Orianę w bitwie z Kapitułą Asalitów. Ordan i profesor mieli już dość podróży w czasie, więc wrócili do swoich czasów. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza