,,Kilman wyszedł z księgarni. Trzymał w ręku książeczkę w tanim wydawnictwie pocket - books.
- Zna pan to? - podał książkę Jędrkowi.
- Orwell 1984. Nie, nie znam. Co to takiego?
- Coś dla pana. Niech pan to weźmie. Chyba, że się pan boi?
- Dlaczego miałbym się bać?
- Gdyby bezpieka znalazła to u pana...
- Proszę się za mnie nie bać. Czy to takie arcydzieło?
- Jasnowidztwo.
- Zobaczymy''
- Jan Dobraczyński ,,Dzieci Anny''


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz