Śniło mi się, że:
- japońskie imię Gojo oznacza żurawia i pochodzi z łacińskiego słowa ,,grus'',
- w czasach zimnej wojny Sowieci szerzyli komunistyczną propagandę na Zachodzie za pomocą komiksów, jakiś mężczyzna wrzucił do śmietnika książeczkę dla dzieci amerykańskiego autora o historii techniki,
- jako dorosły człowiek wróciłem do liceum, szedłem z kolegą po nieznanych sobie korytarzach i zabłądziłem, on zaś obraził się na mnie, spotkałem youtubera, twórcę serii ,,Nie wiem, ale się dowiem'', który ze śmiechem kazał mi podciągnąć sobie spodnie, wreszcie znalazłem wyrozumiałą polonistkę, panią Casiyę ov Płutovą, byłem całkowicie nieprzygotowany do zajęć, bo myślałem, że to dopiero początek roku szkolnego, podczas gdy trwał już luty lub marzec, zdziwiłem się gdy polonistka powiedziała mi, że Mariola jest imieniem chińskim, które wcale nie oznacza Marii Jolanty, zamierzałem powiedzieć o tym swojej cioci, w podstawie programowej z języka polskiego była rola humoru w indyjskim teatrze,
- Devana ov Vendeleva zdziwiła się, gdy pokazałem jej w swoim garażu dwa pokoje pełne regałów z książkami,
- w czerwcu na wycieczce do Międzyzdrojów znalazłem w trawie porzuconego wcześniaka, którego pomyliłem z nowonarodzonym szczenięciem, nie wiedziałem jak się nim zaopiekować, zaś nikt z uczestników wycieczki nie był zainteresowany udzieleniem pomocy, w końcu poszedłem do znajdującego się kilka kroków dalej szpitala dla biedoty, prowadzonego przez Kościół katolicki, szpital był przeznaczony również dla psów i kotów oraz połączony ze sklepikiem,
- na korytarzu swojego dawnego domu znalazłem książki wydawnictwa ,,Replika'', kiedy otwierałem drzwi mieszkania kluczem od kota Behemota, młoda sąsiadka tłumaczyła swojej córeczce, że nazywa mnie Małym, bo mam głos i twarz dziecka, uraziły mnie te słowa, przypomniałem sobie, że Wiktor Suworow też wygląda młodo dzięki kąpielom w mrowisku.





