poniedziałek, 13 sierpnia 2018

,,Sveto mesto''


,, […] Demony duszą i gniotą, straszą jękiem, płaczem i gwizdem, klaskaniem, jeżdżą na ludziach, wysysają krew i mleko, wyżerają wnętrzności, męczą kobiety ciężarne, odmieniają niemowlęta, porywają dziewczyny i kobiety, wchodzą w stosunki płciowe z ludźmi. [...]’’ - Aleksander Gieysztor ,,Mitologia Słowian’’







W sierpniu 2018 r. obejrzałem po raz drugi jugosłowiański horror ,,Sveto mesto’’ (,,Święte miejsce’’) z 1990 roku w reżyserii Djordje Kadijevicia (ur. 1933 r.). Jako źródło inspiracja posłużyła fantastyczna rosyjska nowela ,,Wij’’ z 1835 r. napisana przez Nikołaja Gogola (1809 – 1852). Akcja filmu rozgrywa się w małej miejscowości w Serbii w XIX wieku, lub na początku XX wieku.








Główną bohaterką reprezentującą świat ludowej demonologii jest dziedziczka Katarina – córka pana Żupańskiego, który wybudował miejscową cerkiew. Jej imię znaczy po grecku ,,czysta’’, co zwraca uwagę tym bardziej, że postać ta wcale nie była przykładem cnoty, nawet jeśli za taki uchodziła w oczach kochającego ją ponad wszystko ojca. Katarina była kobietą młodą, piękną i zmysłową, a do tego także – zmiennokształtną czarownicą (miejscowi chłopi wierzyli, że czarownice posiadają ogony, jednak Katarina nie miała tej ,,ozdoby’’). Potrafiła przybierać postać szpetnej staruchy, jak też czarnej, długowłosej kotki. Była wielce lubieżną biseksualistką, która sprowadzała nieszczęścia na ludzi (dziś w dobie szalejącej poprawności politycznej takie przedstawienie tematu wymagałoby sporej odwagi). Doprowadziła do obłędu opiekuna dworskich psów, Nikołę, depcząc po nim, oraz molestowała seksualnie służącą Lenkę, która miała potem z tego powodu kłopoty. Przemierzała bezdroża jeżdżąc czarną karetą ciągniętą przez kare konie (pojawia się tu symbolika chtoniczna i demoniczna, obecna min. w słowiańskim micie o Trygławie jadącym na czarnym koniu, czy w miejskiej legendzie o czarnej wołdze).









Głównym bohaterem reprezentującym świat realny jest młody kleryk Toma, którego pierwowzorem był filozof Choma Brut z ,,Wija’’. O tym, że fil pokazuje społeczność prawosławną przekonują takie elementy jak: ikony, długa i cienka świeca i brodaty pop w stroju liturgicznym, choć z drugiej strony krzyż na cerkiewnej wieży ma wygląd katolicki (bez dodatkowej poprzeczki). Drogi Tomy i Katariny przecięły się po raz pierwszym gdy ów włócząc się po odludziu z innymi klerykami ujrzał czarną karetę, a w niej piękną damę w czarnej sukni. Potem gdy zapadł wieczór klerycy poprosili o nocleg starą wiedźmę. Ta nocą zakradła się do Tomy z wyraźnie seksualnym zamiarem i zaczęła jeździć na nim jak na koniu. Toma zrzucił ją z pleców dzięki odmówieniu modlitwy ,,Ojcze nasz’’ i zatłukł kamieniem. Wówczas z przerażeniem ujrzał jak starucha przybiera postać pięknej nieznajomej. Nazajutrz jego przełożony przekazał mu wolę miejscowego dziedzica, pana Żupańskiego, aby właśnie Toma przez trzy noce modlił się nad trumną jego ukochanej córki Katariny. Polecenie to napełniło Tomę trwogą i słusznie. Już pierwszej nocy czarownica Katarina wychodziła z trumny i straszyła. Za drugim razem Toma posiwiał ze strachu, zaś za trzecim został wepchnięty do trumny i boleśnie podeptany przez żądną zemsty nieboszczkę. Rano gdy pan Żupański ujrzał kleryka śpiącego w trumnie na zwłokach swej córki, zawrzał gniewem i bez sądu kazał go zatłuc na śmierć. Niestety śmierć kleryka nie położyła kresu dalszym ekscesom niewyżytej czarownicy…
Film dobrze pokazuje przenikanie się kultury ludowej z kulturą warstw wyższych; reliktów wierzeń pogańskich z chrześcijaństwem. Kobiecość jest w nim ukazana jako równie pociągająca co groźna.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza