,, [...] Republika Haiti, 5.874 - W roku 1949, szóstego dnia miesiąca stycznia o godzinie piętnastej, my, Jean Jumeau, notariusz Port - au - Prince, zaświadczamy, że obywatele: Damballah Toquan Miroisé oraz Madame Andrémise Cétoute pojawili się przed nami, aby zostać połączeni nierozerwalną więzią sakramentu małżeństwa. Ponieważ Madame Cétoute deklaruje się poświęcić swemu małżonkowi Damballah wtorki i czwartki bez słowa skargi, rozumie się tym samym, że obowiązkiem Monsieur Damballah jest zapewnienie swojej małżonce powodzenia tak, by Madame Cétoute nigdy nie zaznała niedostatku; jako małżonek Monsieur Damballah jest odpowiedzialny za swoją małżonkę i winien jest jej wszelką możliwą ochronę, zgodnie z zawartym kontraktem. Dotyczy to zarówno duchowych jak i materialnych dóbr. Na mocy artykułu 15.1 Kodeksu Haitańskiego. Wyżej wymienieni na znak zgody składają podpisy w obecności świadków przysięgłych, któych nazwiska podane są niżej.
[podpisy]
Świadectwo ślubu haitańskiej kobiety z jej duchem (Damballah)'' - A. Metraux ,,Voodoo in Haiti'' cyt. za: Andrzej Szyjewski ,,Szamanizm''
niedziela, 3 lutego 2019
Ślub z duchem
Szaman z Indonezji
,, [Duchy] rozcinają mu głowę, wyjmują mózg, myją i odnawiają go, by dać mu jasne rozumienie, umożliwiające wniknięcie w tajemnice złych duchów i zawiłości choroby; wsypują złoty pył w jego oczy, by dać mu ostrość i siłę widzenia, potrzebną, żeby widzieć duszę gdziekolwiek by wędrowała; na końcach palców zaczepiają mu haczyki, żeby mógł schwytać duszę i trzymać ją mocno; i na koniec, przebijają jego serce strzałą, żeby stał się czuły i współczujący dla chorego i cierpiącego'' - H. L. Roth ,,The Natives of Sarawak and British North Borneo'' cyt. za: Andrzej Szyjewski ,,Szamanizm''
,,Alosza Popowicz i Wąż Tugaryn''
,,W bylinie o Aloszy Popowiczu i Tuharynie Zmiejewiczu mamy taki epizod: Tuharyn (w właściwie Tugorkan), który potrafił zmieniać się w smoka, sporządził sobie skrzydła z papieru i zaatakował Aloszę i jego drużynę. Wówczas Alosza zwrócił się do Boga z modlitwą mówiąc: ‘Ześlij, Boże, chmurę burzową i spuść grad i wodę’. Pan Bóg zesłał chmurę burzową, grad i wodę; wtedy papierowe skrzydła Tuharyna zamokły i zleciał jak pies na ziemię. Alosza wyjął miecz i uciął Tuharynowi głowę , która spadła na wilgotną ziemię jak kocioł do piwa’’ - Martti Haavio ,,Mitologia fińska’’
W
lutym
2019 r. obejrzałem rosyjską kreskówkę ,,Alosza
Popowicz i Wąż Tugaryn’’
(tytuł oryginału: ,,Aliosza
Popowicz i Tugarin Zmej’’)
z 2004 r. w reżyserii Konstantina Bronizta (ur. 1965) z popularnego
cyklu zainspirowanego bylinami. Akcja rozgrywa się w umownie
traktowanym średniowieczu na Rusi Kijowskiej; w Rostowie, Kijowie
oraz w okolicach.
Tytułowy
protagonista był synem popa z Rostowa; młodym wojownikiem o
potężnej muskulaturze i blond włosach. Po urodzeniu rósł
znacznie szybciej niż inne dzieci (w jednej z bylin wyskoczył z
łona matki zakuty z zbroję). Obdarzony nadludzką siłą był
uczciwy i szlachetny, choć mało inteligentny.
Jego
drużynę tworzyli: stary wuj Tichon, zakochana w bohaterze 16 –
letnia Lubawa, jej pochylona do ziemi babcia, mówiący koń Juliusz
(,,kupiony’’ przez Tichona od Cyganów w zamian za koszulę i
buty), oraz osioł Mojżesz.
Tytułowym
antagonistą był olbrzym Tugarin, który na czele hordy Tatarów
zrabował rostowianom złoto. Został pokonany przez drużynę Aloszy
i pojmany do niewoli. W filmie nie ma żadnych cech gadzich.
Z
kręgu ruskich bylin został zaczerpnięty olbrzym Światogor (okazał
się zniedołężniałym starcem), oraz kijowski kniaź Włodzimierz
Krasne Słoneczko (jego historycznym pierwowzorem był św.
Włodzimierz I Wielki). W kreskówce ukazano go jako władcę
chciwego, który chciał przywłaszczyć sobie złoto rostowian,
które Tichon i babcia Lubawy zostawili u niego na przechowanie.
Ciekawym, współczesnym motywem jest mówiące drzewo pełniące
funkcję … automatu do gier. Koń Juliusz zastawił u niego
wszystkie podkowy, a gdy przegrał groziło mu obdarcie ze skóry
przez dwóch osiłków pilnujących drzewa. Trzeba przyznać, że
jest to celna krytyka hazardu skierowana do najmłodszych ;).
W
kreskówce jest dużo humoru. Stanowi ona bardzo ciekawy sposób na
popularyzowanie słowiańskiej epiki ludowej ;). Zwolennikom
poprawności politycznej (tj. zastępowania jednych uprzedzeń
drugimi) mogłoby nie spodobać się przedstawienie w kreskówce
Cyganów jako złodziei.
sobota, 2 lutego 2019
Oniricon cz. 468
Śniło mi się, że:
- codziennie oglądałem ,,Władcę Pierścieni'' , widziałem tam kowali mieszkających w piwnicy, nestor ich rodu był księdzem, kiedy odprawiał Mszę Świętą przybył wielki, zielony wąż, a jakiś chłopiec zapytał się o niego,
- w tureckim serialu Rollo był muzułmaninem i w jego czasach miała miejsce krucjata; ucztowałem razem z muzułmanami i zobaczyłem gromadę chłopców w turbanach i z zasłonami na twarzy,
- uciekałem z kawiarni rozebrany do majtek, spotkałem Konrada T. Lewandowskiego i Andrzeja Pilipiuka i wstydziłem się swojej golizny, po czym biegłem przez park,
- czytałem encyklopedię wiedzy alternatywnej, w której było zamieszczone zdjęcie Michaiła Gorbaczowa z gwiazdą Dawida na czole, rysunek wielkiego, chudego, zielonego gada o głowie minoga, oraz dowiedziałem się z niej, że gwiazda Dawida przesyła do ciała i duszy noszącego ją Żyda strumienie jasnej i ciemnej energii i że źli Żydzi czerpią z niej wyłącznie ciemną energię,
- Andrzej Pilipiuk został myśliwym,
- Kuba Zawilski przebywając w Galii zadzwonił do Harry'ego Pottera,
- zobaczyłem dwóch ludzi mających zielone twarze,
- doszedłem do wniosku, że jestem tak samo chory psychicznie i fizycznie jak Kościej,
- robiłem zakupy i byłem roztargniony, bo modliłem się w ich trakcie; widziałem książki z serii ,,Black Stanisław'' i kupiłem deser czekoladowy, który otworzyłem przy kasie, lecz ekspedientka była dla mnie wyrozumiała,
- dostałem dużo nowych komentarzy, w tym od Gabriela Augustyna Tarasiuka, który kwestionował teorię Kopernika, byłem tak pochłonięty czytaniem komentarzy, że nie zważałem na ostrzeżenia Babci, że pierogi wystygną,
- pisałem list otwarty do PiS - u, w którym wyrzucałem Jarosławowi Kaczyńskiemu, że nie broni nienarodzonych dzieci,
- prof. Presbury po zażyciu tajemniczego specyfiku zaczął zachowywać się jak małpa,
- Marcin ,,Lómendil'' Morawski pisał, że nie lubi lwów, w tym Aslana,
- Czesław Białczyński w programie telewizyjnym pokazywał w swojej domowej bibliotece ,,Pinokia'' Disneya w zniszczonej okładce i mówił, że zawsze nienawidził występującego w tej książce Jezusa Chrystusa,
- za radą Maryi pisałem własną krwią w zeszycie do religii,
- pojechałem z pielgrzymką do Czech i opowiadałem jej uczestnikom czeskie legendy min. o Libuszy, która przepowiedziała narodziny św. św. Wojciecha i Wacława,
- Pavlas ov Vidłar obrażał Alexandrusa ov Cocelaise, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,
- Stalin zabronił mi zjeść dwie czekoladki, a ja byłem tym zaszczycony, że ,,tak ważna osobistość interesuje się moim życiem'', UWAGA: Na jawie jestem zoologicznym antykomunistą,
- germańska runa ,,R'' wygląda jak ,,K'' i oznacza śmiałość,
- w ,,Encyklopedii 'Białych Plam'' były hasła o Jurandzie ze Spychowa i królu Gunterze, oraz o roli elfów w ,,Mistrzu i Małgorzacie''; czytałem, że Bułhakow jako jeden z pierwszych zaczął opisywać cudowność bez potworów,
- pewien aborygeński wódz polował na megalanie i chciał je hodować,
- J. R. R. Tolkien i Clark Ashton Smith razem z autystycznym chłopcem pojechali do Etiopii, Sudanu i Konga, gdzie Tolkien wymyślił Melkora, zaś chłopiec różne istoty fantastyczne min. rogate indrikoterium żyjące w piekle,
- miałem małego psa podobnego do foksteriera, który mi uciekł z domu i szukałem go razem z sąsiadami, a niemiła gosposia skarżyła się na mnie, że śpię w majtkach i czarnej podkoszulce,
- razem z Alexandrusem ov Cocelaise dla zabawy udawałem komunistę i mieliśmy spiskować w czasie szkolnego apelu.
Jeszcze o grzybach
,, [...] Moja dusza wyszła z ciała i wyruszyła w świat, którego nie znałam, o którym jedynie słyszałam. To był świat podobny do naszego, pełen gór, lasów i rzek. Ale były też inne rzeczy - piękne domy, świątynie, złote pałace. Była też tam moja siostra, która przyszła ze mną, i grzyby, które na mnie czekały - grzyby w postaci dzieci albo karzełków ubranych jak pajace, dzieci z trąbkami, dzieci, które śpiewały i tańczyły, dzieci czułe jak kwiaty. I grzyby mówiły, a ja rozmawiałam z nimi, płacząc. [...]'' - mazatecka szamanka Maria Sabina, cyt. za: Andrzej Szyjewski ,,Szamanizm''
Żeby było jasne: nikogo nie namawiam do jedzenia grzybów halucynogennych!
Boskie grzyby
,,Święty grzyb (teonanacatl) bierze mnie za rękę i przenosi do świata, gdzie wszystko jest wiadome. To one, święte grzyby, mówią, w sposób, który potrafię zrozumieć. Zadaję im pytania, a one odpowiadają. Kiedy wracam z podróży, którą z nimi odbyłam, powtarzam to, co one mi przekazały i co mi ukazały. [...] Sekrety, które mi objawiły, były zawarte w wielkiej Księdze, którą mi pokazały i którą można znaleźć w rejonie odległym od ich świata. Po wielu latach, kiedy moja siostra zachorowała [...] zdecydowałam się więc wrócić teonanacatl. Wzięłam ich dużo, znacznie więcej niż kiedykolwiek przyjmowałam, trzydzieści i trzydzieści. Kochałam swoją siostrę i byłam gotowa zrobić dla niej wszystko, nawet odbyć bardzo długą podróż, aby tylko ją uratować. Siedziałem przed nią jako ciało, gdyż dusza wkroczyła do świata teonanacatl i widziała te same obrazy, które widziała wiele razy, potem obrazy, których nigdy nie widziała, gdyż wielka gromada grzybów powiodła mnie do najgłębszej głębi tego świata. Kiedy doszłam do pewnego miejsca, duch duende wyszedł mi naprzeciw. [...] Uśmiechnął się i nagle trzymał w dłoniach coś, czego przedtem nie miał, i była to wielka Księga z wielu zapisanymi stronami.
- Tutaj - powiedział - Daję ci Księgę, abyś mogła lepiej działać i pomagać ludziom, którzy tego potrzebują, i znać sekrety świata, gdzie wszystko jest wiadome.
Przekartkowałam Księgę, wiele zapisanych stron, i pomyślałam, że - niestety - nie umiem czytać i dlatego jest dla mnie bezużyteczna. Wtedy nagle zorientowałam się, że czytałam i zrozumiałam, co jest zapisane w Księdze, i że stałam się bogatsza, mądrzejsza i w jednej chwili poznałam miliony rzeczy. Uczyłam się i uczyłam. [...] Odtąd nie potrzebowałam oglądać więcej Księgi, gdyż nauczyłam się wszystkiego co w niej było. Ale znów widziałam ducha, który mi ją dał, i inne duchy, i inne obrazy, i widziałam, blisko, Słońce i Księżyc, ponieważ im głębiej wchodzisz w świat teonanacatl, tym więcej widzisz. Możesz też widzieć naszą przeszłość i naszą przyszłość, razem jak rzecz, którą można osiągnąć, która właśnie się zdarzyła. [...] widziałam też inne śmierci i innych zabójców i ludzi, którzy zginęli - nikt nie wie, gdzie są - ja jednak mogłam ich widzieć. Widziałam skradzione konie i starożytne ukryte miasta, których nikt już nie zna, i wiem, że będą ujawnione światu. Milion rzeczy widziałam. Poznałam i widziałam Boga; wewnętrzny zegar, który tyka, sfery, które powoli się poruszają i wnętrze gwiazd, ziemi, cały kosmos, dzień i noc, płacz i śmiech, szczęście i ból. Ten, który zna do końca sekret teonanacatl, może ujrzeć nawet ten nieskończony mechanizm zegarowy'' - mazatecka szamanka Maria Sabina cyt. za: Andrzej Szyjewski ,,Szamanizm''
Zastanawiam się czy właśnie tego typu wierzenia nie zainspirowały czasem H. P. Lovecrafta do wymyślenia grzybów z Yuggoth?
Ofiarowanie Pańskie (Matki Boskiej Gromnicznej) 2019
,,'Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na święto Paschy' (Łk 2,4). Świętość Rodziców koncentruje się na Bogu, na Jego świątyni i ołtarzu. Maryja z Józefem wypełniają Prawo Boże z miłością i uległością. Dziecko, które im Bóg powierzył, ofiarują Jego Majestatowi.
Dzieci ochrzczone ofiarowane są Bogu, a przez naukę religii i udział we Mszy św. służą Mu w miłości.
Święta Rodzino z Nazaretu, polecamy Ci dzieci nieochrzczone i ofiarujemy przyszłość religijną naszej rodziny'' - ks. Henryk Ćwiek, ks. Czesław Murawski, ks. Stefan Siczek, ks. Kazimierz Spólny, ks. Romuald Syta, ks. Ignacy Ziembicki ,,Panie, naucz nas modlić się. Modlitewnik''
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



























