wtorek, 25 maja 2021

,,Czarna Góra''

 






W maju 2021 r. przeczytałem ,,Czarną Górę’’; zbiór pięciu opowiadań fantastycznych Andrzeja Pilipiuka.






Ich akcja rozgrywa się w latach 1871 – 1872 w Antonowce i Jelizawietsku Uralskim w Rosji, w XXI wieku w Warszawie, Berlinie i Wenecji, w 1927 r. w Warszawie oraz w 1942 r. w Zarze (dziś Zadar w Chorwacji) i w Wenecji.


Postaci historyczne:






Carewicz Aleksy Mikołajewicz Romanow (1904 – 1918) był jedynym synem cara Mikołaja II wyznaczonym na jego następcę. Cierpiał na hemofilię i zginął rozstrzelany przez bolszewików. W opowiadaniu Pilipiuka z gatunku historii alternatywnej, jego ojciec zginął w zamachu bombowym dokonanym przez Polaków. Aleksy trafił do niemieckiego szpitala gdzie polski lekarz wyleczył go z hemofilii. Kiedy szpital został zbombardowany przez Francuzów, Niemcy uciekli zostawiając pacjentów na pastwę losu, lecz polski lekarz po raz drugi uratował carewicza. Od tego czasu Aleksy lubił Polaków. Został wyznaczony na ambasadora Rosji w Warszawie. Był naiwny i niezbyt mądry. Wszędzie towarzyszył mu jego nauczyciel duchowy Grigorij Rasputin będący zarazem ministrem rolnictwa. W swoim przemówieniu z jednej strony wzywał do pojednania, z drugiej zaś nie chciał zaprzestać prowadzenia polityki antypolskiej (tak to już bywa w rosyjskimi politykami…). Niemcy próbowali przeprowadzić na niego zamach, aby móc obciążyć za niego winą Polaków i rozpętać wojnę.





Marszałek Józef Piłsudski (1867 – 1935) był od 1912 r. przywódcą kadłubowej, niezwykle ubogiej i uzależnionej od sąsiadów Polski bez dostępu do morza. W tej rzeczywistości alternatywnej chemik Ignacy Mościcki (1867 - 1946) zginął wysadzając bombą atomową w powietrze sobór Aleksandra Newskiego na Placu Saskim w Warszawie, zaś gwarancją niepodległości Polski miały być bomby atomowe ukryte w Petersburgu, Berlinie i Wiedniu. Piłsudski poruszał się na wózku. Razem ze swoimi współpracownikami – Wacławem Kostkiem – Biernackim (1884 – 1957), Bolesławem Wieniawą Długoszewskim (1881 – 1942) i adiutantem Mieczysławem Lepeckim (1897 – 1969) dwoił się i troił by zapobiec zamachowi na carewicza Aleksego.


Bohaterowie fikcyjni:


Pawła Skórzewskiego poznajemy jako młodego, zdolnego polskiego chłopaka wychowanego na Syberii, sierotę pod wpływem śmierci ukochanej dziewczyny marzącego o tym by zostać lekarzem. Próbował zarobić na studia poszukiwaniem złota. Jego mistrzem i przyjacielem był stary rosyjski lekarz Iwan Nikołajewicz; były dekabrysta, od którego młodzieniec otrzymał laskę z ukrytym w niej posrebrzanym ostrzem.


Warszawski historyk Robert Storm wciąż nie ma szczęścia do kobiet i mieszka z gumową lalą Izaurą, którą ubiera w stroje z różnych epok. Tak jak wcześniej Marta, tak teraz rzuciła go Magda (i wyszła za Murzyna z USA). Jest to bohater niezwykle inteligentny i oczytany, odważny i broniący słabszych (swoją odwagę przypłacił katowaniem przez strażnika miejskiego), a do tego fan twórczości Julesa Verne’a (aby zdobyć deskę pochodzącą z jachtu ulubionego pisarza i oddać ją do muzeum nic na tym nie zarabiając, nieświadomie naraził się zarówno mafii jak i unijnym celnikom).







Antonio Knot, Włoch polskiego pochodzenia, który po raz pierwszy pojawił się w opowiadaniu ,,Duchy Poveglii’’ ze zbioru ,,Przyjaciel człowieka’’, uratowany przez dr. Skórzewskiego przez zabiegiem leukotomii, żył szczęśliwie w Zarze gdzie pracował jako szewc. Niestety w 1942 r. został uprowadzony przez SS do Wenecji. Niemcy w tajemnicy przed włoskimi sojusznikami poszukiwali naznaczonego złą sławą rękopisy koncertu ,,Jesienny sztorm’’ Antonia Vivaldiego, aby wręczyć go jako prezent dla Heinricha Himmlera – szefa SS i pasjonata okultyzmu. Psychopatyczny esesman Hans von Eckhardt zamierzał w tym celu wykorzystać zanikłe już paranormalne zdolności Knota. W celu powtórnego wywołania wizji przeszłości dr Wehmer podawał Knotowi narkotyki – meskalinę i LSD. Równocześnie Niemcy szantażowali Knota losem zakładniczki – Malwiny, którą poznał w Wenecji w 1938 r.


Motywy fantastyczne:







Niedźwiedzi kłak to nazwa endemicznego robaka z Syberii (żyjącego na tytułowej Czarnej Górze), który wyposażony w liczne kolce, wdzierał się do ludzkiego ciała powodując straszliwe cierpienia i śmierć. Organizmy te mogły przybyć na Ziemię z Marsa lub Wenus. Możliwe, że w plejstocenie pasożytowały na mamutach. Były odporne na działanie alkoholu, jednak zwykła woda powodowała ich petryfikację.


Konfraternia Nieobecnych była działającą w II RP organizacją stawiającą sobie za cel odbudowę Jaćwieży zniszczonej przez Krzyżaków. Rozwiązana dekretem prezydenta Ignacego Mościckiego zakazującego działalności masonerii, została reaktywowana w XXI wieku. Robert Storm pomagał należącym do niej młodym ludziom Waraksie i Magnusowi w poszukiwaniu czaszek Herkusa Monte i Skomanda, oraz wziął razem z nimi udział w pikiecie pod ambasadą Holandii domagającą się delegalizacji Baliwatu Utrechckiego.






W ostatnim opowiadaniu po raz drugi pojawia się Przewoźnik z Wenecji; swego rodzaju katolicki odpowiednik Charona. Był to dwumetrowy, silny mężczyzna odziany na czarno i zakrywający twarz lekarską maską w kształcie ptasiego dzioba, który czarną cmentarną gondolą przewoził zmarłych w Wenecji w zaświaty. Zabrał ze sobą również esesmana Eckhardta. Istotę tę można określić jako przerażającą, lecz sprawiedliwą.






Książka zasługuje na najwyższe pochwały z uwagi na pozytywnych; mężnych i szlachetnych bohaterów, humor (rozbawienie nieodmiennie wywołują we mnie rozmowy chodzącego z głową w chmurach Roberta Storma z jego przyjacielem; trzeźwo myślącym policjantem Piotrkiem, a także teoria spiskowa o związku pizzy z ananasem z włoskim faszyzmem), wiedzę historyczną (dowiadujemy się z niej o wodzach drugiego powstania pruskiego Herkusie Monte i czarowniku Skomandzie, o estońskim wójcie Lembitu walczącym u boku nowogrodzian przeciwko Krzyżakom oraz o kalwińskim Baliwacie Utrechckim w Holandii), wątek antymagiczny (Antonio Knot czuł się szczęśliwy nie mając nadprzyrodzonych wizji, za to pracując jako zwykły szewc), krytykę nazizmu i faszyzmu, nadmiernych kompetencji unijnych celników (delikatnie mówiąc) oraz brutalnej i zdemoralizowanej Straży Miejskiej w Polsce (Pilipiuk jest przeciwnikiem tej instytucji czemu daje wyraz na blogu).






Jedynym minusem jest pojedynczy ahistoryzm – wzmianka o Republice Włoskiej w 1942 r. Tymczasem ówczesne Włochy były monarchią z królem Wiktorem Emanuelem III jako głową państwa i premierem, a zarazem duce Benito Mussolinim jako szefem rządu i partii faszystowskiej. Republika Włoska została proklamowana dopiero 2 czerwca 1946 r.

poniedziałek, 24 maja 2021

Dziczanie

 

,,Dzik jest dziki, dzik jest zły,

Dzik ma bardzo ostre kły.

Kto spotyka w lesie dzika,

Ten na drzewo szybko zmyka’’

- Jan Brzechwa ,,Dzik’’





Jak podaje ,,Szmaragdowy latopis’’ znany również jako ,,Gesta hybridorum’’ , rasa Dziczan pojawiła się po raz pierwszy w erze czwartej. Dziczanie przypominali ludzi, lecz mieli głowy dzików. Potrafili też w całości przybierać postać tych zwierząt. Czysta Dziewanna Šumina Mati, oblubienica Boruty powiła pierwszą parę dzieci mających głowy warchlaków; uroczych i pasiastych. Chłopiec otrzymał imię Montwiłł (Montavilus), jego siostra zaś zwała się Samura. Gdy dorośli i pobrali się, dali początek nowej rasie istot rozumnych. Montwiłł spłodził z Samurą dwadzieścioro pociech o głowach warchlaków. Jego córka Faja osiedliła się w lesie rosnącym na ziemiach późniejszej Grecji. Białowąs zamieszkał na terenach Bharacji gdzie spłodził synów Emuszę i Warrahę. Prawnuki Montwiłła dotarły w swych wędrówkach aż na daleki archipelag zwany Wielowyspiem rozciągający się na Oceanie Największym.





Dziczanie byli istotami silnymi, odważnymi i wytrzymałymi, o znakomitym węchu i słabym wzroku. Mieszkali w szałasach i ziemiankach wznoszonych w głębi lasów. Najchętniej poświęcali swój czas kąpielom błotnym i wielogodzinnym ucztom całymi rodzinami. Utrzymywali się ze zbierctwa, jedli zaś żołędzie, buczynę, orzechy, kasztany, warzywa, spadłe z drzew owoce, owady, dżdżownice, ślimaki, drobne kręgowce i padlinę. W przeciwieństwie do Chlewian – pokrewnej im rasy ludzi z głowami świń, nie znali rolnictwa. Żyli w pokoju z rasą Zajęczan, toczyli jednak wojny obronne ze strzygami, wąpierzami, kikimorami, w późniejszych erach także z Tygrami (ludźmi z głowami tygrysów), rasą Kiratów (tygrysocentaurów), Lynxami (ludem z głowami rysiów), Neurami (wilkołakami), trollami, ogrami i ludźmi.






W czasach Montwiłła jego synowie i wnuki odpierali najazd Irbów - ,,rasy ludzi z głowami śnieżnych panter to jest irbisów, która przywędrowała aż z niebosiężnych gór Imalain pod wodzą chana Mariusa Sterna’’ (,,Gesta hybridorum’’). Dziczanie wciągnęli górskich napastników, chcących pożywić się ich ciałami, w zasadzkę nieopodal leśnej osady Matecznika i w krwawym boju rozpruli ich brzuchy własnymi kłami, którymi nadali nazwę szabel. Montwiłł i Samura walczyli w pierwszym szeregu. Obalili Mariusa Sterna dowodzącego z grzbietu bojowego jaka. Samura depcząc po nim zajadle, połamała Irbowi ręce i nogi, Montwiłł zaś dobywszy kordelasa odciął chanowi głowę irbisa i złożył ją na kamiennym ołtarzu Dzika z Jeziora i Białej Lochy; pary Enków sprawujących pieczę nad stadami dzików.







Rok po najeździe Irbów, przyszło się Dziczanom zmierzyć z małpierzami. ,,Była to rasa małp przeróżnych gatunków; koczkodanów, pawianów, mandryli, dryli, szympansów i orangutanów, z których wszystkie przemieszczały się nocami na błoniastych skrzydłach i posiadały ogromne, wystające kły niczym wąpierze. Żywiły się krwią zwierząt i ras rozumnych, czciły smoka Rykara i miały nad sobą króla Luzeja Luja – orangutana w złotej koronie latającego na czerwonych smoczych skrzydłach. Podejrzewa się, że rasa Orang Bati z Wyraju to ostatnie małpierze, albo też ich potomkowie’’ - ,,Gesta hybridorum’’. Montwiłł i Samura wyprosili u Chorsa – Srebronia nakładki ze srebra na kły własne i swoich dzieci, tudzież o srebrne strzały, sztylety i groty włóczni. Tak uzbrojeni Dziczanie zadali klęskę małpierzom pod Chrząkaniną. Luzeja Luja, którego wzięli do niewoli, przebili osinowym kołem, po czym odcięli mu koronowaną głowę i ułożyli ją między nogami ku przestrodze innym tyranom chcącym napadać istoty rade żyć w pokoju.







Gdy umarł Montwiłł, Dziczanie śpiewali na jego cześć: ,,Nasz ojciec był mądry mądrością Welesa i chrobry odwagą Swarożyca; ryjąc w ziemi wydobywał z niej skarby, a jego siła i płodność były niezrównane’’. W erze trzynastej wielu Dziczan z wielkim męstwem walczyło jako najemnicy w hufcach królów Analapii.


niedziela, 23 maja 2021

,,Thorgal''

 

,, […] łączy w sobie elementy baśni, mitu, legendy i fantasy. Nieco mroczny klimat opowieści zrównoważony został przez niezłomną uczciwość głównego bohatera’’ - Szymon Babuchowski ,,Komiks elitarny’’ [w]: ,,Gość Niedzielny 38/ 2011’’






 


W 2007 r. rozpocząłem przygodę z komiksami o Thorgalu zachęcony przez panów Voytakusa ov Viernitisa i Filipusa ov Falconiusa.







,,Thorgal’’ to seria frankofońskich komiksów fantasy (z elementami science fiction) stworzona przez polskiego rysownika Grzegorza Rosińskiego i belgijskiego scenarzystę Jena Van Hamme w 1977 r. na łamach czasopisma ,,Le Journal de Tintin’’ (1946 – 1993). Jako samodzielne zeszyty ukazują się od 1980 r. nakładem wydawnictwa ,,Lombard’’ (w Polsce od 1988 r. nakładem wydawnictwa ,,Egmont’’). W XXI wieku do do kontynuacji dzieła Rosińskiego i Van Hamme (komiksy o Thorgalu oraz serie poboczne: ,,Kriss de Valnor’’, ,,Louve’’ i ,,Thorgal. Młodzieńcze lata’’) zabrali się scenarzyści: Yves Sente, Xavier Dorison, Yann i Mathieu Mariolle oraz rysownicy: Fred Vignaux, Giulio de Vita i Roman Surżenko.

Akcja rozgrywa się we wczesnym średniowieczu (ok. 1000 roku) zarówno w miejscach rzeczywistych jak też fantastycznych: w Norwegii, Brek Zarith, Aran, Cesarstwie Bizantyjskim, krainie Qa (przypominała prekolumbijską Amerykę, której mieszkańcy potrafili latać balonami), Asgardzie (świecie nordyckich bogów), Krainie Olbrzymów, orientalnym mieście Bag Dadh (Bagdadzie), ruskim grodzie Novgorevie (Nowogrodzie Wielkim), krainie między światami etc.







Głównym bohaterem jest Thorgal Aegirson, syn Vartha (Ogotaja) i Haynee, wnuk Xargosa (Tanatloca). Jego rodzice byli ludźmi z daleko zaawansowanej technicznie, kosmicznej cywilizacji pochodzącej z Atlantydy. Jako niemowlę pływające po morzu w kapsule ratunkowej został w czasie sztormu odnaleziony i przygarnięty przez norweskich wikingów. Otrzymał imię Thorgal Aegirson na cześć boga burzy Thora i boga mórz Aegira. Cieszył się szczególną opieką bogini małżeństwa Frigg, małżonki Odyna (służyły jej stada skrzydlatych kotów). Od swoich przybranych pobratymców wyróżniał się czarnymi włosami. Wybornie strzelał z łuku. Był to bohater niezwykle szlachetny; mężny, uczciwy, unikający zbędnej przemocy wobec ludzi i zwierząt, kochający żonę i dzieci. Mimo, że był poganinem miał wielce cech dobrego chrześcijanina ;).






Aaricia była piękną blondynka; córką króla wikingów Gandalfa Szalonego i Kayli, siostrą Bjorna Gandalfsona, wierną żoną Thorgala i kochającą matką jego dzieci, a zarazem kobietą odważną i dumna. Jej przyjacielem był niewidomy, zmiennokształtny bóg Vigrid.








Jolan był pierworodnym synem Thorgala i Aarici; jasnowłosym chłopcem (później zaś młodzieńcem), który po swoich pozaziemskich przodkach z Atlantydy odziedziczył magiczną zdolność wpływania na połączenia atomów. Siłą swojej wyobraźni powołał do życia upiornego, zielonowłosego chłopca, imieniem Alinoe, który zagroził jego bezpieczeństwu. Jolan kochał i podziwiał swojego ojca i pragnął zostać mężnym wikingiem. W czasie najazdu cesarza Magnusa zawarł strategiczne małżeństwo z … Kriss de Valnor.







Louve (franc. Wilczyca) – córka Thorgala i Aaricii, młodsza siostra Jolana, dziewczynka o czarnych włosach. Aaricia urodziła ją w norze, gdzie przebywała rodząca wilczyca, stąd jej córka posiadała dar komunikacji ze zwierzętami. Louve była czarnowłosą dziewczynką o dobrym sercu, która pomogła czarownicy Arachnei – władczyni pająków, zrzucić ciążący na niej zły czar. Kiedy Thorgal wyruszył na poszukiwanie porwanego Aniela, Louve wyruszyła na własną wyprawę, w której min. podzieliła się na dwie postaci; łagodną oraz dziką.








Muff był wiernym psem rasy owczarek pirenejski (briard) należącym do rodziny Thorgala. Jolan oddał go w prezencie swej przyjaciółce Lehli, siostrze Darka Sveara (Svearowie to dawna nazwa Szwedów).







Argun Drewniana Stopa był przyjacielem Thorgala; brodatym mężczyzną, który nosił protezę w miejsce straconej w bitwie kończyny. Zajmował się wyrobem grotów do strzał.







Strażniczka Kluczy była istotą nadprzyrodzoną, przyjaciółką Thorgala. Miała postać pięknej, czarnowłosej kobiety, nagiej jeśli nie liczyć złotej przepaski na biodrach. Mieszkała w krainie między światami i z woli bogów pilnowała tych, którzy przemieszczali się z jednego świata do drugiego.








Kriss de Valnor - córka maga Kahaniela de Valnor i przyrodnia siostra innego czarownika; Manthora, była piękną, czarnowłosą wojowniczka; kobietą bezwzględną i zepsutą, a jednocześnie spragnioną miłości u boku Thorgala. Była zarazem jego główną antagonistką. W swoim życiu zaznała cierpienia i upokorzeń, które uczyniły ją okrutną. Nim poznała Thorgala na konkursie łuczniczym miała romans lesbijski i morderstwo swego nienarodzonego dziecka. Uprowadziła małego Jolana zmuszając Thorgala i Aaricię do wyruszenia na wyprawę do krainy Qa. Gdy Thorgal stracił pamięć wmówiła mu, że jest okrutnym królem Shaigganem, u którego boku zbudowała pirackie imperium. Uczyniła Aaricię – prawowitą żonę Thorgala swą niewolnicę, która naga i ogolona do łysa musiała patrzeć, jak Kriss spółkuje z jej mężem. Była też dozorczynię w kopalni gdzie pracowali niewolnicy. Wtedy to pomogła rodzinie Thorgala w ucieczce z niewoli, a nawet oddała życie w obronie tych, których jeszcze niedawno krzywdziła. Po śmierci została przez sąd walkirii przywrócona do życia, aby broniła Skandynawii przez wojskami cesarza Magnusa.







Aniel (imię pochodzi od archanioła Haniela z pozabiblijnych wierzeń żydowskich) był synem Thorgala i Kriss de Valnor. Nadzorcy kopalni, w której pracował wycięli mu struny głosowe. Po śmierci Kriss, Thorgal i Aaricia zaadoptowali go; Aaricia publicznie oświadczyła przed całą wioską wikingów, że Aniel jest jej synem. Później chłopiec został porwany przez Czerwonych Magów z Bag Dahu wyznawców dżinów, którzy chcieli wykorzystać magiczną moc odrodzonego w jego ciele maga Kahaniela do obrony przed krzyżowcami. Oczy Aniela stały się czerwone, a sam chłopiec odzyskał głos. Thorgal przybył do Bag Dahu oblężonego przez wojska cesarza Magnusa i mimo protestów Aniela zabrał go z tego niebezpiecznego miejsca gdzie ścierały się dwa fanatyzmy. Po powrocie do wioski wikingów, Aniel nie chciał dłużej przebywać z Thorgalem, zamieszkał za to ze wskrzeszoną przez walkirie Kriss de Valnor.







Volsung z Nichor był podstępnym i zdradzieckim antagonistą Thorgala. Zdawało się, że zginął w czasie prób zarządzonych przez Trzech Starców z Aran (czarnoksiężników uzurpujących sobie prawa boskie), jednak uratował go wąż Nidhogg żyjący w korzeniach kosmicznego jesionu Yggdrasila. Volsung został sługą węża, który kazał mu zdobyć Pas Nieśmiertelności należący do Strażniczki Kluczy. Zdradził swojego pana i został zamieniony w ropuchę.







Cesarz Magnus (najprawdopodobniej wzorowany na Karolu Wielkim toczącym krwawe walki z pogańskimi Sasami) władał potężnym imperium na południu. Wyznawał Boga Javhusa (Jahwe) i w Jego imię podbijał pogańskie kraje narzucając im swoją religię. Podbił min. krainę Qa (od zwyciężonych ludów zapożyczył balony) i atakował Bag Dadh. W końcu zaatakował Skandynawię, zaś bogom Asgardu groziła śmierć z powodu utraty wyznawców. Walczyła przeciw niemu min. Kriss de Valnor (zabiła wojowniczkę; córkę cesarza) i Jolan, który pokonał Magnusa w pojedynku i – niczym prawdziwy chrześcijański rycerz – wspaniałomyślnie darował mu życie. Magnus wycofał swe wojska ze Skandynawii i zawarł pokój z Jolanem.







,,Thorgal’’ (zwłaszcza jego pierwotna wersja) należy do moich ulubionych komiksów, zaś Grzegorza Rosińskiego (mimo różnicy poglądów) zaliczam do tych Polaków, którzy rozsławili imię Polski na świecie i z których możemy być dumni ;). Zachęcam do lektury posta ,,Thorgal – król moich snów’’ :).

sobota, 22 maja 2021

Oniricon cz. 717

 Śniło mi się, że:

 





- w jakiejś gazecie dla kobiet ogłoszono Kasię Babis Mamą Roku,






- w Wigilię Bożego Narodzenia matka przełożona w żeńskim klasztorze odwołała wieczerzę, mówiąc, że ,,nie ma takiej tradycji, aby dziś się obżerać, a jutro nic nie jeść'', byłem tym zawiedzony i po kryjomu zjadłem coś, w Boże Narodzenie padał śnieg, a Mama zabrała mnie na zakupy, neon reklamujący jeden ze sklepów imitował zorzę polarną w Rosji,






- spotkałem nagiego Ericha von Dänikena,






- Stanisław Szur powiedział, że pierwsze kuwety dla kotów wynaleziono w Kuwejcie (wymyślone na jawie),






- w jednym z domów w Pacynowie po suficie chodził legwan zielony z głową Elżbiety II (wymyślone na jawie),






- w ,,Kronice'' Godzisława Baszki w czasach Nerona na ziemiach polskich władał król Popiel Ptolemeusz,






- kronikarz Godzisław Baszko był przodkiem Baszkirów,





- król Midas wykapał się w przepływającej przez Pragę rzece Patkol i odtąd znajduje się w niej złoto,






- współczułem piłkarzowi, którego hipopotam ugryzł w pośladek,






- pierwsze tory kolejowe zostały położone przez boga Thora,

- młody blondyn wyszedł z podziemnego hangaru na powierzchnię,






- gronostaj narodził się z łez kobiety,






- pan Andreus ov Leovishiner pod postacią helodermy arizońskiej szedł zamkowym korytarzem,






- polski pisarz otrzymał Nagrodę Nommo, którą zwykle przyznaje się afrykańskim autorom fantastyki,






- w ,,Świecie Młodych'' wychodzącym od 3 marca 1966 r. czytałem jak w 1927 r. Józef Piłsudski prowadził na Półwyspie Kola prace archeologiczne nad grobem Wincentego Pola,






- Xena i Gabriela mieszkały wspólnie w chacie, wychodząc zapomniały zakręcić kran, toteż ich domostwo zostało całkiem zalane, a w błocie było pełno talerzy,






- rasiści dzielą małpy na spiczastogłowe i inne, zaś człowieka zaliczają do tych pierwszych. 

piątek, 21 maja 2021

,,Rycerz nieistniejący''

 

,,Kędy Szarlemań iest waleczny!’’ 
- François Villon ,,Wielki Testament’’







W maju 2021 r. przeczytałem ,,Rycerza nieistniejącego’’ (wł. ,,Il cavaliere inesistente’’); powieść fantasy z 1959 r. Jest to ostatnia część trylogii ,,Nasi przodkowie’’ Italo Calvino parodiująca karolińskie i arturiańskie romanse rycerskie.

Akcja rozgrywa się w umownie traktowanym wczesnym średniowieczu (IX wiek) we Francji, Anglii, Bretanii, Maroku i w fikcyjnej krainie Kurwaldii.






Z postaci historycznych występuje w powieści stary i siwobrody cesarz Karol Wielki (742/ 747 – 814) prowadzący tak liczne wojny z Saracenami w obronie chrześcijaństwa, że zaczęły już mu się mylić. Pod jego rozkazami walczyli rycerze zwani paladynami tacy jak: Roland (odsyłam do posta: ,,Pieśń o Rolandzie’’), Olivier, Palmerin z Anglii (bohater hiszpańskiego romansu rycerskiego), Astulf i wielu innych.







Tytułowym bohaterem jest rycerz Agilulf Emo Bertrandin z Guildiverny i tak dalej, z Corbetraz i Sury, paladyn Selimpii i Fezu. Stanowił ideał rycerza, któremu nie mógł dorównać żaden z istniejących paladynów Karola Wielkiego (Autor przypomina tym, że nie ma ludzi idealnych). Agilulf stanowił białą pustą zbroję z pióropuszem z tęczowych kogucich piór na hełmie. Choć nie istniał, potrafił ruszać się i mówić (sic!). Był idealny pod każdym względem; odważny w boju, ściśle przestrzegający zasad etykiety przy stole, a nawet biegły w sztuce ars amandi (dowiódł tego w czasie przygody na zamku rozpustnej wdowy Priscilli, której służył orszak młodych dwórek i stado niedźwiedzi). Równocześnie był pedantycznym urzędnikiem nielubianym przez innych paladynów. Został pasowany na rycerza w nagrodę za uchronienie dziewictwa Sofronii; córki króla Szkocji przed gwałcicielem. Gdy kornwalijski rycerz Torrismund publicznie zakwestionował dziewictwo Sofronii, a tym samym legalność pasowania Agilulfa na rycerza, nieistniejący rycerz wyruszył na wyprawę w celu udowodnienia swych racji. Był w Bretanii, Anglii i Maroku, gdzie uratował Sofronię z haremu sułtana. Sofronia była znana w Anglii jako mniszka Palmira, zaś jako 365 żona sułtana nosiła imię Azira. Ostatecznie Agilulf zniknął i zostawił swoją zbroję młodemu Rambaldowi z Russilionu.






Z woli Karola Wielkiego giermkiem doskonałego Agilulfa został wiejski głupek Gurdulú, który odziewał się w łachmany i nosił wiele imion nadawanych mu zarówno przez chrześcijan jak też Saracenów. Człowiek ten nie był świadomy, że istnieje, skąd brały się jego dziwaczne zachowania np. grzebiąc trupa omal sam siebie nie zakopał w ziemi.

Rambald; syn Geralda z Russilionu wstąpił do armii cesarskiej aby pomścić śmierć ojca, który zginął w walce z Saracenem Issoarem. Choć udało mu się osiągnąć ten cel, w żaden sposób nie przyniosło mu to ukojenia. Rambald był młodym idealistą rozczarowanym prawdziwą wojną, który podziwiał Agilulfa.






Bradamanta była piękną i odważną paladynka, która jednak nie umiała zadbać o porządek we własnym namiocie. Zakochana w Agilulfie, po jego zniknięciu, związała się z Rambaldem noszącym jego zbroję. Okresowo pokutowała w klasztorze jako siostra Teodora; mniszka – kronikarka pełniąca w powieści rolę narratora.






Przeciwnikiem Agilulfa był Torrismund – rzekomy syn króla i królowej Kornwalii. Błędnie uważał Sofronię za swoją matkę, a później za siostrę. Ostatecznie, kiedy jej dziewictwo zostało potwierdzone, poślubił ja. Początkowo był zafascynowany Świętym Zakonem Rycerzy Graala mającym swą siedzibę w Kurwaldii. Uważał go za swego zbiorowego ojca i pragnął stać się jednym z nich. Rozczarował się nim jednak, gdy odkrył, że idealizowani przezeń rycerze ciemiężyli kurwaldzkich chłopów. Torrismund stanął do walki w ich obronie przeciw Rycerzom Graala. Ostatecznie razem z ukochaną Sofronią osiadł w Kurwaldii jako jej wolny obywatel.

,,Rycerz nieistniejący’’ to opowieść o ideałach i ich często brutalnym zderzeniu z rzeczywistością. Ponadto dopatruje się w nich przesłania antywojennego (wojna inaczej wygląda w rycerskiej pieśni, a inaczej w rzeczywistości).