niedziela, 19 maja 2013

Przyroda ery dziesiątej


Pewnego razu królewna Vega stęskniła się za ojczystą planetą. Od króla Księżyca, u którego mieszkała, wyprosiła pozwolenie na powrót. Wsiadła do ,,jaja płomienistego’’ i kazała pilotowi lecieć nad jezioro Gopło. Jej oczom ukazały się bujne lasy, łąki pokryte kwieciem i stada dzikich zwierząt. Z jeziora, w którym się urodziła, piły wodę mamuty, północne nosorożce o gęstych kudłach, hieny, lwy, tarpany, jednorożce, tury, żubry, jelenie, sarny, łosie, renifery, wilki, lisy, rysie, żbiki, niedźwiedzie, zające, wielkie koty o szablastych kłach, gryfy, smoki, wielkie węże, w środku zaś pluskały się bobry, wydry, karczowniki, rzęsorki, żaby, traszki, zaskrońce, błotne żółwie i oczywiście nieprzebrane krocie ryb. Po powierzchni pływały kaczki, łyski, perkozy i łabędzie. Wśród drzew bujały łokisy. ,,Jajo płomieniste’’ leciało dalej, ukazując oczom Vegi stada suhaków i owcowołów. Były to byki pokryte owczym runem, zbrojne w baranie rogi. ,,Lądujmy’’! – poprosiła królewna. Gdy otworzyły się drzwi pojazdu witały ją wodniki i rusałki i chciały obwołać królową, lecz Vega odmówiła. Różne stworzenia oprowadzały ją po świecie, aż zaprowadziły pod ogromny dąb rosnący na litewskiej ziemi.
- To Baublis – rzekła jej jedna z rusałek. – Enkowie wyhodowali go z jednego z żołędzi Wielkiego Dębu. Jest to drzewo zakazane; kto zje z Baublis musi umrzeć – po tych słowach wylądowały kolorowe gryfy i gdy córka Goplany III wsiadła na grzbiet szarego, poniosły rusałki na południe, by mogły oglądać góry. W szybkim locie perła z naszyjnika królewny spadła na polską ziemię, gdzie zmieniła się w nasienie kwiatu paproci...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza