niedziela, 19 marca 2017

Muchówki










Muchówki są grupą owadów o łacińskiej nazwie ,,Diptera'' – dwuskrzydłe, co nawiązuje do faktu posiadania tylko jednej pary skrzydeł. Warto o tym pamiętać z uwagi na to, że potocznie różne małe owady są nazywane muchami. Muchówki odniosły wielki sukces również w otoczeniu człowieka; strata gatunkowa muchy śrubowej została naprawiona nabytkiem Psilopa petrolei. Zasiedlają wszystkie kontynenty. Gatunkami kosmopolitycznymi są mucha domowa i komar widliszek. Na Antarktydzie ich reprezentantem jest bezskrzydła mucha, zaś na Biegunie Północnym bardzo pospolite są komary i meszki. Rząd Diptera dzielimy na następujące rodziny: muchy, komary, moskity i komarnice.








Muchy to najlepiej znani przedstawiciele muchówek, dzięki swej pospolitości i charakterystycznemu brzęczeniu. Tak jak wszystkie owady mają one łączną liczbę 6 odnóży. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, iż w pracach z zakresu zoologii Arystotelesa, znajduje się informacja o tym, że muchy mają 8 odnóży! Błąd ten był przepisywany jeszcze wielu autorów. Ów fakt należy traktować jako przestrogę przed przyjmowanie ,,na wiarę'' poglądów dawnych autorów na niekorzyść ich sprawdzania. Wróćmy jednak do much. Nie wychodząc z mieszkania, możemy, gdy jest ciepło, zobaczyć synantropijny gatunek – muchę domową. Ma ona urozmaicony jadłospis; żeruje na odchodach i odpadkach spożywczych. Kawałki pokarmu zjada za pomocą gąbczastego zakończenia aparatu gębowego, które przesyciwszy się sokami trawiennymi, pochłania jak gąbka spreparowaną w ten sposób substancję stałą. Smak bada stopami. Wielu ludzi na widok muchy ogarnia rodzaj szału. Chwytają packę, środek owadobójczy, czy choćby rulon gazety i pragną śmierci znienawidzonego owada. Czy słusznie? Mucha domowa jest przykładem obosieczności działań zwierzęcych względem człowieka. Jej pożyteczną funkcją jest likwidacja gnijącej materii oraz to, iż stanowi pokarm dla innych zwierząt. Jest też druga strona medalu. Ta sama mucha roznosi (co jest efektem żerowania na nieczystościach) takie choroby jak np. czerwonka, czy dur brzuszny, oraz jaja glisty ludzkiej. Nie jest więc pożądana w mieszkaniach...










Mucha mięsna, zwana plujką z racji takiego samego sposobu odżywiania się jak powyżej (zmysł smaku także mieści się na stopach) również jest gatunkiem kosmopolitycznym. Odżywia się padliną, ale także mięsem z rany. Ten fakt wykorzystano podczas I wojny światowej do ratowania rannych żołnierzy. Osadzano plujkę na ranie; rozmnażała się tam, a jej larwy wyjadały martwą tkankę, dzięki czemu człowiek unikał dalszej infekcji. Obserwując muchy mięsne, łatwo możemy przekonać się o błędności poglądu o samorództwie, który jeszcze dzisiaj pokutuje w wyobrażeniach niektórych ludzi. Oto instrukcja eksperymentu:
- ma Czytelnik do dyspozycji dwa kawałki mięsa,
- jeden z w czasie ciepłego dnia wystawia się za okno, a drugi może pozostać w lodówce,
- po pewnym czasie obserwujemy dwa kawałki mięsa.
Jaki wniosek? Mięso ,,odwiedzane'' przez muchy ma na sobie ich jaja lub już larwy. Te ostatnie, zaliczają się do rodzaju czerwia; są białe i wydłużone. Chociaż te muchy są mięsożerne, to w Azji Południowo – Wschodniej zapylają raflezje. Jak to się dzieje? Te największe z wszystkich kwiatów (3 m średnicy) wydzielają zapach gnijącego mięsa co przyciąga muchy. Oczywiście nie znajdują one tam nic do jedzenia, a tylko są oblepione pyłkiem, który u następnej raflezji przyczynia się do powstania owocu.









Białko zwierzęce pobierają również rozmaite bąki (te prawdziwe, oczywiście), gzy i ślepaki. Termin ,,bąk'' jest używany jako potoczne określenie trzmiela. Błędnie nazywają się też ślepaki. Mają one krótką, ostrą kłujkę i monstrualnej wielkości oczy o matowej barwie, co sprawia wrażenie, że są ślepe. Jednak to nieprawda. Wymienione owady odżywiają się krwią zwierząt gospodarskich, a czasem ludzi.









Podobnie odżywiała się mucha śrubowa, żyjąca w Nowym Świecie. Powodowała straty w hodowli bydła. Została wytępiona przez człowieka z powodu zbyt wielkiej ilości bezpłodnych samców, sterylizowanych oczywiście przez człowieka.









Kolejną okazałą muchą jest lucilla. Łatwa do rozpoznania po pięknym ubarwieniu; ma czerwone oczy o matowym odcieniu, oraz chitynową powłokę o metalicznym zestawieniu barw żółtej i zielonej. W stadium imago lucilla odżywia się gnijącymi produktami spożywczymi. A co jedzą larwy? Być może trudno w to uwierzyć, ale …. ropuchy! Serio. Samica niezauważona przez płaza, składa jaja w naturalnych otworach jego ciała np. w nozdrzach. Los ropuchy jest już przesądzony. Z jaj wykluwają się larwy, które zjadają , dosłownie: zjadają żywe zwierzę, prowadząc do jego śmierci. Potem jeszcze dokańczają trupa, po czym przepoczwarzają się i cała historia toczy się od nowa...








Po Alaptus magnimenus, najmniejszą muchówką jest muszka owocowa, zwana ,,wywilżnią'', lub ,,drosofilią''. Jest gatunkiem wybitnie roślinożernym. Składa jaja na sfermentowanych owocach. Ostatnio jest modna jako zwierzę laboratoryjne (do badań nad genami) i karmowe.








Nieco większy jest mszycznik; wydłużona muszka w czarno – żółte, ,,osie'' paski. Takie zjawisko nazywamy mimikrą. Mszycznik odżywia się mszycami, wysysając ich organizm z chitynowej osłonki, stąd nazwa.








Najsłynniejszymi i największymi muchami świata są muchy tse – tse. Istnieje 20 gatunków z tego rodzaju, ale dla człowieka groźne są dwa gatunki: Glosina palpalis i Glosina morstians. Są ogromne (jak na muchy), o barwie czarnej z dwoma żółtymi pasami. Odżywiają się krwią, należą do do żywicieli pośrednich świdrowca. Przenoszą śpiączkę i naganę, przez co afrykańskie sawanny stają się przeszkodą nie do pokonania dla ludzi i hodowanego przez nie bydła. Dawni podróżnicy zabezpieczali się przed tse – tse, obwieszając się futrzanymi ogonkami. Obecnie są podejmowane akcje tępienia tej muchy za pomocą preparatów chemicznych. Na dłuższą metę nie jest to rozwiązanie właściwe, ponieważ tse – tse stanowią pokarm dla innych zwierząt.








Inną grupę muchówek stanowią komary. Od much różnią się smuklejszą budową tułowia i odwłoka. Występuje u nich wyraźny dymorfizm płciowy. Uwidacznia się w budowie komarzych czułków i aparatu gębowego. Czułki u samicy są gładkie, u samca zaś pierzaste. Aparat gębowy samca jest ssący (pobieranym pokarmem jest nektar kwiatowy), a u samicy: kłująco – ssący. Tak więc nie każdy komar jest krwiopijcą... Ten ostatni aparat gębowy jest chitynową rurą, u wylotu opatrzoną rzędem kłujących wyrostków. Komary rozmnażają się w wodzie; jaja składają w pakietach. Larwy są wydłużone, szare, na odwłoku mają syfon oddechowy. Ich poczwarki tym się wyróżniają, że reagują na bodźce i mogą nurkować. Komary żyją na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. Najwięcej jest ich w klimacie podbiegunowym i tropikalnym. Zimują w stadium imago, ukryte w różnych zakamarkach, w stanie wysuszenia. Ponieważ ,,strach ma wielkie oczy'', malarię przenosi, a więc żywicielem pośrednim zarodźca jest komar widliszek żyjący w klimacie tropikalnym. W Europie do jego areału zaliczały się Fryzja Wschodnia (Niemcy), Pontyjskie Błota (Włochy), a także południowe tereny Polski.
Moskity pominiemy, a opowiemy trochę o komarnicach.








Komarnica została tak nazwana ponieważ wyglądem przypomina gigantycznego komara, czym może przestraszyć człowieka, nie znającego się na nich. Jej długie nogi mają skłonność do ustawicznego łamania się. Jej pokarmem są soki roślin. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz