poniedziałek, 6 lipca 2026

Oniricon cz. 1153

         Śniło mi się, że:




- przed spotkaniem z Voytakusem ov Višnicem kupiłem w sklepie spożywczym kilogram cukierków; malagi i krówek, puszkę piwa i butelkę wódki, sympatyczna ekspedientka prosiła mnie, abym nie pił alkoholu, uspokoiłem ją, że nie kupiłem go dla siebie, pomyślałem o ekspedientce Grażynie zatrudnionej w innym sklepie i uznałem, że nie było warto iść z nią na udry o papier toaletowy,



- w Empiku spotkałem starszego, gadatliwego pana, który żałował zamknięcia katolickiego czasopisma ,,Subotariat'' lub zniesienia jakiegoś nabożeństwa,



                                                            Fot. za: Pixabay


- na spacerze ujrzałem Plac Lotników w Szczecinie zalany przez fale Bałtyku, miałem nadzieję, że książkom z pobliskiej biblioteki nic się nie stało,




                                                    Ryc. za: Dmytro Barbaruk


- powiedziałem o Putinie, że mógłbym być jego sędzią i katem,



                                            Ryc. za: Podcast Echa Antyku 


- w starej książce znalazłem podobiznę Frokego, legendarnego króla Norwegii, lecz gdy przeczytałem podpis, okazało się, że był to rzymski cesarz Hadrian,



- zimą we wczesnośredniowiecznej Norwegii skald miał wizję zmyślonego króla Frokego, kiedy widzenie ustało, postawił sobie za cel udowodnić, że Froke istniał naprawdę,



                                                        Fot. za: SnappyGoat.com 


- rozmawiałem w szczecińskim Parku Kasprowicza z Jeną ov Blackeyovą o ekologii, powiedziałem, że ,,zapalić świecę znaczy rzucić cień'', szła z nami nauczycielka biologii, Janaćka ov Froizerova, wyjaśniłem, że był to cytat z Ursuli Le Guin, zapytałem Jenę czy lubi jej twórczość, Jena zamieniła się w Sławomirę i powiedziała, że Le Guin była dla niej za mało lewicowa,







- kiedy za swoje książki zarobiłem 10 zł, wybiegłem dumny na ulicę i krzyczałem, że nie jestem pasożytem,



- napisałem na tapecie w swoim pokoju listę książek do przeczytania takich jak ,,Wielka księga diabłów polskich'' Bartłomieja Grzegorza Sali, pisząc o komunizmie zamierzałem zacytować modlitwę do Matki Boskiej Katyńskiej z ,,Polskiej litanii'' ks. Jana Twardowskiego. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz