piątek, 5 grudnia 2014

Kaszubska odyseja




Za panowania Lecha I Dalmackiego (I wiek ery XIII, czyli ok. 3 000 lat p. n. e.) w Analapii, w ziemi Sławińców żył rybak Daczyk, któremu zły czarownik uprowadził córkę i wywiózł do fenickiej faktorii na wyspie Brytanii. Daczyk wyruszył szukać córki. W swojej wędrówce napotkał Damka – niemego sfinksa o długim, widełkowatym języku, którym odbierał mowę. Heretnik namawiał rybaka do porzucenia córki, mowy i wiary. Daczyk był w trującym ogrodzie Hermesa Truciciela , któremu służyły jadowite węże, pszczoły, osy, komary i mrówki. Prześladował go Kóbel – lichwiarz zamieniony w wampira. Tegoż Kóbela demon Mëtk namówił wcześniej do podpisania cyrografu w zamian za bogactwa. Latawc porwał Daczyka w trąbę powietrzną, a to tylko część jego przygód, zainspirowanych wierzeniami kaszubskimi, które dopiero zamierzam opisać.... 



czwartek, 4 grudnia 2014

Oniricon cz. 73

Śniło mi się, że:



- szukałem komiksu o Vampirelli,



- w studiu Disneya nakręcono film ,,Powrót Stitcha'' (kontynuacja kreskówki ,,Lilo i Stitch''),
- publikowałem na blogu swój album ,,Ciekawostki z życia zwierząt'',



- spotkałem grupę nagich Aborygenów, przed którymi rozebrałem się do naga, oni zaś dziwili się, że biały człowiek ma takie same genitalia jak oni,



- Pawełek trafił do równoległego świata zamieszkanego przez mówiące zwierzęta i spotkał na pustyni molocha kolczastego,



- po wielu latach odnalazłem swojego ojca i powiedziałem mu o swoich książkach, ojciec kazał mi zanurkować w stroju płetwonurka w zalanej wodą piwnicy i wydobyć metalowe pudełko z jakimiś pamiątkami rodzinnymi, razem ze mną poszukiwała tego pudełka moja siostra,
- wstąpiłem do klubu arystokratów i w czasie uroczystego śniadania jadłem wyszukane potrawy,
- jakiś brodaty mężczyzna, ubrany w czerwony garnitur na moich oczach wszedł do toalety, aby się tam masturbować i wziął ze sobą gazetę, aby się nią podniecać,



- jakiś zgryźliwy mężczyzna zabrał małą dziewczynkę na basen, gdzie z wody wynurzył się Bóg pod postacią granatowego smoka, którego dziewczynka pogłaskała po głowie, potem diabeł kusił ją, by u siebie w pokoju narysowała na podłodze pentagram, lecz opiekun dziewczynki odwiódł ją od tego, w tym śnie anioł zapisywał dobre uczynki w ,,Księdze Białego Żmija'', a diabeł zapisywał grzechy w ,,Księdze Czarnego Żmija'',



- po latach znów zacząłem chodzić na szkolne lekcje plastyki, w trakcie których klasa oglądała ,,Świat według Kiepskich'', aby mieć inspirację do pracy, a jacyś starsi panowie byli tym zgorszeni, w swoich pracach plastycznych chciałem naśladować Stanisława Szukalskiego, mówiłem, że chociaż był neopoganinem, to swój talent otrzymał od Boga, a nie od ,,jakiegoś Świętowita'', wówczas ktoś zapytał mnie czy w takim razie Adam ,,Nergal'' Darski też otrzymał talent od Boga, ja zaś powiedziałem, że ze swoim głosem mógłby straszyć dzieci,
- jakiś chłopiec opierając się na utworach Pilipiuka oskarżył przed całą klasą swojego dręczyciela,



- hobbity miały nogi obrośnięte mchem i aby szukać zaginionego Froda, zamieniły się w księży i ubrały buty,
- biłem Janesa ov Calcium gdy na schodach łapał za moje genitalia, UWAGA: To tylko sen, nic takiego nie zdarzyło się naprawdę,



- pan Tomasus ov S. opowiadał mi jak w Szczecinie grupa ludzi bojkotowała film ,,Golgota Picnic''  w ten sposób, że kupowała bilety na ten film, a potem je oddawała,
- wieczorem uderzałem w cokół pomnika kostką brukową na łańcuchu i wstydziłem się tego,



- na mieście zaczepił mnie Juliusz Prawdzic Tell (?) i wręczył mi kartkę z jakimiś bzdurami, którą podarłem, a on wtedy wprosił się do mojego mieszkania i bił mnie,



- żyłem w dalekiej przyszłości; stolicą świata było Megalipolis w Australii (siedziba władcy świata mieściła się w ażurowym, latającym pałacu), odwiedziłem Disneyland i Czarnobyl; czytałem publicystykę Tomasza Kołodziejczaka, który niegdyś należał do szlacheckiej opozycji i dowiedziałem się, że Lenin był homoseksualistą. 

Legendarna etymologia etnonimu ,,Polacy''



,,Jakkolwiek dziejopisarstwo Lechitów, którzy teraz nazywają się Polakami od bieguna północnego lub inaczej nazywali się Polanami  od grodu Polanowa leżącego w kraju Pomorzan [...]'' - ,,Kronika Wielkopolska''. 



Legendarna genealogia Polaków

,,Ja, zwany Mierzwą, znalazłem w pismach taki początek, czyli pochodzenie narodu polskiego od początku świata. Należy wiedzieć więc, że Polacy są z rodu Jafeta, który był z rodu Noego. gdy ojciec mu błogosławił, wykrzyknął zachęcony Duchem Bożym: Niech Bóg da Jafetowi dużą przestrzeń. ten Jafet między wieloma synami, których zrodził, miał jednego, któremu na imię było Jawan, a którego Polacy nazywają Iwanem. Jawan zaś zrodził Philara'' - ,,Kronika Dzierzwy''.


Przypuszczam, że bazując na tej właśnie legendzie, Jarosław Grzędowicz mógł jednego z bohaterów ,,Pana Lodowego Ogrodu'' nazwać Filarem synem Oszczepnika, ale mogę się mylić.



Co trzeba wiedzieć o zmorach?




,,Zmora tłoczy, dusi i ssie różne osoby często niewinne tak nielitościwie, że o mało nie pomrą ze strachu i ciężkości na piersiach. Przychodzi nocą do izb, by męczyć uśpionych, nakłada na nich łapy, gniecie ich tak, że ledwo odetchnąć mogą, całując jednocześnie i liżąc ich oblicza. odwiedziny swe ponawia przy tym w pewnych oznaczonych przedziałach czasu, toteż chwilę jej nadejścia przewidzieć nietrudno. Jednym ze sposobów od umizgów jej zabezpieczających jest zmiana położenia w łożu, na przykład obrócenie się żołądkiem do pościeli. Gdy wtedy zmora za przybyciem swym Gdy wtedy zmora za przybyciem swym, liżąc i całując obżałowanego, pomiarkuje, że się do tylnych jego wzięła części - zrywa się i uniesiona gniewem, na długo dom, gdzie ją tak zesromocono, opuszcza'' - tekst polski z XVIII wieku.



środa, 3 grudnia 2014

Hałabała




W wieku przedszkolnym po raz pierwszy zobaczyłem krasnala Hałabałę – obok Koszałka Opałka najsłynniejszego polskiego skrzata, w programie dla dzieci ,,Domowe przedszkole''. Pamiętam, że krasnal mówił na literę ,,L'', że jest to … laseczka (obecnie mogłoby się to komuś nieprzyzwoicie skojarzyć ;-) oraz został leśnym listonoszem (wilk nie mógł nim być, bo się go zwierzęta bały, zaś lis potajemnie czytał ich listy). Miałem również w domu baśń Lucyny Krzemienieckiej ,,Z przygód krasnala Hałabały'' (po raz pierwszy wydaną w 1936 r.), zaś Mama wspomina po latach, że to była jedyna książka, której nie chciałem czytać. W 1997 r. TVP1 nadawała z okazji ferii zimowych program dla dzieci ,,Zimowanki'', z udziałem Hałabały, lalki Margolci i misia.






Hałabała odgrywa dość ważną rolę w moich fantazjach. W ,,Opowieściach z Lasu Obojga Ekosystemów'' żył w latach 90 – tych XX wieku w Białowieskim Parku Narodowym i był bardzo szanowany przez miejscowe zwierzęta z powodu swej mądrości. W tej samej roli leśnego autorytetu występuje w powieści ,,Pawlaczyca cz. II Dziadostwo kontratakuje'', gdzie tym razem mieszkał w lesie rozciągającym się wokół tytułowej wsi Pawlaczycy. W powieści ,,Tatra cz. II Wiek Żelazny'' występuje żyjący w erze jedenastej odległy przodek Hałabały, król krasnoludków Galbus I Alabala. 






,,Kronika roku dziwactwa''




,,Kronika roku dziwactwa’’ - fantazja z 2004 r., której tytuł nawiązuje do ,,Dziennika roku zarazy'' Daniela Defoe. Akcja tej nienapisanej powieści rozgrywała się w niedalekiej przyszłości (w XXI wieku), podczas jednego roku, głównie na terenach obecnej Polski. W owej rzeczywistości na czele świata stał masoński, globalny rząd mający swą siedzibę w hotelu Bilderberg w Holandii. Pod rządami masonerii ludzie masowo porzucili chrześcijaństwo i inne religie, aby praktykować magię. Nową, państwową religią stał się New Age. Ulicę miast (w tym Szczecina) nosiły nazwiska okultystów i satanistów. Ludzie wyznający potajemnie kult religijny byli zabijani przez Masońską Agencję Zbrojnego Zwalczania Ekskluzywizmu Religijnego (MAZZER). W owej rzeczywistości, ludzie za pomocą magii osiągali to o czym dotąd można było przeczytać jedynie w książkach fantasy – w pierwszej scenie samica mrówkojada odkurzała mieszkanie głównego bohatera.




Nie pamiętam już imienia głównego bohatera. Powieść miała opowiadać o jego miłości do pięknej Polinomeny (jej pierwowzorem była Jena ov Blackeyova), która potajemnie przyjęła chrzest i imię Biofora. Kochanków prześladował demoniczny człowiek z głową boksera. W finale magia wymyka się ludziom spod kontroli i sieje spustoszenie. W grudniu karp przemówił ludzkim głosem, a do końca roku świat uległ zniszczeniu. W ostatniej scenie na nocnym niebie zajaśniał Krzyż – znak zwycięstwa Chrystusa nad Antychrystem (motyw zaczerpnięty z ,,Apokalipsy'').