czwartek, 23 maja 2013

Dwa lwy



,,[...] Życie dająca Denebowi i Poleszy'' - pieśń pogrzebowa Lynxów


Deneb po powrocie z wyspy Man pozostał w stanie kawalerskim. Pewnego razu miesił czarną glebę jak ciasto, aż ulepił dwa zwierzęta. Agej dał im życie. Pierwszy zwierz wyglądał jak lew, lecz był czarny jak ziemia, z której powstał. Dostał imię ,,Polesza'' i zamieszkał w Rokitnicy. Jego brat też był lwem. Pokrywała go biała skóra, a jego ogon rozdwajał się. Zamieszkał w Afryce u podnóża gór Atlas. Pilnował by ciekawscy śmiałkowie nie penetrowali Nawi. Dlatego otrzymał imię Strażnika Wielkiego Dębu. Raz od szukania zaświatów odwiódł człowieka Sowiego i rusałkę Marychę w erze trzynastej. Z kolei Polesza, w tejże erze, opiekował się Poleszukiem i jego potomkami, którzy otrzymali miano ,,Poleszuków'', a ich rodzinnę gniazdo - Polesia.



Tymczasem w siole Ynańsk umarł król Uralisław, a czerwone orły przeniosły jego duszę do Nawi. Ponieważ w rządzeniu umiał być i miłosierny i sprawiedliwy, na jego cześć pewną daleką rzekę w Lesie Północno - Wschodnim nazwano Roxyzorem, bo po starokrasnemu król nazywał się Roxyzorion. Polacy i Rosjanie nazwali tę rzekę Uralem.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza