,,14 czerwca wystąpił w roli cudotwórcy: od czasu pierwszych Kapetyngów władcom Francji przypisywano cudowną moc leczenia skrofułów. W wielkiej alei ustawiło się więc prawie dwa i pół tysiąca chorych, a w tym wielu młodych; klęczeli stłoczeni ciasno w dwóch rzędach, a król musiał każdego dotknąć ręką wypowiadając tradycyjną formułę. Ceremonia - ciągle według Croya - wymagała wiele odwagi i siły, tak była 'przykra i odrażająca''' - Jan Baszkiewicz ,,Ludwik XVI''
Zainteresowanym tematyką królewskiego dotyku polecam wpis ,,Królowie cudotwórcy''.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz