wtorek, 21 kwietnia 2020

,,Dr. Jekyll i Mr. Hyde''


,,Stevenson Robert Louis (Balfour), pisarz ang., (1850 – 1894), podróżował po Europie, Ameryce Płn. i morzu Płn., w r. 1890 zatrzymał się na Samoa, gdzie zaprzyjaźnił się z tubylcami, zwłaszcza z ich wodzem Metaafa, oraz przyczynił się do odwołania tamtejszych konsulów. Rozpoczął od szkiców z podróży (‘An Inland Voyage’, 1878, ‘Travels with a Donkey in the Cevennes’, 1878, ‘Edinburgh. Picturescque Notes’, 1879), ulubieńcem czytelników Anglji i Ameryki stał się jako autor powieści przygód: ‘New Arabian Nights’ (1882), ‘Treasure Island’ (1883, najpoczytniejszy jego utwór), ‘The Strange Case of Dr. Jekyll and Mr. Hyde’ (1886, rozdwojenie osobowości), oraz szkockich pow. hist.: ‘Kidnappped’ (1886) z c. d. ‘Catriona’ (1893), ‘The Master of Ballantrae’ (1889), ‘Weir of Herniston’ (fragment, 1896; najdojrzalszy z tych utworów) i ładnych poezyj dla dzieci: ‘A Child’s Garden of Verses’ (1885). Dzięki zaletom stylu i postawie moralnej do arcydzieł prozy ang. należą szkice zebrane w ‘Virginibus Puerisque’ (1881), […] oraz ‘Letters to his Family and Friends’ (1899, 4 t.). [...]’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 16 Serbowie do Szkocja’’






Z twórczością szkockiego pisarza Roberta Louisa Stevensona zetknąłem się po raz pierwszy ok. 1997 r. za pośrednictwem jego powieści ,,Porwany za młodu’’. Później sięgnąłem po inny jego utwór - ,,Wyspę skarbów’’.
W pierwszej klasie gimnazjum przeczytałem jego krótką powieść grozy ,,Dr. Jekyll i Mr. Hyde’’ wydaną w serii ,,Poznaję – Podziwiam – Literatura’’. Stevenson napisał swój najsłynniejszy utwór w 1886 r. pod wpływem sennego koszmaru w przeciągu zaledwie trzech dni.
Jego akcja rozgrywa się w XIX – wiecznym Londynie.






Głównym bohaterem jest dr Henry Jekyll – szanowany lekarz, chemik i filantrop. Czując się rozdartym między surową wiktoriańską moralnością, a własnym tłumionym popędem seksualnym, przeprowadził na sobie eksperyment alchemiczny polegający na rozdzieleniu obu aspektów osobowości. Ciemna strona doktora przybrała postać Mr Hyde’a – osobnika o szpetnym wyglądzie, lubieżnego i amoralnego. Jekyll wynajął mu w dom w cieszącej się złą sławą dzielnicy Soho, gdzie ten do woli mógł zaspokajać swoje żądze w burdelach. Niestety eksperyment wymknął się spod kontroli. Mr. Hyde najpierw budząc powszechne oburzenie stratował dziewczynkę, a jakiś czas później zatłukł laską szanowanego parlamentarzystę Carewa, za co groziła mu szubienica. Z czasem Jekyll ku swemu przerażeniu zaczął przekształcać się w Hyde’a wbrew swej woli. W końcu doktor spisał swoją historię ku przestrodze (celowo nie podał składu chemicznego swej przekształcającej mikstury, aby uniknąć naśladowców) i zamieniony w Hyde’a popełnił samobójstwo. Jego historię odkrył i opisał młody prawnik Gabriel Utterson.
Wśród źródeł inspiracji Stevensona oprócz jego koszmaru mogły znaleźć się również min. teoria ewolucji Darwina (Hyde porównywany był do małpy, co sugerowało, że cofał się w rozwoju ewolucyjnym) i wieści o zbrodniach Kuby Rozpruwacza mordującego prostytutki.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

,,Kula i krzyż''


,,Chesterton, Gilbert, Keith, ang. pisarz i publicysta katolicki. Tworzył metaforyczne liryki i powieści pełne optymizmu i afirmacji życia Napoleon z Notting Hill (1904, wyd. pol. 1925), opowiadania detektywistyczne – cykl Przygody Księdza Browna (1911 – 35, wyd. pol. 1927 – 28, w wyborze 1958), eseje lit., społ., rel. - filoz. Heretics (1905), Orthodoxy (1909), monografie (m. in. św. Franciszka z Asyżu); z pozycji utopijnie pojętej wolności, przeciwstawiał się kapitalizmowi i kolonializmowi brytyjskiemu. Szeroko oddziaływał temperamentem polemicznym, dowcipem, paradoksem, ironią i satyrą: Pisma wybrane (1974, pol. przekład wierszy w antologii Poeci języka angielskiego, t. 3, 1974). Zm. 1936. [...]‘‘ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 23 Suplement A do Chiny‘‘






O Gilbercie K. Chestertonie (1874 – 1936) dowiedziałem się po raz pierwszy w 2002 r. czytając z wielkim zainteresowaniem rubrykę ,,Piątek z Chestertonem’’ w ,,Naszym Dzienniku’’. Był on twórcą dystrybucjonizmu – opartego na etyce chrześcijańskiej systemu ekonomicznego będącego alternatywą zarówno wobec marksizmu jak i kapitalizmu. Był także wielkim przyjacielem Polski i Polaków; wspierał polskie i irlandzkie dążenia niepodległościowe, a nawet odwiedził II RP. Zasłynął jako ceniony katolicki apologeta odznaczony watykańskim Orderem Świętego Grzegorza Wielkiego. W naszych czasach jego twórczość ceni papież Franciszek i toczy się jego proces beatyfikacyjny. Wywarł także wpływ na pisarzy fantastów: J. R. R. Tolkiena, C. S. Lewisa, Terry’ego Pratchetta i Neila Gaimana (temu ostatniemu posłużył jako pierwowzór Gilberta Zielonego Zakątka – jednej z postaci z komiksu ,,Sandman’’).






W 2009 r. przeczytałem jego powieść ,,Kula i krzyż’’ (ang. ,,The Ball and the Cross’’) z 1909 r. Utwór ten łączy w sobie cechy powieści religijnej, groteski i wczesnej fantasy. W 1967 r. druk ,,Kuli i krzyża’’ został zablokowany przez cenzurę PRL – u.
Akcja rozgrywa się na początku XX wieku w Bułgarii, Wielkiej Brytanii i Francji.
Powieść posiada dwóch głównych bohaterów.
Evan Mc Ian był młodym szkockim góralem i głęboko wierzącym katolikiem. Choć był człowiekiem prostym potrafił snuć bardzo dojrzałem refleksje o swojej religii.
John Turnbull był angielskim wojującym ateistą za pomocą starannie dobranych argumentów atakującym chrześcijaństwo w wydawanej przez siebie gazecie.
Kiedy Mc Ian zobaczył na witrynie wydawaną przez Turnbulla gazetę ,,Ateista’’ z artykułem na pierwszej stronie obrażającym Maryję, bezzwłocznie potłukł szybę i wyzwał redaktora na pojedynek na szpady mający dowieść prawdziwości wiary katolickiej. Turnbull chętnie się zgodził, bo wreszcie spotkał kogoś komu głoszone przezeń treści ie były obojętne. Mc Ian i Turnbull chcąc się pojedynkować przemierzali Wielką Brytanię i Francję, lecz na przeszkodzie wciąż stawali im ludzie obojętni religijnie, którzy chcieli ich od tego odwieść. Z czasem między dwoma antagonistami nawiązała się nić porozumienia, a nawet coś na kształt przyjaźni. Obaj odrzucali te same błędy początku XX wieku jak zwalczane przez Chestertona pacyfizm Lwa Tołstoja i neopogaństwo Friedricha Nietzschego.
Postacią ze świata nadprzyrodzonego jest Profesor Lucyfer, który podróżował za pomocą maszyny latającej. Wziął do niewoli bułgarskiego mnicha, który popełnił błąd wchodząc z nim w dialog. Kusił Mc Iana (monarchizmem) i Turnbulla (wizją rewolucji), lecz ci odrzucili jego podszepty dostrzegając ich nieludzkość. Dążył do zamknięcia całej ludności Wielkiej Brytanii w psychiatryku. W końcu przeszkodził mu pewien Francuz wierzący w umowę społeczną, który podpalił psychiatryk.
Książka jest pełna humoru i ciekawa. Zawiera mądre spostrzeżenia, które są aktualne również dzisiaj ;).






Śniło mi się, że:

- Chesterton wymyślił fantastyczną krainę, korzystając z wierzeń chrześcijańskich, muzułmańskich i afrykańskich,
- Chesterton powiedział o Herodzie: ,,Nasi bednarze śmieją się z łotra, który gdy rodził się Największy Król, siedział i bał się, że straci tron’’.

niedziela, 19 kwietnia 2020

Cywilizacja Uru







Średniowieczne origo gentes (tworzenie legend wyjaśniających pochodzenie narodów) odżyło w naszych czasach pod postacią licznych teorii spiskowych o takich zamierzchłych krainach jak: Wielka Lechia, Wielka Tataria, Imperium Fińskie, koreańskie Imperium Hwang, imperia Ramy i Ozyrysa, czy Ujger – rzekoma zaginiona cywilizacja z pustyni Gobi. 1





Mało kto wie, że podobne opowieści dotyczą również prehistorii Australii. Miała się tam znajdować megalityczna cywilizacja Uru (sanskryckie: ,,uru’’ - ziemia), której pozostałości odkryto w Nowej Południowej Walii. Jej założycielami mieli być przybysze z Indii czczący Wisznu (według tradycyjnej nauki przodkowie Aborygenów przypłynęli z Indonezji). Pogląd o indyjskim pochodzeniu Aborygenów lansują indyjscy antropolodzy opierający się na badaniach DNA. Innym dowodem ma być zdjęcie Aborygena noszącego tilak (święty znak na czole) podobnie jak Hindusi. Cywilizacja Uru oddawała cześć męskiemu bóstwu Nieba i bogini Ziemi, oraz Słońcu (ich megality zdobią liczne symbole solarne). Zdaniem zwolenników istnienia cywilizacji Uru, nazwa Australia pochodzi rzekomo od sanskryckiego ,,Arustaralalaya’’ i oznacza ,,Dom Słońca i Wody’’. Jest to jednak fałsz, bowiem nazwa Australia została nadana dopiero w XVIII wieku przez Jamesa Cooka i pochodzi od łacińskiego ,,australis’’ - południowy (nawiązanie do geograficznych legend o lądzie Terra Australis Incognita).





Zainteresowani teoriami o indyjskich imigrantach w prehistorycznej Australii mogą sięgnąć do książki Heather Gilroy i Rexa Gilroya ,,Uru: The Lost Civilisation of Australia’’ z 2005 r. (niestety brak polskiego przekładu).






Jeśli chodzi o moje zdanie to jestem sceptyczny (zwłaszcza biorąc pod uwagę błędną, rzekomo sanskrycką etymologię nazwy Australia), choć dopuszczam, że w fantazjach tych może kryć się niewielkie ziarnko prawdy. Z tego co wiem, jestem pierwszym polskim blogerem, który poruszył ten temat w polskim Internecie ;).



1 Odsyłam do posta: ,,Refleksja lechicka’’.

sobota, 18 kwietnia 2020

Oniricon cz. 580

Śniło mi się, że:






- wymieniając książki Ursuli Le Guin z cyklu ,,Ziemiomorze'' zapomniałem o ,,Grobowcach Atuanu'', ,,Tehanu''i ,,Najdalszym brzegu'',





- Eliza Orzeszkowa napisała powieść historyczną ,,Żywia Litwinka'',





- zakochałem się w pięknej i młodej Rosjance,
- przekonując ludzi do rezygnacji z alkoholu mówiłem im o Jeziorze w Pawlaczycy, do którego miejscowi pijacy wrzucali landrynki,
- nosiłem imię Wreszcie i pracowałem w budce z chińskim jedzeniem w Szczecinie,





- byłem chińskim admirałem Czeng - Ho i płynąłem dżonką o czerwonych żaglach na zachód, nad statkiem powiewały proporce podobne do złotych smoków, wyznawałem islam i wbrew rozkazowi cesarza dotarłem aż do Egiptu,





- Filipińczycy czcili jako boginię piękną dziewczynę o imieniu Wreszcie,





- Elżbieta Batory była żoną Gilesa de Raisa,
- papież Franciszek nakazał cieszyć się ze zmartwychwstania Chrystusa i jednocześnie zabronił smucić się z powodu pandemii koronawirusa, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,
- Mama prosiła mnie o pomoc w wykarczowaniu drzew rosnących w moim pokoju na co się niechętnie zgodziłem,





- św. Patryk poznał na plaży św. Urszulę, którą zamierzał poślubić, lecz oboje ponieśli śmierć męczeńską na arenie,
- kiedy studiowałem na Uniwersytecie Szczecińskim moim wykładowcą był surowy Japończyk, który mnie lubił, nocą jechałem autobusem na uczelnię, lecz przez pomyłkę wysiadłem w Namibii,






- Jan Błyszczyński - pan na Wymroczu i Błyszczydłach nadużywał hiperboli, np. swojej żonie Anej z Lasu wywodzącej się do królowej rusałek Anej I, mówił, że jest nadludzko piękna jak bogini, oraz, że uczeń powinien być fanatykiem,





- król Lech III pytał chłopca o demona babę jagodową z Podlasia; baba jagodowa mieszkała w lesie i prześladowała dzieci zbierające jagody, była stara, miała kły i siwe włosy zaplecione w warkocze, nosiła białą sukienkę w granatowe grochy, z czasem zamieszkała w jeziorze i zamieniła się w babę wodną,






- mówiłem Casiyi ov Blackeyovej, że była pierwowzorem rusałki Ayisaki; żony żmija Rucława i matki leśnych ludzi; tłumaczyłem, że żmij to dobroczynny słowiański demon walczący ze smokiem oraz, że kobiety wolały żmijów od mężczyzn,





- Mama zbierała z chodnika złote monety, które otrzymała w kościele,
- zastanawiałem się czy kiedy Jarosław Kaczyński umrze (czego mu wcale nie życzę), to kogo wówczas będzie słuchał prezydent Andrzej Duda,





- jadłem obiad, lecz domagałem się czegoś bardziej wykwintnego,





- napisałem opowiadanie fantasy o Ruryku na pół strony (później okazało się, że jest dłuższe),






- przebywałem razem z małymi dziećmi na pokładzie Gwiazdy Śmierci gdzie mieściło się centrum handlowe i kręcili się ludzie w pomarańczowych kombinezonach, jadłem dużo słodyczy i korzystałem z toalety, zaś anarchiści chcieli zniszczyć Gwiazdę Śmierci mimo, że dostarczała ludziom wiele radości,
- poszedłem do kościoła, gdzie ksiądz proboszcz miał udzielić katolickiego chrztu dorosłym protestantom,
- przeniosłem się do pierwszych wieków chrześcijaństwa  i w szczecińskim Parku Kasprowicza spotkałem małą dziewczynkę, która płakała, że nie może przystępować do komunii, bo nie jest chłopcem,





- byłem  starym Jamesem Bondem i zacząłem prowadzić pamiętnik w restauracji,





- rozmawiałem z panią Casiyą ov Płutovą o Inkwizycji, powiedziałem, że Mordimer Madderdin zrobiłby porządek w Polsce i że wielu ludziom łatwiej byłoby wierzyć w Jezusa schodzącego z krzyża i mszczącego się. 

piątek, 17 kwietnia 2020

Sława Nauczycielom!






Pozdrawiam czytających mojego bloga Pracowników Oświaty i wszystkie osoby opiekujące się dziećmi w tym trudnym czasie i dziękuję za Waszą pracę ;). 

Feminazistki


,,Wtedy rzekł do nich: ‘Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica’’ - Łk 10, 18.





W ostatnich dniach polskojęzyczne feministki ze Strajku Kobiet znów chcą mordować nienarodzone dzieci, a na symbol swych zbrodniczych działań wybrały błyskawicę. Słusznie zauważono jej podobieństwo do pojedynczej, germańskiej runy ,,sig’’ używanej przez Hitlerjugend. Lewacy wszystkich maści i odcieni zawsze (również i w tym przypadku) oburzają się gdy wypomina się ich ideowe pokrewieństwo z nazistami, jednak czynione przez nich zło mówi samo za siebie. One zhańbiły ród niewieści. Sława Kai Godek!

czwartek, 16 kwietnia 2020

Dinshah P. Ghadiali i leczenie kolorami


,,Do przodu żyj,
żyj kolorowo,
marzenia najbarwniejsze miej’’
- Ewa Bem ,,Żyj kolorowo’’ (fragment)






Dinshah P. Ghadiali (1873 – 1966) był indyjskim pseudonaukowcem od 1911 r. działającym w USA. Twierdził o sobie, że jako 11 – latek uczył matematyki na uniwersytecie (legenda ta nawiązuje do ewangelicznego przekazu o 12 – letnim Jezusie nauczającym rabinów w świątyni). Jak widać nie grzeszył skromnością, ani uczciwością. Wręcz przeciwnie: chełpił się licznymi przypisywanymi samemu sobie tytułami naukowymi. Popadał też w zatargi z prawem. W 1925 r. został aresztowany za przemycenie przez granicę 19 – letniej sekretarki z zamiarem jej wykorzystywania seksualnego.







Opracowana przezeń terapia opierała się na fałszywym założeniu, że siedmiu kolorom tęczy odpowiada siedem pierwiastków (błękit – tlen, czerwień – wodór, zieleń – azot i żółć – węgiel). Ghadiali naświetlał nagich pacjentów przed tzw. spektrochromem – skrzynią wyposażoną w 1000 – watową żarówkę. Działania te wiązały się z magicznym myśleniem. Wpływ na działanie spektrochromu miały jakoby wywierać fazy Księżyca (astrologia), zaś określony kolor światła działał na inną część organizmu np. światło czerwone pomagało w produkcji hemoglobiny (magia sympatyczna). Ghadiali stanowczo negował medycynę akademicką – kolorowe światło miało zastąpić przyjmowanie leków. Pod wpływem nacisków służb federalnych przestał mówić, że kolory leczą, ograniczając się do twierdzeń o ,,przywracaniu równowagi radioaktywnej i radioemanacyjnej’’. W Maladze w stanie New Jersey (USA) do dziś działa pseudomedyczne Stowarzyszenie Zdrowotne Dinshah.