sobota, 23 września 2017

Wołch Wsiesławiewicz



,,WOŁCH WSIESŁAWIEWICZ w mit. wschsłow. wielki bohater bylinny. Przyszedł na świat ze związku Marfy Wsiesławiewny z wężem. Narodziny dziecka wstrząsnęły całą naturą, która uznała jego potęgę. Wołch potrafił mówić już w chwili narodzin; jako dziesięciolatek posiadał zdolność zmiany postaci, mając dwanaście lat stanął na czele własnej drużyny, a jako piętnastoletni młodzieniec ruszył przeciw 'królowi indyjskiemu' Sałtykowi Stawrulewiczowi (...). Korzystając ze swych zdolności podsłuchał rozmowę króla dotyczącą planów jego napadu na Ruś i w postaci gronostaja zniszczył łuki, strzały, szable i maczugi wroga. Następnie siebie samego i swoich wojów zmienił w mrówki, dostał się do stolicy nieprzyjaciela, zdobył ją i zburzył, a w końcu poślubił królewnę pokonanego ludu, własnych zaś drużynników ożenił z wziętymi do niewoli dziewicami (...).





   W tradycji nowogrodzkiej Wołch był synem Słowiena, złym czarnoksiężnikiem zdolnym do przybierania postaci zwierzęcych, eponimem rzeki Wołchow (w istocie wariant fiń. Olhava), w której topił uchylających się od uznania jego boskości (niektórych pożerał jako krokodyl). Lud okoliczny zwał go Gromem albo Perunem (...), a on sam wzniósł nad rzeką gródek Peryń i ustawił w nim posąg Peruna. → Biesy utopiły Wołcha w Wołchowie, ciało zaś topielca popłynęło w górę rzeki i pochowane zostało naprzeciwko Perynia, ale po trzech dniach ziemia pochłonęła mogiłę. [...]'' - Andrzej M. Kempiński ,,Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich''

W mojej mitologii stał się pierwowzorem zmiennokształtnego wodnika Volcha Alabasty żyjącego w erze dziewiątej ;).

Zmiennokształtny Wolga







,,WOLGA w mit. wschsłow. bohater bylinny, krewniak kniazia Władimira (Włodzimierza I). Już jako pięciolatek był postrachem dla ziemi, leśnych zwierząt, ptaków i ryb. Mając dwanaście lat ukończył naukę mądrości i 'wszelkich języków różnych'. Zebrał dwudziestodziewięcoosobową drużynę i wraz z nią trzykroć organizował wielkie polowania na leśną zwierzynę, ptactwo i ryby. Dzięki swoim magicznym zdolnościom trzy razy pokonał w sztuce łowieckiej własnych drużynników. Przyjął postać maleńkiego ptaszka i samotnie udał się na zwiady do 'ziemi tureckiej'. Poznał plany sułtana tyczące inwazji na Ruś, więc jako wilk wydusił konie wrogiego władcy, a jako gronostaj zniszczył broń jego armii i w końcu swoją drużynę poprowadził na Turcję (...). Kniaź Władimir nagrodził go trzema gródkami drewlańskimi. W drodze do własnego majątku spotkał → Mikułę Sielaninowicza. Nie zdołał dźwignąć jego klonowej sochy, a nadto kobyła Mikuły okazała się lepszym wierzchowcem od jego rumaka. Mocarny chłop został jednak drużynnikiem Wolgi, który ruszył przeciw grodowi Kurżow (lub Gurczew). Obrońcy podstępnie podrąbali pale mostów i Wolga poniósł druzgocącą klęskę.
    Imię bohatera jest zapewne wariantem imienia Oleg (ze stisl. helgi 'święty, poświęcony'; [...]). Prawdopodobnym prototypem Wolgi był Oleg Światosławowicz Drewlański, przyrodni brat Włodzimierza I (por. bylinne otczestwo Wolgi - Swiatosław'jewicz, choć występuje on także jako Busławlewicz i Wsiesław'jewicz; w tym ostatnim wypadku niewątpliwie wskutek kontaminacji z Wołchem Wsiesławiewiczem), który zginął w r. 977 podczas ucieczki po przegranej bitwie z Jaropełkiem: wraz z częścią ogarniętego paniką tłumu runął z mostu w fosę grodu Wrucz (tj. Owrucz; Powiest' wriemiennych let pod r. 6485, czyli 977)'' -
Andrzej M. Kempiński ,,Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich''




Wąż Ognisty






,,WĄŻ OGNISTY w mit. słow. (poł. i wsch.) demoniczne wcielenie ognia, złowrogi latający władca bogactw (stąd jego inne nazwy: Naletnik u Słowian wsch. i Pjenežny Zmij u Serbów Łużyckich). Mit o Wężu Ognistym możliwy jest do zrekonstruowania na podstawie serbskich pieśni epickich oraz staroruskich bylin, podań i zaklęć. Uchodził za ojca wężokształtnego syna, którego urodziła mu zgwałcona (lub poślubiona) przez niego kobieta (...). Syn wkrótce wystąpił przeciw ojcu i pokonał go'' - Andrzej M. Kempiński ,,Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich''



Przodek Jakuba Wędrowycza?







,,WASYL IGNATIEWICZ (ros. Wasilij Ignat'jewicz) w mit. wschsłow. młody bohater bylinny, opój, który w kijowskich karczmach zastawił konia, zbroję, łuk, strzały, maczugę, włócznię, kaftan i pas. Pogrążonego w pijackim śnie znalazł kniaź Władimir (Włodzimerz I), zagrożony najazdem 'króla' Tatarów Skurł(y)ty. Kniaź poczęstował chorego z przepicia trzema czarami wina (każda o pojemności półtora wiadra) i trzema kołaczami, aż otrzeźwiony Wasyl zażądał zwrotu zastawu. Następnie ruszył przeciw wrogiej armii i pokonał ją schwytanym za nogi Tatarem, choć ten 'delikatne miał ścięgna' i 'sztywne kości'. Władimir chciał zwycięzcę obdarzyć grodami, podgrodziami, siołami i przysiółkami, ale bohater zażądał prawa do darmowego picia wina w kniaziowych włościach. Gdy spotkał się z odmową, zabił 'tłustobrzuchych' bojarów z otoczenia władcy'' - Andrzej M. Kempiński ,,Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich''

Wasyl Busłajewicz







,,WASYL BUSŁAJEWICZ (ros. Wasilij Busłajewicz) w mit. wschsłow. bohater nowogrodzkiego cyklu bylinnego, jedyny syn Amelfy Timofiejewny i Busłaja, dobrego i spokojnego człowieka. Ojciec odumarł go wcześnie, a matka oddała siedmioletniego chłopca na naukę. Wkrótce jednak Wasyl zaczął prowadzić wesołe życie opoja i zabijaki. Specjalnymi jarłykami (obwieszczeniami) zaprosił do matczynego domu amatorów darmowego jadła i napitku i tak zebrał dwudziestodziewięcioosobową drużynę obwiesiów, na czele których wywoływał nieustanne burdy w Nowogrodzie zmuszając zastraszonych mieszczan do płacenia haraczu. Po jakimś czasie, dla odkupienia grzechów młodości, przedsięwziął pielgrzymkę do Jerozolimy. Po drodze, na Soroczyńskiej Górze, znieważył ludzką czaszkę, która przepowiedziała mu rychłą śmierć. Spełnił bogobojny ślub i w drodze powrotnej znów pohańbił czaszkę. Wkrótce potem zabił się podczas zabawy, którą zorganizował lekceważąc wyryty w kamieniu ostrzegawczy napis i pochowany został na miejscu wypadku. Drużyna Wasyla powiadomiła Amelfę o śmierci wodza i obdarzona przez wdowę rozeszła się po świecie'' - Andrzej M. Kempiński ,,Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich''

piątek, 22 września 2017

Oniricon cz. 337

Śniło mi się, że:

- ksiądz Viłgełmus kazał mi wejść do szkolnej klasy gdzie mieściło się hospicjum, chciałem tam oddać mocz, lecz wstydziłem się przy dzieciach, więc poszedłem do toalety gdzie też mnie obserwowano,






- przeniosłem się do czasów Bolesława Krzywoustego i na jego dworze spotkałem mnicha Marcina, w którym rozpoznałem Gala Anonima,







- mówiłem, że dzieła starożytnych uratowali  nie tylko benedyktyni, ale również mnisi irlandzcy, ormiańscy, syryjscy, greccy (bizantyjscy) i etiopscy,
- kiedy byłem na Cmentarzu Centralnym zobaczyłem jak rosyjskie lotnictwo zaatakowało Szczecin,
- byłem XVII - wiecznym francuskim listonoszem i odczuwałem pożądanie na widok półnagiej nauczycielki fizyki, pani Joleny ov Symetayak,






- w kościele po Mszy Świętej ksiądz zaproponował wiernym odpoczynek w Duchu Świętym, nabywało się daru mówienia językami, lecz nie chciałem, bo bałem się, że będę opętany, będę musiał odbyć spowiedź furtkową i zrezygnować z czytania fantasy, lecz potem zawstydziłem się tchórzostwa,







- Alexandrus ov Cocelaise po polsku nazywa się Aleksander Szukalski, podczas gdy Stanisław Szukalski to po starokrasnemu Stanislavus ov Sukalen, Stax ezen Virana (Stach z Warty),







- byłem na wycieczce chyba na Polanę Harcerską w Szczecinie gdzie stały rozległe betonowe hale podobne do tych w Riese, a jakaś mała dziewczynka o blond włosach brała do ręki maleńką żmijkę, gdy ja ją brałem była pokryta śluzem, po powrocie z wycieczki spotkałem Stanislavusa ov Gotičiča, który posiadał sforę wielkich, płowych psów - anarchistów, którym oddałem śmieci, potem zaszedłem do swojego starego domu, gdzie spotkałem Andreusa ov Sieniticusa, któremu w sądzie jakaś kobieta pokazała obnażone pośladki,
- pomyślałem, że Sławomira popiera anarchizm ze szlachetnych pobudek, chcąc pokoju na świecie, ale nie wierzę, aby to anarchia zakończyła wszystkie wojny,







- w XIX wieku wyróżniani dwa gatunki koali,
- Norbert Roliński wspominał jak  na początku XXI wieku oglądał ,,Harry'ego Pottera'',







- jechałem do pracy autobusem i spotkałem Rosjanina, który pytał mnie czy lubię ,,nasz ruski humor'', odparłem, że lubię humor w ,,Mistrzu i Małgorzacie'', ,,Powrocie Wolanda'' i ,,Psim sercu'', a on się ucieszył, bo czytał te książki, zaś ludzie w autobusie dziwnie patrzyli i komentowali,







- w szkole nie mogłem wejść po schodach z powodu ciasnego przejścia, zaś nauczycielka geografii, pani Jüstna ov Šilichenova powiedziała mi, że jest Żydówką i była prześladowana z tego powodu. 

Trojan






,,TROJAN w mit. słow. (wsch. i poł.) wysoce zagadkowe bóstwo, na Rusi związane z → Welesem (...) i natchnieniem poetyckim (czyli magią; [...]), być może patronujące całemu krajowi (ziemię ruską nazywa się 'ziemią Trojanową'; [...]). O wysokiej randze Trojana zdaje się świadczyć zwrot wieczi Trojani, określenie dawnych, tj. 'pogańskich' czasów (...). Wedle folklorystycznych danych połsłow. Trojan był nocnym, trójgłowym demonem z woskowymi skrzydłami i koźlimi uszami. W tradycji serbskiej jedna jego głowa pożerała ludzi, druga - bydło, trzecia zaś - ryby (ślad władzy nad trzema sferami kosmicznymi?); w baśni Trojan ginął porażony światłem słonecznym. W tradycji bośniackiej Trojana nazywa się 'carem wszystkich ludzi i bydła'. Wobec tych danych słabe są podstawy dla identyfikacji Trojana z rzymskim cesarzem Trajanem (98 - 117 n. e.), choć pewnych zależności niepodobna wykluczyć ('car Trojan'?) [...]'' - Andrzej M. Kempiński ,,Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich''