poniedziałek, 20 lutego 2017

Oniricon cz. 283

Śniło mi się, że:







- zaszedłem do księgarni firmowej wydawnictwa ,,Poligraf'' gdzie na witrynie zobaczyłem książkę niejakiej Ilony będącą plagiatem powieści Pilipiuka o wampirach z Warszawy,







- w barze w Parku Kasprowicza w Szczecinie jakiś młodzieniec z Ruchu Czystych Serc twierdził, że nie skończyłem studiów, wyzywał mnie i gonił z powodu bezrobocia,







- Edward Cullen chciał pić moją krew,
- Andrzej Pilipiuk pisał na blogu, że obecnie przeważają złe książki,







- portal ,,dla Studenta'' został wymieniony wśród stron lewackich finansowanych przez Kreml,







- na forum Dariusza Kwietnia o Tomaszu Sidorze znalazłem filmik o tym ostatnim, Kwiecień zarzucił Sidorowi, że wierzy w Darwina i z miejsca odrzuca wszystkie kontrowersyjne teorie,







- postanowiłem podjąć pracę w schronisku dla zwierząt, gdzie głaskałem lamę i alpakę i gdzie był gepard,
- na jakiejś pielgrzymce zobaczyłem ogromną wieżę z kości słoniowej wzniesioną ku czci Maryi, jakaś dziewczyna marzyła, aby to jej wznieść taką wieżę, ja zaś współczułem zabitym słoniom,







- usłyszałem, że pan Tomasus ov S. jest ścigany przez wilki i zacząłem odmawiać koronkę do Bożego Miłosierdzia w jego intencji, gdy wrócił bezpiecznie, zaczęliśmy rozmawiać o Donaldzie Tusku, mówiłem, że Tusk zasługuje na śmierć z powodu kradzieży pieniędzy z OFE,







- w Etiopii po ulicach miast chodzą oswojone hieny i zjadają trupy dzieci zgwałconych przez pedofilów,







- pisałem opowiadanie o nadludzko silnej, czeskiej wojowniczce, która udała się do królestwa Amazonek, leżącego na terenach dzisiejszego Azerbejdżanu, aby tam ćwiczyć się w rzemiośle wojennym,







- spotkałem Konrada T. Lewandowskiego i powiedziałem, że choć nie zgadzam się z nim w sprawach religijnych, bardzo lubię książki o kotołaku Ksinie,
- kiedy wróciłem do szkoły uczyć się historii, opiekowała się mną piękna Mulatka z Haiti, która napisała mi plan lekcji używając afrykańskich nazw dni tygodnia, z czego afrykański tydzień składał się z 9 dni, potem owa Mulatka namawiała mnie do udziału w ceremoniach voodoo,







- chciałem oglądać w telewizji wybory miss,
- w USA grupka ludzi roztapiała asfalt na autostradzie, aby przejeżdżające samochody wpadały w pułapkę jak dinozaury, gdy nadjechała policja, owi ludzie przewrócili policyjny samochód na dach i cisnęli go w kałużę asfaltu,







- znalazłem w domu samicę pająka krzyżaka i z obrzydzeniem wziąłem ją za odwłok, by wyrzucić za balkon, potem zobaczyłem ptasznika jedzącego szczura, nagle szczur ożył i przestraszyłem się go, chciałem zamknąć drzwi balkonu, aby nie wszedł do mieszkania,






- pisałem o Kamerunie. 

niedziela, 19 lutego 2017

,,Zerwany kłos''

,, […] Karolina Kózka
Przez rosyjskich sołdatów
zamordowana
Gdy w czas 'Wojny Narodów'
cnoty swej broniła''
- ,,Milenium czyli Nowe Triumfy''









W lutym 2017 r. w szczecińskim kinie ,,Pionier'' obejrzałem polski film religijno – historyczny ,,Zerwany kłos'' (po starokrasnemu: ,,Urivan kols'', po runwirsku: ,,Zerivan kołos'') w reżyserii Witolda Ludwiga. Akcja rozgrywa się w październiku 1914 r. podczas ofensywy Brusiłowa w galicyjskiej wsi Wał – Ruda. Główną bohaterką, graną przez Aleksandrę Hejdę, jest bł. Karolina Kózka (1898 – 1914) – prawdziwy wzór parenetyczny dla naszych okrutnych, rozpasanych i bezbożnych czasów; dziewczyna żarliwie pobożna, łagodna, miła, wrażliwa, współczująca, a do tego piękna i młoda. Miała bardzo dobry kontakt z małymi dziećmi, które ją uwielbiały. Bawiła się z nimi i uczyła je katechizmu. Została uprowadzona do lasu i zamordowana przez starego i obleśnego, carskiego sołdata, kiedy broniła się przed gwałtem. Nie bronił jej ani ojciec, ani pewien młodzieniec ukrywający się w lesie razem z koniem. Po śmierci została przyjęta do Nieba tak jak zapowiadał to jej proroczy sen. W filmie zostało to ukazane jak Karolina w białej sukni i z wiankiem we włosach przechadza się po polu.
Drugą bohaterką jest Teresa – córka alkoholika. Gdy szła do lasu z kwiatami na mogiłę matki, została napadnięta przez sołdatów i zgwałcona. Zaszła w ciążę, zaś mieszkańcy wsi pogardzali nią, mimo że była niewinną ofiarą. Jedynie Karolina okazała jej współczucie. Dzięki przyszłej błogosławionej, Teresa zdecydowała się urodzić dziecko i została potem szczęśliwą matką, zaś sołdaci zginęli w bitwie.

Film, moim zdaniem – bardzo udany artystycznie, jest wielką pochwałą czystości, miłości i przebaczenia. Jego przesłaniem jest to, że świat został stworzony przez Boga jako dobry, zaś człowiek wybierając zło, sprowadził je na świat. Choć opowiada o czasach I wojny światowej jest przerażająco bliski naszym czasom, bo i teraz w takich nieszczęśliwych krajach jak Ukraina czy Syria toczą się historie podobne do dziejów bł. Karoliny jak dwie krople wody...





piątek, 17 lutego 2017

Myszowate








Myszowate są rodziną najlepiej znanych gryzoni dzielących się na myszy i szczury.
Słowo mysz brzmi podobnie jak łacińskie ,,mus'', w języku angielskim ,,mouse'', natomiast po niemiecku ,,Maus''. Myszy są mniejsze od szczurów. Pochodzą z Azji Środkowej. Wędrując z ludźmi zasiedlały coraz większy obszar świata i aklimatyzowały się do różnych środowisk. Zasiedlają wszystkie kontynenty i mogą przetrwać nawet w kopalniach i bazach polarników. Niektórzy ludzie boją się myszy nie zdając sobie sprawy, że mysz ma większe powodu do strachu. Myszy bał się nawet Józef Piłsudski. Walery Meysztowicz tak opisał to w ,,Gawędach o czasach i ludziach'': ,,na widok szarego zwierzątka gotów był wskoczyć na krzesło''. Nie bał się tylko Myszki Mickey. Trzeba także powiedzieć, że w mitologii słowiańskiej to myszy zjadły Popiela. Pomimo tych absurdalnych obaw, myszy cieszą się także sympatią ludzi. W Chinach i Japonii były hodowane jako zwierzątka domowe. W XIX wieku kiedy nastąpił wielki rozwój nauki, w tym ,,wieku pary i elektryczności'' zostały sprowadzone do Wielkiej Brytanii jako zwierzęta laboratoryjne.
Żyją następujące gatunki myszy: mysz domowa, leśna, zaroślowa, badylarka, mysz małooka i kolczasta.







Mysz domowa to ta, która odniosła największy sukces w otoczeniu człowieka. Spotyka się ją nawet w metrze, gdzie całe rodziny tych zwierząt żywią się odpadkami spożywczymi wyrzucanymi przez pasażerów. Odżywia się serem, ziarnami, chlebem, czasem zje słoninę lub jakiegoś owada. W kopalniach zjada drugie śniadania górników. Zawleczone na Galapagos myszy wzbogaciły mięsną część swego jadłospisu i redukują populację jaszczurek lawowych.







Natomiast mysz leśna jest większa i zamieszkuje wyłącznie lasy. Może wyrządzać szkody w szkółkach leśnych.







Mysz zaroślowa ma znaczenie zarówno pozytywne jak i negatywne w gospodarce człowieka. Zjada w równej ilości owady i ziarna zbóż.







Badylarka buduje swoje gniazdo, wielkości piłki tenisowej zawiesza wśród zboża, ma ono kształt okrągły.







Mysz małooka jest najmniejszym gryzoniem świata.








Endemitem jest mysz śpiewająca. Żyje na preriach Ameryki Północnej. Nie ma oficjalnej polskiej nazwy. Swój przydomek zawdzięcza temu, że głośno i przeciągle piszczy. Podczas tych ,,koncertów'' staje na tylnych łapach. Amerykanie nazwali ją: ,,grasshopper mouse'', czyli ,,mysz od koników polnych''. Wyróżnia się krótkim, grubym ogonem. Zjada owady, inne myszy, jaszczurki i skorpiony. Nasiona spożywa sporadycznie.







Mysz kolczasta żyje na północy Afryki, w Azji Południowo – Zachodniej i na Krecie. Futro na jej grzbiecie jest przekształcone w kolce. Ubarwienie czarno – żółte. Jest to zwierzę popularne w domowych hodowlach.








Spróbujmy podsumować znaczenie gospodarcze i przyrodnicze myszy. Są pokarmem dla wielu innych zwierząt, jak już wspomniałem niszczą jaszczurki lawowe, ale i szkodliwe owady. Zjadają odpadki spożywcze i uszczuplają zbiory. Brudzą zabudowania odchodami i niszczą sprzęty podczas ostrzenia zębów. Z powodu sympatycznego wyglądu hoduje się je w terrariach. Bywają używane jako ssaki laboratoryjne i karmowe (służące za pokarm innym zwierzętom).







Zainspirowały Walta Disneya do stworzenia Myszki Mickey. Ignacy Krasicki wspomina o nich w bajkach ,,Mysz i żółw'' i ,,Kot i mysz''. Drugą myszą znaną z kreskówki jest Jerry z kotem Tomem.








Szczury są większe od myszy. Żyją na wszystkich kontynentach we wszystkich środowiskach. Świat podbiły dwa gatunki: szczur śniady i szczur wędrowny, zwany brunatnym lub norweskim. Pochodzą z Azji Środkowej. Z mimowolną pomocą człowieka wędrowały ze statkami i karawanami. Zawleczone na Galapagos niszczą wylęgi ptaków i żółwi morskich. Początkowo Europę zasiedlał szczur śniady. W XVIII wieku szczur wędrowny zepchnął go do okolic nadmorskich.







Szczur z krateru Basavi żyjący na Nowej Gwinei jest największym szczurem świata, osiągającym rozmiary kota.








Mimo, iż dobrze znane, krąży o nich wiele niesamowitych opowieści. Mówi się na przykład, że wyczuwają kiedy statek ma zatonąć. Tak naprawdę jako, że mieszkają na dnie pokładu, pierwsze wyczuwają wilgoć. Są dobrymi pływakami, ale szybko się męczą, dlatego po upływie trzech dni pływania w morzu, jeśli nie znajdą lądu – toną. Są na tyle wytrzymałe, że mogą przetrwać upadek z trzeciego piętra i przecisnąć się przez szparę wielkości monety! Szybko uodparniają się na trucizny. Ludzi zjadają martwych lub śpiących, pierwsze atakują sporadycznie. Są bardzo inteligentne. Potrafią rozróżniać walkę prawdziwą od pozorowanej i rozwiązywać skomplikowane zadania.  

czwartek, 16 lutego 2017

Sarna








Sarna od jelenia różni się: mniejszymi rozmiarami ciała. Na zadzie włosy są dłuższe, koloru białego, tworząc tzw. ,,lustro'' w języku łowieckim. Pokazywanie lustra ma znaczenie ostrzegawcze. Tak samo porozumiewają się inne jeleniowate, antylopy i widłorogi. Samiec nazywa się kozioł, a samica – koza. Dymorfizm płciowy u saren objawia się występowanie poroża u kozła. Jest ono krótkie z ostro zakończonymi odnogami. Osobniki z nienaturalnie wydłużonym porożem tzw. ,,szydlarze'' podlegają odstrzałowi jako niebezpieczne dla innych saren. Zadziwiający tryb życia tych zwierząt polega na tym, że sarny 7 godzin żerują, tyle samo wystrzegają się drapieżników, a tylko trzy przeznaczają na sen. Są roślinożerne, w tym żywią się również muchomorami. Sarna jest gatunkiem elastycznym, ostatnio wykształcił się podgatunek saren polnych. Zwierzęta te cieszą się sympatią ludzi, często są zabierane do domów. Nie zawsze wychodzi im to na dobre. Ich matki często zostawiają potomstwo, aby nie przyciągać drapieżników. Historię takiej ,,adoptowanej'' sarenki opisała Maria Kownacka w książce ,,Rogaś z Doliny Roztoki''.





Piranie








Piranie z wyglądu przypominają płocie. Podobne są nieco do rombu. Zęby są ostre, ukryte pod mięsistymi wargami, grube o kilku ostrzach. Ubarwienie bardzo różnorodne np. srebrzyste o czerwonym brzuchu, ciemnozielone ze złotym połyskiem i wiele innych. Żyją w słodkich wodach rzek Amazonki i Orinoko. Są postrachem tych akwenów. Jednoczą się w ławice, które zjadają rozliczne zwierzęta. Dla ich ostrych zębów pancerz żółwia czy krokodyla nic nie znaczy. Z głośnym chlapaniem, w przeciągu 5 minut obgryzają mięso do gołej kości. Zagrażają również ludziom; praczki piorące na terenie ich areału często noszą na rękach lub nogach okrągłe blizny - ,,pamiątki'' po spotkaniu z tymi rybami. Pasterze przeprawiający bydło przez akwen zajęty przez piranie, prowadzą do wody sztuki pozbawione wartości gospodarczej i gdy piranie odżywiają się nimi – przeprowadzają resztę stada. Podobno pomaga płoszenie ich za pomocą chlapania w lustro wody za czym opowiedział się Alfred Szklarski w powieści ,,Tomek w Gran Chaco''. Istnieją też piranie roślinożerne żywiące się owocami kauczuku spadającymi do wody. Ryby te zdobywają popularność wśród akwarystów. W akwarium nie mogą mieć ,,towarzystwa'' innych ryb ponieważ zjadłyby je. Chociaż w tak ograniczonym zbiorniku wodnym są bardziej płochliwe niż w naturalnym środowisku lepiej nie wkładać tam palców... 







Szarańcza








Nazwa tego owada została wykorzystana w utworzeniu określenia na rząd szarańczaków, do którego należy. Ten przypominający konika polnego, niepozorny owad, wbrew nazwie nie zawsze szary, jest znany człowiekowi od tysięcy lat. Przez ten cały czas wspólnego istnienia na Ziemi, a dokładniej od chwili, gdy człowiek zajął się rolnictwem, była owadem znienawidzonym, który swoją żarłocznością i płodnością spędzał sen z oczu. Stare kroniki pełne są opisów chmar szarańczy, które swoją liczebnością zasłaniały Słońce i błyskawicznie zamieniały ,,krainy mlekiem i miodem płynące'' w pustynie. Nalot szarańczy został wymieniony w Starym Testamencie jako jedna z plag egipskich. W czasach gdy toczy się akcja ,,Trylogii'' Sienkiewicza , szarańcza była jedną z najbardziej powszechnych plag, a jej wylęgarnią były stepy Ukrainy, owe Dzikie Pola. Ostatni raz szarańcza dała się w Polsce we znaki w XIX wieku czemu poświęcono kamień pamiątkowy. W 1999 r. nękała ludzi w Kazachstanie. Szarańcza prowadzi wędrowny tryb życia, już w stadium nimfy gromadząc się w stada. Ponieważ jej naturalna obrona w postaci gorzkiej piany jest mało skuteczna, ratuje się wysoką płodnością. I to nie zawodzi, nawet przed człowiekiem. Ponieważ żaden gatunek zwierzęcia czy rośliny nie jest sam w sobie pożyteczny ani szkodliwy, również z szarańczy jest pożytek. Bywa zjadana także przez ludzi.







środa, 15 lutego 2017

Aztecki Hanuman






,,Małpi Bóg, Ozomatli był ważną postacią w mitologiach Azteków i Majów. Tu przedstawiony jest w swym aspekcie bóstwa patronującego sztuce pisarskiej. Jako sługo Xochipili (Księcia Kwiatów), Małpi Bóg występował również jako posłaniec między bogami a ludźmi'' - Norman Bancroft Hunt ,,Bogowie i mity Azteków''