,,Ja jestem panem i mistrzem
tego miecza
Zobacz
magię w moich oczach
Ta siła
staje się mym wiecznym przekleństwem
Wiedźmin
to me imię
Adrenalina
rozpala mnie od wewnątrz
Wszystkie
duchy z przeszłości
Strzegą
dusz, które nigdy nie zaznają odpoczynku’’
- Vader
,,The Sword of the Witcher’’ (fragment)
W
2014 r. przeczytałem najnowszą powieść fantasy Andrzeja
Sapkowskiego ,,Sezon burz'', stanowiącą spin – off ,,Sagi
o wiedźminie’’.
Akcja
rozgrywa się podczas deszczowego i burzliwego lata 1246 r. post
Resurectione (po Odrodzeniu) oraz sto lat później w fikcyjnym
Świecie Wiedźmina, w takich miejscach jak:
-
nadmorskie miasto Kerack, stolica młodego królestwa o tej samej
nazwie (władał nim nieudolny król Belohun, syn pirata Osmyka, zaś
w herbie widniał niebieski delfin w złotym polu),
- Rawelin
(siedziba zbójców Pyrala Pratta),
- ziemie
byłej Emblonii (nie mylić z Elbonią z komiksów o Dilbercie),
obecnie stanowiące pogranicze Redanii i Temerii,
- zamek
Rissberg; siedziba czarodziejów – genetyków (możliwe nawiązanie
do niemieckiego kompleksu Riese), których podejrzewano o wpływanie
na zmiany pogody (to ostatnie to nawiązanie do współczesnej teorii
spiskowej o HAARP),
- Novigrad,
w którym mieścił się Dom Aukcyjny Borsodych.
Znany z
wcześniejszej sagi główny bohater, wiedźmin Geralt z Rivii był
magicznie zmutowanym zabójcą potworów, który niedawno rozstał
się z czarownicą Yennefer. Miał bladą cerę, haczykowaty nos,
żółte, kocie oczy, którymi widział w ciemności i białe włosy.
Choć nikt tego od niego nie wymagał, niczym błędny rycerz
kierował się kodeksem honorowym, często postępując bardziej
szlachetnie niż napotykani przezeń ludzie. Mimo rycerskiego
postępowania najczęściej spotykał się z niewdzięcznością i
pogardą, za samo to, że był wiedźminem. W Kerack ukradziono mu
dwa miecze (żelazny i srebrny), próbowano zabić, niesłusznie
wtrącono do więzienia oraz fałszywie oskarżono o oszustwa.
Równocześnie powierzono mu zadanie strzeżenia bezpieczeństwa
króla Belohuna i jego najnowszej małżonki.

W Kerack
mieszkała piękna, rudowłosa czarownica – ginekolog, zwana Koral
(Lytta Neyd), mająca ostre rysy twarzy i skalara wytatuowanego na
udzie. Koral z wyrachowaniem, mając na uwadze interes swej
organizacji czarodziejek, przyczyniła się do niesłusznego
uwięzienia, a następnie uwolnienia wiedźmina. Ponadto uwiodła go,
wciągając w płomienny romans.
Uczennicą
Koral była skromna, zahukana Mozaïk,
skrycie kochająca Geralta. Koral często karała ją w okrutny
sposób. Dziewczyna postanowiła opuścić zniszczone przez sztorm
Kerack razem z wiedźminem, ten jednak odesłał ją do jej pani.
Na kartach
powieści wiedźminowi towarzyszył wierny przyjaciel, poeta Jaskier,
krasnolud Addario Bach (rubaszny waltornista z orkiestry górniczej,
który uratował życie trzem redańskim grasantom poszukiwanym przez
Temerczyków), dobry wilkołak Otto Dussart (niegdyś Geralt ocalił
mu życie, on zaś odwdzięczył się), konstabl Frans Torquil
(sumienny stróż prawa i sprawiedliwości), oraz czarodzieje Pinety
(Algernon Guincamp) i Harlan Tzara. W czasie sztormu życie uratowała
mu Violetta, jedna z brzydkich, muskularnych i wulgarnych strażniczek
z Kerack, która wcześniej była jego wrogiem.

Nawiązanie
do chrześcijaństwa stanowi postać proroka Lebiody, autora ,,Dobrej
Księgi’’. Kiedy Lebioda zginął zjedzony przez smoka,
wyznawcy proroka wydobyli jego kości ze smoczych odchodów i odtąd
są one czczone jako relikwie w Novigradzie (odpowiedniku papieskiego
Rzymu). Powieść zawiera rozrzucone nawiązania do współczesnego
kryzysu chrześcijaństwa jak wzmianka o świątyni porzuconej przez
kapłanów z powodu braku zainteresowania wiernych. Podobne sytuacje
są smutną rzeczywistością zlaicyzowanego Zachodu :(.

Postać
zmiennokształtnej lisicy (aguary, vixeny), władającej potężną
magią nawiązuje do wierzeń azjatyckich (chińskie huli jing,
japońskie kitsune i koreańskie kumiho) oraz do powieści fantasy
,,Święta księga wilkołaka’’ autorstwa rosyjskiego
pisarza, Wiktora Pielewina (przeciwnika reżimu Putina).
Lisica z powieści Sapkowskiego była zwierzęciem potrafiącym
przybierać ludzką postać. Jako zwierzę była czarna z białym
końcem ogona. Aguary nie mogły się rozmnażać, przeto porywały
dzieci elfów i zamieniały je w lisięta. Jedno z takich
przemienionych lisiąt porwała z niskich pobudek, załoga statku
,,Prorok Lebioda’’, aby je potem sprzedać do zwierzyńca.
Do kręgu
wierzeń słowiańskich nawiązuje służący lisicy, bagienny potwór
wodjanoj (nazwa rosyjskiego wodnika) oraz letnie solstycjum
świętowane tańcami nagich kobiet i poszukiwaniem kwiatu paproci
(nawiązanie do Nocy Kupały).
Obecne są
również odniesienia do wierzeń greckich (harpia), arabskich
(ghule) i celtyckich (sierpniowe święto Lammas) a także do
trylogii ,,Władca Pierścieni’’ J. R. R. Tolkiena
(magiczna drzwi otwierające się na hasło ,,przyjaciel’’).
W tej
powieści fantasy zostało poruszonych wiele ważnych spraw mających
miejsce w realnym świecie. Autor na przykładzie Kerack piętnuje
liczne polskie patologie takie jak: niesprawiedliwe sądy, korupcja
czy odmawianie obywatelom prawa do obrony koniecznej. Opisując
Emblonię, Autor przedstawił III RP w krzywym zwierciadle satyry:
,,W
większości królestw, księstw i innych form organizacji władzy i
zbiorowości społecznych na ziemiach znanych Geraltowi sprawy –
zasadniczo można było tak uznać – układały się i miały w
miarę dobrze. System, prawda, kulał niekiedy, ale funkcjonował. W
przeważającej części zbiorowości społecznych klasa rządząca
rządziła, miast wyłącznie kraść i uprawiać hazard na przemian
z nierządem. Elita społeczna w niewielkim tylko procencie złożona
była z ludzi sądzących, że higiena to imię prostytutki, a
rzeżączka to ptak z rodziny skowronków. Lud roboczy i rolniczy w
małej jeno części składał się z kretynów żyjących wyłącznie
dniem dzisiejszym i dzisiejszą wódką, niezdolnych swym szczątkowym
rozumem ogarnąć czegoś tak nieogarniętego jak jutro i wódka
jutrzejsza. Kapłani w większości nie wyłudzali od ludu pieniędzy
i nie deprawowali nieletnich, lecz bytowali w świątyniach, bez
reszty poświęcając się próbom rozwiązania nierozwiązywalnej
zagadki wiary. Psychopaci, cudaki, rarogi i idioci nie pchali się do
polityki i do ważnych stanowisk w rządzie, lecz zajmowali
destrukcją własnego życia rodzinnego. Wsiowi głupkowie siedzieli
po wsiach, za stodołami, nie usiłując odgrywać trybunów
ludowych. Tak było w większości państw’’ - Andrzej Sapkowski,
op. cit.

Chociaż
cały Świat Wiedźmina jest magiczny (magia pełni w nim rolę
ekwiwalenty nauki dominującej w naszym świecie), równocześnie w
powieści można znaleźć ostrzeżenie przed wywoływaniem demonów
(goecją):
,, […]
Demony nigdy, przenigdy nie zdradzą wam żadnych sekretów ani
arkanów. Nigdy nie dadzą się zaprząc do pracy. One dają się
wywoływać i sprowadzać do naszego świata tylko w jednym celu:
chcą mordować. Bo to lubią. I wy o tym wiecie. Ale im to
umożliwiacie’’ - op. cit.
Krytyce
podlega również dążenie do rozwoju nauki bez oglądania się na
normy etyczne i uszczęśliwianie ludzi wbrew ich woli, bez względu
na ofiary. Taką postawę reprezentowali czarodzieje – genetycy z
Rissbergu; stary, oderwany od rzeczywistości Ortolan, oraz jego
uczeń, a zarazem kochanek, młody, ambitny i całkowicie amoralny
Sorel Degerlund, ostatecznie zabity przez wiedźmina za liczne
okrucieństwa. Wiedźmin zabijał też genetycznie modyfikowane
potwory takie jak arachnomorf, ogrotrolle czy wigilozaur.
Swoją
drogę ukazanie takie szwarccharakteru jak Degerlund jako
homoseksualisty w naszych czasach wymagało odwagi. Przykładem może
być nagonka lewaków na Jacka Komudę w 2020 r. (sam miałem
problemy z wydaniem ,,Wymrocza’’
z powodu krytyki ideologii LGBT).
Plusem
jest dla mnie również to, że Geralt odmówił znachorce
poczęstowania się fisstechem (rodzaj narkotyku prawdopodobnie
wzorowany na wróżkowym pyle z ,,Córki
żelaznego smoka’’
Michaela Swanwicka).
Książka
jest dla mnie jak beczka miodu, w której jednak wyczułem dwie łyżki
dziegciu. Nie spodobał mi się cytat z La Veya jako motto rozdziału
siedemnastego (jako katolik brzydzę się satanizmem) oraz wątek
Koral mordującej za pieniądze dzieci i mowa króla Belohuna
ośmieszająca prolajferów. Zgadzam się ze śp. Maciejem Parowskim
(1946 – 2019) mówiącym, że ,,Sapkowski
ma swoje feministyczne, proaborcyjne odchyły. Inteligentny czytelnik
potrafi je jednak wypluć i wgryźć się w soczysty miąższ, który
jest sednem jego literatury’’.
Mój własny przykład dotyczy Fiodora Dostojewskiego. Choć pisarz
ten nienawidził Polaków, jego twórczość pod innymi względami
jest bardzo wartościowa i tak samo jest z Sapkowskim.