czwartek, 20 kwietnia 2023

Oniricon cz. 909

         Śniło mi się, że:



- kanarki pożółkły z zazdrości gdy Teost karmił wróble kaszą,



- Stanisław Szur powiedział, że słowo lewitacja pochodzi od biblijnych Lewitów, którzy potrafili unosić się w powietrzu,



- na bałtyckiej plaży jakiś mężczyzna skrobał nożem łuski syreny, aby móc uprawiać z nią seks,



- w kościele ksiądz powiedział na kazaniu, że św. Paweł VI źle zrobił błogosławiąc wiernych jednym palcem zamiast dwoma jak jego poprzednicy,



- Judasz Lepidus miał ciało pokryte zielonymi łuskami,




- z badań przeprowadzonych na Islandii wynika, że wielu młodych Islandczyków  wierzy, iż miejscowe dziady żyły w latach 1819 - 2019,



- na wsi pewien szlachcic razem ze swoim kolegą ścigał przejezdnych drewnianym wózkiem poruszającym się bez koni, jego syn był tym zniesmaczony i wywrócił wózek, aby ścigany człowiek mógł uciec,



- po latach Mama spotkała zmarłą Babcię i rozmawiała z ciocią Ursulą ov Sieniticą o Donaldzie Tusku, tymczasem w centrum handlowym zatrułem się kolorowymi słodyczami zawierającymi rybi jad i zostało mi już niewiele chwil życia,



- zapytałem Zygmunta Baumana czy żałował mordowania Żołnierzy Wyklętych,



- Sarmaci sprowadzali z Sinea kiełki bambusa i nawet czcili boginię tej rośliny, bałem się, że zabraknie bambusów dla pand,



- rano poszedłem do kuchni, zobaczyłem dużego, granatowego zimorodka z długim, żółtym dziobem i bałem się, że mnie dziobnie,



- ucieszyłem się gdy w rosyjskim filmie fantasy, rosyjski wojskowy miał na ścianie kwatery kopię obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, bo uznałem to za polski akcent,



- oglądałem się w Empiku za książką Rafała Dębskiego napisaną po estońsku,



- nie podobało mi się, że w filmie o Thorze, Heimdall zamieniony w Murzyna przez boginię Sol. 

środa, 19 kwietnia 2023

,,Krwawnik''

 

,,Przyszedł mi na myśl ów Kane niesławnego imienia, którego dusza poszukiwała wiedzy starszych istot, chodzących jeszcze śmiało, a nie w cieniach bogów i demonów, których chwała już wyblakła i ten, który sprzeciwił się naszemu stwórcy w zapomnianych czasach raju; ten, który skazany został na wieczną tułaczkę po zdziczałym świecie, stworzonym przez siebie, napiętnowany znakiem śmierci, która płonęła w jego oczach’’ - relacja Kethrida, żeglarza z Carsultyalu.



Na studiach przeczytałem po raz pierwszy cytowaną powyżej, amerykańską powieść heroic fantasy Karla Edwarda Wagnera ,,Krwawnik’’ (ang. ,,Bloodstone’’) z 1975 r. (wyd. polskie: 1991). Powieść stanowi drugą część cyklu ,,Kane’’1.

Jej akcja rozgrywa się w zamierzchłej przeszłości w skłóconych ze sobą państewkach Selonari i Breimen oraz w ruinach miasta Arellarti na bagnach Kranor – Rill.



Świat Kane’a zamieszkiwały oprócz ludzi różne starsze rasy takie jak: półbogini Jhaniikset (przypominająca połączenie pięknej kobiety ze srebrzystym nietoperzem), Krellanie (podobni ni to do gadów, ni to do ośmiornic), ich zwyrodniali potomkowie Rillyti, mieszkający na bagnach (podobni do agresywnych, humanoidalnych ropuch), małpoludy, ludzie – ćmy, a nawet wielki, czarny pająk zjadający melona. Wagner tworząc takie istoty inspirował się zarówno horrorami Lovecrafta jak również kryptozoologią.



Tytułowy Krwawnik był wielkim czerwonym kamieniem, spadłym z kosmosu i wbudowanym w maszynę. Miał cechy demoniczne, dążył do zniewolenia całej Ziemi. Jako swojego pionka wykorzystał również Kane’a, na którego wywierał wpływ za pomocą magicznego pierścienia (wyraźne nawiązanie do ,,Władcy Pierścieni’’ J. R. R. Tolkiena).




Kane, antybohater wzorowany na biblijnym Kainie, był nadludzko silnym wojownikiem i magiem, za swój bunt przeciw Bogu ukaranym nieśmiertelnością. Miał rudą brodę, a groźne spojrzenie jego lodowatych, niebieskich oczu stanowiło rodzaj piętna. Kane, zmanipulowany przez Krwawnik dążył do budowy własnego imperium, nie licząc się z cierpieniem i śmiercią jakie zadawał niewinnym ludziom (min. mocą demonicznego klejnotu spalił Breimen). Na szczęście ostatecznie zniszczył Krwawnik dzięki miłości do Teres, szaleńczo odważnej i honorowej wojowniczki z Breimen. Teres ryzykując życiem, przyniosła mu starożytną księgę demaskującą pochodzenie i knowania Krwawnika.



W tej mrocznej powieści spodobało mi się ukazanie magii jako rzeczywistości śmiertelnie groźnej dla człowieka, co jest bliskie chrześcijaństwu. Paktowanie z Krwawnikiem mogło prowadzić wyłącznie do zła. Czary walczących z potęgą Krwawnika selonarskich kapłanek lunarnej bogini Shenan również zostały przedstawione jako złe, ponieważ wymagały składania ofiar z niewinnych dziewic. Spodobało mi się, że w Kane ostatecznie odrzucił pokusę. Można powiedzieć, że dzięki Teres zwyciężyła w nim ta odrobina dobra, jakim w nim jeszcze pozostała.


1 Odsyłam do posta: ,,Kane. Wichry nocy’’.

wtorek, 18 kwietnia 2023

Oniricon cz. 908

         Śniło mi się, że:



- powiedziałem, że podczas gdy gen. Franco, Pinochet i baron Ungern von Sternberg zwalczali zło złem, św. Jan Paweł II, bł. Jerzy Popiełuszko i bł. Stefan Wyszyński zwyciężali zło dobrem,



- cytowałem tom hiperborejskiej encyklopedii poświęcony w całości Hiperborei z przedmową kagana Hakona Akonira, można w niej było przeczytać o lasach takich jak grądy oraz o sałatce z buraków,



- w dzieciństwie miałem kolegę, Japończyka, z którym tworzyłem grę karcianą o fantastycznej krainie przypominającej dawną Słowiańszczyznę, mój kolega udał się do garażu gdzie bił się ze swoim ojcem, złym czarownikiem, chciałem mu pomóc i pobiec po tłuczek do mięsa, lecz byłem zbyt słaby, aby biec, mój kolega przegrał walkę i nie mogliśmy wydać naszej gry,



- po Odrze płynął prom, którym podróżowali Chińczycy i Mongołowie w białych, futrzanych czapach,



- tłumaczyłem, że chciałbym sławy nie dla siebie, ale po to by rozsławić imię Polski, kiedy to mówiłem, po jezdni biegały złoto - zielone muchy wielkości gołębi,



- zapytałem dominikanina zajmującego się sektami, dlaczego nie zwalcza króla Sanjai i Jasnej Strony Mocy, lecz nie otrzymałem odpowiedzi,



- królowa Wiktora mówiła po grecku,



- Michał Gołkowski hejtował w analizatornii początkujące autorki, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,



- Ashka została wygnana przez Suna do bezludnego świata, gdzie ścigał ją moloch (maszyna podobna do czołgu) kierowany przez inteligentną roślinę, potem Ashka spotkała peruwiańskich pasterzy prowadzących stadko lam i kóz,



- Maria Krüger napisała dalszy ciąg powieści ,,Oto jest Kasia'', w której występowały kobiece alegorie Rosji i Ukrainy,

- gdy na szpitalnym korytarzu spotkałem lekarkę, przestraszyłem się, że każe mi robić sobie zastrzyki na cukrzycę w brzuch,




- powiedziałem Ryszardowi Derdzińskiemu, który zamienił się w piękną blondynkę w białym gieźle, że nie przeszkadza mi, iż Słowianie byli mieszańcami Germanów, Bałtów i ludów irańskich,



- zielona gąsienica wspinająca się po łodydze odwróciła się w moją stronę głowę czarnego diabła,



- elektorski prezydent Polski, Teresa Garland była wojowniczką i czarodziejką walczącą w bitwie przeciw Rillyti, rasie człekokształtnych żab,

- czytałem ,,Biblię'' siedząc na sedesie,



- poszedłem na wielkopostny jarmark bożonarodzeniowy, widziałem jak strażak popisywał się, kierując strumień jadalnej piany z gaśnicy na kurczaki piekące się na rożnie, jakaś staruszka uznała to za marnowanie piany, jacyś naciągacze pokazywali za opłatą szarą hatterię z rogiem na nosie, trzymaną w pudełku,


- Stanisław Szur złożył w Sejmie hołd Romanie Didulo jako królowej Kanady, która była antypatyczną, krzykliwą babą,



- Ewa Polak Pałkiewicz napisała w ,,Niedzieli'', że po 1827 r. skończyła się era szlachetnej Italii,



- Kasia Babis oskarżyła Igora Górewicza o satanizm, pytałem jego syna, Czcibora czy czyta angel fantasy,


- królowa Wanda pytając o to kim są anioły, usłyszała, że są kimś w rodzaju Enków, wówczas wyobraziła sobie św. Michała Archanioła z siedmioma głowami wyobrażającymi siedem darów Ducha Świętego,



- poszedłem do biblioteki, gdzie w piwnicy szczurzyca zrobiła gniazdo dla swych młodych z książki Ajschylosa lub Lenina. 

poniedziałek, 17 kwietnia 2023

Tadeusz Boy - Żeleński

 


Tadeusz Boy – Żeleński (1874 – 1941) był polskim pisarzem, publicystą, satyrykiem i tłumaczem. Napisał min. ,,Słówka’’, ,,Flirt z Melpomeną’’, ,,Brązownicy’’ (o Adamie Mickiewiczu), ,,Obrachunki fredrowskie’’ i ,,Marysieńkę Sobieską’’. Dokonał licznych przekładów dzieł literatury francuskiej. Będąc z zawodu lekarzem pediatrą zorganizował akcję Kropla Mleka polegająca na propagowania właściwego żywienia niemowląt. Zginął rozstrzelany przez Niemców we Lwowie.

Równocześnie ten sam Boy – Żeleński w latach 30 – tych propagował aborcję i eugenikę. Postulował sterylizację osób chorych i dopuszczał uśmiercanie dzieci już urodzonych (za: Magdalena Gawin ,,Rasa i nowoczesność. Historia polskiego ruchu eugenicznego’’, str. 227). Pod wpływem niemieckiego seksuologa, Magnusa Hirshfelda zaczął domagać się zniesienia kar za czyny homoseksualne. Zwalczał chrześcijańską etykę w broszurach: ,,Piekło kobiet’’, ,,Nasi okupanci’’ i ,,Dziewice konsystorskie’’. Podczas II wojny światowej kolaborował z Sowietami. Próbował wykorzystać swe wpływy u komunistycznych okupantów do obrony deportowanych przez nich Wiktora Turka i prawdopodobnie też Anny Tetmajerowej.

Był pierwowzorem niebieskiego, trójgłowego szczura z mojej powieści fantasy ,,Tatra’’. Pierwowzorami wymienionych poniżej Chytreygi i Stanisława z Apapu, byli politycy Roman Giertych i Stanisław Papież, którzy pośmiertnie atakowali Boya – Żeleńskiego.



,,W innym grodzie Orlandu, zwanym Oska, a w erze trzynastej ‘Mox’, żył wielki jak człowiek, szczur o niebieskim futrze i trzech głowach niczym Cerber. Zwierz mieszkał w lesie i szukał pokarmu w ciernistych krzewach. Ciernie raniły jego skórę, a krople krwi zamieniały się w piękne kwiaty, rosnące na dalekim Zachodzie, a ich zapach podobno leczył wiele chorób dziecięcych. Jednak kapłani Ageja ostrzegali przed kwiatami czarnymi z wizerunkiem czaszki, rosnącymi na terenach obecnej Francji, bo był w nich syfilis. W Oska działał Klub Szarego Orła, którego wódz Chytreyga uważał, że szczura wyczarowało Bractwo Czcicieli Rykara, które było złą sektą, głoszącą, że jakoby Agej nie był osobą i wiele innych paskudnych głupstw i bredni, aby szkodzić wiosce. Szczur jednak jak wszystkie leśne zwierzęta był dzieckiem Boruty [...] i jego żony, Leśnej Matki. Do Bractwa należał jednak niejaki Stanisław, którego szczur podziwiał. Jedni uważają to za prawdę, a inni za kłamstwo, że pożerał dzieci, a szczególnie miał lubić wyjadać je z łon matek. Wrogowie szczura pod wodzą Stanisława z Apapu, wyruszyli na polowanie, aby zabić zwierzę. [...] Tatra wyruszyła do Oski, aby sprawdzić co jest prawdą i czy faktycznie trójgłowy szczur zmienia barwę na czerwoną. ‘’ - ,,Tatra ‘’.


Śniło mi się, że:


- Tadeusz Boy Żeleński napisał bajkę o tygrysach, z której to powodu był oskarżany o szerzenie obłudy,

- Tadeusz Boy Żeleński oskarżał likaony o okrucieństwo.

niedziela, 16 kwietnia 2023

,,Na skrzydłach kondora. Bajki z Chile''

 

,,Jakże czyste jest, Chile, twe błękitne niebo,

Tak jak czyste są wiatry, które cię przecinają,

A twe ukwiecone łąki

Są szczęśliwą kopią Raju

Majestatyczne są twe ośnieżone szczyty

Które jako twierdze dał tobie Pan,

A fale morskie, które obryzgują twe brzegi

Obiecują ci twój przyszły splendor.


Słodka Ojczyzno, przyjmij przysięgę

Którą Chile składa na twych ołtarzach:

Grobowcem będziesz wolnych,

Albo też azylem przeciw uciskowi’’

- Eusebio Lillo (1826 – 1910) i Ramón Carnicar (1789 – 1855) ,,Hymn Chile’’




W kwietniu 2023 r. przeczytałem książkę Luigiego Dal Cina ,,Na skrzydłach kondora. Bajki z Chile’’ (wł. ,,Sulle ali dei condor. Fiabe del Cile’’). Antologia zawiera opowieści rdzennych ludów Chile; Inków, Mapuche, Polinezyjczyków z Wyspy Wielkanocnej i innych.



W inkaskim micie stwórcą świata był bóg Wirakocza. Pomagał mu Inti mający postać ptaka, który stworzył Słońce i Księżyc oraz puma Titi o rubinowych oczach, która stworzyła gwiazdy.



Boski wąż Kai Kai był władcą morza, podczas gdy wąż Treng Treng władał ziemią i powodował jej trzęsienia.



Make Make był ptasiogłowym bogiem czczonym na Wyspie Wielkanocnej. Za jego namową, człowiek imieniem Toeie jako pierwszy odprawił wiosenny rytuał ,,człowieka – ptaka’’. Polegał on na przeniesieniu przez morze nieuszkodzonego jaja ptaka gnieżdżącego się na skale.



Górski bóg Yastay objawiał się jako olbrzymie, białe gwanako. Pomógł ubogiemu i uczciwemu pastuszkowi Chandze odnaleźć zgubione zwierzę i obdarzył go złotem i srebrem.



Araukaria (gatunek drzewa iglastego), zdolna do przemieszczania się, była totemem indiańskiego plemienia z południowego krańca Chile. W zamian za ofiarę z obuwia zawieszonego na jej gałęziach, pomogła dwójce Indian uciec przed śnieżycą.




Cherufe był złym duchem mieszkającym w wulkanie, któremu szaman składał ofiary z młodych kobiet. Baśń opowiada o pokonaniu demona przez bohatera w białym pióropuszu, oraz o wskrzeszeniu jego ofiar.


Uwagę zwraca baśń o rolniku uprawiającym ziemniaki (roślinę udomowioną przez Inków), który pojął za żonę boginkę przybyłą z gwiazd. Ta kiedy żona uciekła od niego do nieba, szukał jej, lecąc na grzbiecie kondora. Ptak zażądał aby rolnik karmił go mięsem dwóch lam, co posiada swoją analogię w kaszubskiej baśni o Muzalfie latającym na gryfie.

sobota, 15 kwietnia 2023

,,Głos tam - tamów. Bajki z Afryki''

 


W kwietniu 2023 r. przeczytałem antologię Luigiego Dal Cina ,,Głos tam – tamów. Bajki z Afryki’’ (wł. ,,Le voci dei Tam tam. Dieci fiabe dall’Africa’’) zawierającą ludowe baśnie z Nigru, Tanzanii, Tunezji, Etiopii i Erytrei.



Tematyka owych uroczych opowieści dotyczy przyrody. Można w nich przeczytać o myszy nazwanej Słońcem, psie i żółwiu, które ukradły orzechy lampartowi, jastrzębiowi, który nauczył perliczki latać i szakalu, który też chciał posiąść tę umiejętność. Poznajemy też mit o zwierzętach (min. hienach), które nie posłuchały boskiego zakazu i oglądały stworzenie nocy. Od tego czasu są zmuszone do aktywności we właśnie tej porze.



Baśnie te uczą, że spryt połączony z odwagą może odnieść zwycięstwo nad siłą fizyczną. Wiewiórka uratowana przez myśliwego, odwdzięczyła mu się, odstraszając lwa groźną pożarcia go. Z kolei stonoga wystraszyła swymi przechwałkami zająca, hienę, lamparta, lwa, nosorożca i słonia, aż sama została w podobny sposób przepędzona przez ropuchę.



Z Tunezji pochodzi opowieść o jaszczurce, która wpadła do naczynia z mlekiem. Tak długo machała łapami o ogonem, próbując się wydostać, że aż ubiła masło. Pamiętam, że w liceum słyszałem od księdza na rekolekcjach niemal identyczną historię, w której jednak zamiast jaszczurki występowała żaba.