czwartek, 17 sierpnia 2023

Oniricon cz. 940

         Śniło mi się, że:



- koniecznie chciałem kupić numer czasopisma ,,Ardia'' o wspólnocie ubranych na biało kobiet, które żyły w lesie na podobieństwo rusałek, poprosiłem Voytakusa ov Viernitisa, aby pozwolił mi wstać z ławki i wziąć to czasopismo z półki, potem miałem iść na WF, lecz wolałem udać się do szkolnego Empiku i szukać tam tego czasopisma,



- byłem fanatykiem uważającym Jarosława Kaczyńskiego za Boga,



- powiedziałem Alexandrusowi ov Coceleise, że śnił mi się jako mormon i dodałem, że na jawie tak bym o nim nie pomyślał,



- wymyśliłem królestwo zwane Leonem zamieszkane przez pół - ludzi, pół - lwy, miałem też pretensję do hiszpańskich chłopów, że nie zachowują się jak hidalgos,



- rozmawiałem z olbrzymią dżdżownica znającą ludzką mowę,



- nie podobało mi się, że Wołodymyr Zełeński chciał eksportować do Polski ukraińskie zboże i świnie, mimo to podziwiałem jego odwagę i powiedziałem, że ,,nie mam takich jaj jak Zełeński'',



- w dzieciństwie pojechałem do Kazachstanu, gdzie niechcący zabiłem kamieniem Naszę, ulubionego orła prezydenta Nursułtana Nazabajewa, ptak ten został przedstawiony na fladze Kazachstanu, dyktator nakazał mi następnym razem przywieźć pod groźbą śmierci nowego orła, po przebudzeniu z płaczem domagałem się od Mamy i Babci zakupu żywego orła, aż uświadomiłem sobie, że był to sen we śnie,



- po zakończeniu wojny na Ukrainie miałem pojechać na wycieczkę do Kazachstanu,

- zobaczyłem na ulicy poniewierające się numery ,,Gościa Niedzielnego'',

- w czasie przerwy świątecznej przed samym Bożym Narodzeniem postanowiłem odrobić zadanie domowe z języka polskiego i biologii, to pierwsze polegało na napisaniu biogramu J. R. R. Tolkiena,



- w świecie Mrocznych Materii dwaj bułgarscy naukowcy otworzyli przejście do światów Cittagazze i Magpie, istnienie owych przejść groziło kosmiczną katastrofą,



- powiedziałem, że kremlowski propagandysta, Władimir Sołowjow ma talent literacki Fiodora Dostojewskiego, lecz robi z niego zły użytek,



- mulefa były podobne do niebiskich makrauchenii,



- powiedziałem, że wolno czytać książki H. P. Lovecrafta, nie należy natomiast naśladować jego rasizmu (na jawie też tak uważam),



- Kim Dzong Un zmienił nazwę Korei Północnej na Imperium Hwan (Imperium Haori), wówczas za radą Polski wszystkie państwa na świecie przestały uznawać to państwo,



- uznałem, że jako katolik lubię teorie spiskowe, ponieważ wiele z nich dotyczy Kościoła katolickiego,



- poszedłem do biblioteki na ul. Śląskiej, aby wypożyczyć min. ,,Bestiariusz japoński'' Witolda Vargasa i ,,Granice poznania'' Mike'a Dasha, lecz zamiast nich znalazłem na półce numer ,,Poradnika domowego'', dowiedziałem się, że należę do 84 % Polaków czytających książki,



- zdziwiłem się gdy przeczytałem w ,,Biblii'' o Williamie Szekspirze. 

środa, 16 sierpnia 2023

,,Wojownicy i wilkołaki''

 

,,Jestem głód. Jestem pragnienie. To, co ugryzę, trzymam, aż umrze, a nawet po mojej śmierci muszę wyciąć z ciała naszego wroga to, co złapałem i pochować razem ze mną. Mogę pościć sto lat i nie zdechnę. Mogę leżeć sto nocy na lodzie i nie zmarznę. Mogę wypić rzekę krwi i nie pęknę. Pokażcie mi waszych wrogów’’ - C. S. Lewis ,,Książę Kaspian’’



Prof. Leszek Paweł Słupecki (ur. 1956) jest polskim mediewistą, archeologiem, skandynawistą i historykiem religii pogańskich. Napisał takie prace jak: ,,Mitologia skandynawska w epoce wikingów’’ (2003, 2006), ,,Wyrocznie i wróżby pogańskich Skandynawów: studium do dziejów idei przeznaczenia u ludów indoeuropejskich’’ (1998) i ,,Slavonic pagan sanctuaries’’ (1994).



W 2012 r. przeczytałem po raz pierwszy jego książkę ,,Wojownicy i wilkołaki’’ z 1994 r. Jej wcześniejsza wersja nosiła tytuł ,,Wilkołactwo’’ (1987). Pomysł na książkę zrodził się podczas pisania pracy pod kierunkiem prof. Aleksandra Gieysztora (1916 – 1999). W 2023 r. ukazało się wznowienie nakładem wydawnictwa ,,Replika’’.



Od tysiącleci wilki odgrywają ważną rolę w ludzkiej kulturze. Świadczą o tym ,,wilcze’’ imiona (np. germańskie Wolf, Wolfgang, Adolf, serbski Vuk, rumuński Lupul, łaciński Lupus, a nawet ruski Wołczi Chwost, to ostatnie nosił wojewoda św. Włodzimierza I Wielkiego) oraz nazwy geograficzne (np. Wilno na Litwie, Wilkowyja w Polsce czy Wołkowysk na Białorusi). Swoje związki z wilkami miały takie starożytne ludy jak: italscy Hirpinowie, Rzymianie (sławna wilczyca, która wykarmiła braci Romulusa i Remusa) oraz Dakowie. Na przestrzeni dziejów wierzono również w wilkołactwo, nazywane z grecka likantropią 1, czyli możliwość przemiany człowieka w wilka.




Wilkołak (prasłowiańskie ,,dłaka’’, znaczy sierść) to mityczny potwór przybierający postać wilka poruszającego się na tylnych kończynach. Według Hucułów pierwszymi wilkołakami byli dwaj bracia, którzy pozabijali się w czasie kłótni o podział połoniny. Ich narzędzia zbrodni zostały umieszczone na Księżycu, stąd wilkołaki próbują pożreć to ciało niebieskie, aby zatuszować swe winy. Wilkołaki zagrażały również Słońcu. Istoty te były przeważnie płci męskiej, choć zdarzały się też samice. Były nadludzko silne, żarłoczne i okrutne. Podlegały władzy Chorsa, słowiańskiego boga Księżyca. W trakcie chrystianizacji ich zwierzchnikiem został św. Mikołaj. Często ludzie zamieniali się w wilkołaki w wyniku rzuconych na nich złych czarów. W przekazie o irlandzkich wilkołakach z rodu Ossory, zamiana w bestie dokonała się w wyniku klątwy rzuconej przez św. Natalisa lub samego św. Patryka. W Armenii wilkołaczkami stawały się upadłe kobiety, na które zarzucono wilcze skóry. Słowiańskie wilkołaki można było odczarować rzucając nad ich grzbietami widły. W wierzeniach średniowiecznych wilkołak nie zawsze był złą istotą jak chociażby bretoński Bisclaveret, którego skrzywdziła niewierna żona. W wierzeniach słowiańskich wilki i wilkołaki odgrywały pożyteczną rolę, zjadając nadmierne rozmnożone leśne demony, zaś dawni Łotysze składali im ofiary ze zwierząt. W Anglii wilkołak strzegł relikwii świętego, zaś inny dobry, średniowieczny wilkołak poprosił księdza o komunię dla swej umierającej żony. Za istoty zdecydowanie złe, diabelskie, uznano je dopiero w XVI wieku, kiedy to miały miejsce liczne procesy rzekomych wilkołaków. Jeszcze z XVII wieku pochodzi interesujące zeznanie niejakiego Thiessa o inflanckich wilkołakach, ,,psach Boga’’, które zakradały się do piekła i toczyły walki z diabłami o zboże ukradzione ludziom. Po śmierci wilkołaki te szły do Nieba.




Autor upatruje genezy wilkołactwa w pradawnych związkach młodych wojowników. Nosili oni wilcze skóry, przebywali w odludnych miejscach, zajmowali się po nocach rozbojami, a nawet nie cofali się przed kanibalizmem. O tym ostatnim mówią greckie mity o półdzikich mieszkańcach Arkadii, krainy pochopnie uważanej za sielankową. Przykładami takich Männerbuneden było bractwo Hamatsa działające niegdyś w społeczności Indian Kwakiutlów. Również bizantyjscy kronikarze przypisywali Sklawenom ,,wilcze’’ obyczaje: odgryzanie kobiecych piersi i mordowanie dzieci. Wilkołaczkami stawały się natomiast kobiety wypędzone ze swoich społeczności (np. prostytutki). Autor przyznał, że stawiając owe tezy sięgnął do prac nazisty Otto Höflera i socjalisty Fryderyka Engelsa. Trzeba tu wyjaśnić, że powoływanie się na tych właśnie autorów nie oznacza bynajmniej akceptacji wszystkich ich poglądów…



W książce można znaleźć liczne przykłady mitycznych wilkołaków takich jak: Likaon (grecki król ukarany przez Zeusa zamianą w wilka za poczęstowanie go ludzkim mięsem), plemię Neurów (opisane przez Herodota i odgrywające ważną rolę w mojej twórczości fantasy), czarownik Moeris, rzymski żołnierz z ,,Satyriconu’’ Petroniusza (przed przemianą zabezpieczył swoje szaty, oddając na nie mocz), skandynawscy wojownicy: Sigmund Völsung, jego towarzysz, Sinfjötli, Skalla – Grim, Kwelduf (imię znaczące ,,Wieczorny Wilk’’) i Egil, celtyccy rycerze: Bisclaveret i Melion, angielski król Jan Bez Ziemi (według XVI – wiecznego demonologa, Jeana Bodina), połocki książę Wszesław, bohater ruskich bylin Wołch Wsiesławicz (potrafiący zamieniać się również w tura, sokoła, szczupaka, gronostaja, a nawet w mrówkę), ruski pieśniarz Bojan (potrafiący zamieniać się również w kunę i orła), połowiecki wódz Boniak, bułgarski książę Bajan i serbski heros Żmij Ognisty Wilk.



Z wilkołactwem wiążą się też pokrewne mity jak budzące grozę przemarsze dzikiego wojska (w najwcześniejszej wersji na jego czele stał bóg Odyn, stąd właśnie wywodzi się Dziki Gon), berserkowie (skandynawscy wojownicy walczący w amoku okryci niedźwiedzimi skórami) oraz polimorfizm w innych kręgach kulturowych. W krajach Azji, Afryki i Ameryki Południowej istnieją liczne przekazy o przemianach ludzi w tygrysy, lwy, lamparty, jaguary, krokodyle, hieny (zwłaszcza w Etiopii) i w lisy.

,,Wojownicy i wilkołaki’’ są pracą niezwykle wciągającą, pełną fachowej wiedzy i użytecznych ciekawostek, do której lektury warto było wrócić po latach :).



1 Odsyłam do posta: ,,Dziecko chore na likantropię’’.

wtorek, 15 sierpnia 2023

Oniricon cz. 939

     Śniło mi się, że:



- spotkałem Michała Gołkowskiego i postanowiłem, że nie będę się przed nim płaszczył, to jest ukrywał moich poglądów sprzecznych z jego poglądami, miałem ochotę zapytać pisarza dlaczego służył separatystom z Donbasu za tłumacza,



- jakiś młodzieniec porwał Kingę Dudę,



- powiedziałem Andrzejowi Dudzie, że jest dobrym człowiekiem i nie zabiłby nawet Donalda Tuska, lecz prezydent powiedział mi, abym nie był tego taki pewny,




- kiedy prowadziłem bloga, mój komputer został zaatakowany przez wirusa,

- pewna starsza kobieta zraziła się do PiS - u spacerując boso i rozmawiając z napotkanymi ludźmi,



- według ,,Trylogii husyckiej'' Andrzeja Sapkowskiego, PiS istniał już w XV wieku i sporządził magiczny pierścień,



- król Karol VI Habsburg ogłosił Czechy Światową Stolicą Szczęścia i Transfobii,



- Paolo Coelho podpadł mi tym, że w obliczu agresji Rosji na Ukrainę bredził o rusofobii, powiedziałem, że choć przed obecną wojną spotykałem się z rusofobem Pavlasem ov Vidłarem odrzucającym całą rosyjską kulturę, to nazywanie walki z raszyzmem ,,rusofobią'' jest jak nazywanie zwalczania nazizmu ,,germanofobią'',



- w dzieciństwie czytałem polski komiks o rumianym brachiozaurze i jego różowej partnerce, w komiksie tym występował niebieski dinozaur nie mający przednich kończyn i olbrzymia, zielona jaszczurka,



- na spotkaniu rodzinnym Eva ov Küjvis zawarła w okrągłym pokoju ślub cywilny z Jerzym Ziębą, zapytany przez Babcię o zdanie na ten temat, powiedziałem, że modliłem się za nowożeńców, aby odnaleźli Boga i że jestem za głupi, aby upominać innych,



- kiedy byłem na wycieczce po Szczecinie, latał nad nim w ramach prowokacji czerwony, rosyjski bombowiec, pilotowany przez mężczyznę i kobietę, miałem ochotę wyciąć im nożem na czołach litery ,,Z'', aby na rosyjskie barbarzyństwo odpowiedzieć jeszcze większym, nie byłoby to łatwe, bo w XXI wieku Rosjanie okazali się okrutniejsi  od wojsk Czyngis - chana, pomyślałem o ludziach z okresu wojny trzydziestoletniej, którzy doświadczyli wojny i zarazy, a mimo to jakoś żyli,

- miałem na głowie duże, kuliste skrzepy krwi, które zdrapałem,

- Konrad T. Lewandowski poradził mi, aby wyrzucił część książek w celu zrobienia miejsca dla fantastyki, zdziwiłem się jak on będąc pisarzem może nie kochać książek,



- ekolodzy twierdzili, że remake ,,Titanica'' zanieczyści morze wrakiem statku,



- na cmentarzu Janes ov Calcium przebrał się za niedźwiedzia i polecił to samo uczynić Voytakusowi ov Višnicowi mieli bowiem udawać Lechitów, przekonałem Voytakusa, że nie musi zakrywać jeansów niedźwiedzią skórą,



- w plejstocenie w Ameryce Północnej żył pozbawiony wzroku niedźwiedź polarny podobny do golca bez ogona, pokryty nastroszonym, białym futrem. 

,,Leniwy smok''

 

,,Nie ocenia się smoka po łuskach’’ - Gillian




W sierpniu 2023 r. obejrzałem amerykański musical fantasy ,,Leniwy smok’’ (ang. ,,The Reluctant Dragon’’) z 1960 r. w reżyserii Richarda De Roya (1930 – 2008), zrealizowany na podstawie powieści Kennetha Grahame’a (1859 – 1932).



W średniowiecznej Anglii żyła rodzina Potterów; pasterz Alfred i jego dzieci; synek Jeremy wraz ze starszą siostrą, piękną i mądrą Gillian (graną przez Shirley Temple).



Tytułowy smok mieszkał w jaskini. Pokryty różowo – fioletowo – srebrzystą łuską, poruszał się na tylnych łapach. Nie miał skrzydeł i nie potrafił zionąć ogniem. Był stworzeniem bojaźliwym, leniwym, niegroźnym dla ludzi i ich trzody. Śpiewał piosenki i lubił brukselkę. Tymczasem mieszkańcy wioski, podburzeni przez miejscowego bogatego intryganta, Amosa Nadwagę, zaczęli obwiniać smoka o wszystkie swe niepowodzenia (mechanizm kozła ofiarnego). Sprowadzili z sprowadzili z Cambridge, samego św. Jerzego, patrona Anglii, ukazanego jako jeden z … Rycerzy Okrągłego Stołu. Miał on zabić smoka, lez przekonany przez Gillian i Jeremy’ego, oszczędził smoka. Stoczył z nim pozorowaną walkę na oczach wieśniaków, po czym prawda wyszła na jaw. Amos Nadwaga został ukarany staniem na rynku, zaś św. Jerzy i Gillian pobrali się.



Choć współczesnego widza mogą razić prymitywne efekty specjalne, dużym plusem filmu jest to, że uczy, aby nie osądzać po pozorach.

poniedziałek, 14 sierpnia 2023

Oniricon cz. 938

         Śniło mi się, że:



- tłumaczyłem feministce, że starożytni bohaterowie tacy jak Achilles, Budda i Salomon byli ,,psami na kobiety'' i mieli wiele żon,



- niedawno Feliks W. Kres kłócił się na Facebooku z pisarzem Adamem Bielawskim, którego wcześniej zaczepiał, a ja zdziwiłem się, bo myślałem, że Kres umarł,



- w powieści ,,W pustyni i w puszczy'' są wzmianki o dinozaurach,



- spotkałem na ulicy chorego psychicznie Lecha Wałęsę, który mówił sam do siebie i zaczepiał mnie, miałem ochotę mu powiedzieć: ,,Lech Wałęsa, góra mięsa'',



- pisząc posta zapomniałem wspomnieć o diable Aargarocie,



- pewien Murzyn miał na pośladkach cęgi skorka,

- jadąc tramwajem pisałem czarnym mazakiem po szybie, zawstydziłem się tego i starłem napisy, człowiek podobny do Michalusa ov Pilativicia powiedział mi, że mogę za to trafić do więzienia, zawstydzony zamierzałem wyznać to na spowiedzi,



- pod moim domem świętowano Noc Kupały, kiedy to dziewczynki biegały wokół ogniska, śmiały się i oblewały wodą,



- powiedziałem, że św. Jan Kapistran przypominał Mordimera Madderdina i był nazywany Młotem na Żydów nie tylko dlatego, że zwyciężał ich w dysputach, ale też posyłał ich na stos,



- młody dromader odłączył się od karawany kupieckiej i poszedł za Trzema Królami do Betlejem,



- ksiądz katecheta opowiadał o chłopcu, który biczował się na złość nauczycielce matematyki, umarł i ,,teraz ma kremowe skrzydła'' to znaczy zamienił się w anioła,

- Mama powiedziała mi, że zawsze śmierdzę, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,



- Chiny kojarzyły mi się z brzydkimi zapachami, a potem zobaczyłem chińską księżniczkę otwierającą szkatułkę z mirrą,



- byłem na rodzinnej konferencji o zjawiskach paranormalnych, połączonej z ucztą, w której brała udział Anna ov S., chciałem powiedzieć , powołując się na ks. Aleksandra Posackiego, o opętanych reagujących agresją na ukryte dewocjonalia, lecz wujek Andreus ov Küjvis zabronił poruszać wątków religijnych,



- miałem w kieszeni ponad 100 zł. i po namyśle udałem się do CH ,,Kaskada'' w Szczecinie, aby móc sobie kupić chińszczyznę, której porcję mógłbym sam sobie nałożyć, kierując się tam, częściowo biegłem na czworakach, koło kościoła zobaczyłem budkę z kebabami i zastanawiałem się czy raczej tam nie zjeść,



- inkwizytor Mordimer Madderdin pojechał do Grecji,



- byłem na weselu Tatry i Lecha III, lecz jako abstynent nie tknąłem piwa ani wódki, zadowalając sę kwasem chlebowym i wodą z sokiem,



- po raz pierwszy od dłuższego czasu piłem colę i obawiałem się, że nie będę mógł zasnąć w nocy,

- pracownica Empiku zwróciła się do mnie po imieniu i nazwisku zakazując mi czytania książek,




- miałem kochankę o czarnych włosach, która powiedziała mi, że z jej pochwy wypływa zielonkawy, cuchnący płyn, lecz pocieszyłem ją mówiąc, że ona sama ładnie pachnie, UWAGA: To tylko sen, na jawie nie mam kochanki.