wtorek, 26 marca 2024

,,Po wyzwoleniu 1944 - 1956''

 



Prof. Barbara Skarga (1919 – 2009) była polskim filozofem, autorką prac o filozofii XIX – wiecznej.



W 2001 r. przeczytałem jej wspomnienia ,,Po wyzwoleniu 1944 – 1956’’, które ukazały się w 1990 r. nakładem dominikańskiego wydawnictwa ,,W drodze’’. Po raz pierwszy zostały opublikowane w 1985 r. przez Instytut Literacki w Paryżu pod pseudonimem Wiktoria Kraśniewska. Pierwsze wydanie krajowe ukazało się w 1986 r. nakładem Oficyny Pokolenie. Autorka otrzymała wówczas Nagrodę Solidarności za 1986 r. przyznaną przez Komitet Kultury Niezależnej.



W chwili wybuchu II wojny światowej Autorka była studentka filozofii w Wilnie. Podczas okupacji była łączniczką AK i kierowniczką łączności terenowej, jednocześnie uczęszczając na tajne komplety. W 1944 r została aresztowana przez Sowietów i skazana na dziesięć lat gułagów. Przebywała w więzieniu MWD w Wilnie (ul. Ofiarna i Łukiszki), w łagrach w Prawianiszkach (Litwa), Wojwoży, Uchcie i Bałchaszu oraz na zesłaniu do kołchozu na Syberii (okolice Pietropawłowska). Pracowała w obozowym szpitalu i w cegielni. W swojej książce opisała wyczerpującą, niewolniczą pracę na mrozie, brak środków higieny, donosy, nocne przesłuchania (pozbawianie snu przez kilka nocy pod rząd było bardzo dotkliwą torturą), nielegalne stosunki seksualne między zekami oraz marnotrawstwo i propagandę sukcesu w kołchozie. Mimo doznanych cierpień nie użalała się nad sobą. Potrafiła współczuć swoim oprawcom: ,,Biedni mieli nad nami władzę, a bali się nawet myśleć’’. Pisała też, że osławione karmienie więźniów soloną rybą w lecie wynikała nie tyle z sadyzmu, co z fatalnej gospodarki nakazowo – rozdzielczej.



Książka zrobiła na mnie duże wrażenie. Nawiązywałem do niej w niedokończonej ,,Palanie krainie turów’’ (pojęcia ,,tufty’’ i ,,błatu’’, czyli oszustwa i układu, będące podstawą funkcjonowania ZSRR), poemacie dygresyjnym ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy’’ (Jena ov Blackeyova spotkała w Armagedonie Barbarę Skargę i wzmiankowanego w jej książce, sowieckiego agronoma Malcowa, zwolennika głębokiej orki), ,,Pawlaczycy’’ (wzmianka o dzieciach urodzonych przez więźniarki, które były zabierane do domów dziecka) i ,,Tatrze’’ (użycie jako motto napisu ,,Czestnym trodom odkupuju swoju winu’’, który Autorka porównywała z niemieckim ,,Arbeit macht frei’’).

Onricon cz. 1018

         Śniło mi się, że:



- Piotr był królem Polski i Norwegii posiadającym w skarbcu złoty młynek do kawy,



- marudziłem w restauracji gdy znalazłem rodzynkę w cieście maślanym, kelner powiedział mi, że w 1947 r. we Francji ten kto znajdował rodzynkę w cieście był uznawany za króla,

- w Brazylii zjada się malowane bułki, zwane ,,piada pintura'',



- w Parku Żeromskiego w Szczecinie spotkałem trzech zaratusztriańskich kapłanów w białych szatach, którzy modlili się przy zapalonych świecach, minąłem ich i poszedłem dalej,



- Reynevan rozmawiał z Wielką Boginią w trójkolorowej sukni, która ukazała mu się w ludzkiej postaci, uratował przed utopieniem miot kociąt syjamskich, biskup Konrad chciał go wbić na pal, lecz pal wyśliznął się z ziemi, bo wcześniej Rixa Cartafila de Fonseca wyżłobiła w nim dziury, uznałem, że Rixa jako inteligentna Żydówka dziś otrzymałaby Naukową Nagrodę Nobla, lecz w swoich czasach była prześladowana,



- opowiadałem o francuskim serialu ,,Miód i pszczoły'' z lat 90 - tych XX wieku, w którym występował murzyński karzeł Gigant Cuckoo, który lubił ciasta polane keczupem,



- Reynevan wziął udział w sabacie w Arkaim,



- rodzina Stanimirskich uczestniczyła w neopogańskiej orgii w Arkaim,



- do przedszkola razem z dziećmi chodził królik - robot reklamujący mleczko do czyszczenia ,,Cif'', wyznał, że chciałby przespać resztę życia, lecz św. Gabriel Archanioł upominał go, że to zbrodnia tak długo spać,

- pracowałem jako zgorzkniały opiekun dla dzieci we włoskim mieście i zarazem organizacji Dandieri, uważałem, że śmiejące się dzieci należy umieszczać w muzeum i śpiewałem o Jezusie pocącym się mlekiem,



- byłem w greckim sklepie rybnym, gdzie widziałem odciętą głowę marlina,




- H. P. Lovecraft mieszkał w Bretanii, będącej częścią Wielkiej Brytanii,



- w 2024 r. w wyborach prezydenckich w Polsce wziął udział św. Rafał Archanioł,



- Witalij Łariczew napisał ,,Baśnie wietnamskie'',

- Alexandrus ov Coceleise umieścił na Facebooku swoje zdjęcie, na którym jego twarz przypominała zaczerwieniony balon,



- Hans Christian Andersen kandydował w 2024 r. w Polsce na prezydenta,

- dowiedziałem się z książki Barbary Skargi, że w łagrach przebywały kobły, czyli homoseksualiści,

- kiedy ubrałem się na czarno, pan Tomasus ov S. posądzał mnie o depresję lub przynależność do mafii, a ja tłumaczyłem, że nie jestem satanistą,

- idąc parkiem rozmyślałem o ,,Harrym Potterze'', zaś sznurkiem od bluzy zaczepiłem o drzewo,



- byłem na pielgrzymce w klasztorze cystersów, spotkaliśmy tam Lecha Wałęsę, jako jedyny nie wstałem na jego powitanie mimo nacisków rudej kobiety, bo pamiętałem mu, że był TW Bolkiem. 

poniedziałek, 25 marca 2024

Dawna anatomia



,,Pierwsi anatomowie przedstawiali łono jako wazę, piersi łączyli przewodami z jajnikami (zakładając, że miesiączkowanie i kobiecie mleko są w jakiś sposób połączone), natomiast mózg, nasz najcenniejszy zasób, wyobrażali sobie na wzór owsianki o wyglądzie mulistej galaretki. Ważne były jedynie przestrzenie między poszczególnymi narządami - komory, próżnie, w których mogła krążyć krew. A krew, w całym przypisywanym jej znaczeniu, zawierała w sobie duszę człowieka'' - Brandy Schillace ,,Doktor White i jego głowy czyli śmiałe eksperymenty w transplantologii'' 

niedziela, 24 marca 2024

Turbo Brazylijczycy

 

,,. … kiedy magiczna kraina zachodnia z mitologii celtyckiej Hy Breasail stała się po prostu Brazylią, krajem czerwonego drewna’’ - J. R. R. Tolkien ,,O baśniach’'  
 


22 kwietnia 1500 r. portugalski żeglarz Pedro Alvares Cabral (ok. 1467 – ok 1520) odkrył w Ameryce Południowej nowy kraj dziś nazywany Brazylią. Początkowo nosiła ona nazwę Ziemia Prawdziwego Krzyża (Terra de Vera Cruz), później zaś Święty Krzyż (Santa Cruz). Istniała odrzucana dziś teoria wywodząca nazwę Brazylii od wyspy Hy Brasil z legend dawnej Irlandii. Obecnie nazwę największego państwa w Ameryce Południowej wywodzi się od czerwonego drewna rośliny, zwanej brezylką ciernistą.



XVI – XXI wieku istniały liczne legendy i teorie spiskowe opowiadające o dowodach na istnienie prekolumbijskiej cywilizacji, skrytych w głębi brazylijskich lasów tropikalnych.



Najwcześniejsze z tych przekazów, pochodzące jeszcze z czasów konkwisty mówią o Amazonkach, wojowniczych kobietach osiadłych nad rzeką nazwaną na ich cześć oraz o plemionach Indian wyróżniających się białą skórą.



W latach 20 – tych XX wieku brytyjski podróżnik i teozof, oficer Percy Fawcett (1867 – 1925) zaginął poszukując w dżungli miasta Z, zbudowanego przez przedstawicieli nieznanej cywilizacji. W jednej z legend w czasie swojej wyprawy spotkał plemię małpoludów (lub neandertalczyków) zwanych maricoxi.



W 1976 r. niemiecki dziennikarz Karl Brugger (1941 – 1984) wydał książkę ,,Die Chronik von Akakor’’. Tytułowy Akakor był podziemnym miastem na pograniczu Brazylii, Boliwii i Peru. Brugger rzekomo czerpał wiedzę o nim od mieszkającego w nim Tatunki Nary. Przedstawił się on Bruggerowi jako wódz wymyślonego przez siebie indiańskiego plemienia Ugha Molulala. Indianie ci mieli zamieszkiwać Akakor i tak jak ich wódz mówili po niemiecku. Łatwo powiązać to z nazistami uciekającymi po II wojnie światowej do Ameryki Południowej. W 1984 r. Brugger zginął zastrzelony na ulicy Rio de Janeiro.



Trójkąt Amazoński tworzą miasta Santarem, Manaus i Porto Velho. W regionie tym ma się znajdować fantastyczne Miasto Bucka Rogersa, zwane też Miastem 3000 Roku, pełne szklanych wież, lśniących piramid i kopulastych, półprzezroczystych budynków. Często obserwowano tam UFO.



Współczesna teoria spiskowa mówi o Ratanabie, zaginionym mieście w Amazonii, zbudowanym przez kosmitów. Pogłoskę puścił w obieg Urandir Fernandes de Oliveira, używający pseudonimu Assis; jasnowidz, ufolog, płaskoziemca i antyszczeponkowiec. W 2010 r. twierdził, że od 13 roku życia miał kontakt z kosmitą ET Bilu. Ratanaba została założona 450 mln lat temu (jeszcze przed pojawieniem się ludzi i dinozaurów) jako stolica globalnej i pierwszej w historii Ziemi cywilizacji Murilów, rasy pochodzenia kosmicznego. Murilowie budowali piramidy i podziemne tunele łączące Ratanabę z innymi zakątkami globu. Miasto było większe niż obecne Sao Paulo. W jego ruinach znajdują się ponoć złote rzeźby i kosmiczne technologie (stąd zapewne zainteresowanie światowych elit Amazonią), a także klucz do wyjaśnienia zaginięcia Doma Philipsa i Bruna Pereiry. Opowieść Oliveiry o Ratanabie stała się wiralem w mediach społecznościowych; na Facebooku, Twitterze, Instagramie i Tik – Toku oraz na you tube. Zyskała poparcie aktora i polityka, Mario Friasa, pisarza Isaha Perao (autora książki o Ratanabie) oraz pseudonaukowego instytutu Dakila Pesquisesos. Zwalcza ją natomiast geograf, prof. Emanuel Deflon.



Podobnie jak w innych krajach Ameryki Łacińskiej w Brazylii znane są legendy o sieci podziemnych tuneli. Już Kolumb miał usłyszeć na Martynice o Amazonkach kryjących się pod ziemią przed napastnikami. W dokumencie z 1734 r. (obecnie przechowywanym w archiwum Rio de Janeiro) portugalska ekspedycja odkryła ruiny miasta zniszczonego przez kataklizm. Portugalczycy spotkali wśród ruin dwóch mężczyzn o białej skórze i blond włosach. Percy Fawcett wraz ze swym synem, Jackiem i towarzyszem podróży mieszkali w podziemnym mieście pod górami Roncador w stanie Mato Grosso, strzeżonym przez niskorosłe i ciemnoskóre plemię Indian Murcego. Na początku XX wieku tego podziemnego miasta poszukiwała niemiecka ekspedycja sponsorowana przez koncern Kruppa. Niektórzy przypisują budowę brazylijskich tuneli mieszkańcom Atlantydy, z którymi obecni mieszkańcy podziemnych miast mogą (lecz nie muszą) być spokrewnieni. Częścią podziemnego królestwa Agarthy jest miasto Posid, kolonia uchodźców z Atlantydy znajdująca się pod brazylijskim stanem Mato Grosso. Liczy 1,3 mln mieszkańców.



Być może w tych wszystkich opowieściach jest jakieś ziarnko prawdy, zważywszy, że w XXI wieku archeolodzy znaleźli w amazońskiej dżungli pozostałości dawnych miast...

sobota, 23 marca 2024

Azzo Bassou

 

,,Czy gdyby rasizm był zgodny z nauką, to należałoby być zwolennikiem rasizmu? Ten problem poruszył kiedyś ewolucjonista Jay Gould (‘Niewczesny pogrzeb Darwina’), który zauważył, że naprawdę niewiele brakowało by oprócz homo sapiens żyło kilka innych gatunków hominidów, wyraźniej mniej inteligentnych od nas, acz bystrzejszych od szympansów. Wtedy rasizm miałby podstawy naukowe, co Goulda wyraźnie martwiło. […] gdyby rasizm był zgodny z nauką, to nadal nie byłby zgodny z etyką! Bo pastwienie się nad słabszym jest niemoralne i niehonorowe. […] kultura duchowa liczy się bardziej od potwierdzeń naukowych, bądź ich braku i nie na naukę należy się oglądać w tej mierze, ani nią podpierać’’ - wpis Konrada T. Lewandowskiego na Facebooku z 4 listopada 2019 r.



Azzo Bassou (arab. ,,człowiek bestia’’) został odkryty miejscowych dziennikarzy w 1931 r. w Maroku, w dolinie Dades w pobliżu miasto Skoura na południe od Marrakeszu. Imię i nazwisko zostały mu nadane przez autorów opisujących go artykułów prasowych. Kształtem czaszki przypominał nieco neandertalczyka. Miał też ręce sięgające kolan i płaskie stopy. Chodził nago. Kiedy chciano go sfotografować, był zmuszany do zakrywania golizny workiem. Po zrobieniu mu zdjęcie zawsze zrzucał z siebie odzienie. Również policja zmuszała go do noszenia odzieży. Używał prostych narzędzi z kamieni i patyków. Obca była mu natomiast sztuka posługiwania się ogniem. Mieszkał w jaskini, zaś noce spędzał na drzewach.. Jadł surowe mięso upolowanych zwierząt, zebrane rośliny, owady i padlinę. Nie potrafił mówić, zamiast tego bełkotał. Niską inteligencję rekompensowała mu duża siła fizyczna. Choć Berberowie bali się Azzo, z czasem nauczyli go wykonywania ciężkich prac. Wieści o nim przyciągały do Maroka zaciekawionych turystów. W 1956 r. francuski malarz Jean Boullet (1921 – 1970) i etnolog Marcel Homet (1897 - 1982) przyjechali do Maroka, aby zbadać tą tajemniczą postać. Zdaniem Hometa ostatni neandertalczycy z Gibraltaru przedostali się do Maroka, zaś Azzo był ich potomkiem. W 1970 r. Włosi z Międzynarodowego Towarzystwa Studiów Prehistorycznych pod kierunkiem Mario Zanoto przybyli jego śladem do Maroka. Na miejscu dowiedzieli się jednak od miejscowych, że Azzo umarł w wieku 60 lat, zaś jego szczątki są nietykalne. Włoski pisarz, dziennikarz i pseudoarcheolog Peter Kolosimo (1922 – 1984) odkrył dwie siostry Azzo; Hisę i Herkayę, wykazujące te same cechy recesywne. Obie były bardzo silne i dzikie jak ich brat.



Został okrzyczany przez prasę brakującym ogniem i ostatnim neandertalczykiem. Widziano w nim również pitekantropa (Homo habilis), Homo erectus, denisowianina (opinia współczesnych zwolenników zermatyzmu Stanisława Szukalskiego) a nawet hybrydę człowieka (Murzyna lub Berbera) z małpą człekokształtną. W afrykańskim folklorze często pojawiają się legendy o takich mieszańcach. Bardziej prawdopodobne interpretacje głoszę, że był człowiekiem głęboko upośledzonym, chorym na mikrocefalię (nawiasem mówiąc neandertalczycy posiadali większą pojemność czaszki niż Homo sapiens sapiens). Współcześnie przypuszcza się też, że Azzo Bassou był postacią fikcyjną, zaś przedstawiające go zdjęcia zostały wyretuszowane w pogoni za sensacją.

piątek, 22 marca 2024

Oniricon cz. 1017

         Śniło mi się, że:




- Norwegia nazywa się po angielsku ,,Norgyst'',




- chodziłem do szkoły razem ze Sławomirą, która wzorując się na Mahomecie zgłębiała chińską wiedzę tajemną, mówiąc mi, że ,,wiedzy trzeba szukać nawet w Chinach'',



- na współczesnej Litwie spotkałem Zosię z ,,Pana Tadeusza'', mieszkającą w dworku, po śmierci Aleksandra Łukaszenki objęła władzę na Białorusi i zaprowadziła demokrację,



- w Empiku czytałem książki jedna po drugiej, bojąc się, że zapomnę ich tytułów,



- byłem wróblem i z innymi wróblami grałem na Ukrainie w grę planszową,




- Stanisław Szur powiedział, że Senegalczycy pochodzą od Ukraińców z Galicji (wymyślone na jawie),



- Rosja testowała w Ugandzie nową rakietę, przez co w Polsce wprowadzono stan podwyższonej gotowości bojowej i modlitwy o pokój w kościołach, zamierzałem napisać na blogu, że Putin może sobie wsadzić nową rakietę w rzyć,




- dowiedziałem się od księdza proboszcza, że papież Franciszek jest ciężko chory i miałem mieszane odczucia z powodu jego wypowiedzi o wojnie na Ukrainie,



- w ,,Niekończącej się historii'' Michaela Endego czytałem o zielonym smoku, który zesłał powódź na Eden,

- byłem na zajęciach z panią psycholog, która przyniosła gromadkę żywych kotów z Korei Północnej, niektóre z nich przypominały małe pantery, uczestnicy zajęć mieli pieszczotami skłonić je do tego, by przestały wierzyć w północnokoreańską i rosyjską propagandę, polubiłem te zwierzęta i uznałem, że to nie ich wina, że urodziły się w totalitarnym kraju,



- pani psycholog pokazała mi zdjęcie Fidela Castro, przedstawiony na nim kubański dyktator zżółkł, stracił brodę, a jego nos wyglądał jak nozdrza szympansa,




- znalazłem w piwnicy książkę o zaletach karmienia piersią, napisaną przez moją zmarłą w 2023 r. ciocię, Ursulę ov Sieniticę, zamierzałem ją zrecenzować na blogu, znalazłem też zbiór artykułów medycznych autorstwa jej syna, Andreusa,




- wczesną wiosną USA zostały zniszczone przez gigantyczną powódź, niedobitki Amerykanów przestały interesować się ekologią z wyjątkiem zespołu strażników parków narodowych, którzy uważali, że ekologia wciąż jest ważna, zobaczyłem usiłującego wyjść z rzeki jelenia wapiti, pod którym lód się załamał,




- znalazłem mem, na którym Chiny (,,czad'') martwiły się, że Tybet odzyska niepodległość z pomocą Nepalu i Bhutanu, podczas gdy J. K. Rowling (,,dziewica'') troszczyła się tylko o to, by ,,Harry Potter'' nie został potępiony przez Kościół,

- Pieter ov Petrux był nieślubnym synem cioci Ursuli ov Sienitiki,



- w Tajlandii widziałem półnagich mężczyzn tworzących żywą, obracającą się swastykę, figura była ustawiona pionowo, a tworzący ją ludzie wchodzili sobie na ramiona, jeden z nich nie chciał współpracować i cieszył się powodzeniem wśród kobiet,



- Borysow był synem ostatniego cara Rosji, żyjącym w XXI wieku, przypominał wyglądem Tarzana i nosił przepaskę z czarnych spodni, nie mówił tylko wydawał małpie odgłosy i skakał po wielkich, jasnoniebieskich piłkach zakończonych prawosławnymi krzyżami. 

czwartek, 21 marca 2024

Arkaim

 

,,Arkaim to ojczyzna większości współczesnych ludzi w Azji i częściowo w częściowo w Europie’’ - Giennadij Zdanowicz w 2005 r. podczas spotkania z Putinem



Arkaim jest stanowiskiem archeologicznym na południowym Uralu, w okolicach Czelabińska w Rosji. W 1987 r. sowiecki archeolog Giennadij Zdanowicz (1938 – 2020) odkrył w tym miejscu budowlę (obserwatorium astronomiczne lub ruiny miasta) zbudowane na planie koła i swastyki. Znalezisko pochodzi z ok. 2150 – 1650 p. n. e. i jest pozostałością wczesnej indoeuropejskiej kultury Sinaszta – Pietrowka.

Arkaim jest nazywane ,,rosyjskim Stonehenge’’ i tak megality z Wielkiej Brytanii jest tematem wielu fantastycznych teorii.



W mitologii Czesława Białczyńskiego nazywane jest Arkajamą i Grodem Wiedzy. Zamieszkiwali je ,,górowie – gorynicze’’, którzy nauczali wszystkie rodzaje kapłanów pogańskich Słowian. Badali Kosmos i wpływy ciał niebieskich na ludzi i przyrodę (astrologia). Znali sztukę metalurgii (wytopu i obróbki brązu), lecznictwa, magii, geometrii, numerologii, symbolikę pisma i tajemnice trucizn. Nie zapisywali swoich nauk, ani nie głosili ich publicznie. Zamiast tego przekazywali je ustnie wybranym uczniom. Sprawowali też tajne obrzędy (tzw. arkana). To właśnie w Arkaim zrodziły się indyjska ,,Rygweda’’ i perska ,,Awesta’’. Zaratusztra (Białczyński nadał mu słowiańskie imię Żar – zdusz) wykradł z Arkaim taje (tajemne pismo) co doprowadziło do wybuchu wojny między Scytami a Persami. Za spisanie ,,Awesty’’, dotąd przekazywanej ustnie, został zamordowany przez Czaropanów. W późniejszych wiekach kontynuatorką dziejowej misji Arkaim było słowiańskie sanktuarium w Arkonie na wyspie Ranie (ob. Rugii).



Uznawane jest za mityczną prakolebkę Ariów (Airanem Waedżo). Jako święte miejsce traktują je rosyjscy rodzimowiercy, zoroastrianie i epigoni malarza, podróżnika i okultysty Nikołaja Roericha (1874 – 1947). Ich zdaniem Ariowie wywodzą się z Dalekiej Północy i dopiero później podjęli wędrówki na południe (przypomina to nieco fantazje R. E. Howarda o pochodzeniu rasy białej z Hiperborei). Odbywane są wręcz pielgrzymki do tego miejsca. Szukający przebaczenia kierują się na Górę Skruchy, zaś spragnieni szczęścia na Górę Miłości. Kobiety spacerujące po Męskim Lesie spodziewają się zyskać na atrakcyjności w oczach mężczyzn. Praktykowane są tam rytuały rzekomo spełniające wszystkie życzenia. W tym celu należy wejść nago, a przynajmniej boso do kamiennej spirali. Obecna w tym miejscu lecznicza energia jest rzekomo skuteczna przy chorobach skóry. Istnieje też wierzenie, że na Błogosławionej Górze, porośniętej krzywymi drzewami, istnieje ryzyko popadnięcia w obłęd. Rzecz jasna zainteresowanie pogan Arkaim nie podoba się Cerkwi prawosławnej.



Zdaniem rosyjskich zoroastrian jest to miejsce narodzin twórcy ich religii, proroka Zaratusztry (XIII – VI wiek p. n. e.).



Według współczesnej legendy Jezus Chrystus przebywał na pobliskiej Górze Rozumu.



Niektórzy identyfikują Arkaim z Asgardem z mitologii skandynawskiej.



Arkaim jest kojarzone z występowaniem niewyjaśnionych zjawisk takich jak UFO. Pewna studentka archeologii spotkała tam jakoby duchy zmarłych, które przekazały jej wiele tajemnic. W końcu sama została uznana za chorą psychicznie (fot. za: sadistic pl.). Dochodziło tam do niewyjaśnionych zniknięć, zaś pewną dziewczynę i jej dwóch przyjaciół goniły tajemnicze światła. Niektórzy uważają, że w miejscu tym znajduje się portal prowadzący do innej rzeczywistości.  



W 2005 r. Władimir Putin, spotykający się z Giennadijem Zdanowiczem podjął pierwszą próbą propagandowego zawłaszczenia Arkaim jako rzekomej kolebki ,,ruskiego miru’’. Nacjonaliści nazywają je ,,miastem rosyjskiej chwały’’ i ,,najstarszym słowiańsko – rosyjskim miastem’’. Nie jest pierwszy ani ostatni przypadek w historii, kiedy to zbrodniczy reżim próbuje legitymizować się za pomocą odkryć archeologicznych. W rzeczywistości Arkaim istniało na długo przed etnogenezą Słowian, nie mówiąc już o powstaniu narodu rosyjskiego.