piątek, 21 listopada 2025

Oniricon cz. 1080

     Śniło mi się, że:



- wyobraziłem sobie przerażający świat, w którym Anton La Vey został prezydentem USA i zrzucał bomby atomowe na własnych obywateli, Aleister Crowley był premierem Wielkiej Brytanii, zaś Adam ,,Nergal'' Darski sprawował urząd prezydenta Polski,



- katecheta, Andreus ov Leovishiner powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że dla katolików nie jest najważniejsze jakie stanowisko dany biskup piastuje w Watykanie, ani kto wygra wojnę na Ukrainie, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,



- Czyngis - chan był łysym i otyłym karłem prowadzonym na łańcuchu,



- chińska księżniczka w czerwonej sukni oprowadzała mnie po zwierzyńcu cesarza, w którym żyły pandy, smoki i czerwone pantery,




- Jüstna ov Anatamargus była królikiem wulkanowym w ludzkiej postaci, istniała tylko w dwóch identycznych egzemplarzach u podnóży dwóch wulkanów w Meksyku,



- znalazłem w domu dawno nie czytane czasopisma religijne np. ,,Faustę'' o św. Faustynie Kowalskiej, postanowiłem zanieść je do wypożyczalni, mieszczącej się w przychodni na ul. Staromłyńskiej w Szczecinie, osaczyły mnie tam dwie stare lekarki i zabrały na badania,



- w niedzielę przyszedł do mnie Pavlas ov Vidłar i zapytał czy znajdzie żonę, odpowiedziałem, że mógłby o to spytać jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego, co jednak odradzam, bo jest to sprzeczne z pierwszym przykazaniem,



- w przychodni lekarskiej widziałem wmurowany w ścianę miniaturowy ekran z nieruchomym obrazkiem nagiej kobiety, 



- w równoległym świecie Donald Trump był amerykańskim cesarzem, Andiforiusem II Ognistym, który wszystkich swoich wrogów skazał na obcięcie głowy toporem,


- Elon Musk został przedstawiony w filmie ,,Iron Sky 2'' jako Reptilianin (z myśli poprzedzających zaśnięcie),



- Ibrahim Ibn Jakub zatrzymał się na dworze austriackiej cesarzowej Marii Kuriery w drodze do państwa Polan gdzie poszukiwał cyny malarskiej, potrzebnej do malowania obrazów. 

czwartek, 20 listopada 2025

Kara za sen?

 



,,Spośród rzeszy denuncjatorów wszelkiego typu wyróżnił się gorliwością [...] były urzędnik rachunkowości Merkuriusz. [...] zwano [go] komesem snów. Specjalizował się mianowicie w podsłuchiwaniu rozmów o zwidach sennych - a któż wtedy w sny nie wierzył, kto o nich nie opowiadał, prosząc o wyjaśnienie znaczeń i symboliki. Następnie fragmenty wypowiedzi zręcznie przeinaczał i przedstawiał cesarzowi wraz z własną ich interpretacją. Niejeden drogo zapłacił za swoje senne zmory, nadzieje i marzenia! [...]'' - Aleksander Krawczuk ,,Ród Konstantyna''



    Strach pomyśleć co by było, gdyby jakiś lewak podał mnie do sądu za opisy snów na moim blogu ;). W fantastyce pomysł ten wykorzystał albański pisarz Ismail Kadare  w powieści ,,Pałac Snów'' (recenzja dostępna na moim blogu). 

Legenda o św. Agnieszce



 ,,Ani prawdziwe imię tej świętej, ani też rok i okoliczności śmierci nie są znane. Pierwsze wzmianki o opowieści o niej pochodzą dopiero z końca wieku IV i mają już częściowo charakter legendarny. Imię 'Agnes' wywodzi się najprawdopodobniej od przymiotnika 'hagne', czyli 'czysta', co nasuwa podejrzenie, że zostało urobione sztucznie dla podkreślenia, iż dziewczyna poniosła śmierć nieskalana; późniejsza etymologia ludowa łączyła to imię z łacińskim 'agnus' - 'baranek'. Legenda utrzymywała, że Agnieszka pochodziła z zamożnej rodziny rzymskiej i już od dziecka wychowywana była w duchu nowej religii. Gdy miała lat trzynaście, zakochał się w niej pewien dostojnik i usilnie prosił o rękę, ona jednak odmówiła stanowczo. Wzgardzony wielbiciel oskarżył Agnieszkę o wyznawanie chrześcijaństwa. Był to najprawdopodobniej rok 304; w całym Imperium trwały krwawe prześladowania, wszczęte z rozkazu cesarza Dioklecjana. Postawiono dziewczynę przed sądem. Nie wyparła się swych przekonań i dumnie odrzuciła wszelkie możliwości ratunku, życzliwie podsuwane przez sędziów. Poniosła śmierć; według jednej wersji legendy przez ścięcie, według zaś innej przez spalenie na stosie; a w czasie egzekucji, gdy kat zrywał ze skazanej odzienie, całą ją okryły rozpuszczone włosy. Tradycja utrzymywała, że męczeństwo dokonało się w cyrku Domicjana [...]'' - Aleksander Krawczuk ,,Ród Konstantyna''

Ignacy Pietraszewski

 


Ignacy Pietraszewski (1796 – 1869) był polskim orientalistą. Studiował w Wilnie i Petersburgu, wykładał zaś w Berlinie. Znał języki arabski, perski i turecki. Odbył podróże na Bliski Wschód, w tym do Persji (dzisiejszego Iranu). W trakcie podróży zgromadził unikatową kolekcję numizmatyczną. Kiedy dla podreperowania własnych finansów, podjął próbę sprzedaży orientalnych monet Brytyjczykom i Francuzom, nic nie zarobił. British Museum sprzedało bowiem jego kolekcję na licytacji za cenę wagi kruszcu.



Pozostawił po sobie następujące prace: ,,Słowianie w badaniach początkowych z historii powszechnej’’ (1845), ,,Nowy przekład dziejopisów tureckich, dotyczących się historii polskiej’’ (1846), przekład perskich ,,Powieści Pilpaja’’ (1855), ,,Zędasztę, to jest życie dawczą książeczkę Zoroastra’’ (1857, jedyny dotąd polski przekład ,,Awesty’’ z języka oryginału), ,,Dziesięcioletnią podróż po Wschodzie’’ (1872, wznowioną w 1989 r. w zbiorze ,,Uroki Orientu’’) i inne.



Uważał Polaków za potomków starożytnych Persów, osiadłych na terenach dzisiejszej Wielkopolski. Sam Zaratusztra był Słowianinem znad Gopła (jeziora Kansaoja). Utożsamiał Bałtyk z mitycznym Morzem Wourukasza. Na ziemiach polskich znajdowała się Arjana Wedżjo, mityczna praojczyzna Irańczyków. Co więcej, mityczny Saoszjant (perski odpowiednik żydowskiego Mesjasza) narodzi się z dziewicy, która wykąpie się w Gople, zawierającym nasienie Zaratusztry. Pietraszewski pisał o spotkaniu w perskiej wiosce Abadei nomadów, zwanych Lechy lub Lachy. Ich kapłani wręczyli mu spisaną modlitwę, zakończoną słowami: ,,Wy musicie być szczęśliwymi, bogatymi i cudnymi nad Gopye’’. Perskie słowo derwisz wywodził od słowiańskiego ,,wydrwisz’’ (żebrak).



Należy zaznaczyć, że Pietraszewski nie znał awestyjskiego, a jedynie współczesny język perski. Został pozbawiony akademickiej posady w Berlinie nie tyle za polski patriotyzm, co za braki metodologiczne. Nie wiedział o wspólnym, indoeuropejskim pochodzeniu Słowian i Persów, za to niedobory wiedzy nadrabiał intuicją.



W XXI wieku stał się autorytetem dla turbolechitów (min. dla Czesława Białczyńskiego 1). Paweł Szydłowski 2 twierdzi, że w kolekcji Pietraszewskiego znajdowały się monety wybite w imperium Lecha, rozciągającym się od Łaby po Ural. Zostały zniszczone przez spisek prusko – rosyjski. Z kolei Janusz Bieszk w ,,Słowiańskich królach Lechii’’ 3 uznaje wszelką krytykę Pietraszewskiego za zdradę Polski.



1 Odsyłam do posta: ,,Czesław Białczyński’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Ave Caesar Chrobry, czyli Słowianie oczami Pawła Szydłowskiego’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Słowiańscy królowie Lechii’’.

Internetowe ,,cuda na kiju'' cz. 142

 


1. W 1914 r. amerykański zoolog, Dean Worcester (1866 – 1924) odkrył na filipińskiej wyspie Palawan latające skorupiaki. Były przezroczyste i przypominały wyglądem raki lub krewetki. Mierzyły 15 – 25 cm długości. Worcester widział ponoć trzykrotnie jak wylatywały z wody. Prawdopodobnie był to jedynie lot ślizgowy. Jedynymi znanymi nauce stawonogami, zdolnymi do lotu aktywnego są owady.



2. Bacha posh z Afganistanu są dziewczynami, które z woli rodziców udają chłopców. Noszą chłopięcy ubiór i wykonują czynności zarezerwowane dla płci męskiej. W opresyjnym społeczeństwie fanatycznych muzułmanów jest to dla nich jedyna szansa na zdobycie praw dostępnych tylko dla mężczyzn jak swoboda przemieszczania się lub podejmowania pracy. Ich europejskimi odpowiednikami są burrnesha z Albanii i Czarnogóry 1.



3. Ekonomista Gheorge Funar (ur. 1949) twierdzi, że Jezus Chrystus był Geto – Dakiem, urodzonym w Dacji. Jego zdaniem Żydzi chcą wytępić Rumunów za pomocą chemii spożywczej i przenieść Izrael do Rumunii. Język węgierski nazwał pogardliwie ,,językiem koni’’. Św. Jan Paweł II (1920 – 2005) był Rumunem (inni foliarze uznawali Papieża Polaka za Ukraińca lub Żyda). Teorię względności sformułował rumuński poeta, Mihai Eminescu (1850 – 1889). Żydzi zabili poetę, aby jego zasługę mógł sobie przypisać upośledzony umysłowo Albert Einstein (1879 – 1955). Przez 12 lat Funar pełnił urząd burmistrza Cluj – Napoki. Jako burmistrz zakazał rapu, ustawicznie obrażał Węgrów oraz kazał pomalować ławki i kosze na śmieci w rumuńskie barwy narodowe. Za jego kadencji na bożonarodzeniowych choinkach mogły świecić się wyłącznie lampki czerwone, żółte i niebieskie. Jednym słowem: dzban 2.



4. Zygmunt III Waza (1566 – 1632) przeniósł stolicę do Warszawy, aby być bliżej granicy z … ZSRR (1922 – 1911). Wymysł Dariusza Kwietnia.



5. Hans Frank (1900 – 1946) nosił koronę i płaszcz z arrasów, zaś łódzcy Żydzi szyli dla niego i jego świty szaty ceremonialne (wymysł Dariusza Kwietnia).



6. Władysław Gomułka (1905 – 1982) i Józef Cyrankiewicz (1911 – 1989) byli analfabetami, zaś Edward Gierek (1913 – 2001) nauczył się pisać i czytać dopiero jako osoba dorosła (wymysł Dariusza Kwietnia).



7. W Krakowie żyją zakonnice z Zakonu SS (wymysł Dariusza Kwietnia). W rzeczywistości skrót SS oznacza w tym przypadku siostry służebniczki. 



8. Karol VI Szalony (1368 - 1422), chory psychicznie król Francji myślał, że jest ze szkła i bał się potłuc.



9. Fryderyk Wilhelm I (1688 – 1470), król Prus bał się nowych ubrań.



10. Filip V (1683 – 1746), król Hiszpanii bał się nawet dotyku własnej odzieży.



11. Imię Pupa nosiła nawiedzona lalka z Włoch. Należała do dziewczynki, urodzonej w latach 20 – tych XX wieku. Dziewczynka zabierała ze sobą Pupę w podróże po Europie i USA. Lalka rozmawiała z nią, a raz nawet ocaliła jej życie. Znała wszystkie tajemnice dziecka. Właścicielka Pupy zmarła w 2025 r. Lalka znajduje się obecnie w nieznanym miejscu. Ukryto ją z obawy, aby jej magiczna moc nie została wykorzystana w złym celu.



12. W kwietniu 1851 r. na łamach ,,British Journal Athenaeum’’ ukazał się artykuł o Jopharze Vorinie z Laxarii na kontynencie Sakrya. Tajemniczy mężczyzna był widziany we wsi pod Frankfurtem w Niemczech. Wysławiał się łamaną niemczyzną i pisał w językach laxariańskim i abrahamskim. Przybył do Europy, poszukując swego dawno zaginionego brata. Wyznawał ispatiańskie chrześcijaństwo. Wyróżniał pięć kontynentów: Sakryę, Aflar, Astar, Auslar i Euplar.



13. Były piłkarz i trener, Damir Bradarac odkrył bestię z Bośni. Zaniósł do weterynarza potrącone przez samochód zwierze, mierzące 53 cm długości. Przypominało kota z łapami żaby i ludzkimi palcami. Kryptydy tej nie należy mylić ze zbrodniarzem wojennym, Radovanem Karadżiciem (ur. 1945), również nazywanym bestią z Bośni.



14. W 1998 r. w Dalekoje na Krymie (Ukraina) uczniowie podstawówki, Eldar Islamow, Anton Kiriejew, Serwer Dowliatow i Aliesza Aliabjew widzieli rzekomo kosmitę, zwanego krymskim ślimakiem. Humanoidalny stwór, mierzący ok. 1,7 m wzrostu, miał czerwone oczy. Jego ciało było przezroczyste. Posiadał ręce i nogi. Wspinał się na płot i wydawał gardłowy dźwięk. Jego dotyk powodował zaczerwienienie, bez bólu ani pieczenia. Teleportował się przez ścianę szkoły po naciśnięciu guzika w noszonym przez siebie urządzeniu. Chłopcy najedli się strachu.



15. W 1974 r. w USA widziany był kosmita (?) zwany Szalonym Critterem z Bald Mountain. Osiągał rozmiary konia. Posiadał głowę konika polnego, czułki, łuski i cztery macki, a jego ciało było zielone i świecące.



16. W 2012 r. w Namibii została schwytana tajemnicza istota zwana Mutant Muppet z powodu jej podobieństwa do kukiełek z ,,Muppet Show’’. Myśliwi namierzyli trzy osobniki. Zraniony mutant zaatakował łowcę, zaś pozostałe uciekły. Spekuluje się, że były to ogolone króliki, gobliny (!) lub … dzieci z syndromem Patou lub anencefalią.



17. W chilijskim folklorze Sapo Fuerzo jest nadludzko silną ropuchą ze skorupą żółwia. Osiąga rozmiar dłoni lub małego psa. Posiada rogi, kolce i zielone ubarwienie. Zjada duchy (tak jak słowiański demon zwany łapiduchem), zaś podczas żerowania świeci.



18. W 1965 r. student Alberto San Roman Nunez spotkał kosmiczną ropuchę z Limy, stolicy Peru. Pozaziemski płaz wyszedł ze statku kosmicznego. Mierzył ok. 1 m wysokości. Był pokryty zielonkowym, świecącym futrem.



19. W 1968 r. Mabel Walsh widziała rzekomo nad jeziorem Norebeen w Nowej Południowej Walii (Australia) humanoidalnego słonia. Mierzył 1,2 m wysokości. Nie posiadał uszu ani ogona. Jedni uważają go za kosmitę, inni zaś (co bardziej prawdopodobne) za plejstoceńskiego torbacza, palorchestesa.



20. Podczas wojny krymskiej (1853 – 1856) na terenach dzisiejszych Ukrainy, Rosji i Turcji miały ukazywać się potwory; gigantyczne, bezgłowe kruki, humanoidalne nietoperze i ptaki również przypominające ludzi.



21. Muay Thai jest birmańską sztuką walki znaną do XVIII wieku. Wiążą się z nią legendy (np. o zwycięstwie XVI – wiecznego, syjamskiego króla Naruesana nad najlepszymi wojownikami podczas pobytu w birmańskiej niewoli) i praktyki magiczne. Należą do nich święte tatuaże 3, amulety, znaki ochronne, fragmenty kości przodków (odpowiednik chrześcijańskich relikwii 4) zawiniętych w nakryciach głowy lub opaskach wokół bicepsów, wreszcie olejki i ziołowe eliksiry, dające niewrażliwość na ból i ochronę przed urazami.



22. W ludowych wierzeniach Kaszubów zaciera się niekiedy granica między stolemami (olbrzymami) a Krzyżakami (za: Friedrich Lorentz ,,Zarys etnografji kaszubskiej’’, 1934).



1 Odsyłam do posta: ,,Internetowe ‘cuda na kiju’ cz. 95’’.

2 Zainteresowanym podobnymi poglądami polecam posta ,,Turbo Rumuni’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Tatuaż’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Relikwie’’.

środa, 19 listopada 2025

Oniricon cz. 1079

     Śniło mi się, że:




- Stanisław Szur chciał wykupić Coca - Colę od Amerykanów i uczynić z niej firmę polską, uznałem, że to dobry pomysł, jednak żaden polski milioner nie ma tylu pieniędzy, aby go zrealizować,



- w tajemniczym ogrodzie żyły olbrzymie biegacze złociste i hybrydy koziorogów dęboszy ze świetlikami,



- w przyszłości konstytucja Polski będzie miała tylko jeden zapis: ,,Róbta co chceta, bo nie wieta co chceta'' (z myśli poprzedzających zaśnięcie),



- Witold Jabłoński dał ogłoszenie, że poszukuje młodego człowieka jako swojego ucznia i następcę,



- Janusz Korczak pojechał do Wietnamu, aby szukać skarbu Iluminatów,




- pojechałem do Rosji jako zakładnik, ze zdziwieniem dostrzegłem na moskiewskich budynkach graffiti krytykujące Putina i rozpętaną przez niego wojnę na Ukrainie, kiedy zamieszkałem w domu moskiewskiej rodziny, myślałem, że moi gospodarze będą fanatycznymi raszystami, okazali się jednak bardzo mili, mówiłem im, że czytałem ,,Księgę Welesa'', że lubię borzoje i samojedy, jadłem pierogi i opowiadałem o polskiej tradycji jedzenia pączków w Tłusty Czwartek, chciałem poskarżyć się na Sławosza Uznańskiego, który z głupkowatym uśmiechem przyznał publicznie, że Ziemia jest płaska, porównywałem go do Jurija Gagarina, powiedziałem, że szanuję jurodiwych i poświęciłem im wpis na blogu, przy stole siedział brodaty pop w świeckim ubraniu i powiedział, że katolicyzm jest fałszywą religią, chciałem mu powiedzieć o prawosławnych i grekokatolikach z Podlasia oraz o pięknie zdobionej katedrze w Myszyńcu, UWAGA: To tylko sen, nie mam na celu ocieplania wizerunku zbrodniczej Federacji Rosyjskiej,




- na początku ery dwunastej w nadmorskiej osadzie rybackiej Tołpawie na terenach dzisiejszej Litwy odbywał się konwent fantastyki, jeden dzień był w całości poświęcony zachwalaniu zachowań homoseksualnych,



- jako dorosły człowiek poszedłem na lekcję plastyki w szkole, która zamieniła się w wydział historii Uniwersytetu Szczecińskiego, zajęcia prowadziła otyła kobieta w okularach, korzystałem na nich z jakiejś starej książki, którą chciałem wpisać do bibliografii dla fantastów, uniwersytet przypominał labirynt, gdzie łatwo można było spaść w przepaść, pod koniec listopada nauczycielka powiedziała w małym gronie, że uczy o satanizmie, mając na myśli pogańskie wierzenia o śmierci i przemijaniu, powiedziałem, że nie wierzę, aby była satanistką, ponieważ ostrzegała przed narkotykami, które są komunią diabła, następnie pochwaliłem się przeczytaniem ,,Tajemnej strony Świąt''.

Prokop Divis

 



Powszechnie wiadomo, że piorunochron został wynaleziony w 1752 r. przez Benjamina Franklina (1706 – 1790). Osiągnięcie to poprzedził eksperyment polegający na puszczania latawca podczas burzy z piorunami. Natomiast bardzo mało znanym faktem jest niezależne skonstruowanie piorunochronu przez Słowianina.



Prokop Diviš (właśc. Vaclav Divišek, 1698 – 1765) był czeskim norbertaninem i proboszczem w Přimeticach. Pochodził z chłopskiej rodziny i pasjonował się naukami przyrodniczymi. W latach 1742 – 1744 budował wodociągi. Zainteresował się elektrycznością pod wpływem śmierci niemieckiego uczonego, profesora Georga Wilhelma Richmanna (1711 - 1753) w Petersburgu od porażenia piorunem. W 1754 r. skonstruował piorunochron, który nazwał po łacinie machina meteorologica. Był to wysoki maszt formie krzyża z 400 ostrzami i łańcuchami. W (jak dziś już wiemy, nierealnym) zamierzeniu swego twórcy urządzenie miało wysysać ładunki elektryczne z chmur na ziemię i gromadzić je w metalowych butelkach. Innym jego dokonaniem był Złoty Diviš (franc. Dennis d’Or) z 1753 r,, instrument muzyczny zasilany baterią butelek lejdejskich. Pracował nad wykorzystaniem elektryczności w medycynie, do leczenia paraliżu, reumatyzmu i kurczu mięśni. Napotkał jednak sprzeciw lekarzy. Jego książka ,,Magia naturalis’’ składała się z rozdziałów: ,,O ogniu naturalnym’’, ,,O ogniu podstawowym i elektrycznym’’ oraz ,,O meteorologii, czyli o makroskopowej elektryfikacji albo właściwie o burzy’’. Śmierć wyjaśniał w niej ustaniem procesów elektrycznych w organizmie. Naraził się tym na zarzut zaprzeczania istnieniu duszy, utrudniający publikację dzieła. Jednak w 1753 r. jego łacińska rozprawa o planach budowy późniejszego piorunochronu została odrzucona przez Akademię Nauk w Petersburgu z powodu łączenia przez jej autora wywodów naukowych z teologicznymi. Uczony ustawicznie zmagał się z cenzurą kościelną i państwową (powód powyżej). W 1760 r. podczas suszy, jego parafianie wtargnęli na plebanię i zniszczyli piorunochron. Sądzili bowiem, że maszyna rozgania chmury. (Warto porównać to z obecnym lękiem foliarzy przed masztami 5G). Choć wynalazca otrzymał złoty medal od cesarzowej Marii Teresy (1717 – 1780) i cesarza Franciszka I Lotaryńskiego (1708 – 1765), nie uchroniło go to przed śmiercią w zapomnieniu :(.