,,Koncepcja, że w Ameryce żyje plemię 'jasnych' ludzi albo 'białych Indian', istniała, od kiedy Kolumb stwierdził, że widział wielu rdzennych mieszkańców, którzy byli 'biali jak my'. Później konkwistadorzy twierdzili, że trafili u Azteków na salę pełną 'mężczyzn, kobiet i dzieci o białych z urodzenia twarzach, ciele, włosach i rzęsach'. Legenda 'białych Indian' najbardziej żywa była w Amazonii, gdzie pierwsi hiszpańscy odkrywcy, którzy spłynęli Amazonką, opisywali wojowniczki jako 'wysokie, o bardzo jasnej skórze'. Wiele z tych legend wzięło się niewątpliwie z istnienia plemion o wyraźnie jaśniejszym kolorze skóry. Jedna grupa niezwykle wysokich jasnoskórych Indian we wschodniej Boliwii nazywana była Yurucares, co dosłownie znaczy 'biali ludzie'. Yonomami z Amazonii byli także za sprawą koloru skóry znani jako 'biali Indianie', podobnie jak Wai - Wai z Gujany.
W czasach Fawcetta tak zwana 'kwestia białych Indian' przydawała wiarygodności teorii dyfuzjonistycznej, zgodnie z którą Fenicjanie albo inny lud z Zachodu, taki jak Atlantydzi albo Izraelici, przed tysiącami lat dotarł do dżungli. [...]'' - David Grann ,,Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji''
czwartek, 26 kwietnia 2018
Biali Indianie
Żydowscy przodkowie Indian
,,Według Biblii w 722 p. n. e. wojska asyryjskie wywiozły i rozproszyły dziesięć plemion z północnego królestwa Izraelitów. Ich dalsze losy od dawna zastanawiały uczonych. W połowie XVII wieku Antonio de Montezinos, sefardyjski Żyd, który uciekł przed inkwizycją, twierdził, że znalazł potomków tych plemion w amazońskiej dżungli - ziemi, 'gdzie nigdy nie mieszkał człowiek'. Niektórzy Indianie odezwali się do niego po hebrajsku, mówiąc: 'Słuchaj, Izraelu! Bóg nasz Pan jest jedynym Bogiem'. Wpływowy europejski rabin i uczony, Menasseh bez Israel, przyjął później relację Montezinosa, i wielu wierzyło, że Indianie amerykańscy, których pochodzenie od dawna zdumiewało ludzi Zachodu, to w istocie Żydzi. W 1683 roku kwakier i założyciel Pensylwanii, William Penn, powiedział, że jest gotów uwierzyć, że Indianie naprawdę wywodzą się z dziesięciu plemion. Teorie te podchwycili też mormoni, którzy wierzyli, że Indianie pochodzą częściowo z migracji Żydów'' - David Grann ,,Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji'' (przypis).
Oniricon cz. 397
Śniło mi się, że:
- Dorota Wellman miała siostrę bliźniaczkę Katarzynę Wellman, z którą żyła w związku lesbijskim, obie dzieliły się wspólnym mężem, Alexandrus ov Cocelaise i ja byliśmy tym zgorszeni, lecz pani Anna ov (nazwiska nie znam) nie widziała w tym nic złego, bo sama żyła w podobnym związku,
- modliłem się siedząc na sedesie,
- na rynku w Jerozolimie sprzedawano bobry olbrzymie i tłuste foki,
- Jahwe w walce z bogami Egiptu uzyskał pomoc bóstw słowiańskich,
- w czasie Męki Chrystusa, po Jerozolimie jeździł rowerem z napisem ,,Jezus żyje!'' mały chłopiec Romcio Tomcio w czerwonej kurtce,
- chińska cesarzowa miała na swe usługi zespół tańczących i ziejących ogniem smoków,
- Janes ov Calcium pytał mnie czy opisałem wszystkie gatunki zwierząt, a ja odparłem, że nie pisałem o kikutnicach,
- dżihab (muzułmański strój dla kobiet) w kolorze czekolady został potępiony z powodu skatologicznych skojarzeń,
- na Pterotyjandii (planecie zamieszkanej przez ludzi i dinozaury) pojawiły się przekłady książek z Ziemi, w tym cyklu o Tomku Wilmowskim, gdzie występowały prehistoryczne zwierzęta,
- w kościele miała miejsce rocznica mojego bierzmowania, kiedy to dwóch harcerzy wzięło mnie pod ramiona, a ja wąchałem dłoń jednego z nich, potem wracałem wieczorem koło CH ,,Galaxy'' w Szczecinie i miałem wrażenie, że tracę grunt pod nogami,
- znalazłem w bibliotece mocno rozszerzoną wersję ,,Szaleńców Bożych'' Zofii Kossak (książka ta zlała mi się w jedno ze ,,Złotą legendą'' bł. Jakuba de Voragine), gdzie można było przeczytać min. o Iluminatach,
- w ramach reformy edukacji PiS wprowadził alternatywną geografię; przyglądałem się lekcji tego przedmiotu i niezbyt mi się podobał (w lewackich mediach tak szkalują PiS, że aż znalazło to odbicie w moim śnie),
- razem z Mamą poszedłem do fotografa dosiadając gigantycznego słonika orzechowca.
Kwezal
Kwezal mimo
zewnętrznego podobieństwa do afrykańskich wdówek (wróblowate)
należy do osobnego rzędu ptaków – trogonów. Jego nazwa wywodzi
się od azteckiego słowa ,,quetzal’’ - drogocenny. Żyje
w lasach tropikalnych Ameryki Środkowej. Osiąga (bez trenu samca)
35 cm długości. Dziób krótki i żółty. Upierzenie w jaskrawych
odcieniach błękitu, zieleni i (w niewielkim stopniu) także
czerwonego. Dodatkowo samce mają treny (,,ogony’’) z długich,
kolorowych piór mierzących 60 – 90 cm długości (stąd analogie
z wdówkami). Wydawany przez niego dźwięk (,,wej – go’’)
anglojęzycznym ornitologom nasunął skojarzenia ze zwrotem very
good – bardzo dobrze (podobnie w Indiach angielski przesąd
utrzymywał, że głosy kukali wieszczą utratę tego kraju). Kwezale
żywią się owocami, nasionami i owadami, ale także małymi żabami,
jaszczurkami, a nawet wężami. Treny samców pomagają im w doborze
płciowym. Tworzą pary monogamiczne. Samiec pomaga w karmieniu
piskląt, a jego tren marnieje, aby w końcu wypaść całkowicie.
Odrośnie do następnych toków. Pisklęta są gniazdownikami. Na
całym terenie swego areału, rozciągającego się od południowego
Meksyku po Kostarykę, omawiane ptaki budziły podziw Azteków i
Majów, oraz doznawały czci boskiej jako poświęcone Pierzastemu
Wężowi. Wyobrażano go w pióropuszu z trenów samców, noszonym
też przez dostojników indiańskich. W czasach hiszpańskiego
podboju kwezale nie podzieliły losu kondorów – do dzisiaj cieszą
się powszechną sympatią. Kwezal znajduje się w godle Gwatemali
(stąd nazwa: kwezal herbowy), użyczył też nazwy gwatemalskiej
monecie (kwezal) i jednemu z miast. Wierzono, że kwezal może żyć
tylko w naturalnym środowisku – w domu, czy w ogrodzie
zoologicznym ginie, bo z rozpaczy pęka mu serce. Z tego powodu
został właśnie godłem Gwatemali! Okazuje się jednak, że
właściwie pielęgnowane mogą żyć w ogrodach zoologicznych
(głównie w słynnym ptasim zoo w Walsrode w Niemczech). Prawdą
jest jednak, że potrzebują jako gatunek swojego naturalnego
środowiska – lasów tropikalnych, aby nie zginęły razem z nimi.
A to kwezalom zagraża.
środa, 25 kwietnia 2018
Trzewikodziób
Trzewikodziób,
zwany butodziobem jest przedstawicielem najmniej licznej rodziny
ptaków brodzących. Balaeniceps rex jest jej jedynym
reprezentantem. Jego nazwę utworzono od charakterystycznego kształtu
dzioba przypominającego szerokie obuwie. Lata z lekko zagiętą
szyją jak czaple. Upierzenie popielato – szare z ciemnymi lotkami
sterówkami. Wydłużone nogi i szyja. Żyje we wschodniej Afryce,
łącznie z trzema populacjami wyspowymi gnieżdżącymi się na
północ i południe od tego obszaru. W odróżnieniu od czapli nie
zakłada kolonii lęgowych.
Jak wszystkie
brodzące, trzewikodziób jest mięsożerny. Czatuje nocą nad
brzegiem akwenu. Jego łupem padają ryby (zwłaszcza dwudyszne),
żaby, skorupiaki, mięczaki, a nawet … krokodyle. Przed posiłkiem
trzewikodziób oczyszcza skórę krokodyla z osadzających się na
niej glonów. Oczywiście może konsumować tylko bardzo młode, a
więc mniejsze od siebie osobniki. Dorosłe krokodyle raczej same
mogłyby zagrozić trzewikodziobowi.
Podczas gdy
bociany, ibisy, czaple, warzęchy, czy warugi zakładają gniazda na
drzewach, lub innych naturalnych, bądź sztucznych wzniesieniach,
trzewikodzioby gnieżdżą się w wysokich trawach, na bagnach, lub
(podobnie jak nasze perkozy) na platformach z wodnej roślinności. W
lęgu są od jednego do dwóch piskląt będących gniazdownikami.
O przyjaźni
człowieka z trzewikodziobem pisał Alfred Szklarski w książce
,,Tomek w grobowcach faraonów’’.
Tukany
Po
obydwu stronach Atlantyku żyje wiele podobnych zwierząt.
Przykładowo niszę ekologiczną dzioborożców w Ameryce Południowej
zajmują tukany, również należące do kraskowatych (Czytelnicy ,,W
pustyni i w puszczy’’ Henryka Sienkiewicza zapewne pamiętają,
że Staś nazwał ,,tukanami’’ … dzioborożce). Nazwa
omawianych ptaków jest onomatopeją. Dawniej określano je
,,pieprzojadami’’ (było to też przezwisko jednego z
bohaterów ,,Syzyfowych prac’’ Stefana Żeromskiego), mimo
że nie mają związku z pieprzem.
Charakteryzują
się monstrualnymi, ostro zakończonymi dziobami (w przeciwieństwie
do dzioborożców, tukany nie mają tzw. ,,kasków’’ czyli
narośli). Pióra tworzące ogon są sztywne jak u dzięciołów, co
pozwala zachować równowagę na drzewie. Posiadanie tak wielkich
dziobów nie stanowi dla tukanów obciążenia – w środku dziób
wypełnia ażurowe rusztowanie z beleczek kostnych. Dzioby tukanów i
dzioborożców mimo okazałego wyglądu ważą tyle co … ołówki.
Różnią się one ubarwieniem i wielkością w zależności od
gatunku. Tukan toko (największy z nich) ma intensywnie pomarańczowy
dziób zakończony czarną plamką. Tukan tęczodzioby posługuje się
dziobem w jasnych odcieniach niebieskiego, zielonego, oraz
pomarańczowego. Najmniejszy z nich, tukan czarnodzioby ma krótki,
czarny dziobek. Jego ubarwienie jest czarne z żółtą i czerwoną
plamą na podgardlu. W ubarwieniu tukanów dominuje czerń i biel.
Czym się żywią
jeśli nie pieprzem? Konsumują owoce (potrafią obierać je ze
skórek nie zrywając z gałęzi), owadami, oraz plądrują gniazda
innych ptaków. W ogrodach zoologicznych zaobserwowano, że chwytają
wróble próbujące ,,podkradać’’ im karmę (to samo zjawisko ma
miejsce u marabutów i … licznych małp).
Gniazda zakładają
w dziuplach, ich pisklęta są gniazdownikami. Wykluwają się bez
pierza. Przed uszkodzeniami mechanicznymi ich nogi są chronione
przez zrogowaciałą skórę. Do tukanów należy 35 gatunków.
wtorek, 24 kwietnia 2018
Oniricon cz. 396
Śniło mi się, że:
- książka ,,Upiór Południa. Pamięć umarłych'' Mai Lidii Kossakowskiej miała dalszy ciąg, w którym upiór Ralph Hitchcomb przeniósł się w czasie do więzienia w XX wieku,
- rozmawiałem z Mają Lidią Kossakowską o nerwicy natręctw, powiedziałem, że pierwszą jej książką, którą przeczytałem była ,,Ruda Sfora'', chciałem też wspomnieć, że Gabriel Augustyn Tarasiuk nie odróżnia fikcji od rzeczywistości,
- narysowałem tolkienowskiego elfa z całkowicie czarnymi oczami po bokach głowy i z blond włosami,
- Dobrawa II; królowa Polski w Świecie Dziesięciu Kontynentów udała się do wyroczni w Delfach,
- poszedłem do sklepu spożywczego i ujrzałem tam dużą, ciemnozieloną jaszczurkę z 6 kostnymi wyrostkami po bokach głowy,
- zostałem uwięziony w lochu przez gigantyczne biedronki, które chciały mi wlewać do gardła roztopione złoto (wymyślone na jawie),
- po latach wróciłem do szkoły, gdzie spotkałem kolegę z liceum Pavlasa ov Sadicia, który pytał mnie czy ma mi odgryźć głowę przy samej szyi za to, że przez pomyłkę zadzwoniłem do niego chcąc zadzwonić do Pavlasa ov Vidłara, nie wszedłem do świetlicy, bo przyszli tam ubrani na pomarańczowo i przebrani za klauny aktywiści z SLD chcący deprawować małe dzieci poprzez ideologię gender, w czytelni nie było dla mnie miejsca, pomyślałbym co zrobiłby Solomon Kane na moim miejscu - gdybym tak jak on wymierzał sprawiedliwość muszkietem, rapierem i kordem poszedłbym do więzienia (w jego czasach nie było sprawnej policji i sądów, dlatego powiedziałem Sławomirze, że nie jestem, nigdy naprawdę nie byłem i nie będę anarchistą), uznałem, że gdyby Solomon Kane żył w naszych czasach to paliłby ,,kliniki'' aborcyjne (powiedziałem Sławomirze, że tylko te, w których nikogo by nie było, że bohaterowie R. E. Howarda mieli swój honor),
- powiedziałem w jakiejś sytuacji, że ,,nawet Mahomet tego nie naprawi'',
- w opowiadaniu o chrzcie Polski pisałem o sobie w rodzaju żeńskim, lecz zastrzegłem, że nie zamierzam zmieniać płci,
- kiedy rozmawiałem z Alexandrusem ov Cocelaise dotykał mojego czoła swoim czołem,
- w jakiejś gazecie napisano słowa Sławomiry napisane na jej blogu,
- w szkolnej bibliotece nauczycielka kazała mi wymasować mózg koleżanki; otworzyłem jej głowę i wyjąłem mózg i zacząłem go masować, a gdy skończyłem, włożyłem go jej z powrotem do głowy i zamknąłem czaszkę, a ona podziękowała mi i powiedziała, że było to bardzo przyjemne (wymyślone na jawie),
- detektyw Columbo miał agencję modelek ,,Eer'' mieszczącą się na rynku w Szczecinie, poszedłem tam mając nadzieję zobaczyć piękne Cyganki w czerwonym bikini, potem znalazłem blisko Bramy Portowej słowiańską restaurację ,,Księga Ruty'' (było ich kilka w jednym lokalu, pozostałych nazw zapomniałem).
Subskrybuj:
Posty (Atom)























