poniedziałek, 31 maja 2021

Lewatywa

 

,,Lewatywa (greck. klysma), jest to płyn, który wlewa się, względnie wstrzykuje do odbytnicy, albo celem opróżnienia jelit przez zmiękczenie ich zawartości (woda, herbatka z rumianku, woda słona, mydliny, małe ilości oliwy lub gliceryny), albo celem opłukiwania błony śluzowej jelita rozmaitemi lekami. - L. odżywcze stosuje się w rozmaitych chorobach, w których normalne odżywianie jest niemozliwe (zwężenie przełyku, w chorobach umysłowych i t. d.)’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 9 Lauda do Małpy’’




 


Lewatywy stosowali już starożytni Egipcjanie, ponoć naśladując zimujące nad Nilem bociany, które wkładały sobie dzioby do odbytu. W wierzeniach egipskich pierwszą lewatywę zaaplikował samemu sobie ibis – święty ptak Thota za pomocą wsadzonego w kuper dziobu wypełnionego wodą.







W starożytnej Grecji podstaw naukowych do stosowania lewatyw dostarczała opracowana przez Hipokratesa teoria czterech humorów (krew, żółć, flegma i czarna żółć), w myśl której choroby miały wynikać z zaburzonej równowagi między tymi cieczami. Celem medycyny humoralnej obowiązującej aż do XVIII wieku było usuwanie z organizmu szkodliwych substancji np. przez puszczanie krwi czy właśnie lewatywy.







Początkowo lekarze posługiwali się w tym celu rurką lub zwierzęcym pęcherzem. W czasach nowożytnych wykonywaniu lewatyw służyły szpryce tzw. ,,strzelby Hipokratesa’’ mające końcówki metalowe, porcelanowe lub kościane. Wstrzykiwaną cieczą mogły być herbatki ziołowe, mleko, serwatka, soki, rosół, wino, odchody szczurów lub wróbli rozmoczone w ciepłym piwie, a nawet dym tytoniowy (ten ostatni aplikowano przy reanimacji uratowanych przed utonięciem). Zabieg wykonywano najczęściej rano na czczo.







Największą popularnością lewatywy cieszyły się w XVII – wiecznej Francji zwłaszcza na dworze Ludwika XIV. Sam monarcha jak też jego dworzanie obu płci nie wstydzili się publicznie obnażać pośladków, aby lekarz mógł wykonać zabieg. Choć w ówczesnej Polsce też stosowano lewatywy, na szczęście nie było w zwyczaju robić tego publicznie.





Częste wykonywanie tego zabiegu było szkodliwe dla zdrowia powodując min. kolki, bóle brzucha i nudności. Obecnie lewatywy stosuje się w leczeniu zaparć oraz przez operacjami i porodami.

niedziela, 30 maja 2021

Miazmaty





 

 ,,Kiedyś wierzono, że to z wnętrza ziemi wydobywają się szkodliwe  i zanieczyszczone wyziewy powietrza, tzw. miazmaty. Ludzie widzieli w nich przyczynę wielu chorób, na czele z zakaźnymi. Te wyziewy gnilnego powietrza ponoć z wielką łatwością mogły przeniknąć do organizmu ludzkiego, powodując jego natychmiastowe zakażenie.





 

    Najgroźniejszą chorobą, którą jak wierzono, wywoływały szkodliwe wyziewy z wnętrza ziemi, była gruźlica, zwana dawniej suchotami. [...]'' - Karolina Stojek - Sawicka ,,O zdrowiu i chorobach szlachty polskiej''


Wielka Tartaria

 

,,Tatarja (błędnie Tartarja), w średniowieczu nazwa środk. Azji, od Tatarów pochodząca. Później nazywano T. Małą (europejską) Krym i obszary nad dolnym Dnieprem, a Wielką (azjatycką) środk. Azję, a także Turkiestan’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 17 Szkocka literatura do Victor’’






Zacznijmy od faktów. W średniowieczu Mongołowie pod wodzą Czyngis – chana, jego synów i wnuków utworzyli największe imperium w dziejach świata rozciągające się od Morza Czarnego po Morze Żółte. Przerażeni Europejczycy nazywali ich Tatarami od greckiego słowa Tartar czyli piekło. Nieraz utożsamiali ich z biblijnymi ludami Goga i Magoga. W Europie Tatarzy zamieszkują Krym oraz Tatarstan – jedną z republik autonomicznych w Rosji. Żyją też w Polsce na Podlasiu (ośrodkami ich kultu są zabytkowe meczety w Bohonikach i Kruszynianach wybudowane w XVII wieku) oraz na Litwie i Białorusi. Kiedy w XVI wieku ataman kozaków dońskich Jermak Timofiejewicz podbijał Syberię stoczył na niej krwawe walki z Tatarami. Sama nazwa Syberia (ros. Sibir) jest pochodzenia tatarskiego i oznacza Uśpioną Ziemię.







W poście ,,Refleksja lechicka’’ wysunąłem tezę, że wiara niektórych współczesnych Polaków w Wielką Lechię jest wyrazem kompleksu niższości wobec Rosji. Tymczasem sami Rosjanie też mają kompleksy na punkcie swojego pochodzenia i to tak wielkie jak obszar państwa, które zamieszkują. Rosyjskim odpowiednikiem polskiej Wielkiej Lechii i ukraińskiej Wielkiej Dulebii jest Wielka Tartaria.






W myśl tego fantazmatu Wielka Tartaria była największym państwem w dziejach (większym od obecnej Rosji), mającym w herbie sowę, lub czarnego gryfa w polu złotym. Ciągnęła się od Uralu po Morze Żółte, obejmując dzisiejsze Kazachstan, Uzbekistan, Mongolię, Chiny, Pakistan i środkowe Indie. Dzieliła się na właściwą Wielką Tartarię (Syberię), Tartarię Chińską, Kubańską, Mongolską etc. Jej stolicą był Asgard. W innej wersji pierwsza stolica znajdowała się w mieście Tatar nad jakucką rzeką o tej samej nazwie. Późniejsze stolice to: Solha (Chanbalik), Karakorum, Grustin (Tomsk), Tobolsk, Astrachań, Moskwa i Samarkanda. Jednym z jej władców był chan Smaragd, czyli car Iwan Groźny. Zamieszkiwali ją biali ludzie nie mający nic wspólnego ze współczesnymi Tatarami. Mieli jasne włosy i oczy – te ostatnie mogły być niebieskie, zielone, złote lub srebrne. Przed tysiącami lat przybyli z Kosmosu przez portal Gwiezdne Wrota. Sam etnonim Tatarzy miał jakoby pochodzić od czczonych przez nich bóstw – Tarcha (Dadźboga) i Tary (bogini wegetacji; swoją drogą zapożyczonej z mitologii tybetańskiej). W XVI wieku na obszarze Wielkiej Tartarii miał miejsce błotny potop. Z kolei wieki XVIII i początek XIX upłynęły pod znakiem wojen obronnych z Rosją i Wielką Brytanią. Chłopskie powstanie Jemieliana Pugaczowa z lat 1773 – 1775 miało jakoby na celu obronę niepodległości Wielkiej Tartarii. W 1816 r. została zniszczona przez … bomby atomowe, które zniszczyły rosyjskie lasy, utworzyły jeziora krasowe, zaś całemu światu zafundowały niezwykle chłodny i deszczowy ,,rok bez lata’’ (nauka wyjaśnia owe anomalie klimatyczne potężną erupcją wulkaniczną). Ani Rosja, ani Wielka Brytania nie posiadały wówczas broni atomowej (wynalezionej dopiero w 1945 r.), toteż zwolennicy Wielkiej Tartarii obwiniają o jej ożycie jakieś tajemnicze istoty lub organizacje stojące ponad rządami państw. Ma to być przykład tzw. Wielkiego Resetu (obecna pandemia również jest w kręgach foliarskich traktowana jako Wielki Reset).






W polskim Internecie propagowaniem Wielkiej Tartarii i innych rosyjskich teorii spiskowych zajmował się youtuber o pseudonimie Dziad Wszewied.

Śmierć króla Michała






 ,, [...] zszedł z tego świata w wieku zaledwie trzydziestu trzech lat Michał Korybut Wiśniowiecki. [...] żołądek był całkiem zniszczony (może bezpośrednią przyczyną śmierci była perforacja żołądka), zwłaszcza jak na człowieka w tak młodym wieku. Może to wina obżarstwa, z którego przecież słynął król Michał? To o nim krążyła legenda, że w czasie jednego posiedzenia zjadł tysiąc jabłek'' - Karolina Stojek - Sawicka ,,O zdrowiu i chorobach szlachty polskiej''

 




Bardziej znana wersja wymienia jako przyczynę śmierci nieumiarkowane spożywanie korniszonów. 

Długowieczny





 ,,O tych, którzy dożyli sędziwego wieku ponad stu lat, krążyły legendy przekazywane z pokolenia na pokolenie. Sławny swego czasu był niejaki pan Ignacy Narocki, który jeszcze Napoleonowi opowiadał barwnie o bitwie pod Wiedniem'' - Karolina Stojek - Sawicka ,,O zdrowiu i chorobach szlachty polskiej''

sobota, 29 maja 2021

Kiła w kąpieli

 




,, [...] w tym czasie pojawiło się ogromne zagrożenie kiłą, jedną z najstraszniejszych chorób wenerycznych, która dała się porządnie we znaki dużej części populacji europejskiej. Podejrzewano, że choroba ta przenika za pośrednictwem wody z jednego organizmu do drugiego. Zakaz kąpieli stał się więc w takiej sytuacji pewną koniecznością zarówno ze względów zdrowotnych, jak również moralnych. Nikt nawet nie sądził, że bardzie szkodliwe może okazać się zaprzestanie codziennych ablucji niż ich stosowanie'' - Karolina Stojek - Sawicka ,,O zdrowiu i chorobach szlachty polskiej''




 

Kotołaki

 

,,Tłusty kot dość ma psot.

Na macie śpi i chyba śni

O mysim mięsku, smacznym kąsku

Na śniadanko ze śmietanką.

A może śmiały, przez dzień cały

Śni inny los?

Dostojny krok, gniewny wzrok

I groźny głos.

Gdzie jego brat, co nie zna krat,

Mieszka wśród drzew

Lub na pustyni, gdzie popłoch czyni

I chłepcze krew.

[...]’’

- J. R. R. Tolkien ,,Kot’’ ze zbioru ,,Przygody Toma Bombadila’’




 

W czasach kiedy na świecie dominowała rasa Zajęczan, czysta Dziewanna napełniona nasieniem Boruty, porodziła parę pierwszych kotołaków. Chłopiec otrzymał imię Kitosza, zaś jego siostra i przyszła małżonka nazywała się Nekola.







Istoty te miały wygląd pośredni między ludzkim a kocim. Dysponowały kocimi zmysłami i zwinnością oraz ludzkim rozumem i zdolnością mowy. Władały językiem starokrasnym i własnym noszącym nazwę ha – xin oraz umiały porozumiewać się z kotami. Największą czcią otaczały Kołowierszę – matkę kociego rodu oraz Chorsa – Pana Sierpu Księżyca. Była to rasa niezwykle dumna i niezależna, wierna i tak honorowa, że w przeciwieństwie do ludzi czy – powiedzmy – sępów, nigdy nie kalała się kłamstwem. Posiadały pazury zdatne do chowania wewnątrz łap. Żywiły się mięsem gryzoni, ptaków, ryb, żab, jaszczurek i owadami. Unikały atakowania Zajęczan, elfów, krasnoludków i innych ras rozumnych. Tylko nieliczne przeszły na stronę smoka Rykara; większość pozostała wierna Agejowi i Enkom. W późniejszych erach niektórzy z nich walczyli w obronie ludzi przeciw wąpierzom i wilkołakom.







Kotołaki dzieliły się na wiele szczepów takich jak: Burasy podobni do żbików, długowłosi Freyanie z lasów Nürtu, którzy w erze jedenastej ciągnęli rydwan królowej Frei, długowłosi Hattowie z Peristanu, Siamici i Birmanici, Czerńcy o smolistym futrze, których Weles nauczył 9 000 zaklęć, Manxowie o krótkich ogonach, Mau znad rzeki Nilus mający szare futra z czarnymi cętkami, biali Vanowie z lubością pływający w jeziorze strzeżonym przez smoka, pozbawieni owłosienia Golanie i inne.






W erze jedenastej żył kotołak imieniem Mięsojad (Mesojedov, Carnivorios) urodzony w Afryce. Pokryty czarnym futrem, miał długie uszy i nosił czerwone kozaki. Służąc Kościejowi z wielkim okrucieństwem torturował w lochu Tatrę – młodą góralkę z Montanii, która później została królową. Zginął na lodach jeziora Tormaytanus spalony przez rusałkę Rutę.







W erze trzynastej żył inny kotołak, doktor Pu – Pi z Sinea, który przybierał postać zarówno człowieka jak też długowłosego kota. Był nestorianinem, a z zawodu lekarzem. Wbrew swej woli wcielony do armii cara Czerwonego Człowieka, dostał się do analapijskiej niewoli. Został jeńcem, a niebawem też przyjacielem rycerza, pana Bożywoja Błyszczyńskiego. Oddał mu nieocenione przysługi w czasie niebezpiecznej wyprawy na stepy Taj – Każku w celu uwolnienia Anej z Lasu uwięzionej w Katowni z rozkazu Czerwonego Człowieka. Po śmierci tyrana z ręki pana Bożywoja, doktor Pu – Pi powrócił do Sinea, gdzie ponoć do dziś żyją jego potomkowie.