środa, 23 marca 2022

,,Mukashi, mukashi. Dawno, dawno temu w Japonii''

 


W marcu 2022 r. przeczytałem książkę Giusiego Quarenghiego ,,Mukashi, mukashi. Dawno, dawno temu w Japonii’’ (wł. ,,Mukashi Mukashi. C’era una volta, in Giappone’’). Japońskie baśnie zaczynają się właśnie od formuły ,,mukashi, mukashi’’, czyli ,,dawno, dawno temu’’.


Istoty fantastyczne:



Jizō był bogiem dzieci i podróżnych, którego kamienne posągi Japończycy stawiają przy drogach. Pewien ubogi chłop zlitował się nad bożkiem smaganym deszczem i oddał mu słomiany kapelusz. W nocy bóstwo przyszło to jego domu z workiem złotych monet jako nagrodą za dobre serce.



Żurawie, ptaki symbolizujące szczęście, czystość i długowieczność mogą jakoby dożywać aż 300 lat. Pewien chłop ocalił samicę żurawia przed kłusownikiem. W nagrodę ptak przybrał postać pięknej kobiety i przyszedł się odwdzięczyć, wytwarzając ozdobne tkaniny ze swoich piór. Kiedy tajemnica żurawia bez piór wydała się, ptak uciekł na wyspę zamieszkaną przez swoich poddanych.



Heros Momotarō był nadludzko silnym chłopcem zrodzonym z brzoskwini (jap. momo). Razem z drużyną złożoną z psa, małpy i bażanta pokonał demony oni i zabrał strzeżone przez nie skarby.



Kappa to japoński wodnik przypominający humanoidalnego żółwia. Na czubku jego głowy znajdowało się zagłębienie wypełnione wodą. Pomógł rolnikowi w pracy na polu ryżowym w zamian za rękę jednej z jego trzech córek. Dwie starsze nie zgodziły się zostać żonami kappy, zaś najmłodsza z nich wyprowadziła w pole wodnego demona każąc mu zanieść pod wodą swój posag złożony z dyń. Kappa nie mógł utrzymań ich pod wodą, ponieważ zawsze wypływały na powierzchnię i musiał zrezygnować z ożenku z córką wieśniaka.




Issun – Bōshi był japońskim odpowiednikiem Tomcia Palucha. Ten maleńki chłopiec pływał po rzece używając miseczki jako łódki i pałeczek do ryżu jako wioseł, zaś igła służyła mu za miecz. Z jej pomocą pokonał dużego demona oni napastującego księżniczkę. W nagrodę księżniczka powiększyła go za pomocą uderzeń młoteczkiem, który spadł z nieba.


Żyjący w ubóstwie syn cesarza, którego matkę ojciec wygnał z domu, dostał papierowy parawan, na którym namalowane ptaki poruszały się i wydawały dźwięki jak żywe. Artefakt ten wzbudził zainteresowanie cesarza i ostatecznie przyczynił się do odzyskania dziedzictwa przez jego syna.



Jenot (tanuki) i lis (kitsune), dwa zwierzęta obdarzone wielką mocą magiczną, rywalizowały ze sobą poprzez zmienianie postaci. Za pierwszym razem lis oszukał jenota zamieniając się w spożywający ofiary posążek bożka Jizō. Później jednak jenot odegrał się przybierając postać licznego cesarskiego orszaku.


Yamamba była żarłoczną staruchą, niejako odpowiednikiem słowiańskiej jędzy. Prześladowała ubogiego rybaka, który uciekł przed nią do domu jej wnuczki. Dziewczyna wykorzystała lęk swej babki przed myszami i zamknęła ją w kufrze, ratując życie rybakowi.


Baśnie te uznaję za bardzo piękne i fantazyjne :).

wtorek, 22 marca 2022

,,Nic oprócz pieśni''

 


W 2011 r. przeczytałem po raz pierwszy, kupioną u ulicznego sprzedawcy, książkę Ewy Siarkiewicz ,,Nic oprócz pieśni’’. Jest to zbiór pięciu opowiadań science fantasy, science fiction i fantasy, wydany po raz pierwszy w 1988 r.


Ich akcja rozgrywa się w odległej przyszłości (XXII wiek, 31 grudnia 2999 r.) lub w czasie nieokreślonym, zarówno na odległych planetach jak i na Ziemi.

Przedstawieni w antologii kosmici bywają ludźmi; potomkami Ziemian kolonizujących obce planety (np. potomkowie Polaków i Hiszpanów, którzy założyli skłócone królestwa Irden i Seanu, gdzie o zachowanie równowagi politycznej troszczyli się Magowie) lub istotami rozumnymi innych gatunków. Generalny Rekwizytor na usługach międzygalaktycznego banku, należał do rasy Sorgitów. Był wysoką istotą z opalizującym, galaretowatym ciałem (bardzo trudnym do zranienia) i czerwonymi ślepiami. Prezydent Ziemi, planety, która zbankrutowała, po wielu nieudanych próbach zamachu, zabił go w końcu … korkiem od szampana, który utkwił w oku kosmity. W opowiadaniu ,,Puszka Pandory’’ kosmici przypominali bezlitosnych bogów. Zniszczyli ziemską cywilizację i jeszcze żądali od ludzi czci.

W tytułowym opowiadaniu zły czarnoksiężnik Vulmar uprowadził śpiewaka Arisa, aby wykorzystać go do manipulowaniu ludźmi poprzez pieśni. Vulmar dążył do zdobycia magicznego klejnoty mnemo i Księgi Alty, jednak spłonął gdy jej dotknął. Wówczas Aris powrócił wolny do swojej ojczyzny.

niedziela, 20 marca 2022

,,Magowie zaginionego królestwa''



W marcu 2022 r. obejrzałem argentyńsko – amerykański film fantasy ,,Magowie zaginionego królestwa’’ 1 (ang. ,, Wizards of the Lost Kingdom’’) z 1985 r. w reżyserii Héctora Oliveiry (ur. 1931).



Tytułowe królestwo najechał zły czarownik Shurka, który poszukiwał dwóch artefaktów: pierścienia i miecza (rozpoznaję w tym odległe echo ,,Władcy Pierścieni’’ J. R. R. Tolkiena). Shurka, który zabił króla i przywłaszczył sobie jego tron, miał atrybuty diaboliczne. Nosił czarną szatę i nakrycie głowy w kształcie złotych rogów, a jego oczy przybierały barwę czerwoną.



Po śmierci ojca, młody następca tronu, Simon uczący się w szkole magii, uciekł do lasu, podczas gdy jego siostra dostała się w ręce wroga. Razem z królewiczem udał się na poniewierkę biały, kudłaty małpolud Gulfax, którego pierwowzorem mógł być yeti. Przyjaciółmi chłopa, którzy pomogli mu w późniejszym odzyskaniu królestwa byli wojownik Kor oraz leśny karzeł Hurla.



Simonowi przyszło zmierzyć się z wieloma złymi istotami. Kusiła go piękna nimfa w czerwonej sukni, która potem zamieniła się w wielkiego pająka. Zagrażały mu też potwory podobne do szarych, rogatych jaszczurek, jednookich reptilian, duchy, ożywione trupy i atakujący w jaskini nietoperz.



Ostatecznie Simon dostał się na zamek, uwolnił swych kolegów ze szkoły magii i siostrę oraz pokonał Shurkę w magicznym pojedynku. Walcząc Shurka emitował czerwony promień kojarzący się z ogniem piekielnym, zaś Simon miał do dyspozycji promień błękitny. Jak wiadomo, błękit to kolor Maryi, przypuszczam więc, że ta scena może ilustrować słowa: ,,Zło dobrem zwyciężaj’’.

Film uznaję za dobry mimo prymitywnych (z dzisiejszej perspektywy) efektów specjalnych i tego, że imię głównego bohatera może nasuwać skojarzenia z biblijnym bohaterem negatywnym, Szymonem Magiem. Inaczej niż w cyklu ,,Harry Potter’’ magia nie rozwiązuje w nim wszystkich problemów jak choćby w scenie, w której Kor obronił mieczem Simona przed ożywionymi przez niego zmarłymi wojownikami.




1 Inny tytuł polski brzmi: ,,Czarnoksiężnicy zaginionego królestwa’’.

sobota, 19 marca 2022

,,Amazonki z Rzymu''

 


W marcu 2022 r. obejrzałem włoski film kostiumowy ,,Amazonki z Rzymu’’ (tytuł oryginału: ,,Le vergini di Roma’’) z 1961 r. w reżyserii Carla Ludovica Bragaglii (1894 – 1998), Vittoria Cottafariego (1914 – 1998) i Petera O’Corda.



Akcja toczy się w 476 r. p. n. e. w czasie najazdu larsa (króla) Porsenny na Rzym, którym zarządzał wówczas konsul Publikola. Sojusznikami Etrusków był Grek Stawros i Drusco – młody wódz barbarzyńców. Na dworze Porsenny przebywała zbiegła Lucilla – żona konsula Publikoli. Chciała zemścić się na Rzymie za złe traktowanie jej przez męża.



Twórcy filmu czerpali inspirację z rzymskich legend historycznych o bohaterskim wodzu, jednookim Horacjuszu Koklesie dowodzącym obroną mostu i młodym Mucjuszu Scewoli, który po nieudanej próbie zamachu na króla Porsennę, włożył rękę do ognia.



Postacią legendarną jest również główna bohaterka, Klelia. Po klęsce Rzymu, ta młoda patrycjuszka uformowała oddział zbrojny złożonych z młodych kobiet. Razem ze swoim oddziałem została wzięta do niewoli przez Drusca. Zakładniczki planowały ucieczkę i chowały broń w stogach siana. Jednocześnie między Klelią a szlachetnym Druskiem zaczęła rodzić się miłość. Tymczasem Grek Stawros spił żołnierzy winem, aby ci zgwałcili zakładniczki. Miało to w jego zamyśle rozpętać nową wojnę. Na szczęście Klelia wraz ze swymi dziewczętami, zdołały uciec kanałem do Rzymu. Porsenna i Publikola zawarli pokój, zaś Lucilla przebaczyła mężowi i wróciła do niego. Wreszcie Drusco zamieszkał w Rzymie, gdzie poślubił Klelię.

Jest to bardzo piękny i pocieszający film, w sam raz na nasze trudne czasy.

Oniricon cz. 803

         Śniło mi się, że:



- zaproponowałem Rovertusowi ov Varxixowi, aby nowo odkryte wyspy nazwał imionami kucyków z ,,My little Pony'',


- zażartowałem z Jarosława Kaczyńskiego, po czym dodałem, że na pewno się nie obrazi, bo ma poczucie humoru,



- przeczytałem popularnonaukową książkę Jakuba Ćwieka o różnych mitologiach,



- w okresie międzywojennym żył w Polsce duchowny prawosławny dziś będący kandydatem na ołtarze, który zalecał w czasie modlitwy unikać myśli o hienach i kobietach, porównywał obecność Boga do zapachu cebuli (czerstwa), zalecał, aby w czasie Wielkiego Postu ostentacyjnie kraść papier toaletowy, powiedział też, że choć ludzie nie chcą, aby kozioł płakał, to słono płacą za jego łzy,



- byłem w japońskim więzieniu, gdzie aby uciec przed strażnikami udawałem czarnego diabła, zwanego Udo, który nauczył ludzi karate, strażnicy i więźniowie bali się mnie myśląc, że Udo mnie opętał, zaś ksiądz proboszcz ostrzegał, że czarne diabły są najbardziej niebezpieczne,



- czytałem popularnonaukową książkę dla dzieci o tajnych organizacjach takich jak sycylijska mafia, camorra i ndrangheta,



- w drodze do kościoła modliłem się, starając się nie myśleć o hienach, a dwie dziewczyny sądziły, że źle się poczułem,

- kiedy Rovertus ov Varxix zapytał o aborcję w wymyślonym przeze mnie świecie, odpowiedziałem, że wszystkie dzieci są w nim chciane,

- bawiłem się ,,marszczunką'', czyli uciętymi genitaliami samca kuny leśnej,



- przeciwnicy gen. Franco ćwiczyli w dżungli każąc nagim dzieciom biec po moście linowym rozpiętym nad przepaścią, zobaczyłem gen. Franco palącego papierosa i nazwałem wiek XX ,,orgią nienawiści'',


- mówiłem, że Guillermo del Toro w ,,Labiryncie Fauna'' idealizował antyfrankistów (na jawie też tak uważam),


- cytując wujka Henricusa ov Sieniticusa udzielającego wywiadu w Sejmie, powiedziałem Jenie ov Blackeyovej, że jeśli ktoś chce, może w swoim domu mieć figurkę Hitlera i całować ją w cztery litery, lecz poza domem nie powinien propagować nazizmu,



- powiedziałem nauczycielce biologii, pani Okienie ov Vanasax, że biologia to po starokrasnemu ,,lyvočaya'', czyli wiedza o życiu, dodałem, że język starokrasny powstał z połączenia języków polskiego, angielskiego, łaciny i rosyjskiego, choć tego ostatniego nie znam,



- rozmawiałem z Heinrichem Himmlerem,



- wujek Henricus ov Sieniticus nazwał Małgorzatę Nikołajewną ,,pożyteczną kobietą'',




- mikronację Atlantium zamieszkują łyse karły z Atlantydy, które mordują nienarodzone dzieci (wymyślone na jawie),

- zacząłem pić spleśniałą śmietanę,



- Afrodyta dała mi Fiorellę i Milagros z serialu ,,Zbuntowany anioł'', aby były moimi nałożnicami,



- caryca Katarzyna II prowadziła wojny przeciwko Polsce i Turcji, podbiła Gruzję, załatwiła Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu tron przez łóżko, w gimnazjum przestałem nazywać ją Wielką, a jakiś człowiek powiedział, że była ,,szalenie sympatyczna'',




- w jeziorze mieszkały kalkuny - stwory podobne do niebieskich, pokrytych łuską dziobaków z rybimi ogonami, które nosiły na głowach malutkie czapeczki bejsbolowe, walczyły z nimi małe, latające kuleczki zdolne zadawać rany i palić nakrycia głowy,



- w pierwszych latach PRL - u komuniści ofiarowali współpracę Aleksandrowi Grinowi i Zbigniewowi Herbertowi, lecz ci odmówili. 

piątek, 18 marca 2022

,,Kalevala''

,,Kalewala (Kalevala, t. j. kraj bohaterskiego olbrzyma Kalewy: Finlandja), nazwa epopei fińskiej, opowiadającej czyny synów Kalewy, zwłaszcza Wäinämöinena, czarodziejskiego śpiewaka. Właściwy wątek epicki przepleciono licznymi cyklami pieśni oraz epizodami (np. o Lemminkainenie, nordyjskim Don Juanie, o Kullerwie, pierwszym wyrazicielu bólu życia, o nieszczęśliwym Ainie i i.), włączono doń dawne pieśni czarodziejskie, magiczne zaklęcia i głębokie pieśni weselne. K. odznacza się bogactwem niepohamowanej wyobraźni. Składa się z 50 ‘run’ (pieśni) w 22.795 wierszach, pisanych czterostopowym trochejem. W obecnym kształcie po raz pierwszy spisał ją i zestawił z cyklów, przechowywanych w ustnej tradycji śpiewaków runicznych w płn. - wsch. Karelji, Elias Lönnrot w r 1849 (wcześniejsze krótkie wydanie w r. 1835). […] rozróżnia się w niej trzy warstwy: mityczną, pogańsko – bohaterską i chrześcijańsko – katolicką. [...]’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 7 Izaszar do Kolejowe rozkłady jazdy’’



,,W tym samym czasie lekarz Elias Lenrot komponuje z oryginalnych fragmentów poezji szamańskiej ‘narodowy epos’ fiński Kalewalę, opublikowaną w pełnej wersji w 1849 r.’’ - Przemysław Urbańczyk ,,Vlesova kniga – oszustwo niedoskonałe’’ [w]: M. Dulinicz (red.) ,,Słowianie i ich sąsiedzi we wczesnym średniowieczu’’

 


W 2013 r. przeczytałem po raz pierwszy ,,Kalevalę’’ w polskim przekładzie Jerzego Litwiniuka (1923 – 2012). Jest to mój ulubiony epos obok perskiej ,,Księgi królewskiej’’ Firdousiego ;).

Akcja rozgrywa się w zamierzchłej, mitologicznej przeszłości obejmującej wydarzenia od stworzenia świata do początków chrześcijaństwa. Areną tych wydarzeń są rywalizujące ze sobą krainy Kalevala (Finlandia) i Pohjola (Laponia).

Prezentowana w eposie mitologia łączy wątki szamańskie z chrześcijaństwem.



Na czele fińskiego panteonu stał często wzywany przez bohaterów eposu bóg burzy Ukko, zwany też Jumalą, który miał postać starca. W trakcie chrystianizacji zaczęto przypisywać mu cechy biblijnego Boga.




Ilmatar była pierwotną boginią powietrza. Zstąpiła z nieba do pierwotnego oceanu. Pływała w nim, zaś kaczka czernica złożyła na jej kolanie siedem jaj; sześć złotych i jedno żelazne. Z jaj tych została stworzona Ziemia i ciała niebieskie.




Vainamoinen, syn dziewiczej bogini Ilmatar urodził się od razu jako mądry starzec. Pełnił funkcję herosa kulturowego. Był zarazem szamanem, czarodziejem, pieśniarzem (runoją), krzewicielem rolnictwa, budowniczym łodzi, myśliwym, uzdrowicielem, prawodawcą i twórcą przysłów. Jego słowa miały potężną moc sprawczą. Ściął pierwotny dąb, który swymi gałęziami zasłaniał Słońce, po czym z pomocą Pelervoinena i morskiego skrzata w miedzianych butach wykarczował las pod pierwsze pole uprawne, zostawiając tylko jedną brzozę dla przelatujących ptaków. Zorganizował wyprawę do Pohjoli w celu odzyskania czarodziejskiego młynka Sampo. W jej trakcie sporządził instrument muzyczny kantele. Był to rodzaj harfy wykonanej ze szczęki olbrzymiego szczupaka. Kiedy instrument przepadł w wodnym królestwie boga Ahto i bogini Vellamo, runoja sporządził sobie nowy z drewna z włosami z dziewczęcych włosów. Jego muzyki słuchały dzikie zwierzęta tak jak gdy Orfeusza. Grając płakał, a jego łzy zamieniały się w perły. Jednym z ostatnich jego czynów było odzyskanie Słońca i Księżyca uwięzionych przez Louhi wewnątrz skały, oraz ognia połkniętego przez rybę pożartą następnie przez kilka kolejnych ryb. Zawstydzony mądrością dwutygodniowego synka Marjatty, wsiadł do miedzianej łodzi i odpłynął. Zostawił jednak obietnicę, że kiedyś powróci.



Joukahainen był młodym i lekkomyślnym łucznikiem z Laponii. Zazdrościł sławy i poważania Vainamoinenowi. Zimą staranował jego sanie i wyzwał na magiczny pojedynek. Vainamoinem ukarał pyszałka stopniowo pogrążając go coraz głębiej w ziemi. Cenę za uwolnienie Joukahainena miało być oddanie jego młodej i pięknej siostry, Aino za żonę staremu pieśniarzowi. Aino nie wyjść za starca i wybrała samobójczą śmierć w jeziorze. Vainamoinem spotkał ją potem zamienioną w wodną nimfę. Joukahainen chcąc pomścić śmierć siostry, ustrzelił z łuku szamańskiego wierzchowca. Runoja wpadł do morza, lecz uratował go olbrzymi orzeł.



Antero Vipunen, którego imię znaczy po polsku Andrzej, był lapońskim olbrzymem i zarazem szamanem. Vainamoinen udał się do niego po zaklęcia potrzebne w budowaniu łodzi. Przez usta wszedł do wnętrzności olbrzyma i tak długo go męczył, aż uzyskał to po co przybył.



Lemminkainen, od miejsca swego urodzenia zwany Kaukomieli był porywczym i lekkomyślnym młodzieńcem. W lesie polował na demonicznego zwierza, zwanego Hiisi, który był nazywany wymiennie łosiem lub reniferem. Z Laponii przywiózł sobie młodą żonę imieniem Kyllikki. Kiedy na skutek nieporozumienia złamała umowę i poszła do wsi na tańce, rozgniewany Lemminkainem udał się do Pohjoli na poszukiwanie nowej żony. Louhi kazała mu upolować łabędzia pływającego po podziemnej rzece Tuoneli w krainie zmarłych zwanej Manalą. Niestety junaka zastrzelił z łuku, a następnie poćwiartował dziad. Matka Lemminkainena wyłowiła zwłoki syna za pomocą żelaznych grabi i złożyła je. Wysłała pszczołę po miód i lecznicze zioła, dzięki którym udało się jej wskrzesić młodzieńca. Z powodu swego porywczego charakteru, Lemminkainen nie został zaproszony na wesele kowala Ilmarinena w Pohjoli. Sam się tam udał, wcześniej pokonując przeszkody takie jak wilk, niedźwiedź oraz potworny gad pilujący żelaznego zamku i w gniewie zabił gospodarza, z którym wcześniej stoczył magiczny pojedynek. Musiał uciekać, a skutkiem jego brawury była niszczycielska wyprawa odwetowa Pohjolańczyków na Kalevalę. Później wziął udział w wyprawie mającej na celu odzyskanie Sampo.



Ilmarinen był pierwotnie bogiem nieba, z czasem zredukowanym do postaci zdolnego kowala. Wykuł sklepienie niebieskie, Słońce i Księżyc, oraz wiele cennych artefaktów (takich jak srebrna kobieta ze złotymi włosami). Najcenniejszym z nich było Sampo – magiczny młynek mielący mąkę, sól i pieniądze. Jego pierwowzorem mógł być młynek Grotti z wierzeń skandynawskich. Ilmarinen sporządził Sampo dla Louhi, która ukryła je w skale, gdzie urządzenie zapuściła trzy korzenie. Zabiegając o żonę zaorał pole żmij i sporządził ognistego orła, który rozszarpał olbrzymiego szczupaka. Po utracie ukochanej żony z Pohjoli (do jej śmierci przyczynił się nieszczęsny Kullervo), Ilmarinen wyruszył razem z Vainamoinenem i Lemminkainem na wyprawę w celu odzyskania sporządzonego przez siebie artefaktu.

Virokannas był niskim starcem, który jako jedyny poradził sobie z zabiciem gigantycznego wołu przeznaczonego na ucztę weselną Ilmarinena i córki Louhi. Później ochrzcił syna Marjatty. Jego pierwowzorem mógł być św. Jan Chrzciciel.



Osmotar i Kalevatar były urodziwymi pannami, które uwarzyły pierwsze piwo na wesele Ilmarinena. Pomagały im w tym trzy wyczarowane przez nie zwierzęta: wiewiórka, kuna i pszczoła, które przyniosły trzy składniki: szyszkę, pianę z pyska niedźwiedzia i miód.



Kullervo, syn Kalervy już jako niemowlę dysponował nadludzką siłą. Był niewolnikiem swego wuja, Untamo, wroga Kalervy. Swoje obowiązki wykonywał umyślnie źle. Untamo sprzedał go w niewolę kowalowi Ilmarinenowi. Żona kowala znęcała się nad niewolnikiem dając mu do jedzenia kamień zapieczony w chlebie. Kullervo zemścił się nad nią. Wilki, zaczarowane przez niego w krowy zagryzły ukochaną żonę Ilmarinena. Kullervo, którego z całej rodziny kochała tylko matka, zdołał jeszcze spalić dwór swego wuja i współżyć cieleśnie z własną siostrą, której nie rozpoznał. Gdy pojął ciężar swojej winy, rzucił się na swój mówiący miecz.



Louhi była starą, szczerbatą czarownicą i władczynią Pohjoli. Dla swoich była dobrą gospodynią i kochającą matką, która jednak bezlitośnie prześladowała synów Kalevy. Potrafiła zamieniać się w ptaka. Odrzuciła propozycję podzielenia się Sampo, chcąc mieć je tylko dla siebie. W efekcie młynek rozbił się a jego zawartość wpadła do morza, przynosząc urodzaj Finom. Później Louhi prześladowała mieszkańców Kalevali zsyłając na nich choroby, ciemność i niedźwiedzia.



Loviatar była brzydką i ślepą mieszkanką podziemnej krainy Tuoni, która współpracowała z Louhi. Zapłodniona przez wiatr urodziła dziewięć chorób. Vainamoinen uczył potem synów Kalevy jak mają je leczyć.


Marjatta była pełna wdzięku dziewicą z karelskiej legendy, postacią wzorowaną na Maryi. Żyła cnotliwie unikając wszystkiego co choćby symbolicznie mogło naruszyć jej dziewictwo. Mimo to poczęła po zjedzeniu jagody (gra słów: imię Maria i fińskie marja – jagoda). Wówczas rodzice wyrzekli się jej. Odrzucona przez ludzi i prześladowana przez żonę Heroda, długo nie mogła znaleźć miejsca gdzie mogłaby urodzić. Wreszcie pomógł jej litościwy koń, który swoim oddechem ogrzał stajenkę, w której urodziła syna. Postać tego chłopca jest wzorowana na Jezusie Chrystusie, który okazał się potężniejszy od pogańskiego półboga Vainamoinena.


,,Kalevala’’ do dziś spotyka się z żywym odbiorem. 28 lutego Finowie świętują Dzień Kalevali, zaś fragmenty eposu są cytowane nawet w reklamach piwa (nasuwa to na myśl polską wódkę ,,Pan Tadeusz’’). Inspirację znajdował w nim fiński kompozytor Jean Sibelius (1865 – 1957). Niestety w czasie II wojny światowej istniała też fińska dywizja Waffen – SS ,,Kalevala’’ :(.



Spisany przez Lönnrota epos wywarł znaczny wpływ na pisarzy fantastów, zwłaszcza na J. R. R. Tolkiena, który znał język fiński (posłużył mu on do tworzenia quenyi – jednego z języków elfów). Należy tu wymienić jego wczesny utwór ,,Opowieść o Kullervo’’ 1, a także ,,Dzieci Hurina’’ (Turin Turambar był wzorowany na fińskim Kullervie) i trylogię ,,Władca Pierścieni’’ (Sampo było jednym z pierwowzorów Jedynego Pierścienia, zaś w postaciach Gandalfa i Toma Bombadila można się dopatrzeć nawiązań do Vainamoinena i ubranego na niebiesko, boga lasu Nyyrikkiego, syna Tapio i Mielikki).

Poza Tolkienem, inspirację zaczerpnęli tacy autorzy jak: R. E. Howard (stolicą Hiperborei była Pohjola 2, zaś Il – marinen był rzekomym, aryjskim bogiem kowali 3), C. S. Lewis (w powieści ,,Perelandra’’, wzorowany na Tolkienie filolog, doktor Ransom w czasie pobytu na Wenus rekapitulował min. treść ,,Kalevali’’ 4), Sprague de Camp i Fletcher Pratt (,,Żelazne zamczysko’’ z serii o podróżach Harolda Shea do światów mitycznych), oraz Jarosław Grzędowicz (,,Pan Lodowego Ogrodu’’, w którym dziadek głównego bohatera nazywał się Vainamoinem, zaś magia na planecie Midgaard była zawarta w ,,pieśniach bogów’’ 5). Na motywach ,,Kalevali’’ został w 1959 r. nakręcony fińsko – sowiecki film fantasy ,,Sampo’’.



1 Odsyłam do posta: ,,Opowieść o Kullervo’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Conan – władca wyobraźni’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Królestwo Cieni i inne opowiadania z mitologii Cthulhu’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Trylogia kosmiczna’’.

5 Odsyłam do posta: ,,Pan Lodowego Ogrodu’’.