poniedziałek, 26 grudnia 2022

sobota, 24 grudnia 2022

Bóg się rodzi, moc truchleje...



 Wszystkim Czytelnikom bloga życzę pokoju, radości, rodzinnego ciepła i błogosławieństwa Bożej Dzieciny w tegoroczne Święta Bożego Narodzenia. 

Oniricon cz. 878

         Śniło mi się, że:



- trzy razy pod rząd rysowałem lamparta za każdym razem przedstawiając go z coraz dłuższym pyskiem,

- Adam Michnik został przykuty nago do słupa, zaś polscy konserwatyści bili go paskiem po pośladkach,



- rozmawiałem ze Sławomirą o słowiańskich bogach, w innym śnie pojawili się starożytni Persowie,



- w Anglii w czasach Wilhelma Zdobywcy żyły lwy jaskiniowe,



- kiedy zapytałem Voytakusa ov Višnica o najbardziej znanego Normana, wymienił Normana Daviesa,



- Robert Diabeł (Guiscard) podbił Francję za pomocą prochu, również jego syn, Wilhelm Zdobywca, podbijając Anglię użył bomb,



- zamierzałem wpisać książkę ,,Narwani Normanowie'' Terry'ego Deary'ego do bibliografii dla fantastów, lecz w ostatniej chwili zrezygnowałem,



- w Bałtyku żyją ciemnozielone mureny,



- w ,,Biblii'' Bóg miał po sześć palców u stóp,




- nie zgadzałem się z Andrzejem Pilipiukiem odrzucającym filozofię jako taką, podałem przykłady filozofów wyniesionych na ołtarze jak: św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu i bł. Boecjusz, cytowałem encyklikę ,,Fides et ratio'' św. Jana Pawła II, wspomniałem o tym, że Platon przekazał mit o Atlantydzie, Tomasso Campanella wymyślił Państwo Słońca, zaś św. Tomasz Morus opisał Utopię, dodałem jednak, że Karol Marks mógł być satanistą, Lenin był ludobójcą, Pol Pot studiował na Sorbonie, zaś Peter Singer jest niebezpiecznym szaleńcem chcącym mordować dzieci przed i po narodzeniu,




- napisałem o zwierzętach niechętnych magii, takich jak biała kura Keke z baśni J. R. R. Tolkiena,




- w powieści antymagicznej Małgorzaty Nawrockiej razem z Anharem i Teresą podróżowała księżniczka Wioletta, która z powodu klątwy musiała wypowiadać niekorzystne dla siebie życzenia, które zaraz się spełniały,



- w pewnym polskim miasteczku zwiedzałem dwór niemieckich arystokratów, w czasie zwiedzania przypomniałem sobie rozmowę z Pavlasem ov Vidłarem, kiedy to powiedziałem, że nie wszyscy Niemcy są świniami, a tylko większa ich część, potem poszedłem do klasztoru gdzie spotkałem św. Urszulę Ledóchowską,

- zrobiło mi się przykro gdy Jakub Wędrowycz podeptał jabłka rengoldy uważając je za nazistowskie,

- pewien ksiądz nie pytając o zgodę biskupa, przyłączył się do Jakuba Wędrowycza walczącego z potworami,



- bezdomny był nazywany Zebrą, bo miał skórę pomalowaną w białe i czarne paski,



- po raz pierwszy od dłuższego czasu poszedłem do pizzerii,




- Stanisław Szur powiedział, że Lech Wałęsa założył Walencję (wymyślone na jawie),



- Wolter podpisywał się hebrajską literą Ardzaf lub Szimeki przypominającą skrzydełko kurczaka, umierając powiedział, że w Niebie będzie jadł dużo skrzydełek,

- po raz drugi poszedłem do liceum gdzie polonistka, pani Eva ov Tomas kazała mi napisać życiorys Woltera, wspomniałem o takich jego utworach jak: ,,Mahomet'', ,,Uszy lorda Chesterfielda'' i ,,Mikromegas'' o podróży na Saturna. 

piątek, 23 grudnia 2022

Służąca i jej pani



Poniżej przedstawiam scenkę, odgrywaną spontanicznie przez dziewczynki, którą  widziałem wiele lat temu w szkolnej świetlicy.  

Pani: Anno, ktoś puka!

Służąca: Hrabinie w głowie stuka.

Pani: Anno, ktoś wali!

Służąca: Sufit jest daleko, więc się nie zawali.

Pani: Anno, idź, bo cię wyrzucę!

Potem Anna usłyszała o nowo przybyłym kucharzu i zdechłym koniu i złośliwie powiedziała swej pani, że kucharz zdechł pod płotem. 

czwartek, 22 grudnia 2022

Smok Elemental i Jezus na Marsie




,,Jasnowidząca [Agnieszka Pilchowa] twierdziła, że jest kolejną inkarnacją tancerki Suryi, która próbowała uwieść Jezusa. Ten jednak był dla niej miłosierny i pokazał sens pobożnego życia. Innym razem twierdziła, że z hufcami zła czy smokiem Elementalem walczyła już od sześciu tysięcy lat. [...] Twierdziła, że [Marsjanie] posługiwali się siedmioma zmysłami, a nie jak my pięcioma. To od nich dowiedziała się, że Jezus, przed tym jak w trzydziestym roku życia zstąpił na Ziemię, żył i nauczał na Marsie'' -  Przemysław Semczuk ,,Magiczne dwudziestolecie''

 

 


Płanetnicy w II RP



,,Na prowincji można też było spotkać 'płanetnika'. Był to mężczyzna zwykle chory na jakąś przypadłość jak padaczka lub ułomny, kulawy, garbaty czy zezowaty. Trafiali się też płanetnicy pijacy. W każdym razie najczęściej byli odludkami. Niechętnie rozmawiali z ludźmi, chodzili po nocy, znali się na ziołach i czarach. Zdarzało się, że po niszczącym zbiory gradobiciu wieśniacy wymierzali płanetnikowi sprawiedliwość. Ale najczęściej korzystali z ich pomocy przy leczeniu. Niektórzy cieszyli się takim szacunkiem, że nawet aptekarze sprzedawali zalecane przez nich leki'' - Przemysław Semczuk ,,Magiczne dwudziestolecie'' 

środa, 21 grudnia 2022

Erich Fromm



Erich Fromm (1900 – 1980) był amerykańskim filozofem ze Szkoły Frankfurckiej i psychologiem, z pochodzenia Żydem, który wyemigrował z Niemiec do USA. Napisał ,,O sztuce miłości’’, ,,Ucieczkę od wolności’’, ,,Mieć lub być’’ oraz ,,Zapomniany język’’. O pierwszej z wymienionych wyżej książek dowiedziałem się po raz pierwszy w szkole, kiedy na lekcji religii chwalił ją katecheta, pan Andreus ov Leovishiner. Przeczytałem ją w 2004 r. i bardzo mi się spodobała. Erich Fromm był pierwowzorem mądrej kuny leśnej z mojego opowiadania fantasy ,,Kuna’’ dostępnego na tym blogu.

Na studiach i później zetknąłem się z prawicową krytyką Fromma (Patrick Buchanan ,,Śmierć Zachodu’’, artykuł w ,,Naszym Dzienniku’’), w której zarzucano temu filozofowi propagowanie feminizmu, marksizmu i buddyzmu. W mojej ocenie, mimo tych wpływów, nie wszystko co głosił Fromm jest sprzeczne z chrześcijaństwem.




W grudniu 2022 r. przeczytałem jego książkę ,,Zapomniany język’’. Fromm dużo miejsca poświęcił w niej snom w ujęciach Freuda (sny jako wyraz atawistycznych pragnień), Junga (wyraz podświadomej mądrości całej ludzkości) i jego własnym (sny jako odbicie osobistych przeżyć śniącego). Analizował też mit o Edypie i baśń o Czerwonym Kapturku (w obu przypadkach zwrócił uwagę na konflikt wartości patriarchatu i matriarchatu). Scharakteryzował żydowski szabat (mający korzenie w ponurym, babilońskim święcie na cześć planety Saturn) jako święto wolności i harmonii ze stworzeniem. Ukazał też podobieństwo ,,Procesu’’ Franza Kafki do snu.