czwartek, 9 lutego 2023

Oniricon cz. 888

         Śniło mi się, że:




- w równoległym świecie zwanym Venethią żyli mistrzowie kowalscy Ptah i Koszar,



- oglądałem amerykański film z lat 80 - tych XX wieku łączący fantasy z postapokalipsą, na filmie tym widziałem miniaturowy czołg pływający po powierzchni morza i zatapiający statki oraz półnagiego herosa z mieczem, który przyszedł wyzwolić więźniów z lochu, rąbał mieczem strażników w kombinezonach, zaś więźniowie wyrzucali kłębki nici z półek, owe nici nawiązywały do nici Ariadny,



- w sklepie spożywczym powiedziałem ukraińskiej ekspedientce, że obecnie wielu Polaków obchodzi święta amerykańskie i włoskie, a jako dowód podałem napis ,,Buon Natale'' na pakowaniu batonika,



- pytałem Andrieja Bielanina dlaczego popiera najazd Rosji na Ukrainę, powiedziałem mu, że choć lubię ,,Tajny wywiad cara Grocha'', zawiodłem się na nim jako na człowieku i zrywam z nim przyjaźń, zaproponowałem mu aby przeprosił Ukraińców,

- szedłem ulicą koło jakiejś apteki,



- ktoś powiedział mi, że należy niszczyć ,,Silmarillion'' J. R. R. Tolkiena,




- w wydawnictwie zarzucano mi rasizm i antysemityzm, bo jednym z bohaterów ,,Pawlaczycy'' był Murzyn Bambo z Kenii,



- królewicz Endymion z Księżyca ujrzał Śpiącą Królewnę i zapragnął zabrać ją do Indii,



- przeniosłem się do III Rzeszy, gdzie jeździłem czarną, mówiącą dorożką bez konia, moje włosy zbielały i zaraz potem wyłysiałem, siedziałem w szkolnej ławce i pocałowałem innego mężczyznę, UWAGA: To tylko sen, nie jestem homoseksualistą,



- trafiłem do gabinetu psychologa, o. Anselma Grüna, lub kogoś podobnego, powiedziałem mu, że jestem pisarzem fantastą, miałem ochotę upomnieć go, aby nie traktował bezkrytycznie Carla Gustava Junga,


- poszedłem do spowiedzi, ujrzałem hologram spowiadającego księdza Michalusa wyświetlany nad ołtarzem, w ławce spotkałem Pavlasa ov Vidłara, który mówił o wydalaniu i rozmawiał z hologramem, nie podobało mu się, że ksiądz krytykował Donalda Tuska,



- do portu w Szczecinie zawitali Japończycy, którzy kręcili film o białych małpach i agresywnych mewach,


- kobieta w białym fartuchu hodowała wydry w klatkach ustawionych na stole, aby mieć z nich futro,




- będąc w Seattle stwierdziłem, że przypomina Szczecin, lecz jest większe, uznałem też, że nie mam nic przeciwko amerykańskim kapitalistom z początku XX wieku,



- Alexandrus ov Coceleise chciał początkowo wymordować wszystkich Amerykanów, lecz później zmienił zdanie,

- Janes ov Calcium namówił Voytakusa ov Višnica, aby wszedł do małego pomieszczenia na rynku, usiadł na krześle i uniósł się wysoko nad ziemią, miałem być następny, lecz zamiast tego recytowałem inwokację z ,,Pana Tadeusza'' po starokrasnemu, nie chciałem, aby przyszedł do nas Voytakus ov Viernitis i krzyczał, gdyby przyszedł miałem zamiar powiedzieć mu, że mam godność,




- chciałem aby Jakub Baryła poślubił Marię Sokołowską i razem zostali koronowani na króla i królową Polski,


- katolicka pisarka opisała jak w okresie bożonarodzeniowym w domu rodziny Nawrockich zjawił się mały duszek, Małgorzata Nawrocka bała się go i próbowała przepędzić, a potem jej mąż rozmawiał z duszkiem,



- w świecie zwany Venethią dozwolona była poligamia, zmarli szli do Nawii gdzie spotykali Welesa i Jezusa Chrystusa, mogli wracać do świata żywych. 

środa, 8 lutego 2023

,,Trzynasty wojownik''

 

,,Ahmed ibn Fadlan – arabski uczony, podróżnik i misjonarz, który w roku 922 na rozkaz kalifa Bagdadu al – Muktadira wyruszył w dorzecze Wołgi i przyniósł do Bułgarii Koran i wiarę muzułmańska. Jest autorem ważnych relacji o zwyczajach Waregów i Słowian z Powołża. Pisarz Michael Crichton uczynił go narratorem powieści Zjadacze umarłych, którą znamy też z wersji filmowej pod tytułem Trzynasty wojownik, gdzie rolę ibn Fadlana zagrał Antonio Banderas’’ - Juraj Červenák ,,Żelazny kostur’’ 1

 

 



W lutym 2023 r. obejrzałem po raz drugi amerykański film lost race fantasy ,,Trzynasty wojownik’’ (ang. ,,The 13th Warrior’’) z 1999 r. w reżyserii Michaela Crichtona (1943 – 2008) i Johna McTiernana (ur. 1951).

Akcja rozgrywa się w X wieku w Bagdadzie, na Rusi Kijowskiej oraz w Skandynawii.



Oprócz wspomnianej powyżej powieści Crichtona, podstawą literacką był również staroangielski epos ,,Beowulf’’ 2. Wódz wikingów, który później został królem nosił imię Buliwyf. Pojawia się również znany z eposu stary król Hrothgar.



Obecne są również ahistoryzmy takie jak: kraj Huzarów zamiast Chazarów (huzarzy, nie mylić z husarią, to nazwa formacji wojskowej, a nie ludu), Tatarzy grasujący w Europie na długo przed podbojami Czyngis – chana, czy muzułmanin nazywający w modlitwie Allaha ojcem niczym chrześcijanin. Warto też wiedzieć, że słowo wiking to nie jest etnonim, ale określenie ówczesnego korsarza.



Głównym bohaterem był młody, arabski poeta Ahmed ibn Fadlan (ok. 877 – ok. 960); człowiek pobożny, kulturalny, łagodny i tolerancyjny, który z przerażeniem obserwował dzikie obyczaje wikingów. Za karę za uwodzenie cudzej żony został przez kalifa wysłany na misję dyplomatyczną na barbarzyńską Północ. Towarzyszył mu stary tłumacz Melchizedek (imię biblijne). Arab okazał się tytułowym trzynastym wojownikiem z dalekiej krainy, wskazanym przez proroctwo staruchy, który miał umożliwić wikingom zwycięstwo nad hordą Zjadaczy Umarłych.



Wikingowie nazywali Zjadaczy Umarłych Wendolami, co może nawiązywać do ,,Wenden’’; dawnej niemieckiej nazwy Słowian. Było to jaskiniowe plemię ludożerców i łowców głów. Wendole mieli ciemnoszarą karnację i nosili stroje ze skór niedźwiedzich. To ostatnie upodabnia ich do skandynawskich berserków. Niczym neandertalczycy wyznawali kult neolitycznej bogini płodności o obfitych kształtach, nie mającej za to głowy. Składali jej w ofierze czaszki zamordowanych przez siebie ludzi. Zwyczaj polowania na ludzkie głowy upodabnia ich do dawnych Celtów. Potrafili też jeździć konno. Ibn Fadlan pomógł wikingom pokonać groźnych wrogów, choć jako jedyny uważał początkowo te istoty za ludzi.


Osobiście film spodobał mi się, choć swego czasu Oriana Fallaci (1929 – 2006) w ,,Sile rozumu’’ krytykowała go jako rzekomo sprzyjający islamizacji.



1 Zainteresowanym twórczością Juraja Červenáka odsyłam do postów ,,Kronikarz słowiańskich herosów’’ i ,,Miecz Radogosta’’.

2 Odsyłam do postów: ,,Beowulf’’, ,,Beowulf oczami Tolkiena’’ i ,,Szwedzki Beowulf’’.

wtorek, 7 lutego 2023

,,Siódma podróż Sindbada''

 

,,Z dalekiego lądu, ze świata beznadziei i strachu, wzywam cię, dżinie na ten ziemski padół!’’ - zaklęcie z filmu



W lutym 2023 r. obejrzałem amerykański film fantasy ,,Siódma podróż Sindbada’’ (ang. ,,The 7th Voyage of Sindbad’’) z 1958 r. w reżyserii Nathana Jurana (1907 – 2002).

Akcja rozgrywa się w umownie potraktowanym, wczesnym średniowieczu w Bagdadzie, oraz na fikcyjnych wyspach: Kolosie i Wyspie Demonów (pierwowzorem tej ostatniej mogła być Satanazes z XV – wiecznej legendy portugalskiej). Ahistoryzmem ukazanym w filmie jest papuga ara pochodząca z Ameryki Południowej.



Tytułowy Sindbad, postać zaczerpnięta z ,,Baśni 1001 nocy’’, był synem kalifa Bagdadu i żeglarzem. Po powrocie z Kolosy do Bagdadu, poślubił piękną księżniczkę Parisę, córkę sułtana indyjskiego kraju Czandry (Czandra to imię indyjskiego boga Księżyca).



Rolę antagonisty pełnił czarnoksiężnik Sokurah. Mieszkał w zamku na Kolosie. Dążył do posiadania magicznej lampy z uwięzionym w niej dżinem. Sokurah zminiaturyzował księżniczkę Parisę, zaś Sindbad zamierzał przywrócić jej właściwy wzrost. Czarnoksiężnikowi służyły zielony smok zionący ogniem i ożywiony kościotrup walczący szablą z Sindbadem.

Opowieść nawiązuje do wierzeń indyjskich, greckich i arabskich.



Z mitologii indyjskiej pochodzi nagini; pół kobieta, pół wąż. Jej postać dobrowolnie przybrała służąca księżniczki w czasie magicznego pokazu Sokuraha na dworze kalifa.



W mitologii greckiej cyklopy były rasą jednookich olbrzymów żywiących się ludzkim mięsem. Na filmie pokazano tylko jednego z nich. Mieszkał na wyspie Kolosie. Miał grubą skórę, jeden róg na głowie i kosmate nogi zakończone kopytami. Podobnie jak mityczny Polifem pożerał ludzi, a nawet walczył ze smokiem.



Z arabskich baśni o Sindbadzie został zapożyczony olbrzymi ptak Ruk (Rok) ukazany jako wielki, dwugłowy sęp. Składał gigantyczne jaja i potrafił być groźny w obronie swojego gniazda.



W zaczarowanej lampie mieszkał dżin Barani, który miał postać chłopca w złotym turbanie. Nie był szczęśliwy. Dzięki wrzuceniu lampy do płynącej lawy przez księżniczkę Parisę, mały dżin uzyskał wolność. Wówczas spełniło się jego marzenie gdy został chłopcem okrętowym na statku Sindbada.

Film jest piękną, baśniową opowieścią o miłości zdolnej przezwyciężyć wszystkie przeszkody. Na uznanie zasługują również znakomite efekty specjalne autorstwa Raya Harryhausena (1920 – 2013).

poniedziałek, 6 lutego 2023

,,Śladami pierwotnych wierzeń''

 

,,Wysoki tenor Berlioza rozlegał się w pustej alei i im dalej Michał Aleksandrowicz zapuszczał się w gąszcz, w który bez ryzyka skręcenia karku zapuścić się może tylko człowiek niezmiernie wykształcony – tym więcej ciekawych i pożytecznych wiadomości zdobywał poeta. Dowiedział się na przykład o łaskawym bogu egipskim Ozyrysie, synu Nieba i Ziemi, o sumeryjskim bogu Tammuzie 1, o Marduku i nawet o mnie znanym groźnym bogu Huitzilopochtii, którego niegdyś wielce poważali meksykańscy Aztekowie. I akurat wtedy, kiedy Berlioz opowiadał poecie o tym, jak Aztekowie lepili z ciasta figurki Huitzilopochtii, w alei ukazał się pierwszy człowiek’’ - Michaił Bułhakow ,,Mistrz i Małgorzata’’ 


W lutym 2023 r. przeczytałem pracę religioznawczą ,,Śladami dawnych wierzeń. Duchy, bóstwa i totemy’’ z 1963 r. napisaną przez Leonarda J. Pełkę (1929 – 2020). Została wznowiona niedawno nakładem wydawnictwa ,,Replika’’.



Autor poruszył w niej rozliczne zagadnienia takie jak: teorie o pochodzeniu religii (min. w ujęciu J. G. Frazera, E. Durkheima, S. Freuda, K. Marksa, F. Engelsa i W. Lenina), mitologia aborygeńska (przytacza mit, w którym brolga, australijski żuraw ukradł jajo emu, rozbił je i powstało z niego Słońce), mitologie południowoamerykańskie (brazylijski mit o ludziach uciekających przed potopem, którzy zamienili się w dwa rodzaje małp), demonologia słowiańska (wymienia takie istoty nadprzyrodzone jak domowy skrzat hospodarynek, rusałki, wiły, takie jak górskie zagorkinie, wodne brodawice, powietrzne oblakinie, samodiwy, oparnice, zapadlinki, a nawet Mickiewiczowskie świtezianki, wzorowane na litewskich ondynach), mitologia grecka (opisał 12 prac Heraklesa), magia, przesądy, zoolatria jako źródło totemizmu, sekta mandejczyków, muzułmańska wiara w koty i konie znające … treść ,,Koranu’’ i tym samym mające prawo wejść do raju, Belu (birmański demon nocny ścigający dusze, które odłączyły się od ciała podczas snu), ofiary z ludzi (przerażający kazus XX – wiecznego wodza plemiennego z Górnej Wolty 2, mającego dostęp do telewizji, który na swoim pogrzebie kazał rytualnie uśmiercić swe żony), kuriozalne relikty wierzeń ludowych w PRL – u (gaszenie pożaru spowodowanego uderzeniem pioruna przez nagą dziewicę obnoszącą święty obraz), specjalizacje poszczególnych świętych katolickich itd.

Delikatnie mówiąc, książka bardzo mnie rozczarowała. Jest przestarzała i zawiera nachalnie propagowaną ideologię marksistowską. Autor zajmował otwarcie wrogie stanowisko wobec każdej religii, w tym chrześcijaństwa, odwołując się do marksistowskiego frazesu o ,,opium dla mas’’. Zawiera też błędy i przekłamania.



Przykładowo twierdził, że Żydzi i chrześcijanie mieli kiedyś wątpliwości czy kobiety posiadają duszę. Nie wiem jak Żydzi, ale chrześcijanie nigdy nie mieli takiego dylematu. To właśnie pierwsi chrześcijanie w przeciwieństwie do wyznawców Mitry dopuszczali kobiety do udziału w swych nabożeństwach, nie mówiąc już o kulcie wielu świętych kobiet, z Maryją, Matką Bożą na czele.



Pełka opisał Thora jako boga Słońca jadącego na białym koniu. Tymczasem każdy znający choć pobieżnie mitologię skandynawską wie, że Thor był bogiem burzy, którego rydwan ciągnęły dwa kozły. Skandynawską boginią Słońca była natomiast Söl.



Zgodnie z ówczesnym stanem wiedzy napisał, że szamanami zostawali ludzie chorzy psychiczne. Jest to przestarzały pogląd, głoszony przez Jamesa George’a Frazera, który wręcz szczycił się tym, że nie prowadził badań terenowych. Późniejsi autorzy tacy jak Mircea Eliade czy Piers Vitebsky głosili coś przeciwnego. Okazuje się, że kandydat na szamana musi być zdrowy fizycznie i psychicznie, podobnie jak ten, kto chce zostać księdzem.



Pełka, podobnie jak powieściowy Berlioz uznawał podobieństwa między chrześcijaństwem, a religiami pogańskimi (w rzeczywistości mocno przerysowane) za dowód na fałszywość każdej religii. Również chrześcijańscy apologeci, poczynając od św. Justyna Męczennika, zmierzyli się z tym problemem. Chrześcijańską odpowiedź na zagadnienie owych podobieństw stanowi idea ,,ziaren Słowa’’ (grec. logoi spermatikoi) stanowiących przygotowanie do Ewangelii dla ludów nie znających jeszcze Boga. Więcej o tym problemie pisałem w poście ,,Mitologia w moim życiu’’.



1 Tammuz to imię używane przez Asyryjczyków i Babilończyków. Sumerowie tego samego boga nazywali imieniem Dummuzi.

2 Obecnie Burkina Faso.

niedziela, 5 lutego 2023

Kamień zjadający zmarłych




 ,,Sarkofag był jednym z najważniejszych elementów wyposażenia zmarłego. Określenie to wywodzi się od greckiego słowa oznaczającego 'pożerający ciało', wyraźnie związanego z helleńskim wierzeniem, iż pewne kamienie, z których wykonywano sarkofagi, w istocie zjadały ich zawartość'' - Salima Ikram ,,Śmierć i pogrzeb w starożytnym Egipcie''

Chrześcijańskie mumie



,,Wyjątkowa mumia koptyjska, przechowywana obecnie w Muzeum Grecko - Rzymskim w Aleksandrii, została starannie owinięta krzyżującymi się bandażami przypominającymi pogańskie mumie z Okresu Rzymskiego, jednak na gardle zmarłego namalowano mały czarny krzyż. Prawie zupełny brak mumii koptyjskich może wynikać z niechęci dostojników Kościoła do wiążącego się z pogaństwem zwyczaju zachowywania zwłok. Jednak mimo to, jak na ironię, wiele ważnych świątobliwych osobistości zabalsamowano zgodnie z panującym zwyczajem i pochowano w kościołach lub klasztorach, które obecnie są celem pielgrzymek'' - Salima Ikram ,,Śmierć i pogrzeb w starożytnym Egipcie'' 

sobota, 4 lutego 2023

Oniricon cz. 887

         Śniło mi się, że:




- przyleciała do mnie statkiem kosmicznym piękna kosmitka Duare z Wenus i zapytała dlaczego nie chcę z nią uprawiać seksu,




- Ferdynand Kiepski wspominał o proboszczu z mojej parafii,




- tłumaczyłem proboszczowi, że pierwowzorem Stanisława Szura nie był on sam, ani żaden inny ksiądz,

- Mama i ksiądz proboszcz chcieli, abym chodził na zajęcia gimnastyczne z trenerem, który mnie wyzywał,






- zapytałem sztuczną inteligencję o królową Tatrę, planetę Pterotyjandię zamieszkaną przez dinozaury oraz o herosa Ordana z Brustaborga,



- pojechałem na wakacje z Tomaszem Sidorem, zatrzymaliśmy się na nocleg w byłym szczecińskim ratuszu,



- tłumaczyłem Pavlasowi ov Vidłarowi, że Odyn uprawiał kobiece czary, bo wiedza była dlań ważniejsza niż męskość,



- pod ziemią mieszkał łysy, nagi, blady humanoid w kołnierzu z macek, który ugryzł kobietę w nagi brzuch,


- jednym z synów pierwszego rolnika, Witoszy Chliboroba, była Opój, pierwszy pijak,



- zobaczyłem stadko źrebiąt jednorożców, jeden z nich był biały, a pozostałe beżowe,




- pojechałem na wakacje nad jezioro gdzie zabiłem kijem lub kamieniem prehistoryczną żyrafę jaskiniową, dwukrotnie większą od współczesnych żyraf, a potem jadłem ją razem z niedźwiedziami jaskiniowymi,



- żona Pana Twardowskiego miała pretensje do Jacka Piekary, że uciekł, zamiast obronić ją przed Mefistofelesem,


- matka i córka teleportowały się ze szczecińskiego Parku Żeromskiego w przestrzeń kosmiczną, gdzie oglądały wybuch supernowej, tymczasem na ławce w parku pozostał mój komputer,

- w Empiku pomyślałem, że ,,Saga o wiedźminie'' mimo poglądów Sapkowskiego wcale nie jest ,,lewackim g...'',



- planowałem napisać encyklopedię postaci fantastycznych z polskiej literatury takich jak: smok wawelski, bazyliszek, brukołaki, sysuny, Tatra, Goplana i wiele innych,




- Juraj Červenák pod wpływem Andrzeja Sapkowskiego opisał jadowite bazyliszki nie potrafiące zabijać wzrokiem,


- przeniosłem się w czasie do II RP, zostałem oficerem Wojska Polskiego i zamieszkałem w Warszawie, przyszła do mnie bezczelna blondynka, której asertywnie odmówiłem, gdy żądała, abym jej usługiwał, potem rozebrałem się do majtek i zacząłem sprzątać mieszkanie, powiedziałem, że słowo odkurzacz wymyślił polski Żyd, Julian Tuwim, zaś wcześniej używano nazwy ,,elektroluks'', gdy skończyłem sprzątać, miałem wyjść na zakupy razem z Babcią i ową blondynką, która chciała, abym jej usługiwał,



- czytałem książkę Bartłomieja Grzegorza Sali o chińskich smokach,



- wyraziłem życzenie, aby wszystkich polityków polskich i zagranicznych porwali kosmici, potem jednak przypomniałem sobie, że bycie anarchistą jest grzechem,



- po latach spotkałem na odludziu Jenę ov Blackeyovą, z którą tańczyłem na przyczepie na środku szosy, później w tramwaju powiedziałem jej, że był to dla mnie zaszczyt, marzyłem o wspólnym tańcu z Jeną na plaży,


- znalazłem komiks o Conanie Odarpim i sam napisałem opowiadanie o królu Conanie i królowej Zenobii,



- w latach 60 - tych XX wieku Ciri pojechała z przyjaciółkami nad jezioro, gdzie kąpała się w butach, uprawiała seks i sporządziła biały, kleisty napój z jakichś nasion.