sobota, 8 kwietnia 2023

Wielkanoc 2023

     



    W poniedziałek jakiś obcy mężczyzna życzył mi w tramwaju ... dużego kaca na Święta. (Przypominam, że jestem abstynentem!). Sam z kolei NIE życzę swoim Czytelnikom ani dużego, ani małego kaca. Życzę natomiast zdrowych, radosnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych, smacznego jajka i mokrego dyngusa. Ukraińcom życzę, aby obronili swoją ojczyznę i mogli w pokoju ją odbudować. Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał!

czwartek, 6 kwietnia 2023

Oniricon cz. 905

         Śniło mi się, że:




- cytowałem wiersz Sławomira Grabowskiego o czarnym kocie Bonifacym, który nigdy nie spał,



- czytając szmatławiec ,,Nie'' znalazłem w nim reklamy altmedowych leków i terapii kobiecym mlekiem, próbowałem zjeść leczniczą maść z dodatkiem miodu,



- Tadeusz Sowi Jondałowicz był bardzo biedny i szedł ulicą Szczecina, razem z czarnym ratlerkiem wszedł do sklepu spożywczego gdzie zamówił jedno piwo, dostał od ekspedientki mnóstwo pieniędzy, które uczyniły go bogatym,



- kiedy Siergiej Łukjanienko przestał popierać wojnę na Ukrainie, FSB przyjechało po niego ciężarówką,



- powiedziałem, że osoby urodzone na kresach imperium, np. Siergiej Łukjanienko urodzony w Kazachstanie, częściej zostają szowinistami, w tym śnie sam urodziłem się w Niemczech,



- po latach odwiedził mnie ojciec w okularach, a ja przytuliłem go na powitanie,



- polska dziennikarka poleciała na Antarktydę będącą rosyjską kolonią, było na niej dużo komarów i grób Mistrza i Małgorzaty, kończąc reportaż dziennikarka podziękowała towarzyszącym jej duchom Ukrainy i Białorusi,



- znalazłem w bibliotece dwie książki o Oscarze Wilde napisane przez Włoszkę i Irlandczyka, jedna z nich zawierała analizę baśni Wilde'a, zamierzałem je wypożyczyć i wpisać do bibliografii dla fantastów,



- po lesie biegały liczne nagie dzieci,



- przeczytawszy ,,Koran'' chciałem napisać posta o Mahomecie ubranym na zielono, szczerzącym białe zęby i mordującym ludzi,



- na Wałach Chrobrego w Szczecinie upominałem małych chłopców, aby nie niszczyli ukraińskich chorągiewek, powiedziałem za to jednemu z nich, że flagą Rosji może się podetrzeć,

- żałowałem, że w XVII wieku Polacy nie zaprowadzili demokracji szlacheckiej w Rosji, która dziś byłaby wolnym krajem,



- Justyna Socha była czarownicą zakradającą się nocami do domów i dręczącą ludzi we śnie,



- we wczesnym średniowieczu chrześcijańscy misjonarze umieścili krucyfiks w chramie wszystkich bogów na Wolinie i ocenzurowali ,,Biblię'', usuwając z niej fragmenty atakujące pogaństwo,

- byłem Stanisławem Szurem i chciałem codziennie jeździć na Wolin, aby oglądać rekonstrukcje biblijne,



- w Egipcie żyła nimfa nilowa, która miała dwa oswojone krokodyle noszące imiona Bes i Szer,



- w lesie Pavlacica ov S. strzelała z łuku do dzieci,



- w erze dziewiątej żył leśny upiór mający postać białobrodego starca ubranego na czarno i jeżdżącego na karym koniu,

- jadłem orzechy włoskie, które zamieniły się w orzechy laskowe, a ich skorupy miażdżyłem dłonią,



- oglądałem australijski serial fantasy ,,Chłopcy'', w Paul i Kathy postanowili założyć ogród i żyć z jego uprawy, niejaki Jakub wyrzekł się powierzonej sobie wspólnoty bohaterów baśni z powodu przestępstwa popełnionego przez jednego z nich, porzucił swoich podopiecznych i kazał im osiedlić się nad Bałtykiem. 

środa, 5 kwietnia 2023

USA

 

,,To tępy naród’’

- Alexandrus ov Coceleise


,,Jak coś co pochodzi z Ameryki może być złe?’’

- Pavlas ov Vidłar



W ciągu życia zetknąłem się z dwiema skrajnymi postawami wobec USA. Dla jednych kraj ten jest samym dobrem, dla innych zaś – samym złem. Osobiście staram się oceniać Amerykanów obiektywnie, co wcale nie jest łatwe.



Trzeba przyznać, że w amerykańskiej historii było wiele niechlubnych momentów jak: ludobójstwo Indian, niewolnictwo Murzynów, grabież ziem Meksyku, zbrodnicza działalność Ku – Klux – Klanu, wyzysk Ameryki Środkowej i Południowej przez koncern United Fruit Company, eugenika, aborcja, bombardowanie Drezna, zrzucenie bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, masakra w My Lai i użycie broni chemicznej w Wietnamie, trwała destabilizacja Iraku, kreacjonizm i poprawność polityczna bijąca wciąż nowe rekordy głupoty.



Z drugiej strony, przynajmniej z punktu widzenia Polski, lepsza jest światowa hegemonia USA niż rządy Rosji, Chin czy świata muzułmańskiego. W pełni popieram obecność wojsk amerykańskich w Polsce, zaś nielubiany przeze mnie, demokratyczny prezydent Joe Biden pozytywnie mnie zaskoczył, odwiedzając w tym roku Kijów oblężony przez Rosjan.



W latach 90 – tych XX wieku byłem dzieckiem i chłonąłem amerykańską popkulturę. Ilekroć wówczas w kinach pojawiał się nowy film Disneya, było to wielkie święto celebrowane celebrowane w mediach. Lubię (czego nieraz dawałem wyraz na blogu) twórczość takich amerykańskich autorów fantastyki jak: R. E. Howard, H. P. Lovecraft, C. A. Smith, E. R. Burroughs, Ursula K. Le Guin, Lin Carter, August Derleth, Christopher Paolini, Neil Gaiman, Catherynne M. Valente, Mike Mignola czy Bill Willingham.



W czwartym, niewydanym tomie ,,Wymrocza’’ wśród bohaterów pojawiają się też dwaj Amerykanie; pisarz fantasy Roger Zelazny 1 i astronauta Neil Armstrong 2.



W fantazji o Ordanie z Brustaborga, armia USA wysłana przez prezydenta Obamę, przybyła z naszego świata, aby podbić Cudomirię i przesiedlić do niej nadwyżkę ludności z naszego świata. Król Ordan walczył z najeźdźcami, w czym pomagały mu wojowniczki Vurana i jej przyjaciółka Veruna. Amerykanie mieli zakaz stosowania broni atomowej, by nie zniszczyć podbijanego świata. Ordan na czele hufca wojowników z Domu Mężów i wojowniczek ze Szkoły Dziewic, nie bez pomocy magii świętobliwego mnicha Palajmona z monasteru na Wyspie Eleuteryjskiej, zniszczył czołgi, samoloty i broń palną. Następnie rozbił siły USA. Jeńcy bojąc się zemsty Pentagonu, zdecydowali się zamieszkać w Asarmacie, gdzie przekształcili się w plemię Amar – saxon.




Śniło mi się, że:


- odwiedziła mnie w domu Pocahontas, wraz ze swym mężem, Johnem Smithem, który został pastorem,

- w innym z moich snów występowała królowa amerykańskiej miejscowości Hampton Court,

- Susie Frytkownica pojechała do Hollywood robić frytki,

- Jerzy Waszyngton dostał Pokojową Nagrodę Nobla,

- byłem na Mszy Świętej razem z Amerykanką Lucy i Kusym z Wilkowyjów (serial ,,Ranczo’’), tymczasem w kościele szukał azylu poszukiwany przez policję pijak, który miał dłoń przebitą gumową stalówką pióra wiecznego, a ponadto był opętany,

- prezydent John Fitzgerald Kennedy był w Polsce, a kiedy z rodziną pływał statkiem po morzu, Chińczyk i Rosjanin, których przygody miały stać się kanwą gry komputerowej, chcieli ów statek zatopić,

- prezydent John Quincy Adams zawsze odmawiał rano ,,Modlitwę jelenia''.



1 Odsyłam do posta: ,,Zelazen’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Poczet królów Księżyca – według Prokosza i innych autorów’’.

wtorek, 4 kwietnia 2023

Varkolac




 ,, [...] Przez siedem lat vârkolac spoczywa w grobie, po czym wychodzi zeń w postaci małego czarnego dziecka, które idzie ssać ludzką krew. Kilka tygodni lub kilka miesięcy później wraca do swej ofiary, która czuje się coraz słabsza i powoli ginie. Na jej lewym ramieniu można zobaczyć małą, czerwoną plamkę, co świadczy o naturze agresora. Jeśli vârkolac dziewięć razy odwiedzi człowieka i pije jego krew, nie zaznawszy żadnych przeszkód, w krótkim czasie ofiara umiera. [...] Vârkolac jest szczególnie niebezpieczny, gdyż może zmniejszać swoje wymiary dowolnie i potrafi wchodzić do pokoju przez dziurkę od klucza. Mówi się też, że to dziewiąte lub siódme dziecko pary i że gdy zechce, może się zmienić w zwierzę. W tej zwierzęcej postaci wysysa krew śpiących. [...]'' - Claude Lecouteux ,,Tajemnicza historia wampirów''



 

Grobnik



 ,,W Bułgarii spotykamy określenie grobnik, którego podstawą jest słowo 'grób'. Istnieje też słowo lepir ('lepierz') oznaczające zmarłego nieznanego pochodzenia, które często myli się z ustrelem, demonem zamieszkującym groby, oraz moravą, demonem chorób, który nęka ludzi nocą. Natomiast polskie morus, pochodzące od łacińskiego mors, 'śmierć' wskazuje jedynie, że istota jest zmarłym człowiekiem'' - Claude Lecouteux ,,Tajemnicza historia wampirów''




 

Brukołak

 




,, [...] W roku 1721 biskup Avranches (Francja) wyjaśnia nam etymologię tego wyrazu: 'Słowo brukołak pochodzi od nowogreckiego słowa bourcos, które oznacza 'błoto' i laucos 'dół, kloaka', ponieważ - jak powiadają - groby, w których złożono tych zmarłych, znajduje się na ogół wypełnione błotem'. Ukraińcy mają termin mjertowiec, 'zmarły, który chodzi' i stosują go do wampirów. Istota ta była za życia wilkołakiem lub czarownikiem ewentualnie została ekskomunikowana i wyklęta przez duchownych albo własnych rodziców. Po śmierci chodzi, albo jeździ konno, klekocząc kośćmi. Przeraża żywych i znika przy trzecim pianiu koguta. Gdy otworzy się jego grób, można poznać bez trudu jego naturę po tym, że leży na brzuchu. Spotkawszy go, można go rozpoznać po nosie pozbawionym kości i po rozciętej dolnej wardze'' - Claude Lecouteux ,,Tajemnicza historia wampirów''



O brukołakach dowiedziałem się po raz pierwszy z powieści Henryka Sienkiewicza: ,,Pana Wołodyjowskiego'' oraz ,,Ogniem i mieczem''. Istoty te występują również w tworzonej przeze mnie mitologii slawianistycznej. 

Chińskie wampiry





 ,,W Chinach, gdzie opowieści tego typu są bardzo liczne, znajdujemy szczegóły zdumiewająco podobne do tradycji zachodnich. Oto przykład:




    'Kiedy jakiś człowiek umiera, najpierw kładzie się jego ciało na łożu z twarzą zwróconą w stronę nieba. Ubiera się go w nowe szaty i kładzie na głowie kłos prosa, a na piersi ostrze pługu, aby trup się nie podniósł. Mimo to czasami chodzą słuchy, że ten czy ów trup wstaje. Starzy ludzie opowiadają, że wstaje, gdy muśnie go oddech żywych lub kiedy powącha go kot lub pies. Wtedy wstaje (...). Mówi się, że póki trup nie spoczywa w trumnie, ludzie, którzy nad nim czuwają, nie mogą się kłaść obok zmarłego i spać stopa w stopę. Kiedy bowiem człowiek śpi, siła jego aury schodzi koliście w dół, do stóp. Jeśli aura przez przypadek dotknie stopy zmarłego, siła ta przejdzie w trupa i zmiesza się w nim z siłą ciemności, tak że zmarły będzie miał pozory życia'. Tacy zmarli zmieniają się w duchy suszy i, aby je rozpoznać, 'szuka się między trumnami świeżo pochowanych osób w okolicy, czy jest taka, na której zatrzymuje się woda deszczowa, podczas gdy wszystko naokoło jest suche (...). Najstarsi ludzie zbierają się wówczas, otwierają grób i trumnę i jeśli stwierdzą, że trup się nie rozłożył, że rosną mu białe lub zielone włosy, biją go mocno kijem i podpalają'.

 


    Inna opowieść mówi o tym, jak pewien samobójca powrócił po śmierci, wślizgnął się do łoża swego ojca, który jako jedyny miał zdolność widzenia go, i zniknął nad ranem. Ojciec zachorował i zaczął go widywać również za dnia. Zmarły zaatakował swego wuja, który również zachorował, a następnie wędrował po miasteczku i mieszkańcy postanowili położyć kres jego włóczęgom. Wezwano czarownika - specjalistę! - który wyciął kołki z gałęzi drzewa brzoskwiniowego, napisał czerwonym chińskim tuszem magiczne słowa, które przymocowywał do kołków, aby zmarły nie mógł opuścić swego grobu. Następnie otwarto grób i trumnę. Deska od spodu była wyrwana i przez otwór widać było tylko parę butów spoczywających na dnie. Trup natomiast wisiał w powietrzu, pod samym wiekiem trumny. Całe jego ciało porośnięte było białym włosem. Spalono go i zaraz jego ojciec odzyskał zdrowie'' - Claude Lecouteux ,,Tajemnicza historia wampirów''