środa, 4 września 2024

,,Paladyn 2: Korona i smok''

 



We wrześniu 2024 r. obejrzałem amerykański film fantasy ,,Paladyn 2: Korona i smok’’ (ang. ,,The Crown and the Dragon’’) z 2013 r. w reżyserii Anny K. Black.



Quasi – średniowieczne królestwo Dairy zostało odbite przez cesarza Vitalionów, którego armię wspomagał ziejący ogniem smok. Namiestnikiem podbitego królestwa został kolaborujący z najeźdźcą, czarnoksiężnik Corvus. Dairańscy powstańcy zamierzali ukoronować na swego króla Garricka. Potrzebowali do tego złamanego rogu jednorożca, zwanego Falaricą. Widać tu ciekawe nawiązania. Vitalianowie przypominają nieco Rzymian; sama nazwa tego ludu nasuwa na myśl Italię. Corvus (łac. wrona) budzi we mnie jako Polaku skojarzenia z niesławnym dyktatorem, Wojciechem Jaruzelskim (1923 – 2014); swoją drogą ciekawe na ile to nawiązanie było zamierzone. Złamany róg może nawiązywać do Narsila, złamanego miecza z ,,Władcy Pierścieni’’, który został przekuty w miecz, zwany Andurilem (motyw ten Tolkien zaczerpnął z legendy o Gramie, mieczu Zygfryda z legendy o Nibelungach). Wreszcie w średniowiecznej symbolice jednorożec oznaczał Chrystusa lub Matkę Boską, zaś smok – szatana.



Główna bohaterka, piękna szlachcianka Ellen z Dairy była powierniczką Falariki. Po śmierci ciotki podróżowała z szorstkim przemytnikiem Aidenem. Był jej obrońcą, z czasem zaś ją pokochał. Ellen okazała się tytułowym paladynem (właściwie: paladynką) i pokonała smoka mocą scalonego rogu.



Film promuje pozytywne wartości jak patriotyzm i rycerskość wobec kobiet. Pokazuje, że możliwa jest przemiana na lepsze. Aiden z przestępcy stał się bohaterem, zaś Corvus żałował zdrady i próbował naprawić swój błąd. Obiekcje budzi natomiast dziura logiczna w scenie, w mocno ubłocona suknia Ellen staje się błyskawicznie czysta.

wtorek, 3 września 2024

Szwejk był koniem




 ,,Folwark [w Szestnie] prowadził dużą hodowlę koni, w tym bojowych i tzw. szwejków -do prac polowych'' - Janusz Bieszk ,,Zamki państwa krzyżackiego w Polsce''


   Przypuszczam, że właśnie stąd pochodzi nazwisko dobrego wojaka z powieści Jaroslava Haška. 

Oniricon cz. 1053

     Śniło mi się, że:



- podróżowałem po czterech zakątkach równoległego świata, którego przyroda została zniszczona przez rabunkową gospodarkę, idąc przez las tropikalny, poczułem się jak w Meksyku,



- pisałem posta o J. R. R. Tolkienie i bałem się, że z tego powodu będę musiał wstąpić do klasztoru,



- jako dorosły człowiek wróciłem do klasy czwartej, polonistka puściła na lekcji ,,Mazurka Dąbrowskiego'' w wersji heavy metalowej, hymn zawierał wiele nieznanych mi wcześniej zwrotek, mówiących min. o drodze Izraelitów do Ziemi Obiecanej i o egipskim królu Faruku,




- młoda nowicjuszka wstąpiła do prasłowiańskiego klasztoru Łady, Boda i Leli na Łysej Górze,



- młoda kobieta śniła o zielonych wampirach chodzących wokół jej łóżka,



- podziwiałem łąkę żółtą od nawłoci amerykańskiej i lubiłem miód z niej uzyskiwany, lecz blondynka w czerwonej koszuli powiedziała mi, że jest to roślina inwazyjna, którą należy zwalczać,



- latem na działce odbyło się spotkanie foliarzy takich jak Tomasz J. Kosiński i król Sanjaya z Lechii,



- Putin jest synem Czarnoboga, zawierzył siebie i Rosję szatanowi, w wyniku jego czarów Rosjanie zamienili się w krwiożercze potwory,





- dwie dziewczyny, zwane Lew Kirsten szły boso przez las, obserwowałem je z ukrycia i marzyłem, by obgryźć ich nogi do kości,



- kupiłem mrożoną ośmiornicę w sklepie spożywczym, a następnie poszedłem na konwent, gdzie spotkałem Jarosława Grzędowicza, powiedziałem mu, że czytałem wszystkie jego książki i współczuję śmierci jego żony, wyraziłem nadzieję, że jeszcze napisze książkę fantasy o XIX wieku,

- w Tajlandii żyje bawół z głową i szyją emu,

- istnieje apokryf ,,List Epidecta'', znaleziony w Egipcie,



- byłem niedźwiedziem, spotkałem w lesie czarnowłosą, bosą dziewczynę i chciałem ją pożreć,



- Sir Sofi miała na trzecie imię Maria, co oznaczało, że jako sierota została powierzona opiece Maryi,

- przyjaźniłem się z przedszkolakiem, byliśmy w pokoju, w którym Babcia śliniła się i stroiła miny, co nie spodobało się Mamie,



- XVIII - wieczny awanturnik, Lech, bohater powieści Jerzego Strzelczyka ,,Od Prasłowian do Polaków'' mówił o szlachetnych Słowianach, którzy chętnie przyjęli chrzest. 

poniedziałek, 2 września 2024

Refleksja polityczna cz. 80

 


    Byłem w klasie piątej, kiedy urząd MEN - a sprawował Jerzy Wiatr z SLD, postkomunista walczący z Kościołem. Już wtedy dzięki lekturze artykułu w katolickim czasopiśmie ,,Miłujcie się!'', wiedziałem, że jego działalność była zła. Z czasem Wiatr przeminął i tak samo przeminie Barbara Nowacka (,,Barbaria Nowacka'' jak nazywa ją Jacek Piekara). Za 20 lat wszystko będzie stonowane - jak niegdyś sprawiedliwie powiedział mój katecheta. Tylko dzieci szkoda... 




niedziela, 1 września 2024

,,Od Prasłowian do Polaków''

 



W gimnazjum przeczytałem po raz pierwszy pracę popularnonaukową prof. Jerzego Strzelczyka ,,Od Prasłowian do Polaków’’ z 1987 r., otwierającą serie ,,Dzieje narodu i państwa polskiego’’. W 2024 r. ukazało się wznowienie nakładem wydawnictwa ,,Replika’’.



Jako pierwszy etnonimu Słowianie (znaczącego prawdopodobnie ,,swoi’’) użył w VI wieku gocki historyk, Jordanes. Bizantyjski kronikarz, Prokopiusz z Cezarei (ok. 490 – ok. 561) przedstawił pierwszy opis wierzeń słowiańskich, w których ważną rolę odgrywał bóg burzy (niewymieniony z imienia Perun) oraz nimfy. Pierwszym znanym z imienia Słowianinem był Mezamir, który zginął podczas dyplomatycznej do Awarów. Już w V wieku Priskos z Panion pisał o napoju, zwanym ,,medos’’, który pili Hunowie. Napój ten był identyfikowany ze słowiańskim miodem.




Na przestrzeni wieków w rozmaity sposób wyjaśniano pochodzenie Słowian. W średniowiecznej polskiej legendzie bracia Lech, Czech i Rus przybyli z Panonii (terenów obecnych Węgier). Słowian uważano za potomków biblijnego Jafeta, syna Noego. Język słowiański miał wyodrębnić się podczas pomieszania języków jako kary dla budowniczych Wieży Babel. W dawnej nauce niemieckiej dzicy Słowianie przybyli z głębi Azji razem z Hunami, wypierając ludy germańskie z ich ziem na wschodzie. Teoria autochtoniczna, zakładająca etnogenezę Słowian na ziemiach polskich i opracowana przez archeologa Józefa Kostrzewskiego (1885 – 1969) była motywowana pozanaukową chęcią obrony przed roszczeniami niemieckimi. Zwolennicy autochtonizmu uważali za Słowian starożytnych Neurów; plemię wilkołaków z relacji Herodota 1, Lugiów, Wenetów 2, zagadkowych Stawanoi, wspominanych przez Klaudiusza Ptolemeusza 3 oraz kulturę łużycką z epoki brązu, wraz z jej sztandarową osadą w Biskupinie 4. W latach 70 – tych XX wieku archeolog Kazimierz Godłowski (1934 – 1995) zaproponował teorię allochtoniczną, w myśl której najstarsze kultury prasłowiańskie pojawiły się dopiero w VI wieku poza granicami obecnej Polski (jako prakolebkę wskazuje się obecnie ziemie zachodniej Ukrainy). Godłowski użył argumentu o niższej jakości wyrobów kultur prasłowiańskich z VI – VII wieku w porównaniu do wytworów kultur wcześniejszych. Wyprowadził stąd logiczny wniosek, że Słowianie jako etnos pojawili się znacznie później niż utrzymywali autochtoniści. W momencie pisania książki, również prof. Strzelczyk był zwolennikiem teorii autochtonicznej, dziś już odrzuconej wraz z postępem historii i archeologii. Obecnie Strzelczyk opowiada się za teorią allochtoniczną. Obecnie doprowadzona do absurdu teoria autochtoniczna ma zagorzałych zwolenników wśród wyznawców Wielkiej Lechii.



W omawianej pracy Autor potraktował jako postaci historyczne Boza, wodza Antów, ukrzyżowanego wraz z 70 wojewodami przez Gotów oraz Ruryka, wareskiego założyciela ruskiej dynastii Rurykowiczów. W późniejszym dziele, zatytułowanym ,,Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian’’ (pierwsze wydanie z 1998) 5 zarówno Boz jak i Ruryk zostali ukazani jako postaci legendarne.



Strzelczyk omówił powstanie pierwszych państw słowiańskich – Państwa Samona, Korutanii (na terenach dzisiejszej Słowenii), Chorwacji, Serbii, Bułgarii, Wielkich Moraw, Czech, państwa Polan (przodkowie Mieszka I: Siemowit, Lestek i Siemomysł zostali uznani za postaci historyczne) i Ruś Kijowską.



Zajął się również zagadkowym, do dziś nierozszyfrowanym zadowalająco, etnonimem Licicaviki. Próbowano wywodzić tę nazwę od Lestka, dziada Mieszka I (byliby to wówczas Lestowice) lub od Wisły nazywanej w źródłach bizantyjskich Ditzike.



Ciekawie omówiona została ewolucja i próba racjonalizacji legend, spisanych przez kronikarzy takich jak Gall Anonim6 i bł. Wincenty Kadłubek 7. Dowiadujemy się, że pierwowzorem legendarnego Lecha mógł być Lecho – wódz pogańskich jeszcze Czechów, zaś Kraka - słowiański uczestnik wojen z najazdami wschodnich Franków (późniejszych Niemców). Smok wawelski symbolizował najazd Awarów. 8 Istnieje duże podobieństwa między polskim Krakiem (Kadłubek nazywał go Grakchiem, chcąc nawiązać do rzymskiego rodu Grakchów) a czeskim księciem Krokiem, synem Czecha. Podobne podobieństwa zachodzą między Wandą (córką Kraka) a Libuszą (córką Kroka). Ta ostatnia miała jeszcze dwie siostry, Kazi i Tetkę. Imię Wanda i etnonim Wandalowie (nazwa plemienia germańskiego), używane przez Kadłubka, stanowiły uczone zamienniki słowiańskiej Wisławy i Wiślan. Trzech legendarnych władców imieniem Leszek (Lestek) wywodzi się z tradycji wielkopolskiej, lecz Kadłubek powiązał ich z Krakowem. Już w XV wieku Jan Długosz zracjonalizował przekaz Kadłubka o walkach Lechitów z Aleksandrem Wielkim. Zastąpił popularnego w średniowieczu króla Macedonii najazdem Węgrów i Morawian, na których czele stał książę Świętopełk. Goście Piasta (ukazywani w legendach jako aniołowie lub święci) mogli być wysłańcami księcia Wielkich Moraw. Opowieść o zjedzeniu Popiela II przez myszy była interpretowana jako echo rywalizacji plemion Polan i Goplan. Książę Wisław Piękny z Wiślicy, słowiański antagonista Walgierza Wdałego z Tyńca (staropolskiego bohatera, wzorowanego na niemieckim Walterze) mógł pierwotnie nazywać się Witosław. Serbowie pochodzili z Białej Serbii na ziemiach polskich, zaś przybyli na Bałkany pod wodzą legendarnego księcia Viseslava.




1 Odsyłam do posta: ,,Dzieje’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Turbo Słoweńcy’’.

3 To właśnie od nazwy tego ludu, dawniej utożsamianego ze Słowianami, pochodzi tytuł mojego dostępnego na tym blogu utworu fantasy ,,Listy stawanoiskie’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Biskupin’’.

5 Odsyłam do posta: ,,Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian’’.

6 Odsyłam do posta: ,,Gall Anonim’’.

7 Odsyłam do posta: ,,Bł. Wincenty Kadłubek’’.

8 Teorię tę wykorzystałem przy tworzeniu własnej mitologii slawianistycznej. Odsyłam do opowiadania fantasy ,,Krak’’ dostępnego na tym blogu.

piątek, 30 sierpnia 2024

Japońscy odkrywcy Nowego Świata

 

,,Mówi się, że najstarszy syn wielkiego japońskiego władcy, opętanego przepowiednią, która przepowiadała mu, że zostanie założycielem imperium za oceanem, wyruszył w podróż w towarzystwie kilku wiernych zwolenników około roku 1100 p. n. e. Prąd oceaniczny […] zaprowadził ich na plażę, którą nazwali ‘Arika’ (Arica), co można przetłumaczyć jako ‘tutaj jest’.

Później podróżowali na południe, szukając obiecanej ziemi, ale zatrzymali się w ‘Asaban’ (…) po domyśleniu się, że byli na złej drodze. Zawrócili i poszli na północny zachód od rzeki ‘Yutoo’ (Lluta), co oznacza ‘coś lepszego’ lub ‘lepsze od drugiego’. Przekroczyli pustynię i pasma górskie, w końcu docierając do wielkiego jeziora, które nazwali ‘Chichi haha’ (‘Tata i Mama’ - Jezioro Titicaca), co miało być boskim znakiem, który poprowadzi ich ostateczną drogą do miejsca, w którym spełni się przepowiednia’’ - Ariel Takada ,,Establishing Japanese Ancestry: A Japanese myth that we grow up with and that mentions Chile’’



Istnieją teorie dyfuzjonistyczne o odkryciu obu Ameryk przez Japończyków na długo przed Kolumbem. 1 Przypisuje im się odkrycie Brazylii jak w artykule ,,Japończycy byli w Brazylii przed Cabralem’’, który został opublikowany na łamach ,,Jornal Nippo Brasil’’ z 20 – 26 kwietnia 2000 r. 2 Heinz Budweg twierdzi, że 2000 – 3000 p. n. e. Japończycy, Chińczycy i Hindusi 3 odbywali podróże morskie do Ameryki Południowej.



Jako dowody na poparcie tych śmiałych tez przytacza się ceramikę kultury Jomon (1600 r. p. n. e.) odnalezioną w Napo w Ekwadorze. Nazwa rzeki Missouri w USA pochodzi jakoby od japońskiego ,,mizu’’ - woda, zaś szczyt Suyama w Boliwii został nazwany od japońskiego ,,yama’’ - góra. W latach 70 – tych XX wieku Charlotte Emerich ogłosiła, że Indianie znad rzeki Xingu w Brazylii mówią narzeczem przypominającym archaiczną formę języka japońskiego. Z kolei Brazylijczyk, Luiz Caldez Tihiriça wykazywał podobieństwo języka Indian Tupi do mowy Japończyków. Zdaniem badaczy z Kraju Kwitnącej Wiśni, 1500 – letnie mumie z Chile skrywają wirusa białaczki, charakterystycznego dla Japonii. Hipoteza Jomon – Valdivia, wysunięta przez amerykańskich badaczy, głosi, że 3000 lat p . n. e. japońscy rybacy przypłynęli na tereny dzisiejszego Ekwadoru i dali początek miejscowej kulturze prekolumbijskiej. Rybakom z kultury Jomon, poszukującym nowych łowisk, przypisuje się również kolonizację Ameryki Północnej. Jest to teza konkurencyjna wobec oficjalnej narracji o przybyciu przodków Indian z Syberii przez pomost lądowy, zwany Beringią.



1 Zainteresowanym dyfuzjonizmem polecam posty: ,,Celtycki odkrywca Alabamy’’, ,,Chińczycy i renesans’’, ,,Cywilizacja Uru’’, ,,Czy Chińczycy odkryli Amerykę?’’, ,,Egipcjanie w Ameryce Południowej’’, ,,Egipcjanie w Australii’’, ,,Indonezyjczycy w Australii’’, ,,Inkowie na Galapagos’’, ,,Polinezyjczycy w Ameryce Południowej’’, ,,Pre – Maorysi’’ i,,Thor Heyerdahl’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Turbo Brazylijczycy’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Turbo Hindusi’’.

czwartek, 29 sierpnia 2024

Issac Newton

 

,,Też mi dwumian Newtona...’’

- Michaił Bułhakow ,,Mistrz i Małgorzata’’




Isaac Newton (1643 – 1727) był angielskim fizykiem, matematykiem, optykiem, teologiem i królewskim urzędnikiem, walczącym z fałszerzami monet. Odkrył grawitację, mechanizm powstawania tęczy, rachunek różniczkowy i wynalazł drzwiczki dla kota.


,,Nikt właściwie nie wiedział, jak Newton doszedł do swojego odkrycia , dlatego antykwariusz William Stukeley wyjaśnił w 1752 roku (25 lat po śmierci uczonego), że słynnego fizyka zainspirował widok jabłka spadającego z drzewa, i po dziś dzień uczy się tej bajeczki studentów’’ - Laurence Gardner ,,Cień Salomona’’


Newton został zapamiętany jako genialny fizyk, jeden z prekursorów oświecenia. Tymczasem posiadał też drugie oblicze; mistyczne, dziś powiedzielibyśmy wręcz: foliarskie, o którym milczą nauczyciele w polskich szkołach.

W dzieciństwie przyszły uczony sporządził amulet przeciwko malarii. Napisał na nim następujące zaklęcie:


,,Kiedy Jezus zobaczył krzyż, zadrżał i zatrząsł się, na co powiedzieli Żydzi: masz malarię albo gorączkę, albo się boisz. Nie – powiedział Jezus – nie mam malarii ani gorączki, ale ktokolwiek będzie nosił te słowa, nie będzie nigdy cierpiał od malarii ani gorączki. Niech się tak stanie. Amen’’.


Newton był alchemikiem w czasach, kiedy alchemia zaczęła być wypierana przez właściwą chemię. Jego rękopisy alchemiczne zostały opublikowane dopiero w XX wieku przez ekonomistę Johna Maynarda Keynesa, który określił Newtona jako ,,ostatniego z magów’’. Uczony przeprowadzał eksperymenty transmutacji oraz gromadził i przepisywał prace dawnych alchemików. Cenił min. Polaka, Michała Sędziwoja. Trzeba przyznać, że nabyta w ten sposób wiedza o metalach pomogła mu w późniejszym wykrywaniu sfałszowanych monet. Poniżej zamieszczam enigmatyczny fragment jego alchemicznego traktatu ,,Praxis’’.


,,W tym czasie, jeśli doprowadzisz do gnicia wodę merkurialną, aż stanie się czarna jak stopiona smoła, i następnie ją wydestylujesz, otrzymasz biały i czerwony opar, którym jest Diana i Apollo, aqua vita i ocet, mleko i krew dziewicy, a na dnie pozostanie czarna ziemia, która jest Latoną, naszym kamieniem osadowym, naszym złotem znalezionym w kupce gnoju, naszą ropuchą, naszym Bachusem. Przeprowadź rektyfikację oparów siedem razy i za każdym razem włóż osady białego do czerwonych, a czerwone do czarnej ziemi. Kalcynuj tę ziemię łagodnie. Wyekstrahuj jej sól za pomocą destylowanej wody. Zrób amalgamat jednej części tej soli z trzema częściami białego albo czerwonego oparu, a następnie z dziewięcioma częściami kamienia tego samego koloru i za pomocą krótkiego trawienia uzyskasz pomnożony kamień’’.


Newton pochodził z purytańskiej rodziny i całe życie pozostał głęboko religijny. Studiował ,,Biblię’’, zwłaszcza Apokalipsę św. Jana. W swoich dociekaniach wyszedł poza ramy chrześcijaństwa, popadając w starannie ukrywany przed otoczeniem, antytrynitaryzm (odrzucenie wiary w Trójcę Świętą) i zanegowanie boskości Jezusa. Wierzył, że przyszło mu żyć w czasach wielkiej apostazji, zapoczątkowanej w VIII wieku i mającej dobiec końca dopiero w 2060 r. Nowe Jeruzalem mieli zamieszkiwać śmiertelnicy wespół z ,,dziećmi zmartwychwstania’’; świętymi wskrzeszonymi przez Chrystusa. Dzieci zmartwychwstania miały być przez większą część czasu niewidzialne dla zwykłych ludzi, poza wyjątkowymi sytuacjami.

Jako historyk, Newton opierał się na literalnej wykładni ,,Biblii’’ i racjonalizacji mitów. Uważał Izrael za cywilizację matkę, z której wzorców czerpały wszystkie kultury starożytne. Jego zdaniem Noe wraz z synami i wnukami byli pierwowzorami 12 bogów czczonych pod różnymi imionami przez wszystkie ludy pogańskie. Świątynia Salomona posłużyła za model dla chramów egipskich, greckich i rzymskich. Newton sądził, że została zbudowana w stylu doryckim. Wyprawa Argonautów była pierwszą podróżą dyplomatyczną Greków, odbytą na pokładzie pierwszego dużego okrętu. Chiron nie był centaurem, ale pierwszym astronomem. Historia Egiptu została skrócona, aby dopasować ją do chronologii biblijnej. 33 dynastie panowały jednocześnie w różnych częściach kraju.

Nawet tak wybitna jednostka jak Newton okazuje się dzieckiem swojej epoki, wraz z jej ograniczeniami. Należy pamiętać, że wiele rzeczy, które dziś są domeną foliarstwa, ezoteryki i fantastyki, niegdyś było uważanych za bardzo naukowe…