,,Tu
Grek dłutował w murach ateńskie ozdoby,
Stąd
Italczyk Mongołom narzucał żelaza,
I
mekkański przybylec nucił pieśń namaza.
Dziś
sępy czarnem skrzydłem oblatują groby,
Jak
w mieście, które całkiem wybije zaraza,
Wiecznie
z baszt powiewają chorągwie żałoby’’
-
Adam Mickiewicz ,,Sonety krymskie’’ (,,Ruiny zamku w
Bałakławie’’)
W
grudniu
2024 r. przeczytałem książkę Iwony Czapli ,,Legendy
i baśnie
krymskotatarskie’’
z ilustracjami Heleny Constantine .
Autorka wykorzystała w swej pracy antologie z XIX i początku XX
wieku. Wstęp napisała urodzona na Krymie, ukraińska pisarka
Switłana Taratorina, znana z powieści fantasy ,,Lazarus’’
i ,,Dom
soli’’.
Książka ukazała się nakładem wydawnictwa ,,Replika’’.

Na
przestrzeni tysiącleci Krym zamieszkiwały rozmaite narody. Jego
pierwotnymi mieszkańcami było starożytne plemię Taurów, stąd
pierwotnie półwysep nazywano Taurydą. Osiedlali się na nim
Kimerowie, Scytowie, Grecy, Bizantyjczycy, Hunowie i Goci. W
średniowieczu Krym był kolonią genueńską. W stuleciach XV –
XVIII istniało na półwyspie tatarskie państwo, zwane Chanatem
Krymskim (powyżej: jego godło). Pierwszym chanem przy poparciu Wielkiego Księstwa
Litewskiego został Hadżi Girej (1397 – 1466). Tatarzy Krymscy
bywali zarówno przeciwnikami jak i sojusznikami Kozakami. W 1571 r.
połączone siły kozacko – tatarskie spaliły Moskwę. W 1783 r.
wojska carycy Katarzyny II zajęły Krym. Wówczas rozpoczęły się
pierwsze wysiedlenia zamieszkujących go Tatarów. Po upadku caratu w
1917 r. mieszkańcy Krymu brali udział w ruchu niepodległościowym
stłumionym przez bolszewików. Tatarzy padali też ofiarą
stalinowskiego terroru. Potomkowie wysiedlonych po II wojnie
światowej przez Stalina powrócili na Krym dopiero po rozpadzie
ZSRR. W 1956 r. decyzją Nikity Chruszczowa, Krym został przyłączony
do Ukraińskiej SRR. Od 2014 r. półwysep znajduje się pod okupacją
rosyjską.

Symbolem
narodowym i gwarancją wolności Tatarów Krymskich jest legendarna
złota kołyska (przedstawiona na okładce) ukryta na górze Basmat.
Wykonana w zamierzchłej przeszłości przez dżiny ze złota i kości
słoniowej, służyła kolejnym pokoleniom chanów. Potrafiła
śpiewać. W średniowieczu Genueńczycy chcieli odebrać ją Góralom
(krymskim autochtonom), lecz zostali pokonani przez nich w bitwie.
Ważną
rolę w krymskotatarskich legendach odgrywa przyroda.
Istnieje
wiele opowieści o skałach i górach, będących niegdyś ludźmi
np. chciwą i bezduszną akuszerką, ukaraną przez Maryję, dziewicą
napastowaną przez dwóch synów beja, czy występną kobietą, która
uderzyła kijem świętobliwego metropolitę. U podnóża jednej z
gór mieszkał demoniczny kowal (ryc. za: sadewadesign17). Wyziewy z jego kuźni niszczyły
wegetację na Krymie. Powstrzymała go dopiero młoda Maria, oddając
przy tym życie. Mgły tworzył olbrzym Boran za pomocą swej
długiej, siwej brody.
Dereń
był jagodą, którą Allah pozwolił wybrać sobie diabłu. Jego
obfite zbiory zapowiadały srogą zimę.
Fiołek
i goździk zostały stworzone na prośbę dwóch miłosiernych
dziewic, proszących o lecznicze zioła dla cierpiących.
Trzy
siostry nie szanujące swoich rodziców zostały ukarane przemianą w
topolę, granat i cyprys.
Litościwa
dziewczyna ratująca rozbitków, została ukarana przez mściwego
ducha Morza Czarnego zamianą w mewę.
Z
kolei postać meduzy przybrało złe serce tchórza, który nie
chciał ratować swego brata tonącego w morzu.
Olbrzymi
niedźwiedź wychował osieroconą dziewczynkę. Kiedy dorosła, nie
mógł się pogodzić z tym, że pokochała młodzieńca. Z gniewu i
żalu zwierz próbował wypić Morze Czarne, aż zamienił się w
skałę Judahu.
W
dwóch bajkach (posiadających swoje odpowiedniki także min. we
Francji i w Polsce) wilk został przedstawiony jako zwierzę
nadzwyczaj głupie. W pierwszej z nich ślubował Bogu przejście na
dietę bezmięsną, lecz jak łatwo się domyśleć, nie zdołał w
niej wytrwać. Próbował pożreć byka, dwa barany i konia, lecz
zostały przez nie wyprowadzony w pole. W drugiej bajce wilka
wyprowadziła w pole czapla.
Baśń
o lisicy łudząco przypomina wierzenia Dalekiego Wschodu (Chin,
Japonii i Korei). Lisica była w niej potężną czarodziejką.
Zabiła trójgłowego żmija, zwabiwszy go do pieca. Dzięki jej
pomocy ubogi pasterz został bejem. Prosiła go, by w dowód
wdzięczności pochował ją w złotej trumnie. Kiedy lisica umarła,
jej protegowany zapomniał o wdzięczności, każąc sługom wyrzucić
jej padlinę. Wówczas zwierzę ożyło i wypomniało mu podłość.
Czary lisicy sprawiły, że bej utracił bogactwa i znów stał się
pastuchem.
W
Morzu Czarnym żył rybi książę posiadający złote płetwy (ryba
o złotych płetwach występuje też w ruskiej bylinie o Sadce).
Wynagrodził litościwego i wrażliwego na piękno syna ubogiego
rybaka za darowanie mu życia.
Innym
fantastycznym zwierzęciem był żelazny smok, bezkarnie niszczący
Krym swym ognistym oddechem. Posiada swój odpowiednik we włoskiej
legendzie (żelazny smok z Roccascissa z włoskiej legendy). Młoda
Tatarka poświęciła życie, aby zwabić go w pułapkę i roztopić
w ogniu.
W
krymskotatarskich legendach odbija się również burzliwa historia
półwyspu.
W
starożytności grecka księżniczka pokochała scytyjskiego księcia,
przebranego za pasterza kóz. Oboje zostali przebici strzałą przez
zazdrosnego narzeczonego Greczynki.
Hykia
wsławiła się obroną Chersonezu przez zakusami Księstwa
Bosporańskiego. Spaliła pijanych najeźdźców (w tym własnego
męża) zamkniętych w jej domu, gdzie wyprawiła dla nich ucztę.
W jednej z legend na starożytnym Krymie żyło plemię wojowniczek, które czciły Allaha, wzorowane na Amazonkach z mitologii greckiej. Kobiety te broniły się przed dzikimi ludźmi z lasów.
Mitrydates
VI Eupator (132 p. n. e. - 63 p. n. e.), król Pontu stał się w
legendzie olbrzymem, który użyczył swego imienia górze Mitridat.
Inne przekazy mówią o znajdującym się w niej imponującym skarbcu
potężnego cara z odległej przeszłości. W skarbu spoczywała w
złotej trumnie uśpiona piękność, która uwiodła chana Arslan
Gireja (1692 – 1768), zwiedzającego grotę razem z czarodziejem.
Jałtę
założyli strudzeni długim rejsem, bizantyjscy żeglarze, zaś jej
nazwa pochodzi od greckiego ,,jale’’,
czyli brzeg.
Znany
z ruskich bylin chan Mamaj (1335? - 1380) dążył do podboju świata.
Zamieszkał na Krymie, pozyskując sobie zaufanie gościnnych kupców.
Został jego zabity, gdy jego knowania wyszły na jaw.
Chan
Mengli I Girej (1445 – 1515) założył stołeczny Bakczysaraj w
miejscu gdzie ujrzał walkę trzech węży. Dwa z tych gadów
umieścił w herbie chańskiej stolicy.
Ze
zdobycie Konstantynopola przez Turków w 1453 r. wiąże się legenda
o złocistych rybach sułtankach. Car Konstantyn (właśc. Konstantyn
XI Paleolog, 1405 - 1453) oświadczył, że jego miasto upadnie gdy
ryby smażone przez jego żonę, carycę Helenę (cesarzową
Katarzynę Gattilusio, ? - 1442) wskoczą do fontanny. Tak właśnie
się stało. Konstantynopol padł łupem sułtana Mehmeda II Zdobywcy
(1432 – 1481). Złote łuski sułtanek upamiętniają to, że
smażyły się na patelni.
Okrutny
chan, Krym Girej (1717 – 1769) zlecił perskiemu artyście, Omerowi
budowę fontanny symbolizującej jego łzy wylane z żalu po śmierci
ukochanej żony, Dilary Bikecz (? - 1760). Aleksander Puszkin i Adam
Mickiewicz utożsamiali ją z Marią Potocką, polską szlachcianką,
która dostała się w jasyr. Dilara zmarła młoda i nie zaznała
szczęścia.
Tatarzy
Krymscy są muzułmanami, co znajduje odbicie w ich opowieściach,
Nim
na Krymie pojawili się ludzie, zamieszkiwały go dżiny, demony z
wierzeń arabskich. Dzieliły się na dwa wrogie szczepy. Część z
nich czciła Allaha, a część Iblisa. Pojawiła się zakazana
miłość. Syn chana czcicieli Iblisa pokochał córkę chana dżinów
wiernych Allahowi. Pod wpływem tej miłości sam został wyznawcą
Allaha. Dla syna owej pary została wykonana złota kołyska.
Niestety chan wyznający Iblisa zabił w bitwie swojego syna.
Szejtan
(muzułmański diabeł) zwiódł ubogiego pasterza, Mamuta, obietnicą
złotych czerwońców, na następnie straszył w zakupionym przez
niego domu. W innej opowieści (posiadającej też polskie
odpowiedniki) szejtan został wyprowadzony w pole przez sprytnego
chłopa, min. przy podziale zbiorów kukurydzy i czosnku (nasuwa się
tu na myśl bajka Jana Brzechwy ,,Lis
i jaskółka’’).
Z
wierzeń perskich pochodzą peri (znane min. w Kazachstanie),
przybierające postać nadobnych księżniczek.
Sporo
motywów ma swe odpowiedniki w folklorze słowiańskim.
Ptak
Gjuma (nawiązujący swym imieniem do rosyjskiego Gamajuna) był
czarny z różową piersią. Zbieranie jego czarnych piór przynosiło
pecha, zaś różowych – szczęście. Miał piękna córkę
imieniem Ai. Kiedy znalazła miłość swojego życia, jej ojciec
zamienił się w kamień i spadł do morza.
W
rusałkę, pojawiająca się nocami na plaży, zamieniła się
nieszczęśliwa dziewczyna, sprzedana do sułtańskiego haremu, gdzie
tęskniła za ojczyzną.
Pochodzenia
słowiańskiego są również takie potwory jak mówiący żmij z
trzema lub siedmioma głowami. Nocą branka potwora wydobywała z
niego podstępem sposób na jego zabicie. Następnie przekazywała
zdobyte informacje zakochanemu w niej dżygitowi z fatalnym skutkiem
dla żmija.
Chłopski
syn Asan udał się w swaty do chana dżinów. W jego drużynie był
żarłok, siłacz, kruszący skały i sokoły. Przypomina to nieco
perypetie Iwana z baśni o latającym statku.
W
krymskiej baśni kułobok nie był wcale smakowitym kołaczem (jak w
baśni rosyjskiej), ale plackiem ulepionym z odchodów i przykrytym
owczą skórą. Toczył się i potrafił mówić. Nie zjadł go ani
niedźwiedź ani wilczyca. Dopiero lis połakomił się na niego i
zdechł z zatrucia.
Żar
– ptak był ptakiem szczęścia. Chan kazał ściąć głowę
ubogiemu, który schwytał ptaka i przyniósł go na jego dwór.
Św.
Spirydon z Tremituntu (270 - 348) otrzymywał od prawosławnych
mieszkańców Krymu ofiary z oliwy i butów, potrzebnych do chodzenia
po morzu. Ukarał utopieniem dwie panny, które przeciwko niemu
bluźniły.
Ulubionymi
instrumentami muzycznymi Tatarów Krymskich są skrzypce, tamburyn i
sopiłka (fujarka). Wspólnie wędrowały, radując ludzi muzyką.
Pokłóciły się o złotą monetę, przez co zostały oszukane i
zniszczone przez napotkanych arbitrów. Na szczęście udało się je
naprawić i odtąd muzykowały już zgodnie.
Bohaterką
innej baśni była niewdzięczna i leniwa lalka, która na wszystkich
się obrażała (na dziewczynkę, spotykanych na drodze chłopów i
mysz). Skończyła porzucona w błocie.
Tradycyjne
krymskie wartości, znajdujące odzwierciedlenie w antologii to
inteligencja, prawość, odwaga, gościnność i miłosierdzie. Życzę
mieszkańcom Krymu zrzucenia jarzma raszystowskiej okupacji i życia
w pokoju.