piątek, 8 czerwca 2018

Litania do Serca Pana Jezusa

Poniższą litanię publikuję z okazji przypadającego dziś święta Najświętszego Serca Pana Jezusa:







,,Kyrie, elejson, - Chryste, elejson, - Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, - Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z Nieba, Boże - zmiłuj się nad nami,
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Serce Jezusa, Syna Ojca Przedwiecznego - zmiłuj się nad nami,
Serce Jezusa w łonie Matki Dziewicy przez Ducha Świętego utworzone,
Serce Jezusa ze Słowem Bożym istotowo zjednoczone,
Serce Jezusa nieskończonego majestatu,
Serce Jezusa świątynio Boga,
Serce Jezusa przybytku Najwyższego,
Serce Jezusa domu Boży i bramo niebios,
Serce Jezusa gorejące ognisko miłości,
Serce Jezusa sprawiedliwości i miłości skarbnico,
Serce Jezusa dobroci i miłości pełne,
Serce Jezusa cnót wszelkich bezdenna głębino,
Serce Jezusa wszelkiej chwały najgodniejsze,
Serce Jezusa królu i zjednoczenie serc wszystkich,
Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności,
Serce Jezusa, w którym mieszka cała pełnia Bóstwa,
Serce Jezusa, w którym sobie Ojciec bardzo upodobał,
Serce Jezusa, z którego pełni wszyscyśmy otrzymali,
Serce Jezusa odwieczne upragnienie świata,
Serce Jezusa cierpliwe i wielkiego miłosierdzia,
Serce Jezusa hojne dla wszystkich, którzy Cię wzywają,
Serce Jezusa źródło życia i świętości,
Serce Jezusa przebłaganie za grzechy nasze,
Serce Jezusa zelżywością napełnione,
Serce Jezusa dla nieprawości naszych starte,
Serce Jezusa aż do śmierci posłuszne,
Serce Jezusa włócznią przebite,
Serce Jezusa źródło wszelkiej pociechy,
Serce Jezusa życie i zmartwychwstanie nasze,
Serce Jezusa pokoju i pojednanie nasze,
Serce Jezusa krwawa ofiaro grzeszników,
Serce Jezusa zbawienie ufających Tobie,
Serce Jezusa nadziejo w Tobie umierających,
Serce Jezusa rozkoszy wszystkich Świętych,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami.''

- tekst za: ks. Mieczysław Maliński ,,Abba. Modlitewnik dla młodych''





czwartek, 7 czerwca 2018

Oniricon cz. 407

Śniło mi się, że:

- nocą kiedy nie mogłem zasnąć jechałem autobusem i spotkałem Pavlasa ov Vidłara, który wyciągał mnie na spacer,







- niedźwiedzie są bardzo mądre, mieszkają pod ziemią, jedzą szczypior i grają w gry planszowe,






- w XXI wieku Putin skazał Jezusa na ukrzyżowanie, a Osama bin Laden wykonał wyrok,
- po porzuceniu komunizmu Putin zmienił nazwisko oznaczające Wojenne Zwycięstwo na Nadzieję na Zwycięstwo,
- w ciemnym lesie spotkałem czarnowłosą  kobietę w białej sukience i przestraszyłem się jej,
- Pavlas ov Vidłar obiecywał mi, że nie będzie już więcej gwizdać,
- Korea Północna istniała już w okresie międzywojennym,
- jeden z katolickich świętych był karłem,







- Elrond i Galadriela byli olbrzymiego wzrostu,
- znalazłem na ulicy i przygarnąłem białego pieska wielkości myszy, który mnie gryzł, gdy wracałem wieczorem do domu spotkałem nienawidzącego mnie dziada w brązowej marynarce, który mnie gonił i którego się bałem,







- byłem cheerleaderką, mój sąsiad Jox ov Jarinis kazał mi oddać mocz do szuflady, lecz nie chciałem tego zrobić, bo w środku był różaniec, a potem blisko Bramy Portowej widziałem zamieszki i palenie budek z kebabami,







- narysowałem trzy owce lecące różowym statkiem kosmicznym,
- Stanisław Szur kupował dużo alkoholu, lecz go nie pił, tylko wylewał i kolekcjonował same kapsle,







- w Parku Kasprowicza w Szczecinie biskupi ku niezadowoleniu rodzimowierców urządzili przedstawienie o pingwinach czczących Wielkich Przedwiecznych, potem pojechałem na turnus razem z piękną kobietą w różowej sukni (myślałem, że była Maryją, Śmiercią, lub Mokoszą), na turnusie uczyliśmy się o mieszkających w Bałtyku orkach, słoniach i nosorożcach, nasz pociąg napadli w lesie terroryści, potem spotkaliśmy Annę Dymną i odbyły się koedukacyjne zapasy w strojach kąpielowych, lecz mnie nie pozwolono wziąć w ich udziału, bo liczyłem sobie 31 lat. 

środa, 6 czerwca 2018

,,Miedziana lampa. Baśnie i opowieści o śląskim Skarbniku''


,,Odwieczna stara jak wydobywanie kruszców jest wiara w istnienie Skarbnika na Śląsku...’’ - St. Wasylewski ,,Legendy i baśnie śląskie’’








O Skarbniku dowiedziałem się po raz pierwszy na lekcji języka polskiego w szkole podstawowej (wówczas jeszcze, we wczesnych latach 90 – tych XX wieku górnicy wciąż byli przedstawiani w polskiej szkole jako bohaterowie, a nie jako niszczyciele środowiska naturalnego). Kazano mi wykonać ilustrację do szkolnej czytanki o nim, więc narysowałem go jako górnika o czerwonych oczach, któremu towarzyszyły żaba i mysz. Po latach ten wizerunek Skarbnika wykorzystałem pisząc własną mitologię slawianistyczną. W niej to Skarbnik żył w erze jedenastej, był kuzynem Tatry i urodził się w grodzie Scareyov (dziś: Szczyrk) w Montanii. Po wielu przygodach został jytnas opiekującym się górnikami. Zainteresowanych tę postacią odsyłam do opowiadania fantasy ,,Skarbnik’’ dostępnego na tym blogu ;).









W czerwcu 2018 r. sięgnąłem po antologię ,,Miedziana lampa. Baśnie i opowieści o śląskim Skarbniku’’ pióra Kornelii Dobkiewiczowej (1912 – 1990) po raz pierwszy wydaną w 1959 r. Autorka była polonistką i folklorystką; w posłowiu wspomina starego śląskiego bajarza Wilka, który w 1911 r. mieszkał w Zagórzu koło Będzina i był prawdziwym strażnikiem dawnych ludowych tradycji. Akcja prezentowanych opowieści rozgrywa się na Śląsku od początków górnictwa na tym terenie, aż po XIX wiek, a być może także początek XX wieku.








Główny bohater, Skarbnik był opiekuńczym duchem kopalń i górników. Ci nazywali go różnymi imionami jak: Zabrzeski, Pustecki i Fontana. Miał postać krzepkiego starca o długiej siwej brodzie i włosach, oraz o czerwonych oczach. Nosił czarny górniczy strój ze srebrnymi guzikami, a w rękach trzymał srebrny kilof i złotą lampę, od której biło niebieskie światło. Palił fajkę i mistrzowsko grał w kości. Potrafił przybierać postać żaby. Służyły mu węże grające ogonami na harfach, oraz mieszkające pod ziemią demoniczne białe konie o czerwonych oczach. Skarbnik stał na straży porządku moralnego w kopalni – karał złych, a nagradzał dobrych, szczególnie wiele serca okazywał dzieciom i pokrzywdzonym.








Oprócz Skarbnika na kartach książki zostały opisane również inne istoty fantastyczne ze śląskich wierzeń jak: mówiący jeleń o złotym porożu i racicach, złośliwy demon wodny Utopiec (nosił czerwony, turecki fez, a jedna z jego kończyn była zakończona końskim kopytem) i Żabi Król noszący koronę ze złotych muszek. W tym baśniowym świecie jaskółki miast migrować do Afryki przesypiały zimę pod woda, zaś woda gromadząca się w zagłębieniach łap łasicy zamieniała się w srebro (zdobyć je mogli tylko starcy, którzy w ciągu całego życia nikogo nie skrzywdzili).
Ogólnie książka bardzo pobudza wyobraźnię i podaje wiele szczegółów dotyczących pracy dawnych górników ;).







W literaturze fantasy do legend o Skarbniku i innych (nie tylko słowiańskich) duchach kopalni nawiązał Andrzej Sapkowski w ,,Wieży Jaskółki’’ tworząc postać Pukacza, na którego grzbiecie jeździł wiedźmin Geralt.

niedziela, 3 czerwca 2018

Oniricon cz. 406

Śniło mi się, że:






- Andrzej Sapkowski miał zespół Aspergera i pytałem Sławomirę czy jej zdaniem powinien się urodzić czy nie,






- odnalazłem po latach książkę dla maluchów o egzotycznej wyspie i przeglądałem ją, a jakiś Murzyn upominał mnie, że jestem na to za stary, potem poszedłem do Empiku i kupiłem sobie książkę o seksie,
- lepiłem figurki z kolorowego, niejadalnego twarogu,







- na Łotwie wprowadzono zakaz wyjazdów zagranicznych wzorując się na rozkazie łotewskiego króla z XVII wieku,







- razem z Mokoszą przeszkodziłem w zamachu na WTC, który miał miejsce w Szczecinie, Mokosza wymazała to wydarzenie z pamięci świadków zaklęciem: ,,W imię Welesa kładę pieczęć na waszą pamięć'',







- ktoś krytykował Adama Małysza zarzucając mu, że wierzy w Boga na pokaz, aby się przypodobać PiS - owi,
- zmartwiłem się, że Sławomira trafiła do więzienia, skąd pisała na blogu, że nie żałuje walki z prawicą i że gdyby wśród prehistorycznych ryb nie były lewicy, to nie wyszłyby na ląd,
- jechałem z Mamą tramwajem do salonu pedicure, spotkaliśmy dawno  niewidzianego pana Martinusa ov Simcassa, w salonie zgubiłem skarpetkę złuszczającą, Mama powiedziała panu Simcasowi, że już niedługo wydaję ,,Tatrę'',
- spotkałem dwóch starszych ludzi z Mołdawii; mężczyznę i kobietę mających ozdobne szable i laski; zapytałem staruszkę czy w Rumunii i w Mołdawii wydaje się fantastykę, a ona odparła, że nie przetłumaczono książek Lovecrafta na język rumuński uznając je za bzdury,
- dostałem wiele nowych komentarzy w tym jeden od Adama ,,Nergala'' Darskiego,
- zobaczyłem suhaka z rogami kudu,
- według ,,Bursztynowej Księgi'' Francuzi wyparci ze swojego państwa przez Algierczyków znajdą schronienie na ziemiach polskich i ukraińskich,







- Babci się nie spodobało, że krzyczałem w nocy śniąc o potworach,







- w Mongolii żyją 18 - metrowe dżdżownice,







- po latach spotkałem Jenę ov Blackeyovą w szaroniebieskim swetrze, która mi przebaczyła,
- leciałem na grzbiecie słowiańskiego boga mającego postać konia o siedmiu skrzydłach i czterech głowach, którego karmiłem kiełbasą,
- w sierpniu do mojej powieści o królowej Tatrze zostanie dołączona mapa,
- byłem w jakiejś szkole dla dorosłych,
- ktoś proponował mi udział w katolickim nabożeństwie do Siedmiu Świętych Nilów,







- z pomocą Finetty; królowej Cyganów wykonywałem prace zadawane przez jej ojca, Cara Wodnika, takie jak budowę mostu, uderzyłem go młotkiem w żelazny nos, a on kazał mi, abym uszył mu buty,
- w nocy kiedy nie mogłem zasnąć, zauważyłem, że okna mojego balkonu i sypialni czyściła jakaś kobieta, której się przestraszyłem i zacząłem krzyczeć. 

sobota, 2 czerwca 2018

,,O wróżkach i czarodziejach''


,,O, zielony Konstanty, o srebrna Natalio!
Cała wasza wieczerza dzbanuszek z konwalią;
wokół dzbanuszka skrzacik chodzi z halabardą,
broda siwa, lecz dobrze splamiona musztardą
widać podjadł, a wyście przejedli i fanty -
O. Natalio zielona, o srebrny Konstanty’’
- Konstanty Ildefons Gałczyński ,,O naszym gospodarstwie’’ 1934








Z francuską baśnią ,,Agnieszka Skrawek Nieba’’ zetknąłem się po raz pierwszy w wieku przedszkolnym (?) oglądając ją w telewizji. Opowiadała o ogromnej, mrocznej puszczy rozdzielającej dwie społeczności ludzkie, z których każda uważała swych sąsiadów za tych złych. Dzięki tytułowej dziewczynce jedni i drudzy zrozumieli, że ludzie po drugiej stronie lasu są tacy sami i odtąd las zamiast ich dzielić zaczął łączyć.







Tę i inne historie w czerwcu 2018 r. znalazłem w ,,O wróżkach i czarodziejach’’ pióra Natalii Gałczyńskiej z domu Awałow (1908 – 1976), znanej jako żona poety Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego (1905 – 1953). Zbiór zawiera 11 ludowych baśni francuskich opracowanych na podstawie ,,Contes de Lorraine’’ Emmanuela Cosquina (Paris 1886) i ,,Contes’’ Eduarda Laboulaye. Ich akcja rozgrywa się w czasie nieokreślonym we Francji i w baśniowych krainach.







Baśnie te pokazują jak w tyglu kultury ludowej stapiają się elementy z różnych opowieści jak chociażby legend arturiańskich (król Artus, który polował tak dużo, że zaniedbywał poddanych, czarodziejka Merlina, który chciała odebrać Iva cygańskiej królowej Fineccie), mitologii greckiej (do mitu o Jazonie i Argonautach nawiązuje potworny, złoty baran mówiący ludzkim głosem; zastrzelił go młody, prowansalski myśliwy Sebastian mszcząc śmierć ojca; po śmierci potwora jego przybraną siostrą została Wróżka Gór), ,,Biblii’’ (diabeł Asmodeusz – Belzebub – Lucyfer, od którego Iv z rozkazu olbrzyma miał odebrać pożyczone niegdyś pieniądze), oraz do innych baśni (szklany pantofelek Kopciuszka w zbiorach osobliwości na zamku Damy Złotych Dukatów). 







W baśniach tych ożywa cała galeria istot fantastycznych. Mamy w nich ludzi zamienionych w zwierzęta (Daniel – ukochany Kasi; młodzieniec, który był zaklęty w daniela, rycerz zamieniony w lwa, którego pokochała Naneta), dobre wróżki (w baśni klasycznej pełnią funkcję zbliżoną do aniołów), magiczne zwierzęta pomagające ludzkim bohaterom (lis wspierający królewicza Garbuska, zielony kos, mówiący koń Bajard), olbrzymy – ludożercy, mieszkający głęboko pod ziemią i czyniący wiele zła Srebrny Władca o ciele z drogiego kruszcu (przypuszczam, że jego pierwowzorem mógł być kananejski bóg metali Mamon), a także czarodziejki z ludzkiego rodu jak: Finetta – więziona przez olbrzyma królowa Cyganów, która uciekła z niewoli razem z Ivem i sprowadzona przez Sebastiana do Prowansji Księżniczka Zza Morza, która potrafiła zabijać i odmładzać kwiatem czarnym i zielonym. 






Antologię oceniam bardzo pozytywnie ze względu na zawarte w niej wielkie bogactwo wyobraźni, jasny rozdział dobra od zła, pochwałę miłości i wierności, oraz piękny literacki język.