piątek, 2 maja 2025

Wiedźma Kochanowska

 



,,Niektórzy opowiadali także o dziwnych , niewytłumaczalnych zjawiskach, do jakich miało dojść po śmierci starej Kochanowskiej. Ktoś pewnej nocy w oknach pustej chaty widział przytłumione światło, innym razem ktoś zarzekał się, że na podwórku pojawiają się jakieś dziwne cienie. Ile w tym wszystkim było prawdy - nie wiadomo'' - Małgorzata Czapczyńska, Marcin Ziętkiewicz ,,Chcesz cukierka? Idź do Gierka. Wspomnienia z dzieciństwa w złotej dekadzie gierkowskiej''

 


 

Cygańscy kanibale




,,Niektóre, jak stara Wikta z naprzeciwka, przestrzegały nas przed  chodzeniem do cygańskiego obozu: 'Nie chodźcie, bo was ubijo, posiekajo i w garze nad ogniskiem ugotujo'. Ale my chodziliśmy, zawsze'' - Małgorzata Czapczyńska, Marcin Ziętkiewicz ,,Chcesz cukierka? Idź do Gierka. Wspomnienia z dzieciństwa w złotej dekadzie gierkowskiej''

 


 

    Rzecz jasna przytoczona wyżej historia do straszenia dzieci - delikatnie mówiąc - rozmija się z prawdą. Ślad podobnych wierzeń można odnaleźć z zrecenzowanej na tym blogu powieści Jana Potockiego ,,Rękopis znaleziony w Saragossie''. 


czwartek, 1 maja 2025

,,Rękopis znaleziony w Saragossie''

 



,,Jan Potocki (1761 – 1815) Światową sławę przyniosła mu – wiele lat po śmierci – napisana po francusku powieść Rękopis znaleziony w Saragossie. Za życia słynął jako ekscentryczny podróżnik, archeolog i poliglota. Mówiono o nim, że mógłby być tłumaczem podczas budowy wieży Babel. Jednak mimo fenomenalnego talentu lingwistycznego nigdy nie nauczył się dobrze ojczystego języka. […] Jego największą ambicją naukową było odtworzenie dziejów Polski i Słowiańszczyzny w czasach przedhistorycznych. Służyć temu miała nie tylko szczegółowa analiza źródeł pisanych, lecz przede wszystkim – co w naszym kraju było zupełną nowością – interpretacja znalezisk archeologicznych. Uporządkowanie chronologii tego okresu przyniosło Potockiemu duże uznanie w Europie. […] obserwował obyczaje m.in. Czeczeńców, Tatarów, Osetyńców. W dzienniku podróży zawarł wyczerpujący opis etnograficzny tych ludów – badał takie przejawy kultury materialnej, jak stroje, wygląd domostw, notował baśnie, pieśni, podania. Po rozbiorach […] został mianowany kierownikiem ekipy naukowej, towarzyszącej rosyjskiemu poselstwu do Chin. Dotarło ono do Urgi, dzisiejszego Ułan Bator […]. Na kilka lat przed śmiercią osiadł w niewielkim majątku na Podolu. Nękany przez różne choroby – zwłaszcza podagrę oraz niezwykle dokuczliwe nerwobóle – i pogrążony w depresji, odebrał sobie życie strzałem w usta. Legenda głosi, że pistolet nabił srebrną gałką od cukiernicy, którą od dawna w tym celu szlifował’’ - praca zbiorowa ,,Sławni Polacy. Naukowcy i badacze’’



 

W kwietniu 2025 r. przeczytałem ,,Rękopis znaleziony w Saragossie. Nowe tłumaczenie ostatniej wersji autorskiej z 1810 roku’’ (franc. ,,Manuscrit trouve a Saragosse’’) w przekładzie polskim Anny Wasilewskiej. Istnieją dwie podstawowe, różniące się wersje powieści Potockiego z lat 1804 i 1810. Utwór posiada strukturę szkatułkową; dzieli się na sześć zbiorów opowieści, tzw. dekameronów (nawiązanie do ,,Dekameronu’’ Giovanniego Boccaccia 1). Wyróżnia się ogromną ilością postaci i wątków, bardzo swobodnym traktowaniem realiów historycznych i geograficznych oraz przemieszaniem realizmu z fantastyką. Dziś Potocki zostałby uznany za pisarza fantasy.



Tytułowy rękopis stanowiły zapiski Alfonsa van Wordena, odkryte na początku XIX wieku w Saragossie przez oficera armii napoleońskiej. Francuz przełożył tekst na swój język ojczysty, przebywając w hiszpańskiej niewoli z pomocą dowódcy, będącego potomkiem van Wordena.



Akcja rozgrywa się głównie w XVIII wieku, częściowo też w wieku XVI w Hiszpanii (powyżej: herb Saragossy), Francji, Włoszech, Austrii, Tunezji i Meksyku, a także w starożytnej Grecji i Azji Mniejszej. Hiszpania została ukazana jako miejsce zderzenia kultur i religii; katolicyzmu, judaizmu, islamu, pogańskich wierzeń cygańskich i azteckich oraz magii i nauki.



Alfons van Worden był kapitanem gwardii walońskiej, człowiekiem młodym, odważnym i honorowym. Jako katolik opierał się propozycjom przejścia na islam. Gotów był znieść tortury Inkwizycji, by ocalić swoje dwie kuzynki wyznające tę religię. Ustawicznie był wystawiany na próbę przez możny, kryptomuzułmański ród Gomelezów. Nagrodą za jego męstwo były wysokie stanowiska w Hiszpanii i Tunezji. Po długich namowach zawarł bigamiczny związek z dwiema kuzynkami, dbał jednak, by jego córka, Fatima została katoliczką.

Niczym rodzynki w cieście, Autor umieścił w swej powieści liczne wątki fantastyczne, legendarne a nawet okultystyczne.

Według miejscowych wierzeń andaluzyjscy Cyganie byli … kanibalami. Mówiło o tym przysłowie: ,,Los Gitanos de Sierra Morena quieren carne de hombres’’, czyli ,,Cyganie ze Sierra Moreny lubią ludzkie mięso/ ciała’’. Spotkani przez van Wordena w dalszej części powieści, Cyganie trudnili się przemytem, przynoszącym królowi Hiszpanii częściowo stratę a częściowo korzyść i nie zjadali ludzi.



W hiszpańskiej legendzie obraz Matki Boskiej z Atochy został namalowany przez św. Łukasza (podobnie jak obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w legendzie polskiej). W Mesynie we Włoszech czczono jako relikwię apokryficzny list napisany przez Maryję i dostarczony przez św. Pawła.



Wątek Gomelezów, panów na zamku Kassar Gomelez można uznać za przykład literackiej teorii spiskowej. Jeszcze w XVIII wieku członkowie tego rodu potajemnie wyznawali islam szyicki (skoncentrowany wokół osoby pierwszego kalifa Alego). Pod ziemią rezydował szejk Gomelezów. Gdyby zdradził sprawę islamu, 12 rodzin miało rozkaz zasztyletować go. Spośród Gomelezów wywodzili się liczni władcy muzułmańskiej części Afryki. Van Worden należał do chrześcijańskiej gałęzi rodu.



Kuzynkami van Wordena były piękne i zmysłowe, tunezyjskie księżniczki o imionach Emina i Zibelda. Od początku dążyły do tego aby zostać jednocześnie żonami swego kuzyna. Wyznawały islam i miały murzyńskie służące. Bohaterowie powieści poważnie zastanawiali się czy obie ponętne panny nie były czasem istotami nadprzyrodzonymi; wróżkami, kabalistycznymi boginiami czy wręcz diablicami.



Element grozy stanowiła stojąca na odludziu szubienica, na której stracono rozbójników, trzech braci Zoto (możliwe jest tu nawiązanie do Wisielca, jednej z kart tarota2). Nocą wisielcy odwiązywali swe sznury, chodzili po okolicy i straszyli ludzi (motyw demonicznego wisielca jest obecny również w ludowych wierzeniach słowiańskich). Później okazało się, że prawdziwi bracia Zoto żyli. Zamiast nich powieszono pastuchów winnych zabójstwa. Kabalista opowiadający tę historię podzielił się swoją refleksją o wampirach. Stwierdził, że upiory polskie i węgierskie były ożywionymi trupami, podczas gdy postaci wampirów z Europy Zachodniej przyjmowały demony. Na marginesie chciałbym przypomnieć, że w ,,oświeconym’’ XVIII wieku ziemie Rzeczpospolitej Obojga Narodów słynęły jako matecznik upiorów 3.



Żyd Wieczny Tułacz (bohater wielu średniowiecznych legend 4) wskazał Alfonsowi szubienicę braci Zoto. Został ukarany nieśmiertelnością nie przez Jezusa Chrystusa, ale przez boga Ptha (egipskiego Ptaha?). W XVIII wieku był znany w Europie jako hrabia Saint Germain.



Opętany Pacheco (ilustracja powyżej: Marcin Minor) był podopiecznym pustelnika – egzorcysty. Każdą wypowiedź zaczynał i kończył straszliwym rykiem. Opowiadał, że wisielcy Zoto zwiedli go pod postaciami jego macochy, Kamilli i ukochanej Imezilli. Weszli do jego łóżka, a następnie jeden z nich zagłębił palący język w oczodole nieszczęśnika i lizał mu mózg. Następnie wisielcy obdarli Pacheca ze skóry i potraktowali jego ciało jak instrument muzyczny. Później Pacheco okazał się symulantem, wystawiającym na próbę odwagę van Wordena.



Kabalista don Pedro de Uzeda (właśc. Rabi Sadok Ben Amun) był żydowskim astrologiem i czarnoksiężnikiem. Zamierzał poślubić dwie boginie – bliźniaczki, lecz zdołał ujrzeć w zaczarowanym lustrze tylko ich stopy. Ziemskim wcieleniem tych bogiń miały być siostry Emina i Zibelda. Nazwisko de Uzeda nosił w powieści również inny kabalista, Feliks, posiadacz magicznego zwierciadła.



Siostrą Pedra de Uzedy była urocza blondynka, Rebeka. Została przeznaczona na żonę dla Thaomin; boskich bliźniąt, utożsamianych z greckimi Kastorem i Polluksem oraz z fenickimi Kabirami. Posiadała cudowny kawałek drewna z Arki Przymierza. Dzięki niemu zdołała zabić w samoobronie najpierw pasterza, nastającego na jej cześć, a następnie niedźwiedzicę. Głód zmusił ją do ssania mleka zabitego zwierzęcia.



Orlandyna z zamku Sombre w Pirenejach była piękną kochanką bezbożnego Tybalda de Jacquiera, który zaprzedał duszę diabłu. Przybyła na spotkanie z nim w karecie razem z paziem, Murzynkiem. Opowiadała o swych najmłodszych latach spędzonych w towarzystwie głuchej guwernantki, jąkającej się służącej i starego, niewidomego odźwiernego. Stale przebywając z nim odcięta od świata nie wiedziała czym jest miłość kobiety i mężczyzny. Potem Orlandyna okazała się Belzebubem, który zabrał Jacquiera do piekła. Przypuszczam, że źródłem inspiracji Potockiego mógł być romans Jacquesa Cazotte’a ,,Diabeł zakochany’’ z 1772 r., w którym Belzebub uwodził Alvara pod postacią pięknej Biondetty 5.


Menip z Licji był zakochanym młodzieńcem. Apoloniusz z Tiany uchronił go przed pożarciem przez empuzę, potwora w postaci uwodzicielskiej kobiety 6.



Filozof Atenodor, którego Potocki błędnie nazwał Atenagorasem z Aten (nie mylić ze świętym nazywającym się tak samo) celowo kupił nawiedzony dom. Nie okazał strachu przed duchem starca w kajdanach. Widmo wskazało mu miejsce, gdzie leżały jego niepochowane zwłoki. Dzięki odwadze Atenagorasa, zmarły doczekał się godnego pochówku.



Kabalista Pedro de Uzeda twierdził, że wróżka z Endor, wywołująca na rozkaz króla Saula, ducha proroka Samuela, nazywała się Baltojwa (imię nieznane w innych źródłach).



Księżniczka Elfrida de Mont – Salerne, kochanka Giulia Romatego znęcała się złośliwie nad swoją służbą (dziś takie postępowanie nazywa się mobbingiem). Przechwalała się, że jej pełen przepychu pałac był rajem na ziemi, lepszym od prawdziwego raju, obiecanego przez Boga. Za karę w 1503 r. w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek zapadła się wraz ze swą siedzibą pod ziemię. Romati był zwodzony przez widmo potępionej księżniczki, której służyły kościotrupy.



Sanudo (,,Szalony’’) z zakonu teatynów był surowym wychowawcą młodzieży, z największym trudem tłumiącym swoją seksualność. Wychowankowie nienawidzili go i usiłowali skompromitować, przyłapując na lekturze zakazanych romansów. Pierwowzorem tej postaci był Ambrosio, tytułowy bohater powieści gotyckiej ,,Mnich’’ Matthew Gregory’ego Lewisa z 1796 r.



Skazany na wieczną wędrówkę, potępiony pielgrzym Błażej Hervas był synem genialnego uczonego – encyklopedysty, Diega Hervasa. Niedoceniony przez społeczeństwo uczony, zwrócił się w rozpaczy ku szatanowi. Czoło Błażeja zostało naznaczone odwróconą, hebrajską literą tau, przypominającą krzyż. Dostrzegał ten sam znak na czołach innych ludzi i ostrzegał ich przed potępieniem. Stygmat w kształcie litery tau (nieodwróconej) nosił na czole św. Franciszek z Asyżu (1181/ 1182 – 1226).



Nim Błażej Hervas został naznaczony i skazany na tułaczkę, zwiódł go zepsuty arystokrata, Belial de Gehenna. Podawał swym ofiarom afrodyzjak w postaci cukierków z kantaryną (substancją uzyskiwaną z zielonych chrząszczy, pryszczeli lekarskich, nazywanych też kantarydami, lub – błędnie - ,,muchami hiszpańskimi’’). W Nowym Testamencie Belial jest imieniem jednego z demonów, zaś Gehenna to określenie piekła (od doliny Gehinnon, w której spalana śmieci). Przypuszcza się, że pierwowzorem Beliala de Gehenny był osławiony skandalista, markiz Donatien Alphonse François de Sade (1740 - 1814), od którego nazwiska pochodzi słowo sadyzm.



Tlaxala była aztecką księżniczką z rodu Montezumy, cieszącą się wielkim szacunkiem wśród rdzennej ludności Meksyku. Podobny autorytet posiadała Elwira (w rzeczywistości: przebrany Avodoro), uważana przez Indian w Peru za prawowitą władczynię Inków. W tym czasie aztecki książę Koatl (Wąż) dążył do przepędzenia Hiszpanów i repoganizacji Meksyku. W tym celu zasadził magiczny krzew akantu.




Ondyna (imię ducha wody) była piękną, półdziką i małomówną córką Avodora, naczelnika Cyganów. Jak na ondynę przystało znakomicie pływała. Słuchała wyłącznie swojego ojca i tych, którzy powoływali się na jego autorytet. Wychowana w wieloreligijnych otoczeniu, przejawiała indyferentyzm (postawę surowo potępianą przez Papieży) traktując na równi katolicyzm, islam i pogaństwo.



Geometra Velasquez był wybitnym uczonym. Wygłosił długi wykład stanowiący próbę pogodzenia ,,Biblii’’ z ówczesną wiedzą przyrodniczą. (W XVIII wieku, w którym narodziła się paleontologia, uważano błędnie min., że nie istnieją kopalne szczątki ludzkie). Rozległa wiedza i żarliwa wiara Velasqueza zyskały mu podziw i szacunek van Wordena, podczas gdy kabalistka Rebeka potraktowała jego wywód sceptycznie.



W 1964 r. Wojciech Has nakręcił film na podstawie powieści Potockiego pod tym samym tytułem. Nawiązał do niej Andrzej Sapkowski, tytułując swój przewodnik po literaturze fantasy ,,Rękopisem znalezionym w smoczej jaskini’’ 7. Do fanów omawianej powieści zalicza się min. Neil Gaiman.



1 Odsyłam do posta: ,,Dekameron’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Tarot’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Upiór. Historia naturalna’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Żyd Wieczny Tułacz a sprawa polska’’. Postać ta pojawia się też w moim opowiadaniu fantasy ,,Krzyżowa Ziemia’’, dostępnym na tym blogu ;).

5 Odsyłam do posta: ,,Opowieści niesamowite. Literatura francuska’’.

6 Odsyłam do postów: ,,Apoloniusz z Tiany i Szmaragdowa Tablica’’ oraz ,,Apoloniusz z Tiany był mordercą’’. Legendarny mag i filozof jest bohaterem mojego opowiadania fantasy ,,Apoloniada – zaginiony epyllion Jana Kochanowskiego’’, dostępnego na tym blogu.

7 Odsyłam do posta: ,,Rękopis znaleziony w smoczej jaskini’’.

środa, 30 kwietnia 2025

,,Sabat czarownic''

 

,,Sadełkiem dzieci niemowląt pobitych nasmarowawszy się y na swe poiazdy namienione wsiadłszy, przybywaią na granice, na góry zwane: Góra Wenery; tam ogień wielki kładą iakiś, czarney y smutney postaci. Tam prezydent kongresu czart na Majestacie, w psiey lub koźley postaci, gdzie mu się strygi kłaniają się […] Stoły tam są, potrawy, tańce, etc., siadaują do stołu, w cudnych larwach, po tańcach sprośney zażywayą rozkoszy. Chlubią z naywszetesznieyszych akcyi, które tam naylepiey chwalą’’ - ks. Benedykt Chmielowski ,,Nowe Ateny’’

 

 



W kwietniu 2025 r. obejrzałem ,,Sabat czarownic’’, rozszerzony fragment polskiego filmu ,,Baba Jaga’’ z 2022 r 1.



Nocą w lesie tańczyły przy ognisku ubrane na czarno czarownice. Były młode, zmysłowe i … niebezpieczne. W tle rozlegał się płacz niemowlęcia. Na sabacie zjawił się przestraszony chłopiec o blond włosach. Zwraca tu uwagę powszechna w kulturach świata symbolika barw. Jasne odcienie symbolizują dobro, niewinność, czerń zaś kojarzy się ze złem. 2 Czarownice rzuciły się na chłopca, najpewniej z zamiarem skrzywdzenia go.

Choć bardzo lubię serię ,,Legendy słowiańskie’’ Produkcji Troi, ten film wydał mi się stanowczo zbyt krótki.



1 Odsyłam do posta: ,,’Baba Jaga’. Polska odpowiedź na ‘Blair Witch Project’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Netfliksowi do sztambucha’’.

wtorek, 29 kwietnia 2025

Turbo Azerbejdżanie

 

,, … obecna Armenia, terytorium zwane na mapie Republiką Armenii, to pierwotnie ziemia azerska. To prawda. Oczywiście Zangezur, Chanat Iravan to nasze ziemie! … Nasze dzieci powinny o tym wszystkim wiedzieć, powinny wiedzieć, że dzisiejsza Armenia znajduje się na rodowych ziemiach Azerbejdżanu’’ - prezydent Ilham Aliyew (ur. 1961).



Nazwa Azerbejdżan pochodzi z języka perskiego i oznacza ,,kraj czcicieli ognia’’. Obecni mieszkańcy tego państwa należą jednak do narodów tureckich. Wywodzą się od Turków Seldżuckich, przybyłych z Azji Środkowej w XI wieku. Bardzo obrażają się kiedy nazywa się ich Azerami (podobnie jak Polacy nie lubią być nazywani polaczkami). W okresie międzywojennym Stalin powiedział, że język azerbejdżański wywodzi się z mowy starożytnych Medów (notabene ludu indoeuropejskiego). Twierdzenie to było traktowane w ZSRR z całą powagą i na siłę udowadniane (Aleksandr Niekricz, Michaił Heller ,,Utopia u władzy: historia Związku Sowieckiego’’).



Pseudohistoria we współczesnym Azerbejdżanie zakłada bezpośrednie pochodzenie jego mieszkańców od Albańczyków Kaukaskich (II wiek p. n. e. - VIII w. n. e.) 1. Wiąże się także z agresywną narracją antyormiańską oraz ideologią Całego Azerbejdżanu. W 1991 r. jej podstawowe założenia sformułował poeta Piruz Dilenchi (ur. 1965), azerbejdżański separatysta z Iranu. Zwolennicy tej ideologii wysuwają roszczenia terytorialne do Azerbejdżanu Południowego (północ Iranu), Azerbejdżanu Zachodniego (całej Armenii), Derbentu (w autonomicznej Republice Dagestanu w Rosji), Borchali (części prowincji Kvevo Kartli w Gruzji) oraz Karkuku w Iraku (ten ostatni pomysł wysunął historyk, Adalet Tahirzade). Celem zjednoczonego Azerbejdżanu jest utworzenie federacyjnego państwa razem z Turcją 2.



Chaczkary (kamienne, ormiańskie krzyże) są w uznawane w Azerbejdżanie za albańskie chaczkaszi, zawierające synkretyczną symbolikę albańską, chrześcijańską, zoroastryjską i mitraistyczną). Umieszczana na chaczkarach symbole czterech Ewangelistów (anioł św. Mateusza, lew św. Marka, wół św. Łukasza i orzeł św. Jana) zostały uznane za wyobrażenie ,,wiernych towarzyszy boga Mitry’’.



Doktor nauk historycznych Hasan Hasanov (ur. 1940), premier Azerbejdżanu w latach 1990 – 1992 oraz były ambasador na Węgrzech i w Polsce, twierdzi, że nazwa Atropatene – Azerbejdżanie była wymieniana w źródłach greckich i rzymskich 2300 lat przed Stalinem. Tymczasem starożytne, indoeuropejskie królestwo Media Atropatene (323 p. n. e. - 651 n. e.) miała ze współczesnym Azerbejdżanem mniej więcej taki sam związek jak starożytna Macedonia ze współczesną republiką o tej samej nazwie 3.



Ormianie pojawili się jakoby na Zakaukaziu dopiero po 1828 r. sprowadzeni przez Rosjan. W celu udowodnienia tej tezy, akademik Zija Bunijatow (1921 - 1997) posunął się do fałszerstwa. Polegało ono na przepisywaniu na nowo źródeł średniowiecznych i konsekwentnym usuwaniu z nich wzmianek o Ormianach.



Niestety opisane powyżej fantazmaty mają poparcie politycznych i naukowych władz Azerbejdżanu, o czym świadczy choćby przytoczony na początku cytat z wypowiedzi prezydenta Aliyeva. Są też propagandowo wykorzystywane w wojnie o Górski Karabach. Azerbejdżańska pseudonauka doczekała się krytyki ze strony historyków ormiańskich (co nie dziwi), rosyjskich (Wiktora Schirelmanna, Anatolija Jakobsona, Władimira Zacharowa, Michaiła Meltiuchowa), irańskich (Hasana Javadiego) i amerykańskich (Philipa L. Kohla, George’a Bournoutiana).



1 Nie należy mylić tego starożytnego ludu ze współczesnymi Albańczykami, żyjącymi na Bałkanach. Zainteresowanych historycznym foliarstwem w ich kraju polecam posta ,,Turbo Albańczycy’’.

2 Odsyłam do postów: ,,Turbo Turcy’’, ,,Turbo Kazachowie’’ i ,,Turbo Czeczeńcy’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Turbo Macedończycy’’.

poniedziałek, 28 kwietnia 2025

Oniricon cz. 1117

         Śniło mi się, że:



- po latach spotkałem na ulicy dorosłego już Jakopasa ov Stateva, byłego kolegę z gimnazjum, nauczycielka historii, Anna ov Scayapakova podziwiała go za to, że szedł po chodniku boso, mimo krwawiących stóp,



- oburzyłem się gdy jakaś nastolatka zabroniła mi czytać książki, mówiąc, że jest to niepotrzebne i kazała mi, abym pomógł jej w kuchni,



- w 2025 r. Filipinom grozi wybuch wojny domowej,



- w szczecińskim Empiku, Adam ,,Nergal'' Darski głaskał swojego kota, Mirmura, który spodobał mi się, proponowano Darskiemu, aby w czasie koncertu podeptał chleb,



- zobaczyłem na okładce książki dla dzieci o historii higieny straszliwie brudną i cuchnącą królową Elżbietę I, siwobrody skrzat Bór, który był moim ojcem, powiedział mi, że brak dbałości o higienę nie przekreśla wielkości postaci historycznych, jak przykład podał Adama Mickiewicza, mającego czyraki na głowie,



- przeglądając jakąś gazetę, zdziwiłem się, że Clark Ashton Smith pisał niezwykle krótkie opowiadania nie zajmujące nawet całych dwóch stron,



- poszedłem do Książnicy Pomorskiej razem ze szczupłą i czarnowłosą służącą, która kojarzyła mi się z modliszką, nim mogłem wypożyczać książki, stara urzędniczka przeglądała i komentowała mój zeszyt do języka polskiego z klasy piątej,



- przodkiem Adama Darskiego był wczesnośredniowieczny, żydowski czarnoksiężnik, który przybrał imię Nergal na cześć jednego z pomniejszych demonów,



- Neil Gaiman stworzył popularną obecnie postać białego kota, będącego równocześnie cyrkowym klaunem z czerwonym nosem, na spotkaniu autorskim w Książnicy Pomorskiej naplułem pisarzowi w twarz, aby ukarać go za molestowanie seksualne kobiet,



- prawdziwe imię Jana Brzechwy brzmiało Zygmunt,



- w starej książce znalazłem czarno - białą ilustrację przedstawiającą szeryfa, Dzikiego Billa Hickoka i podpis mówiący o tym, że Amerykanie uważają go za swojego bohatera narodowego, bo strzelał do złych ludzi,



- byłem z paniami Casiyą ov Płutovą i Devaną ov Vendelevą oraz z Aspirem ov Rudoxem i Ravialusem ov Rikłocicem na bałtyckiej wyspie Ozylii, gdzie na plaży leżały olbrzymie kamienie szlachetne; rubiny, szafiry i turmaliny,



- pojechałem z przyjaciółmi do nieokreślonego kraju w Czarnej Afryce, gdzie żył ostatni triceratops i zniszczyłem  mapę,



- Ukrainiec mieszkający w Polsce ujrzał wychodzącego z rzeki dzikiego, mówiącego wieprza, który przypominał dzika, zwierzę zamieniło się w karabin maszynowy, aby Ukrainiec mógł go użyć do walki z Rosjanami w obronie swojej ojczyzny (wymyślone na jawie).