niedziela, 13 listopada 2016

Pierwotni obojnacy, czyli skąd się wzięła miłość?







,,Jako dzieci słońca, ziemi czy księżyca, ludzie - opowiada Arystofanes - byli dawniej okrągli. Plecy i biodra mieli naokoło, dwie twarze w jednej głowie, cztery ręce, cztery nogi, czworo uszu i dwa przyrodzenia. Kiedy się spieszyli, biegli, fikając koziołki jak akrobaci, albo krążyli w kółka jak gigantyczne pająki, posługując się jednocześnie rękami i nogami. Powinni uważać się za szczęśliwych, bo ich doskonałość była doskonałością kuli. A jednak bez skrupułów, przepełnieni bezgraniczną pychą, zapragnęli dostać się do nieba. Wtedy Zeus ich ukarał. Przeciął ich na pół, jak przecina się jajko. Apollo obrócił ich twarze i ściągnął im skórę na brzuch, jak ściąga się sakwę, jeden otwór zostawił: pępek, wygładził zmarszczki i wymodelował piersi, posługując się przyrządem, którego używa szewc, kiedy gładzi skórę na kopycie. Ludzie tak przepołowieni i okaleczeni odczuwali dojmującą tęsknotę  za pierwotną jednością; wzdychali do utraconej połowy, [...]. I tak dzisiaj, tysiące lat po karze wymierzonej przez Zeusa, jeśli chcemy zaznać szczęśliwości, musimy odnaleźć tego ukochanego, który jest nasz, [...]'' - Pietro Citati ,,Światło nocy. Wielkie mity w historii ludzkości''

Oniricon cz. 259

Śniło mi się, że:

- na ulicy siedziałem przy stoliku i obmyślałem nowe dialogi do zbioru opowiadań ,,Dom'', spotkałem młodą dziewczynę, która zainteresowała się moją pracą, i której powiedziałem o swoim blogu ,,Mitoslavia'',
- jadłem pączki,
- Turek sprzedający kebaby na ul. Parkowej w Szczecinie nazywa się Dywicjak i zamierza pojechać do USA,
- Pavlas ov Vidłar, Voytakus ov Visnic, Janes ov Calcium i Ravialus ov Rikłocic poszli ze mną do baru gdzie na moich oczach kradli jedzenie, przyszła właścicielka baru i wygnała ich, grożąc im 11 latami więzienia, potem jechali samochodem i ochlapali ją błotem, ja zaś za karę za bierność zostałem pobrudzony przez ptaki ich odchodami, postanowiłem zerwać wszystkie kontakty ze złodziejami; zabłądziłem w Szczecinie i spotkałem ubranych na czarno motocyklistów, którzy skojarzyli mi się z Nazgulami na motorach, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,







- oglądałem widziany w dzieciństwie film ,,HD2C2'', na którym widziałem pół kobietę, pół husky ze szczenięciem oraz rycerzy polujących na jednorożce,
- w kościele podczas Mszy Świętej siedziałem przy stole i jadłem jabłko, a potem martwiłem się, że nie będę mógł przyjąć komunii,
- szedłem w samych majtkach koło kina ,,Delfin'' w Szczecinie, kiedy przyszła stara kobieta i uderzyła mnie w brzuch z powodu braku karty zdrowia,







- czytałem ,,Bajki robotów'' Stanisława Lema i uznałem, że są smutne,







- zobaczyłem Garudę pod postacią gigantycznego bielika o trzech głowach,







- spowiadałem się Jenie ov Blackeyovej z pierwszego przykazania, z tego, że trzymałem za szybką figurki dinozaurów i jaszczurek,
- ubolewałem nad wielką liczbą kreacjonistów w Kościele katolickim i tym, że Polacy naśladują amerykańskich protestantów nie w tym w czym powinni,







- Dariusz Kwiecień został zaproszony przez Uniwersytet Szczeciński, aby wygłosić wykład o stworach zamieszkujących kompleks Riese,
- Jan Czarny w czasie bitwy pod Stalingradem, walczył po stronie sowieckiej obnażony do pasa, a Niemcy się go bali, przed kulami bronił go złoty medalion z Leninem,
- rozpakowałem ,,Nietotę'' Tadeusza Micińskiego i w środku znalazłem liczne mapy fantastycznych  i rzeczywistych krain,







- przeglądałem czasopismo o duchach i zobaczyłem ducha łysej kobiety,
- Kagan podróżując po swym królestwie - Venethii był w Kałmucji i w Krakowie gdzie rozmawiał z pająkiem Twardowskiego. 

czwartek, 10 listopada 2016

Oniricon cz. 258

Śniło mi się, że:






- w latach 70 - tych XX wieku Michaił Bułhakow przyjechał do Polski,






- chciałem zrobić stroiki z gałązek świerka z cytatami z Laoziego, lecz zrezygnowałem i chciałem je zastąpić cytatami ze św. Jana Pawła II,
- jako dziecko pojechałem na pierogi razem z zakonnicą będącą proboszczem,







- w czasie wycieczki Mama zaprowadziła mnie do taniego baru, gdzie żywymi maskotkami były oswojony orlik krzykliwy i jakiś ptak drapieżny o białym czubie,






- odnalazłem stary zeszyt Sławomiry, w którym było długie wypracowanie chwalące rewolucję 1905 roku i podarłem je,







- odnalazłem swój tekst o ewolucji człowieka napisany w pierwszej klasie gimnazjum na lekcję biologii i chciałem go opublikować na blogu,






- przeniosłem się w realia ,,Krzyżaków'' Henryka Sienkiewicza i prosiłem Kuno von Liechtensteina o litość dla Zbyszka z Bogdańca mówiąc, że przecież psy są pobłażliwe dla swawolących szczeniaków,







- oglądałem stare rysunki Voytakusa ov Viernitisa, widziałem na nich np. alegorię Ameryki Północnej jako człowieka z głową rudego szopa pracza, oraz herb Volkodava przedstawiający dwie butelki Nestea (jedna była pusta, zaś druga do połowy pełna); Volkodav prosił mnie abym nie wypił mu Nestea,
- w przedszkolu na parterze mieściła się kaplica z gajem oliwnym i oryginalnym Cudownym Obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, który gdy ktoś zgrzeszył. płakał krwawymi łzami, lecz Andrzej Sapkowski nie wierzył w autentyczność cudu.

środa, 9 listopada 2016

Oniricon cz. 257

Śniło mi się, że:

- jakiś człowiek na wózku inwalidzkim używał jako pieniędzy surówki koptyjskiej,
- spotkałem na ŚDM Francuzkę w białej peruce i krynolinie i powiedziałem jej, że Francja to po runwirsku ,,Franca'' (,,Slava Francy''!),







- w 1926 r. kreskówka ,,Brygada RR'' nosiła tytuł ,,Barbie'',






- w Internecie jakiś szalony człowiek twierdził, że jest kłobukiem i pasie widmowe kozy; Babcia uznała to za diabelstwo, podobnie jak ,,Nietotę'' T. Micińskiego i proponowała mi jakąś grę planszową,






- szukałem żony, a gdy szedłem do toalety poszły za mną demony seksu pod postacią pięknych Hindusek ubranych na niebiesko i kusiły mnie,
- Alexandrus ov Cocelaise mówił mi i innym kolegom, abyśmy udawali pracowników sklepu ezoterycznego, w tym celu przykładałem do policzka jakieś nasiona; mówiłem o swoim opowiadaniu o królu Barannusie ostrzegającym przed magią, a jakiś obcy mężczyzna dziwił się co jest złego w magii,
- w XVI wieku popularne było imię Jakub, bo ludzie myśleli, że skoro Jakub Wędrowycz może być zbawiony, to i oni mogą,







- chodziłem do szkoły razem z diabłem Piszczałką, który udawał brodatego człowieka, dla niego rozpaliłem na podłodze ognisko z papierów i pomidorów, potem nauczycielka chciała zabić Piszczałkę, lecz jej nie pozwoliłem,






- oglądałem rumuński film o Vladzie Drakuli, który poszedł do więzienia, a ludzie się do niego modlili,






- poszedłem do ośrodka dla autystów, gdzie nie było toalet co mi się nie spodobało; jakiś chłopak mówił, że zachowuję się jak płaczliwy Japończyk; poszliśmy na miasto bawić się figurkami Shreka w piątek, a ja chciałem zawrócić, bo był post,






- spotkałem piękną kobietę pełniącą funkcję administratora na Facebooku,






- rozmawiałem z brodatą dziewczyną,
- widziałem ludzi kąpiących się w jeziorze Rusałka w Parku Kasprowicza w Szczecinie,







- powiedziałem do Jakopasa ov Corso, że pierwowzorem Kserksesa Jakszmy był Bronisław Malinowski,
- larwie skorpiona dałem swoją zaschniętą wydzielinę z nosa, a wtedy z ławki pokrytej grubą warstwą piasku zaczęła sączyć się woda; usunąłem piasek z ławki, lecz woda nadal się sączyła,






- samice nadobnic alpejskich są mniejsze od samców i czarne; w książce ,,Świat przyrody'' widziałem też norkę wyglądającą jak łasica.

wtorek, 8 listopada 2016

Rysopis Cuchulainna







,,Miał siedem palców u każdej stopy, tyleż samo u każdej ręki; jego oczy były jasne, z siedmioma źrenicami każde, a w każdej z nich skrzyło się siedem iskierek jak klejnoty. Na każdym policzku miał po cztery pieprzyki: niebieski, purpurowy, zielony i żółty. Pomiędzy uszami miał 50 jasnożółtych długich warkoczy'' - Bożena Gierek ,,Religie Celtów''

Szał bitewny Cuchulainna






,,Drżał od stóp do głów; kości i mięśnie przemieszczały się pod skórą; stawał się czerwony; jedno oko rosło do niewyobrażalnych rozmiarów, podczas gdy drugie nieporównywalnie malało, iż ledwo było widoczne; jego usta stawały się ogromne, a z gardzieli wydobywały się iskry; serce waliło mu w piersi jak młotem; włosy stawały dęba i jarzyły się; a 'światło wojownika' biło z jego czoła'' - Bożena Gierek ,,Religie Celtów''

Eutanazja po bretońsku







,,Zwyczaj uśmiercania osób starszych, zniedołężniałych, , zachowany w Bretanii aż do XIX wieku, przywodzi na myśl pałkę Dagdy, której jednym końcem mógł uśmiercać, a drugim przywracać do życia. W protokole z Saint Maltro z 1830 roku odnotowano przebieg takiego rytuału dokonanego na 85 - letnim starcu, który od dziesięciu lat był sparaliżowany. Na jego własną prośbę córka przyniosła z zakrystii tamtejszej kaplicy ukryty w jej murach Er Mel Beniguet ('Poświęcony Młot'), którym w obecności zgromadzonych sąsiadów najstarsza kobieta zadała cios w skroń starca mówiąc: 'Przez Trójcę Świętą, spoczywaj w pokoju, dzięki poświęconemu młotowi, który starca wyzwala. Żyłeś dobrze!''' - Bożena Gierek ,,Religie Celtów''