sobota, 14 października 2017

Humor łowiecki






- Czym różni się Bronisław Komorowski od wilka?
- Wilk morduje dla strawy, a Bronisław Komorowski dla zabawy.

To samo można niestety powiedzieć również o Janie Szyszce...

piątek, 13 października 2017

Oniricon cz. 341

Śniło mi się, że:






- warany z Komodo zjadały dziewczynę,






- na arenie Kaczor Donald, Sknerus Mc Kwacz i Granit Forsant ścigali się grając na dudach i nie chcieli dać jałmużny ubogiej hinduskiej dziewczynce imieniem Gandhi, zderzył się z nimi drugi, wolno idący Kaczor Donald też grający na dudach i niesiony wirem powietrza znalazł się na mecie,






- mówiłem, że w mitologii egipskiej inaczej niż w innych mitologiach bóstwo Ziemi było rodzaju męskiego, był nim bóg Geb,






- poszedłem z ciekawości na rodzimowiercze obrzędy składania ofiar, jako katolik miałem wątpliwości czy mogę w tym uczestniczyć, gdy żerca zaczął obrażać chrześcijan poszedłem sobie,







- w moim domu pojawiły się dwa duchy małych dziewczynek ubranych na różowo; były bardzo miłe, lecz gdy wzywałem Jezusa i Maryi, one rozpłynęły się w powietrzu,
- na zakończenie roku szkolnego dostałem włoską książkę o złodziejach, potem jako sobowtór Gabriela Augustyna Tarasiuka, w sklepie spożywczym piłem piwo, z którym rozmawiałem i oglądałem mecz, 







- ważki brały udział w powszechnej orgii nad jeziorem, a ja zastanawiałem się czym one różnią się od mrówkolwów,






- Sławomira w komentarzu broniła zażywania pejotlu, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,






- chciałem sobie kupić lody, lecz pomyślałem, że Mamę kocham bardziej,
- chciałem uderzyć długowłosego blondyna za to, że zrobił sobie makijaż, UWAGA: To tylko sen, na jawie nie chcę nikogo bić, ani nie zachęcam do tego,






- idąc ulicą mówiłem, że PiS jest zbyt łagodny by być drugą sanacją,






- szukałem w wielkiej bibliotece z glazurowanej, brązowej cegły książki Sprague de Campa o magii, duchach i astrologii i zastanawiałem się czy nie będzie czasem zagrożeniem duchowym,







- obroniłem owczarka kaukaskiego przed zabiciem go przez ludzi,







- po ulicach Szczecina chodziły oswojone likaony,







- Quasimodo dotknął palcem bosej, pomalowanej na kolorowo stopy cygańskiej księżniczki Any z Irlandii i powiedział, że kto inny ,,zerwie ten kwiat'', to jest ją poślubi,
- szedłem przez Cmentarz Centralny w Szczecinie i marzyłem o kopnym śniegu, a ten spadł,
- wieczorem idąc ulicą Szczecina spotkałem Maryję,







- trylobity przetrwały do dzisiaj i są podobne do maszyn emitujących zielone światło,






- ulicami miasta szły zakute w pancerze wilki wielkości słoni,
- w równoległym świecie zwanym Venethią, heros Mezamir Snawid, syn smoka Snawidki, poślubił piękną Tatarkę Annę Fatimę z Podlasia (wymyślone na jawie),







- Kadmos wprowadził chrześcijaństwo do Grecji,
- członkowie ,,mężnego rodu'' Snawidów zostali skazani przez IPN. 

czwartek, 12 października 2017

Grenlandia w sercu Europy ;)







Ułożyłem dziś nowe powiedzenie: ,,Zimno jak u Anaruka w jego ojczyźnie'' ;). Zainspirowała mnie do tego dzisiejsza pogoda panosząca się w Szczecinie. Jest zimno i wieje silny wiatr, co potęguje apatię wywołaną czytaniem przygnębiających informacji o ludzkiej głupocie w Internecie. Czasem zastanawiam się jaki jest sens uczyć dzieci o porach roku, skoro i tak pół roku trwa listopad? Jakże trafne jest określenie ,,ragnarök listopada'' ukute przez genialnego Jarosława Grzędowicza! Mam wrażenie jakbym mieszkał na cmentarzu, a cały świat miał się lada chwila rozsypać jak domek z kart. Dosyć marudzenia. Ulżyło mi, a teraz znów zabieram się do wytężonej pracy nad postem o roli ssaków w kulturze człowieka ;).

środa, 11 października 2017

Refleksja polityczna 4







Dla mnie właściwie pojęty konserwatyzm to ,,miłujcie swoich nieprzyjaciół'' i szacunek dla mających odmienne zdanie, a nie ,,śmierć frajerom'' ;). 

niedziela, 8 października 2017

Oniricon cz. 340

Śniło mi się, że:





- Rabinon; żona prezydenta Andrzeja Dudy poparła obóz Okrągłego Stołu,






- pojechałem na wycieczkę do Norymbergi mając nadzieję, że trafię na Łużyce i oglądałem film dokumentalny o Mikołaju Przewalskim; w CH ,,Kaskada'' w Szczecinie razem z Pavlasem ov Vidłarem ukradłem duży, kolorowy kamień zdobiony wizerunkiem smoka, a potem gryzło mnie sumienie i chciałem go oddać, w Norymberdze mijałem na klatce schodowej Angelę Merkel i miałem ochotę ją uderzyć, widziałem na ścianie północnoirlandzką mozaikę z kolorowych swastyk pokazywaną w czasie meczu, pracowałem boso na polu, a Janes ov Calcium chciał mnie uderzyć w stopy łopatą, widziałem też olbrzymią dżdżownicę, zanim z panem Tomasusem ov S. pojechałem do Norymbergi, byłem na Ukrainie,
- zastanawiałem się czy gdyby Łużyce oderwały się od Niemiec, to czy poradziłyby sobie jako niepodległe państwo,
- miałem opory przed wyjazdem do Niemiec, bo opadały mi spodnie, lecz pomyślałem, że skoro nie wszyscy Ukraińcy to rezuni, to nie wszyscy Niemcy to naziści,







- żmij Lamia z mandatu Juraty książę Morza Śródziemnego poślubił rusałkę Tetydę (wymyślone przed zaśnięciem),







- miałem sumiaste wąsy i kolorowy strój błazna, udałem się na odległą planetę lub do świata równoległego, gdzie na miejskim rynku opowiadałem dowcipy np. ,,Co himalaista znajduje w lodówce? Yeti'',






- broniłem Śiwy przed zarzutami hinduisty, który wolał Wisznu; rozmyślając o ,,Trylogii Śiwy'' Amisha Tripati doszedłem do wniosku, że jeśli autor nie będący chrześcijaninem pisze coś takiego, to musi tęsknić za Jezusem,







- na początku lat 90 - tych XX wieku Borys Jelcyn przyznał niepodległość Czeczenii i Mari, ale jednocześnie zagroził, że jeśli pozostałe republiki autonomiczne się o nią upomną, to zostaną zniszczone,
- przepisując swój tekst o roli zwierząt w kulturze człowieka natrafiłem na uwagi o pochodzeniu nazwisk polskich profesorów od zwierząt,
- postanowiłem założyć własny ród, lecz musiałem zacząć pisanie genealogii od zera,






- w ZSRR upiór i wilkołak ułożyły się na scenie teatralnej, aby symulować wzrost gospodarczy, lecz oszustwo wyszło na jaw, ponadto na scenie pojawił się wieprz chodzący na dwóch nogach, który oblizywał się na myśl o jedzeniu. 

sobota, 7 października 2017

NMP Różańcowej







,, [...] Miesiąc październik jest poświęcony różańcowi. Na dużych paciorkach odmawia się 'Ojcze nasz', na małych 'Zdrowaś Mario'. Tak piętnaście razy. Z ich pomocą uciszasz się, uspokajasz, znajdujesz dystans do świata, w którym jeszcze przed chwilą tkwiłeś. Ty już znajdziesz się z innej strony. Ty już masz inną mądrość: Bożą. Ty masz inne spojrzenie: Jego. Teraz potrafisz pracować solidnie, twórczo, choć nikt cię nie chwali, nie jest ci wdzięczny, chociaż nikt ci za to nie płaci więcej. I jesteś wyrozumiały i cierpliwy, i przebaczający, i gotowy do pomocy. Teraz potrafisz już pomóc drugiemu człowiekowi, który jest opuszczony. Pomagają ci znaleźć się w tym Bożym świecie tajemnice życia Najświętszej Maryi, zaczepione rąbkiem twojej świadomości.
Pogrupowane są w trzy części: radosna, bolesna, chwalebna [
św. Jan Paweł II dołączył dodatkowo Tajemnice Światła - przyp. T. K.]
Do części radosnej należy pięć tajemnic: Zwiastowanie, Nawiedzenie św. Elżbiety, Narodzenie Jezusa, Ofiarowanie Jezusa w świątyni, Znalezienie dwunastoletniego Jezusa.
[
Do Tajemnic Światła należą: Chrzest Jezusa w Jordanie, Cud w Kanie Galilejskiej, Głoszenie Ewangelii i wzywanie do nawrócenia, Przemienienie na Taborze i Ustanowienie Eucharystii - przyp. T. K.]
Na część bolesną składają się tajemnice: Modlitwa Jezusa w Ogrójcu, Biczowanie, Cierniem ukoronowanie, Niesienie krzyża, Ukrzyżowanie.
Do części chwalebnej należą tajemnice: Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego, Wniebowzięcie Najświętszej Marii, Ukoronowanie Najświętszej Marii.
Wchodź do kościoła, gdzie trwa różaniec: monotonne odmawianie 'Zdrowasiek' i 'Ojczenaszów' przez księdza i zgromadzonych ludzi. Wejdź w ten rytm, w tę atmosferę, włącz się w ten świat uspokojenia, uciszenia, dobroci i mądrości Bożej i ludzkiej. Albo sam odmawiaj różaniec w mieszkaniu, na polu, w tramwaju, pociągu, na przystankach, w łóżku - gdzie zechcesz. Przynajmniej jedną dziesiątkę, a więc jedną tajemnicę. Poniedziałki - tajemnice radosne, wtorki - bolesne, środy - chwalebne i tak dalej, a więc czwartki - radosne
[obecnie w czwartki odmawia się tajemnice światła - przyp. T. K.], piątki - bolesne, soboty i niedziele - chwalebne'' - ks. Mieczysław Maliński ,,Abba. Modlitewnik dla młodych''

Refleksja filozoficzna 2







Antoine de Saint - Exupery (znany jako autor ,,Małego Księcia'') w książce ,,Ziemia planeta ludzi'' stwierdził, że ,,za pomocą logiki można wszystko udowodnić''. Czy aby naprawdę? Myślę, że nie, bowiem wówczas nauka straciłaby rację bytu, a fantazje Janusza Bieszka miałyby taką samą wartość co prace poważnych historyków. A Czytelnik co o tym sądzi?