niedziela, 22 maja 2022

Oniricon cz. 819

         Śniło mi się, że:



- termity budują termitiery ze swoich odchodów,



- na spotkanie z dziećmi przyprowadziłem Aladyna, który zademonstrował działanie latającego dywanu,

- byłem tak gruby, że kiedy szedłem ulicą, pękły mi spodnie i majtki przez co bardzo się wstydziłem,



- miał miejsce koniec świata i w Indiach na nowo zamieszkały dinozaury takie jak spinakozaur, mała dziewczynka o blond włosach, będąca Enką, zabrała ze sobą pewnego mężczyznę do równoległego świata gdzie nauczyła go modlitwy ,,Ojcze nasz'' po starokrasnemu,



- narysowałem bazylozaura, kaszalota i olbrzymiego hipopotama z płetwami manata, po czym powiedziałem, że to zwierzę również służy Bogu,



- poszedłem do biblioteki gdzie znalazłem ,,Baśnie hiszpańskie'' i pytałem bibliotekarkę o ,,Leksykon wątków miłosnych'' Władysława Kopalińskiego,



- wypożyczyłem z biblioteki ,,Nocny patrol'' Siergieja Łukjanienki, bohaterami były humanoidalne salamandry bez ogonów, które w 1917 r. nie chciały wykoleić pociągu pancernego wiozącego Lenina, wstydziłem się za autora, który popiera najazd na Ukrainę, powiedziałem, że jest to ,,dobra książka napisana przez złego człowieka'', oraz że po zwycięstwie nad Rosją, należałoby bić Łukjanienkę paskiem po gołej pupie na Placu Czerwonym,



- na Białorusi rządziła olbrzymia kobieta Wasiłka, która była blondynką,



- porównywałem Heraklesa i Jozuego i doszedłem do wniosku, że podczas gdy Herakles za wymordowanie swoich dzieci poddał się ciężkiej pokucie, Jozue za mordowanie Kananejczyków został uznany za bohatera świętej wojny,



- uznałem, że Napoleon Bonaparte słusznie zakazał mordowania nienarodzonych dzieci (aby mieć przyszłych żołnierzy), za to źle postąpił przywracając niewolnictwo na Haiti,



- w Hiperborei działała Partia Onanistów (PO),

- w liceum powiedziałem, że Janusz Korwin - Mikke jest faszystą, bo chce wypuścić bandytów z polskich więzień i wysłać ich na podbój Afryki i Azji, gdzie mogliby gwałcić Murzynki,



- zobaczyłem dwa psy rasy husky z obciętymi ogonami,



- Sławomira pojechała do RPA, Mozambiku i na Madagaskar gdzie zamieniła się w Murzynkę i tańczyła tango,


- w szkole po lekcjach znalazłem w szatni szufladę wypełnioną odciętymi, ludzkimi dłońmi, zastanawiałem się czy są prawdziwe, byłem umówiony z kolegą, blondynem na wspólne przeglądanie encyklopedii na balkonie, miałem też przyjmować księdza po kolędzie, potem niepostrzeżenie przeniosłem się do 1987 r., w drodze do psychiatry, dr. Jakopasa ov Misharta mijałem trzy uliczne stoiska z książkami, gdzie sprzedawcami byli mężczyzna, kobieta i mała dziewczynka, na pierwszym z nich znalazłem książkę R. E. Howarda ,,Conan pirat i królowa Czarnego Wybrzeża'', lecz nie kupiłem jej, bo pieniądze były przeznaczone na zapłatę psychiatrze, kiedy wszedłem do przychodni, zastałem kolejkę, przyszedł kolega, z którym miałem przeglądać encyklopedię i obraził się na mnie, przyszli też Janes ov Calcium i Voytakus ov Višnic, biłem się z Janesem, potem rozmawiałem z psychiatrą, który potwierdził, że nie jestem złym człowiekiem, a moje urojenia biorą się z czytania horrorów, dałem mu swój numer telefonu: 488 79 97, gdy wracałem do domu, znów znalazłem się w XXI wieku z czego bardzo się ucieszyłem. 

sobota, 21 maja 2022

Lottchen i Karl

 

 

 

,,Dziewczę ze świata baśni, czyli Chłop milionerem (Das Mãdchen aus der Feenwelt, oder der Bauer als Millionãr, 1826), komedia wiedeńskiego pisarza i aktora Ferdinanda Raimunda [...]. 


Lottchen, córka wróżki, kocha z wzajemnością i chce poślubić rybaka Karla, ale jej przybrany ojciec, rolnik Wurzel, który znalazł skarb i został bogaczem, na zgadza się na jej małżeństwo z takim chudopachołkiem. Lottchen sprawia więc, przy pomocy dobrej wróżki , że bogactwo Wurzela, rozprasza się, a jego pałac znika bez śladu. Teraz jednak złe duchy kuszą Karla, dają mu do wyboru olbrzymi majątek albo Lottchen. On bez namysłu wybiera ukochaną i wszystko kończy się w szczęściu, czyli miłości'' - Władysław Kopaliński ,,Leksykon wątków miłosnych''

Peer Gynt

 


,, [...] Peer mieszka z matką Aasą w ubogiej chacie w górach. Jest to mitoman, fantasta, rodzaj Sowizdrzała, Tartarena czy Münchhausena, leń bujający w obłokach. Gdy dowiaduje się, że Ingrid, króra mu się podoba, wychodzi za mąż, udaje się na wesele, gdzie poznaje Solvejgę, z którą tańczy. Wstawiwszy się, porywa pannę młodą w góry, uwodzi ją i porzuca, gdyż marzy o Solvejdze. Teraz już jako niemal banita kryje się w lesie, gdyż uwodzi córkę Króla Gór, a doprowadzony do niego zgadza się zostać jego zięciem i przeobrazić się w trolla, ale gdy koboldy chcą mu wyłupić oczy ucieka przed nimi i stawia sobie chatę w lesie. Tam znajduje go kochająca Solvejga, która porzuciła dla niego cały świat. Ale ich szczęście rychło zostaje zniszczone pojawieniem się córki Króla Gór, teraz już staruchy, wraz ze swym okropnym bękartem, jakoby synem Peera. Peer ucieka, pozostawiając Solvejgę. Po śmierci matki Peer emigruje do Ameryki, gdzie zostaje bogatym handlarzem niewolników. Mija ćwierć wieku. Peer przeżywa wiele przygód, zostaje obrabowany w Maroku, wszedłszy w posiadanie skarbów cesarskich zostaje przez Arabów uznany za proroka, przeżywa romans z tancerką Anitrą, obwołują go cesarzem w egipskim szpitalu dla obłąkanych. Jako krzepki jeszcze starzec wraca do ojczystych gór. Statek tonie u wybrzeży Norwegii; Peer ratuje się kosztem życia współpasażera. W lesie mija swoją chatę, skąd dochodzi tęskna pieśń oczekującej go, wiernej Solvejgi, która przez te lata wypłakała sobie oczy. Nie śmiejąc spotkać się z nią, Peer krąży dalej po lesie, gdzie spotyka go poseł zaświatów, Odlewacz Guzików, który ma przetopić Peera w swym tyglu jako istotę poronioną, nie umiejącą spełnić swego przeznaczenia. Peer przyrzeka, że dowiedzie, że przez całe życie był sobą w swojej wierze, nadziei i miłości. Na koniec wraca do swej chaty, gdzie w ramionach wiernej i czułej Solvejgi odnajduje miłość, spokój i utraconą treść swego życia. [...]'' - Władysław Kopaliński ,,Leksykon wątków miłosnych''

Riket Czubaty



 ,,Riket Czubaty (Riquet à la Houppe) bajka ze zbioru Bajek Babci Gąski (Contes de ma mère l'Oye, 1697) Charlesa Perraulta (1628 - 1703) [...]. Królowej pewnego państwa urodził się syn tak brzydki i pokraczny, że wątpiono zrazu, czy jest ludzką istotą. Ale wróżka obecna przy jego narodzinach zapewniła matkę, że jego wybitna inteligencja wynagrodzi brak urody. Otrzyma też od wróżki dar użyczania rozumu osobie, którą pokocha. Nazwano go Czubaty, gdyż przy urodzeniu miał czubek włosów na główce. W 7 czy 8 lat potem królowa sąsiedniego państwa urodziła dwie córki. Starsza była piękna jak marzenie. Aby pomiarkować radość matki, wróżka uprzedziła ją, że dziewczyna będzie równie głupia jak piękna. Jej młodsza siostra będzie natomiast brzydka i mądra. Starsza dostała od wróżki dar czynienia osoby ukochanej piękną. Gdy dorosły, rozum i błyskotliwy dowcip młodszej zapewniał jej, mimo brzydoty, większe powodzenie w towarzystwie niż uroda starszej, przyćmiona nadmiarem osielstwa. Starsza, choć głupia, czuła się jednak nieszczęśliwa. Spacerując raz po lesie spotkała bardzo elegancko ubranego karła - brzydala. Był to Riket Czubaty. Zagadnął ją grzecznie i z szacunkiem, czemu jest taka smutna, będąc tak piękna. Moja głupota mnie zabija - odparła. Mogę pani łatwo pomóc, gdyż potrafię obdarzyć rozumem osobę, którą najmocniej kocham. A że jest nią właśnie pani, zdobędzie pani mądrość i dowcip poślubiając mnie. Daję pani rok do namysłu wraz z rozumem, jeśli wyrazisz zgodę. Rok wydał jej się tak odległy, iż myślała, że nigdy się nie skończy. Wyraziła więc zgodę i szybko zasłynęła w kraju i zagranicą jako najmądrzejsza piękność i najpiękniejsza intelektualistka. Tłumy wielbicieli ubiegały się o jej rękę. Pewnego razu, gdy spacerowała po lesie, zastanawiając się nad wyborem, zobaczyła służbę przygotowującą wielką ucztę. Królewna spytała ich, co to za uroczystość się szykuje. 'To ślub i wesele księcia Riketa Czubatego'. Królewna dopiero teraz uświadomiła sobie, że właśnie mija ów udzielony jej do namysłu rok. Po chwili zjawił się sam pan młody, pytając, czy królewna dotrzyma słowa. Ona mówi, że się jeszcze nie zdecydowała. On pyta, czy cokolwiek prócz jego brzydoty, budzi w niej odrazę: jego rozum, zachowanie, maniery? Nic a nic, odpowiedziała, wszystkie te cechy kocham. Jeśli tak, to możesz mnie uczynić pięknym, gdyż wróżka dała ci moc obdarzenia urodą osoby, którą kochasz. Królewna wyraziła entuzjastyczną zgodę i Riket stał się w jednej chwili najbardziej urodziwym i przystojnym człowiekiem. Niektórzy utrzymują, że to nie czary wróżki sprawiły tę zmianę, ale samo miłość królewny; twierdzą, że zalety jego duszy kompletnie przysłoniły jej oczom niekształtność ciała. [...] nazajutrz odbył się ślub i wesele ku ogólnemu zadowoleniu. Miłość triumfowała'' - Władysław Kopaliński ,,Leksykon wątków miłosnych''

Willehalm z Orlens i Amelia



,,Willehalm z Orlens to średnio - górno - niemiecki poemat rycerski Rudolfa z Ems, napisany ok. 1237 [...]. Willehalm (którego niektórzy identyfikują z Wilhelmem Zdobywcą) jest osieroconym synem rycerza, wychowanym na dworze angielskiego króla Reinhera. Mając 14 lat rozmiłował się z wzajemnością w dziewięcioletniej córce królewskiej, słodkiej Amelii. Obiecali sobie, że się pobiorą, gdy on stanie się rycerzem. Jednak jej ojciec miał dla niej inne plany małżeńskie: polityczny związek z królewiczem hiszpańskim. Wobec tego Willehalm postanawia porwać Amelię, ale para zostaje w czasie ucieczki schwytana. On, w drodze łaski królewskiej, skazany zostaje na wygnanie, na wykazanie się czynami rycerskimi i na zachowanie ślubu milczenia  do czasu aż Amelia go z niego zwolni. Młodzieniec udaje się do Norwegii, gdzie wysadza z siodła licznych rycerzy. Po wielu dalszych opresjach i przygodach Willehalm i Amelia szczęśliwie się pobierają. [...]'' - Władysław Kopaliński ,,Leksykon wątków miłosnych'' 



 

Willehalm i Arabella

 


,,Willehalm to wielki średnio - górno - niemiecki poemat epicki Wolframa von Eschenbach [...] rozpoczęty ok. 1211 [...].



Bohater Wolframa, przedstawiony jako 'święty Willehalm', wzięty do niewoli przez Saracenów, ucieka zabierając ze sobą córkę islamskiego króla Terramera i żonę króla Tybalta, Arabellę, którą, już jako chrześcijankę, poślubia i nadaje imię Giburg. Terramer z Tybaltem ciągną na czele wojska przeciw chrześcijanom i zwyciężają w krwawej bitwie pod Aliscans. Willehalm pozostawia żonie obronę oblężonej twierdzy, a sam udaje się na dwór cesarski, aby ubiegać się o odsiecz. Po pokonaniu licznych trudności, z pomocą samej cesarzowej, wyrusza z wojskiem przeciw Saracenom, uwalnia z oblężenia twierdzę Orange, dzielnie dotąd bronioną przez Giburg, i rozbija armię muzułmańską w drugiej bitwie pod Aliscans. Przed bitwą Giburg wygłasza mowę, w której przypomina, że 'poganie' też są ludźmi, z którymi trzeba postępować po rycersku. Być może błądzą, ale zasługują na współczucie. Willehalm po wygranej bitwie odsyła Saracenom ich poległych, aby mogli ich godnie pochować. Światopogląd obojga jest nie tylko tolerancyjny, ale i głęboko ludzki. Giburg prezentuje przy tym ideał miłości wiernej w nieszczęściu i w chwilach radości. Tylko jej w udziale przypadają cierpienia duszy, jakie musi przeżywać, gdy walczą ze sobą jej najbliżsi ze związków krwi i związków miłości'' - Władysław Kopaliński ,,Leksykon wątków miłosnych''

 


 

Undina



 ,, [...] Undina jest rusałką, córką podmorskiego księcia, adoptowaną przez zamieszkałą w małej chatce parę rybaków po tym, jak ich własna córeczka, jeszcze jako dziecko, zniknęła w tajemniczy sposób. Undina jest teraz piękną, młodą dziewczyną, ale kapryśną, buntowniczą, nonszalancką. Oczekuje miłości mężczyzny, aby dzięki niej mogła sama otrzymać duszę ludzką. Zjawia się rycerz Huldbrand von Ringstetten, piękny, bogaty, wcielenie rycerskich cnót (z wyjątkiem stałości serca), który zabłąkał się w lesie. Oboje młodzi kochają się, on ją poślubia i wprowadza do swego zamku. Undina staje się posłuszną, kochającą żoną. Niestety, zjawia się w ich życiu perfidna i pyszna , ale urodziwa Bertalda, adoptowana córka potężnego księcia. Huldbrand nie przyjmuje jej zalotów, ale wspaniałomyślna Undina pozwala jej zamieszkać z nimi w zamku. Duch wodny Kühlerborn, wuj Undiny, który przybiera postać ludzką, aby czuwać nad jej losem, zdradza jej, że Bertalda jest w rzeczywistości owym zaginionym dziecikiem rybackiej pary. Ale Bertalda doprowadza do tego, że zmienny Huldbrand znów zakochuje się w niej, unieszczęśliwiając Undinę. Pewnego razu, w czasie wspólnej podróży po Dunaju, Undina znika w wodzie. Duchy wodne, widząc jak tak nieszczęśliwą wśród ludzi, zabrały ją ze sobą. W czasie wesela Huldbranda i Bertaldy zjawia się Undina w całym blasku swej urody. Huldbrand podbiega do niej, wpada w jej lodowate objęcia i umiera. Wokół jego grobu zaczął płynąć strumyk, który go z trzech stron otacza. Ten strumyk to Undina wiecznie płacząca po swym niewiernym mężu i kochanku'' - Władysław Kopaliński ,,Leksykon wątków miłosnych''