Dziś przy goleniu spadły mi okulary. Wypadło z nich jedno szkiełko. Jutro idę do optyka, a teraz czuję się jak Korowiow :).
Dziś przy goleniu spadły mi okulary. Wypadło z nich jedno szkiełko. Jutro idę do optyka, a teraz czuję się jak Korowiow :).
,,Sczeźnie miecz, ale gwiazdy pozostaną także i wtedy, kiedy nawet cień naszych ciał i spraw nie pozostanie już na ziemi. Nie ma człowieka, który by tego nie wiedział. Czemuż więc nie chcemy zwrócić ku nim naszych oczu? Czemu?’’ - Michaił Bułhakow ,,Biała Gwardia’’
Dysk z Nebry (niem. Himmelsscheide von Nebra) jest wykonany z pokrytego patyną brązu i złota. Pochodzi z epoki brązu (ok. 2000 p. n. e.). Stanowił mapę nieba przedstawiającą Słońce, Księżyc, gwiazdozbiór Plejad, a także mityczną barkę poruszającą się po niebie (analogia do mitologii egipskiej) lub symbol religijny. Jego odkrycie wywołało sensację dowodząc zaawansowanej wiedzy astronomicznej w barbarzyńskiej Europie. Stąd autentyczność dysku była początkowo kwestionowana. Został odnaleziony w lipcu 1999 r. przez poszukiwaczy skarbów, Henry’ego Westphala i Mario Remera za pomocą wykrywaczy metalu w kurhanie koło Nebry w landzie Saksonia – Anhalt (Niemcy). W lutym 2002 r. poszukiwacze zostali aresztowani w Bazylei (Szwajcaria). Dysk został przebadany przez archeologa Haralda Mellera. W 2013 r. wpisano go na listę UNESCO Pamięć Świata.
Z artefaktem tym wiążą się teorie spiskowe. Niektórzy przypisują mu pochodzenie pozaziemskie. Zecharia Sitchin (1920 – 2010) widział w nim zapowiedź na rychłe pojawienie się planety X (Nibiru) w Układzie Słonecznym1. Zdaniem Czesława Białczyńskiego dysk został sporządzony przez dawnych Słowian z kultury łużyckiej, zaś sama Nebra nosiła słowiańską nazwę Niebórze lub Niebło. Kultura łużycka była długi czas błędnie uważana przez polskich archeologów za prasłowiańską, zaś turbolechici do dzisiaj w wierzą 2.
1 Odsyłam do posta: ,,Zecharia Sitchin i Anunnaki’’.
2 Odsyłam do posta: ,,Czesław Białczyński’’.
Śniło mi się, że:
- w obliczu nadciągającego kryzysu gospodarczego ma się odbyć konferencja w Wiedniu z udziałem Rosji mimo prowadzonej przez nią wojny na Ukrainie, uczestnicy mają nadzieję, że Austria zmieni politykę fiskalną, byłem tym zawiedziony i marzyłem o tym by zatłuc Putina kijem bejsbolowym, a potem rozszarpać go na strzępy, nazywałem publicznie uczestników konferencji, w tym papieża Franciszka ,,sprzedajnymi k... Putina'',
- Arwena i Aragorn zapadli w sen, z którego obudzili się po upływie tysięcy lat w błyszczącym mieście elfów i ludzi, po którym jeździły samochody, kiedy Arwena rozmawiała o przyszłości ze starszym mężczyzną, ten uznał ją za wariatkę,
- pewien ojciec uważał, że należy bić dzieci na każdym kroku i chwalił Amerykanów za używanie prądu do karcenia potomstwa,
- wielu Polaków myśli, że Myszka Miki jest dziewczyną, nie wiedząc o istnieniu Minnie, w tym śnie Kaczor Donald był mężem Daisy,
- spotkałem Jaryłę odzianego w tęczową szatę do ziemi,
- przestraszyłem się gdy Mama chciała zamarznąć na śmierć w szpitalu,
- w Szczecinie kupowałem kebab od Rosjanek lub Bułgarek,
- na czele szczecińskiej mafii stała czarnowłosa Rosjanka mieszkająca razem z ciocią Ursulą ov Sieniticą,
- Mama domagała się z płaczem od wujka Henricusa ov Sieniticusa, aby oddał jej maskotkę Prosiaczka,
- zaraz po obudzeniu Babcia domagała się ode mnie, abym zrobił jej herbatę,
- Roald Amundsen, nazywany Peterem był marynarzem, którego statek płynął w stronę Bieguna Północnego, kapitan Robert Peary, który zamienił się w Wilsona Scotta wysadził Amundsena na bezludnej wyspie, zaś wujek Andreus ov Küjvis był tym oburzony,
- Wojciech Cejrowski chwalił lemuryjskie chrupki mrówkowe z imbirem,
- w czasie bitwy z Dziadostwem, Pan Sołtys zarzynał komunistów brzytwą, a jego białe rękawiczki były całe we krwi, zdobył w boju samochód, zwany Ruskomobilem, zastanawiałem się czy w ,,Pawlaczycy'' nie ma zbyt dużo przemocy,
- latem płynąłem statkiem pasażerskim po Bałtyku, widziałem piękną blondynkę w sukience w kwiaty, dosiadającą delfina, a także łabędzie i perkozy dwuczube,
- Ewa Polak - Pałkiewicz krytykowała stare filmy o Tarzanie za pokazywanie golizny, chwaliła natomiast ,,Przygody Tarzana'' z 2023 r., w których dziewczyna z dżungli pływała w rzece ubrana w koszulkę, spodenki i skarpety ze skóry lamparta,
- powiedziałem, że Adaś Miauczyński z ,,Dnia świra'' jest moim ulubionym bohaterem filmowym, mimo że przeklinał.
,,Później bez wątpienia nastąpią wyższe stopnie owego ascetyzmu antynatury: jedzenie wzbudzających wstręt potraw, taplanie się w brudzie i krwi, rytualne spełnianie wymyślnych perwersji. W pewnym sensie byli wobec niego uczciwi – proponowali mu wtajemniczenie, przez które sami przeszli i które oddzieliło ich od reszty ludzkości, rozdymając i rozmywając Withera w bezkształtną ruinę człowieka, a skupiając i wyostrzając Frosta w twardą, lśniącą igiełkę, jaką się stał’’ - C. S. Lewis ,,Ta straszna siła’’
Aghori (hindi – przedrostek ,,a’’ - przeczenie, ,,ghora’’ - strach, pierwotne znaczenie nazwy: ,,nieustraszeni’’, znaczenie obecne: ,,brudni, nieczyści, obrzydliwi’’) są hinduską sektą z Waransasi (dawniej Benares) nad Gangesem, spotykaną też w Nepalu. Ci tantryczni asceci wyodrębnili się w XIV wieku od kapalików (indyjskich i tybetańskich czcicieli czaszek). Są monoteistami, wyznającymi Śiwę, objawiającego się pod postacią wszystkich innych bogów. Szczególną czcią Śiwa jest przez nich otaczany pod postacią boga zniszczenia, Bhairawy. Mit podaje, że Bhairawa odciął Brahmie jego piątą głową. Później musiał w ramach pokuty nosić ją wszędzie ze sobą. Upamiętniały to praktyki kapalików noszących ze sobą ludzkie czaszki. Świętym zwierzęciem aghori jest pies, na którego grzbiecie jeździł Bhairawa. Za założyciela sekty uznaje się guru Kina Ramę (ur. 1601). Według legendy przeżył 150 – 170 lat i był wspólnym awatarem Brahmy, Wisznu i Śiwy (hinduistycznej trójcy zwanej Trimurti). Mieszkańcy Indii przypisują adeptom sekty magiczne moce. Otacza ich szacunek przemieszany z lękiem. Hinduiści zwracają się do nich o pomoc jako do uzdrowicieli, egzorcystów, wróżbitów i nauczycieli duchowych. ,,Księga rekordów Guinessa’’ podaje, że uleczyli 99 045 trędowatych i 147 502 częściowo trędowatych. Rzekomo znają czarnomagiczne lekarstwa na nieuleczalne choroby. Niektórzy z nich prowadzą własne strony internetowe.
Słyną z szokujących i – co tu dużo mówić – odrażających praktyk. Mieszkają na cmentarzach. Zdarza im się chodzić nago lub odzianymi w całuny pogrzebowe (używają też skór zwierząt). Smarują swoje ciała popiołami z kremacji zmarłych. Jedzą to co wyżebrają od pielgrzymów, mięso zwierząt, ale także odchody i ludzkie zwłoki, które spożywają na surowo. Na szczęście nie zabijają ludzi w celu ich pozyskania. Zadowalają się zbieraniem szczątków ze stosów pogrzebowych, lub wyławianiem ich z Gangesu. Wybierają zwłoki dzieci, kobiet w ciąży i świętych mężów, a więc osób tak świętych, że nie potrzebujących kremacji. Piją ekstremalnie brudną wodę z Gangesu, czerpaną za pomocą ludzkiej czaszki, urynę i alkohol. Palą też marihuanę. Misę z nieczystymi pokarmami przekazują sobie w lewą (nieczystą) stronę. Budują ołtarze z trupich kości, z których wytwarzają też naczynia i biżuterię. Medytują nocami na ludzkich zwłokach, w miejscach kremacji oraz w nawiedzonych domach. Wytapiają ,,ludzki olej’’ z ciał zmarłych zawieszonych na łańcuchu nad ogniskiem. Uprawiają rytualny seks na cmentarzach, mający zapewnić im magiczne moce. W trakcie stosunku smarują kobiety popiołem ze spalonych zwłok, biją w bębny i śpiewają mantry.
Ich transgresywne praktyki, przynależące do tzw. Ścieżki Lewej Ręki wynikają z wiary w jedność przeciwieństw (w tym dobra i zła) oraz boskość całego uniwersum, w tym rzeczy obrzydliwych. W ich mniemaniu stanowią one drogę do wyzwolenia się z koła samsary (kołowrotu ponownych wcieleń) i uzyskania nirwany poprzez przezwyciężenie Ośmiu Pułapek Rzeczywistości: pożądania, złości, chciwości, złudzenia, zazdrości, wstydu, wstrętu i strachu. Wierzą, że każdy człowiek rodzi się aghori, zaś przestaje nim być w procesie wychowania. Dodać należy, że część współczesnych aghori porzuciła rytualną nekrofagię, naruszając hinduistyczne tabu nieczystości poprzez prowadzenie klinik dla trędowatych i szkół dla dzieci z najniższych kast.
Żeby było jasne, nikogo NIE zachęcam do naśladowania sekty aghori, która działa również w USA. Ich tradycyjne praktyki ascetyczne budzą we mnie wstręt i nasuwają nieodparte skojarzenia z satanizmem.
Śniło mi się, że:
- pojechałem do Włoch na grzbiecie olbrzymiego pasikonika,
- meksykańscy Indianie przedstawiali Matkę Boską z Guadelupe jako wojowniczkę, walczącą konno z najazdem Hiszpanów, konie, których dosiadała Maryja miały przekłute kopyta,
- byłem Sindbadem Żeglarzem i miałem moc zamieniania dotykiem w srebro, widziałem demony podobne do kotów, które wybuchały po wejściu do basenu,
- pojechałem na wycieczkę samochodem do Lublina przez tereny Ukrainy nie objęte walkami, chciałem pokazać Ukraińcom znak wiktorii i życzyć im zwycięstwa w walce z najazdem Rosjan, zwiedzałem jakąś wystawę w pałacu i chciałem pójść do toalety, spodnie mi opadały i bałem się, że z tego powodu zostanę uznany za agenta Putina,
- imię Teresa pochodzi od Thora, podobnie jak Toruń,
- Egipcjanka przygotowała kąpiel dla Izydy,
- Thot skarcił Egipcjankę Minut, która chciała stać się boginią,
- byłem w jakimś ośrodku badawczym na Wałach Chrobrego w Szczecinie, gdzie po kryjomu jadłem wytrawne pieczywo, Pieter ov Petrux uważał, że naukowcy marnują dużo jedzenia,
- odbyłem służbę wojskową, która upłynęła mi bardzo przyjemnie i bez wysiłku, tymczasem jakiś facet zaczepił mnie w sklepie mówiąc, że widać, iż nie byłem w wojsku,
- miałem w domu książkę z serii ,,Tajemnice zwierząt'' zawierającą ilustracje dinozaurów w stylu Disneya,
- istnieje przejście podziemne łączące Estonię z Tajlandią,
- poseł Stanisław Szur życzył swoim wyborcom na Boże Narodzenie ,,abyście złapali bogatego zająca za jaja i żeby wam włożył bombę atomową pod choinkę'' (wymyślone na jawie),
- pisałem posta o rosyjskich pseudonaukowcach takich jak Lew Gumilow, który tłumaczył wędrówki ludów Wielkiego Stepu rozbłyskami na Słońcu,
- wyjaśniałem Janesowi ov Calcium o czym opowiada powieść ,,Troje szalbierzy '' Arthura Machena,
- na prośbę pana Tomasusa ov S. recytowałem po starokrasnemu wiersz o księżniczce Meihnie z Atlantydy (,,Mikalina ezen Atłantis''),
- mówiłem o Pieterze ov Petruxie, że szanuję transseksualistę jako człowieka, lecz nie szanuję transseksualizmu jako grzechu (na jawie też tak uważam).
,,skaryfikacja, tatuaż bliznowy – ozdoba ciała powstała w wyniku nacięć skóry wykonanych według ustalonego wzoru. Wprowadzone do nacięć substancje (najczęściej popiół roślinny, ochra, żywica lub inne substancje roślinne) uniemożliwiają szybkie gojenie się ran, co powoduje przerost blizn w formie uwypukleń. S. była stosowana w obrzędach inicjacyjnych (Indianie Ameryki Pn.), niekiedy może być znakiem przynależności plemiennej (Sudan). Współcześnie spotykana jest na kontynencie afrykańskim. [...]’’ - ,,Encyklopedia biologiczna tom X Sj – Ti’’
Skaryfikacja (łac. scarificare – drapać, ang. scar – blizna) znana był już w neolicie. ,,Biblia’’ (Kpł. 19,28, Pwt 14,1) zakazuje tej praktyki, co zaważyło na unikaniu jej przez Żydów, chrześcijan, a także muzułmanów. Według świadectwa rzymskiego historyka Ammiana Marcelina, barbarzyńscy Hunowie nacinali sobie twarze.
Celem poddania się zabiegowi skaryfikacji było wykazanie się siłą i odwagą, zaznaczenie własnej przynależności plemiennej (przydatne podczas bitwy lub przy poszukiwaniu zaginionych bądź porwanych dzieci), ozdobienie swego ciała, lub przeciwnie; oszpecenie go w celu zniechęcenia porywaczy, a także zasygnalizowanie umiejętności kobiety do znoszenia bólu przy porodzie.
Obecnie zwyczaje te podtrzymują murzyńskie plemiona z Sudanu, Beninu, Etiopii, RPA, a także Papuasi i Aborygeni.
W Beninie wycina się dzieciom wzory na twarzach. Tradycja ta sięga XVIII – wiecznych walk plemiennych. Skaryfikacja może stanowić podziękę dla bogów za urodzenie dziecka, oznajmienie o chęci zamążpójścia (blizna puuwari wycinana na brzuchu), lub gwarancję bezpiecznego porodu (pionowe linie na pośladku). Obecnie te krwawe i bolesne tradycje zanikają min. z powodu większej znajomości znajomości zasad higieny.
Plemię Thembu z RPA wykonywało blizny na brzuchach dziewcząt za pomocą żyletki. Rany były odkażane … krowim łajnem, które uniemożliwiało dostęp bakteriom zawartym w powietrzu. Blizny miały formę guzków.
W Papui – Nowej Gwinei tubylcy znad rzeki Sepik uznają za swój totem krokodyla różańcowego. Stosowana przez nich skaryfikacja ma za zadanie upodobnić plecy chłopca do opancerzonego grzbietu krokodyla. W tym celu wykonuje się liczne nacięcia mierzące 2 cm, oraz wkłada okruchy cegieł pod skórę. Jest to, rzecz jasna, rytuał bardzo bolesny i często śmiertelny.
Nuerowie z Etiopii i Sudanu wykonują skaryfikację podczas inicjowania młodzieży obu płci. Dziewczynkom wycinają na czołach wzór z kropek, podczas gdy chłopcy otrzymują w tym samym miejscu sześć równoległych linii. Pierwsza linia oznacza dojrzałość.
W powieści Kornela Makuszyńskiego ,,Awantura o Basię’’ koleżanki tytułowej bohaterki, wzorem dawnych Rzymianek, wycięły sobie na skórze jej inicjał gdy pojechała szukać zaginionego ojca w Ameryce Południowej. W innej powieści tego samego Autora, ,,Szatanie z siódmej klasy’’, Adaś Cisowski, doznawszy zawodu miłosnego, wyciął sobie na ręce napis: ,,Zosia Górska – niech będzie przeklęta!’’.
Wreszcie w XXI wieku raper Popek (właśc. Paweł Ryszard Mikołajuw) zrobił sobie blizny na twarzy. Dla mnie jest to dowodem nie tyle męstwa, co głupoty i dawaniem złego przykładu młodym ludziom. Jeszcze przed pandemią spotkałem 17 – latka, który też chciał się pociąć, aby być jak Popek.