,,Niektórzy widzieli w Kabuto szansę, żeby w końcu zrealizować swoje marzenia. Na przykład: do Mieszka zgłosiła się zachwycona projektem państwa grupka ludzi, którzy stwierdzili, że w Kabuto w końcu będą mogli zbudować swój wehikuł czasu. Nie żeby Kabuto miało do tego sprzyjające warunki lub na jego terytorium znajdował się jakiś niezwykle rzadki pierwiastek konieczny do skonstruowania rdzenia maszyny. Konstruktorzy bali się raczej, że jeśli zbudowaliby swój wehikuł w jakimś konwencjonalnym państwie, to tamtejszy rząd zamknąłby ich w więzieniu, a technologię przejął. Kabuto jawiło się też jako ziemia obiecana dla ludzi chcących zbudować działo przeciw reptilianom, rządzącym światem kosmicznym ludziom - jaszczurom. [Król] Mieszko [Makowski] takich ludzi wolał unikać'' - Maciej Grzenkowicz ,,Tycipaństwa. Księżniczki, bitcoiny i kraje wymyślone''
niedziela, 19 grudnia 2021
Kabuto
,,Smutek''
,,Biedna rozpaczy
uczciwy potworze
strasznie ci tu dokuczają
moraliści podstawiają nogę
asceci kopią
lekarze przepisują proszki żebyś sobie poszła
nazywają cię grzechem
a przecież bez ciebie
byłbym stale uśmiechnięty jak prosię w deszcz
wpadałbym w cielęcy zachwyt
nieludzki
okropny jak sztuka bez człowieka
niedorosły przed śmiercią
sam obok siebie’’
- ks. Jan Twardowski ,,Oda do rozpaczy’’
Clive Staples Lewis (1898 – 1963) jest znany jako autor literatury fantasy i science fiction 1, jednak tworzył również jako teolog amator i profesor literatury z Oksfordu dzieła religijne, filozoficzne i naukowe. 2
W grudniu 2021 r. przeczytałem właśnie jedną z religijno – filozoficznych prac C. S. Lewisa, zatytułowaną ,,Smutek’’ (ang. ,,A Grief Observed’’). Te intymne zapiski Autora z okresu żałoby po stracie ukochanej żony, Joy Davidman, których tworzenie stanowiło dlań rodzaj autoterapii, zostały wydane po raz pierwszy w 1961 r. pod pseudonimem N. W. Clerk. Czytałem wydanie poprzedzone wprowadzającymi tekstami amerykańskiej pisarki Madeleine L’Engle (1918 – 2007), autorki ,,Fałdki czasu’’ z 1988 r. i Douglasa H. Greshama, pasierba Lewisa.
Helen Joy Davidman (1915 – 1960) pochodziła z rodziny ateistów. Była Amerykanką pochodzenia żydowsko – ukraińsko – polskiego, anglofilką, a przez jakiś czas także komunistką. Nawróciła się dzięki lekturze książek Lewisa. Z nieudanego, zakończonego rozwodem małżeństwa z pijakiem, pisarzem Williamem Lindsayem Greshamem (1909 – 1962) miała dwóch synów; braci Douglasa (ur. 1945) i Davida Greshamów (ur. 1944). Przeżyła krótki, lecz namiętny romans z Lewisem, którego poślubiła. Niedługo potem umarła na raka.
C. S. Lewis w swojej książce analizuje smutek; uczucie, w którym dostrzega wiele cech wspólnych ze strachem. Unika łatwych i banalnych odpowiedzi. Szczerze opisuje swoją rozpacz i bunt przeciwko Bogu. Pisarzowi groziła utrata wiary w Jego dobroć przy jednoczesnej wierze w istnienie. Cały proces żałoby doprowadził Autora do przewartościowania jego stosunku do Boga i zmarłej żony (nazywanej w książce H.). Wdowiec podkreślał konieczność kochania jej jako realnej osoby z jej wadami i zaletami, a nie jako wyidealizowanego obrazu. Cenił w H. jej inteligencję i zarazem – z uwagi na jej męstwo w znoszeniu choroby - porównywał ją do mitycznych wojowniczek; Pentesilei i innych Amazonek, oraz do Kamili z ,,Eneidy’’ Wergiliusza. W jego duszy walczyły ze sobą dwie sprzeczne wizje Boga jako okrutnika dokonującego wiwisekcji i weterynarza zadającego ból po to, aby wyleczyć z choroby. Doszedł do wniosku, że cierpienie jest potrzebne jako próba, która nie dostarcza wiedzy Bogu o człowieku, lecz człowiekowi o nim samym. Ostatecznie pogodził się z Bogiem i śmiercią ukochanej osoby, nie przestając wciąż jej kochać. Zrozumiał, że żałoba jest naturalnym stadium miłości małżeńskiej tak jak miesiąc miodowy.
Książka ta, będąca świadectwem wiary mocnej i dojrzałej, dostarczyła inspiracji do powstania filmu Richarda Attenborough ,,Cienista dolina’’ z 1993 r.
1 Odsyłam do postów: ,,Cudowny świat Narnii’’, ,,Trylogia kosmiczna’’, ,,Dopóki mamy twarze’’, ,,Mroczna wieża’’, ,,Listy starego diabła do młodego’’ i ,,Pakameria’’.
2 Odsyłam do posta: ,,Odrzucony obraz’’.
sobota, 18 grudnia 2021
,,Łowca Śmierci 4: Turniej Tytanów''
,,Wtedy Jezus rzekł do niego: ‘Schowaj swój miecz do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną’’ - Mt 26, 52
W grudniu 2021 r. obejrzałem amerykański film heroic fantasy ,,Łowca Śmierci 4: Turniej Tytanów’’ (ang. ,,Deathstalker IV: Match of Titans’’) w reżyserii Howarda R. Cohena (1942 – 1999) z 1991 r.
Akcja rozgrywa się w quasi średniowiecznym świecie, w którym oprócz ludzi żyły też człekokształtne hybrydy z głowami lwów.
Tytułowy Łowca Śmierci, szlachetny awanturnik ratował kobiety przez wymienionymi wyżej potworami. Stara czarownica chciała, aby ukradł dla niej fotel, na którym mogłaby wygodnie usiąść. Bohater wyruszył wraz z podróżującą incognito księżniczką do zamku Kany na tytułowy turniej. Zamierzał na nim spotkać starego przyjaciela Andilara i odzyskać miecz, którym kiedyś się z nim zamienił.
Księżniczka Dionara (wariant imienia Dejanira, które w mitologii greckiej nosiła przedostatnia żona Heraklesa) była piękną blondynką. Razem ze swoja poległą siostrą, została wydziedziczona przez złą królową Kanę. Podróżowała w przebraniu wieśniaczki. Choć dorosła, zachowywała się jeszcze dziecinnie – spała z misiem (!) oraz ze swoją siostrą. Po śmierci siostry, Dionara ubrała jej skąpy strój wojowniczki i postanowiła wyruszyć na Turniej Tytanów, aby odzyskać zagrabione jej dziedzictwo. W drodze towarzyszył jej Łowca Śmierci, od którego uczyła się szermierki i … sztuki miłości. W czasie turnieju pokonała dwie wojowniczki.
Królowa Kana o czarnych włosach, była piękna, uwodzicielska i podstępna. Władała czarną magią. Podawała zawodnikom zatrute wino, które zamieniało ich ciała w kamienne posągi zdolne do walki. Łowca Śmierci i Dionara pokonali ją dzięki pomocy siłacza Vaniata, który uwiódł władczynię i wykradł jej sekret. Dzięki jego misji, ożywione posągi zostały odczarowane i znów stały się ludźmi. Kana wypiła zatrute wino samemu zamieniając się w posąg. Nasuwa się tu na myśl polskie przysłowie: ,,Kto mieczem wojuje, od miecza ginie’’. Wówczas Dionara została królową, a stara wiedźma otrzymała upragniony, wygodny fotel.
piątek, 17 grudnia 2021
Oniricon cz. 777
Śniło mi się, że:
- w języku starokrasnym słowo ,,šmula'' zaczerpnięte z języka toropieckiego oznacza damę, zaś szmulka to po polsku sukienka, słowa tego używano tylko w Sedinum,
- gołymi rękami złapałem w jeziorze minoga, który miał żółte wnętrze otworu gębowego,
- Frank Belknap Long, który zlał się w jedno z Augustem Derlethem, opublikował po śmierci H. P. Lovecrafta jego utwory na blogu, po śmierci Longa, jego wnuk opublikował horrory Lovecrafta w wersji książkowej,
- publicznie lżyłem Adama Michnika, a potem przepraszałem go, że zniżyłem się do jego poziomu, w odpowiedzi Michnik przeprosił, że zniżył się do mojego poziomu,
- po latach znów spotkałem o. Markusa ov Cosiara, przysłuchiwałem się jak prowadził lekcję religii i ucieszyłem się, że nie odszedł z zakonu,
- w ,,Bestiariuszu słowiańskim'' Witolda Vargasa przeczytałem o kiczarze - demonie podobnym do ważki; na rysunku kiczara miała wydłużoną głowę zakończoną okrągłym lusterkiem, duże, okrągłe oczy, skrzydła ważki oraz drewniany tułów, w mojej mitologii Kiczara była siostrą Kościeja, nagą czarownicą o łysej, wydłużonej głowie,
- grałem w grę komputerową i bałem się, że się uzależnię, pomyślałem wówczas o Tomaszu Żbikowatym grającym w gry komputerowe,
- byłem Tarzanem i pojechałem do Australii gdzie złapałem diprodona, wyglądał jak zwykły wombat pokryty białymi łatami i mający ostre kły, w basenie diprodon zamienił się w żyrafę mówiącą ludzkim głosem,
- oglądałem nagranie z soboru w Konstancji, w czasie którego dziennikarze i dziennikarki kłócili się o Polskę i wyzywali Andrzeja Pilipiuka od Polaczków, oglądając to nagranie, bałem się, że moje książki spadną z mostu do Odry,
- w szczecińskiej Różance dwie feministki ucieszyły się gdy im powiedziałem, że Conan kochał poezję, zaś Tarzan znał się na filozofii,
- w mojej mitologii Toruń nazywa się Thorunium (Tarnograd) podobnie jak w powieściach Anety Jadowskiej,
- pani Alexandra ov Pecunova powiedziała, że współczesne książki o psychologii są tak głupie, że szkoda na nie papieru,
- podczas gdy Mama chciała bym sobie kupił prażoną cebulę, kupiłem sobie lody ,,Romero'' z gruszkową galaretką,
- w Pacynowie w Polsce mieszkali burchaniści pomagający katolikom w walce ze złem,
- gdyby św. Patryk nie spalił ksiąg druidów, mielibyśmy dzisiaj pewność czy Celtowie rzeczywiście składali ofiary z ludzi,
- stary rabin miał córkę; piękną i młodą grecką pasterkę w niebieskiej sukience, która goniąc uciekające koźlę spadła na występ skalny, jej ojciec zaczął wówczas tasować karty z kabalistycznymi symbolami mówiąc, że ,,kabała się ściele'',
- ks. Aleksander Posacki powiedział, że sefira Malkut służy kabalistom do stwarzania światów równoległych,
- w czasie rekolekcji z ks. Markiem Dziewieckim przyniosłem do stołówki worek mrożonek przeznaczonych na obiad i wypadł z niego żywy ślimak w muszli, darowałem mu życie, schowałem do kieszeni i wyrzuciłem za okno, a on pełzał po podłodze stołówki,
- Rafał Dębski pisał o ptakach, zwanych skowrończycami, które brały udział w powstaniu Chmielnickiego,
- poddałem autocenzurze swoją książkę, która miała być wydrukowana w Fabryce Słów.
czwartek, 16 grudnia 2021
Żarty moich kolegów z liceum
1. Maruć ov Apapiner (nauczyciel języka angielskiego): Czy są jakieś pytania?
Kristoferianus ov Musteliani: Skąd się biorą dzieci?
2. Anna ov Scayapakova (nauczycielka historii): Co to były pacta conventa?
Camilus ov Edlin: Pakt z diabłem.
W rzeczywistości były to zobowiązania podejmowane przez polskich królów elekcyjnych wobec wybierającej ich szlachty.
środa, 15 grudnia 2021
Adamici
,, [...] Ci, którzy przeżyli, znaleźli nowego przywódcę. Został nim chłop, być może kowal, którego nazywano zarazem Adamem i Mojżeszem. Uważano, że została mu powierzona władza nad światem. Wydaje się też, że była wśród nich kobieta podająca się za Matkę Boską. O adamitach powiadano, że [...] żyli w stanie tak radykalnej wspólnoty, że nie tylko nikt nie posiadał niczego na własność, lecz także małżonkowie pozostający sobie wierni uważani byli za grzeszników. [...] u adamitów - jak się zdaje - wolna miłość stanowiła regułę. Opierając się na uwadze Chrystusa na temat celników i nierządnic (Mt 21, 31), adamici twierdzili, że osoby żyjące w czystości nie są godne wejść do mesjańskiego królestwa. Z drugiej zaś strony żadna para nie mogła odbyć stosunku seksualnego bez zezwolenia 'Adama - Mojżesza', który błogosławił kochanków, mówiąc: 'Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię'. Członkowie sekty oddawali się tańcom rytualnym, podczas których obnażeni krążyli wokół ognia przy akompaniamencie śpiewów. W istocie wydaje się, że ludzie ci większość czasu spędzali nago, nie zważając na gorąco ani na zimno, sądząc, że żyją w stanie niewinności, jaką przed upadkiem cieszyli się Adam i Ewa. [...]'' podpalali wioski, wycinali lub palili żywcem wszystkich mężczyzn, kobiety i dzieci, jakie znaleźli. [...]'' - Norman Cohn ,,W pogoni za milenium. Milenarystyczni buntownicy i mistyczni anarchiści średniowiecza''
wtorek, 14 grudnia 2021
Heliopolitanie
,, [...] Heliopolitanie, czyli ludzie słoneczni, zamieszkują siedem wysp poświęconych słońcu. Każdego dnia w ciągu roku słońce przechodzi nad wyspami, więc dni są tam dokładnie tak długie, jak noce, a klimat wyróżnia się niezmienną dokładnością. Na wyspach zawsze trwa lato; obfitują one w owoce i kwiaty. Ludność każdej z nich dzieli się na cztery plemiona, liczące po 400 osób. Mieszkańcy cieszą się wyśmienitym zdrowiem i odznaczają się doskonałą pięknością. Kolejno każdy z nich podejmuje się niezbędnych obowiązków, polując, łowiąc ryby czy służąc państwu. Ziemia, narzędzia i cały inwentarz służą wszystkim obywatelom, dlatego nikt nie posiada niczego na własność. Mieszkańcy wysp nie wiedzą, co to małżeństwo. Panuje tam całkowita swoboda obyczajów seksualnych. Plemiona są odpowiedzialne za wychowanie potomstwa, a odbywa się to w taki sposób, że matki nie mogą poznać własnych dzieci. Wynikający z tego brak dziedziczenia usuwa wszelkie powody do współzawodnictwa czy rywalizacji. Prawo natury, działając w niespaczonych duszach, sprawia, że ludzie ci żyją w całkowitej, niczym niezakłóconej zgodzie i jedności. Zaiste, w tak sprawiedliwym, egalitarnym porządku niezgoda byłaby nie do pomyślenia. Nawet w kwestii długości życia Heliopolitanie przestrzegają zasady równości, wszyscy bowiem w pokoju i dobrowolnie umierają u szczytu sił, w wieku 150 lat'' - Norman Cohn ,,W pogoni za milenium. Milenarystyczni buntownicy i mistyczni anarchiści średniowiecza''