sobota, 25 marca 2023

Legenda o Alfredzie Wielkim



 ,, [...] Najpewniej apokryficzna jest także opowieść o Alfredzie Wielkim, żyjącym w IX wieku królu Anglosasów. Uciekając przed nacierającymi wojskami duńskimi, miał on znaleźć schronienie w szopie pewnego świniopasa, którego żona, nie rozpoznawszy króla, kazała mu pilnować piekących się ciastek. Pogrążony w zadumie nad losami królestwa Alfred zapomniał o ciastkach, które się spaliły (przyp. tłum.)'' - Frank Ciofii ,,Freud i pseudonauka'' (przypis 676 na str. 280)

piątek, 24 marca 2023

Oniricon cz. 902

         Śniło mi się, że:


- marzyłem o tym, by mieć więcej wyświetleń i dostawać aż sto komentarzy dziennie,



- Witold Gombrowicz na cześć bogini Wenus stłukł jej posążek,

- na lekcji KOSS - u stworzyłem projekt konstytucji II RP, w której najsurowszą karą byłoby wygnanie zamiast kary śmierci,

- wbrew postanowieniom wielkopostnym oglądałem filmiki na you tube,



- poszedłem do kina na rosyjski film fantasy o małej czarodziejce i jej smoku, z powodu wojny na Ukrainie miałem wątpliwości czy mogę go oglądać i recenzować,



- znalazłem w Empiku czwarty tom ,,Młota na czarownice'',



- Ryszard Derdziński nazwał na swoim blogu Kehnera (Pawła Miłosza) kanalią, za to, że ten nie zgadza się z jego poglądami na temat genetyki historycznej,



- Bizantyjczycy wynaleźli chałwę,




- pojechałem do Watykanu gdzie papież Franciszek był opętany i zamknął kardynała George'a Pella w chłodni, wówczas zamknąłem papieża w jednej z chłodni i uciekłem z Watykanu, widziałem jak po korytarzach pałacu papieskiego przechadzał się Dalajlama,



- przeprowadziłem się do drewnianego dworku, w którym zamieszkało mnóstwo dzieci, które oglądały moje dawno nieczytane książki, w tym czeski album o rusałkach, zdenerwowałem się gdy starsza kobieta skłamała, że moje książki zostały wyrzucone do śmieci, kiedy siedziałem na trawie i rozmawiałem z dziećmi, odwiedził mnie Pavlas ov Vidłar, czułem się jak pan Błyszczyński,



- razem z Mamą zamieszkałem w osadzie bardzo miłych mormonów, którzy traktowali nas jak rodzinę, martwiłem się o ich zbawienie i zamierzałem napisać na blogu recenzję ,,Księgi Mormona'', widziałem jak pary mormonów uprawiały seks na plaży,



- uciekałem z Watykanu razem z kobietą w średnim wieku skradzionym samochodem policyjnym, usprawiedliwiałem się porównując się do Jeremiego Wiśniowieckiego, który też ,,miał warcholską żyłkę'', walczyłem z małym psem, który koniecznie chciał mnie ugryźć. 

,,W Kalabrii''

 

,,KALABRIA, górski, często nawiedzany przez trzęsienia ziemi region w pd. Włoszech, na Półwyspie Kalabryjskim. Stolica Catanzaro; powierzchnia 15 100 km ²; ludność (1990) 2 155 000. Miejscowym ośrodkiem przemysłowym jest Reggio’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga Geografia A do K’’



 

Peter Soyer Beagle (ur. 1939) jest amerykańskim pisarzem fantastą i piosenkarzem folkowym. Napisał min. ,,Ostatniego jednorożca’’ (1968) 1, ,,Pieśń Oberżysty’’ (w nowszym przekładzie: ,,Pieśń Karczmarza’’, 1994), ,,Kryształy Czasu’’ (1988), ,,Olbrzymie Kości’’ (1997), ,,Sonatę jednorożców’’ (1996) i ,,Tamsin’’ (1999).


W marcu 2023 r. przeczytałem jego powieść rural fantasy ,,W Kalabrii’’ (ang. ,,In Calabria’’).



Na początku XXI wieku w małej, kalabryjskiej wiosce mieszkał podstarzały, samotny rolnik i poeta, Claudio Bianchi. Żona porzuciła go, gdy jej dziecko umarło podczas porodu, przy którym asystował. Niestety nie wierzył w Boga. Pomagał sąsiadom i troskliwie opiekował się swoimi zwierzętami; psem Garibaldim, trzema kotami, kozłem Cherubinim, kurami, świniami i krowami, a ponadto uprawiał warzywa i winorośl. Kochała go znacznie odeń młodsza Giovanna, siostra listonosza Romana.



Sporo zamieszania na farmie Bianchiego spowodowało pojawienie się niezwykle pięknej, białej klaczy jednorożca (,,jednorogini’’), którą rolnik nazwał La Signora (Pani). Prawdopodobnie uciekała przed myśliwymi z równoległego świata. Wiejskie zwierzęta traktowały ją z wielkim szacunkiem. Bianchi pomógł jednorogini w trudnym porodzie. Urodziła czarnego źrebaka. Wieść szybko się rozniosła powodując najazd ciekawskich na farmę; dziennikarzy, obrońców zwierząt, a także katolików i konfucjanistów, wbrew woli gospodarza, stawiających kapliczki (w dawnej sztuce jednorożec symbolizował Maryję).



Zjawił się również zbiorowy antagonista w postaci ‘ndranghety; kalabryjskiej organizacji przestępczej, odpowiednika sycylijskiej mafii i neapolitańskiej camorry. Bandyci chcieli odkupić farmę wraz z jednorożcami. Kiedy Bianchi odmówił, miały miejsce akty przemocy, wobec których miejscowa policja była bezradna. Na szczęście jednorogini w magiczny sposób dała rolnikowi siłę do zwyciężenia przestępców.

Oceniam ,,W Kalabrii’’ jako piękną książkę o tym, że warto być dobrym człowiekiem.



1 Odsyłam do posta: ,,Ostatni jednorożec’’.

czwartek, 23 marca 2023

Oniricon cz. 901

         Śniło mi się, że:



- wybiłem oko Voyakusowi ov Viernitisowi, a gdy zjawił się na sali rozpraw z zabandażowanym okiem, spytałem, dlaczego nie nosi czarnej, pirackiej przepaski,



- rozmawiałem z Józefem Piłsudskim, który był obnażony do pasa, nosił na ramieniu skórę tygrysa, na głowie zaś okrągły hełm z długimi kolcami,



- pojechałem latem do Chorwacji, gdzie pytałem się swoich gospodarzy, czy to prawda, że Chorwaci jedzą dzieci, a ich kobiety mają narząd linii bocznej jak ryby, oni zaś roześmieli się gdy usłyszeli to pytanie,




- byłem rodzimowiercą i chciałem zjadać ludzi, tak jak to czyniono w Wielkiej Lechii,



- razem z Mamą byłem w XIX - wiecznej Irlandii, widziałem na ulicznym straganie książkę Lorda Dunsany'ego, w której autor chwalił Anglików za podbój Irlandii, przez co mieli wyzwolić ją od Żydów, widziałem dziewczynki w niebieskich kostiumach kąpiące się w fontannie, Mama miała ochotę do nich dołączyć, myślałem, by zamieszkać na stałe w Irlandii,

- Kasia Babis oskarżała mnie o antysemityzm za to, że nazwałem wymyślone przez siebie zwierzęta gudłajami, tłumaczyłem, że początkowo nie wiedziałem, iż słowo to ma jakiś związek z Żydami,



- latem pojechałem na Wolin gdzie żyły współczesne Amazonki, uznały mnie za potomka, lub wcielenie Ordana z Brustaborga lub Herkulesa i pozwoliły, aby obejrzał ich broń, zaglądałem jednej z nich w zęby i w oczy, na ulicy Wolina widziałem drogowskaz z napisem Temple (Świątynia),



- pomyślałem, że kocham Rosję i dlatego chciałbym, aby wreszcie stała się wolnym krajem,



- mówiłem Jenie i Casiyi ov Blackeyovym, że starożytny Grek uprawiał seks z żoną, służącą, nałożnicą i mężczyznami, z nostalgią wspominałem książkę Hany Doskočilovej ,,Diogenes w beczce'', w której w micie o Narcyzie nie było ani słowa o homoseksualizmie, 



- zastanawiałem się dlaczego w książce ,,W ogrodzie i w domu'' nie było nic o kretach, dżdżownicach, komarach i nornicach,



- siedziba ,,Radia Maryja'' znajduje się w Japonii, rozgłośnia nadaje audycje w językach polskim i japońskim,



- dr Krzysztof Guzikowski powiedział mi, że mój ojciec został odznaczony jako ambasador w Etiopii i Somalii, zapytał czy chciałbym pojechać do Afryki, aby podlewać trawnik przed polską ambasadą, lecz odparłem, że wolę jechać na Litwę, aby tam badać słowiański tekst mitologiczny, odkryty przez Aleksandra Gieysztora,



- w czasie wojny burskiej Zulusi pojmali i zjedli młode kobiety Burów, zdziwiłem się tym, bo myślałem, że Zulusi nie jedzą ludzi,



- dowiedziałem się, że w ludzkim żołądku żyje ponad miliard bakterii, których jest więcej niż ludzi na Ziemi,



- zobaczyłem na okładce książki o prehistorycznych zwierzętach ciemnoniebieskiego kota o wydłużonej głowie i ciele pokrytym łuskami i mięsistymi wyrostkami,



- w dzieciństwie jakaś otyła i ruda kobieta spoiła mnie winem, zabrała do łóżka i wykorzystała seksualnie, lecz nic nie pamiętałem, byłem zaczarowany i potrafiłem lewitować, lecz trafił mnie piorun, potem dowiedziałem się, że moim ojcem był satyr,



- Wit Szostak był profesorem, który napisał pracę naukową o góralach, na konwencie prosił mnie o czystą kartkę z mojego rękopisu, odmówiłem mu, lecz potem pomyślałem, że przyczyniłby się wówczas do powstania wielkiego dzieła literackiego,



- policjantka schwytała przestępcę w zasadzkę, udając przydrożną sprzedawczynię runa leśnego. 

środa, 22 marca 2023

,,Historie godne pamięci''

 

,,Jesteśmy głęboko zasmuceni zachowaniem każdego, kto na przestrzeni dziejów przyczynił się do cierpienia Twoich synów i córek. Prosimy o wybaczenie i chcemy zapewnić o prawdziwym braterstwie z Ludem Przymierza’’ - św. Jan Paweł II, 12 marca 2000 r.



W marcu 2023 r. przeczytałem ,,Historie godne pamięci’’ (łac. ,,Historiae memorabilia’’) napisane przez średniowiecznego autora, Rudolfa ze Schlettstadt (dziś Seléstet w Alzacji we Francji). Tenże tekst, w przekładzie polskim Mikołaja Szymańskiego znalazłem zamieszczony w apendyksie do książki Joanny Tokarskiej – Bakir ,,Legendy o krwi. Antropologia przesądu’’.

Akcja rozgrywa się w wiekach XIII – XIV, za panowania cesarzy Adolfa von Nassau (ok. 1250 – 1298) i Albrechta I Habsburga (1255 – 1308) na terenach Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego (Würzburg, Öpfering, Möchmill, Ratyzbona, Donauwerd, Miltenberg, Bazylea i Ehnheim).


Autor kład nacisk na prawdziwą obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie (jako katolik również w to wierzę). Opisał wiele cudów eucharystycznych. Kłute hostie krwawiły (czasem wydobywały się z nich jednocześnie krew i woda) i głośno krzyczały z bólu (np. ,,Heli, heli, lemma sabachtani’’ - Mt 27, 46). zakopane komunikanty dawały o sobie znać emitując tajemnicze światła widziane w nocy. Schowana hostia przysparzała bogactw. Nie paliła się w ogniu, ale unosiła nad nim. Potrafiła też przybierać ludzką postać; dziecka lub młodzieńca. Czasem takiemu eucharystycznemu dziecku towarzyszyła matka.



Rolę zbiorowego antagonisty pełnią w tych historiach Żydzi. Autor oskarżał ich o kradzieże i profanacje hostii. Niekiedy w rabunku pomagali Żydom chrześcijanie służący w ich domostwach. Profanacje (kłucie, wrzucanie w ogień) miały na celu doświadczenie prawdziwości wiary katolickiej. Autor opisuje min. przypadki nawróceń Żydów będących świadkami cudów eucharystycznych. Przypisuje też Żydom utopienie chrześcijańskiego chłopca, który doczekał się kultu jako ludowy męczennik. Powodem nienawiści do Żydów było także zajmowanie się przez nich lichwą. W relacji Rudolfa ze Schlettstadt diabeł najpierw zniszczył pazurami zastaw lichwiarza, a następnie rozszarpał jego samego. Potem włożył mu na głowę żelazną mitrę, na którą oddał stolec. Ogólnie przedstawia on Żydów jako ludzi złych, podstępnych i zasługujących na okrutną śmierć. Świadczyć o tym mają słowa demona przemawiającego przez opętaną kobietę: ,, […] Żydzi, którzy są nieczyści, cuchnący i podlejsi od psów, powinni długo cierpieć karę w więzieniu. Potem należy im związać nogi i za stopy przywiązać ich do końskich ogonów, a następnie po cierniach i kolcach zawlec pod szubienicę. Na niej mają być powieszeni za nogi, a pod głowę trzeba im podłożyć ogień, który ich doszczętnie spali’’.



Jako bohaterów ,,pozytywnych’’ autor przedstawił kata Rindfleischa, dokonującego pogromów na czele fanatycznego motłochu (,,ubogich’’). Jego misję miał legitymizować cud pocącego się krucyfiksu. Negatywnie zostali natomiast ocenieni możni świeccy i duchowni, którzy bronili Żydów.

W dziele tym przeraża mnie pełna fanatyzmu nienawiść, wyzierająca spod maski pobożności :(.

wtorek, 21 marca 2023

Lech Wałęsa

 

,,Wałęsa, Lech (ur. 1943); prezydent (1990 – 95). Wałęsa był przewodniczącym ‘Solidarności’ w roku 1981, laureatem pokojowej Nagrody Nobla z roku 1983. To on przyczynił się do powstania rządu Tadeusza Mazowieckiego. Przed wyborami prezydenckimi w roku 1990 ogłosił tzw. ‘wojnę na górze’, prowadząc agresywną kampanię. Jako najbardziej znany polityk polski na Zachodzie z pewnością przyczynił się do ułatwienia kontaktów młodej demokracji z zagranicą. Był zwolennikiem silnej prezydentury, jednak napotkał przy tym na sprzeciw parlamentu. Jego wypowiedzi i posunięcia polityczne często wzbudzały kontrowersje, wciąż jednak cieszy się dużym autorytetem w społeczeństwie polskim’’ - ,,Świat Wiedzy Historia świata 180 Władcy Polski’’ (tekst z ok. 2000 r.)



Kiedy Wałęsa sprawował urząd prezydenta Polski, chodziłem do przedszkola i pierwszych klas szkoły podstawowej . Był on wówczas moim idolem, podobnie jak Jerzy Owsiak. W programie satyrycznym ,,Polskie Zoo’’ występował jako lew (po latach przyznaję, że politycy jako zwierzęta byli bardziej sympatyczni niż jako ludzie). Pamiętam jak narysowałem króla Lecha Wałęsę jak z żoną jechał po Warszawie na grzbiecie fantastycznego zwierza podobnego do mamuta. Jako bardzo małe dziecko myślałem, że Wałęsa był królem i mężem … premier Hanny Suchockiej. Kiedy narysowałem brązowego gryfa, nadałem mu nazwę gryf Wałęsy. Spodobało mi się gdy powiedział Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, że ,,panu to ja mogę nogę podać!’’. Jego przegraną w wyborach prezydenckich 1995 r. przyjąłem z wielkim rozczarowaniem (odsyłam do posta: ,,Aleksander Kwaśniewski’’). Ktoś mógłby spytać co mnie urzekło w człowieku tak skompromitowanym? Przyznaję, że jako dziecko mało wówczas wiedziałem o świecie, a do tego potrzebowałem jakiegoś męskiego autorytetu (mój ojciec nim nie był, bo porzucił rodzinę).

W moim poemacie dygresyjnym ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy’’ ręka Adenauera powiedziała do głowy Lenina (owe części ciała tworzyły potworną istotę zwaną Ustrojem Polski), że ulepi ,,nowego Wałęsę’’ z błota utworzonego z łez Polaków gnębionych przez postkomunistów. Nowy Wałęsa miał ściąć głowę Lenina i wrzucić ją do jeziora ognia i siarki ,,gdzie Grubej Kresce miejsce przeznaczone’’.

W powieści ,,Pawlaczyca’’ (napisane w 2003 r.) odmalowałem Wałęsę jako charyzmatycznego Męża Stanu (dziś już tak bym go nie nazwał). Miał nadprzyrodzone moce czerpane z klejnotu zwanego Okiem Raju. Został jednak zwiedziony przez Głupotę, która w 1989 r. doradziła mu ugodę z komunistami przy Okrągłym Stole.






Wałęsa był także pierwowzorem króla Lecha III, męża tytułowej bohaterki moich powieści ,,Tatra’’ i ,,Tatra. Suplement’’.

Za jego kadencji w latach 1991 – 1992 Polskę opuściły wojska sowieckie / rosyjskie. Na plus można mu zaliczyć to, że bronił nienarodzonych dzieci (4 lipca 1994 r. zawetował nowelizację ustawy aborcyjnej) i krytykował zachowania homoseksualne.

Jednocześnie ten sam Wałęsa zasiadając przy Okrągłym Stole, przyczynił się do stworzenia postkomunizmu; systemu, w którym nieukarani, byli komuniści dalej szkodzili i szkodzą do dziś Polsce jako ,,polska lewica’’. W nocy z 4 na 5 czerwca 1992 r. uczestniczył w obaleniu demokratycznie wybranego rządu Jana Olszewskiego, dążącego do lustracji i dekomunizacji. Jak się później okazało, sam był w przeszłości TW ,,Bolkiem’’, czego do dziś się wypiera. Obecnie sprzeciwia się potrzebnym reformom PiS – u (demonstracyjnie wyszedł w trakcie Mszy Świętej z kościoła, w którym przebywał prezydent Andrzej Duda) i głosi wiele bredni np. o UFO czy swoich planach zmniejszenia populacji Rosjan (w praktyce: ludobójstwa, co pokazuje, że gdyby znów dorwał się do władzy, okazałby się nie lepszy od Putina).

Kiedyś Wałęsa był dla mnie bohaterem, lecz dziś jest zerem.

Śniło mi się, że Lech Velesse (podobny do Wałęsy, lecz muskularny i odziany w samą przepaskę biodrową), zadusił Jaruzelskiego mającego na twarzy żelazną maskę wrony.

poniedziałek, 20 marca 2023

Upiory i heretycy

 


,, ... identyczną pracę języka zanotowali rosyjscy etnografowie na przykładzie ros. upyr', 'upiór', 'żywy trup', które przybrało znaczenie 'odszczepieniec', 'heretyk''' - Joanna Tokarska - Bakir ,,Legendy o krwi. Antropologia przesądu''

 


Jedną z odmian rosyjskiego wampira jest eretik/ eretica, powstająca ze zmarłego heretyka.