poniedziałek, 27 marca 2023

Sigmund Freud

 

,, […] Według teorii o istnieniu lunarian, Zygmunt Freud był członkiem owej dziwnej społeczności, w której każdy jest klonem kogoś innego. Mówiąc krótko, chodzi o rasę złożoną z samych miniFreudów. Podobno Freuda zaczęło gryźć sumienie, gdy doszedł do zdumiewającego wniosku, że jego bracia lunarianie są w stanie użyć swojej psychologicznej i naukowej wyższości w celu zapanowania nad słabszą, ziemską kulturą. Zatem Freud potajemnie poleciał na Ziemię i podzielił się z jej mieszkańcami swą lunariańską wiedzą, którą większość ludzi zna jako teorie Freuda w dziedzinie psychologii.



Mimo, że Freudowi nigdy nie udało się w pełni osiągnąć tego, co zamierzał, oraz nigdy nie zdradził swojej prawdziwej tożsamości, jego klony, mieszkańcy Księżyca, poczęli się zagrożeni. Koniec końców postanowili pójść śladem Freuda, lecz odcięli się od filantropijnych intencji słynnego psychologa, który pragnął oświecić wszystkich Ziemian. Zamiast tego mieszkańcy Księżyca skoncentrowali się na ludziach dzierżących władzę, licząc na to, że będą zachowywać się jak zwolennicy rządów lunarian. Obawy Freuda były uzasadnione: lunarianie planowali podbój naszej planety. [...]’’ - Jamie King, ,,Najsłynniejsze teorie spiskowe’’ 1


 


,, […] Sergei Pankieff, Człowiek – Wilk, któremu Freud postawił diagnozę, że cierpi na ‘nerwicę natręctw’, leczony był przez Freuda przez cztery lata. Psychoanaliza rozpoczęła się od snu, jaki Pankieff miał w dzieciństwie:

Śniło mi się, że była noc i leżałem w łóżku… Nagle okno samo się otworzyło, a ja z przerażeniem ujrzałem, że na wielkim orzechu włoskim siedzi kilka białych wilków… W wielkiej panice, widocznie ze strachu, że zjedzą mnie wilki, zacząłem krzyczeć i obudziłem się.

Wyłącznie na podstawie tego snu, Freud doszedł do wniosku, że mały Pankieff przypadkowo zaskoczył rodziców podczas stosunku seksualnego. Główną wskazówką do tego rodzaju interpretacji był dla niego fakt, że we śnie chłopca wilki były białe, co symbolizuje białą bieliznę nocną rodziców.

W wywiadzie przeprowadzonym w latach siedemdziesiątych przez austriacką dziennikarkę, Karin Obholzer, wiele lat po cudownym wyleczeniu przez Freuda, osiemdziesięciosześcioletni Człowiek – Wilk skarżył się, że przez całe życie prześladował go ten sam problem. Dręczyły go złe myśli, niepokój i przygnębienie oraz paraliżował brak wiary we własne możliwości. W rzeczywistości Freud nigdy nie przekonał Człowieka – Wilka ani co do poprawności swojej diagnozy, ani – już o to chodzi – prawidłowości interpretacji jego snu. Na przykład Freud nie zdawał sobie sprawy, że w czasach dzieciństwa Pankieffa, dzieci w Rosji nie spały w pokoju rodziców, lecz niani. Pankieff skarży się: ‘Wszystko to fałsz… Tak naprawdę cała ta sprawa to jedna katastrofa. Jestem w takim samym stanie jak byłem wtedy, gdy po raz pierwszy przyszedłem do Freuda, a Freuda już nie ma’’’ - A. K. Dewdney ,,Uczniowie czarnoksiężnika. Nauka, która zbłądziła’’



Sigmund Freud (1856 – 1939) był austriackim psychiatrą pochodzenia żydowskiego, jednym z twórców psychoanalizy. Napisał min. ,,Totem i tabu’’, ,,Kulturę jako źródło cierpień’’, ,,Człowieka imieniem Mojżesz a religię monoteistyczną’’, ,,Ego i id’’, ,,Objaśnianie marzeń sennych’’, ,,Trzy rozprawy z teorii seksualnej’’ i ,,Analizę fobii pięcioletniego chłopca’’. Wywarł przemożny wpływ na kulturę XX wieku. Prześmiewczy motyw obsesji na punkcie łydki w ,,Ferdydurke’’ Witolda Gombrowicza jest właśnie  nawiązaniem do psychoanalizy Freuda.



Badacz ten głosił wiele co najmniej dziwnych poglądów. Zdaniem Franka Cioffiego teorie Freuda są niemożliwe do zweryfikowania, a nieraz też sfałszowane.

- Freud uważał za twórców pierwszej, prehistorycznej religii synów, którzy zagłuszali w ten sposób wyrzuty sumienia po zabiciu i zjedzeniu ojca.



- Mojżesz miał być jakoby Egipcjaninem, wyznawcą łagodnego boga Adonaja, zamordowanym przez czcicieli srogiego Jahwe. Teza ta wywołała oburzenie wśród Żydów.

- Początkowo Freud propagował zastrzyki z kokainy jako lekarstwo. Gdy udowodniono ich szkodliwość, wypierał się tego co wcześniej głosił.




- Jego zdaniem poród pośladkowy i uschnięta ręka niemieckiego kaizera Wilhelma II przyczyniły się do wybuchu I wojny światowej.

- Zdaniem swoich krytyków, Freud w arbitralny, nienaukowy sposób wyolbrzymiał rolę wpływu seksu na podświadomość człowieka (np. kiedy przypisywał kobietom podświadomą zazdrość o męski członek).



,,Gdy Aladyn pucował lampę, to miał się masturbować, tak samo jak Jaś, kiedy wspinał się na łodygę fasoli. Kiedy duch ojca Hamleta mówi: ‘Nie zapomnij o mnie’, to pragnie przywrócenia do stanu przed kastracją. Uroku baśni o Małej Syrence, która zrzekła się swego ogona, żeby stać się człowiekiem, przez co bardzo cierpi, przydaje powszechność strachu przed kastracją. Słynny brzuch Świętego Mikołaja i jego obsesyjne schodzenie po kominie to symbole seksualne. Znana z kreskówek Myszka Miki mało tego, że jest fallicznego kształtu, to jeszcze ‘porusza się wstrząsana nagłymi skurczami (...)’’, tak jak członek w trakcie ejakulacji. W powieści Edgara Poe Upadek domu Usherów szczelina w ziemi powstała w wyniku katastrofy żywiołowej przedstawia żeńskie genitalia. ‘Ważna skrytka’, która - jak podejrzewa Katarzyna Morland w książce Jane Austen (Opactwo Northanger) – kryje się za malutkimi drzwiczkami zamkniętymi na kluczyk, to jej własny narząd płciowy. Namalowane przez proustowskiego Elstira łodygi szparagów mają falliczny kształt, a herbata z umoczonym w niej kawałkiem magdalenki to kropla nasienia. [….] Bardzo możliwe, że odpalanie jednego papierosa od drugiego jest praktyką mającą znaczenie homoseksualne. Tonacja molowa w przeciwieństwie do durowej jest dlatego smutna, że przywodzi na myśl miękkość, a zatem kastrację, natomiast durowa – męskość, o czym świadczy znaczenie tych terminów w języku niemieckim: ‘mollig’ (miękki) i ‘durabel’ (twardy). Gra w krykieta wiąże się z próbami wytrzymałości na symboliczną kastrację, kiedy przechwycenie piłki w locie eliminuje gracza z gry (przypuszczam, że to samo można powiedzieć o baseballu). I tak dalej, i tak dalej’’ - Frank Cioffi ,,Freud i pseudonauka’’


Chciałoby się to skomentować polskim powiedzeniem: ,,Głodnemu chleb na myśli’’. Sam Freud odczuwał kazirodczy pociąg seksualny do swojej dziewięcioletniej córki i przenosił to na swoich pacjentów.

- W jego czasach zaistniało negatywne zjawisko, zwane ,,dziką psychoanalizą’’. Polegało na tym, że psychoanalitycy, uczniowie Freuda proponowali seks swoim pacjentkom jako rzekomy lek na ich choroby psychiczne. Trzeba oddać sprawiedliwość Freudowi, że potępił te ekscesy.




- Mimo swego ateizmu, Freud fascynował się magią (przypisywał miotłom czarownic symbolikę falliczną), okultyzmem, pogańskimi mitami (stąd właśnie nazwy kompleksu Edypa i kompleksu Elektry), tarotem i numerologią, oraz posiadał liczną kolekcję ezoterycznych artefaktów. Wierzył, że w numerze jego telefonu (14362) była zakodowana data jego śmierci (ta ostatnia informacja na blogu ,,Czajniczek pana Russella’’).



1 Nawiązałem do tej teorii spiskowej w dostępnym na tym blogu opowiadaniu fantasy ,,Poczet królów Księżyca – według Prokosza i innych autorów’’.

niedziela, 26 marca 2023

Człowiek - Słoń



 ,,'Człowiek - Słoń' to przydomek urodzonego w Anglii Josepha Merricka (1862 - 1890), nadamy mu z powodu jego koszmarnie zniekształconej sylwetki przez zapoczątkowany we wczesnym dzieciństwie nienormalny rozwój kości i tkanki miękkiej twarzy i całego ciała. Gdy miał jedenaście lat, odumarła go współczująca jego niedoli matka. Ojciec ożenił się powtórnie, ale macocha okazała się całkowitym zaprzeczeniem macierzyńskiej czułości. Z powodu swego wyglądu znosił upokorzenia od wielu ludzi, choć był pewnym inwencji twórczej, niezwykle inteligentnym człowiekiem. W roku 1971 Ashley Montagu (1905 - 1999), brytyjsko - amerykański antropolog, w książce The Elephant Man. A Study in Human Dignity, twierdził, że Merrick cierpiał na nerwiakowłókniakowatość, inaczej zwaną chorobą Recklinghausena, rozwijająca się na podłożu genetycznym. Jednakże od roku 1986 przyjęło się uważać, że w rzeczywistości był to bardzo rzadki syndrom Proteusza, czyli odmieńca (przyp. tłum.)'' - Frank Cioffi ,,Freud i pseudonauka'' (przyp. 809 na str. 367)



 

Unia Europejska

 

,,’Obiekt zabezpieczono w ramach unijnego projektu ochrony dziedzictwa kulturowego’ - głosiła tabliczka przynitowana do blachy.

Doktor pociągnął za nią, ale siedziała mocno.

- Żebraki. - Pogroził pięścią odległemu urzędowi wojewódzkiemu. - Że niby nie stać tych dziadów na kilka cegieł i trochę cementu, musieli się obcych prosić… - Splunął. - A ja im: o!

Wyciągnął z kieszeni marker i wymalował pomiędzy gwiazdkami okazałą trupią czachę.

- Trochę to, panie kolego, niepolitycznie – odezwał się magister. - W końcu nasze badania, także te tutaj, też finansowane są z grantów unijnych.

- To zupełnie inna sytuacja! Przysyłają mi kasę na wykopaliska i co na to poradzę? […] Przecież nie oddam pieniędzy na zmarnowanie. [...]’’ - Andrzej Pilipiuk ,,Świątynia’’ [w]: tegoż, ,,Szewc z Lichtenrade’’




Wciąż pamiętam z lat swej młodości nachalną i agresywną kampanię propagandową w prasie i telewizji na rzecz wejścia Polski do Unii Europejskiej, ostrzeżenia przed tym krokiem w ,,Niedzieli’’, ,,Naszym Dzienniku’’ i ,,Radiu Maryja’’, zaś już po 1 maja 2004 r. (jednego z najsmutniejszych dni w moim życiu) – zajęcia o integracji europejskiej na studiach historycznych na Uniwersytecie Szczecińskim.

Dziś mogę powiedzieć, że sprawdziły się przynajmniej niektóre obawy eurosceptyków. Trwają mianowicie ideologiczne ataki unijnych lewaków na konserwatywne rządy Polski i Węgier. Równocześnie Niemcy i Francja, sprawujące hegemonię w owej organizacji, przyczyniły się do wybuchu wojny na Ukrainie, prowadząc interesy z putinowską Rosją, mimo ostrzeżeń Polski.

Tak pisałem o UE w swoim poemacie dygresyjnym napisanym w trzeciej klasie gimnazjum:




,,Dzisiaj każdemu narodowi pokory potrzeba;

Od Sowietów mamy Stalina,

Od Niemców – Hitlera.

Oto Polak potrzebuje adwokata, bo

J. T. Gross ma go za kata!

Więc Unia Europejska – tak rzecz się nazywała;

Przyjechał pan Javier a było mu Solana.

Wacław, Aleksander i Węgier prezydent –

Wszyscy na piersiach rozdzierali swe szaty. Wołali:

‘’Ja będę pierwszy – ja wejdę do NATO!!!’’

Ref. Nie dam ja się, nie dam ja się nikomu, nikomu, nie dam ziemi Niemcom, ziemi Niemcom, ni kasy Żydom.

Weszli do Unii i się rozglądają –

Widzą Brukselę taką sobie ładną,

A lewicowe media tak się wydzierają:

‘’Chcę do Europy, prowadź mnie bracie, widzę, że wygram większe bezrobocie!!!’’

Ref. Nie dam ja się, nie dam ja się nikomu...

A w tej Brukseli cuda niewidy

Na stołkach siedzą liberały i libertyny.

Oficjalnie nie faszystują, a jednak ‘’hitlersyny’’!

Ref. Nie dam ja się, nie dam ja się nikomu...

A ci panowie tak sobie poczynają;

W czambuł Maryję ohydnie znieważają,

Na życie ludzkie plują,

Ziemię wykupują,

A na Polaków grzmiące gęby mają.

Ref. Nie dam ja się, nie dam ja się nikomu, nikomu,

Nie dam ziemi Niemcom, ślubu zboczeńcom,

Nie dam kasy Żydom

A pokłonu transwestytom

Nie pozwolę bezbożnikom

Pluć Matce mej po twarzy

Wezmę przykład z Czech, Węgier,

Irlandii i Słowacji,

Prawdę głosić się odważę!

Nie dam ja się, nie dam ja się,

Propagandzie splugawić

Ni domu.

Nie zabiję dziecka, nie zabiję dziecka

Nie dam mordować babć i dziadków

Jeszcze raz Polska da przykład

Całemu światku’’!

- ,,Milenium, czyli Nowe Triumfy’’



W sierpniu 2004 r. przetłumaczyłem na język starokrasny ,,Odę do radości’’:


,,O iriakoł, pirodei,

florias ov elizijsken agrikoł!

Santyja an payentizen santyj ganok,

Stetiev ysen inspirnyj khor.

Payentiza likost’ evrayo ciemli,

unita ocen zorunitał fadm’!

Evrayen cidianen łybiet’ brudasen,

tamuj ygzen payentizen halaseus! [...]’’


W fantazji o Ordanie z Brustaborga, do krainy Halfingii zamieszkanej przez hobbity, przybyli z naszego świata czerwonym samochodem unijni socjaliści i z pomocą półorków objęli władzę w owej krainie. Zmuszali hobbity do noszenia butów i wprowadzili wiele innych nakazów i zakazów, aż Ordan pomógł hobbitom ich wygnać.


Śniło mi się, że:


- w Szczecinie na Bramie Portowej, dwie stare kobiety łapały gołębie, aby je zabijać i zjadać, zrobiło mi się żal tych ptaków, idąc dalej, na cały głos przeklinałem publicznie Unię Europejską, która wbrew szumnym obietnicom nie zapewniła Polakom dobrobytu.

sobota, 25 marca 2023

Legenda o Alfredzie Wielkim



 ,, [...] Najpewniej apokryficzna jest także opowieść o Alfredzie Wielkim, żyjącym w IX wieku królu Anglosasów. Uciekając przed nacierającymi wojskami duńskimi, miał on znaleźć schronienie w szopie pewnego świniopasa, którego żona, nie rozpoznawszy króla, kazała mu pilnować piekących się ciastek. Pogrążony w zadumie nad losami królestwa Alfred zapomniał o ciastkach, które się spaliły (przyp. tłum.)'' - Frank Ciofii ,,Freud i pseudonauka'' (przypis 676 na str. 280)

piątek, 24 marca 2023

Oniricon cz. 902

         Śniło mi się, że:


- marzyłem o tym, by mieć więcej wyświetleń i dostawać aż sto komentarzy dziennie,



- Witold Gombrowicz na cześć bogini Wenus stłukł jej posążek,

- na lekcji KOSS - u stworzyłem projekt konstytucji II RP, w której najsurowszą karą byłoby wygnanie zamiast kary śmierci,

- wbrew postanowieniom wielkopostnym oglądałem filmiki na you tube,



- poszedłem do kina na rosyjski film fantasy o małej czarodziejce i jej smoku, z powodu wojny na Ukrainie miałem wątpliwości czy mogę go oglądać i recenzować,



- znalazłem w Empiku czwarty tom ,,Młota na czarownice'',



- Ryszard Derdziński nazwał na swoim blogu Kehnera (Pawła Miłosza) kanalią, za to, że ten nie zgadza się z jego poglądami na temat genetyki historycznej,



- Bizantyjczycy wynaleźli chałwę,




- pojechałem do Watykanu gdzie papież Franciszek był opętany i zamknął kardynała George'a Pella w chłodni, wówczas zamknąłem papieża w jednej z chłodni i uciekłem z Watykanu, widziałem jak po korytarzach pałacu papieskiego przechadzał się Dalajlama,



- przeprowadziłem się do drewnianego dworku, w którym zamieszkało mnóstwo dzieci, które oglądały moje dawno nieczytane książki, w tym czeski album o rusałkach, zdenerwowałem się gdy starsza kobieta skłamała, że moje książki zostały wyrzucone do śmieci, kiedy siedziałem na trawie i rozmawiałem z dziećmi, odwiedził mnie Pavlas ov Vidłar, czułem się jak pan Błyszczyński,



- razem z Mamą zamieszkałem w osadzie bardzo miłych mormonów, którzy traktowali nas jak rodzinę, martwiłem się o ich zbawienie i zamierzałem napisać na blogu recenzję ,,Księgi Mormona'', widziałem jak pary mormonów uprawiały seks na plaży,



- uciekałem z Watykanu razem z kobietą w średnim wieku skradzionym samochodem policyjnym, usprawiedliwiałem się porównując się do Jeremiego Wiśniowieckiego, który też ,,miał warcholską żyłkę'', walczyłem z małym psem, który koniecznie chciał mnie ugryźć. 

,,W Kalabrii''

 

,,KALABRIA, górski, często nawiedzany przez trzęsienia ziemi region w pd. Włoszech, na Półwyspie Kalabryjskim. Stolica Catanzaro; powierzchnia 15 100 km ²; ludność (1990) 2 155 000. Miejscowym ośrodkiem przemysłowym jest Reggio’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga Geografia A do K’’



 

Peter Soyer Beagle (ur. 1939) jest amerykańskim pisarzem fantastą i piosenkarzem folkowym. Napisał min. ,,Ostatniego jednorożca’’ (1968) 1, ,,Pieśń Oberżysty’’ (w nowszym przekładzie: ,,Pieśń Karczmarza’’, 1994), ,,Kryształy Czasu’’ (1988), ,,Olbrzymie Kości’’ (1997), ,,Sonatę jednorożców’’ (1996) i ,,Tamsin’’ (1999).


W marcu 2023 r. przeczytałem jego powieść rural fantasy ,,W Kalabrii’’ (ang. ,,In Calabria’’).



Na początku XXI wieku w małej, kalabryjskiej wiosce mieszkał podstarzały, samotny rolnik i poeta, Claudio Bianchi. Żona porzuciła go, gdy jej dziecko umarło podczas porodu, przy którym asystował. Niestety nie wierzył w Boga. Pomagał sąsiadom i troskliwie opiekował się swoimi zwierzętami; psem Garibaldim, trzema kotami, kozłem Cherubinim, kurami, świniami i krowami, a ponadto uprawiał warzywa i winorośl. Kochała go znacznie odeń młodsza Giovanna, siostra listonosza Romana.



Sporo zamieszania na farmie Bianchiego spowodowało pojawienie się niezwykle pięknej, białej klaczy jednorożca (,,jednorogini’’), którą rolnik nazwał La Signora (Pani). Prawdopodobnie uciekała przed myśliwymi z równoległego świata. Wiejskie zwierzęta traktowały ją z wielkim szacunkiem. Bianchi pomógł jednorogini w trudnym porodzie. Urodziła czarnego źrebaka. Wieść szybko się rozniosła powodując najazd ciekawskich na farmę; dziennikarzy, obrońców zwierząt, a także katolików i konfucjanistów, wbrew woli gospodarza, stawiających kapliczki (w dawnej sztuce jednorożec symbolizował Maryję).



Zjawił się również zbiorowy antagonista w postaci ‘ndranghety; kalabryjskiej organizacji przestępczej, odpowiednika sycylijskiej mafii i neapolitańskiej camorry. Bandyci chcieli odkupić farmę wraz z jednorożcami. Kiedy Bianchi odmówił, miały miejsce akty przemocy, wobec których miejscowa policja była bezradna. Na szczęście jednorogini w magiczny sposób dała rolnikowi siłę do zwyciężenia przestępców.

Oceniam ,,W Kalabrii’’ jako piękną książkę o tym, że warto być dobrym człowiekiem.



1 Odsyłam do posta: ,,Ostatni jednorożec’’.

czwartek, 23 marca 2023

Oniricon cz. 901

         Śniło mi się, że:



- wybiłem oko Voyakusowi ov Viernitisowi, a gdy zjawił się na sali rozpraw z zabandażowanym okiem, spytałem, dlaczego nie nosi czarnej, pirackiej przepaski,



- rozmawiałem z Józefem Piłsudskim, który był obnażony do pasa, nosił na ramieniu skórę tygrysa, na głowie zaś okrągły hełm z długimi kolcami,



- pojechałem latem do Chorwacji, gdzie pytałem się swoich gospodarzy, czy to prawda, że Chorwaci jedzą dzieci, a ich kobiety mają narząd linii bocznej jak ryby, oni zaś roześmieli się gdy usłyszeli to pytanie,




- byłem rodzimowiercą i chciałem zjadać ludzi, tak jak to czyniono w Wielkiej Lechii,



- razem z Mamą byłem w XIX - wiecznej Irlandii, widziałem na ulicznym straganie książkę Lorda Dunsany'ego, w której autor chwalił Anglików za podbój Irlandii, przez co mieli wyzwolić ją od Żydów, widziałem dziewczynki w niebieskich kostiumach kąpiące się w fontannie, Mama miała ochotę do nich dołączyć, myślałem, by zamieszkać na stałe w Irlandii,

- Kasia Babis oskarżała mnie o antysemityzm za to, że nazwałem wymyślone przez siebie zwierzęta gudłajami, tłumaczyłem, że początkowo nie wiedziałem, iż słowo to ma jakiś związek z Żydami,



- latem pojechałem na Wolin gdzie żyły współczesne Amazonki, uznały mnie za potomka, lub wcielenie Ordana z Brustaborga lub Herkulesa i pozwoliły, aby obejrzał ich broń, zaglądałem jednej z nich w zęby i w oczy, na ulicy Wolina widziałem drogowskaz z napisem Temple (Świątynia),



- pomyślałem, że kocham Rosję i dlatego chciałbym, aby wreszcie stała się wolnym krajem,



- mówiłem Jenie i Casiyi ov Blackeyovym, że starożytny Grek uprawiał seks z żoną, służącą, nałożnicą i mężczyznami, z nostalgią wspominałem książkę Hany Doskočilovej ,,Diogenes w beczce'', w której w micie o Narcyzie nie było ani słowa o homoseksualizmie, 



- zastanawiałem się dlaczego w książce ,,W ogrodzie i w domu'' nie było nic o kretach, dżdżownicach, komarach i nornicach,



- siedziba ,,Radia Maryja'' znajduje się w Japonii, rozgłośnia nadaje audycje w językach polskim i japońskim,



- dr Krzysztof Guzikowski powiedział mi, że mój ojciec został odznaczony jako ambasador w Etiopii i Somalii, zapytał czy chciałbym pojechać do Afryki, aby podlewać trawnik przed polską ambasadą, lecz odparłem, że wolę jechać na Litwę, aby tam badać słowiański tekst mitologiczny, odkryty przez Aleksandra Gieysztora,



- w czasie wojny burskiej Zulusi pojmali i zjedli młode kobiety Burów, zdziwiłem się tym, bo myślałem, że Zulusi nie jedzą ludzi,



- dowiedziałem się, że w ludzkim żołądku żyje ponad miliard bakterii, których jest więcej niż ludzi na Ziemi,



- zobaczyłem na okładce książki o prehistorycznych zwierzętach ciemnoniebieskiego kota o wydłużonej głowie i ciele pokrytym łuskami i mięsistymi wyrostkami,



- w dzieciństwie jakaś otyła i ruda kobieta spoiła mnie winem, zabrała do łóżka i wykorzystała seksualnie, lecz nic nie pamiętałem, byłem zaczarowany i potrafiłem lewitować, lecz trafił mnie piorun, potem dowiedziałem się, że moim ojcem był satyr,



- Wit Szostak był profesorem, który napisał pracę naukową o góralach, na konwencie prosił mnie o czystą kartkę z mojego rękopisu, odmówiłem mu, lecz potem pomyślałem, że przyczyniłby się wówczas do powstania wielkiego dzieła literackiego,



- policjantka schwytała przestępcę w zasadzkę, udając przydrożną sprzedawczynię runa leśnego.