wtorek, 16 czerwca 2026

Zauroczyła kury?

 


                                                        Ryc. za: Molly Quinn


,,We wsi Górka pow. łódzkiego zamordowaną została 32 - letnia Antonina Mielczarkówna pod zarzutem rzucania uroku na kury. Policja, która została wezwana, nie zdołała już uratować zamordowanej kobiety. Aresztowała trzech inicjatorów samosądu, którzy podburzali tłum do zbrodni'' - autor nieznany ,,Co słychać nowego. Jaka ciemnota panuje jeszcze u nas?'' [w]: ,,Niedziela 21/ 1926''

poniedziałek, 15 czerwca 2026

Usnea



 ,, [...] Tajemnicza usnea był to mech, ale mający bardzo niezwykłe pochodzenie. Otóż właściwościami leczniczymi odznaczał się tylko mech zdrapany z czaszki przestępcy, którego powieszono w żelaznych kajdankach. Ponieważ specyfik występował na czaszce, miał przede wszystkim leczyć choroby mózgu. Woreczek z tym lekiem zaszyty w podszewce lewego rękawa zabezpieczał  przed kulami, cięciami szabli i sztyletu. Ponieważ niewiele było źródeł tego specyfiku, cena jego była bardzo wysoka. 

    Z braku wisielców zdrapywano też usneę z innych starych czaszek. [...]

    Na Targach Lipskich  w 1684 roku pojawiło się mnóstwo kupców z beczkami pełnymi tureckich czaszek. Nastąpił krach cen - za czaszkę płacono zaledwie talara. [...] do nadzwyczajnej podaży czaszek tureckich przyczynił się nasz Jan III Sobieski zadając bobu tureckiej armii Kara Mustafy oblegającej Wiedeń. [...]'' - Roman Antoszewski ,,Historia inaczej czyli ciekawostki część 1''



 


Wąż kołem się toczy



                                                        Ryc. za: William Morse 

 

,, [...] w różnych regionach świata pokutują powiastki, iż istnieje wąż (hoop - snake), który potrafi wziąć swój ogon w pysk, przekształcić się w koło i pędzić za ofiarą jak zwariowana obręcz. Brak jednak naukowego potwierdzenia tego zjawiska. [...]'' - Roman Antoszewski ,,Historia inaczej czyli ciekawostki część 1'' 



                                                    Ryc. za: Threadless


Opisany powyżej wąż obręczowy (Serpenscirculousus caudavenifer) występuje rzekomo w USA (Wisconsin, Minnesota) i Kanadzie (Kolumbia Brytyjska). Jest bardzo jadowity i posiada żądło na końcu ogona. Stanowi kryptozoologiczną odmianę uroborosa.  

Duch Stalina



                                                       Fot. za: Adrian gaming

 

 ,,'Strasznie tu gorąco'

Stalin (spoza grobu)

[...] W chęci kontaktowania się ze zmarłymi entuzjaści wykorzystują wszelkie wyobrażalne możliwości. Jednym z dziwniejszych sposobów nawiązania kontaktu z nieboszczykami jest przesłuchiwanie pustej taśmy magnetofonowej (magnetofon nagrywa w zupełnej ciszy).



                                            Ryc. za: Buried Treasure - Bandcamp

 

    Twórcą tej metody jest Dr Konstantine Raudive, Łotysz pracujący w Niemczech.

    W niezliczonych seansach przesłuchiwał taśmy wolniej, szybciej, od tyłu, i jak tylko można, aż dawało się wyłapać z tego szumu, jakieś zdania czy urywki zdań.

    Okazuje się, że zmarli są niezmiernie gadatliwi i na dodatek gadają wszyscy naraz we wszystkich możliwych językach.

    Tą drogą wyłowiono powyższą, jakże przekonującą wypowiedź Wodza Ludzkości, który widocznie przebywa obecnie w wielce gorącym miejscu'' - Roman Antoszewski ,,Historia inaczej czyli ciekawostki część 1''



    UWAGA: Powyższe zdarzenia przytaczam jedynie jako ciekawostkę. NIE namawiam do praktykowania spirytyzmu. 

Hunwejbini kanibale

 


,,W czasie Rewolucji Kulturalnej w Chinach, w Prowincji Quangxi, zanotowano setki przypadków kanibalizmu. [...]

    W pewnej prowincjonalnej szkole uczniowie zjedli dyrektora. Nie wynikało to z głodu. Nadmiaru jedzenia nie było, ale skrajny głód im nie doskwierał.

    Zjedli dyrektora, bo chcieli pokazać, jak bardzo są 'po linii', jak bardzo są 'czerwoni'. Rzecz została ujawniona długo po śmierci Mao. 

    [...] rzecz nie uszła im bezkarnie. Prasa podała w 1993 roku, że niektórzy ze sprawców zostali za karę usunięci z Partii. [...]'' - Roman Antoszewski ,,Historia inaczej czyli ciekawostki część 1''



 


Modlitwa do Duvaliera

 



                                                        Fot. za: Haiti Inter


,, [...] W 1964 roku w Port - au - Prince, stolicy Haiti, wydano książkę zatytułowaną 'Catéchisme de la révolution' (Katechizm rewolucji) napisana przez Jean Fourcaud. 

    W książce tej znajdujemy niezwykłą modlitwę:

    'Doktorze nasz, który przez całe życie włodarzyć będziesz w Pałacu Narodowym, święć się imię Twoje przez pokolenia obecne i przyszłe, niech się dzieje wola Twoja w Port - au - Price i na prowincji'.



 

    Adresatem tej modlitwy był krwawy dyktator Haiti tzw. Papa Doc (Francois Duvalier, 1909 - 1971), który w latach 1957 - 1971, rządził krajem przy pomocy prywatnej armii złożonej z oprawców. [...]'' - Roman Antoszewski ,,Historia inaczej czyli ciekawostki część 1''


    Duvalier został po śmierci uznany przez wyznawców voodoo za bóstwa zwane Loa 22 Os.

Rosjanie w Nowej Zelandii



 ,,Nocą 17 lutego 1873 roku rosyjski statek wojenny 'Kaskowiski' z załogą liczącą 953 oficerów i żołnierzy, zaopatrzony w dwanaście trzydziestotonowych dział wpłynął skrycie, bez świateł, do portu w Auckland. Posługując się podwodnymi szalupami i [...] tzw. gazem wodnym obezwładniającym przeciwnika, ówcześni komandosi opanowali jedyny nowozelandzki statek wojenny stojący w porcie i skierowali także jego działa na bezbronne miasto.

    Sprytni Rosjanie opanowali też miejskie magazyny broni, centralę telegraficzną i na dodatek 80 marynarzy wysłano na pola złotonośne w Grahamstown, gdzie przejęli wszystkie zapasy złota. Carski Wiceadmirał Herodskoff, mający miasto na celownikach swoich armat sprowadził na statek władze miejskie i co ważniejszych obywateli. 

    Sprawę postawił prosto i jasno. Miasto ma dostarczyć w przeciągu 3 godzin 1,5 miliona rubli (250.000 funtów na owe czasy), albo zrównane z ziemią ogniem dział. Niestety miasto zdołało zebrać w wyznaczonym czasie  tylko 131.096 funtów, 17 szylingów i 6 pensów. Wystarczyło to jednak, by wstrzymać czasowo bombardowanie miasta, ale było Ruskim dosyć, by zwolnić zakładników.

    Taka wiadomość ukazała się w dzienniku nowozelandzkim 'Southern Cross' w wydaniu z dnia 18.2. 1873. Oczywiście w samym mieście i na prowincji powstała panika. Ludzie rzucili się na banki wycofując wkłady, biura gazety były oblężone przez ludzi pytających o swoich znajomych i krewnych wziętych jako zakładnicy przez rosyjski statek.

    Najbardziej zdumieni byli sami prominenci miasta, którzy dowiedzieli się, że są na rosyjskim statku w charakterze zakładników czytając poranną prasę w swoich własnych domach.

    Wkrótce okazało się, że wszystko to było wymysłem redaktora naczelnego 'Southern Cross', który w ten sposób chciał zwrócić uwagę społeczeństwa nowozelandzkiego na absolutną bezbronność ich kraju (a pewnie też i podnieść poczytność swojego pisma). [...]'' - Roman Antoszewski ,,Historia inaczej czyli ciekawostki część 1''