sobota, 30 maja 2026

,,Daniel''

 

,,A oto nakreślone pismo: mene, mene, tekel ufarsim. Takie zaś jest znaczenie wyrazów: Mene – Bóg obliczył twoje panowanie i ustalił jego kres. Tekel – zważono cię na wadze i okazałeś się zbyt lekki. Peres – twoje królestwo uległo podziałowi; oddano je Medom i Persom. Wtedy na rozkaz Baltazara odziano Daniela w purpurę, nałożono mu na szyję złoty łańcuch i ogłoszono, że ma rządzić jako trzeci w państwie. Tej samej nocy król chaldejski Baltazar został zabity’’ - Dn 5, 25 – 30



 

W maju 2026 r. przeczytałem ,,Daniela’’, jednoaktowy dramat Stanisława Wyspiańskiego (1869 – 1907) 1 z 1895 r.


Balthazar (pisownia oryginalna) wydał pamiętną ucztę (powyżej: uwiecznioną pędzlem Rembrandta). Pełen pychy król, otoczony zgrają pochlebców był materialistą wierzącym tylko w rozum. Podczas uczty użył złotych naczyń ze świątyni jerozolimskiej, zagrabionych przez jego ojca, Nabuchodonozora. Ogarnęło go przerażenie na widok tajemniczej ręki, piszącej na ścianie pałacu słowa: ,,Mene – Tekel – Fares’’. Król kazał sprowadzić z jaskini lwów, uwięzionego w niej młodego proroka Daniela. Usłyszał od niego przepowiednię upadku Babilonu i odzyskania wolności przez podbity naród żydowski.



Tworząc swój literacki apokryf, Wyspiański wprowadził pewne zmiany w stosunku do biblijnego pierwowzoru. Biblijny Daniel został rzucony lwom dopiero za panowania Persów. Dramaturg podał imię Boga w błędnej formie Jehowa, zamiast w poprawnej – Jahwe. Należy tu jednak zaznaczyć, że zapis ten był częsty w literaturze XIX i początku XX wieku, nie tylko w sekcie świadków Jehowy 2. Trzej mocarze, poplecznicy Balthazara symbolizowali mocarstwa zaborcze (Rosję, Niemcy i Austro – Węgry), które odebrały Polsce niepodległość. Synowie podbitego narodu, którzy nazywali Daniela ,,Królem – duchem’’ stanowili nawiązanie do poematu ,,Król – Duch’’ Juliusza Słowackiego.



1 Zainteresowanym jego twórczością polecam wpis ,,Wesele’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Jahwe czy Jehowa?’

piątek, 29 maja 2026

Oniricon cz. 1139

     Śniło mi się, że:



- nie uwierzyłem gdy Mama powiedziała mi, że urodziła się w carskiej Rosji podczas II wojny światowej,



- poszedłem do biblioteki, gdzie zainteresowała mnie książka ,,Mojżesz i zwierzęta'', potem robiłem zakupy w ,,Biedronce'', pomyliłem sklep z biblioteką i szukałem w nim książek, kiedy wyszedłem na zewnątrz, spadł deszcz, widziałem jak przez szyny tramwajowe biegła, gniewnie parskając, otyła blondynka, której nos przypominał ryj świni, rozpoznałem w niej swoją koleżankę z klasy czwartej, lecz ona nie rozpoznała mnie, pozdrowiłem spotkanych na ulicy rodziców Adamusa ov Handristiacusa, lecz ci również mnie nie poznali, gdy deszcz przestał padać, zobaczyłem na drugiej stronie ulicy nowożeńców w strojach z XVIII wieku,




                                                Ryc. za: Matthew Britton


- gdy mój redaktor czytał w ,,Pawlaczycy'' o Janie Czarnym, spotykającym w piekle gromadę diabłów o bladoróżowej cerze z sinymi plecami, napisałem mu, że korzystałem z wierzeń ludowych,



- Aborygeni napisali na dużym, czarnym i płaskim kamieniu białymi, łacińskimi literami polski napis ,,ostawicie'',



                                                Ryc. za: The Witcher Uncensored 


- wiedźmin Geralt jeździł na ośle, którego nazywał najgłupszym z mądrych osłów,



- wypożyczyłem z Książnicy Pomorskiej skróconą wersję książki ,,Stworz i zdusze'' Czesława Białczyńskiego, wydaną jako dodatek do ,,Gazety Wyborczej'',



                                                            Ryc. za: Slavic Bros 


- z książki fantasy dowiedziałem się, że Leonardo da Vinci skonstruował rower zaprzężony w skrzydlatego psa, na którym każdy trzeźwy człowiek mógł wzbić się w powietrze, potem zobaczyłem na chodniku miniaturowe hybrydy jamników z gołębiami,

- spotkałem na szkolnym boisku Pavlasa ov Vidłara, który krzyczał na mnie i pytał dlaczego tyle lat z nim nie rozmawiałem,



- chciałem pogłaskać rzęsorka rzeczka, lecz bałem się, że ugryzie mnie. 

Humor cyrkowy



 - Jak klaun chwali swoje dziecko?

- Będą z ciebie ludzie ... się śmiali. 




Humor motoryzacyjny

 


- Co znaczy skrót BMW?

- Brzydkie Małe Wredne.

(zasłyszane). 

    Wypisz wymaluj powyższa charakterystyka pasuje do Małej Mi z ,,Muminków''. 



Pasożyt Zapolskiej

 


Czytając ostatnio podczas wyjazdu do Dziwnówka ,,Gabrielę Zapolską'' Józefa Rurawskiego (1987), dowiedziałem się min., że autorka ,,Moralności pani Dulskiej'' cierpiała z powodu tasiemca. Ciekawostki nie podaje się ani na lekcjach biologii ani języka polskiego. Zastanawiam się pasożyt trapiący Gabrielę Zapolską (1857 - 1921) był uzbrojony czy nieuzbrojony. 




niedziela, 24 maja 2026

Oniricon cz. 1138

     Śniło mi się, że:



- z książki o państwach świata dla dzieci dowiedziałem się, że Elżbieta II miała kasztanowe lub orzechowe oczy, zaś kobieta, sprawująca urząd gubernatora Alaski miała ,,głos jak Geralt, donośny jak Herald'',



- wszedłem do studia telewizyjnego, gdzie minister zdrowia, ubrana w kimono uczyła japońskiej kaligrafii, zapytałem ją do czego Polakom jest potrzebne Ministerstwo Zdrowia i w ogóle takie dziadowskie państwo, które o nich nie dba (na jawie też tak uważam),




Fot. za: Jobayer Hossen8859

- przytoczyłem w rozmowie z Tomaszem Żbikowatym słowa Henryka Grynberga, że gdyby nie istniał Izrael, Arabowie na Bliskim Wschodzie walczyliby między sobą zamiast z Żydami, zaś takie państwa jak Liban i Syria wcale by nie powstały,




- ostatnim władcą Azteków był Leoczumpa,



- pod wpływem Andrzeja Sapkowskiego napisałem opowiadanie o Krzyżaku, który zgorszył się, że Prusowie nazwali rzekę Świętą, wyjaśniłem w komentarzu, że jako poganie poszukiwali świętości poza Bogiem, którego nie znali,



- na afrykańskiej sawannie młoda i naga Murzynka tańczyła z ożywionym kościotrupem,



- Adam Mickiewicz nazwał Boga imieniem Trytmixan, czyli Arcymistrz,



- Żydzi czczą boginię pod postacią żenety, której podobizny sporządzają najchętniej z wosku,



- w rozmowie z Pieterem ov Petruxem porównałem Neila Gaimana do biblijnego Józefa Egipskiego, który też został oskarżony o gwałt, zaznaczyłem, aby nie mylić go ze św. Józefem z Nowego Testamentu, zaś Petrux uśmiechał się kpiąco, gdy to słyszał,



- Neil Gaiman był starożytnym Egipcjaninem i nazywał się Szabaka,



- uznałem, że Akond ze Skwak żył w Indiach,



- górale grają na skrzypcach pomimo zakazu Kościoła potępiającego ten instrument,



                                                        Ryc. za: Prawi Polacy 


- dowiedziałem się z ,,Niedzieli'', że naćpany Adam Chmielewka vel Czmielewka, twórca komputerowej gry RPG o walce polskich aniołów i amerykańskich diabłów zamordował na ulicy młodą kobietę, która odmówiła mu seksu. 

sobota, 23 maja 2026

,,Dong co ma świecący nos i inne wierszyki pana Leara''

 

,, […] Dong co ma świecący nos, to bohater wiersza Edwarda Leara. Przedstawiającą go statuetkę, wykonaną według projektu graficznego Bohdana Butenki, co roku przyznaje wydawcom Fundacja Świat Dziecka wraz z tytułem: ‘Dziecięcy Bestseller Roku’.

Mamy już Małego Donga, którego w zeszłym roku dostaliśmy od dziecięcego jury. W tym roku jury profesjonalne, w skład którego wchodzą między innymi pisarze, graficy i krytycy, przyznało główną nagrodę – Dużego Donga – naszemu czasopismu oraz całej rodzinie ‘Zwierzaków’. Cieszymy się bardzo z tej nagrody. Dziękujemy! [...]’’ - ,,Bestseller ‘95’’ [w]: ,,Zwierzaki’’ nr 7 (43), lipiec 1995



 

Edward Lear (1812 – 1888) był angielskim poetą i rysownikiem, znanym jako autor humorystycznych wierszy dla dzieci.



W maju 2026 r. przeczytałem ,,Donga co ma świecący nos i inne wierszyki pana Leara’’, wybór utworów z ,,The Book of Nonsense’’ w przekładzie Andrzeja Nowickiego (1909 – 1986) z ilustracjami Bohdana Butenki (1931 – 2019). Książka ukazała się w 1973 r. nakładem wydawnictwa ,,Nasza Księgarnia’’.


Podmiot liryczny pisał o sobie z dużą dawką autoironii. Wspomniał o swojej przyjaźni z kotem Fossem. Tworząc świat na opak, wspomniał, że mleko wziął z ula, zaś miód dostarczyła mu krowa.



W zamieszczonych na końcu zbioru limerykach ukazał absurdalne przygody mężczyzn z Tasmanii, Bombassy (fikcyjnego miejsca, nazwanego podobnie jak kenijski port Mombasa), Konstancy, Kalkuty a nawet Łowicza. Przypuszczam, że polskie wzmianki o Łowiczu, Kraku, walczącym ze smokiem i bigosie mogły zostać dodane przez tłumacza.



Okruszek, chłopiec wychowany przez ciocię, wypłynął na morze, aby złowić dla niej fokę. Powrócił do domu bez palców o stóp.



Zmartwiony mężczyzna kupił sobie jelenia. Wyruszył na jego grzbiecie w nieznane, aby pozbyć się smutku. W średniowieczu jeleń, zwłaszcza biały symbolizował Chrystusa. Nie wiem jednak czy właśnie to poeta miał na myśli.



Na Tasmanii żył człowiek od dzieciństwa uwięziony w czajniku. Mieszkaniec Łowicza (wówczas w zaborze rosyjskim) mylił dzień z nocą. W dzień mówił ,,dobranoc’’, zaś w nocy ,,dzień dobry’’. Utwory te nawiązują do bardzo starej tradycji postrzegania mieszkańców dalekich krajów jako robiących wszystko na opak. Już Herodot wskazywał na obyczaje Egipcjan, diametralnie różniące się od zwyczajów greckich.

Lear pisał także o fantastycznych istotach, zamieszkujących baśniowe krainy.



Akond ze Skwak był nieokreślonym stworzeniem o nieznanych obyczajach i upodobaniach. Nie wiadomo nawet czy mógł zaliczać się do ludzi.



Dżamble były karzełkami o zielonych głowach i niebieskich rękach. Odważne i uparte przepłynęły wbrew radom przyjaciół morze, używając sitka jako statku. U celu wyprawy kupiły min. 40 butelek lemoniady, prosię i tort orzechowy. W wierszu o nich dostrzegam baśniowe reminiscencje wielkich odkryć geograficznych.



Dong, rdzenny mieszkaniec kraju Gromboliarów pokochał Pannę z rasy Dżambli, która przypłynęła sitkiem zza morza. Chcąc ją spotkać ponownie, sporządził sobie sztuczny nos z kory. Zawiesił na nim latarnię i wyruszył na poszukiwanie ukochanej. Wędrują, przygrywał sobie na flecie.



Takie coś było nieokreśloną istotą, wyglądającą na rysunku Butenki jak owca z łysą, ludzką głową. Wzbudziło ciekawość zwierząt, które szybko zaprzyjaźniły się z nim.



Stół i krzesło poszły sobie dla odmiany na spacer i spodobały im się to. Zaprzyjaźniły się ze spotkanymi na dworze gąsiorem Kwakiem, Kretem, Żuczkiem i Rakiem.



Z zabawną twórczością Leara zetknąłem się po raz pierwszy dzięki cytowanemu powyżej, przyrodniczemu czasopismu ,,Zwierzaki’’, wydawanemu w latach 1992 – 1999. Za polski odpowiednik Leara można uznać Jana Brzechwę (1898 – 1966), któremu również nie brakowało humoru i wyobraźni. Polecam również wpis ,,Nonsensowne rośliny Edwarda Leara’’.