niedziela, 21 czerwca 2026

,,Wojownicy dawnej Japonii''

 

,,Samuraj (jap. ‘strażnik’), w Japonsji lennicy daimyów (l. pojed. daimyo), uprzywilejowana kasta arystokratyczna czasów feudalnych, posiadająca prawa noszenia dwóch mieczów i piastowania wszystkich urzędów wojskowych i obywatelskich, podczas gdy handel i przemysł był im zakazany (...)’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 15 Rewir do Serbja’’



 

W czerwcu 2026 r. przeczytałem książkę Yei T. Ozaki ,,Wojownicy dawnej Japonii i inne opowiadania’’ (ang. ,,Warriors of old Japan and other stories’’) z 1909 r., której akcja rozgrywa się w średniowieczu.




                                                Fot. za: Library of Congress


Yei Theodora Kate Ozaki (1870 – 1932) była japońską pisarką i tłumaczką, urodzoną i mieszkającą w Wielkiej Brytanii. W języku polskim dostępne są także jej trzytomowe ,,Baśnie japońskie’’ i ,,Kochankowie dawnej Japonii’’.




                                                            Ryc. za: Tozai


Samuraje często są porównywani do europejskich rycerzy. Kluczowe dla tej kasty wojowników były takie wartości jak honor, odwaga, wierność, miłość i szacunek dla rodziców, obrona skrzywdzonych i gościnność. Honor ceniono bardziej niż życie. Sankcjonowało to rytualne samobójstwa seppuku, popełnione poprzez rozcięcie sobie brzucha mieczem. (Dla porównania: w chrześcijaństwie samobójstwo jest grzechem ciężkim). Surowa etykieta dworska zabraniała publicznego wyrażania uczuć. Dozwoloną formę ich ekspresji stanowiła poezja. Zubożały samuraj Sano spalił swoje ukochane drzewka bonsai; śliwę, wiśnię i i sosnę, aby ogrzać gościa, regenta Tokiyoriego. Inną uniwersalną cnotą dawnych Japończyków była wdzięczność za doznane dobro. Niektóre z zamieszczonych w zbiorze opowieści mówią o mówią o możliwości przemiany negatywnego bohatera w postać pozytywną. Dotyczyło to mnicha – rozbójnika Benkeia, złodzieja Kakamadary oraz leniwego i bezczelnego Monogusy Taro.




                                                                    Ryc. za: Ievgen Melamud


Autorka, pisząca z myślą o czytelnikach zachodnich, napomknęła też jednak o okrucieństwie w zamierzchłej przeszłości kraju jej przodków. Średniowieczną Japonię rozdzierały krwawe walki zwaśnionych feudałów. Yoshitsume, prześladowany przez możny ród Tairów, wywarł zemstę, w której zginęły również kobiety i dzieci. Ówczesny samuraj otrzymawszy nowy miecz, szedł z nim na rozstaje dróg. ,,Chrzcił’’ swój oręż we krwi pierwszego napotkanego człowieka. Niektórzy bonzowie (buddyjscy mnisi) parali się rozbojem. Benkei, uzbrojony w glewię bonza, wyróżniający się straszliwym wzrostem i siłą, napadał przechodniów i kolekcjonował zdobyte w walce miecze. Pokonany przez Yoshistsune został jego wiernym i oddanym sługą. Podczas ostatniej podróży Yoshistsune założył imperium w głębi Azji. Przeszedł do historii jako krwawy, mongolski zdobywca, Czyngis – chan (1155/ 1162 – 1227) 1. Panowie feudalni i samuraje mogli karać śmiercią osoby niżej stojące w hierarchii, jeśli te nie okazywały im szacunku. Monogusa Tarō, przymierający głodem żebrak był zbyt dumny i leniwy, żeby pracować. Mógł zostać legalnie zabity za obrazę gubernatora prowincji, któremu kazał podnieść upuszczoną przez siebie kulką ryżową. Na szczęście znany z łagodności urzędnik miłosiernie darował mu życie. Zapewnił nawet zuchwalcowi żywność, sake i pracę w stolicy. (Wyborca Konfederacji nazwałby to socjalizmem ;). Dzięki temu leń zmienił się jednak w pracowitego i cnotliwego obywatela z talentem poetyckim. Cesarscy genealodzy ustalili, że był zaginionym synem arystokraty.




                                               Ryc. za: RoyalArtist 91


Oprócz bohaterskich mężczyzn w książce występują też niemniej dzielne kobiety. Tokiwa, matka Yoshistsune została zmuszona do poślubienia Kiyonoriego z wrogiego rodu Tairów, okrutnie prześladującego jej bliskich. Był to jedyny sposób jakim ocalić życie matce i swojemu dziecku, późniejszemu mścicielowi. Uważana za sierotę Shiragiku (,,Biała Chryzantema’’) wytrwale poszukiwała ojca i brata. Miseczką nazywano księżniczkę z miską zakrywającą głowę. Naczynie nałożyła jej umierająca matka, kobieta wielkiej dobroci i łagodności, aby chronić urodziwą córkę przed chcącymi ją skrzywdzić. Miseczka była prześladowana przez macochę, która oszczerstwem nakłoniła ojca do wypędzenia jej z domu. Długo żyła w nędzy i poniewierce, uważana przez ludzi za kalekę i wzgardzona z tego powodu. Znalazła pracę jako służąca. Naczynie pękła a jego odłamki zamieniły się w klejnoty, gdy Miseczka znalazła kochającego ją młodego mężczyznę z dobrego domu. Postać tę można porównać do Oślej Skórki z francuskiej baśni 2.



Japońscy bohaterowie spotykali nieraz na swojej drodze yokai czyli istoty nadprzyrodzone 3.



Oni, odpowiednik zarówno diabłów jak też ogrów mieszkały na wyspie i wyróżniały się przerażającym wyglądem. Łucznik i siłacz, Hachirō Tametomo pokonał je w walce, uzbrojony w pień sosny i został ich władcą. Ten sam bohater zmusił także ducha ospy w postaci 30 – centymetrowego ludzika, pływające na słomianej macie do porzucenia zamiaru wywołania epidemii.



Yorimasa zabił potwora zwanego nue. Była to hybryda rozmiarów konia, z głową małpy, tułowiem i pazurami tygrysa, ptasimi skrzydłami (w wersji podanej przez Autorkę), ogonem węża i smoczymi łuskami. Nue można uznać za japoński odpowiednik greckiej Chimery lub Sfinksa.



Tengu wyróżniały się czerwoną skórą, długimi nosami i kruczymi skrzydłami. Były dobrymi szermierzami. Król tengu zaproponował wytrenować w walce mieczem młodego Ushiwakę w uznaniu dla jego męstwa. Imię Ushiwaka nosił w młodości sam Yoshistsune.



Tairowie, którzy utonęli w oceanie podczas bitwy z Yoshistsune zamienili się w yurei, duchy zmarłych 4. W wierzeniach japońskich granica między yokai (stworem), yurei (duchem) oraz kami (bóstwem) bywa bardzo cienka.




                                                         Ryc. za: Eddie Liu


Shutendōji był królem ludożerczych demonów (oni) z góry Oe. Oni więziły porwane kobiety, aby je pożreć. Samuraj Raikō z drużyną dostali się na Oe w przebraniu mnichów. Zabili demony po spiciu ich winem i uwolnili branki.



W potworów pokonanych przez Raikō był także pająk – demon (tsuchi – gumo?). Przybierał postać młodzieńca, niosącego lekarstwa i walczył siecią z pajęczyny. Na pamiątkę tej walki miecz bohatera otrzymał nazwę Kumokiri (Siepacz Pająków).



1 Odsyłam do posta: ,,Czyngis – chan był Japończykiem’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Księżniczka w oślej skórze’’.

3 Odsyłam do postów: ,,Bestiariusz japoński. Yokai’’.

4 Odsyłam do postów: ,,Yurei’’ i ,,Bestiariusz japoński 2. Yurei’’.

sobota, 20 czerwca 2026

Kiepscy zwyciężyli?



 Pamiętam jak w gimnazjum i liceum słyszałem utyskiwanie osób starszych ode mnie na serial ,,Świat według Kiepskich'' jako wulgarny. Tymczasem widząc współczesne polskie kabarety dostrzegam w nich ten sam przaśny humor co w tamtym serialu. Ferdek zwycięzca? 




Refleksja sapiencjalna



 Można przeczytać wiele mądrych książek a mimo to być głupim jak but. 

piątek, 19 czerwca 2026

Oniricon cz. 1148

     Śniło mi się, że:



- Stanisław Szur zgodził się z Małgorzatą Nawrocką, że magia nie jest dla ludzi, przyznał, iż w żyłach najpotężniejszych magów, takich jak Merlin płynęła krew rusałek i innych ras przedludzkich, Twardowski był wyjątkiem, ponieważ wszyscy jego przodkowie byli ludźmi,



                                                    Fot. za: Leszno Nasze Miasto


- w kawiarni zobaczyłem mnóstwo rasowych kotów, choć wszystkie były piękne, żadnego z nich nie pogłaskałem,



- odwiedziłem Konrada T. Lewandowskiego i zauważyłem, że po śmierci czarnej kotki Vsemiry ma dwa nowe koty,



- Stanisław Szur powiedział, że petenci są faszystowską sektą czcicieli Philippa Pétaine (wymyślone na jawie),



                                                Ryc. za: ,,Le Tour du Mond'' (1885)


- rozmawiałem z panią Monicaną ov Zvifke z teatru o Karolu Darwinie, który gardził mieszkańcami Ziemi Ognistej jako prymitywną rasą, co nie znaczy, że chciał ich eksterminować, tłumaczyłem, że w czasach Darwina rasizm był uważany za coś normalnego i nawet Abraham Lincoln nie ustrzegł się go,



- na balu Wolanda w Moskwie stara czarownica grała na pianinie i śpiewała kolędę o narodzinach św. Jana Ewangelisty, Alexandrus ov Coceleise skrzywił się, gdy to powiedziałem, tłumaczyłem, że moje sny nie muszą być logiczne, w równoległym świecie św. Jan mógł być Bogiem tak jak lew Aslan, dodałem, że nie chcę obrażać niczyjej religii,



- byłem świadkiem jak na wycieczce dziewczynka płakała, druga zaś mówiła jej, że powinna się cieszyć, bo dostała dużo ciastek i orzechów, wykorzystałem tę scenę we wpisie o Maorysach, którzy 5 000 lat p. n. e. przypłynęli na Nową Zelandię z Markizów, czyli mitycznej Hawaiki,




- w Dziwnówku nie chciałem zabić muchy, co kazała mi zrobić Anna ov Neocora, powiedziałem, że prędzej zabiłbym Tuska niż niewinnego owada, przy stole Voytakus ov Viernitis krytykował postkomunistycznych celebrytów, aż nie mogłem uwierzyć, że tak mądrze mówił, UWAGA: To tylko sen, nie POdżegam do zabójstwa. 

czwartek, 18 czerwca 2026

Oniricon cz. 1147

     Śniło mi się, że:



                                                        Ryc. za: CDD20


- w dużym zeszycie, w którym prowadziłem notatki na potrzeby bloga, znalazłem mnóstwo wydrukowanych rysunków, które nie spodobały mi się,



- kiedy po latach zobaczyłem na obrazku guźca z ,,Króla lwa'' początkowo nie pamiętałem jak się nazywał, dopiero później przypomniałem sobie, że nosił imię Pumba,



- stwierdziłem, że kura jest surogatką, bo jaja są jej dziećmi,



- ucieszyłem się, że Andrzej Pilipiuk pochwalił moją recenzję na blogu,




- wypowiedziałem w centrum handlowym dwa słowa w języku starokrasnym, jedno z nich przypominało język polski, a drugi - angielski,



- byłem dumny, że Polacy jako jedyni śpiewają w hymnie o Napoleonie, powiedziałem Ukraince, że cieszę się, iż istnieją hymny państw słowiańskich zainspirowane ,,Mazurkiem Dąbrowskiego'',



                                                    Fot. za: Kazetariak.eus


- zauważyłem historyczną prawidłowość w postaci następowania po sobie Napoleona w XIX wieku, Hitlera w XX wieku i Putina w XXI wieku, przyznałem, że każdy z nich mógłby zostać zbawiony, gdyby szczerze żałował popełnionych zbrodni,




- Andrzej Pilipiuk powiedział lub napisał na blogu, że nie życzy sobie, aby ktokolwiek komentował jego książki, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,



- młoda sprzedawczyni jaj na rynku wpadła na pomysł ufundowania zegara miejskiego w Wierszalinie,



- zapytałem Voytakusa ov Višnica o programy oglądane w dzieciństwie, Višnic pytał się czy jestem głupi, a w końcu powiedział, że wszystko oglądał,



- obudziłem się w środku nocy i spostrzegłem, że drzwi do mieszkania nie zostały zamknięte, sąsiadka, otyła blondynka imieniem Diana pomogła mi je zamknąć na klucz, zastanawiałem się czy była matką Jakopasa ov Stateva i czy jej syn przystępował ze mną do Pierwszej Komunii Świętej. 

środa, 17 czerwca 2026

Turbo Gruzini

 

,,Dawno temu, wieki chyba,

Gruzja zwała się Kolchidą.

Wtedy z nieba tu przyfrunął

Baran co miał złote runo.

Po to runo Morzem Czarnym

Płynął szybko statek Argo’’

- Jerzy Bielunas ,,Bajka o złotym baranie’’



                                                            Fot. za: images.huffingtonpost.com


Gruzini (gruz. Kartwelebi) są narodem kartwelskim tak jak Megrelowie, Lazowie i Swanowie, będący autochtonami Kaukazu. W przeciwieństwie do Osetyjczyków i Ormian nie należą do ludów indoeuropejskich. Posiadają własne państwo nad Morzem Czarnym, graniczące z Rosją, Armenią, Turcją i Azerbejdżanem.



Nazwa Gruzja pochodzi rzekomo od św. Jerzego, patrona tego kraju, przedstawionego w jego kraju. W rzeczywistości jest rusycyzmem, utworzonym od perskiego słowa ,,gorg’’, czyli wilk. Starożytna Gruzja była więc krainą wilków tak jak starożytne Hyrkania i Licja, których nazwy również wywodziły się od tych zwierząt. Z kolei Sakartwelo, gruzińska nazwa Gruzji upamiętnia eponima Kartelosa, prawnuka Noego.



Legendarni przodkowie Gruzinów byli postaciami ze Starego Testamentu. Meszek (Mosoch), syn Jafeta był uważany za przodkami Gruzinów, kapadockiego plemienia Muszki, a nawet założycielem Moskwy. Tubal, inny syn Jafeta dał początek nie tylko Gruzinom, ale też Italikom, Tessalczykom, Bityńczykom, Hiszpanom i Baskom. Od Togarmy, wnuka Jafeta wywodzić się mieli Gruzini, Ormianie, Frygijczycy i Chazarowie 1.




Kolchida jest znana z greckiego mitu o Argonautach. Herodot 2 wywodził Kolchów od Egipcjan, wojowników faraona Sezostrisa. Argumentował to ich ciemną skórą i zwyczajem obrzezania. Mityczny Ajetes, pierwszy król Kolchidy był z pochodzenia Grekiem zdaniem geografa Pauzaniasza (100/ 110 n. e. - po 180 n. e.), który powoływał się na mitycznego poetę Eumolposa. Od starożytności do naszych czasów mit o Złotym Runie był interpretowany na rozmaite sposoby. Widziano w nim min. traktat o alchemii lub opowieść o żegludze z Grecji do Ameryki 3.



Starożytna Iberia była państwem na terenach dzisiejszej Gruzji, której nie należy mylić z Iberią na Półwyspie Pirenejskim. Niektórzy uważają, że Baskowie pochodzą z terenów dzisiejszej Gruzji. Wskazywać na to mają rzekomo podobieństwa między językami baskijskim i gruzińskim. Przodek Basków, biblijny Tubal, piąty syn Jafeta przybył na Półwysep Iberyjski z Kaukazu, gdzie po potopie osiadła Arka Noego.




                                                        Ryc. za: Gordon Doherty


W 1945 r. Simon Dzhanas i Nikoloz Berdzeniszwili opublikowali w tbiliskiej prasie komunistycznej artykuł ,,O naszych uzasadnionych roszczeniach wobec Turcji’’. Mający służyć jako narzędzie ekspansjonistycznej polityki ZSRR tekst doczekał się przedruków w ,,Prawdzie’’ i ,,Izwiestii’. Gruzini byli potomkami indoeuropejskich Hetytów oraz huryckich Subarów i tajemniczych Sumerów z Mezopotamii. Już 2 000 p. n. e. zasiedlali ziemie między górami Taurus a Kaukazem. Z tych mrzonek autorzy artykułu wyprowadzili roszczenia Gruzińskiej SRR do tureckiego Ardahanu, Oltii, Tortumu, Ispiru, Bajburtu, Gumuszyny, wschodniego Lazistanu i Trabzonu. W 1946 r. turecki historyk Mehmet Fuat Köprülü (1890 - 1966) napisał replikę w postaci artykułu ,,Mity Gruzinów’’ (tur. ,,Gürcülerin Efsanesi’’).



Zbrodniczy dyktator, Józef Stalin ( 1878- 1953) 4 był z pochodzenia Gruzinem i naprawdę nazywał się Iosif Dżugaszwili.


,,Po słynnym tajnym przemówieniu Chruszczowa w 1956 roku ujawniającym partyjne zbrodnie Stalina, oburzeni Gruzini założyli oficjalnie ‘Komitet Obrony Dobrego Imienia Stalina’. Gruzini poczuli się dotknięci do żywego, że ich największego bohatera narodowego można posądzać o jakiekolwiek nieprawości. [...]’’ - Roman Antoszewski ,,Historia inaczej czyli ciekawostki cz. 1’’



 

Protesty w obronie ,,dobrego imienia Stalina’’ zostały krwawo stłumione. Niezasłużony kult ludobójcy utrzymuje się niestety do dziś nie tylko w putinowskiej Rosji, ale też w Gruzji. W Gori do dziś funkcjonuje Muzeum Stalina. W 2024 r. oburzenie gruzińskich nacjonalistów wywołało oblanie farbą ikony, przedstawiającej Stalina i św. Matronę Moskiewską w soborze Świętej Trójcy w Tbilisi.



Obecnie pseudonauka cieszy się poparciem rządzącej, prorosyjskiej partii Gruzińskie Marzenia. Bardzo wpływowy oligarcha, Bidzina Iwaniszwili, założyciel Gruzińskiego Marzenia propaguje astrolingwistykę i astroarcheologię, które o mało nie stały się przedmiotami wykładanymi na uniwersytetach. Pierwsza z nich zakłada, że w starożytnym gruzińskim alfabecie został ukryty kod numerologiczny. Astroarcheologia, zajmująca się wiedzą astronomiczną w najdawniejszych epokach, sama w sobie nie jest pseudonauką, choć niekiedy bywa wykorzystywano do takich celów. Protegowany Iwaniszwilego, dr Aleko Tsirtsadze twierdzi, że Gruzini wynaleźli jogę, teatr, maskarady, rytuały płodności, słowo ,,faszyzm’’ i swastykę. Według niego naukowe osiągnięcia Gruzinów ukradli Sowieci i Amerykanie.



     
                                       

W autorskiej mitologii Czesława Białczyńskiego 5 Gruzja nosi nazwę Horusja – Hruszja. ,,Hruszja była zawsze krajem zerywańskim a potem sistańskim, aż do czasów rzymskich’’. - Pisał Białczyński w ,,Księdze Ruty’’ (,,Taja 9 – Ostatnie dni Starej Koliby’’).



1 Odsyłam do posta: ,,Chazarowie’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Dzieje’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Turbo Grecy’’.

4 Odsyłam do postów: ,,Józef Stalin’’, ,,Stalin jako pseudohistoryk’’, ,,Car Stalin’’ i ,,Duch Stalina’’.

5 Odsyłam do posta: ,,Czesław Białczyński’’.

wtorek, 16 czerwca 2026

Zauroczyła kury?

 


                                                        Ryc. za: Molly Quinn


,,We wsi Górka pow. łódzkiego zamordowaną została 32 - letnia Antonina Mielczarkówna pod zarzutem rzucania uroku na kury. Policja, która została wezwana, nie zdołała już uratować zamordowanej kobiety. Aresztowała trzech inicjatorów samosądu, którzy podburzali tłum do zbrodni'' - autor nieznany ,,Co słychać nowego. Jaka ciemnota panuje jeszcze u nas?'' [w]: ,,Niedziela 21/ 1926''