piątek, 26 listopada 2021

Pierwszy polski demonolog

 





,,Najstarszym zabytkiem piśmiennictwa poświęconego demonologii, który powstał na ziemiach polskich, a konkretnie na Śląsku, był łaciński traktat Erazma Witelona De natura daemonum. Ten mnich, filozof, fizyk, matematyk, optyk, jak przedstawiają go encyklopedie, opisał demony - zjawy, którzy widują chorzy umysłowo, a czasem również zdrowi, zwłaszcza we śnie'' - Tomasz Specyał ,,Wprowadzenie'' [w]: Heinrich Kramer, Jacob Sprenger ,,Młot na czarownice. Malleus maleficarum''



Witold Jabłoński w cyklu ,,Gwiazda Wenus, gwiazda Lucyfer'' przedstawił Witelona jako czarnoksiężnika.

Ostatni stos

 



,,Ostatnią czarownicą Europy, która spłonęła na stosie, była trzydziestoośmioletnia Barbara Zdunk. Oskarżono ją o wywołanie pożaru za pomocą czarów, w rezultacie czego spłonęło sześć budynków i zginęły dwie osoby. Jej sprawa przeszła przez wszystkie instancje sądownictwa pruskiego, w końcu dotarła do króla Fryderyka Wilhelma III Pruskiego, który ostatecznie zatwierdził wyrok skazujący. 21 sierpnia 1811 roku, w pruskim Reszlu, zapłonął ostatni stos starego kontynentu'' - Tomasz Specyał ,,Wprowadzenie'' [w]: Heinrich Kramer, Jocob Sprenger ,,Młot na czarownice. Malleus maleficarum''



 

Magia, katolicyzm i protestantyzm

 


 

,,Wydane przez lollardów w 1395 roku 'Dwanaście konkluzji' zwiera bezpośredni atak wymierzony przeciwko roli magii w średniowiecznym Kościele angielskim. Jednym z silnych impulsów ruchu protestanckiego była chęć 'usunięcia magii z religii', a ten najwcześniejszy manifest protestantyzmu dawał temu oczywisty wyraz:

Takoż egzorcyzmy i poświęcanie, w Kościele czynione, wina, chleba i wosku, wody, soli, olejów i kadzidła, kamienia u ołtarza, szat, mitry, krzyża i pielgrzymiego kija, wszystko to są praktyki nekromancji, nie zaś świętej teologii (...) Albowiem (...) nie umiemy dostrzec żadnej przemiany w żadnym stworzeniu poddanym takowym czarom, która by nie pochodziła od fałszywej wiary, stanowiącej podstawę szatańskiego rzemiosła.



Mimo to w wiekach XV, XVI i XVII Europa w dalszym ciągu oddawała się wszelkim magicznym wierzeniom. Krajobraz zaludniali alchemicy, astrolodzy, wróżbiarze, czarodzieje, uzdrowiciele i czarownicy. [...] Wiejskie okolice zamieszkiwały duchy, wróżki, chochliki i elfy. Guru lollardów Wyclif przełożył Biblię na angielski, aby mogła się stać powszechnie dostępna. Ale 300 lat później, w purytańskiej Anglii Cromwella, o wiele lepiej sprzedawał się almanach astrologiczny Williama Lilly'ego Merlinus anglicus oraz jego drugie dzieło, Collection of Ancient and Moderne Prophecies ('Zbiór przepowiedni starych i nowych'). Magia i religia często bywały nierozłączne. Ci sami ludzie, którzy uprawiali kult chrześcijańskich świętych, wierzyli także w Puka, królową Mab i czarownika Merlina. Magia trzymała się mocno przez cały okres reformacji.



 Tak więc protestancki atak odniósł jedynie połowiczne zwycięstwo, nawet w tych krajach, w których nominalnie protestantyzm miał zwyciężyć. [...] Po Wyclifie przyszedł atak Lutra na odpusty i odrzucenie Przeistoczenia przez Kalwina, który uważał je za 'magiczną sztukę'. Podejrzany stał się każdy aspekt życia religijnego, który niósł ze sobą najsłabsze nawet skojarzenia ze zjawiskami nadprzyrodzonymi. Protestanci nienawidzili zaklęć, cudów, konsekracji, symboli, wizerunków, święconej wody, dni świętych patronów, procesji i pielgrzymek. Co więcej, ponieważ chrześcijaństwo w wydaniu protestanckim miało być wolne od magii, wroga protestantyzmu, czyli 'papiestwo', uważano za równoznaczne z czarną magią; papież był czarodziejem, a katolicka Msza święta - formą kultu szatana.

W rzeczywistości w poglądach tego rodzaju kryło się wiele hipokryzji. [...] magii nigdy nie wyeliminowano. 

Zmierzch magii zaczął się naprawdę dopiero w drugiej połowie XVII wieku [...]'' - Norman Davies ,,Europa. Rozprawa historyka  z historią''

czwartek, 25 listopada 2021

Kto rozdaje prezenty w Grecji?




 ,,Ale Chazaria żyje. W Grecji dzieci nie czekają w Boże Narodzenie na św. Mikołaja, który im przywiezie prezenty z Laponii. Czekają na św. Bazylego, który przybywa do nich z Chazarii'' - Norman Davies ,,Europa. Rozprawa historyka z historią''. 

środa, 24 listopada 2021

,,Małe, duże''

 

,,Tę książkę trudno opisać: wspaniałe szaleństwo albo zachwycający umiar, a może obie te rzeczy jednocześnie. Książka jedyna w swoim rodzaju. Osoby, które wkroczą do jej świata, mogą być pewne, że opuszczą go odmienione’’ - Ursula K. Le Guin (1929 – 2018)



W 2012 r. przeczytałem amerykańską powieść fantasy (odmiana: realizm magiczny1) Johna Crowleya 2 ,,Małe, duże’’ (ang. ,,Little, Big’’) z 1981 r. nagrodzoną World Fantasy Award. Sięgnąłem po nią pod wpływem Andrzeja Sapkowskiego, który umieścił ją w swoim kanonie fantasy. 3 Książka bardzo mi się spodobała i wywarła pewien wpływ na moje własne fantazje o delikatnie mówiąc, ekscentrycznej rodzinie Stanimirskich. 4



Tytuł odnosi się do przekonania o istnieniu wielu światów równoległych różnej wielkości. W centrum zaś znajdował się Świat Wróżek.




Akcja rozgrywa się w XX wieku w USA; w Mieście (Nowym Jorku) i wiejskiej posiadłości Edgewood. Pięć miast otaczało ją na podobieństwo pentagramu. Centrum posiadłości stanowił dom rodziny Drinkwaterów zbudowany w różnych stylach architektonicznych. Znajdował się w nim min. sedes w kształcie biskupiego tronu. Założyciel rodu, John Drinkwater napisał księgę ,,Architektura domów wiejskich’’ zawierającą informacje o Świecie Wróżek. Dom stanowił portal do owego świata. Kiedy rodzina przeniosła się na stałe do Świata Wróżek, jej opuszczony (i wciąż jasno oświetlony) dom popadł z wolna ruinę, jednocześnie przechodząc do legendy.




Powieść jest sagą rodzinną, której rdzeń stanowią dzieje małżeństwa Smoky’ego Barnable i Daily Alice Drinkwater.

Smoky został w dzieciństwie poddany edukacji klasycznej. Znał biegle łacinę i grekę, choć niezbyt dobrze radził sobie w kontaktach z innymi ludźmi. Jego przybycie do Edgewood w celu poślubienia Daily Alice zostało przepowiedziane przez rodzinną talię kart. Trafił do posiadłości idąc za pięcioramienną gwiazdą (odległe echo Gwiazdy Betlejemskiej) i niósł ze sobą własnoręcznie przyrządzoną kanapkę; taki bowiem był warunek zawarcia ślubu. W czasie ceremonii pastor w rażący sposób pomylił słowa. Smoky pracował w Edgewood jako wiejski nauczyciel. Kiedy otwarł się portal prowadzący do Świata Wróżek, nie chciał opuścić posiadłości. Zgodził się to uczynić dopiero gdy Sophie Mouse powiedziała mu, że w innym świecie już czeka na niego ukochana żona. Niestety zmarł na atak serca nim zdążył tam przybyć.




Daily Alice (jedna z moich ulubionych postaci literackich ;) miała siostrę Sophie (późniejszą żonę George’a Mouse’a), z którą w dzieciństwie lubiła bawić się nago na łące. Alice była kobietą piękną i miłą, oraz wierną swojemu mężowi. Miała z nim córki; Tacey, Lily i Lucy, oraz syna Auberona.

Autor czerpał inspiracje z różnych źródeł.




Opis powrotu Auberona z długiej tułaczki po Mieście, gdzie żył jako bezdomny i topił w alkoholu smutek po utracie ukochanej Sylvie, mocno przypomina ewangeliczną przypowieść o synu marnotrawnym. Rolę ,,tłustego cielca’’ odgrywa tu mięso królików.




Czarodziejka Ariel Hawksquill, daleka krewna Drinkwaterów, była Córką Czasu; potomkinią wygnanego boga Kronosa z mitologii greckiej. Przybyła do swojego ojca dosiadając skrzydlatego konia Pegaza. Z kolei w podziemnych kanałach Miasta, Fred Savage spotkał postać przypominającą przewoźnika dusz, Charona.



Ze średniowiecznej legendy została zapożyczona postać cesarza Fryderyka I Barbarossy (1122 – 1190).


,,Postać jego umiłowały legendy. Podczas trzeciej wyprawy krzyżowej – 10 czerwca 1190 r. - Rudobrody utonął w syryjskiej rzece Salef. Podanie niemieckie głosiło, że śpi gdzieś w górach razem ze swymi rycerzami i w odpowiedniej chwili powróci z mieczem w ręku’’ - Paweł Jasienica ,,Polska Piastów’’


Po 800 latach Barbarossa zbudził się ze snu i jako polityk Russell Eigenblick zamieszkał w USA. Przy wydatnej pomocy Ariel Hawksquill, która ukradła Drinkwaterom ich talię tarota, oraz przy oporze Towarzystwa Hałaśliwego Mostu i Klubu Strzeleckiego, zdobył urząd prezydenta. Okazał się tyranem łamiącym zasady demokratycznego państwa, czemu towarzyszyła katastrofalna zima. Wówczas to rodzina Drinkwaterów postanowiła przenieść się na stałe do Świata Wróżek. Na wiosnę prezydent wraz z rządem zapadł w kolejny długi sen w jaskini w Górach Skalistych. Postać ta do pewnego stopnia przypomina Antychrysta.




W folklorze wielu ludów przewija się motyw dziecka porwanego przez istoty nadprzyrodzone, podrzucające w jego miejsce brzydkiego odmieńca. Na Wyspach Brytyjskich miały tak czynić elfy i wróżki, w wierzeniach słowiańskich – mamuny, boginki, siubiele, dziadki lub piędzimężyki, na Litwie – łaumy, zaś wśród Arabów – dżiny. W powieści motyw ten reprezentuje Lilac – nieślubna córka Smoky’ego i jego szwagierki, Sophie Mouse (później się okazało, że jej ojcem był jednak George Mouse). Dziewczynka została porwana przez wróżki, które na jej miejsce podrzuciły tzw. uzurpatora; odmieńca żywiącego się rozżarzonymi węglami. George Mouse wysadził go w powietrze za pomocą fajerwerków, lecz Sophie miała o to słuszny żal do niego. Tymczasem Lilac bardzo szybko dorastała w Krainie Wróżek. Razem ze starą panią Underhill latała nago na grzbiecie mówiącej bocianicy. Powróciła do Edgewood, bosa i ubrana w niebieską sukienkę, aby zwołać swoją rodziną na Parlament Wróżek. Postać Lilac reprezentuje wątek mesjański.




Nim Smoky Barnable poznał Daily Alice mieszkał w Mieście razem z kolegą, George’m Mouse, który porównał ich spotkanie do bajki o myszy z miasta i myszy ze wsi (angielskie mouse znaczy mysz). Smoky dobrze zrobił odmawiając, gdy George Mouse poczęstował go libańskim haszyszem.



Nawiązaniem do dawnych teorii naukowych o perpetuum mobile jest przechowywane w domu Drinkwaterów planetarium. Czerpiąc energię ze światła gwiazd pozostawało zawsze ruchome. Wytwarzało prąd potrzebny do zasilania domu jeszcze długo po tym jak jego mieszkańcy opuścili nasz świat. Znalazło to odbicie w miejskich legendach. 5




Nawiązaniem do postaci Oberona i Tytanii; króla i królowej elfów z komedii ,,Sen nocy letniej’’ Williama Szekspira 6 są Auberon i jego portorykańska dziewczyna, Sylvie, przez bliskich nazywana właśnie Tytatnią. Sylvie była wobec swego kochanka niewierna i bardzo irytująca. Auberon zaś wykazywał się wobec niej heroiczną wręcz wyrozumiałością i wiernością. Kiedy dziewczyna zniknęła z jego życia w tajemniczych okolicznościach, załamał się i popadł w nałóg alkoholowy. Ponownie spotkali się na pogrzebie Smoky’ego, który przerodził się z ich zaślubinami. Sylvie – Tytania miała skrzydła jak wróżka, zaś Auberonowi podarowała baranie rogi. Odtąd zamieszkali szczęśliwie w Krainie Wróżek.




Sylvie miała wymagającego jej opieki brata imieniem Bruno. Stanowi to nawiązanie do książki Lewisa Carrolla ,,Przygody Sylwii i Bruna’’ (1889). Raz pijany jak bela Auberon, poszukujący swej utraconej miłości, przez pomyłkę przespał się z Brunem, myśląc, że to Sylvie i poczuł się tym bardzo zawstydzony.



Chociaż Daily Alice w porannej modlitwie zamiast do Boga zwróciła się do stworzonego przezeń świata (panteizm), Sophie szukała w kartach odpowiedzi jak uratować zagrożone światy (przypominam, że tarot i inne praktyki wróżbiarskie są grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu!7), zaś założyciel rodu Drinkwaterów był teozofem, w powieści można znaleźć też całkiem sporo motywów antymagicznych. Przykładowo:



1. Sylvie, uwierzywszy w przepowiednię espiritisty La Negry - czarnoskórej wiedźmy z Porto Rico o przeznaczeniu, mającym zniszczyć ich miłość, ze strachu porzuca swego chłopaka, on zaś nie przestając jej kochać, w końcu ją odnajduje i jej przebacza. Espiritista, chociaż jest człowiekiem i to nawet nie jakimś specjalnie złym, ma według słów autora, skórę tak ciemną, że aż prawie niebieską, co w sposób raczej niezamierzony nadaje jej cechy nieludzkie, bo upodabnia ją do Rmoahalów – pochodzącej z mitologii teozoficznej rasy przodków obecnych Murzynów, zamieszkujących Atlantydę i Lemurię. (zobacz: Lin Carter ,,Czarnoksiężnik z Lemurii’’). Ów wątek powieści, zdający się w niejasny sposób nawiązywać do motywu wędrownego o kochankach pobierających się, mimo knowań złej czarownicy, ukazuje, że nie trzeba wierzyć w przepowiednie i że miłość może być silniejsza od pogańskiego fatum.



2. Paktowanie Augusta Drinkwatera z mówiącym zimorodkiem, który w zamian za talię tarota daje mężczyźnie ogon wiewiórki pełniący rolę afrodyzjaku, przypomina paktowanie z diabłem i również przynosi opłakane skutki. W czasie próby utopienia się w stawie, August Drinkwater zamienił się w mówiąca ludzkim głosem, dużą, białą rybę nazywaną Dziadkiem Pstrągiem. W powieści występują też inne mówiące zwierzęta jak mysz czy lis.




3. Mnemotechnika, a konkretnie znana ze starożytnego Rzymu metoda tworzenia w wyobraźni ,,domów pamięci’’, stosowana przez panią Hawksquill, nie należąc do sfery okultyzmu, jest przedstawiona jako coś większego od magii




4.Gieorgij Gurdżijew i inni okultyści, których dzieła znajdowały się w bibliotece Johna Drinkwatera są zgodnie z prawdą nazwani ,,oszustami’’. Notabene Gurdżijew jak prawdziwy guru sekty pomiatał swoimi uczniami, a ci łasili się doń jak psy (więcej: film ,,Stalin, Hitler i Gurdżijew’’) 8



5. Choć pani Hawksquill ukryła swą duszę w ciele bocianicy (motyw z folkloru, znany również Słowianom), nie uchroniło ją to przed zastrzeleniem przez ścigających ją ludzi Russella Eigenblicka. Odtąd ludzkie ciało wiedźmy było martwe, podziurawione kulami, zaś jej dusza została uwięziona w ciele ptaka. Pokazuje to, że w dobrej fantasy magia nie rozwiązuje wszystkich problemów.



6. Ponadto Lilac, choć była nieślubnym dzieckiem Smoky’ego Barnable i Sophie Mouse nie została zabita w wyniku aborcji (nikt z bohaterów nawet nie pomyślał o czymś takim!), dlatego myślę, że o powieści ,,Małe, duże’’ można powiedzieć, że jest pro life.



Dużym plusem jest tu pochwała miłości; silnych więzi rodzinnych oraz ukazanie potrzeby wiary. Przejście rodu Drinkwateru ze zniszczonych rządami Eigenblicka – Barbarossy USA do Krainy Wróżek ma zamierzone, bądź nie, analogie w biblijnym końcu świata i ,,Nowym Niebie i Nowej Ziemi’’. Powieść można czytać, choć nie trzeba we wszystko wierzyć i wszystkiego naśladować.

Śniło mi się, że ród Archimedesa Zzzyandottie wywodzi się z Palestyny, a jego początki sięgają czasów Jezusa.


1 Część utworów napisanych w konwencji realizmu magicznego jest przez krytykę zaliczanych do głównego nurtu (np. dzieła Brunona Schulza czy klasyków iberoamerykańskich), a cześć do fantasy (jak właśnie ,,Małe, duże’’).

2 Nie mylić z brytyjskim satanistą Aleisterem Crowleyem.

3 Odsyłam do posta: ,,Kanon Sapkowskiego’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Rodzina Stanimirskich’’.

5 Odsyłam do posta: ,,Perpetuum mobile’’.

6 Odsyłam do posta: ,,Sen nocy letniej’’.

7 Odsyłam do posta: ,,Tarot’’.

8 Odsyłam do posta: ,,Georgij Gurdźijew’’.

wtorek, 23 listopada 2021

Łakomczuch

 



Niedawno usłyszałem anegdotę o pewnym Włochu, który na ulicy jadł całą dużą pizzę złożoną na pół. Choć ślinka mi ciekła gdy o tym słuchałem, nikogo nie zachęcam do naśladowania tego człowieka ;). 

Dylemat

 




Zastanawiam się czy większym głupcem jest ten kto uważa marchew jest warzywem demonicznym (w jej nazwie występuje sylaba ,,mar'' tak jak w słowie ,,martwy'') czy też raczej ten kto nazywa ją owocem. A Czytelnik co o tym sądzi?