niedziela, 26 lipca 2026

Włodzimierz Szafrański o religii Słowian


Prof. Włodzimierz Szafrański (1920 – 1998) był polskim archeologiem, historykiem i religioznawcą. Napisał: ,,Pradzieje religii w Polsce’’, ,,Prahistorię religii na ziemiach polskich’’, ,,Płock we wczesnym średniowieczu’’ i ,,Początki Płocka’’.



W lipcu 2026 r. przeczytałem jego artykuł ,,Religia Słowian’’ zamieszczony w pracy zbiorowej ,,Zarys dziejów religii’’ (1986).



Autor opowiadał się w nim za teorią autochtoniczną, dziś odrzuconą przez naukę. Etnogeneza Słowian rozpoczęła się już 3000 lat p. n. e. w młodszej epoce kamienia. Najstarszym zabytkiem religii Słowian były – według Szafrańskiego – malowidła naskalne w Alpach przedstawiające min. czczone jelenie. W starożytności na ziemiach polskich były tworzone figurki fantastycznych istot. Przykładem służą znaleziony w Wielkopolsce ptak z głową barana (symbol solarny) oraz humanoidalny koziołek z Lednogóry z trójkątem na brzuchu 1. Autor uznawał za Słowian Wenetów a także Neurów i Budynów opisanych przez Herodota 2. Przekazaną przez greckiego historyka legendę o wilkołactwie Neurów tłumaczy zniekształconym opisem ich obrzędów magicznych i inicjacyjnych. Starożytni Słowianie wchodzili w interakcje ze Scytami, Ilirami, Celtami i Etruskami, docierającymi aż nad Bałtyk. Tureckich Protobułgarów zaliczył mylnie do ludów mongolskich. Uznawał też Boza, pierwszego władcę Antów za postać historyczną. Część bóstw słowiańskich była pochodzenia obcego. Weles (późniejszy bóg min. handlu) pochodził od iliryjskiego Sylwana. Bogini Mokosza została zapożyczona od ludów fińskich podczas gdy Chors miał pochodzenie irańskie lub tureckie. Na ziemie polskie docierały rzeźby egipskie przedstawiające Izydę z Horusem i uszebti. Te ostatnie wywarły przypuszczalnie wpływ na wyobrażenia życia pozagrobowego naszych przodków. Jako autentyczne bóstwo słowiańskie Szafrański potraktował polskiego Pochwista. Tymczasem ten bóg wiatru jest znany dopiero ze źródeł XVI – wiecznych i stąd uchodzi za twór erudycji renesansowych humanistów.




Ryc. za: poszukiwaczlegend


Szafrański wywodził nazwy Rgielsko i Rgilewo w Polsce od imienia Rgła, znanego ze źródeł ruskich boga zboża i urodzaju. Długo przetrwały w słowiańskim folklorze istoty demoniczne (wiły, rusałki, latawce, podziomki, krasnoludki, boginki, wodniki, boruta, uznany później za diabła i upiory), a także pisanki, obrzędy nocy świętojańskiej i przebieranie się na zapusty.




Autor wspomniał także o mrocznej stronie przedchrześcijańskich wierzeń; ofiarach z ludzi, rytualnych samobójstwach wdów a nawet o kanibalizmie, mającym miejsce starożytności na naszych ziemiach.



W późnym okresie na Rusi Kijowskiej i Połabiu miało miejsce tworzenie wczesnopaństwowych panteonów z posągami i świątyniami. Bóstwom nadawano wówczas cechy wojownicze. Pogaństwo połabskie zostały zniszczone zbrojnie przez najazdy chrześcijańskich Sasów i Duńczyków 3. W pozostałych regionach Słowiańszczyzny książęta przyjmowali chrześcijaństwo jako religię bardziej ułatwiającą zarządzanie młodymi państwami.



1 Odsyłam do posta: ,,Koziołek lednicki’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Dzieje’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Kronika Słowian’’.

sobota, 25 lipca 2026

Oniricon cz. 1161

         Śniło mi się, że:



- latem czekałem przed jakimś starym dworkiem, spotkałem grupę rekonstrukcyjną w strojach polskiej szlachty, jadącą na koniach, jednego z ich koni wziąłem w pierwszej chwili za zebrę ubarwioną jak tygrys, jakaś kobieta chwaliła konie rekonstruktorów za to, że były miękkie i miłe w dotyku,




- wypożyczyłem rosyjską powieść science fiction Neila Gaimana, zastanawiałem się czy jest to ten sam Neil Gaiman, którego Piotr Gociek w ,,Demokratorze'' nazwał Nilem Gajmanowem, książka była cienka, miała zieloną okładkę i wymagała sklejenia,




Fot. za: Ukraina Segodnya


- byłem gotów ,,pójść w kamasze'', aby tylko odstrzelić Putina, liczyłem na to, że wkrótce Polacy zaatakują Moskwę od północy,



- kiedy w jakimś urzędzie mijała mnie Ursula von der Leyen, splunąłem na jej plecami,



- Donald Tusk nakazał wszystkim Polakom zbierać i sprzedawać butelki pod groźbą surowych kar, myślałem, że Pavlas ov Vidłar zrazi się do niego z tego powodu, mali chłopcy uczyli mnie korzystać z butelkomatu, wyobraziłem sobie dzieci walczące z menelami o butelki ze śmietników, zły na Tuska napisałem przeciw niemu tyradę pod pseudonimem Stanisława Szura, życzyłem mu przekleństwa wszystkich bogów Wielkiej Lechii i Boga chrześcijan, marzyłem o tym, aby go wypatroszyć,




- w szczecińskim teatrze lalek ,,Pleciuga'' wyrecytowałem starokrasną maksymę: ,,Ys ein tzay kirał, priniceps ina navetus grabus. Ys tzay hašpad ov Taurov'' (Nie jestem królem, księciem ani nawet hrabią. Jestem panem Byczyńskim), w herbie Byczyńskich widniała tęcza, symbolizująca nie homoseksualizm, ale bogactwo i życie, tymczasem herb Gomory przedstawiał odwrócony łuk tęczy,



- Xandra powiedziała mi przy śniadaniu z udziałem swojej macochy, że w dzieciństwie straciła matkę i moczyła się w nocy. 

piątek, 24 lipca 2026

Bałtyjscy założyciele Gdańska i Gdyni

 



,, [...] penetracja elementu pruskiego na lewy brzeg Wisły w głąb Pomorza jest znanym faktem historycznym, a nazwy miejscowości, jak Gdańsk czy Gdynia, kojarzą się z imieniem np. pewnego naczelnika pruskiego rodu z Sambii, Gedune'' - Włodzimierz Szafrański ,,Religia Bałtów'' [w]: ,,Zarys dziejów religii''



 

    W polskich legendach założycielem Gdańska był pomorski książę Sobiesław lub rybak Dan, który poślubił Raję, pasierbicę okrutnego tyrana Hagela. Inne etymologie wywodzą nazwę Gdańska od duńskich jeńców legendarnego Wizimira. W XVIII - wiecznym falsyfikacie, Kronice Prokosza (biblii współczesnych turbolechitów) założycielem Gdańska był Kodan, starożytny władca Wielkiej Lechii. W książce Franciszka Fenikowskiego ,,Pieśń o Gdanie. Legenda z gdańskiej szkatułki'' (2013) założycielami grodu nad Motławą założyli książę Wyszko i piękna Gdana, której wikingowie skradli bursztynowy pierścień. Z kolei Niemcy wywodzili nazwy Gdańsk i Gdynia od Gotów. 

czwartek, 23 lipca 2026

Mroczna strona Prusów

 


,,Wśród krwawych ofiar - według świadectwa papieża Grzegorza IX z roku 1232 - trafiały się także ofiary ludzkie nie tylko z jeńców wojennych palonych żywcem na koniu, ale i dziewcząt uwieńczonych kwiatami, rzucanych na stos. Warto przy tym wspomnieć o rozpowszechnionym w pruskiej Gołędzi zwyczaju porzucania na pastwę losu czy zabijania niemowląt płci żeńskiej tuż po urodzeniu oraz o dostrzeżonym dzięki wykopaliskom zjawisku antropofagii, ludożerstwa niewątpliwie rytualnego, uprawianego we wczesnej epoce żelaza w połowie ostatniego tysiąclecia p. n. e. Około roku 1430 sambijski biskup Michał zabrania bezskutecznie pogańskich ofiar i towarzyszących im uczt'' - Włodzimierz Szafrański ,,Religia Bałtów'' [w]: ,,Zarys dziejów religii''



    Neopoganom do sztambucha. 

Legendarni przodkowie Germanów




Ryc. za: Osmar Schindler


 ,,Proces politycznej [...] konsolidacji plemion germańskich [...] prowadził do utożsamiania praprzodków danego plemienia z bóstwami. O tym zjawisku świadczy [...]  relacja Tacyta, w której czytamy o trzech potomkach Mannusa, pochodzących od 'wydanego' z ziemi boga Tuista. Byli to Ingaevones, Herminiones i Istaevones (wszystkie nazwy określają związki plemienne). Podobnymi eponimicznymi przodkami byli (utożsamiany w Odynem) Gaut - Gotów, Dan - Duńczyków, Angul - Anglów, Vandil - Wandalów i kilku jeszcze innych. [...] w Skandynawii [...] legendarny praprzodek [...] rodu królów szwedzkich i norweskich, Yngve, utożsamiony został z [...] dawcą urodzajów Freyem.



    Być może, że podobne zjawisko występowało także u Anglosasów. Jak mówią o tym późne, chrześcijańskie już materiały, praprzodkiem wielu rodów panujących miał być tak Wodan'' - Stanisław Piekarczyk ,,Religia Germanów'' [w]: ,,Zarys dziejów religii''

 

 



Ryba, czarownica i lewacka Ameryka



,,W Republic w stanie Missouri, na skutek pozwu skierowanego przez czarownicę z ruchu Wicca, występujący w jej imieniu Związek Swobód Obywatelskich (ACLU), zdołał spowodować sądowy nakaz usunięcia z pieczęci miejskiej wizerunku ryby, ponieważ 'symbol ten często można znaleźć w chrześcijańskich placówkach, a nie w niechrześcijańskich i ... większość ludzi popierających symbol ryby, identyfikowała go jako symbol chrześcijański''' - Patrick J. Buchanan ,,Śmierć Zachodu'' 



 

Kuwada

 


,, [...] w Irlandii i Francji, a więc na terenach ongiś celtyckich, jeszcze w końcu IX wieku n. e. znano zwyczaj kuwady. Polegał on na tym, że mężczyzna w czasie połogu żony wstrzymywał się od jedzenia lub na odwrót, był intensywnie żywiony, kładł się do łóżka, udawał, że odczuwa, a niekiedy nawet odczuwał bóle porodowe. Albo też kilka dni po porodzie, kiedy kobieta szła do swych gospodarskich zajęć, mężczyzna leżał w łóżku i przyjmował życzenia. O obrzędzie tym, szeroko na świecie rozpowszechnionym, wspomina Strabon oraz Diodor, a zatem był on znany w pierwszych wiekach n. e. u Iberów i Celto - Iberów. Z drugiej strony według Appoloniosa z Rodosu i Valeriusza Flaccusa kuwadę znały też plemiona nadczarnomorskie. Kuwada była najprawdopodobniej obrzędem pospolitym w ustroju matriarchalnym i stanowiła akt uznania noworodka przez mężczyznę, który był 'wstępniem' do rodu matki'' - Janina Rosen - Przeworska ,,Religia Celtów'' [w]: ,,Zarys dziejów religii''



    Kuwada (franc. couver - wysiadywać, lub łac. cubere - leżeć) została zaobserwowana także w Wielkiej Brytanii (wschodniej Anglii), Chinach (zachodnim Yunnanie), Holandii (wyspa Marken), na Litwie, Łotwie, w Estonii, Indiach, Borneo, Tajlandii, Afryce i obu Amerykach.