Ewa Szelburg – Zarembina (właśc. Irena Ewa Szelburg, 1899 – 1986) była polską poetką i pisarką literatury głównie dla dzieci. Wydała min. ,,Boży roczek’’ (1949), ,,Legendy żołnierskie. 1920’’ (1924), zbiór opowiadań o zwierzętach ,,Najmilsi’’ (1928), ,,O warszawskiej syrenie’’ (1955), ,,Królestwo bajki’’ (1972), ,,Przez różową szybkę’’ (1986), ,,Idzie niebo ciemną nocą...’’ (1970), eseje i dramaty.
W maju 2026 r. przeczytałem jej zbiór ,,Bardzo dziwne opowieści’’ (1974) z ilustracjami Jana Marcina Szancera (1902 – 1973). Książka zawiera utwory pisane wierszem jak i prozą. Nie należy mylić jej z ,,Bardzo dziwnymi bajkami’’ Kornela Makuszyńskiego 1.
Szelburg – Zarembina pisała wiersze o tematyce baśniowej, oparte na wcześniejszych utworach braci Grimm, Charlesa Perraulta oraz baśniach polskich np. Romana Zmorskiego o Sobotniej Górze. Tradycyjnym baśniowym rekwizytem są kije samobije. Zdemobilizowany żołnierz dostał je od czarodzieja, którego obronił przed olbrzymem. Otrzymał także lulkę niewykurkę (fajkę, w której nigdy nie brakowało tytoniu), bułkę odrostkę i flaszkę niewypitkę. Uwagę zwracają nowe, niebanalne zakończenia znanych baśni. Bohaterowie ,,Czerwonego Kapturka’’ darowali życie wilkowi, w którego brzuchu została chrypka Babci. Marysia, zwana Kopciuszkiem mogła zostać żoną księcia Gwoździka, syna króla Ćwieczka, lecz wolała wyjść za księcia, który uczciwie pracował. Umieszczoną w zbiorze wierszowaną baśń o Kocie w Butach pamiętam z lekcji języka polskiego w klasie czwartej.
Ciekawie prezentują się postaci fantastyczne pomysłu Autorki.
Dzińdzińik, duszek mieszkający w szkolnym dzwonku był psotnym chłopcem, Jerzykiem, zamienionym przez Wielkiego Czarodzieja za zniszczenie jego księgi.
Nuda – Bo – Nuda przypominała chudą babę. Rozsypywała szary proszek, odbierający dzieciom chęć do nauki i zabawy.
Sklepoludki, dobre skrzaty doglądające nocą sklepu stanowiły echo słowiańskich duszków domowych. Podobne jest pochodzenie (od słowiańskiego demona domowego, zwanego ubożem) Bożątka i Niebożątka, poszukujących nowej bajki. Powyżej: uboże na ilustracji Małgorzaty Motyki - Karwas.
W baśniach Szelburg – Zarembiny ożywały postaci namalowanych ludzi, takich jak przyjazny Chińczyk zdobiący czerwoną torebkę Reni. Przyjaciółmi Ignasia, ubogiego chłopca sklepowego zostali Chińczyk, Hindus, Arab, Eskimos i kaszubski rybak z plakatów. Nocami zabierali chłopca do dalekich zakątków świata, skąd pochodziły towary, sprzedawane następnie w sklepie.
Autorka wykorzystała egzotyczne mitologie wprowadzając takie postaci jak ożywający, chiński smok z wachlarza i Wielki Duch. Ten bóg północnoamerykańskich Indian, ukazał się dziecięcej wyobraźni jako nieustraszony wojownik na karym ogierze. Był wzywany przez Renię i jej przyjaciół podczas zabawy w Indian.
Z demonologii słowiańskiej pochodzą wodne baby. Autorka opisała je jako złośliwe staruchy, dosiadające wodnych szczurów. Żywiły się ślazowymi serkami. Zamiast córek miały tylko brzydkich i złośliwych synów. Renia chciała uwolnić porwane przez nie im uwięzione na dnie strumienia Leśne Dzieciątko.
Dąb, niegdyś święte drzewo Słowian (a także Celtów i wielu innych ludów) został przedstawiony jako król drzew. W zamierzchłych czasach (in illo tempore) potrafił mówić i chodzić. W swojej wędrówce zaszedł aż nad Bałtyk. Spotkał nad nim dzielną sosnę, organizm pionierski. Okazał jej swój wielki szacunek za to, że czyniła jałowe piaski zdatnymi do życia dla ludzi i przyrody.
Baśnie te, napisane z wielkim ciepłem zawierają pochwałę rodziny, przyjaźni, współczucia wobec ludzi i zwierząt, uczciwości i pracowitości. Dyskretnie przypominają też o Bogu, miłosiernym i tym samym dla wszystkich ludzi. Cenna jest uwaga czarodzieja do okradzionego żołnierza o tym, że odwaga powinna iść w parze z rozsądkiem. Złodziej Łazik dostał lanie od kijów samobijów, gdy powtórnie próbował okraść żołnierza.
1 Odsyłam do posta: ,,Bardzo dziwne bajki’’.























































