poniedziałek, 22 czerwca 2026

Czy Aborygeni byli uznawani za zwierzęta?

 

,,Aborygeni to wyjątkowa kultura i przez swoją odmienność ciężko doświadczona w ostatnim czasie. Wedle popularnej, choć nieprawdziwej opowieści jeszcze w latach 60. XX wieku figurowali w australijskich rejestrach fauny i flory. Pełnię praw uzyskali dopiero w 1967 roku’’ - Grzegorz Kapla ,,Oblicza śmierci’’



Popularna legenda miejska mówi o rzekomej ,,Ustawie o florze i faunie’’ (ang. Flora and Fauna Act). Na jej mocy Aborygeni i wyspiarze z Cieśniny Torresa byli oficjalnie uznawani za zwierzęta a nie ludzi. Szczyt popularności pogłoska zdobyła w 2007 r., kiedy pisali o niej w mediach społecznościowych min. Linda Burney, Stan Grant, Mark Colvin, Charlie Pickering i Shareena Clanton. Prawdopodobnie nieświadomie powielali w dobrej wierze mocno zakorzenioną dezinformację. W rzeczywistości ta haniebna ustawa nie została nigdy uchwalona. Co więcej w 1911 r. Aborygeni zostali uwzględnieni w pierwszym powszechnych spisie ludności w Australii. Niestety w niczym nie zmienia to faktu, że w ciągu swojej historii Aborygeni doznali od białych Australijczyków wielu krzywd w postaci zabijania ich i odbierania im dzieci . 1



1 Zainteresowanym wierzeniami Aborygenów polecam wpis: ,,Oko krokodyla’’.

Internetowe ,,cuda na kiju'' cz. 162

 


1. Słoń Zombi z memu jest różowy i wysysa ludzkie mózgi trąbą.



2. Kto przynosi prezenty na Boże Narodzenie w Polsce? - Pan Paprykarz (zachodniopomorskie), Święty Fałubez (lubuskie), Liczyrzepa (dolnośląskie), Neptun (pomorskie), Kopernik (kujawsko – pomorskie), Grażyna Kulczyk (wielkopolskie), Opera Leśna (śląskie), Dziadek Elbląg (warmińsko – mazurskie), Kurier DHL (mazowieckie), Diabeł Boruta (łódzkie), Duch z Hałdy (górnośląskie), Zenek Martyniuk (podlaskie), Kazimierz znad Wisły (lubelskie), Baba Jaga (świętokrzyskie), Szewczyk Dratewka (małopolskie) i niedźwiedź brunatny (podkarpackie). Jest to żart Starego Dzidziutkowa na Instagramie.



3. Król gnu z Masai Mara w Kenii jest kryptydą wymyśloną przez Pawła Libowskiego na Facebooku. To potężne zwierzę z rogami skierowany w inną stronę niż zwykłe gnu jest według afrykańskich legend władcą wszystkich antylop z tego rodzaju (liczącego trzy gatunki). Nawet lwy boją się atakować króla gnu. Zwierzęta te mogą być reliktowymi populacjami wymarłego Rusingoryx z plejstocenu.



4. Włochate bawoły z japońskie wyspy Hokkaido są kolejną fantazją Pawła Libowskiego. Te zimnolubne ssaki nie mają naturalnych wrogów oprócz niedźwiedzi. Zostały odkryte przez rolnika. Mogą to być ostatnie bizony olbrzymie, zwane też prażubrami.




                                                                        Ryc. za: Amazing Ancient World


5. Anjing Ajak jest gigantycznym wilkołakiem z indonezyjskiej wyspy Jawy. Pożera ludzi, których zabija kłami i pazurami. Tę podstępną i zdradliwą istotę można uśmiercić za pomocą kuli wystrzelonej w głowę lub serce.



6. Salawa (,,straszny wilk’’) jest nieznanym nauce, dzikim psem z Egiptu. Kryptozoolodzy przypuszczają, że w starożytności mógł stać się pierwowzorem zwierzęcia Seta z mitologii egipskiej. Relacje o nim pochodzą z lat 60 – tych XX wieku, kwietnia 1997 r. i 2009 r. Jest groźny dla ludzi. Z drapieżnikiem tym mylono hienę i ponoć także fenka. W australijskim serialu ,,Animal X’’ (1997 - 2004) salawa wysoko skacze, a jej ciało jest odporne na spalenia po uprzednim oblaniu benzyną.



7. Śląscy separatyści chwalą się, że 29 września 1562 r. Ferdynand I Habsburg (1503 – 1564), cesarz rzymski i król Czech nadał ,,Zrzizeni’’, rzekomą konstytucję Śląska, dużą wcześniejszą niż polska Konstytucja 3 Maja (1791). W rzeczywistości dokument ten nie był konstytucją państwową, ale ordynacją ziemską dla Śląska, będącego wówczas częścią Czech.



8. Robert Bernatowicz, popularny ostatnio foliarz – celebryta twierdzi, że duch malarza Zdzisława Beksińskiego (1929 – 2005) 1 opętał małoletniego syna piosenkarki, Ani Orthodox. Tragicznie zmarły artysta uczynił chłopca swoim wcieleniem.



9. Wojciech Cejrowski powiedział w wywiadzie na kanale Żurnalisty, że … Ziemia jest płaska 2. ,,To płaskoziemcy mają poparcie w Piśmie Świętym, a nie ci, co glob uważają, że jest okrągły’’ (0 : 05). Pracownik Microsoftu, pracujący nad Google Maps powiedział rzekomo, że ,,nie ma takiej możliwości, by Ziemia była kulą’’ (1 : 00). Osobiście przykro mi obserwować postępujący upadek Cejrowskiego, który kiedyś ciekawie opowiadał o swoich podróżach :(.




                                                            Fot. za: Demagog.sk


10. Peter Magyar, nowy premier Węgier upiekł rzekomo szczeniaka w piekarniku. Znany z sympatii do zwierząt Jarosław Kaczyński upierał się, że to prawda, lecz w końcu przeprosił. Zdarzenie opisała Judit Varga, była żona Magyara w książce ,,16 lat z potworem’’. Sęk w tym, że książka ta w rzeczywistości … nie istnieje.



11. Jezus Chrystus uzdrawiał rzekomo za pomocą marihuany. Ta bluźniercza teza amerykańskiego mitologa, prof. Carla Antona Paula Rucka (ur. 1935) cieszy się popularnością wśród zwolenników legalizacji narkotyków. Ruck umniejsza wpływy Starego Testamentu na powstanie chrześcijaństwa, traktując je jako pogański kult mistery. Powyżej: rastafariańskie wyobrażenie Jezusa ze strony ,,Sakshi Zion’’ 3.



12. Loab jest internetową kryptydą, wygenerowana przez sztuczną inteligencję. Jej istnienie ogłosiła w 2022 r. szwedzka artystka Steph Maj Swanson. Loab przypomina przerażającego mężczyznę z długimi włosami i czerwoną twarzą. Poświęcone mu materiały prezentują również wizerunki poćwiartowanych kobiet i dzieci.




                                                                Ryc. za: 1001


13. Crungus, kolejna kryptyda AI jest włochatym, humanoidalnym potworem. Odkrył go brytyjski komik Guy Kelly. Pierwowzorami stwora był Krampus 4, orkowie i kanadyjski muzyk heavymetalowy Oderus Urungus (właśc. Dave Brockie, 1963 – 2014).



14. W chińskiej prowincji Yunnan rośnie halucynogenny grzyb Lanmaoa asiatica. Profesor, który zjadł niedogotowaną potrawę z tych grzybów, ujrzał malutkich żołnierzy, maszerujących po restauracyjnym stole. (Źródło: film Dawida Sołtana na you tube).



15. Amerykańscy, protestanccy kreacjoniści twierdzą, że Antarktyda została opisana w ,,Biblii’’ jako ,,skarbce śniegu’’ i ,,spichlerze gradu’’ (Hi 38, 22 – 23).



16. Niuhi jest nieznanym nauce potworem morskim z Wyspy Wielkanocnej (Chile), Markizów (Polinezja Francuska), Wysp Cooka (Nowa Zelandia) i Isla Solas y Gómez (Chile). Należy do waleni lub gadów. Jego przednie, chwytne kończyny są wydłużone i szponiastymi palcami. Mierzy ok 9 m długości. Posiada posiada ostre zęby i gładką, ciemnoniebieską skórę. Poluje w parach, głównie na ryby. Razem z niuhi pływają symbiotyczne, pasiaste ryby zwane pilotami. Ostatnie relacje o spotkaniu z niuhi pochodzą z 1993 r. Zdaniem kryptozoologów może to być bazylozaur, wąż morski, krokodyl różańcowy, mozazaur, talatozuch lub pliozaur 5.




                                                Fot. za: War Relics Croatia 


17. Poskok jest legendarnym, skaczącym wężem z Chorwacji, Bośni i Hercegowiny oraz Czarnogóry. Dysponuje jadem i mierzy 60 – 90 cm długości. Potrafi skoczyć na wysokość 2 metrów. Herpetolodzy przypuszczają, że jego pierwowzorem mogły być niejadowite węże biczowe lub żmije.



1 Odsyłam do posta: ,,Zdzisław Beksiński’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Płaska Ziemia’’.

3 Odsyłam do postów: ,,Mitologia rastafarian’’ i ,,Jamajski mit o marihuanie’’.

4 Odsyłam do postów: ,,Krampus. Duch Świąt’’ i ,,Einspieler’’.

5 Zainteresowanym potworami morskimi z Oceanii polecam wpis ,,Migo – potwór z Nowej Brytanii’’.

niedziela, 21 czerwca 2026

,,Wojownicy dawnej Japonii i inne opowiadania''

 

,,Samuraj (jap. ‘strażnik’), w Japonsji lennicy daimyów (l. pojed. daimyo), uprzywilejowana kasta arystokratyczna czasów feudalnych, posiadająca prawa noszenia dwóch mieczów i piastowania wszystkich urzędów wojskowych i obywatelskich, podczas gdy handel i przemysł był im zakazany (...)’’ - ,,Encyklopedia Powszechna Wydawnictwa Gutenberga tom 15 Rewir do Serbja’’



 

W czerwcu 2026 r. przeczytałem książkę Yei T. Ozaki ,,Wojownicy dawnej Japonii i inne opowiadania’’ (ang. ,,Warriors of old Japan and other stories’’) z 1909 r., której akcja rozgrywa się w średniowieczu.




                                                Fot. za: Library of Congress


Yei Theodora Kate Ozaki (1870 – 1932) była japońską pisarką i tłumaczką, urodzoną i mieszkającą w Wielkiej Brytanii. W języku polskim dostępne są także jej trzytomowe ,,Baśnie japońskie’’ i ,,Kochankowie dawnej Japonii’’.




                                                            Ryc. za: Tozai


Samuraje często są porównywani do europejskich rycerzy. Kluczowe dla tej kasty wojowników były takie wartości jak honor, odwaga, wierność, miłość i szacunek dla rodziców, obrona skrzywdzonych i gościnność. Honor ceniono bardziej niż życie. Sankcjonowało to rytualne samobójstwa seppuku, popełnione poprzez rozcięcie sobie brzucha mieczem. (Dla porównania: w chrześcijaństwie samobójstwo jest grzechem ciężkim). Surowa etykieta dworska zabraniała publicznego wyrażania uczuć. Dozwoloną formę ich ekspresji stanowiła poezja. Zubożały samuraj Sano spalił swoje ukochane drzewka bonsai; śliwę, wiśnię i i sosnę, aby ogrzać gościa, regenta Tokiyoriego. Inną uniwersalną cnotą dawnych Japończyków była wdzięczność za doznane dobro. Niektóre z zamieszczonych w zbiorze opowieści mówią o mówią o możliwości przemiany negatywnego bohatera w postać pozytywną. Dotyczyło to mnicha – rozbójnika Benkeia, złodzieja Kakamadary oraz leniwego i bezczelnego Monogusy Taro.




                                                                    Ryc. za: Ievgen Melamud


Autorka, pisząca z myślą o czytelnikach zachodnich, napomknęła też jednak o okrucieństwie w zamierzchłej przeszłości kraju jej przodków. Średniowieczną Japonię rozdzierały krwawe walki zwaśnionych feudałów. Yoshitsume, prześladowany przez możny ród Tairów, wywarł zemstę, w której zginęły również kobiety i dzieci. Ówczesny samuraj otrzymawszy nowy miecz, szedł z nim na rozstaje dróg. ,,Chrzcił’’ swój oręż we krwi pierwszego napotkanego człowieka. Niektórzy bonzowie (buddyjscy mnisi) parali się rozbojem. Benkei, uzbrojony w glewię bonza, wyróżniający się straszliwym wzrostem i siłą, napadał przechodniów i kolekcjonował zdobyte w walce miecze. Pokonany przez Yoshistsune został jego wiernym i oddanym sługą. Podczas ostatniej podróży Yoshistsune założył imperium w głębi Azji. Przeszedł do historii jako krwawy, mongolski zdobywca, Czyngis – chan (1155/ 1162 – 1227) 1. Panowie feudalni i samuraje mogli karać śmiercią osoby niżej stojące w hierarchii, jeśli te nie okazywały im szacunku. Monogusa Tarō, przymierający głodem żebrak był zbyt dumny i leniwy, żeby pracować. Mógł zostać legalnie zabity za obrazę gubernatora prowincji, któremu kazał podnieść upuszczoną przez siebie kulką ryżową. Na szczęście znany z łagodności urzędnik miłosiernie darował mu życie. Zapewnił nawet zuchwalcowi żywność, sake i pracę w stolicy. (Wyborca Konfederacji nazwałby to socjalizmem ;). Dzięki temu leń zmienił się jednak w pracowitego i cnotliwego obywatela z talentem poetyckim. Cesarscy genealodzy ustalili, że był zaginionym synem arystokraty.




                                               Ryc. za: RoyalArtist 91


Oprócz bohaterskich mężczyzn w książce występują też niemniej dzielne kobiety. Tokiwa, matka Yoshistsune została zmuszona do poślubienia Kiyonoriego z wrogiego rodu Tairów, okrutnie prześladującego jej bliskich. Był to jedyny sposób jakim ocalić życie matce i swojemu dziecku, późniejszemu mścicielowi. Uważana za sierotę Shiragiku (,,Biała Chryzantema’’) wytrwale poszukiwała ojca i brata. Miseczką nazywano księżniczkę z miską zakrywającą głowę. Naczynie nałożyła jej umierająca matka, kobieta wielkiej dobroci i łagodności, aby chronić urodziwą córkę przed chcącymi ją skrzywdzić. Miseczka była prześladowana przez macochę, która oszczerstwem nakłoniła ojca do wypędzenia jej z domu. Długo żyła w nędzy i poniewierce, uważana przez ludzi za kalekę i wzgardzona z tego powodu. Znalazła pracę jako służąca. Naczynie pękła a jego odłamki zamieniły się w klejnoty, gdy Miseczka znalazła kochającego ją młodego mężczyznę z dobrego domu. Postać tę można porównać do Oślej Skórki z francuskiej baśni 2.



Japońscy bohaterowie spotykali nieraz na swojej drodze yokai czyli istoty nadprzyrodzone 3.



Oni, odpowiednik zarówno diabłów jak też ogrów mieszkały na wyspie i wyróżniały się przerażającym wyglądem. Łucznik i siłacz, Hachirō Tametomo pokonał je w walce, uzbrojony w pień sosny i został ich władcą. Ten sam bohater zmusił także ducha ospy w postaci 30 – centymetrowego ludzika, pływające na słomianej macie do porzucenia zamiaru wywołania epidemii.



Yorimasa zabił potwora zwanego nue. Była to hybryda rozmiarów konia, z głową małpy, tułowiem i pazurami tygrysa, ptasimi skrzydłami (w wersji podanej przez Autorkę), ogonem węża i smoczymi łuskami. Nue można uznać za japoński odpowiednik greckiej Chimery lub Sfinksa.



Tengu wyróżniały się czerwoną skórą, długimi nosami i kruczymi skrzydłami. Były dobrymi szermierzami. Król tengu zaproponował wytrenować w walce mieczem młodego Ushiwakę w uznaniu dla jego męstwa. Imię Ushiwaka nosił w młodości sam Yoshistsune.



Tairowie, którzy utonęli w oceanie podczas bitwy z Yoshistsune zamienili się w yurei, duchy zmarłych 4. W wierzeniach japońskich granica między yokai (stworem), yurei (duchem) oraz kami (bóstwem) bywa bardzo cienka.




                                                         Ryc. za: Eddie Liu


Shutendōji był królem ludożerczych demonów (oni) z góry Oe. Oni więziły porwane kobiety, aby je pożreć. Samuraj Raikō z drużyną dostali się na Oe w przebraniu mnichów. Zabili demony po spiciu ich winem i uwolnili branki.



W potworów pokonanych przez Raikō był także pająk – demon (tsuchi – gumo?). Przybierał postać młodzieńca, niosącego lekarstwa i walczył siecią z pajęczyny. Na pamiątkę tej walki miecz bohatera otrzymał nazwę Kumokiri (Siepacz Pająków).



1 Odsyłam do posta: ,,Czyngis – chan był Japończykiem’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Księżniczka w oślej skórze’’.

3 Odsyłam do postów: ,,Bestiariusz japoński. Yokai’’.

4 Odsyłam do postów: ,,Yurei’’ i ,,Bestiariusz japoński 2. Yurei’’.

sobota, 20 czerwca 2026

Kiepscy zwyciężyli?



 Pamiętam jak w gimnazjum i liceum słyszałem utyskiwanie osób starszych ode mnie na serial ,,Świat według Kiepskich'' jako wulgarny. Tymczasem widząc współczesne polskie kabarety dostrzegam w nich ten sam przaśny humor co w tamtym serialu. Ferdek zwycięzca? 




Refleksja sapiencjalna



 Można przeczytać wiele mądrych książek a mimo to być głupim jak but. 

piątek, 19 czerwca 2026

Oniricon cz. 1148

     Śniło mi się, że:



- Stanisław Szur zgodził się z Małgorzatą Nawrocką, że magia nie jest dla ludzi, przyznał, iż w żyłach najpotężniejszych magów, takich jak Merlin płynęła krew rusałek i innych ras przedludzkich, Twardowski był wyjątkiem, ponieważ wszyscy jego przodkowie byli ludźmi,



                                                    Fot. za: Leszno Nasze Miasto


- w kawiarni zobaczyłem mnóstwo rasowych kotów, choć wszystkie były piękne, żadnego z nich nie pogłaskałem,



- odwiedziłem Konrada T. Lewandowskiego i zauważyłem, że po śmierci czarnej kotki Vsemiry ma dwa nowe koty,



- Stanisław Szur powiedział, że petenci są faszystowską sektą czcicieli Philippa Pétaine (wymyślone na jawie),



                                                Ryc. za: ,,Le Tour du Mond'' (1885)


- rozmawiałem z panią Monicaną ov Zvifke z teatru o Karolu Darwinie, który gardził mieszkańcami Ziemi Ognistej jako prymitywną rasą, co nie znaczy, że chciał ich eksterminować, tłumaczyłem, że w czasach Darwina rasizm był uważany za coś normalnego i nawet Abraham Lincoln nie ustrzegł się go,



- na balu Wolanda w Moskwie stara czarownica grała na pianinie i śpiewała kolędę o narodzinach św. Jana Ewangelisty, Alexandrus ov Coceleise skrzywił się, gdy to powiedziałem, tłumaczyłem, że moje sny nie muszą być logiczne, w równoległym świecie św. Jan mógł być Bogiem tak jak lew Aslan, dodałem, że nie chcę obrażać niczyjej religii,



- byłem świadkiem jak na wycieczce dziewczynka płakała, druga zaś mówiła jej, że powinna się cieszyć, bo dostała dużo ciastek i orzechów, wykorzystałem tę scenę we wpisie o Maorysach, którzy 5 000 lat p. n. e. przypłynęli na Nową Zelandię z Markizów, czyli mitycznej Hawaiki,




- w Dziwnówku nie chciałem zabić muchy, co kazała mi zrobić Anna ov Neocora, powiedziałem, że prędzej zabiłbym Tuska niż niewinnego owada, przy stole Voytakus ov Viernitis krytykował postkomunistycznych celebrytów, aż nie mogłem uwierzyć, że tak mądrze mówił, UWAGA: To tylko sen, nie POdżegam do zabójstwa. 

czwartek, 18 czerwca 2026

Oniricon cz. 1147

     Śniło mi się, że:



                                                        Ryc. za: CDD20


- w dużym zeszycie, w którym prowadziłem notatki na potrzeby bloga, znalazłem mnóstwo wydrukowanych rysunków, które nie spodobały mi się,



- kiedy po latach zobaczyłem na obrazku guźca z ,,Króla lwa'' początkowo nie pamiętałem jak się nazywał, dopiero później przypomniałem sobie, że nosił imię Pumba,



- stwierdziłem, że kura jest surogatką, bo jaja są jej dziećmi,



- ucieszyłem się, że Andrzej Pilipiuk pochwalił moją recenzję na blogu,




- wypowiedziałem w centrum handlowym dwa słowa w języku starokrasnym, jedno z nich przypominało język polski, a drugi - angielski,



- byłem dumny, że Polacy jako jedyni śpiewają w hymnie o Napoleonie, powiedziałem Ukraince, że cieszę się, iż istnieją hymny państw słowiańskich zainspirowane ,,Mazurkiem Dąbrowskiego'',



                                                    Fot. za: Kazetariak.eus


- zauważyłem historyczną prawidłowość w postaci następowania po sobie Napoleona w XIX wieku, Hitlera w XX wieku i Putina w XXI wieku, przyznałem, że każdy z nich mógłby zostać zbawiony, gdyby szczerze żałował popełnionych zbrodni,




- Andrzej Pilipiuk powiedział lub napisał na blogu, że nie życzy sobie, aby ktokolwiek komentował jego książki, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło,



- młoda sprzedawczyni jaj na rynku wpadła na pomysł ufundowania zegara miejskiego w Wierszalinie,



- zapytałem Voytakusa ov Višnica o programy oglądane w dzieciństwie, Višnic pytał się czy jestem głupi, a w końcu powiedział, że wszystko oglądał,



- obudziłem się w środku nocy i spostrzegłem, że drzwi do mieszkania nie zostały zamknięte, sąsiadka, otyła blondynka imieniem Diana pomogła mi je zamknąć na klucz, zastanawiałem się czy była matką Jakopasa ov Stateva i czy jej syn przystępował ze mną do Pierwszej Komunii Świętej.