,,Okopcone łuczywa migotały nierówno, jak rozmowa, która przeskakiwała z tematu na temat; o wysokich domach w Ameryce, i czy to prawda, że w amerykańskich kinach każdy widz dostaje parę pończoch. Czy to prawda, że Niemcy mają niewidzialne samoloty? [...]'' - Ksawery Pruszyński ,,Noc na Kremlu''
Mitoslavia
niedziela, 16 sierpnia 2026
Wyobrażenia sowieckiej prowincji o Zachodzie
Lubieżne goryle z Gwinei Hiszpańskiej
,, (?) Hiszpańska ekspedycja wojskowa, która obecnie pdo (sic!, powinno być: pod) kierownictwem gen. Prado przeprowadza regulację granicy w hiszpańskiej Gwinei, donosi, że wielka banda gorylów splądrowała pod Otocho kilka wsi i uprowadziła stamtąd kobiety, trzymane obecnie w gęstych dżunglach. Wrzaski tych kobiet uwiedzionych przez małpy, słychać doskonale we wsi. Wysłano oddziały wojskowe przeciw gorylom'' - autor nieznany ,,Napad gorylów na kobiety'' [w]: ,,Ilustrowany Kuryer Codzienny'' z 1926 r.
Dawna Gwinea Hiszpańska (godło powyżej) jest dziś niepodległą Gwineą Równikową. Obecnie wiemy, że goryle nie porywają kobiet ani dzieci, ale w pierwszej połowie XX wieku nie było to takie oczywiste. Przykładowo Henryk Sienkiewicz opisał w powieści ,,W pustyni i w puszczy'' jak goryl porwał małego Murzynka Nasibu. Ilja Iwanow, Jörg Lanz von Liebenfels i Stanisław Szukalski z całą powagą pisali o hybrydach ludzi z wielkimi małpami.
Ludożerstwo w Nowej Gwinei
,,Sprawozdanie, nadesłane z Hagi przez misję katolicką z Merauke, stolicy holenderskiej Nowej Gwinei, stwierdza, iż ludożerstwo wśród Papuasów przybrało takie rozmiary, że poszczególne szczepy dosłownie pożrą się w krótkim czasie, jeżeli władze holenderskie nie zastosują jaknajenergiczniejszych (sic!) środków zaradczych.
Sprawozdanie podaje przerażające szczegóły. Wojownicze szczepy napadają na sąsiednie wsie, mieszkańców wymordowują i pożerają.
W niektórych miejscowościach istnieją nawet giełdy mięsa ludzkiego'' - autor nieznany ,,Ludożerstwo w Nowej Gwinei'' [w]: ,,Kurjer Warszawski'' z 1928 r.
Holenderska Nowa Gwinea (godło powyżej) jest dziś częścią Indonezji. Graniczy z niepodległą Papuą - Nową Gwineą.
Sekta dzieciobójców na Madagaskarze
,,Władze francuskie zauwałyły (sic!), iż od pewnego czasu ubywają gwałtownie dzieci na Madagaskarze. Statystyka wykazywała coraz mniejszy procent przyrostu ludności. Zainteresowani tem zjawiskiem francuzi (sic!), poczęli szukać przyczyny i wpadli na ślad istnienia dziwnej religijnej sekty, która świeżo powstała pod wpływem nauki kilku szaleńczych proroków.
Prorocy ci głosili, iż zły duch opanowuje wyspę i przysyła już na ziemie swych żołnierzy pod postacią noworodków. Prorocy twierdzili, iż każde dziecko urodzone w niedzielę i we wtorek, jest złym duchem, należy więc je zabić. Inni natomiast kapłani, po szczegółowych jakowychś odznakach rozpoznawać mieli czy dziecko jest pochodzenia djabelskiego i zmuszali matki, aby własnoręcznie zadawały śmierć swym dzieciom.
Praktyki te trwały czas dłuższy, aż wreszcie wdał się w nie rząd francuski i uwięził szaleńczych proroków. Ustało więc masowe mordowanie dzieci, nie wiadomo tylko na jak długo'' - autor nieznany ,,Sekta dzieciobójców na Madagaskarze. Fanatyczni prorocy zmuszali matki do mordowania noworodków urodzonych w 'złe dni'' [w]: ,,Kurjer Czerwony'' z 1925 r.
Litwa nie istnieje?
Ryc. za: RoyalArtist 91
,,Upadały cesarstwa, odradzały się królestwa, z fal wyłaniały się republiki. Pewien wielki poeta litewsko - francuski został oskarżony o to, że wymyślił ojczyznę swoich przodków!'' - Oskar Miłosz ,,Baśnie i legendy litewskie''
W XX wieku w Wielkiej Brytanii podobną przygodę przeżył młody Nambaryn Enchbajar, późniejszy prezydent Mongolii.
sobota, 15 sierpnia 2026
Turbo Tajlandczycy
,,Tajowie są wspaniałymi, miłymi i otwartymi osobami’’
- duński reżyser Mads Matthieson (ur. 1976)
Tajlandia, dawniej zwana Syjamem jest państwem w Azji Południowo – Wschodniej nad Morzem Andamańskim i Zatoką Tajlandzką ze stolicą w Bangkoku. Graniczy z Mjanmą, Laosem, Kambodżą i Malezją.
Na średniowiecznym Cejlonie powstał mit o indyjskim cesarzu Aśoce (? - ok. 238/ 232 p. n. e.) wysyłającym buddyjskich misjonarzy do magicznej Krainy Złota, tożsamej z dzisiejszą Tajlandią. Wysłannikami Aśoki byli mnisi noszący palijskie imiona Sona (,,pies’’) i Uttara (,,ostateczny’’). W Krainie Złota żył potworny wąż, naga, który pożarł wszystkich synów króla. Mnisi pokonali go modlitwami w świętym dla buddystów języku palijskim. Po tym cudzie cała ludność dobrowolnie przeszła na buddyzm (wcześniej niż Birmańczycy), zaś wszystkich królów Tajlandii nazywano na cześć misjonarzy imieniem Sanauttara. Tymczasem pierwszym państwem tajskim, niezależnym od Khmerów było Królestwo Sukhotai (1238 – 1438). W 1908 r. legendę o misji Sony i Uttary opublikował po angielsku niemiecki orientalista Wilhelm Geiger (1856 – 1943). Za jego pośrednictwem stała się częścią syjamskiej i tajskiej propagandy nacjonalistycznej.
Tajskim odpowiednikiem polskich dziejów bajecznych jest epoka Suvarnabhumi, kiedy kupcy z Chin, Indii a nawet starożytnego Rzymu przybywali po tajskie złoto. Kraina Suvarnabhumi jest wzmiankowana w dżatakach (opowieściach o poprzednich wcieleniach Buddy), indyjskim eposie ,,Ramajanie’’, cejlońskiej kronice ,,Mahavansie’’ z V wieku n. e. i buddyjskim dialogu ,,Milindapanha’’. Suvarnabhumi lokalizowano nie tylko w Tajlandii, ale także w Kambodży, Birmie (ob. Mjanma), Indonezji (Jawa, Sumatra lub Borneo), Filipinach (Mindanao), Bangladeszu, Indiach, Sri Lance i Malezji. W latach 70 – 80 – tych XX wieku buddyjski mnich Dhammadhatto odkrył rzekomo tysiące zapisanych tabliczek. Wynikało z nich, że miasto Kubua (V – IX wiek n. e.) było królewskim miastem Suvarnabhumi. Język tajski był równie starożytny co mowa Sumerów. Budda był Tajem. Z Tajlandii wywodzą się także khmerskie tancerki zwane apsarami. (W rzeczywistości ich stroje i ruchy naśladują apsary, niebiańskie nimfy z mitologii indyjskiej).
Książę Damrong Rajanubhab (1862 – 1943), nazywany ojcem tajskiej historiografii był autorem min. książki ,,Thai Fight Birma’’ (1917). Całość jego dorobku naukowego obejmuje ok. 1000 książek i artykułów dotyczących głównie historii i literatury. Twierdził, że Tajowie pochodzili z Mongolii. Założyli w chińskiej prowincji Yunnan królestwo Nan – Chao. Choć istniało rzeczywiście, brak dowodów, że zamieszkiwali je Tajowie. Według Damronga w 143 r. p. n. e. Tajowie zostali wygnani z Yunnanu. Kierując się na południe podbili min. birmański stan Szan. Dumrong jako postać historyczną potraktował legendarną, XVI – wieczną królową Suriyothai. Odważna władczyni, wbrew obowiązującym zwyczajom walczyła w męskim przebraniu na grzbiecie słonia z najazdem Birmańczyków. Zamierzała bowiem chronić życie swego męża, króla Maha Chakkraphy. (Można ją porównać do Litwinki Grażyny, tytułowej bohaterki poematu Adama Mickiewicza). W narracji Damronga Tajowie walczyli wyłącznie w obronie swojej niepodległości przed dzikimi Birmańczykami. Jego tezy są odrzucane przez tajskich historyków: Nidhiego Eoseewanga (1940 – 2023), dr Charnvita Kasetsiriego (ur. 1941), językoznawczynię dr Khunying Suriyę Ratanakula (ur. 1945) i innych badaczy.
Pantaizm był ideologią z lat 30 – 40 – tych XX wieku. Stawiał sobie za cel budowę Wielkiego Imperium Tajskiego obejmującego Tajlandię, Birmę, Malaje (dziś Malezję i Singapur), Kambodżę i Laos. Ostrze pantaizmu były wymierzone w brytyjski i francuski kolonializm (por. japońskie hasło ,,Azja dla Azjatów’’ z czasów II wojny światowej). Tajowie opierają swoją dumą narodową na tym, że ich kraj nigdy nie był częścią żadnego europejskiego imperium kolonialnego.
Nacjonaliści uznają dziś w mediach społecznościowych Khmerów za potomków tajskich niewolników. Średniowieczny Angkor (IX wiek - 1431) był rzekomo tajskim Królestwem Khom. Tajowie zbudowali zabytkowy kompleks świątynny Angkor Wat w Kambodży Już w 1860 r. syjamski król Mongkut (1804 – 1868) rozkazał rozebrać Angkor Wat i przenieść go do Bangkoku. Ekspedycja rabunkowa została zabita przez Khmerów. Pierwotnie tajskie miały być także Laos i Wietnam, utracone w serii wojen.
Podobnie próbuje się fałszywie przypisać Tajom historię średniowiecznego królestwa Dvaravati (VI – XI wiek), które jako pierwsze na terenach dzisiejszej Tajlandii przyjęło buddyzm therawada. W rzeczywistości zostało założone przez Monów, autochtoniczny lud z Mjanmy, Tajlandii i Laosu.
W szkolnych podręcznikach do historii młodzi Tajlandczycy otrzymują bardzo negatywny obraz sąsiadów. Birma jest przedstawiana jako okrutna i bezduszna, Kambodża – niegodna zaufania, zaś Laos – gorszy od Tajlandii. (Za: ,,Cambodia cannot be trusted’’ na blogu ,,ki – media’’).
piątek, 14 sierpnia 2026
Indoeuropejczycy znad Bałtyku
,,Język litewski uważany jest przez lingwistów za pochodzący bezpośrednio od prymitywnego języka indoeuropejskiego. W swej obecnej formie ułatwia on ponadto badania języka starołacińskiego i starogreckiego. Pewne motywy - jak swastyka i lotos - są bardzo często spotykane w ludowej sztuce litewskiej. Teoria podwójnej emigracji irańskiej - na północ i na południe - z dnia na dzień traci moc, podobnie jak teoria o pokojowym zajęciu Europy przez Minnów z terenów dawnych Indii, z takim przekonaniem głoszona przez de Paniague. Nauka współczesna, sprzeciwiając się poglądowi głoszonemu w ciągu całego XIX wieku, skłania się coraz bardziej do tego, aby kolebkę rasy indoeuropejskiej upatrywać nie w Azji, lecz w rejonie Morza Bałtyckiego, i teza ta, trzeba przyznać, znajduje poważne potwierdzenie w wynikach badań Jacquesa de Morgana nad prehistorycznymi inwazjami mongolskimi, które z jednej strony tłumaczyłyby ogromne ruchy białych ludów z Septentrionu w kierunku Kaukazu i Gangesu, z drugiej zaś ku Egei, Egiptowi i krainom azjatyckim. W świetle tych nowych danych za jakiś czas może pojawić się pytanie, czy litewski 'Tomcio Paluch' - jak również 'Królewna Śnieżka', 'Kopciuszek' i 'Czerwony Kapturek' (które mam zamiar zamieścić w innym zbiorku) - nie są przodkami ich odpowiedników z Europie Zachodniej i nawet w Azji. W sąsiedniej dziedzinie mitologia litewska zadziwiająco przypomina mitologię indyjską i - zwłaszcza z powodu roli, jaką odgrywa w niej wąż, dziś jeszcze gospodarz domowego ogniska i przyjaciel dzieci w pewnych regionach - zbliżona jest do folkloru greckiego (Echidna, córka Kallirhoe, w 'Teogonii' Hezjoda), scytyjskiego (IV księga 'Historii' Herodota), pallawickiego i kambodżańskiego. Interesująca baśń 'Królowa Węży' jest pod tym względem charakterystyczna i zasługiwałaby może na porównanie z pewnymi współczesnymi teoriami naukowymi, dotyczącymi zwierzęcego pochodzenia roślin. Kto wie, czy dokładne zbadanie tej mitologii, wciąż żywej po sześciu wiekach wiary katolickiej, nie pomogłoby w rozwiązaniu pewnych problemów historycznych lub religijnych, takich jak obecność dynastii Bitis, symbolizowanej przez litewską pszczołę Bite, w Egipcie sprzed ery faraonów w Buto, w delcie Nilu - czy też w przekazaniu Drawidom mitów o Hiperborejczyku, źródeł cywilizacji wedyjskiej'' - Oskar Miłosz ,,Baśnie i legendy litewskie''
Powyższy tekst z 1930 r. współbrzmi z fantazjami R. E. Howarda o pochodzeniu Hyboryjczyków z Hiperborei na Dalekiej Północy.





















