środa, 11 marca 2026

Dobraczyński o Orwellu



 ,,Kilman wyszedł z księgarni. Trzymał w ręku książeczkę w tanim wydawnictwie pocket - books. 

- Zna pan to? - podał książkę Jędrkowi.

- Orwell 1984. Nie, nie znam. Co to takiego?

- Coś dla pana. Niech pan to weźmie. Chyba, że się pan boi?

- Dlaczego miałbym się bać?

- Gdyby bezpieka znalazła to u pana...

- Proszę się za mnie nie bać. Czy to takie arcydzieło?

- Jasnowidztwo.

- Zobaczymy''

- Jan Dobraczyński ,,Dzieci Anny''



 

wtorek, 10 marca 2026

Gongmo



 ,,Ptak Gongmo lata nad całym Tybetem. Pióra, które czasem spadają z jego ciała, są skrupulatnie zbierane i używane do rytuałów leczniczych. Ludzie sporządzają z nich specjalny leczniczy wywar, który następnie rozpryskują za pomocą piór ptaka Gongmo, utożsamianego z głuszcem. Zgodnie z wierzeniami chroni ich to przed chorobami i wszelkimi plagami. Niekiedy zamiast piór głuszca stosuje się gałązki jałowca. Pali się je, a dym, który wówczas powstaje, ma właściwości lecznicze'' - Natalia Goraj ,,Mitologie świata. Tybetańczycy''

 

poniedziałek, 9 marca 2026

Mitologia Inków

 

,, - Ustrój państwa Inków? […] Zanalizujmy to sobie. Na czele państwa stoi władca, któremu oddaje się boską cześć. Poniżej członkowie jego rodziny i klanu. W ich rękach spoczywa cały majątek państwa. Obsadzają wszystkie szczeble władzy. Oni decydują, z kim ożeni się poddany, wydzielają robotnikom i chłopom ubrania z magazynów raz na pięć lat. Poniżej warstwy panującej rolnicy i rzemieślnicy, pogrupowani w coś w rodzaju brygad roboczych, pozbawieni własności prywatnej, wolności osobistej, swobody poruszania się po kraju, możliwości zmiany zajęcia lub miejsca zamieszkania.

- Do rzeczy – ostudził go delikatnie profesor. - Jak nazwiesz taki ustrój?

- Sądzę, że to był pratrockizm. - Sławek uśmiechnął się promiennie’’

- Andrzej Pilipiuk ,,Operacja Dzień Wskrzeszenia’’



Inkowie byli prekolumbijską cywilizacją w Ameryce Południowej z XI – XVI wieku n. e. Stworzyli imperium Tawantinsuyu, rozciągające się na terenach dzisiejszych Peru, Ekwadoru, Boliwii, południowej Kolumbii oraz północnych Argentyny i Chile 1. Każą z czterech części imperium symbolizowała inna kobieta. Inkami nazywano jedynie władcę i elity, twardą ręką zarządzające podbitymi plemionami. Władcy przypisywano cechy boskie min. władzę nad zjawiskami atmosferycznymi. Quya, pierwsza żoną inki była królową, czczoną jako uosobienie Księżyca. Uczestniczyła w rządzeniu państwem. Zauważyłem, że wielu ludzi, nawet wykształconych, nie wiedzieć czemu, wszystkie cywilizacje prekolumbijskie nazywa Inkami. Pomyłki tej nie ustrzegł się nawet Robert Graves w ,,Białej bogini’’.



Choć za stwórcę świata uważany był najwyższy bóg Wirakocza, nie było to creatio ex nihilo jak w chrześcijaństwie. Wirakocza przybył do już istniejącego świata, pozostawionego przez nieznane bóstwo i spowitego rdzawą mgłą. W świecie tym żyli już ludzie. Nie spełnili oczekiwań Wirakoczy, zamienił ich przeto w kamienie. W późniejszych wiekach na świecie żyły rozmaite barbarzyńskie plemiona, karane przez bogów min. potopem za takie przewiny jak kanibalizm.



Inkowie uważali się za naród wybrany. Wyszli z jaskiń na wyspie otoczonej wodami jeziora Titicaca. Boska para, Manco Capac i Mama Ocllo założyli stolicę Cuzco (,,pępek świata’’), w miejscu gdzie niesiony przez nich złoty pręt zagłębił się w ziemi. Dali początek dynastii, szerzącej cywilizację wśród podbitych plemion.



Człowiek składał się z trzech elementów składowych, które rozdzielały się w chwili śmierci. Ciała zmarłych były poddawane mumifikacji przez żyjących. Dusza zamieszkiwała wówczas wśród gwiazd, zaś cień schodził do świata podziemnego.



Wspomniany wyżej Wirakocza był przedstawiany jako biały mężczyzna z brodą, co dało asumpt do licznych spekulacji o odkryciu Ameryki przez Europejczyków przed Kolumbem. Niekiedy wyobrażano go hermafrodytę. Wirakoczami nazywano także herosów kulturowych, którzy uczyli ludzi pożytecznych rzeczy. Hiszpańscy misjonarze utożsamiali ich że Apostołami; św. Bartłomiejem lub św. Tomaszem.



Mama Cocha, żona Wirakoczy była boginią morza i wód słodkich. Sprawowała opiekę nad żeglarzami i rybakami. (Jedna z legend mówi o odkryciu archipelagu Galapagos przez Inków 2). Urodziła mężowi boga Słońca i boginię Księżyca.




Inti, syn Wirakoczy był bóstwem solarnym. Jego potem było złoto (pożądane przez konkwistadorów). Imię boga Inti nosiła waluta Peru w latach 1985 – 1991. Obecna waluta Peru nazywa się sol (hiszp. słońce).



Mama Quilla, siostra Inti była łagodną boginią Księżyca. Jej łzy zamieniły się w srebro, metal, od którego wywodzi się nazwa Argentyny.



Pachamama była boginią Ziemi o włosach z trawy. Jej zwierzęcy atrybut stanowiła lama, choć przyjmowała również ofiary ze świnek morskich. Przez ludowy synkretyzm, a nawet część teologów została utożsamiona z Maryją. Niekiedy wyobrażano ją jako smoka, przez co św. Jerzy nie zyskał popularności w Ameryce Południowej. W Boliwii jej państwowy kult został ustanowiony przez prezydenta Evo Moralesa.



Ch’aska Quyllur była boginią planety Wenus, zarówno w jej aspekcie porannym jak i wieczornym. Ponadto opiekowała się młodzieżą.



Illapa był bogiem burzy i tęczy. Jego uzbrojenie stanowiły maczuga i proca do ciskania piorunów.



Mama Coca było powszechnie lubianą boginią krzewów koki, zdrowia, szczęścia i wróżb. Do dziś w Andach przeżuwane liście koki służą jako lekarstwo przed omdleniem w wysokogórskim środowisku. Dopiero biali ludzie zaczęli wytwarzać z nich groźny narkotyk, kokainę.



Mama Huaco, siostra Mamy Ocllo i druga żona Manco Capaca była odważną i bezwzględną wojowniczką. Zabitemu wrogu wyrwała serce oraz płuca i nadmuchała je.



Zara Mama była boginią kukurydzy. Inkowie uprawiali 42 odmiany tego zboża.



Axomama, jedna z córek Pachamamy była boginią ziemniaków. Inkowie wyhodowali tysiące odmian tych warzyw. Nawiasem mówiąc polskie słowo pyra pochodzi właśnie od Peru.



W dawnych Andach znane były także liczne istoty nadprzyrodzone niebędące bogami. Spośród nich obawiano się złych duchów supay (zdegradowanego bóstwa świata podziemnego, w trakcie chrystianizacji powiązanego z diabłem), Suq’a Machula (złośliwych duchów zmarłych, które niepokoiły żywych) i pisthacos (czarowników zabijających Indian dla zdobycia ich tłuszczu) 3.




                                        Ryc. za: StockCake 


Yaqana, niebiańska lama o czarnej sierści opiekowała się całym gatunkiem tych kluczowych dla cywilizacji inkaskiej zwierząt. Była życzliwa dla ludzi i niekiedy schodziła z nieba na ziemię.



Smok amaru był wężem (niekiedy dwugłowym) z głową lamy lub gwanako oraz skrzydłami kondora. Krył się pod ziemią lub w wodzie. Pełnił rolę pośrednika między światem bogów i ludzi. Odpowiadał za niszczące uprawy opady deszczu i gradu.



Wiedźma Achikee była staruchą pożerająca dzieci, odpowiednikiem słowiańskiej Baby Jagi. Z jej krwi wyrosły jeżyny i inne kolczaste rośliny.



Ewidentny wpływ wierzeń hiszpańskich stanowią czarne koty zabierające dusze złych ludzi do piekła 4, podobnie jak muki, skrzat mieszkający w kopalni (odpowiednik polskiego Skarbnika) 5.



Do dziś istnieją wierzenia o mającym nastąpić w przyszłości powrocie inki i spodziewanej szczęśliwości andyjskich Indian. W jednej z legend Tupac Amaru II (1738 – 1781), wódz stłumionego powstania przeciw Hiszpanom zmartwychwstał i został królem w Eldorado 6.



1 Odsyłam do posta: ,,Na skrzydłach kondora. Bajki z Chile’’.

2 Odsyłam do posta: ,,Inkowie na Galapagos’’.

3 Odsyłam do posta: ,,Pisthaco’’.

4 Odsyłam do posta: ,,Czarne koty z Peru’’.

5 Odsyłam do posta: ,,Muki’’.

6 Odsyłam do posta: ,,Eldorado’’.

niedziela, 8 marca 2026

Kanibalizm Inków

 


,,W pewnych sytuacjach Inkowie  stosowali rytualny kanibalizm. Robili tak wtedy, gdy chcieli dać do zrozumienia, że jedna ze stron konflikt 'cywilizowany', przewidujący różne formy honorowego układu, zamierza przekształcić w wojnę totalna, w której przeciwnicy potraktowani zostaną jak zwierzęta. Także i wtedy, gdy np. chciano ukarać zdrajców, ponieważ dla ludów otaczających czcią zmumifikowane ciała swoich przodków unicestwienie poprzez kanibalizm musiała budzić niekłamaną grozę'' - Joanna Cieślewska, Kazimierz Kunicki ,,Mitologie świata. Inkowie''



Pomoc Pana Ausangate




,, [...] czasem ratuje z największych opresji - jak wtedy, gdy podczas wojny Peru z Chile bezbronnych Peruwiańczyków dopadli chilijscy żołnierze. Wezwany na pomoc Pan Ausangate spowodował, że kule wystrzeliwane przez napastników chybiały. Kiedy nie ustawali w swoich morderczych zamiarach, z ich własnej buchnął ogień i wybił niemal całe chilijskie wojsko. Uratowało się ledwie 10, więc cisnęli oręż i rzucili się do rzeki Tuksa. Ta ich porwała i potopiła. [...]'' - Joanna Cieślewska, Kazimierz Kunicki ,,Mitologie świata. Inkowie''



    Wojna Peru z Chile, zwana wojną o Pacyfik lub saletrzaną miała miejsce w latach 1879 - 1884. Sojusznikiem Peru była wówczas Boliwia, która utraciła dostęp do morza. Chilijczycy zwyciężyli i najechali Peru. Jak pisał Alfred Szklarski w ,,Tomku w Gran Chaco'' jako łupy wojenne wywozili nawet ... pisuary. Pan góry Ausangate jest synkretycznym bóstwem peruwiańskim z okolic Cuzco, łączącym cechy Chrystusa i apu, inkaskich bogów górskich. Jego córka jest bogini Maria  Waman Tikilla, która poślubiła śmiertelnego człowieka. Panu Ausangate towarzyszyły kondor, wiskacza i wikunia. 

Inkaska wojowniczka

 


,, [...] Podczas oblężenia Cuzco przez Chanków wsławiła się odparciem ataków wroga i zwycięskim za nim  pościgiem curaca, czyli zwierzchniczka i przywódczyni swego plemienia'' - Joanna Cieślewska, Kazimierz Kunicki ,,Mitologie świata. Inkowie''



 

Inka w XX wieku

 



,, [...] O tym, że inka wciąż patrzy na swój lud i czuwa, świadczy ludowy komentarz na temat tego, jak w 1968 r. doszło do reformy rolnej w Peru. Otóż to inka, patrząc z góry, uznał, że ziemię trzeba podzielić bardziej sprawiedliwie - to on skontaktował się z papieżem i wymógł, by ten skłonił do przeprowadzenia reformy ówczesnego prezydenta Peru - Juana Velazco Alvarado'' - Joanna Cieślewska, Kazimierz Kunicki ,,Mitologie świata. Inkowie''