,,Był
tam portret młodej kobiety z szeroko otwartymi ustami. Wnętrze jamy
ustnej wypełniały włosy. […] Inny obraz przedstawiał olbrzymią
modliszkę grająca na skrzypcach i pożeraną przez drugą. Był tam
też mężczyzna z korkociągami zamiast ramion, kąpiący się w
świetle zachodzącego słońca w płaskim morzu o ponurych barwach’’
- C. S. Lewis ,,Ta straszna siła’’
Alfred
Kubin (1877 – 1959) był austriackim malarzem, rysownikiem i
pisarzem. Urodził się w czeskich Litomierzycach jako syn wojskowego
C. K. monarchii. Ważną rolę w jego życiu odegrały katolicyzm i
późniejsza fascynacja buddyzmem, niechęć do matematyki, trudna
relacja z ojcem (zakończona przebaczeniem), znajomości z ówczesnymi
artystami i kryzys psychiczny.
W
kwietniu 2026 r. przeczytałem jego powieść lost race fantasy ,,Po
tamtej stronie’’
(niem. ,,Die
andere
Seite’’)
z 1909 r. Polski przekład Anny M. Linke (1916 – 1989) ukazał się
w 1968 r. wraz z przedmową Stefana Lichańskiego (1914 – 1983).
Ten sam tom zawiera również autobiografię Kubina ,,Demony i nocne
zjawy’’ (niem. ,,Daemonen
und
Nachtgesichte’’)
z 1926 r.
Narrator,
bezimienny rysownik z Monachium (alter ego Autora) wyjechał na trzy
lata z ukochaną żoną do tajemniczego Państwa Snu w głębi Azji.
Był tam świadkiem choroby i śmierci żony, pogłębiającej się
dekadencji mieszkańców (odbicia dekadencji fin de siecle),
rewolucji, interwencji obcych mocarstw i upadku utopii. Po powrocie
podjął kurację w sanatorium.
Ryc. za: Przemek Głowa
Państwo/
Kraina Snu ze stolicą w Perle było ukryte w chińskich górach Tien
– szan. Przez cały rok panowała w nim pogoda deszczowa i
pochmurna. Zabudowę stolicy tworzyły obiekty z mroczną
przeszłością, sprowadzone za ciężkie pieniądze z całej Europy.
Mieszkali
tam przeważnie Niemcy. Byli sprowadzani z zewnątrz przez agentów.
W swoich ojczystych krajach byli uważani przez rodaków za
zaginionych. Ludzie ci byli chorzy psychicznie i często naznaczeni
różnymi defektami na ciele. W Państwie Snu panowała niechęć do
dzieci (smutna i wizjonerska zapowiedź naszych czasów). Wszystkie
mieszkające w jego granicach dzieci przybyły tam razem z rodzicami.
Żadne z nich nie urodziło się natomiast na miejscu. Wyznawane były
wszystkie główne religie Starego Świata oraz miejscowy, pogański
kult min. grzybów, jaj, orzechów, sosnowych szyszek, siana itp. W
stołecznej Perle mieszkała sympatyczna, tresowana małpa Giovanni
Battista (wł. Jan Chrzciciel), zatrudniona jako pomocnik fryzjera.
Zmorą państwa była uciążliwa biurokracja. Zatarcie granicy
między jawą a snem prowadziło do występowania zjawisk
paranormalnych. Ostatnie dni istnienia utopii upłynęły pod znakiem
nędzy, wyuzdanych orgii i ataków dzikich zwierząt na ludzi.

Władcą
i założycielem Państwa Snu był bogaty i potężny czarodziej
Klaus Patera, przyjaciel narratora ze szkoły. Wrogo nastawiony do
wszelkiego postępu, otaczał się bizantyjskim przepychem. Izolował
się od swoich poddanych, traktujących go jak groźne bóstwo. Nawet
dawny przyjaciel Patery miał nadzwyczajne trudności z uzyskaniem u
niego audiencji. Patera miał zdolność zmiany postaci. Narrator
widział go ze zmieniającymi się jak w kalejdoskopie twarzami ludzi
różnej płci i wieku oraz z głowami zwierząt. Innym razem
zobaczył Paterę jako niszczycielskiego olbrzyma, wyławiającego
statki z morza i rozdeptującego góry. Ten straszliwy mag umarł gdy
bomba urwała mu nogi.

Amerykański
miliarder, Herkules Bell z Filadelfii, człowiek brutalny i pełen
pychy, rozpętał z powodu urażonej ambicji rewolucję, aby obalić
Paterę. Założył organizację rewolucyjną ,,Lucyfer’’
(imię upadłego anioła, głównego sprawcy zła na świecie). Choć
mówił o wyzwoleniu uciemiężonych, jego pobudki były wyłącznie
egoistyczne. Sprowadził obce wojska (min. brytyjskie i rosyjskie),
poszukujące łupów pod pretekstem obrony chrześcijańskich
wartości (celny komentarz do interwencji mocarstw w Chinach podczas
powstania bokserów ).
Po zniszczeniu Państwa Snu wrócił do USA i zyskał sławę na
całym świecie.
Powieść
stanowi dystopię polemizującą z teozoficznym mitem o Szambali .
W Państwie Snu panował ucisk zamiast powszechnego szczęścia i
postępujące szaleństwo w miejsce wyrafinowanej duchowości.
Podobnie antyutopijną wymowę ma późniejsza powieść Jamesa
Hiltona ,,Zaginiony
horyzont’’
.
Błękitnoocy
byli fikcyjnym, kirgiskim plemieniem z Tien – szan. Wyróżniali
się niebieskimi oczami i jasną cerę. Dysonowali potężną magią.
Udzieli swej mocy Paterze a nawet ożywili czarami jego trupa. Autor
wykorzystał popularny motyw zaginionych ludów o białych skórze,
żyjących rzekomo w słabo zbadanych częściach świata .
Bardzo
sugestywne opisy sennych widziadeł świadczą o niezwykle bujnej
wyobraźni Kubina.
,,
… zauważyłem mnóstwo płaskich zegarów przeróżnej wielkości
[…]. Miały króciutkie, kikutowate nóżki i pełzały jak żółwie
po łące […]. Człowiek odziany w miękkie zielone skóry i w
czapce na kształt białej kiełbasy siedział na ogołoconym drzewie
i łapał ryby w powietrzu. Następnie zawieszał je na gałęziach i
w mgnieniu oka były już uwędzone. […] Obok w chaszczach
natrafiłem na stado tłustych świń, uciekały przede mną gęsiego,
stając się coraz mniejsze, malusieńkie, aż kwicząc głośno
zniknęły w mysiej norze przy drodze.
Z
tyłu, za rzeką, siedział młynarz – poczułem się nieswojo;
studiował ogromną gazetę. Kiedy ją przeczytał i pożarł, z uszu
buchnął mu dym [...]’’ - Alfred Kubin, op. cit.
Autor
ostrzega przed grzechem pychy;
uzurpowaniem sobie Boskich praw i mocy przez człowieka. Budowa raju
na ziemi okazała się niemożliwa, zaś użycie magii sprowadziło
zło zamiast oczekiwanego dobra.