,,W panteonie Szaunisów bóstwem najważniejszym była kobieta, potocznie zwana Naszą Babcią lub Stwórcą. Za najbliższego jej pomocnika uchodził Wnuk, nazywany też pieszczotliwie Okrąglaczkiem bądź Obłoczkiem, któremu zawsze towarzyszył mały piesek. Rolę pośredników między Stwórcą a Szaunisami odgrywały tytoń, woda i orły. Nasza Babcia stworzyła ziemię i podtrzymującego ją żółwia oraz Szaunisów. Nauczyła ich również, jak żyć, pokazała im układy plemiennych tańców, wprowadziła w tajemnice uprawy kukurydzy, polowania i budowy domów. Po dokonaniu tego dzieła opuściła ziemię, żeby udać się do niebios, gdzie przebywają zmarli. [...] Szaunisi przywiązywali dużą wagę do zdolności przepowiadania zdarzeń oraz wizji i snów. Ludzi obdarzonych proroczym talentem otaczał powszechny szacunek, wierzono bowiem, iż dostąpili oni łaski bezpośredniego kontaktu ze Stwórcą. Służyli też plemieniu jako szamani, przywódcy duchowi i zarazem lekarze'' - Zbigniew Teplicki ,,Wielcy Indianie Ameryki Północnej''
Mitoslavia
środa, 2 września 2026
Mitologia Szaunisów
Mit o pochodzeniu Seneków
,, [...] wolą Stwórcy pierwsi Senekowie wyłonili się z głębi potężnego wzgórza nad jeziorem Canandaigua i wydostali aż na szczyt tego wzniesienia. Szczęśliwi, zbudowali swoją pierwszą osadę. Te początki nie były jednak wolne od dramatycznych okoliczności, wioskę bowiem otoczył olbrzymi wąż, którego trujący oddech zabijał wszystkich przy próbie ucieczki. Obdarzony wybujałym apetytem, dobierał sobie menu spośród oblężonych Seneków. Brak żywności i strach przed gadem skłoniły Indian do desperackiego czynu. Postanowili uciec z wężowego okrążenia. W trakcie rejterady wszyscy zginęli w przepastnych trzewiach gada, wszyscy oprócz dwojga dzieci. Za radą Stwócy dwójka cudem uratowanych sporządziła łuk z wierzbowej gałęzi, a strzałę do niego nasyciła tak silną trucizną, że zmogła nawet tego potwora. Zdychając w konwulsjach, zwracał głowy połkniętych Seneków. Można je do dziś oglądać: jako gładkie, owalnego kształtu kamienie pokrywają brzegi jeziora Canandaigua... A pogromcy węża? Będąc na szczęście odmiennej płci, oni właśnie dali początek plemieniu Seneków'' - Zbigniew Teplicki ,,Wielcy Indianie Ameryki Północnej''
wtorek, 1 września 2026
Anielski William Goffe?
,,Odparcie ataku Indian na Hadley przez długi czas uchodziło za wydarzenie cudowne, w którym na rzecz białych musiały działać siły nadprzyrodzone. [...] Czerwonoskórzy uderzyli na osadę w momencie, gdy prawie wszyscy jej mieszkańcy zgromadzili się na modłach w miejscowym zborze, a że czas był niespokojny, każdy z przybyłych miał pod ręką muszkiet do obrony. Trudno jednak był sprostać furii napierających Indian. Wydawało się już, że nie ma nadziei na przetrwanie, rozpoczął się nawet odwrót ze świątyni do pobliskich lasów. I w owym krytycznym momencie pojawiła się wśród obleganych tajemnicza postać. Był to wysoki starzec o rozwianych włosach i z długą siwą brodą, o zawziętym obliczu i gorejących oczach. W ręku trzymał szablę. Ze sposobu wydawania rozkazów przerażonym ludziom i z całej jego postawy można było wnosić, że to człowiek obeznany z wojennym rzemiosłem i wprawny w dowodzeniu. Wsparci jego przykładem osadnicy zaatakowali i przepędzili Indian z osady. Po zwycięstwie zaczęto rozglądać się za wybawcą, ażeby podziękować mu za ocalenie. Przepadł jednak niczym kamień rzucony w wodę. Orzeczono więc, że musiał to być posłaniec z niebios, specjalnie przybyły z ratunkiem dla pobożnych purytanów przed czerwonoskórymi diabłami. [...] Dzielnym dowódcą okazał się angielski generał William Goffe, służący niegdyś pod Cromwellem. Był on jednym z sędziów, którzy skazali na śmierć króla Karola I. Kiedy na tronie osiadł Karol II, wkrótce po śmierci Cromwella, na 'zabójców króla' urządzono istne polowanie. Pojmanych albo wieszano, albo po krótkiej rozprawie sądowej skazywano na dożywocie w twierdzy. Kilku z nich zbiegło do dalekich krajów - tak właśnie jak Goffe. Dotarł on aż do Hadley i tam ukrywał się w domu swego przyjaciela nazwiskiem Russel. Cała ta historia wyszła na jaw, kiedy Goffe w wieku siedemdziesięciu czterech lat zmarł, w cztery lata po uratowaniu osady'' - Zbigniew Teplicki ,,Wielcy Indianie Ameryki Północnej''
,,Kostnica''
W sierpniu 2026 r. horror ,,Kostnicę’’ (ang. ,,Charnel House’’) Grahama Mastertona z 1990 r. w polskim przekładzie Elżbiety Krajewskiej z 1991 r.
W San Francisco w Kalifornii za kadencji Jimmy’ego Cartera (prezydenta w latach 1977 – 1981) mieszkał pracownik stacji sanitarno – epidemiologicznej, John Hyatt. Samego siebie określał jako człowieka ,,bardziej przesądnego niż religijnego’’. Był rozwodnikiem i weteranem wojny w Wietnamie (1955 - 1975). Przyszło walczyć mu z pradawnym złem u boku przyjaciela, Dana Muchina, kochanki Jane Torresino, pracownicy księgarni o tematyce New Age, lekarza dr Jamesa T. Jervisa i starego, mądrego indiańskiego szamana George’a Tysiąc Mian.
Obecność tego ostatniego jest nieprzypadkowa, bowiem Masterton inspirował się mitologią Indian Navajo.
Przed tysiącami lat postrachem Mount Taylor był olbrzym zwany Wielkim Potworem. (,,Miał twarz w niebieskie i czarne pasy oraz zbroję z krzemieni, przetykaną wnętrznościami wszystkich zaszlachtowanych przez niego ludzi i zwierząt’’ - ,,Kostnica’’). Zabiły go piorunem Bliźnięta; bogowie Naayee’neizghani i Tobajishchini. Ucięta głowa Wielkiego Potwora zamieniła się w górę Cabezon Peak.
Kujot (Kojot), zwany Pierwszym, Który Użył Słów dla Siły był potężnym i złośliwym tricksterem 1, duchem niezgody i okrucieństwa. Symbolizowała go apokaliptyczna liczba 666, dzielona z szatanem z demonologii chrześcijańskiej. Uwodził i gwałcił kobiety. Poddawał je okrutnej Próbie Trzech. Zaszywał w ciele kobiety jaszczurkę, a następnie kobietę umieszczał wewnątrz konia, uwięzionego w ciele krowy. Próba wypadała pomyślnie, jeśli wszystkie trzy zwierzęta przeżywały. Przybierał postaci zwierząt (np. kojotów), ludzi i hybryd (np. kobiety – tarantuli lub potwora złożonego z dwóch mężczyzn). Bogowie pokonali Kujota. Odebrali mu oddech, krew i bicie serca po czym staranni je ukryli. W miejscu tym został zbudowany stary, nawiedzony dom Seymoura Wallisa w San Francisco. U jego drzwi wisiała zaczarowana kołatka z brązu w kształcie głowy kojota. W XX wieku Kujot powrócił. Zamierzał odzyskać odebrane mu oddech, krew i bicie serca a także włosy Wielkiego Potwora. To właśnie Kujot oskalpował przerażającego olbrzyma zabitego przez Bliźnięta. Odzyskanie skalpu miało mu teraz umożliwić osiągnięcie nieśmiertelności i podbój świata. Na marginesie: w mitach Indiach innych niż Navajo, Kojot jest postacią nie tyle negatywną co ambiwalentną.
Świtę Kujota stanowiły szare ptaki nieznanego gatunku, ucieleśniające smutek. Były nieme i nie dawały się spłoszyć.
Niedźwiedzia Panna, potworna oblubienica Kujota była uwiedzioną przez niego kobietą. Przypominała niedźwiedzicę z kobiecą głową. Równie okrutna jak Kujot, pożerała ludzi. Jane Terrasino, zamieniona w Niedźwiedzią Pannę zaatakowała Johna Hyatta. Nawiasem mówiąc, Autor zdaje się mylić grizzly z baribalem, opisując futro tego pierwszego jako czarne.
Masterton nawiązał także w wątkach pobocznych do legendy miejskiej o aligatorach w kanalizacji oraz tradycyjnych opowieści o duchach. Ciotka Dana Michina spotkała kiedyś ducha Buffalo Billa Cody’ego (1846 – 1907).
Nastrój grozy potęguje dodatkowo osobiste wyznanie Autora zamieszczone na samym wstępie.
,, […] podczas mojej pracy nad książką o złowrogich mocach trapił mnie pech, który na co dzień stał się prawdziwą zmorą. To, co w owym czasie przydarzyło się mnie i mojej rodzinie, trudno nazwać zbiegiem okoliczności. Oto tylko niektóre wydarzenia: śmierć mojego ojczyma, wypadek samochodowy podczas jazdy z prędkością siedemdziesięciu mil na godzinę, gdy mój nowy mustang uderzył w betonowy mur, następny wypadek samochodowy, który spotkał moją żonę, oraz niezliczone zguby i straty osobistych drobiazgów, takich jak: książeczki czekowe i liczne pamiątki. Jeszcze dziwniejsze było wrażenie, że książka czasami wymykała mi się spod kontroli i odchodziła od pierwotnego wątku na manowce – jak gdyby usiłowała pisać się sama albo nie dopuścić do napisania’’.
1 Odsyłam do posta: ,,Wymyślony trickster?’’
Oniricon cz. 1179
Śniło mi się, że:
- bohaterkami ,,Sagi o wiedźminie'' były czarownice Kolimbra Kimberly i Wiktoria,
- Andrzej Pilipiuk zaczął publikować w ,,Nowej Fantastyce'', pomimo tego, że w 2020 r. podpisał list w obronie Jacka Komudy, UWAGA: To tylko sen, powyższe wydarzenie jest fikcyjne,
- przechodząc koło Pomnika Czynu Polaków w Szczecinie, rozmyślałem o tym, że Putin jest Antychrystem, zaś Siergiej Łukjanienko - Fałszywym Prorokiem,
- Mama powiedziała, że jestem ,,z piekła rodem'' z powodu mojego łakomstwa,
- zła czarownica postawiła mi warunek, że będę mógł poślubić ukochaną królewnę dopiero wtedy gdy odnajdę w dużym, kartonowym pudle pustą rolkę po papierze toaletowym, ucieszyłem się gdy udało mi się ją znaleźć,
- w starożytnym Egipcie spotkałem w pałacu faraona murzyńską czarownicę z głową czarnego sokoła, była odziana w czarną suknię do ziemi i skojarzyła mi się z Yennefer,
- w równoległym świecie starożytni Żydzi i chrześcijanie urządzali własne olimpiady zwane makabi na cześć Judy Machabeusza,
- na początku XX wieku w Warszawie powstała nowa odmiana dramatu zwana teatrem ogródkowym,
- w kłótni z Voytakusem ov Viernitisem powiedziałem: ,,Żebyś się nie przeliczył, dziabdziaczku!'',
- na Borneo w miejscu gdzie przecinały się granice Indonezji, Malezji i Brunei mieszkała księżniczka Zosia, pretendentka do brytyjskiego tronu, będąca z pochodzenia Polką,
- królowa Wiktoria była Polką, jej mąż, książę Albert, urodzony w Norymberdze także był Polakiem,
- bardzo się zawstydziłem gdy Romana ov Olkievicova opublikował oficjalny dokument, w którym zostałem nazwany leniem i człowiekiem niezaradnym, można w nim był przeczytać, że w czasie upałów mam na sobie wyłącznie biżuterię, UWAGA: To tylko sen, nic takiego się nie wydarzyło.
poniedziałek, 31 sierpnia 2026
William Crookes
,, […] udziału w tem brać nie godzi się. To jest pieniądz niesprawiedliwości’’
- Cyprian Kamil Norwid o seansach spirytystycznych
William Crookes (1832 – 1919) był angielskim fizykiem i chemikiem, należącym do Towarzystwa Królewskiego. Odkrył tal i cztery nieistniejące pierwiastki: monium (1898), victorium (1899, nazwany na cześć królowej Wiktorii), incognitum i ionium (oba ostatnie w 1905 r.) 1. Wynalazł radiometr, rurki do badania rozrzedzonych gazów, okulary przeciwsłoneczne, rurę do wyładowań i spinteryskop (1903), przyrząd do obserwacji cząstek alfa. Badał promienie katodowe, które nazywał czwartym stanem materii i materią promienistą. W 1859 r. założył czasopismo naukowe ,,Chemical News’’, które redagował aż do śmierci.
Ten sam wybitny uczony był także spirytystą. Począł się zagłębiać w tę pseudonaukę po śmierci ukochanego brata w 1867 r. Należał do wielu organizacji okultystycznych: Towarzystwa Teozoficznego, Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku (1890), Klubu Duchów (prezes w latach 1907 – 1912) i Towarzystwa Badań Parapsychicznych. Szybko zatracił wszelki krytycyzm zwłaszcza w ocenie paranormalnych możliwości szkockiego medium, Daniela Dunglasa Home’a (1833 – 1886). Crookes traktował go jak prawdziwego cudotwórcę. Z powodu działalności spirytystycznej groziło mu wykluczenie z Towarzystwa Królewskiego. Twierdził, że odkrył tzw. siłę psychiczną. Propagował spirytyzm na łamach założonego przez siebie ,,Quarterly Journal od Science’’. W 1874 r. podjął współpracę z młodym medium, Florence Cook (1856 – 1904), która rzekomo materializowała białą zjawę, zwaną Katie King. W rzeczywistości zakochany uczony był manipulowany przez dziewczynę. Pod koniec życia zaczął postrzegać spirytyzm już bardziej sceptycznie.
1 Odsyłam do posta: ,,Nieistniejącej pierwiastki’’.
niedziela, 30 sierpnia 2026
Girolamo Cardano
,,Astrologia jest głupią córką mądrej matki (astronomii), lecz przez minione sto lat ta mądra matka nie mogłaby wyżyć gdyby nie pomoc głupiej córki’’ - Johannes Kepler (1571 – 1630)
Girolamo Cardano (Cardanus, 1501 – 1576) był włoskim humanistą renesansowym, matematykiem (autorem tzw. wzorów Cardana), lekarzem i filozofem. Napisał ok. 300 prac z różnych dziedzin wiedzy min. o grze w szachy, teologii, historii, geologii, psychiatrii, muzyce i innych. Zaliczają się do nich przykładowo ,,Practica arithmeticae generalis’’ (1540), ,,Artis magnae sive de regulis Algebrae liber unus’’ (1545), ,,Metoposcopia’’ (wydany pośmiertnie w 1658 r. traktat o fizjonomice, wyróżniający kilkaset typów zmarszczek) 1 i ,,Autobiografia’’ (wydana pośmiertnie w 1643 r.). Na długo przed oficjalnym odkryciem zjawiska alergii w 1906 r. ustalił trafnie, że przyczyna cierpień Johna Hamiltona (1512 – 1571), arcybiskupa Saint Andrews było uczulenie na pióra. Jako pierwszy opracował metodę czytania przez dotyk oraz szukał sposobów pomocy osobom głuchoniemym.
W 1550 r. wydał księgę ,,De Subtiltate rerum’’. Zawarł w niej opis okultystycznego rytuału przywołania siedmiu ,,ludzi stworzonych z powietrza’’, odzianych w jaśniejące szaty 2. Zajmował się także astrologią, pseudonauką przeżywającą istny boom na progu ery nowożytnej. Ułożył pełne pomyłek horoskopy Francesca Petrarki (1304 – 1374) 3, Albrechta Dürera (1471 – 1528), Andreasa Vesaliusa (1514 – 1564) i Marcina Lutra (1483 – 1546). Przepowiedział śmierć króla Anglii Edwarda VI (1537 – 1553) w wieku 55 lat. Tymczasem monarcha ten zmarł jako piętnastolatek. Astrolog nie przewidział śmierci arcybiskupa Hamiltona na szubienicy, ani też własnego uwięzienia przez Inkwizycję w 1570 r. Słuszne oburzenie Kościoła wywołał jego traktat ,,Commentaria ad Ptolomeum’’ (1554 r.), w którym Cardano postawił horoskop samemu Chrystusowi. Uzależnienie ukrzyżowania od kwadratury Marsa i Słońca naraziło astrologa na zarzut zakwestionowania wolnej woli Syna Bożego i Jego boskości. Według legendy Cardano popełnił samobójstwo, aby wypełnić przepowiednię o dacie własnej śmierci. Motyw ten wykorzystałem w powieści fantasy ,,Tatra’’ (2018).
1 Odsyłam do posta: ,,Fizjonomika’’.
2 Odsyłam do posta: ,,Anioły czy demony?!’’
3 Odsyłam do posta: ,,Francesco Petrarka’’.




























