,,Wtedy
to właśnie Pan
zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: ‘Potomstwu twemu daję ten
kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat, wraz z
Kenitami, Kenizytami, Kadmonitami, Chetytami, Perezzytami, Refaitami,
Amorytami, Kananejczykami, Girgaszytami i Jebusytami’’ - Rdz
15,18 – 21

Od
tysięcy lat Żydzi są wśród otaczających ich ludów bohaterami
legend i teorii spiskowych, najczęściej przedstawiających ich w
ciemnych barwach. Przypisywano im kult osła ,
praktykowanie magii ,
mordy rytualne ,
plany przejęcia władzy nad światem (opisane w falsyfikatach takich
jak ,,Protokoły
Mędrców Syjonu’’
i ,,Dokument
Zundera’’
),
zatruwanie studni, rozsiewanie zarazy, tzw. cios w plecy
(przyczynienie się do klęski Niemiec w I wojnie światowej) ,
zamiar utworzenia Andinii, własnego państwa w Ameryce Południowej
,
wykorzystywanie szczepionek do ludobójstwa gojów
itd. Drugą stronę tego medalu stanowi izraelizm, pogląd o
pochodzeniu różnych narodów od Żydów. Roszczenia takie wysuwali
Brytyjczycy, Skandynawowie, Francuzi, a nawet Japończycy .
Równocześnie
koncepcje pseudohistoryczne istnieją wśród samych Żydów.

Wielki
Izrael (hebr. Erec
Israel ha – Slema,
ang. Greater
Israel)
stanowi postulat budowy żydowskiego imperium na Bliskim Wschodzie,
motywowany powyższym cytatem z ,,Biblii’’.
W jego granicach ma się znaleźć cały Izrael z Zachodnim Brzegiem
Jordanu, Strefą Gazy i Wzgórzami Golan, Jordanią, Libanem, duża
częścią Syrii, Iraku, Kuwejtu, a nawet Arabii Saudyjskiej, Egiptu
i Turcji. Plany te głosi izraelska skrajna prawica np. Narodowa
Partia Religijna – Religijny Syjonizm i Likud. Do znanych
zwolenników Wielkiego Izraela należał Icchak Szamir (1915 –
2012). Jako historyczny wzorzec podawane jest państwo króla
Dawida. Według Jasira Arafata (1929 - 2004), Hamasu i władz Iranu
dwa niebieskie pasy na fladze Izraela symbolizują Nil i Eufrat.
Izrael oficjalnie zaprzecza tej wykładni, wskazując na nawiązanie
do tallitu, żydowskiego szala modlitewnego. Arafat twierdził także,
że awers monety o nominale 10 agorot przedstawia mapę Wielkiego
Izraela.
,,Pojawiają
się mianowicie głosy nawołujące do stworzenia ‘Wielkiego
Izraela’, obejmującego nie tylko Państwo Żydowskie w
dzisiejszych granicach, Strefę Gazy i Zachodni Brzeg, lecz także
część Syrii, Jordanii, a nawet Iraku. Tego typu scenariusze kreślą
głównie środowiska żydowskich osadników i skrajnej prawicy.
Postulaty takie wysuwają też politycy, a nawet członkowie gabinetu
Netanjahu, jak minister finansów Becalel Smotricz. Często
przywołując w swojej retoryce odniesienia biblijne, mówiące m.in.
o ‘ziemi nadanej Żydom przez Boga’’’ - Marek Magierowski
,,Bufor wokół Izraela’’ [w]: ,,Gość Niedzielny 18/ 2026’’
Ryc. za: mercaz usa
Ideowym
sojusznikiem Wielkiego Izraela jest bardzo popularny w USA
chrześcijański syjonizm. Głosi, że chrześcijanie mają religijny
obowiązek wspierać Izrael jako naród wybrany.
,,
[Cyrus] Scofield twierdził m.in., że Bóg stworzył człowieka w
4004 r. przed Chrystusem. Powołując się na przekleństwo rzucone
przez Noego na potomstwo Chama, usprawiedliwiał istnienie
niewolnictwa. To on rozpropagował w amerykańskich środowiskach
protestanckich ideę syjonizmu chrześcijańskiego. Stało się tak
za sprawą fenomenu wydawniczego, jakim była tzw. Biblia Scofielda,
wydana po raz pierwszy w 1909 r. W rzeczywistości była to Biblia
Króla Jakuba, czyli angielski przekład z 1611 r., ale opatrzony
przypisami redaktora. W swych komentarzach Scofield twierdził, że
Kościół nie zastąpił Izraela, Stare Przymierze nadal obowiązuje,
judaizm jest równoległą drogą do zbawienia, a obowiązkiem
chrześcijan jest wspieranie narodu żydowskiego. […] Biograf
Scofielda, Joseph Canfield, stawia tezę, ze za sukcesem rynkowym
wspomnianej Biblii stał amerykański finansista żydowskiego
pochodzenia, sponsor i propagator syjonizmu Samuel Untermeyr (należał
on razem ze Scofieldem do tego samego elitarnego Lotos Club w Nowym
Jorku). Krytycy twierdzą, iż nie ma żadnego dowodu na przepływy
finansowe między obu panami. [...]’’ - Grzegorz Górny ,,Macie
swojego prekursora’’ [w]: ,,Gość Niedzielny 29/ 2026’’
Chrześcijański
syjonizm wywarł duży wpływ na politykę amerykańskich
prezydentów; Harry’ego Trumana (porównującego siebie do
perskiego króla Cyrusa), George’a W. Busha (atak na Irak w 2003
r.)
i Donalda Trumpa (atak na Iran w 2026 r.). Nie jest to pogląd
katolicki, ale protestancki.

W
1997 r. ukazała się w USA książka dziennikarza Michaela Drosnina
,,Kod
Biblii’’.
Autor, skądinąd ateista, postawił w niej tezę o tajnym przekazie
zakodowanym w literach hebrajskiego tekstu Starego Testamentu.
Odczytane post
factum
przepowiednie mówiły min. o wybuchu obu wojen światowych, zamach
na Abrahama Lincolna, Mahatmę Gandhiego i św. Jana Pawła II,
upadku Napoleona, rewolucji październikowej, dojściu Hitlera do
władzy, zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, lądowaniu
na Księżycu i wielu innych ważnych zdarzeniach. Drosnin opierał
się na pracach izraelskiego matematyka, Elijahu Ripsa (1948 –
2024). Pomimo pozorów naukowości jest to jedynie współczesna
próba racjonalizacji kabały, ezoterycznej wykładni Starego
Testamentu .
Ryc. za: Folk Bestiary
Jako
dowód bytności izraelskich żeglarzy króla Salomona w Ameryce
Północnej jest przytaczany kamień Dekalogu z Los Lunas w Nowym
Meksyku (USA). W 1933 r. odkrył go amerykański archeolog Frank C.
Hibben (1910 – 2002). Kamień ten, uważany dziś za fałszerstwo,
był używany do udowadniania historyczności ,,Księgi
Mormona’’
(zawierające XIX – wieczne mity o kolonizacji Ameryki Północnej
przez Hebrajczyków) oraz przez zwolenników izraelizmu brytyjskiego
(Amerykanie odziedziczyli izraelizm po Anglikach). Jeszcze inni
uważali, że kamień Dekalogu pochodzi z Atlantydy.
Archeologia
w Izraelu jest wykorzystywana do realizacji celów politycznych.
Kładzie ogromny nacisk na świetność królestwa Dawida i Salomona,
przy jednoczesnym pomniejszaniu roli innych ludów i kultur. Choć
wielu historyków kwestionuje samobójstwo obrońców Masady w 73 r.
n. e. opisane przez Józefa Flawiusza, w Izraelu wciąż jest ważną
częścią narodowej mitologii żydowskiej.
UWAGA:
Gdyby Czytelnik miał wątpliwości, zaznaczam, że NIE jestem
antysemitą. Żydzi podlegają dla mnie krytyce tak samo jak
wszystkie inne narody.