sobota, 7 listopada 2026

Z Kambodży do Narnii

  

 



,,Zależność od kapłanów uwidacznia się w następującej legendzie. W jednej z pałacowych wieżyc ponoć miał przebywać tajemniczy wąż. Co noc arcykapłan prowadził króla na miłosną schadzkę z wężem, który zamieniał się w piękną kobietę. Z chwilą kiedy okazywało się, że król tracił męskość, skazywano go na śmierć, aby ustąpił miejsca młodszemu. Nieszczęśnika pakowano do jedwabnego wora i zatłukiwano na śmierć maczugą z pachnącego drzewa. W tym makabrycznym opowiadaniu, również przekazanym nam przez Czu Ta - kuana, prawdą jest zapewne to, że kapłani po prostu uśmiercali władców, którzy z tych czy innych powodów stali im się niewygodni'' - Zenon Kosidowski ,,Rumaki Lizypa''

 


                                          

                                                            Ryc. za: David Wiesner 

 

    Powyższa legenda przypmniała mi powieść ,,Srebrne krzesło''  C. S. Lewisa, w której książę Rilian, następca tronu Narnii został uwięziony pod ziemią przez czarownicę, Panią w Zielonej Sukni, która potrafiła zamieniać się w zielonego węża. 

Wisznu i tancerka z Kambodży

 




 ,,Bóg Wisznu udał się razu jednego na wędrówkę po kraju w przebraniu starca, by wypróbować dobroć i litościwość ludzi. Pukał od drzwi do drzwi prosząc o przytułek, ale wszędzie spotykał się z odmową. Pewnej nocy stanął przed skromną chatką, skąd rozlegał się wesoły śpiew. Drzwi otworzyła mu tancerka, zaprosiła do wnętrza, uraczyła jedzeniem, zabawiła śpiewem i udzieliła noclegu. Wszystko to czyniła jak najnaturalniej w świecie, z miłym uśmiechem na ustach. W nagrodę za jej dobroć Wisznu stał się patronem tancerek, a swoim wyznawcom nakazał otaczać je opieką i szacunkiem'' - Zenon Kosidowski ,,Rumaki Lizypa''

 


 

                                                            Ryc. za: Nikolay Todorov 

 

    Fabuła tej legendy przywodzi na myśl znacznie późniejszą balladę ,,Bóg i bajadera'' J. W. Goethego.  

Legendy o powstaniu Angkoru

 


                                                         Ryc. za: Sonasia Holiday

 

 ,,Zdumiony i oszołomiony tym niesamowitym widokiem [Henri] Mouhot chodził po okolicy i usiłował zebrać informacje o tym tajemniczym mieście. Ale Kambodżanie niewiele mogli mu powiedzieć. Jedni utrzymywali, że Angkor jest dziełem króla aniołów Pra - Eun, inni zapeniali, że zbudowali go wielkoludy lub też po prostu odpowiadali: 'Urosło samo''' - Zenon Kosidowski ,,Rumaki Lizypa''

 


 

                                                    Ryc. za: angkorfractals 

Listy Vrain Lucasa

 

 


    ,,Jeżeli chodzi o nawiność ludzką, to wszelkie rekordy pobił chyba szacowny matematyk, astronom i członek francuskiej Akademii Nauk Michael Chastes. Jego konikiem było kolekcjonowanie autografów osobistości historycznych. Pewnego dnia zgłosił się do niego skromny urzędnik nazwiskiem [Denis] Vrain Lucas. [...] był w posiadaniu ogromnego zbioru autografów  po niejakiem Boisjourdain, który rzekomo utonął w morzu w roku 1790. 

 

 

 

[...] wśród ogromnej korespondencji znajdowały się między innymi listy Kleopatry, Juliusza Cezara, Owidiusza, Plutarcha i Karola Wielkiego. W piśmie do Arystotelesa Aleksander Wielki chwalił dzielność Gallów, w innej epistole św. Łazarz opowiada św. Piotrowi o cnotach kapłanów celtyckich, druidów. Znalazła się tam nawet korespondencja Marii Magdaleny z królem Burgundii i Jezusa Chrystusa z pewnym medykiem gallijskim imieniem Castor.

 

 


    Największy jednak rozgłos zdobył list Pascala, z którego wynikało, że to on, nie Newton, jest odkrywcą prawa grawitacji. Chastes napisał na temat broszurę, a gdy w kwietniu 1869 roku komisja ekspertów uznała ten list za autentyczny, rozentuzjazmowani patrioci paryscy urządzili na ulicach radosną manifestację.

    Jeżeli dodamy jeszcze, że wszystkie listy były pisane we współczesnym języku francuskim na papierze ze znakami wodnymi ogólnie znanej papierni, nie wiemy, co w tej farsie bardziej podziwiać: niewiarygodną bezczelność oszusta czy też apokaliptyczną naiwność kolekcjonera. 

    Lucas wyłudził od swojej ofiary kilkadziesiąt tysięcy franków, sumę na owe czasy ogromną. Po raz pierwszy powinęła mu się noga, gdy Anglik Sir David Brewster zwrócił uwagę na datę listu Pascala, z której wynikało, że autor 'Myśli' miał osiem lat, gdy rzekomo odkrył prawo grawitacji. Lucasa zdemaskowali jednak ostatecznie Włosi, a nie uczeni francuscy. W 1870 r. oszust został skazanty na dwa lata więzienia i 625 franków grzywny. Po wojnie francusko - pruskiej zaginął po nim wszelki ślad'' 

- Zenon Kosidowski ,,Rumaki Lizypa'' 

 

Julian Apostata i Achilles

 

 


 ,,Flawius Klaudius Julianus, nazwany przez dziejopisów chrześcijańskich Apostatą (Odstępcą), był żarliwym wyznawcą religii pogańskiej. Jego matka Bazylina miała sen, że urodziła Achillesa i dlatego Julian poczytywał tego herosa greckiego za swego protoplastę'' - Zenon Kosidowski ,,Rumaki Lizypa''

 



    Wielbicielem mitycznego Achillesa był także Aleksander Wielki.  

Atlanci na Wyspie Wielkanocnej

 


 ,,Byli na przykład zwolennicy poglądu, że budowniczowie megalitycznych rzeźb stanowili resztki mieszkańców Atlantydy; inni sądzili, że pochodzili z doliny Indusu, gdzie w drugim tysiącleciu p. n. e. kwitła wspaniała cywilizacja miejska; niektórzy fantaści identyfikowali ich z jakąś wymarłą rasą olbrzymów, która żyła równocześnie z dinozaurami. Poważniejsze podstawy ma teoria głoszona, między innymi przez Heyerdahla, że Wyspę Wielkanocną skolonizowali Indianie peruwiańscy. Ostatnio jednak archeolodzy doszli do przekonania, że pierwotni mieszkańcy byli Polinezyjczykami z archipelagu Markizy'' - Zenon Kosidowski ,,Rumaki Lizypa''

 


 

Dawne teorie o Polinezyjczykach

 

 


 ,,Jeżeli chodzi o pochodzenie Polinezyjczyków, to na ten temat lansowano swego czasu mniej lub więcej fantastyczne poglądy. Tak na przykład fakt, że w języku polinezyjskim i egipskim istnieje słowo 'ra' na określenie słońca, przyjęto jako dowód, iż Polinezyjczycy to dawni emigrancji z Egiptu. Inne tego rodzaju podobieństwa ligwistyczne [...], nasunęły myśl, że Polinezyjczycy wywędrowali według jednych z Mezopotamii, według innych z Indii'' - Zenon Kosidowski ,,Rumaki Lizypa''

 


    Do tego należy jeszcze dorzucić Stanisława Szukalskiego (powyżej), twierdzącego, że Polacy pochodzą z Wyspy Wielkanocnej.