,,Wiadomo
też o Polakach, że od początku swego rodu byli bałwochwalcami i
czcili mnóstwo bogów i bogiń mianowicie Jowisza, Marsa, Wenerę,
Dianę i Cererę, popadłszy w błędy innych narodów i szczepów’’
- Jan Długosz ,,Roczniki czyli kroniki sławnego Królestwa
Polskiego’’

Prof.
Aleksander Brückner
(1856 – 1939) był wybitnym polskim slawistą, prawdziwym
polihistorem. Jego przodkowie pochodzili z Austrii. Ocalił od
zapomnienia ,,Kazania
świętokrzyskie’’
z XIII/ XIV wieku. Napisał min. ,,Apokryfy
średniowieczne’’
(1902), czterotomowe ,,Dzieje
kultury polskiej’’
(1930 – 1932), dwutomowe ,,Dzieje
literatury polskiej w zarysie’’
(1903), dwutomową ,,Encyklopedię
staropolską’’
(1937 – 1939), ,,Ezopy
polskie’’
(1902), ,,Historię
literatury rosyjskiej’’
(1905), ,,Legendy
o Cyrylu i Metodym wobec prawdy dziejowej. Studium z dziejów
chrześcijaństwa u Słowian’’
(1904), ,,Mikołaja
Reja. Studium
krytyczne’’
(1905), ,,Mitologię
polską’’
(1924), ,,Mitologię
słowiańską’’
(1918), ,Różnowierców
polskich’’
(1905), ,,Słownik
etymologiczny języka polskiego’’
(1926 – 1927), ,,Starożytną
Litwę. Ludy i bogi’’
(1904) i inne prace. Kiedyś został przyłapany w bibliotece na
wyrywaniu strony z książki naukowej. Lingwista Henryk Ułaszyn
(1874 – 1956) wytoczył mu procesy o znieważenie jako pokłosie
sporu obu uczonych o pochodzenie polskiego słowa pchła z
rosyjskiego ,,błocha’’.
Dbał o czystość języka polskiego, zwalczając germanizmy. W 2023
r. szczątki uczonego i jego żony, Emmy, zostały sprowadzone z
Berlina do Polski.

W
2003 r. przeczytałem po raz pierwszy ,,Mitologię
słowiańską i polską’’
wydane w jednym tomie. W 2022 r. ukazało się wznowienie nakładem
wydawnictwa ,,Replika’’.
We wrześniu 2026 r. przeczytałem ponownie ,,Mitologię
polską. Studium porównawcze’’.
Książka została wydana osobno w 2025 r. przez ,,Vis
– a – vis
Etiudę’’
w serii ,,Meandry
kultury’’.
Mem za: Jeja.pl
Na
podstawie analizy etymologicznej Autor doszedł do następujących
wniosków. Nie istniała jednolita mitologia słowiańska, bowiem
każde plemię czciło innych bogów. (Dostrzegam tu analogię do
plemion afrykańskich, Indian obu Ameryk, Aborygenów i ludów
Oceanii). Polskie pogaństwo, skutecznie wytępione w trakcie
chrystianizacji, miało prawdopodobnie charakter agrarny i pokojowy.
O bogach Polan nie pisał ani Gall Anonim (XI wiek - po 1116) ,
ani też bł. Wincenty Kadłubek (ok. 1160 – 1223) .
Jedyną wartość źródłową posiadają dane porównawcze z Połabia
i Rusi, gdzie proces chrystianizacji przebiegał inaczej niż w
Polsce i Czechach. Późniejsze źródła (kroniki, zapiski
etnografów) Autor uznał za całkowicie bałamutne. Przejawiał duży
krytycyzm wobec prób doszukiwania się reliktów pogańskich wierzeń
w ludowych pieśniach
i obrzędach. Stanowczo odrzucał koncepcję wpływów totemizmu w
heraldyce. Polemizował w tej sprawie z pracami Janiny Klewe
,,Totemizm
a pierwotne zjawiska religijne w Polsce’’
(1920) i Aleksandra Kraushara ,,Totemizm
w rozwoju dziejowym społeczeństw pierwotnych i jego objawy w
genezie społeczeństwa polskiego. Próba hipotezy historycznej’’
(1920).

Brückner
całkowicie odrzucił panteon cytowanego powyżej Jana Długosza
(1415 – 1480). Kronikarz posłużył się interpretatio
romana;
przeniesieniem wierzeń starożytnych Rzymian na grunt prasłowiański.
Wykorzystał w swojej pracy kościelne statuty piętnujące pogańskie
obyczaje, niezrozumiałe dla ówczesnych elit słowa pieśni
ludowych, mylnie brane za imiona bóstwa a nawet nazwy roślin
(marzanna i dziewanna). Do panteonu Długosza należały: Jesza
(najwyższy bóg, odpowiednik Jowisza), Łado (bóg wojny),
Dziedzilela (bogini miłości i płodności), Nyja (pierwotnie: Tyja,
bóg zmarłych), Marzanna (bogini pól uprawnych, odpowiednik Ceres),
Dziewanna (dziewicza bogini dzikiej przyrody) oraz Pogoda i Żywie
(wymyślone prawdopodobnie pod wpływem połabskich Podagi i Żywi z
,,Kroniki
Słowian’’
Helmolda z Bozowa) .
Ustalenia Długosza wywarły duży wpływ na późniejszych,
nowożytnych kronikarzy polskich: Marcina Kromera (1512 - 1589),
Marcina Bielskiego (ok. 1495 - 1575), Macieja Miechowitę (1457 -
1523), Macieja Stryjkowskiego (1547 – 1586/ 1593) i Aleksandra
Gwagnina (1534 - 1614). W XVI wieku panteon został poszerzony o nowe
bóstwa: trójcę łysogórską (Ładę, Boda i Lelę), Pochwista
(boga wiatru) i Ładę, matkę Lela i Polela. Łada miała być
polskim odpowiednikiem Ledy z mitologii greckiej, zaś jej synowie
przypominali Kastora i Polideukesa.

Wcześniej autorzy niemieccy,
tacy jak hagiografowie św. Ottona z Bambergu stworzyli legendę o
pobycie Juliusza Cezara na ziemiach polskich. Rzymski wódz, skądinąd
bardzo popularny w średniowiecznych legendach, założył podobno
Wolin (gdzie pogańscy Słowianie czcili jego włócznię), Lubusz i
Libiąż. Podobny przykład uczonych fantazji stanowiło utożsamianie
ruskiego boga Simargła z Semem – Heraklesem.
Ryc. za: Veles Grove
Polanie czcili prawdopodobnie
Swaroga (powyżej), boga ognia zarówno ziemskiego jak i niebiańskiego
(Słońca). Zdaniem Autora Swarożyc nie był synem Swaroga, ale
czułym zdrobnieniem jego imienia. Weles, bóg bydła, świata
podziemnego i przysiąg był znany z Rusi i Czech, ale nie z Polski.
Podobnie rzecz miała się z Perunem, którego kult na Rusi rozwijał
się pod silnym wpływem skandynawskiego Thora. Polskie przekleństwa
związane z piorunami nie są dostatecznym dowodem na dawne
ubóstwianie tego zjawiska przyrodniczego.
Fot. za: raciborz.com.pl
Za
kult odpowiadali kapłani zwani żercami (ofiarnikami), po chrzcie
zredukowani do roli ludowych czarowników i czarownic. Drewniane
posągi bóstw były nazywane zapewne słupami. Czary oznaczały
początkowo wróżebne linie kreślone w popiele. Nawia, kraina
zmarłych, rządzona przez Welesa była miejscem ponurym, ciemnym i
zimnym. W określone dni (Dziady!) dusze zmarłych odwiedzały
żywych, aby móc się ogrzać, napić, zjeść i wykąpać w łaźni.
Wyraj (raj) był jedynie tajemniczym miejscem, gdzie ptaki odlatywały
na zimę. Nazwa piekło pochodzi od słowa pkieł (smoła) .

Prasłowianie
nie znali diabłów, które zapożyczyli dopiero z demonologii
chrześcijańskiej. Połabski Czarnobóg (powyżej) z ,,Kroniki
Słowian’’
był zniekształconą postacią szatana, podczas gdy jego brat
Białobóg został wymyślony dopiero przez XVIII – wiecznych
erudytów niemieckich. W XVI wieku nastąpił żywiołowy rozwój
polskiej demonologii infernalnej. Zapisane zostały wówczas takie
imiona diabłów jak: Korfanty ,
Muchawiec (polski Belzebub czyli Władca Much), Czerniec, Bajor,
Czeczot, Kubeba, Smolist (Smołka, Osmolejka), Szczebiot (Markot),
Gorzad, Dyptam, Odma, Kofel, Hejdaż, Hala, Lelu Polelu, Rozwód,
Harab Myśliwiec, Ileli, Kozyra (Bierka), Gajda, Ruszaj, Pożar,
Bier, Dymek, Rozbój, Strojnat, Wicher, Wilkołek, Węsad, Dyngus,
Kiczka, Fugas, diablice: Dziewana, Marzana, Wenda, Jędza, Osoryja
(dawne określenie sępa), Chorzyca (sprawczyni chorób) i Merkana,
Paskuda Zalotnik ,
Bies, Ditko, Lewko, Rogalec i Lelek. Różnica między gusłami a
zabobonami polega na tym, że drugie określenie jest pejoratywne,
pierwsze zaś nie.

Ryc. za: E. S. O. Martin
Demonologia
ludowa wykazuje liczne wpływy obce. Przykładowo słowo strzyga
pochodzi z łac. ,,strix’’
- sowa, zaś rusałka od rzymskiego święta rosaliów, obchodzonego
niegdyś na Bałkanach. Chobołd i skrzat zostały zapożyczone z
Niemiec. Biblijny odpowiednik południcy stanowi demon południa
(łac. daemon
meridianus):
,, [nie ulękniesz się]
moru, co niszczy w południe’’
- Psalm 91,6. Strzygami zostawali ludzi rodzący się z dwiema
duszami. Autor uznał za fantazje romantyków wyobrażenia południc
jako urodziwych nimf ze złotymi paskami i sztyletami. Jędze były
początkowo żeńskimi demonami a nie ludźmi. Należała do nich
Baba Jaga, której chatka na kurzej nóżce może stanowić echo
słowiańskich świątyń wznoszonych na fundamencie z rogów i kości
zwierząt.
Fot. za: pixabay.com
Upiory,
często dziś mylone z wampirami, były pierwotnie istotami
doznającymi czci. Źródła ruskie mówią o składaniu im ofiar i
długotrwałej walce Cerkwi prawosławnej z tym przejawem kultu
zmarłych. Istniał nawet ruski pop imieniem Upir Lichyj, który
tłumaczył teksty biblijne. W 1716 r. ks. Jerzy Gengell wywiódł
słowo upiór od pierza, wskazując, że istoty te były lekkie jak
puch, a być może nawet upierzone. (To sugestywne wyobrażenie
wywarło duży wpływ na tworzoną przeze mnie mitologię
slawianistyczną) .
Ryc. za: Noami Butterfield
W
rozdziale o upiorach i wilkołakach Autor przeanalizował przekazaną
przez Herodota legendę o Neurach ,
długa uważanych za pierwszych Słowian. Jego zdaniem obrzędy
symulujące przemianę człowieka w wilka były domeną jedynie kasty
kapłanów a nie całego ludu. Ucieczka Neurów przed wężami
alegorii obcego najazdu, lecz wyolbrzymienie faktu obfitości węży
na ziemiach dzisiejszej Ukrainy.

Legendy
o Piaście, Popielu i Wandzie zostały uznane za nielogiczne wymysły
kronikarzy. Autor wskazuje na nieheroiczne, wręcz ośmieszające
imiona takich postaci jak: Chwościsk (ogon), Piast (tłuczek) i
Rzepka. Motyw zjedzenia człowieka przez myszy pochodzi z legend
niemieckich. Taką samą śmiercią jak Popiel zginął zły biskup
Hatto .
Autor odrzucił całkowicie jako bzdurną współczesną mu próbę
racjonalizacji legendy, w której Popiel powieszony za karę przez
poddanych i zjedzony pośmiertnie przez myszy. Wanda i czeska Libusza
były postaciami całkowicie nieprawdopodobnymi, bowiem Słowianie
nie uznawali nad sobą władzy kobiet. Św. Olga, władczyni Rusi
Kijowskiej była pochodzenia wareskiego (germańskiego) i rządziła
jedynie w imieniu swego małoletniego syna, Światosława.
Brückner
wywarł duży wpływ na późniejszych badaczy Słowiańszczyzny.
Część autorów zgadza się z nim, podczas gdy inni zarzucają mu
hiperkrytycyzm.