,,
[…] Dwa sępy wyszarpywały Tytiosowi wątrobę w Tartarze za chęć
zgwałcenia Leto (Latony), matki Apollina i Artemidy – wg
humanistów renesansowych była to alegoria opanowania ciała przez
żądze (gdyż wątrobę uważano za siedzibę pożądania). […]
Mityczny wieszczek Melampos rozumiejący mowę ptaków twierdził, że
sępy są mądrzejsze od bogów. [...]’’ - Władysław Kopaliński
,,Słownik symboli’’
,,Gdy
wśród przekleństwa od Boga
Czart
panował, śmierć i trwoga’’
-
pieśń adwentowa ,,Spuście nam na ziemskie niwy’’
W
2010 r.
przeczytałem po raz pierwszy
,,Prawo sępów’’, zbiór
opowiadań dark fantasy Feliksa Wiktora Kresa (właśc. Witolda
Chmieleckiego, 1966 – 2022) z 1991 r. Książka dzieli się na trzy
części: ,,Gaareogorde hork kerek’’,
,,Deszcze’’ i
,,Północną granicę’’.
Autor
przedstawił w niej wykreowany przez siebie, quasi średniowieczny
świat z artylerią (znaną już pod koniec tej epoki) i uprawami
ziemniaków (upowszechnionymi dopiero w XVIII wieku). Konu, wspólny
język przypomina swą nazwą koine, odmianę greki, używaną w
późnej starożytności. Piratka imieniem Alagera może stanowić
nawiązanie do Algieru jako siedziby dawnych, muzułmańskich
korsarzy. Pierwowzorem ptaków wielkości statków, latających nad
Bezmiarem był legendarny Rok. Z kolei magiczne Pióro, zabijające
kłamców, przywodzi mi na myśl pióro egipskiej bogini Maat ważone
podczas pośmiertnego sądu Ozyrysa.
Akcja
rozgrywa się podczas Ery Sępów. Wcześniej miały miejsce Era
Kotów i Era Ludzi. Najwcześniejszy okres, poprzedzający pojawienie
się tych ras rozumnych nosił nazwę Pomroki.
Opisane
w książce wydarzenia miały miejsce na ziemiach Cesarstwa, którego
stolicą była Kirra. Najważniejszym miastem cesarskiej prowincji
Dartanu była bogata i pełna blichtru Rollayna, założona przez
kobietę o tym imieniu. W Armekcie nagość była traktowana jako
wyraz szczerości i przyjaznych zamiarów. Grombelard ze stolicą w
Grombie był krainą gór, ciągłych deszczy i rozbójników.
Przypominał nieco Szkocję. Zły Kraj, siedziba czarownika Moldorna
był miejscem pochodzenia magicznych przedmiotów, takich jak
wymienione powyżej Pióro. Morze Zamknięte można porównać do
Morza Śródziemnego, zaś Bezmiar do Atlantyku. Za północną
granicą Cesarstwa znajdował się Aler, kraina zamieszkana przez
rasę starszą niż ludzkość. Poddani cesarza podejmowali próby
jej kolonizacji.

Moc
stanowiła bezosobową siłę, przenikającą Wszechświat. Posiadała
odpowiedniki w wielu dawnych wierzeniach naszego świata np. mana,
chi, prana, nyama, manitou, orenda itd. Następujące co jakiś czas
Pęknięcia Mocy stanowiły źródło zła na świecie. Sprowadzały
na ludzi napady agresji. Stąd właśnie Glorm, grombelardzki
rozbójnik, osiadły w Rollaynie jako magnat Golst zamordował swoją
najwierniejszą niewolnicę Liwarę. Później omamiony czarami
Moldorna uśmiercił swoją kochankę, Irinę, którą podejrzewał o
zdradę. Pęknięcia Mocy można porównać do szaleństwa zesłanego
przez Herę na Heraklesa, mordującego swoją żonę i dzieci.

Z
Mocy wyłoniły się bóstwa osobowe. Na czele panteonu stał bóg
Kraf, zwany Największym, bardziej podobny do gnostyckiego Demiurga
niż do kochającego, chrześcijańskiego Boga. Dał rozum ludziom,
sępom i kotom. Slava – Czarownica uznała dar rozumu za krzywdę
wyrządzoną rasom i źródło zła na świecie. (Warto porównać
ten fragment z wierszem Wisławy Szymborskiej ,,Pochwała
złego o sobie mniemania’’).
Za karę uwięziła Krafa w górskiej jaskini pod postacią pięknej
kobiety.
Zdarzenie
to przyczyniło się do powstania legendy opowiadanej w
Grombelardzie. Tęczowa Królowa Światła przyleciała przed wiekami
z dalekich krain na grzbiecie swojego brata, kondora. Zły czarownik
Moldorn zabił kondora i uwięził boginię w jaskini.
Sam
Kres był ateistą, uznającym zło na świecie za dowód na
nieistnienie Boga (Feliks W. Kres ,,Galeria dla dorosłych’’
).
Zdaniem
Kresa prawdziwy pisarz fantasta powinien umieć wymyślać własne
istoty fantastyczne, zamiast bez końca wałkować tolkienowskie elfy
i krasnoludy (pełna zgoda!). Trzeba przyznać, że wykreowane przez
Kresa rasy rozumne nie będące ludźmi, są bardzo oryginalne ;).
Koty
(ulubione zwierzęta Autora) potrafiły mówić. Były waleczne,
honorowe i nigdy nie kłamały. Największe z nich, gadba osiągały
rozmiary lwów i były równie groźne. Niekiedy zakładały zbroję.
Do rasy tej należał bury Rbit L. S. I., wierny przyjaciel
rozbójnika Glorma z Grombelardu. Koty były wrogami sępów. Niegdyś
walczyły w powstaniu przeciw ludziom. Witały się unosząc łapę w
Pozdrowieniu Nocy.
Znające
ludzką mowę sępy były okrutne, podstępne i cały czas kłamały.
Gnieździły się w górach. Pozbawiły oczu wojowniczkę Karenirę.
Pod odzyskaniu wzroku zaczęła je tępić.
Alerczycy
przypominali Yahoosów z ,,Podróży Guliwera’’
Jonathana Swifta
i Piktów z opowiadań R. E. Howarda o Conanie .
Stanowili przedludzką rasę z czasów Pomroki, nieudany eksperyment
Krafa z tworzeniem istot rozumnych. Mieli ciemną, kosmatą skórę,
kły i pazury oraz olbrzymie genitalia. Posługiwali się prymitywnym
uzbrojeniem i czcili smoka z głową żaby. Mordowali osadników z
Cesarstwa, aby odzyskać należące do nich niegdyś ziemie. Sami
byli zabijani przez cesarskie wojsko z nie mniejszym okrucieństwem.
Trzeba
przyznać, że opisany przez Kresa świat jest bardzo brutalny, choć
nie bardziej niż ten, w którym my żyjemy :(. Istniało w nim
niewolnictwo i gwałty. Ofiarą przemocy padali ludzie jak i
zwierzęta. Czarownik Brule nakłonił Ilarę do skatowania biczem
uwielbiających ją psów. Piraci nie byli romantycznymi
poszukiwaczami skarbów, ale bezwzględnymi mordercami kobiet i
dzieci (tak jak w historii).
Kres
nie moralizował i nie podnosił na duchu. Krzywdzące byłoby jednak
zarzucenie mu pochwały zła i zachęty do jego czynienia. Jego
bohaterowie przynajmniej próbowali dążyć do dobra. Brule,
zgłębiający zagadnienie zła, aby z nim walczyć, zafascynował
się nim i przeszedł na jego stronę jak tolkienowski Saruman.
Podobieństwo to zwraca uwagę tym bardziej, że Kres nie był fanem
Tolkiena .
Okrutny pirat Rapis, zwany Demonem Walki poniósł karę za
wyrządzone krzywdy. Nie będąc w stanie zmusić swojej branki,
Ridarety, aby go pokochała, ścisnął w dłoni magiczny Rubin Córki
Grzmotu i umarł jako stary, siwy karzeł. Gwardzista Barg, towarzysz
broni Kareniry oślepionej przez sępa, z miłości do niej oddał
własne oczy. Swoje poświęcenie przypłacił jednak samobójstwem.
Bardzo pozytywnym bohaterem był czarownik Dorlan. Wyrzekł się swej
mocy, widząc, że magia powoduje zło, nawet gdy towarzyszy jej
zamiar czynienia dobra. Na uwagę zasługują słowa Dorlana
wypowiedziane do Brula: ,, - Świat to mapa zła – rzekł
powoli. - Ale jednak, ale jednak są na niej plamki dobra, Brule’’.
Nawiązaniem
do twórczości Kresa była kotka Silana z powieści ,,Grillbar
Galaktyka’’ Mai Lidii
Kossakowskiej .