,,Ty,
który otworzyłeś usta i pokazałeś kły,
Ty,
który masz troje oczu na strasznej twarzy,
Ty,
który założyłeś na siebie wieniec z czaszek,
Ty,
obdarzony twarzą, na którą nie da się patrzeć [...]’’
-
tybetańska modlitwa do Mahakali
Tybetańczycy
są mieszkańcami największej wyżyny świata. Początki ich
państwowości sięgają VII wieku n. e. Początkowo władzę nad
Tybetem sprawowali królowie. Później władza przeszła w ręce
dalajlamów, których siedzibą była Lhasa. W XX wieku Tybet został
podbity przez komunistyczne Chiny i pozostaje przez nie zniewolony do
tej pory.
Pierwotna
religia Tybetańczyków, zwana bon, zawiera elementy szamanizmu i
magii. Jej twórca, Szenrab jest bohaterem wielu opowieści.
,,Jeśli
chodzi o narodziny gSzen – raba, założyciela i świętego religii
bon, istnieją dziś paralelne legendy. Jedna naśladująca dość
dokładnie podanie o narodzinach Śakjamuniego, opowiada, że podobny
do strzały promień białego światła przebił ciemię ojca,
podczas gdy promień czerwony, wniknął w głowę matki. Podług
drugiej, starszej wersji, sam gSzen – rab zastąpił z niebieskiego
pałacu pod postacią pięciu barw (tzn. jako tęcza); zaklęty w
kształt ptaka usiadł na głowie swojej przyszłej matki, a z jego
genitaliów wytrysnęły dwa promienie – jeden biały, drugi
czerwony - i poprzez czaszkę przeniknęły w ciało kobiety’’ -
Mircea Eliade ,,Okultyzm, czary, mody kulturalne’’

Dwie
żony króla Songcena Gampa; księżniczki Wen – czeng z Chin (powyżej) i
Tricun z Nepalu były krzewicielkami buddyzmu, postrzeganymi w mitach
jako wcielenia bogini Tary. Sprawie Buddy przysłużył się również
misjonarz i cudotwórca Padmasambhawa. Zgodnie ze swym imieniem
narodził się w cudowny sposób z kwiaty lotosu. Przypisuje mu się
autorstwo ,,Tybetańskiej
Księgi Umarłych’’
.
Mitologia tybetańska zawiera elementy lokalne (bon) jak też
napływowe, wywodzące się z Indii (buddyzm, tantryzm), Nepalu,
Bhutanu, Mongolii i Chin (astrologia, medycyna i symbol jing jang na
tybetańskiej fladze).
Bóg
Sangpo Bumtri (Jangdak Gjalpo), stwórca świata wykluł się z
białego jaja, złożonego przez orlicę. Wcześniej orzeł i orlica
wylęgły się z wielkiego jaja ukształtowanego z chłodu i wilgoci.
Tybetańczycy byli potomkami małpy i demonicznej olbrzymki. W innym
micie wykluła się z czarnego jaja. Boscy królowie Tybetu
zstępowali z nieba po sznurze łączącym je z ziemią.

Z
Indii pochodzi kult buddów (oświeconych) i bodhisattwów (mistrzów
życia duchowego, odkładających osiągnięcie przez siebie nirwany,
aby móc troszczyć się o pogrążonych w niewiedzy i cierpieniu).
Czci od Tybetańczyków doznaje historyczny Budda Śakjamuni (właśc.
Siddhartha Gautama), Majtreja – budda przyszłości,
Awalokiteśwara, Mandżuśri (bodhisattwa walczący z ignorancją),
Kszitigarbha (bodhisattwa opiekujący się bogami, ludźmi, zwłaszcza
podróżnymi, demonami i zwierzętami) oraz Dhjanibuddowie; pięciu
buddów medytujących (Wajroćana, Ratnasambhawa, Anogasiddhi,
Akszobhja i Amithaba), z których każdy zasiada na tronie z lotosu
we własnym niebie. Z mitologii indyjskiej została zapożyczona
również kosmiczna góra Meru, otoczona przez cztery kontynenty,
orzeł Garuda, nagowie, demon iluzji Mara i gandharwowie.

Awalokiteśwara
był współczującym bodhisattwą, przedstawianym z 11 głowami i
1000 ramion z okiem na każdej dłoni. Początkowo miał tylko jedną
głowę, która pękła mu z rozpaczy, gdy ujrzał nędzę
śmiertelników. Kiedy budda Amithaba skleił mu głowę, ich liczba
wzrosła do jedenastu. Awalokiteśwara pomagał w przerwaniu samsary,
kołowrotu wcieleń (dla prawdziwych hinduistów i buddystów
reinkarnacja nie jest niczym fajnym!). Posiadał dzban z eliksirem
nieśmiertelności. Zdołał nawrócić okrutne demony z Cejlonu.
Bogini
Tara (,,gwiazda’’)
była żoną Awalokiteśwary, zrodzoną z jego łzy, spadłej na
lotos. Tak jak jej mąż była pełna współczucia. Przybierała 21
form różniących się barwą (Biała, Zielona, Żółta, Czerwona,
Błękitna, gniewna Czarna z kłami i pazurami itd.). Jej pierwowzór
stanowiła indyjska bogini Saraswati, żona Brahmy.
Mahakala
(tybet. Gongpo
P’jag),
przez Wojciecha Cejrowskiego utożsamiany z Lucyferem, wywodził się
z kultu indyjskiego boga Śiwy. Miał trzy oczy i nosił okrycie ze
skóry słonia. Był przerażającym obrońcą buddyzmu
tybetańskiego.
Wadżrabhairawa
był groźną postacią buddy Mandżuśriego. Posiadał wiele głów i
ramion. Jego środkowy, byczy łeb służył do atakowania
zakłócających kosmiczny porządek (dharmę).

,,Jeszcze
bardziej przerażająca była Paldem Lamo, jedyne spośród boskich
strażników buddyzmu bóstwo żeńskie, ale także matka, która
według legend zabiła i pożarła własnego syna. Przedstawiano ją
zwykle galopującą po jeziorze wnętrzności i krwi, z ludzkim
trupem w zębach, czarą zrobioną z czaszki dziecko zrodzonego z
kazirodztwa w jednej ręce i uniesionym berłem, które w każdej
chwili gotowa jest spuścić na głowy niewiernych, w drugiej. Siodło
muła, na którym jechała, było wykonane ze skóry jej syna, który
stał się wrogiem wiary, a w jej włosach wiły się węże. Jak
wiele bóstw miała koronę z pięciu czaszek i naszyjnik z odciętych
głów. Celem jej istnienia była obrona buddyzmu przed
nieprzyjaciółmi, a w szczególności dalajlamów, ale musiała
także budzić trwogę z sercach wielu prawdziwych wyznawców.
Tybetańczycy uważali, że jedną z jej inkarnacji jest królowa
Wiktoria’’ - James Palmer ,,Krwawy biały baron’’

Hajagriwa
(,,końska
szyja’’)
był strażnikiem wiedzy i buddyjskiego prawa. Przedstawiano go z
granatową lub czerwoną skórą i w koronie z czaszek, czasem także z końską
głową i wielkim brzuchem. Stał na czele armii demonicznych
jidamów.
Dakinie
były bóstwami niższej rangi. Tworzyły orszak indyjskiej bogini
Kali. Przybierały postać pięknych, nagich kobiet, przerażających
wiedźm lub nawet potworów z głowami lwów, ptaków, koni lub psów.
Unosiły się w przestworzach, gdzie leżała ich mityczna kraina,
Urgjen, miejsce narodzin Padmasambhawy. Zjadały żywcem ludzi i
zwierzęta, ale też uczyły magii i zasad tantry.
Smoki
lu, utożsamiane z indyjskimi nagami były związane z wodą i
religią bon. Sprzeciwiały się wprowadzeniu buddyzmu.
Na
fladze Tybetu widnieją dwa psy fu (foo). Strzegą buddyjskich
świątyń, zaś ich nazwa pochodzi od Fu, chińskiego imienia Buddy.
Pary tych zwierząt składają się z psa i suki. Kryptozoolodzy
utożsamiają je z plejstoceńskimi lwami jaskiniowymi.
Ro - lang (tybetański odpowiednik zombie) był trupem ożywionym
magią czarownika lub ducha gdon. Nie umiał mówić, porozumiewał
się jedynie ruchami języka. Niezdolny był również schylać się
ani zginać stawów. Miał ramiona cały czas wyprostowane. Obronę
przed nim stanowiły niskie drzwi, uniemożliwiające mu dostanie się
do domu.
Największym
wojownikiem Tybetu był Geser, znany i ceniony również w Mongolii,
Buriacji i Kałmucji (rosyjskich republikach autonomicznych),
Baltistanie (Pakistan), Ladakhu (Indie) i Nepalu.
,,
[…] Przypuszcza się, że jego legenda związana jest z postacią
władcy rzymskiego imperium – Cezara, a samo słowo geser jest
zmienionym słowem ‘cezar’. […] Jako dziecko od kolebki walczył
z demonami, nawrócił rozbójników na buddyzm, wyrwał pióro ze
skrzydła […] Garudy. Z 7 głów zabitego przezeń smoka powstał
gwiazdozbiór Wielkiej Niedźwiedzicy. Wygnany przez stryja zemścił
się na nim okrutnie. Przy pomocy otrzymanego z niebios konia
zwyciężył w zawodach o rękę Drugmo, zdobył cudowne uzbrojenie i
został władcą świata. Walczył z ludożerczym demonem północy
Lubsaną, a napój zapomnienia sprawił, że ożenił się z wdową
po nim. Tymczasem sąsiedni władca Gurkan porwał Drugmo. G.,
władający szamańskimi umiejętnościami, magicznym sposobem zabił
Gurkana, zdobył też chińską księżniczkę […] i zabił
demonicznych władców sąsiednich państw. Potrafił wskrzeszać
dawnych bohaterów, by mu pomagali, swych wrogów zabijał, porywając
ich dusze. […] Pod koniec życia G. oczyścił się z przelanej
krwi […], po czym odszedł do nieba. Ponieważ nie udało mu się
pokonać całego zła, pewnego dnia może powrócić’’ - Zbigniew
Pasek (red.) ,,Bogowie, demony, herosi. Leksykon’’.
Bohater
ten odgrywa rolę przywódcy sił Światła w cyklu urban fantasy
,,Patrole’’
Siergieja Łukjanienki.
,,Buddyjski
święty Milarepa (1052 – 1135) utrzymywał, że dzięki znajomości
jogi nie tylko potrafi fruwać, ale także pokonywać w ten sposób
wielkie przestrzenie. Jego biografowie podają, iż pewnego dnia
latał nad polami swego krewnego. Syn tego kuzyna podczas orki
dostrzegł szybującego po niebie mnicha i zawołał ojca, by
popatrzył na cud. Na krewniaku Milarepy zjawisko nie zrobiło
żadnego wrażenia; nakazał chłopcu, by nie zwracał uwagi na
latające ‘nic dobrego’ i zajął się orka. Potem Milarepa
wyrzekł się takich ‘błahostek’ i skoncentrował na problemach
duchowych wyższego rzędu’’ - Stuart Gordon ,,Księga cudów’’.
Milarepa
jest tytułowym bohaterem powieści francuskiego pisarza Erica
Emmanuela Schmitta z 1997 r. oraz filmu bhutańskiego lamy Netana
Chaklinga z 2006 r.

Tybet
jako kraj tajemniczy, trudno dostępny i opierający się
kolonizacji, mocno pobudzał wyobraźnię ludzi Zachodu. Stworzona
przez nich mitologia, którą można nazwać pseudotybetańską,
wywarła wpływ na New Age. W Tybecie lokalizowano mityczne miejsca;
Szambalę
i Agarthę. Jak podaje Umberto Eco w ,,Historii
krain i miejsc legendarnych’’
zatopiony ląd Rutas na Oceanie Indyjskim, rzekomo wywodzący się z
mitów indyjskich i tybetańskich, w rzeczywistości został
wymyślony przez francuskiego okultystę, Louisa Jacolliota (1837 –
1890). Klasztorne biblioteki miały rzekomo skrywać min. ,,Księgę
Dzyan’’
(wykorzystaną przez Helenę Bławatską przy pisaniu ,,Doktryny
tajemnej’’),
chaldejski papirus opowiadający o zatonięciu Atlantydy,
przepowiedzianym przez Mu, kapłana Ra a nawet wymyślony przez
Nikołaja Notowicza apokryf z klasztoru Himis o pobycie Jezusa w
Tybecie. Tuesday Lobsang Rampa (właśc. Cyril Henry Hoskin, 1910 –
1981), brytyjski hochsztapler, podszywający się pod tybetańskiego
mnicha przekazał szereg zmyślonych informacji o kulturze Tybetu.
Zawarł je w książkach: ,,Trzecie
oko. Autobiografia
tybetańskiego
lamy’’,
,,Ty
– na zawsze’’, ,,Rozdziały życia. Krok w duchowość’’,
,,Podsycanie płomienia. Odpowiedzi na pytania czytelników’’,
,,Historia Rampy’’, ,,Jaskinia starożytnych’’, ,,Życie z
lamą’’, ,,Eremita’’, ,,Doktor z Lhasy’’, ,,Mądrość
starożytnych’’, ,,My Visit to Venus’’
itp. W rzeczywistości nigdy nie był w Tybecie (o Wenus nie
wspominając ;) i nie znał języka tybetańskiego.

W
Tybecie rozgrywa się akcja dawnych powieści lost race fantasy:
,,Zaginionego
horyzontu’’
Jamesa Hiltona i ,,Stalowego
monstrum’’
Abrahama Merritta
a także opowiadania ,,Shamballach’’
Artura Szrejtera. H. P. Lovecraft w opowiadaniu grozy ,,Ostatnia
próba’’
przedstawił bonpów (wyznawców bon) jako złych czarowników,
czczących Wielkich Przedwiecznych wespół z Suramą,
czarnoksiężnikiem z Atlantydy. W zbiorze opowiadań angel fantasy
,,Żarna
Niebios’’
Mai Lidii Kossakowskiej występowała dakini, będąca żoną
Mefistofelesa .
Dodam nieskromnie, że dakinie pojawiają się również w moim
opowiadaniu fantasy ,,Lech
III Peregrynator’’
dostępnym na tym blogu.