Śniło mi się, że:
- w drodze do pojemnika z makulaturą rozmawiałem z Jackiem Komudą o Henryku Sienkiewiczu,
- zmartwiłem się z powodu likwidacji biblioteki na Placu Lotników w Szczecinie, rozmawiałem o tym z profesorem Grzegorzem Krasuckim, historykiem z Uniwersytetu Szczecińskiego, który dorabiał sobie jako bibliotekarz,
- wpisałem do bibliografii dla fantastów cienką, czeską lub chorwacką książeczkę, której tematyki nie potrafiłem określić,
- Bronisław Malinowski przekazał mit o zatopionym kontynencie na Oceanie Indyjskim, będącym praojczyzną Papuasów,
- odnalazłem w swoich rysunkach wyobrażenie księżniczek z Atlantydy, ubranych w bikini i przebywających na plaży, miały cerę zieloną, żółtą, czerwoną, pomarańczową, fioletową i niebieską, towarzyszyli im wojownicy: Conan Żółty i Conan Zielony oraz słoń z płaską głową i kilkucentymetrową trąbą,
- ktoś powiedział mi, że kandydat na prezydenta Polski powinien być dobrze znany z wcześniejszych dokonań tak jak Rosjanin Tripałkin,
- PiS otworzył partyjny sklep, w którym sprzedawał koszule swoich młodo zmarłych posłów np. Tomasza Siemoniaka,
- w 2015 r. w Polsce omal nie wybuchła wojna domowa rozpętana przez feministki, lecz rządowi udało się podpisać porozumienie pokojowe w białym budynku w Szczecinie,
- Geralt próbował zrozumieć falliczną nazwę mijanej wioski,
- Rudo Moric napisał opowiadania przyrodnicze ,,Czarna pantera'' i ,,Czarny błysk''.









